aż mi strasznie wstyd,ale wyczerpałam wszystkie mozliwości.....
Jakoś szło,jakoś było,na życie wystarczyło i znowu jak to zimą.....najgorzej.
Mąż pracował cały czas na czarno,niestety,pracował do połowy listopada,potem a to pogoda nie taka,a to materiału brak,a to w końcu pieniędzy nie dostali na dalszą pracę.Dostał 400zł,oki jakos przeżyliśmy do konca miesiaca.Potem schody,szukanie i pożyczanie,teraz nie mamy od kogo.
Złożyliśmy wniosek do MOPS,pieniędzy na celówki nie ma,dostaliśmy zasiłek okresowy na grudzień w wysokości 600zł do tego kołdrę i poduszkę,bo córka pod oklepkami spała.
Tu mamy problem,bo zasiłki okresowe będą wypłacane za tydzień a my w chwili obecnej mamy 15zł.Starałam się pośredniczyłam w sprzedaży ciuszków od koleżanek brałam,miałam kilka złotych,ale teraz przed świętami nie ma......
Mąż poszedł dziś pytać o jakąkolwiek pracę..........
Do tego ma straszny problem z zębem,żaden stomatolog nie chce go przyjąć w ramach NFZ a zżera tabletki z prędkością światła...a jest wrzodowcem i nie wiem,ile tak się da

jestem umówiona na 22 na sprzątanie u dwóch starszych pań to będę miała 80zł,dałam ogłoszenia,ale zero odzewu

Ślicznie proszę,moze ktoś mógłby podzielić sie żywnością,kaszą,makaronem,ryzem,cukrem......W domu mam zapas warzyw,to coś poradzę.....
Jeśli ktoś również znalazłby poszewkę na poduszkę 70x80cm na nową podusę córciowa

Dokumenty wysłałam bj

którą pozdrawiam