Dodaj do ulubionych

proszę o poradę

02.09.11, 21:05
Miałam umowę na czas określony, umowa miała zostać przedłużona ale w ostatniej chwili pracodawca zrezygnował.
mam dwa kredyty do spłacania do których miałam jakieś ubezpieczenie od ryzyka utraty pracy.
Czy jeżeli umowa wygasła a nie było to wypowiedzenie to coś mi się będzie z tych ubezpieczeń należało?

druga sprawa: czy jeżeli teraz pójdę np na zwolnienie lekarskie (umowa wygasła 31.08) to należy mi się z Zusu jakiś zasiłek chorobowy?
czy może lepiej się zarejestrować od razu jako bezrobotna i brać zasiłek dla bezrobotnych?

trochę panikuję, brak perspektyw, miało być inaczej sad
zasiłek rodzinny dostajemy ale to grosze.
Obserwuj wątek
    • zabeczka84 Re: proszę o poradę 02.09.11, 22:30
      nurich napisała:

      > Miałam umowę na czas określony, umowa miała zostać przedłużona ale w ostatniej
      > chwili pracodawca zrezygnował.
      > mam dwa kredyty do spłacania do których miałam jakieś ubezpieczenie od ryzyka u
      > traty pracy.
      > Czy jeżeli umowa wygasła a nie było to wypowiedzenie to coś mi się będzie z tyc
      > h ubezpieczeń należało?

      Musiałabyś sprawdzić w umowie kredytowej, ale z autopsji wiem że skorzystanie z tego rodzaju ochrony jest wręćz niemozliwe crying przede wszystkim banki jako "utratę pracy" mają na myśli nagła utratę pracy czyli pracodawca zwalnia ciebie za wypowiedzeniem, druga rzecz, by skorzystać z tego ubezpieczenia musisz być zarejestrowana jako bezrobotna i UWAGA z prawem do zasiłku. Mieliśmy z męzem kredyt gotówkowy z ubezpieczeniem brany gdy maż miał działalnosc, działalnosć zamknął poszedł do pracy na etat w której przepracował dość długi okres czasu i został zwolniony. Dla banku sam przyczynił się do utraty dochodu zamykając działalnosć... paranoja... bo lepiej generować koszty niż zarabiac na etacie ;/ Oby u Ciebie było inaczej, sprawdz dokładnie umowę!

      > druga sprawa: czy jeżeli teraz pójdę np na zwolnienie lekarskie (umowa wygasła
      > 31.08) to należy mi się z Zusu jakiś zasiłek chorobowy?
      > czy może lepiej się zarejestrować od razu jako bezrobotna i brać zasiłek dla be
      > zrobotnych?

      Na zwolnienie lekarskie możesz iśc do 14 dni po ustaniu zatrudnienia pod warunkiem że pracowałaś dłuzej niz 90 dni, jednak zasiłek z zusu (wynoszacy 80% wynagrodzenia) dostaniesz tylko w przypadku gdy twoja choroba będzie trwała nieprzerwanie dłużej niż 30 dni... Mimo to uważam że (o ile na prawdę nie cierpisz na żadna chorobę nie pozwalającą Ci pracować) trochę to nieuczciwe...

      Kolejna rzecz, zasiłek dla bezrobotnych przysługuje wtedy gdy w ciagu ostatnich 18 miesięcy masz przepracowane pełne 12 miesięcy.
      • nurich Re: proszę o poradę 03.09.11, 10:19
        mam przepracowane 8 lat bez nawet jednodniowej przerwy w umowach.
        właśnie z banku mam jakieś dziwne te umowy, w których nie ma żadnych danych, żadnego regulaminu a na stronie firmy ubezpieczającej też nic nie ma, dlatego pytam czy ktoś ma jakieś doświadczenia.
        zaraz będę miała depresję z braku pracy i kasy więc ewentualnie zwolnienie od psychiatry nie będzie nieuczciwe smile
        • margotka28 Re: proszę o poradę 03.09.11, 13:35
          zaraz bede miala depresje? Ja rozumiem, ze jest ci ciezko, ale domniemanie, ze nagle sie rozchorujesz jest troche na wyrost. Dlaczego chcesz wyludzic kase od ZUS?
          Co do meritum - kolezanka wyzej ci wszystko wyjasnila.
          • bj32 Re: proszę o poradę 03.09.11, 14:00
            Litości, Margotka! Przeoczyłaś emotkę na końcu zdania? Jakie "wyłudzić"? ja też będę miała niedługo depresję, jak będę częściej spotykać ludzi bez poczucia humoru...indifferent
            • nioma Re: proszę o poradę 03.09.11, 15:33
              nie chce placic podatkow na lewe L4
            • margotka28 Re: proszę o poradę 03.09.11, 16:02
              zadne litosci. Kobieta juz w pierwszym poscie zastanawia sie, czy ma mozliwosc pojscia na l4. No to jest zdrowa czy chora? A moze przewiduje ze bedzie chora? I nie, nie mam poczucia humoru jak czytam o takich praktykach. Bo przez osoby ktore pozostajac bez pracy wpadaja na genialny pomysl pojscia na l4 (no bo z czegos trzeba zyc), a takich osob jest mnostwo to mi po prostu rece opadaja. Bo miedzy innymi z twoich, moich i innych uczcicwie pracujacych ludzi takie osoby sobie "choruja".
              I tak - w takich przypadkach jakos poczucie humoru totalnie mi zanika.
    • margotka28 Re: proszę o poradę 03.09.11, 16:04
      "druga sprawa: czy jeżeli teraz pójdę np na zwolnienie lekarskie (umowa wygasła 31.08) to należy mi się z Zusu jakiś zasiłek chorobowy?
      czy może lepiej się zarejestrować od razu jako bezrobotna i brać zasiłek dla bezrobotnych?"

      no jest lepsze?

      Blanka - sama sobie odpowiedz uncertain
      • magdag28 Re: proszę o poradę 03.09.11, 16:39
        Margotka mi też wydaje sie ze troche na wyrost okresliłaś "wyłudzić pieniadze" kobieta przepracowala 8 lat stało sie jak sie stało stracila prace i wiem co czuje uwiez ze wiem bo szukam pracy już kilka lat i szukam co kolwiek i jest bardzo trudno i powiem ci ze jestem mądrzejsza o te kilka lat miałam możliwość chorowania po zwolnieniu mnie ale chciałam być jak to określiłaś uczciwa i zapisałam sie do UP i co?... źle na tym wyszlam... brakło mi miesięcy pracy (miałam staz 6 miesięcy i 3 miesiące pracy) więc nie dostałam zasiłku dla bezrobotnych teraz wiem że mogłam chorowac jak miałam mozliwość i miała bym pieniądze prze jeszcze jakiś czas a tak jestem o ten okres więcej na bezrobotnym bez prawa do zasiłku i bez pracy a jak sie chodze podpisywac i pytać o prace to sie sdowiaduje ze nie ma wogóle ofert a co mi daje rejestracja najlepiej zeby mnie mąż w pracy ubezpieczył i dziecko a ja żebym siee wyrejestrowała bo po co mam od tylu lat sie podpisywać jak mi to nic nie daje tylko tyle sie dowiedziałm z UP ale ja sie nie wyrejestruje i nadal maszeruje i im głowe zawracam przynajmniej raz w tygodniu.
        https://www.suwaczek.pl/cache/eef1916176.png
        • isabelka20 Re: proszę o poradę 03.09.11, 19:44
          Margotka ma rację, pierwszy post pokazuje już jak autorka kombinuje co by mieć jakieś pieniądze jeszcze przez jakiś czas. Dziś lewe l4 to norma. U mnie w ośrodku jak komuś się wali na rejonie, podań za dużo i terminowość pada to zaraz hop i na zwolkę, a inni zasuwają wygrzebując syfy.
          Co do PUP to Magdo możesz chodzić kolejne kilka lat i uwierz mi, że raczej pracy Ci tam nie znajdą. Swoją drogą kilka lat szukać pracy? To jakiej pracy szukasz?
          • bj32 Re: proszę o poradę 03.09.11, 20:18
            Może takiej na autentyczną umowę? Albo w ogóle na umowę? I niekoniecznie 12 godzin dziennie za 720,-?
            Mnie ani trochę nie dziwi, że dziewczyna chce zakombinować ze zwolnieniem. Bo jak słyszę, ze koleś po 45latach pracy poszedł na emeryturę, dostał grosze,a po 7 miesiącach umarł, to sorry, ale kiedy te wpłacone na ZUS pieniądze odebrać? Zdaje się, ze o rentę się koleżanka nie planuje starać. Chce pójść na zwolnienie, a w międzyczasie - zakładam - poszukać pracy. Porównujecie ją do tych "biedulek", które latami siedzą na garnuszku MOPS, albo urzędniczkami, które z nicnierobienie biorą ciężką kasę? Fajnie.
            • isabelka20 Re: proszę o poradę 03.09.11, 20:53
              Ja do nikogo autorki wątku nie porównuję. Po prostu kombinowanie to kombinowanie i oby dziewczyna znalazła zatrudnienie bo niestety, ale często właśnie te pseudo bidulki z mopsu zaczynają od zwolnień i kombinowania.
              Co do pracy, ja rozumiem, że szuka się jak najlepszej, ale kilka lat? no sorry
              • magdag28 Re: proszę o poradę 03.09.11, 21:07
                isabellka no to spróbuj u nas znaleźć prace prosze wolna reka jak mi znajdzie ide od jutra... szukam każdej pracy uwierz jestem po studiach miałam staż w gminie a potem pracowałam w sklepie odziezowym ale padł i teraz nie mam pracy dorabiam bawieniem dzieci ale ztego sie wyzyc nie da w mopsie nie siedze mam tykko z mopsu dodatek mieszkaniowy... jak teraz ktos nie kombinuje to nie ma widze jak sie nie ma znajomosci nie ma też pracy. Podkarpacie (bieszczady) najwieksze u nas chyba bezrobocie
                • renata.36 Re: proszę o poradę 03.09.11, 21:20
                  Ja tez jestem z podkarpacia i faktycznie. roboty jak na lekarstwo.Ludzie po studiach LATAMI szukaja albo zwiewaja do wiekszego miasta. co nie znaczy.ze dostają od razu wypasiona prace.Jeśli w okolicy jest Tesco. to idą na noce towar rozkładać za grosze.Jeśli jest...

                  Dlatego córkom tłukę do znudzenia-uczyć się i nie wracać tu nigdy!No...mamusie odwiedzic jedynie!
                  • nurich Re: proszę o poradę 03.09.11, 22:14
                    hmm, lepiej jest kombinować czy sobie komornika na łeb ściągnąć za niespłacone raty a potem prosić obcych o jedzenie dla dzieci?
                    pracę zapewne znajdę, taką mam nadzieję, ale skoro stało się jak się stało to muszę przez ten okres kombinować i nawet "oszukiwać" jeżeli ma to zapewnić moim dzieciom i mi godne przeżycie.
                    mi bardziej żal moich składek zus i podatków, które idą na zasiłki i leczenie pijaków i innych darmozjadów, gdzie całe rodziny chlają od rana do nocy z zasiłków.
                    ja uczciwie pracowałam, nie sądzę aby grosz z moich składek zwrócił mi się kiedykolwiek w postaci godnej emerytury czy renty bo cały ten system jest chory.,
                    teraz moim priorytetem jest przeżycie kilku miesięcy do czasu znalezienia pracy lub pomysłu na zarobek, kredytów nikt za mnie nie spłaci, a to największe obciążenie, dlatego pytam o ten zasiłek chorobowy.
                    może bardziej uczciwe skoro już wnikamy w szczegóły byłoby zwolnienie na chore dziecko (naprawdę jest chore - info dla wnikliwych) ale zasiłek opiekuńczy nie przysługuje po ustaniu zatrudnienia niestety.

                    znam osoby które aktywnie szukają pracy po kilka lat - u naszym rejonie też raczej nikogo to nie dziwi.

                    dziękuję za pomocne info. a umowy ubezpieczeń muszę z banku wyciągnąć.
                    • nioma Re: proszę o poradę 03.09.11, 22:43
                      do cholery jasnej, czy Tobie sie wydaje, ze pieniadze na Twoje L4 ida z kosmosu?
                      Idz od razu i zacznij krasc w sklepach, okradaj sasiadow.
                      Lewe zwolnienie to takie samo zlodziejstwo. Jak mozna miec w ogole czelnosc zeby do czegos takiego sie przyznawac?
                      Albo sie jest uczciwym albo nie.
                      Nie mozna byc uczciwym wtedy kiedy sie chce, kiedy jest wygodnie i sprzyjaja warunki.
                      A jak juz masz zamiar krasc to przynajmniej nie ubieraj tego w sloczne slowka, ze dzieci glodne i biedne, bo to nie jest usprawiedliwienie dla zlodziejstwa.
                      Dlaczego w naszym kraju wciaz uwaza sie takie praktyki za tzw zdolnosc adaptacyjna? Dlaczego Polak ma zakodowane w DNA kombinatorstwo?
                      • bj32 Re: proszę o poradę 04.09.11, 22:45
                        Zapewne dlatego, że mamy poronionych ustawodawców i równie poronione przepisy. Co ciekawe- urzędnicy państwowi sami podpowiadają, jak niektóre przepisy ominąć lub nagiąć, bo nie mają na przykład mocy sprawczej, żeby nie przyznać świadczeń obibokom czy takim, co to na czarno zarobią cztery klocki, ale kwitu na dochód nie mają, więc świadczenie im się "należy".
                        Powiedz mi, Nioma: nigdy, ale to nigdy w życiu nie zdarzyło Ci się postąpić niemoralnie? Zawsze, przez wszystkie lata od momentu urodzenia, byłaś nieskazitelnie uczciwa? A gdyby nagle wylali Cię z roboty, bo redukcja etatów, bo trzeba zatrudnić na Twoje miejsce córkę księgowej, bo zupa była za słona, a miałabyś możliwość pójść na miesiąc na średnio legalne zwolnienie i wiedziała, że w międzyczasie znajdziesz pracę - nie skorzystałabyś z tego? Nawet nie musisz mówić mi. Powiedz sobie.
                        Chcesz wiedzieć, gdzie idzie najwięcej Twoich podatków? Nie do tych strasznych złodziei, co to idą na lewe L4. Idą na instytucje, które nie mają uzasadnienia i nic z ich istnienia nie wynika: KRPA, Urzędy Pracy, 80% idiotów zasiadających na zielonych fotelach, dłubiących w nosie, gwałcących sekretarki, kupujących podpisy na listach, zaostrzających ustawę o przemocy, posyłających sześciolatki do szkół, likwidujących państwowe przedszkola i żłobki, tworzących gimnazja, po to, żeby po kilku latach je zlikwidować. Idą też na budowanie kilkuset nowych kościołów rocznie, utrzymanie księży, zakonnic, katechetów, leczenie ich i tak dalej. Więc porównaj sobie kwoty, jakie otrzymują wyżej wymienieni obywatele z tym,co za zwolnienie może dostać Nurich.
                        Poza tym wiesz... Są ludzie, którzy oszukują znacznie bardziej. A Ty się ciskasz, jakby dziewczyna planowała zamordować staruszkę dla uzyskania spadku i sztucznej szczęki...
                        • wrzesniowamama07 Re: proszę o poradę 04.09.11, 22:58
                          bj - od kiedy kościoły są budowane za państwową kasę?

                          Co to jest KRPA? Z ciekawości pytam, czystej?

                          • missmiriam1 Re: proszę o poradę 04.09.11, 23:09
                            Jeśli liczyć od daty utworzenia Funduszu Kościelnego to jakoś tak od 1950 roku, a co?
                            • wrzesniowamama07 Re: proszę o poradę 05.09.11, 00:04
                              Nic, nic, zwłaszcza w latach 50 i 60 tych kościółków to normalnie na kopy powstawało z Funduszu... No.

                              Tak pytałam, bo akurat magisterkę z Funduszu Kościelnego popełniłam jakiś czas temu, i ciekawa byłam, czy komuś przyjdzie do głowy napisać, że finansuje budowy kościołów. Nie zawiodłam się wink

                              rozczaruję miłe panie - nie finansuje. Fundusz przyznaje kasę tylko na częściowe sfinansowanie remontów kościołów widniejących w rejestrze zabytków. Te, co powstają w tym rejestrze nie widnieją raczej.
                          • bj32 Re: proszę o poradę 04.09.11, 23:38
                            A Ty myślałaś, że z tacy?
                            Zabytek Opatrzności Bożej też?
                            KRPA to Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.Wiesz:masz męża - pijaka, to go zgłaszasz, a oni go proszą, żeby z nimi porozmawiał o leczeniu. Tyle im wolno. Rozwiązywać mogą co najwyżej zapętlone sznurówki. Więcej jest u nas takich instytucji, w których urzędnicy biorą znakomite pensje za to, że wysyłają do ludzi zaproszenia. Mają pieczątki z budżetu, papier do zaproszeń z budżetu, biura z budżetu... Siedzą, wypisują kwitki, z których można sobie zrobić samolociki, bo tak szalenie są istotne i tyle.
                            • wrzesniowamama07 Re: proszę o poradę 05.09.11, 00:15
                              Janusz P. jako szef komisji jakiejś tam do rozwiązania problemów jakichś tam też niejedną złotówkę z budżetu wziął, a problemów nie rozwiązał, zaś ze sprawozdań jego komisji można byłoby zbudować prom kosmiczny, a nie tylko samolociki, tyle samo warte było... Tak na marginesie...

                              A co do Świątyni Opatrzności Bożej, to w tym wypadku rzeczywiście pieniądze jakieś idą, ze względu na szczególne okoliczności, mnie akurat nie wadzi że z moich podatków. Jednemu nie wadzą lewe zwolnienia, mnie nie wadzi dotacja na ŚOP. To jest dopiero liberalizm i wolność wyboru

                              A co do KRPA to autentycznie nie znałam tego tworu wink
                              • bj32 Re: proszę o poradę 05.09.11, 12:36
                                No to znasz.

                                Nie wiem, co ma Palikot do zwolnienia Nurich - pojęcia nie mam, jednakowoż ileś projektów zrealizował, reszta utknęła w sejmie i w ogóle jeden Palikot wiosny nie czyni. Ja Ci zwracam uwagę, ze posłów utrzymujemy coś ponad 400, plus chmarę innych bezużytecznych urzędników, zatem wywlekanie wypaczeń jednostki jest generalnie od czapy.

                                Chcesz mnie przekonać, że kler płaci podatki i ZUS i z tego są leczeni?
                                Muszę Cię zmartwić: to, co na papierze, to jedno. Skoro nie mają dochodu, to serio sądzisz, że wyłącznie z tacy i ludzkiej dobroci budują? Owszem, w znacznym stopniu.
                                Jeden zabytek Opatrzności Bożej też by mi nie wadził. Tak samo jak remont autentycznie zabytkowego kościoła Garnizonowego po pożarze. Ale w sumie zważywszy na ilość powstających nowych osiedli i do każdego powstającej świątyni-kwoty idą w miliony.

                                Wadzi mi zarówno to, że muszę utrzymywać kościoły i kler niezależnie od woli, jak i to, że muszę utrzymywać partie niezależnie od woli. Nie mam wpływu na to, czy moje pieniądze idą na partię Palikota,Kaczyńskiego, czy kościół świętego Bonifacego, chociaż słowo Ci daję, ze będąc oporną wierzącą - na ten ostatni skłonna jestem płacić. Bo mamy tu kapłanów, nie klechów.
                  • magdag28 Re: proszę o poradę 04.09.11, 09:56
                    renata.36 napisała:
                    Jeśli w okolicy jest Tesco. to idą na noce towar rozk
                    > ładać za grosze.Jeśli jest...

                    Renata u nas niestety nie ma takiego sklepu do rozkładania towaru sad Tesco nie ma bo mieszkam w Sanoku ale jak mam okazje to sie zajmuje dziećmi na nocke ale z tego sie nie da zyc bo ostatnio dostałam za 3 dzieci w nocy od 17.00 do 4.30 otrzymałam wynagrodzenie w kwocie 60zł i takich nocek w miesiącu mam czasem 3 czasem 1 a co 2 tydzień przez 3 dni po 4 godziny mam dziecko 1.5 roczne i bire za godzine 5zł a kolezanka ma 3zł takie sa u nas realia
                    • renata.36 Re: proszę o poradę 04.09.11, 13:02
                      U nas dokładnie tak samo.Córka chodziła pilnować dziecka z piatku na sobote. jesli rodzicom wypadała nocka.Od 22 do 7.30 bo wtedy wracali .dostawała 30 zeta.Ona sie uczy i dorabia gdzie sie da.Ale faktycznie znalezienie czegokolwiek bez znajomosci jest prawie niemozliwe.Mój kuzyn żeby dostac pracę dał KOMUŚ 2 tys.zł. i czekał na nia 7 miesięcy.Juz prawie stracił nadzieje ale sie udało.
        • margotka28 Re: proszę o poradę 04.09.11, 13:57
          Ja rozumiem, ze kobieta znalazla sie w trudnej sytuacji. I jej tego nie zazdroszcze, wrecz wspolczuje. Sama wiem, jak to jest kiedy sie ma kredyty, rodzine i nie ma sie pracy. Wiec, zeby znalezc prace wyprowadzilam sie do innego miasta. Tak, byla to odwazna decyzja. Dwoje malych dzieci, brak mieszkania, brak pracy i dlugi. Ale sie oplacilo, mowie to teraz z perspektywy czasu. Wielu lat dokladnie.
          CO do rent/emerytur w Zusie. Ta instytucja nigdy nie bedzie dobrze i sprawnie funkcjonowac, jesli wielu z nas bedzie wyludzac z niej kase. Malo jest lewych l4, malo lewych rent? Poza tym, z tego co mapimetam skladaka na ubezpieczenie chorobowe wynosi 2,4% podstawy wynagrodzenia. Wiec jesli dana osoba przepracowala 8 lat i nie chorowala (zakladam, ze dzieci przez te 8 lat tez nie chorowaly, co jest lekko niemozliwe) to zarabiajac 1000 zl miesiecznie ile bylo tych skladek? Wiec jesli ktos ma zamiar "chorowac" 6 miesiecy, a odprowadzal 24 zl miesiecznie skladki, ma otrzymac 80% wynagrodzenia (tylko przez pierwsze 35 dni, bo pozniej jest 100%) to skad Zus ma wziac na to pieniadze?
          • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 09:08
            droga Bj> jak kradniesz, to mow, ze kradniesz a nie, ze kombinujesz albo dzialasz nietypowo, bo sytuacja...
            Kradziez to kradziez.
            Pytasz czy kiedys kogos okradlam?
            Nie, nie okradlam. Nie oszukuje na podatkach, skladkach, raty kredytu splacam w terminie.
            Pytasz co by bylo gdyby?
            Oczywiscie odpowiedz brzmi: nie wiem.
            Ale bylabym skonczona hipokrytka, gdybym kradła i mowila, ze dobrze robie.
            Powtarzam: nie mozna byuc do polowy uczciwym, krasc wtedy kiedy to jest dla nas wygodne i mowic, ze to dlatego, ze sytuacja jest taka a nie inna.
            Twoim zdaniem mozna okrasc ZUS poniewaz wyplaca zle renty i zasilki?
            Hm... a pomyslalas, ze w ZUS sa pieniadze NASZE a nie niczyje? I, ze takie argumenty to nie jest usprawiedliwienie dla zlodziejstwa?
            Chcesz krasc? OK, ale miej na tyle odwagi i przyznaj sie, ze kradniesza a nie pitol glupot o trudnej sytuacji.
            • piotr_57 Re: proszę o poradę 05.09.11, 09:54
              Nioma, to nie jest rozmowa na to forum.
              To co mówisz jest pewna prawdą, ale ani całą, ani dla wszystkich.
              Najpierw trzeba by sięgnąć do historii teorii (współczesnego) państwa, zastanowić się nad suwerennością obu podmiotów (suwerena i obywatela). Prześledzić teorię "umowy społecznej" od Hobbesa poczynając, a na analizie aktualnej konstytucji kończąc.
              To nie jest tak, że obywatel w żadnej sytuacji i nigdy nie ma prawa łamać zasad zawartych w kodeksach. Nawet w kodeksach istnieją prawa upoważniające do tzw nieposłuszeństwa obywatelskiego. A przecież moralność jest dużo bardziej "rozciągliwa" od przepisów zawartych w kodeksach.
              To nie jest tak, że każde przywłaszczenie jest kradzieżą, a tym bardziej nie każde jest moralnie naganne, nawet jeżeli kradzieżą jest smile
              Nie napinaj się tak; nie mówi się o sznurze w domu wisielca.
              • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 10:01
                Ja sie nie napinam.
                Wkurza mnie zwyczajnie udawanie, ze kradziez nie jest kradzieza.
                Nie mowie o winie i karze, mowie o faktach. W Polsce istnieje przedziwne przyzwolenie dla wszelkeigo kombinatorstwa. Powszechnie sie uwaza, ze okradanie wlasciciela firmy to nie kradziez, okradanie panstwa to zdolnosc adaptacyjna itp itd. Dlatego tyle pieniedzy co miesiac jest marnotrawionych: na lewe L4, zasilki, renty...
                Dlatego nikogo nie dziwi, ze pan X zatrudniony na budowie wynosi materialy. Przeciez to oznaka jego wielkiej zaradnosci i sprytu. BRAWO Misiu.
                Takie jest wlasnie myslenie w naszym kraju: oszustwo utozsamiane jest z zaradnoscia zyciowa. Nie gani sie go ani nie pietnuje.
                • piotr_57 Re: proszę o poradę 05.09.11, 10:49
                  nioma napisała:

                  > Ja sie nie napinam.

                  Z mojej perspektywy tak to wygląda.
                  Jesteś w 100% przekonana o własnej racji i na dokładke uważasz, że masz prawo innych pouczać. To nazywam "napinaniem się". Według mnie nie masz racji, a tym bardziej nie powinnaś pouczać innych nie znając ich sytuacji.


                  > Wkurza mnie zwyczajnie udawanie, ze kradziez nie jest kradzieza.

                  Kradzież jest pojęciem dotyczącym stosunków w danej społeczności.
                  Wystarczy ją opuścić (choćby tylko mentalnie), by stała się czymś zupełnie innym!!!
                  Na prawdę tego nie rozumiesz ?

                  > Nie mowie o winie i karze, mowie o faktach. W Polsce istnieje przedziwne przyzw
                  > olenie dla wszelkeigo kombinatorstwa. Powszechnie sie uwaza, ze okradanie wlasc
                  > iciela firmy to nie kradziez, okradanie panstwa to zdolnosc adaptacyjna itp itd
                  > . Dlatego tyle pieniedzy co miesiac jest marnotrawionych: na lewe L4, zasilki,
                  > renty...
                  > Dlatego nikogo nie dziwi, ze pan X zatrudniony na budowie wynosi materialy. Prz
                  > eciez to oznaka jego wielkiej zaradnosci i sprytu. BRAWO Misiu.
                  > Takie jest wlasnie myslenie w naszym kraju: oszustwo utozsamiane jest z zaradno
                  > scia zyciowa.

                  To są przykłady wielu zachowań, których nie można utożsamiać, chcąc znaleźć prawidłowe odpowiedzi na zadane pytania. trzeba by każde rozpatrywać z osobna.

                  Nie gani sie go ani nie pietnuje.

                  To z kolei tylko stereotyp z bajki o złym polaczku.
                  To również zależy od grupy społecznej, od pozycji jednostki itp.
                • bj32 Re: proszę o poradę 05.09.11, 12:49
                  "Powszechnie sie uwaza, ze okradanie wlasciciela firmy to nie kradziez, okradanie panstwa to zdolnosc adaptacyjna"
                  Powszechnie właściciele firmy uważają, że płacąc głodowe pensje za ciężka pracę -nie okradają pracowników. Uważają, że zatrudniając pracownika na czarno czy na fikcyjną umowę - nie okradają państwa. Państwo zaś, zabierając na ZUS, podatek, chorobowe itd. blisko 38% wypracowanych pieniędzy - nie okrada pracownika i obywatela.

                  Ble, ble, ble. Możemy tak sobie dyskutować do uśmiechniętej śmierci. Problem jest bardziej złożony i nie da się go skwitować jednym prostym "Nurich kradnie, bj kradnie, Nioma zaś nie kradnie".
                  • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 13:10
                    zebys wiedziala, nie kradnę.
                    Szkoda, ze Ty tak.
                    • piotr_57 Re: proszę o poradę 05.09.11, 13:16
                      nioma napisała:

                      > zebys wiedziala, nie kradnę.

                      Ale to nic o Tobie nie mówi, przynajmniej mnie.

                      > Szkoda, ze Ty tak.

                      Nie osadzaj innych. Nic o niej nie wiesz smile A ja znam ją osobiście i mimo pewnych (między nami ) różnic lubię ją i szanuję.
                      Kradzież, wbrew pozorom, wcale nie jest tak łatwo zdefiniować. Ja nawet (za pewien rodzaj kradzieży-jak Ty to określasz), przesiedziałem rok w więzieniu. Dzisiaj nie ma już tego przepisu w kk, został w 90 roku usunięty. To jestem złodziejem czy nie ?
                      • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 13:51
                        moja wypowiedz byla do Bj a nie do Ciebie.
                        Nie osadzam nikogo, nigdzie nie napisalam, ze autorka watku jest zlodziejka, to byla interpretacja wlasna Bj. Opisalam swoja ocene pewnych zachowan. I juz.
                        Kim jestes? Nie wiem, zlodziejem, zboczencem, psychopata? Nie znam Cie. I dlatego nie oceniam ani Ciebie ani nikogo innego, tylko zachowanie lub schemat zachowan.
                        Dla Ciebie lewe zwolnienie L4 to norma, nic zdroznego.
                        Dla mnie wrecz przeciwnie.
                        I tyle.
                        To, ze kogos lubisz to Twoje prawo.
                        To, ze mi sie nie podoba, ze ktos pisze o sobie, ze kradnie, to moje prawo.
                        • piotr_57 Re: proszę o poradę 05.09.11, 14:05
                          nioma napisała:

                          > moja wypowiedz byla do Bj a nie do Ciebie.

                          Twoja wypowiedx była na forum, a nie do bj. Do niej możesz pisać na priv.

                          > Nie osadzam nikogo, nigdzie nie napisalam, ze autorka watku jest zlodziejka, to
                          > byla interpretacja wlasna Bj. Opisalam swoja ocene pewnych zachowan. I juz.
                          > Kim jestes? Nie wiem, zlodziejem, zboczencem, psychopata? Nie znam Cie.

                          Też Cie nie znam, tez nie wiem kim jesteś, ale i nie sugeruję, że jesteś kretynką, dewotką czy psychopatka.

                          I dlate
                          > go nie oceniam ani Ciebie ani nikogo innego, tylko zachowanie lub schemat zacho
                          > wan.

                          Nie!. Oceniasz tylko skutek zachowań, nie rozpatrując strony przyczynowej.
                          A takich uprawnień nie ma nawet niezawisły sąd.

                          > Dla Ciebie lewe zwolnienie L4 to norma, nic zdroznego.

                          Tu już bzdecisz na całego , niczego takiego nie napisałem.

                          > To, ze kogos lubisz to Twoje prawo.

                          Twoje frustracje są natomiast Twoim nie tyle prawem co obciążeniem.


                          > To, ze mi sie nie podoba, ze ktos pisze o sobie, ze kradnie, to moje prawo.

                          Jasne.
                          >
                    • bj32 Re: proszę o poradę 05.09.11, 16:02
                      "zebys wiedziala, nie kradnę.
                      Szkoda, ze Ty tak."

                      No to gratuluję kryształowej czystości. Natomiast drugie zdanie mnie zaciekawiło... Twierdzisz, że kradnę. Dość poważne oskarżenie. I czy masz do niego podstawy? O ile mi wiadomo, w związku z niepełnosprawnością dziecka pobieram zasiłek pielęgnacyjny i świadczenie pielęgnacyjne. Ani do jednego, ani do drugiego,zauważ, nie ma progów dochodowych. W dodatku nie pracuję zawodowo - nawet na czarno. Nie pobieram zasiłku rodzinnego i na rehabilitację, które mogłabym pobierać i wtedy to według Twojego dość stanowczego punktu widzenia byłaby kradzież... właśnie według Twoich kryteriów. A jednak nie pobieram. Nie pobieram świadczeń jako samotna matka, nie biorę celówek, stypendium socjalnego, dodatku mieszkaniowego... Nic, kurna, nie biorę,prócz zasiłku i świadczenia pielęgnacyjnego, które przy dysfunkcji mojej córki należą mi się na nią jak psu micha.
                      Jeśli *to* według Ciebie również jest kradzież, to nie sądzę, żebyśmy miały o czym rozmawiać. No, chyba że wiesz o mnie coś, czego ja nie wiem...
                      Twoja utopijna wizja świata, w którym wszyscy mają dobrze płatną pracę bądź własne firmy, radzą sobie bez pomocy socjalnej, nie wyrzucają psów na ulicę, są zdrowi i tak dalej - jest piękna. Jeśli w kraju będą ludzie wyłącznie wykształceni i zaradni, to zabraknie nam śmieciarzy, grabarzy, kominiarzy i ekspedientek oraz sprzątaczek. Nawet zafajdanych kafelków w łazience nie będzie Ci miał kto położyć, bo w końcu koleś po studiach nie będzie się babrał w kleju, skoro może być szefem firmy.
                      Paranoja.
                      • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 18:02
                        bj, chwile wczesniej napisalas:
                        Ble, ble, ble. Możemy tak sobie dyskutować do uśmiechniętej śmierci. Problem jest bardziej złożony i nie da się go skwitować jednym prostym "Nurich kradnie, bj kradnie, Nioma zaś nie kradnie".

                        napisalas tak sama o sobie.
                        ja nie twierdze, ja tylko czytam co piszesz.
                        • bj32 Re: proszę o poradę 05.09.11, 19:41
                          Metafora... Jeśli napiszę, że zamordowałam JFK - również uznasz to za fakt niepodważalny? Pisałam, że "nie da się skwitować". W dodatku z wątku wołami wynika, że Nurich jeszcze nie siedzi na zwolnieniu i nie symuluje depresji i sześciu nerwic. Więc raczej też ciężko uznać, że kradnie. Co najwyżej rozważa taką opcję.

                          Nioma - masz zły tydzień?
                          • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 21:05
                            mam doskonaly, a kolejny zapowiada sie na jeszcze lepszy.
                            cos jak 6 w totka albo lepiej
                            • bj32 Re: proszę o poradę 05.09.11, 21:07
                              Gratuluję. Chociaż radość też może przyprawić o stres...
                              • nioma Re: proszę o poradę 05.09.11, 22:10
                                Mam to szczescie, ze nie mam zadnych stresow.
                                Taka karma.
                                • bj32 Re: proszę o poradę 05.09.11, 22:31
                                  Zazdroszczę. Ja mam wyłącznie stresy.Negatywne i pozytywne.Pozytywne akurat lubiębig_grin
                                  • nioma Re: proszę o poradę 06.09.11, 08:23
                                    ja sie nauczylam tego.
                                    zmienilam diametralnie nastawienie i okazalo sie, ze to dzialo.
                                    kazdy dzien jest swietny, ja jestem wyluzowana i czasami tylko jakis kierowca mnie wnerwi ale to na chwile.
                                    za to moja mama zyje w wiecznym stresie, jak nie ma problemu to go szybko znajdzie, kompletnei nie umie cieszyc sie z tego co ma: zdrowie, spokoj, wzglednie ustabilizowana sytuacje etc. Zamiast wyszukiwac pozytywy - mnozy negatywy.
                                    • bj32 Re: proszę o poradę 06.09.11, 15:34
                                      Ale ja mam zazwyczaj stres pozytywny. Na przykład permanentnie od 15 lat jestem zakochana w moim ulubionym mężczyźnie. To też powoduje streswink
                                      • nioma Re: proszę o poradę 06.09.11, 18:51
                                        nie, u mnie to zakochanie powoduje totalną szczesliwosc.
                                        jeszcze mi do Ciebie brakuje - na razie 11 lat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka