Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej sytuacji

13.11.12, 22:17
Witam serdecznie,
Zwracam się z prośbą o pomoc, moja sytuacja finansowa w ostatnim czasie bardzo się pogorszyła... Mam 4,5letnią córkę Tosię, w lipcu straciłam pracę, byłam zatrudniona na "umowę na zastępstwo", pracowałam ciężko, fizycznie po dwóch miesiącach pracy okazało się, że jestem w ciąży, niestety taka umowa nie dawała mi żadnych przywilejów i straciłam pracę... Ciąża na początku była zagrożona, na szczęście teraz ryzyko już minęło, mogę normalnie funkcjonować. Tosię urodziłam przedwcześnie, teraz również boję się przedwczesnego porodu, staram się oszczędzać. Aktualnie jedynym stałym źródłem dochodu - moim i męża - są renty rodzinne przyznane nam ze względu na to, że obydwoje się uczymy zaocznie, nasi ojcowie nie żyją. Mama męża bardzo nam pomogła na początku, wyremontowała mieszkanie, kupiła meble i sprzęt domowy. Teraz opłaca nam część rachunków, my połowę swoich dochodów przeznaczamy na rachunki. Na pożywienie i inne wydatki zostaje nam niewiele pieniędzy, ubranka dla córki i synka, który urodzi się w marcu kupuję w lumpeksach, dla siebie też, ponieważ "wyrastam" z większości ubrań.
Mąż ma pracę, ale niestety nie dostaje stałej pensji - otrzymuje wynagrodzenie od prowizji, niestety nie jest tego dużo. W tej firmie pracuje od początku października i jeszcze nie przyniósł żadnych pieniędzy do domu.... Będziemy szukać dla niego innej pracy.
Ale niestety na ten moment nasza sytuacja jest wyjątkowo ciężka.... Ja staram się zarobić chociaż kilka złotych sprzedając za małe ubranka Tosi na allegro. Moja mama pomaga nam czasem, ale sama nie ma za dużo.
Jestem w trakcie składania wniosku w mopsie o zasiłek rodzinny - część dokumentów zaniosłam, jeszcze kilka muszę donieść. Niestety w mopsie powiedzieli mi, że na jakieś dodatkowe pomoce nie mam co liczyć, bo mi się nie należy.... Mąż w swojej szkole stara się o stypendium socjalne - czekamy na decyzję.
Jeśli ktoś mógłby nam pomóc to bardzo prosimy.... Brakuje nam rzeczy takich jak:
łóżeczko drewniane + materacyk, karnisz + firanka + zasłonki dla dzieci, ciepłe ubranka dla chłopca od urodzenia do roku oraz letnie na rozmiar około 68cm, łóżko piętrowe do pokoiku lub antresola(dziecięcy pokoik jest niewielki, dwa łóżeczka się nie zmieszczą, łóżeczko synka chciałabym dać pod antresolę), ubranka dla Tosi w rozmiarze 116-122(rajstopy, spodnie dresowe, bluzeczki, bluzy, czapka, sukienki i spódniczki, kapcie r 29-30) oraz akcesoria dla niej takie jak: gumki do włosów i spinki, książki do czytania, kredki i flamastry, gry, itp.; Ja bardzo potrzebuję kurtkę zimową ciążową lub w dużym rozmiarze - w żadnym lumpeksie nie mogę znaleźć dobrej na mnie, a z tej co mam już wyrastam, brzuch jest coraz większy.... Do tego jakieś ciepłe ubrania czy bluzki dla ciężarnej lub w większym rozmiarze. Mąż ma jeden garnitur, a niestety do pracy musi chodzić w nim... Nie mamy pieniędzy na nowy, a używanego też znaleźć nie mogę - mąż jest dosyć "duży" nosi rozmiar XXL; także przyjmiemy każde pożywienie; ja przygotowuje się do matury i bardzo potrzebuję repetytorium z biologii i matematyki - bardzo chcę zdobyć wykształcenie, by móc iść do pracy; komodę, dywan dla dzieci, kosz na pranie, półki ścienne dla dzieci. Trochę tych rzeczy jest, a niestety mamy niewiele pieniędzy i ciężko nam się przygotować na powiększenie rodziny. Niestety ciąża nie była planowana, ale nie byłam w stanie przerwać jej... Nie mogłabym żyć z myślą, że zabiłam małego człowieka... Jest nam ciężko, ale staramy się, szukam pomocy.
Jeśli ktoś z Państwa mógłby nam pomóc będę ogromnie wdzięczna, za każdy, choć najdrobniejszy podarunek, sama mimo, że mam niewiele, gdy mogę to pomagam.
W caritasie po pomoc jeszcze nie byłam, ale się udam, z żadnego forum nie otrzymuje pomocy, jestem zarejestrowana w PUPie, ale niestety jako kobieta w ciąży nie mam szans dostać pracę(taką informację tam dostałam)nie przysługuje mi zasiłek, chciałabym otworzyć niewielki, własny biznes, np. sprzedaż przez internet, ale niestety aktualnie mamy wiele wydatków i nie mam jak zacząć. Mąż poszuka lepszej pracy - ma wykształcenie ekonomicznie. Ja mam 20lat, mąż 22lata, mieszkamy we Wrocławiu.
Bardzo proszę o pomoc....
Obserwuj wątek
    • kroliczyca80 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 22:56
      Uuulala... Takiej listy życzeń to już tu dawno nie miałyśmy...
      Miałaś 14-15 lat jak zaszłaś w pierwszą ciążę? Masz na to dziecko alimenty? Pan tatuś ma wyrok?
      Twoja mama nie może pomagać, ok. Ale teściowa kupiła wam wszystko, opłaca nadal rachunki, a wy, z dzieckiem i z drugim w drodze... uczycie się? Jak beztrosko. Święta kobieta, ja bym was dawno w tyłek kopnęła i wysłała do pracy, jakiejkolwiek. Mąż może towar wykładać w marketach, ty sprzedawać w jakimś sklepie. Jesteś w 4/5 miesiącu, nie przesadzaj z tym brzuchem. Na umowę tymczasową spokojnie cię we Wrocławiu gdzieś przyjmą. A nauka, jeśli już, to zaocznie, w szkole wieczorowej, da się znaleźć bezpłatną.
      Jak widać zamiast na meble teściowa mogła wam dać na antykoncepcję. No co za beztroska, ręce opadają...
      No cóż, dostosuj się do zasad forum, masz je przyszpilone na początku strony. Ale na umeblowanie naszym kosztem mieszkania nie licz. Wyobraź sobie, że wiele tutejszych forumek również ubiera się w ciucholandach, tym nas za serce nie chwycisz.
      • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:06
        Po co alimenty, skoro pan tatuś mieszka z nimi i pracuje? A ciąża zagrożona.
        • kroliczyca80 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:07
          A skąd wiesz, że to ten sam?
          • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:09
            Bo mam papiery.
        • kroliczyca80 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:21
          I jakie pracuje? Na razie wykładał towar w markecie za friko i gdzieś od października haruje w garniturze, ale też za friko. Ale ma 22 lata i wykształcenie ekonomiczne, więc spoko.
          • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:26
            Niestety akurat taką pracę dostał, nie wiedzieliśmy, że to się tak skończy. Szukamy innej.
            Czy Wam się wszystko w życiu zawsze udaje? Niestety czasem prace dodatkowe tak się kończą - bez zapłaty.
          • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:26
            Króliczyca, ja wiem, ze jest robota we Wrocławiu i na jakich zasadach. Nie bronię własną piersią, ale przynajmniej wykładał ten towar, a nie siedział i mówił, ze nie ma roboty. To, ze nie zapłacili, to inna bajka.
            Póki co najpierw dostałam papiery, później poszła lista życzeń - cokolwiek przesadzona. Ale nie róbmy dymu.
            Też nie popieram takiego zdrowego rozsądku, co wyjaśniłam autorce na mailu... bo zaczęła od papierów i opisu sytuacji, nie od roszczeń. I stara się o świadczenia z MOPS. Zawsze to coś, prawda?
            • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:33
              Wolałam wymienić wszystkie rzeczy, których nam brakuje w pierwszym poście, oraz dokładnie opisać naszą sytuacje, aby osoba, która wejdzie na wątek mogła mieć wszystko w jednym miejscu.... Nie sądziłam, że uznacie to za przesadę i powód do kłótni... Chciałam oszczędzić Pomocnym Emamom czasu i przeglądania wszystkich postów, które piszę.... Ale jeśli to przesada to przepraszam.
            • kroliczyca80 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:34
              A papiery że wykładał masz? Czy tylko słowa autorki, które tak jakby ładnie odpierają jeden z moich zarzutów? Ja bez umowy budowałam hotele w Dubaju i mi łosie nie zapłaciły nic a nicwink A obiecały!
              • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:56
                Na to nie. I nie będę tłumaczyć o "okresach próbnych na czarno", bo faktycznie nie dam głowy, jak jest w tym wypadku. Ale umowa o pracę na kilka lat jest.
            • ms414 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:34
              To,że nie bronisz własną piersią.... dobrze dla Twoich piersi smile
              A praca bez zapłaty....wybacz, mało wiarygodna.
              • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:38
                Mało wiarygodna? A Ty wiesz, ile firm ostatnio robi takie jaja? Bo to najpierw trzeba zapłacić dostawcom, później szefostwu, później można rozważyć ZUSy i pensje... jak coś zostanie. Nie tylko w tym cudnym mieście.
                • ms414 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 00:05
                  Akurat wiem co nieco.
                  Jestem księgową.
                  Mało wiarygodne, niestety!
                  • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 00:15
                    Jak dla mnie możesz być nawet prezydenckim wylewaczem nocnika. Są firmy, które nie płacą, bo nie mają z czego. Nie płacą ZUS, US, nie płacą podwykonawcom, nie płacą pracownikom i tak dalej. Nie ma to nic wspólnego z księgowością i Twoimi wierzeniami. Sama pracowałam kiedyś u takiego barana, który nie płacił.
                    • ms414 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 00:26
                      Są też ludzie- naciągacze.
                      • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 00:37
                        I ludzie szukający drugiej gwiazdki też są...
    • bj32 Mam dokumenty. 13.11.12, 22:58
      Potwierdzam sytuację.
      • ms414 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:04
        Potwierdzone co? Że piętnastolatka urodziła dziecko, teraz jako 20-latka urodzi następne?
        I wyciąga rękę, aby ją urządzić/umeblować? I odziać?
        Ale pracować nie może, bo jest w ciąży.
        Pięknie, jak cholera!

        • bj32 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:09
          I co wnosi to, co piszesz?
          • ms414 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:12
            To, że ciężarna pracować może.
            Zastanawia mnie, dlaczego nie ma prawa do bezrobotnego?
            Córka ma 4,5 roku.
            Więc?
            • marciula23 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:16
              Aby dostać zasiłek z PUPu trzeba mieć przepracowany minimum rok na umowę o pracę - ja mam około 9 miesięcy.
              • ms414 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:19
                Oczywiście.
                Dziecko ma 4,5 roku.
                Oczywista oczywistość.
            • bj32 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:21
              a) Z pewnością ją zatrudnią;
              b) jest w zagrożonej ciąży.
              Nie musisz pomagać, serio. Nie prowokuj pyskówek, i tak jest ich dość.
              • ms414 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:24
                BJ.... wybacz.
                Nie chodzi o pyskówki.
                Lista życzeń jest długaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa................. Zbyt.
                • kroliczyca80 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:28
                  Długa, szczegółowa i już z planem gdzie co ma stanąć i pod czym ma się zmieścićwink Jesteśmy prawie katalogiem ikeasmile Tyle, że nasze gifty MOGĄ być używane, pani zdzierży.
                  BJ, wypluj Blankę, co jej zrobiłeś?
                  • bj32 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:34
                    No to piszę, ze lista przesadzona.
                    Ale co innego wytknąć stanowczo, a co innego pojawiać się z kosmosu i płakać, że jak to w ciąży nie zatrudnią. Co nie?
                    • marciula23 Re: Mam dokumenty. 13.11.12, 23:52
                      Przepraszam, że napisałam o tylu rzeczach, trochę przesadziłam.... aktualnie najbardziej potrzebuję ciepłych ubranek dla córki, ubranek dla synka oraz kurtki dla mnie - jeśli ktoś mógłby nam podarować będę bardzo wdzięczna.
                      • ms414 Re: Mam dokumenty. 14.11.12, 00:01
                        a kiedy syn się narodzi? W przyszłym roku przecież....
            • mamawojtuska79 Re: Mam dokumenty. 18.11.12, 00:22
              ms414 napisała:

              > To, że ciężarna pracować może.

              sorki ale mnie strzela (dosłownie) jak czytam że wysyłasz tę dziewczynę do pracy, nie wiem czy przeczytałaś dokładnie ale jest w zagrożonej ciąży i już raz urodziła przedwcześnie. Jeżeli nie masz jakiegokolwiek pojęcia co to znaczy urodzić wcześniaka to bardzo proszę nie wypowiadaj się w temacie. Ja doskonale wiem jak to jest a także i to jaki stres przeżywa się w drugiej ciąży gdy jest również zagrożona.
      • marciula23 Re: 13.11.12, 23:09
        Jak dotąd za szkołę weekendową nie płaciłam, ale dyrektor za ostatni semestr powiedział, że muszę wnieść opłatę. Tak zaszłam w ciążę w wieku 15lat, nie otrzymuję alimentów - jestem w związku z ojcem dziecka, to nie jest lista życzeń czy zakupów, ale rzeczy, które potrzebuje, mogą być używane, może ktoś ma gdzieś w piwnicy niepotrzebne i mógłby mi podarować. Nie proszę nikogo, aby kupił mi te rzeczy. Pracowałam, ale mój aktualny stan na to nie pozwala - ciąża nadal jest zagrożona. Staram się dorobić sprzedając różne rzeczy, zawsze kilka złotych z tego jest. Mąż szuka dodatkowej pracy, ostatnio był na rozkładaniu towarów w markecie, ale jeszcze z tego pieniędzy nie dostał i raczej nie dostanie bo to było bez umowy...
        Stosowałam antykoncepcję, niestety po śmierci ojca wpadłam w depresję i nie robiłam tego z należytą dokładnością.
        • ms414 Re: 13.11.12, 23:17
          Jasne...twój facet robił za darmooooooooooooo...................
          A Ty pracować nie możesz, bo ciąża.
          Jasne przecież.
          • bj32 Re: 13.11.12, 23:40
            Daj już spokój, bo wpadasz w pętlę czasu.
            • ms414 Re: 14.11.12, 00:02
              Może nie ja?
              • bj32 Re: 14.11.12, 00:18
                Jako że ewidentnie ani nie dajesz dobrych rad, ani nie chcesz pomóc, a jedynie zrobić zadymę zrobimy tak: każdy Twój post, w którym będziesz prowokować głupie dyskusje - będę ciąć. Co z tym zrobisz - to już Twoja sprawa.
                • ms414 [...] 14.11.12, 00:25
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • bj32 No waśnie. 14.11.12, 00:39
                    Wątek nie jest o mnie, o Twojej pracy i o gadaniu w kółko o jednym. I to by było na tyle wyjaśnień.
    • missmiriam1 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:23
      Poszukaj tutaj wroclaw.gumtree.pl/f-Classifieds-W0QQAdTypeZ2QQPriceAlternativeZ3 , często ludzie oddaja meble czy inne rzeczy z wyposażenia.
      • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 13.11.12, 23:35
        Dziękuję, akurat tam jeszcze nie zaglądałam. Codziennie sprawdzam dział "oddam za darmo" na tablicy oraz zgłaszam się po ciuszki, inne rzeczy na gratyzchaty - często udaje mi się tam dostać coś od dobrych ludzi.
    • agula30-2006 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 08:58
      Marciula dawaj adres agula30-2006@op.pl znajdę coś dla córci i pewnie dla malucha też.

      Wątpliwości mam, owszem, bo lista życzeń długa i np. potrzeba ubranek na lato dla synka jest dziwna, ale ok nie będę się czepiaćsmile Proponuję rozejrzeć się za stowarzyszeniem, które przekazuje żywność z Banku Żywności, na pewno jest ich we Wrocławiu kilka, pewnie również Caritas.
      • agula30-2006 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 08:59
        Oczywiście dawaj adres do wysyłki na mój mailsmile
        • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 09:11
          Przepraszam raz jeszcze za tą listę, ale jak czytałam inne wątki to ciężko było się połapać co komu potrzeba, dlatego wolałam rzeczy, których nam brakuje umieścić w jednym miejscu....
          Dużo tego napisałam i na wyrost, przepraszam za zamieszanie.
          Bardzo dziękuję za chęć pomocy, zaraz prześlę mój adres na pw smile
          Co do banków żywności to do końca tego tygodnia mam nadzieję, że dozbieram potrzebne dokumenty do mopsu i tam dokładnie dopytam gdzie po pomoc mogę się zgłosić.
          • mawitka Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 09:28
            Napisz jaki nosisz rozmiar. Mam sporo ciuchów ciązowych.
    • mamba30 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 09:29
      Łóżeczko będę miała do oddania, do marca na pewno zakupimy dla naszego już bardziej "dorosłe". Problem tylko w transporcie. Ubranka dla synka jakieś powinnam jeszcze mieć po swoim, posprawdzam. Waszej sytuacji i dwójki dzieci nie będę komentowała, chyba sama wiesz, w co się wpakowaliście. Zainwestuj dziewczyno w antykoncepcję. Spirala w Twoim przypadku będzie chyba najlepsza. Można już zakładać 6 tyg. po porodzie.
      • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 10:09
        Aktualnie mój rozmiar to M, ale L czy XL też będzie dobre - bardzo dziękuję za kontakt.
        Mój wujek czasem jeździ po Polsce dużym samochodem, może akurat udałoby się, że będzie przejeżdżać przez Pani miejscowość smile oczywiście, po porodzie będę stosować antykoncepcję, zdaję sobie sprawę z tego w co się wpakowaliśmy, już jest ciężko.... Dziękuję za kontakt smile
        • mawitka Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 10:12
          Wyslij adres na prv. Przesle ciuchy ciazowe i troche grzechotek.
          • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 10:19
            Jak wchodzę na Pani profil to nie widzę opcji pw - czy mail mawitka@gazeta.pl jest poprawny?
            • bj32 Poprawny n/t 14.11.12, 16:07

    • missmiriam1 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 10:36
      Jeśli załapiesz się do Akcji Gwiazdka, to mam juz osoby, chętne na sprawienie Twojej córce prezentu. Mieli pomóc komus innemu, ale wyszło jak wyszło...
    • claudel6 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 11:56
      Ja mam dziecięce łóżeczko do oddania, ale mieszkam w warszawie. Wysyłka będzie dużo kosztować. Masz kogoś kto jeździ do warszawy i mógłby je wziąć?
    • zuzann-a Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 13:20
      Marciula a ten wózek za ponad 4tys to w końcu kupiłaś?
      forum.gazeta.pl/forum/w,101614,140040861,140069344,Re_Stokke_Crusi_i_Scoot_zdjecia_real_.html
      • mawitka Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 13:56
        też się chętnie dowiem, bo trochę głupio wysyłać komuś kogo stać na taki wózek używane ubrania. Nie wypada po prostu uncertain
        • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 14:08
          Taki wózek to moje marzenie, bardzo podobają mi się takie wózki. Ale moja aktualna sytuacja jest bardzo zła i nie stać mnie nawet za zwykły używany. Poza tym nie napisałam, że go kupuję tylko wyraziłam zachwyt. Można mieć marzenia....
          • asiaiwona_1 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 14:33
            marciula23 napisała:

            > Poza tym
            > nie napisałam, że go kupuję tylko wyraziłam zachwyt. Można mieć marzenia....

            Oprócz zachwytu z zalinkowanej wypowiedzi wynika, że rozważasz jego zakup i odsprzedaż po roku użytkowania. uncertain
            • nastka.2009 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 14:46
              Witaj czy potrzebujesz jeszcze repretytorium ?? moge ci poslac garnitur jakis tez powinien sie znalesc po moim ojcu ale musze zapytac cos jeszcze tez powinno byc ale musiala bys znalesc kogos kto pokryje koszt przesylki bo ja niestety nie dam rady odezwi sie do mnie na maila albo gazetowego albo viktobud@o2.pl
              • nastka.2009 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 14:47
                niestety ale rzeczy do pokoiku nie mam bo sama potrzebuje mam jedno lozeczko ale nie mam nawet dla swojej corci materaca uncertain
    • bj32 Mam pomysł. 14.11.12, 16:11
      W przyszłym tygodniu umówię się z Marciulą, o ile się zgodzi i zobaczę w jakich żyje warunkach oraz zdam relację, OK?
      Bo też mi rozważania na temat wózka nie leżą...
      • kroliczyca80 tia.. 14.11.12, 16:48
        Tu wypowiedź z 26 wrzesnia. Wtedy problemem były skrętne koła i wyciągana rączka w markowych wózkach, dziś już brak jakichkolwiek ciuchów i wszystkiego innego potrzebnego do życia.

        >>Podczepię się pod temat - mam pytanie co do Joolza:
        Czy gondolka jest odpowiednia dla zimowego dziecka? Nie będzie maluchowi za zimno? Ten śpiworek, który jest dostępny do wózka mieści się do gondoli czy jest jedynie do spacerówki?
        Kurczę, ja chciałam emmaljungę, ale dla męża jest ważne aby wózek miał skrętne koła i wyciąganą rączkę - przy pierwszym dziecku mieliśmy mutsy i się do tego przyzwyczaił ja też jakoś klasyczny wózek chciałam mieć jedynie z wyglądu, chyba do oprawienia w ramkę no ale funkcjonalność to bardzo ważna sprawa...
        No i padło na Joolza jak on się sprawuje w terenie? Boję się, że przy nierównej drodze takiej typowo polnej z koleinami może mieć problemy - mylę się? Jest awaryjny, czy wszystko działa jak należy? A może macie jakieś inne propozycje? a i jeszcze chciałam zapytać - czy gdzieś we Wrocławiu można zobaczyć w sklepie Stokke z gondolką?
        Proszę o pomoc
        • kroliczyca80 i jeszcze 14.11.12, 16:50
          Biedactwo będzie musiało znowy kupić mutsy za ok 1700 zł. Na "marzenia" to nie wygląda, raczej na realne plany.

          >>>To mnie zmartwiłyście a już sobie wyobrażałam piękne spacery z Joolzem, wybrałam piękny kolor - Parrot blue... I bach! Po pięknym śnie czyli jednak ta cienka budka nie ochroni przed zimą malucha, no tak, śnieg by mu na twarz leciał i te koła przednie - na równym terenie jadą bajecznie, ale niestety potrzebuje wózka uniwersalnego. Czyli, co, mam znowu mutsy kupić? Nie, nie, nie! Jest jeszcze jakiś wózek, który jest zwrotny, ma gondolę dobrą dla zimowego dziecka oraz da radę na nierównym terenie? Pomóżcie
          • claudel6 Re: i jeszcze 14.11.12, 17:05
            Ochocho, to mnie na taki wózek nie było stać. Wózek sprezentowała mi zresztą siostra i to był dla nas duży luksus. Ale tańszy niż Mutsy.
        • hugo43 Re: tia.. 14.11.12, 16:52
          sa dwa wyjscia,marciula to naciagaczka,albo bajkopisarka i sobie tak zmysla na forach,co by lepiej sie poczuc!no jak tam z toba marciula?a tak prywatnie dodam ,ze quinny speedy o wiele tanszy i tez porzadny wozeksmile
          • asiaiwona_1 Re: tia.. 14.11.12, 16:56
            no to się ładnie marciula wkopała big_grinbig_grinbig_grin Pewnie wykombinowała sobie, że jej forumki powysyłają mnóstwo rzeczy, ona je opchnie na alledrogo i będzie mogła zrealizować marzenie o wózku za kupę kasy...
          • kroliczyca80 Re: tia.. 14.11.12, 16:58
            Na pewno nie bajkopisarka, na wózkowym forum produkuje się wyjątkowo aktywnie, zna się na tych wszystkich wózkowych bajerach, a w jednym poście martwi się, że emmaljunga (nie wiem czy dobrze napisałam) kosztuje aż 3,5 tys więc czeka na wyprzedaż...
            Cud miód i orzeszki. Jak jej ktoś wyśle na swój koszt choćby jednego pampersa to będzie frajerem.
            • bj32 Re: tia.. 14.11.12, 17:35
              Siostrą moją rodzoną, ani nawet cioteczna Marciulka nie jest. Możecie poczekać, czy w ogóle się zgodzi na moje odwiedziny i na moja ocenę sytuacji, albo budować kolejny wątek - gigant, gdzie zaraz się okaże, że nepotyzm uprawiam i podła jestem...
              • kroliczyca80 Re: tia.. 14.11.12, 17:51
                A co Ty tak do siebie bierzesz? Nawet nie wiedziałam że się z marciulką znacie. Ale po co do niej idziesz, to nie rozumiem. Co Ty tam chcesz zobaczyć, grzyba na ścianach i podarte zasłonki? Dom będzie normalny, teściowa im przecież podobno remont zrobiła i meble kupiła.
                Moim zdaniem dziewczynie może i się nie przelewa (jak większości z nas tutaj), ale źle nie jest, skoro w ogóle bierze pod uwagę zakup drogiego wózka. A lista życzeń zapewne po to, by zminimalizować koszty okołoporodowe. I zaoszczędzić choćby na wózek. Kombinatorstwo i tyle, w dodatku niskich lotów, skoro nawet nicka nie zmieniła.
                • bj32 Re: tia.. 14.11.12, 18:02
                  Nie znamy się z Marciulką. Przypadek sprawił, że jesteśmy z tej samej wiochy.

                  Co chcę zobaczyć? Grzyba niekoniecznie. Jak będę chciała oglądać grzyba, to mogę zejść do własnej piwnicy. Ale jestem w stanie odróżnić faktycznie trudną sytuację od mniej trudnej i od normalnej. Dziury w zasłonkach do tego zbędne. A i po niezapominajce nieufności nabrałam...

                  Ale najpierw zobaczmy, czy Marciulka się w ogóle zgodzi na wizytę, prawda? Już samo to może nam sporo powiedzieć. A jeśli do tego hoduje, powiedzmy, cztery dogi i rodowodowe złote rybki... No to tegosmile
                  Biorę do siebie, bo już dałam tyłka, nie sprawdziwszy dokładnie, ze brakuje umowy, za którą nie było wypłaty... Wstyd! Mi, oczywiście.
      • agula30-2006 Re: Mam pomysł. 14.11.12, 17:01
        Naszykowałam trochę rzeczy dla dzieci, ale poczekam z wysyłką na relację bj po wizycie. Jak już pisałam czepialska nie jestem, ale używane ubranka nijak się mają do prezentowanych tu wózków...
    • amandaas Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 17:58
      Mam do oddania 8 repetytoriów z biologii i mogę pomóc w przygotowaniach do matury. Jestem z Wro. Jeśli sytuacja się potwierdzi chętnie włączę się do pomocy.
      • marciula23 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 19:02
        Czy to, że kiedyś interesowałam się samochodami, znałam niemal wszystkie najnowsze marki i modele i lubiłam o nich rozmawiać znaczyło, że je wszystkie sobie kupię albo mam w domu?
        Uwielbiam piękne wózki, patrzeć na mnie, jeździć, testować - czy to znaczy, że wszystkie, które mi się podobają kupię? Jakiś czas temu dużo czasu spędzałam na forum wózkowym, czytałam, oglądałam, edukowałam się, także odwiedzałam pobliski sklep z wózkami, aby obejrzeć dany wózek na żywo. Gdyby mnie było stać to kupiłabym sobie wózek na 4tysiące, ale najzwyczajniej w świecie nie stać mnie. Jednak wolałabym kupić używaną, sprawdzoną i niezniszczalną emmaljungę za 500-600zł niż nowy wózek jakieś nieznanej firmy w tej samej cenie. Bo wiem, że ta emmaljunga wytrzyma wszystko, będzie wózkiem nie do zdarcia - a na takim właśnie mi zależy. A po skończeniu użytkowania odsprzedałabym ją nie tracąc wiele, a może nawet nic. Ale wątek o używanym joolzie, który dodałam to już przegapiłyście?
        Owszem, miałam Mutsy - tato kupił mi nowy wózek w sklepie, bo widział jak mi się on spodobał - ja za niego nie płaciłam. Niestety tak intensywnie go używałam, że sprzedałam za 500zł dwa lata temu. Dlatego teraz wiem, że nowe wózki szybko tracą na wartości i zakup nowego, drogiego wózka jest nieopłacalny, bo po dwóch miesiącach użytkowania będzie wart połowę ceny, za którą został kupiony.
        Przy tym dziecku skłaniam się bardziej do noszenia w chuście - używaną chustę można kupić za około 100zł i jest ona bardzo funkcjonalna, wygodna dla mamy i dziecka, nie zajmuje dużo miejsca. W mojej kontrowersyjnej liście wózka nie umieściłam, bo szczerze mówiąc chciałabym uniknąć tego wydatku i używać jedynie chusty. Jeśli jednak mi się nie uda to, gdy synek będzie już z nami kupię używany wózek sprawdzonej firmy - nie nowy, pachnący świeżością, prosto z fabryki.
        Co do spotkania to zgadzam się jak najbardziej - umówimy się mailowo i spotkamy.
        W związku z podejrzeniem, że jestem osobą nieuczciwą, bogatą i piszę bajki proszę osoby, którym podałam adres do wysyłki ubrań o nie przesyłanie podarunków do czasu wyjaśnienia sytuacji.
        W sprawie pomocy przy nauce - będę ogromnie wdzięczna, to bardzo mi pomoże smile
        • kroliczyca80 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 19:54
          Heh, dobre dobre, fenk ju wery macz za wieczorną dawkę humoru.
          I żeby nie było, że jestem nieekonomiczna - sama kupowałam używane markowe wózki za kilkaset zł i potem je odsprzedawałam. Ale, na boga, nie żebrałam w tym samym czasie o jedzenie. I o ciuchy. I nie płakałam że na nic mnie nie stać żywcem. Bo jak kogoś żywcem nie stać nawet na "gumki i spinki" dla córki to nie inwestuje 600 zł w markowy wózek, nie wydaje tez 100 zł na chustę. Wózek kupuje za grosze niemarkowy i używa dopóki nie zarobi najpierw na chleb, potem na ciuchy, a dopiero na koniec na skrętne koła i rozsuwaną rączkę. A chustę sobie szyje. Jak wiele innych kobiet, które nawet nie muszą oszczędzać.
          Nie, nie żałuję Ci ani buggaboo ze skórzaną tapicerką, ani chusty przetykanej zlotą nicią. Kupuj co chcesz, ale na litość boską nie jęcz jednocześnie, że nie masz na podstawowe produkty i nie wyłudzaj ich od obcych ludzi, którym się wcale nie przelewa.

        • atena12345 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 07:50
          o choinka...
          na jedzenie mi nie brakuje ani na ciuchy (choć te też dzieciom kupuję w lumpku, bo wyrastają),
          Wózek miałam zwykły (nowy ok. 400zł), który posłużył dwójce dzieci, a i tak znajoma potem przyjęła go z wdzięcznością, że kupować nie musi
          Fajne "marzenia", bardzo odpowiedzialne.
        • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 12:36
          Marta, miej litość...
          "Jednak wolałabym kupić używaną, sprawdzoną i niezniszczalną emmaljungę za 500-600zł niż nowy wózek jakieś nieznanej firmy w tej samej cenie."
          Ja bym wolała za 500,- kupić żarcie, karnisz i spinki. I proszek do prania. I kopnąć się do szmaciarni na Małachowskiego, gdzie jest obrzydliwy wybór ciuchów. I na Nyską...
          Wypieprzyć na wózek 500,- jak się nie ma na zakichane półki z ikei?
          Stwórco! Jak to się stało, ze mam normalne dziecko, które nie miało wózków, tylko rozsypujące się szroty...?

          Dobra, w niedziele się domówimy na konkretny termin w przyszłym tygodniu, ale bądź świadoma, że obiektywnie opiszę to, co zobaczę. Brak karnisza nie zamaskuje dostatku.
          • mojerobaczki Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 14:04
            też bym chciała mieć ciężką sytuację i kupować dziecku końcówki do szczoteczek za 40 zł lub siano dla zwierzaka za 50 zł .... a o wózku za 600 to moge sobie pomarzyćsad

            Marto czy oby na pewno na spinki za 2 zł cie nie stać skoro na siano nie żałujesz 50 zł?
            • nastka.2009 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 14:18
              Eh ja wózek mialam zwykły TAKO ale 3 w jednym i dostalam od rodzicow na chrzciny dla starszej a teraz jezdzi mlodsza i tez podobaja mi sie luksusy bo mogalm sprzedac a potem dla 2 jeczec i kupic nowy ale szkoda kasy
              mysmy tez mieli królika ale we wrzesniu poszedl w inne rece bo wlasnie przestalo nas byc stac na jedzonko siano czy pet
              i nie mielismy wyjscia
              napisze to na forum ze proponowalam Marcie ze moge przeslac jej ubranka dla dziecka te mniejsze na poczatek ale w zamian chciala bym otrzymac wyrosniete rzeczy po jej starszej córce ale niestety ... a dla mnei to byla by tez wielka pomoc bo moje wyrastaja najbardziej mniejsza oddala bym a w zamian miala bym juz dla starszej a jej corcia starsza od mojej wiec to by byla pomoc i dal mnie i dla niej
              • nastka.2009 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 14:48
                nastka.2009 napisała:

                > Eh ja wózek mialam zwykły TAKO ale 3 w jednym i dostalam od rodzicow na chrzcin
                > y dla starszej a teraz jezdzi mlodsza i tez podobaja mi sie luksusy bo mogalm s
                > przedac a potem dla 2 jeczec i kupic nowy ale szkoda kasy
                > mysmy tez mieli królika ale we wrzesniu poszedl w inne rece bo wlasnie przestal
                > o nas byc stac na jedzonko siano czy pet
                > i nie mielismy wyjscia
                > napisze to na forum ze proponowalam Marcie ze moge przeslac jej ubranka dla d
                > ziecka te mniejsze na poczatek ale w zamian chciala bym otrzymac wyrosniete rze
                > czy po jej starszej córce ale niestety ... a dla mnei to byla by tez wielka p
                > omoc bo moje wyrastaja najbardziej mniejsza oddala bym a w zamian miala bym juz
                > dla starszej a jej corcia starsza od mojej wiec to by byla pomoc i dal mnie i
                > dla niej

                Przepraszam za błędy ale pisalam z córka na kolanach
            • mamba30 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 14:34
              No, marciula, do tej pory milczałam, czekałam na potwierdzenie sytuacji przez Blankę, ale co raz mniej mi się to podoba.

              Końcówki do szczoteczki elektrycznej z motywami z bajek za 16,50 sztuka x 2 szt. + transport = 39 zł. to nie jest artykuł pierwszej potrzeby. I nawet jeżeli kupiłaś je za kasę ze sprzedaży ubranek po Tosi, to nie tłumaczy to takiego zakupu przy braku pieniędzy na jedzenie i inne rzeczy - tak twierdzisz w tym wątku. Gdybyś była rzeczywiście w potrzebie, to te pieniądze inaczej byś spożytkowała. Miałam wiele lat temu 10 zł./dziennie do wydania na rodzinę 2+1 i 2 koty i wiem, jak sie wtedy zmieniają priorytety.

              Dla mnie połączenie pewnych faktów łącznie z tymi o wózku tworzą obraz osoby niewiarygodnej. Mój mąż zarabia sporo więcej od Twojego, a mieliśmy polski wózek Mikrus uncertain
              • agula30-2006 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 15:19
                No niestety dla mnie na chwilę obecną Marta jest najbardziej niewiarygodną osobą proszącą o pomoc. Blanka, przed Tobą trudne zadanie oceny sytuacji. Bądź co bądź czekam na relację.
                • bj32 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 16:39
                  Na chwilę obecną owszem, bo bywały i zabawniejsze i mniej wiarygodne.
                  Toteż nie bronię własną piersią, tylko pojadę ujrzeć i przedstawić rzetelnie. Bo też mi cokolwiek słabo...
                  • kroliczyca80 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 17:42
                    Schowa tv do piwnicy, opróżni lodówkę, zdejmie lampy żeby zostały gołe żarówki, ubierze całą rodzinę w za małe łachy big_grin To stała praktyka m.in. u części chętnych do Szlachetnej Paczki. Na szczęście chyba niewielkiej części.
            • karolina198001 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 19:53
              przepraszam , że pytam a skąd wiecie że kupiła takie szczoteczki czy sianko ? ja się nie orientuję ale może ktoś coś pisał i przeoczyłam sad
              • agula30-2006 Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 15.11.12, 19:56
                Wujek Google wszystko Ci powiebig_grin
    • mr.beef Re: proszę o pomoc - znalazłam się w ciężkiej syt 14.11.12, 20:22
      Witaj

      Jeśli Blanka potwierdzi sytuację, podrzucę część z potrzebnych rzeczy, bo właśnie chciałam je na gumtree oddać.
    • bj32 Odpuszczamy. 15.11.12, 20:27
      Matrusia zrezygnowała z naszej pomocy i poradzi sobie sama. Odwiedzin nie będzie, bo mijają się z celem.
      Poproszę o niekomentowanie, bo to bez sensu. Po cholerę nam kolejna pyskówka?
      Przyznam, ze od momentu rozważań na temat wózka - nie jestem zaskoczona. Spodziewałam się tego.
      I nie ulega wątpliwości, ze oszczędza mi to nonsensownej wycieczkibig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka