Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o pomoc

11.06.13, 08:13
Dzień dobry córka znalazła to forum i namówiła mnie do napisania tutaj .Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji materialnej mamy szóstkę dzieci oboje z mężem nie pracujemy mąż nigdzie nie może zależć pracy mieszkamy na wsi ostatnio mąż pracował w delegacji na czarno i został oszukany do dziś nie otrzymał zarobionych pieniędzy .Utrzymujemy się z zasiłku rodzinnego który wynosi 1007 zł co kilka miesięcy otrzymujemy zasiłek celowy ostatnio 160zł dwa razy do roku dzieci otrzymują stypendia szkolne w wysokości około 1400zł .Mieszka z nami moja mama pracuje ale dużą część jej pensji zabiera komornik za długi których narobił nieżyjący już mój tato.Żyjemy bardzo biednie mieszkamy w starym dwupokojwym domu nie mamy łazienki zaczyna się lato a ja już z przerażeniem myślę o zimie ponieważ nie mamy pieców stare były już przepalone dziurawe ledwo wytrzymały tę zimę .Brakuje nam łożek z mężem śpimy na podłodze dzieci i babcia na trzech łóżkach a najmłodzsza w wózku ,nie mamy też pralki wszystko muszę prać ręcznie .To wszystko jednak da się jakoś przyrzyć najgorszy jest brak jedzenia nie śpię po nocach bo myślę co dać jeśc dzieciom przez dwa lata otrzymywaliśmy żywność z banku żywności ale w tym roku juą nam się nie należ a była to dla nas ogromna pomoc.Dieciom bardzo brakuje ubrań butów podam rozmiary dzieci córki buty 39/40 ubrania roz.38 najmłodsza roz80/86 buciki 20/21 chłopcy ubrania 152,134,104 buty 39,32,27 .Wiem że jest tu bardzo wielu dobrych ludzi będe wdzięczna za wszystko chociasz prosić o pomoc to dla mnie bardzo krępujce to naprawdę nie mam się do kogo zwrócić mieszkamy na wsi do nas nie dociera żadna pomoc nie ma u nas żadnych organizacji pomagającym takim rodzina jak nasza .Jeżeli będą potrzebny jakieś dokumęty to oczywiście wyślę z góry wszystkim dziękuje .Na wszystkie pytania odpowiem dopiero jutro rano ponieważ my nie mamy internetu.
Obserwuj wątek
    • justyna198515 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 09:02
      Wyślij dokumnety( ich skany bądź zdjęcia ) na adres: bj32@gazeta.pl
      • nioma Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 09:18
        zapzonaj się z tym: forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html
        • zenobia.live Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 09:47
          I przygotuj sie na pytania, "skoro tak biednie to po co tyle dzieci?"
          Jezeli potwierdzisz sytuacje wysylajac dokumenty, znajde cos dla najstarszej corki.
          • justyna198515 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 11:43
            To dawaj bez pytań, nikt ci nie broni!
            • justyna198515 aha 11.06.13, 11:45
              I skoro tak pomagasz nie pytając , to dlaczego czekasz na dokumenty? Przecież ufasz i nie pytasz- to ślij bez dokumentów na wiarę ww człowieka.
            • zenobia.live Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 16:26
              Jezeli wedlug was nie ma roznicy miedzy udokumentowaniem swojej sytuacji,a powodem dlaczego ma sie w tym przypadku 6 dzieci, to ja takowej sytuacji poprostu nie kumam.
              Bo niby w czym ma mi pomoc podjecie decyzji o udzieleniu pomocy danej rodzinie, argumentacja posiadania takiej pokaznej gromadki? Jezeli dla was ma to podzielcie sie ktore powody sa akceptowane:z gwaltu, glupoty, przyjemnosci?
              Udokumentowanie w jakims stopniu pomaga wyselekcjonowac najbardziej potrezbujace osoby, ale pytania po co tyle dzici-chyba nie.
              • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 16:41
                mylisz się:
                odpowiedź na to pytanie jest dość istotna, bo jeśli zadziałała tu skrajna głupota, to ta jest nieuleczalna i żadna pomoc nic tu nie wniesie.
                • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 17:04
                  atena12345 napisała:

                  > mylisz się:
                  > odpowiedź na to pytanie jest dość istotna, bo jeśli zadziałała tu skrajna głupo
                  > ta, to ta jest nieuleczalna i żadna pomoc nic tu nie wniesie.

                  Ano racja. Dodatkowo - jeśli ktoś najpierw wylicza otrzymywane zasiłki i stypendia (chyba, że to naukowe) a potem stwierdza ''do nas nie dociera żadna pomoc'', to zastanawiam się jaka pomoc byłaby w takim razie wystarczająca i co ludzie sami robią, żeby sobie pomóc.
              • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 16:51
                Zenobia, a z jakiej racji którakolwiek z nas ma Tobie tłumaczyć przyczyny własnych pytań? Jesteś moderatorem, rozdzielasz deklarowana przez innych pomoc czy pełnisz jakąś ważną funkcję na forum, uprawiającą Cię do decydowania kto i o co zapyta? Tobie może taka informacja nic nie da, mi - jeśli zdecyduję się zaangażować w pomoc oraz takie pytanie zadać, być może da wiele.
                • zenobia.live Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 23:00
                  No niestety nikim waznym nie jestem;-(a pytam bo chce zrozumiec. Argument o skrajnej glupocie do mnie przemawia, ale z drugiej strony tu jest duzo proszacych mam w ciezkiej sytuacji z wieksza iloscia dzieci(wszystkie glupie raczej nie sa, ale argumenty wciaz podobne).W swoim naiwnym podejsciu nawet mie zauwazylam, tego co ty missmiriam;mianowicie stypendia przyznane dzieciom, a potem wypowiedz ze nie otrzymuja zadnej pomocy. To juz sklania do myslenia o tym czy faktycznie wysylanie czegokolwiek, w czymkolwiek rodzinie tej pomoze.
                  Pewnie nie powinnam pytac o to tutaj bo to watek z prosba o pomoc, ale bardzo mnie interesuje w jaki sposob wy "wybieracie" rodziny ktorym pomagacie. Jakby ktoras miala chwilek i zechciala sie ze mna podzielic sowimi na ten temat spostrezzeniami to bardzo prosze o wiadomosc na maila.
                  • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 00:19
                    Gwoli ścisłości: moderator jako taki też ma gdzieś, jakie zadajesz pytania, póki nie łamiesz regulaminu forum.
                    Natomiast zapomnij, że ktokolwiek na maila będzie Ci wyjaśniał na przykład obsługę rozmaitych wyszukiwarek, w tym gógla. Nie jest trudno wrzucić fragment anonsu i na przykład przekonać się, że pojawiał się już od dwóch lat na rozmaitych forach w niezmienionej postaci. To samo dotyczy numerów telefonów, kont, nicków i diabli wiedzą czego.
                    Chcesz zrozumieć? Zaangażuj się. Dostaniesz kilka razy po tyłku, to sama się nauczysz. Jak prowadziłam 5 lat temu pierwszą akcję razem ze Slonko - byłam zielona jak szczaw. teraz w 19 przypadkach na 20 widzę oszusta od pierwszego kopa. Roszczeniowego lenia, mataczącego... Sprawdzanie, oczywiście, być musi bo jeśli ktoś się nie może wykazać dokumentami z MOPS - na przykład - to logiczne, że przekracza progi. Wiem, głodowe, ale coś znaczą, szczególnie u takich, co to mając za mało na jedno dziecko - płodzą sześcioro w lepiance bez kibla. Jeśli ktoś mi pisze, ze nie pójdzie do MOPS, bo się wstydzi, ze nie złoży o alimenty, bo "nie chce mieć już nic wspólnego z tym..." - to to go dyskwalifikuje. Sorry - pomagamy dobrowolnie i najpierw niech biorą kasę należną, a później proszą nas.
                    Da się szybko zauważyć, kiedy ktoś odpowiada "nie" na wszystkie podpowiedzi rozwiązań problemów. Była tu ostatnio taka, co najpierw miała w ogóle problem z napisaniem przez tydzień, chociaż dostała ode mnie namiar na forum, później z zeskanowaniem dokumentów, chociaż jej własna sąsiadka jej wołami napisała "Przyjdź, zeskanuję ci", później usiłowała mnie przekonać, że progi wynoszą 400,- i tak dalej. Miała jedno dziecko, które na wakacje z tej biedy jedzie na spływ kajakowy...
                    Nikt Cię tu nie będzie uczył. Nabierz doświadczenia i wtedy będziesz mogła pyskować.
                    System mamy daleki od ideału. Ale najlepszy z dostępnych i ewoluuje.
                  • miedzymorze Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 00:02
                    Zenobia, nie wiem jak wybierają inni, mogę powiedzieć jak wybieram ja. Piszę w punktach, bo tak mi łatwiej.
                    1.poczytaj trochę wątków które już były. To da ci ogląd na to jak (w sensie ortografii, ogólnego wyglądu postów, sensownego odpowiadania na pytania itp) piszą osoby potrzebujące, a jak (nazwijmy je tak dla odróżnienia) wyłącznie roszczeniowe.
                    2. nie wyrywaj się, poczekaj na przesłanie dokumentów i na to, jak rozwinie się wątek.
                    3 jeśli są podane konkretne potrzeby - sprawdzam, czy mam coś takiego na zbyciu.


                    Nie uważam, że każdy musi wtopić żeby się nauczyć, bo po to jest dostępna cała historia forum, żeby wyciągać wnioski z doświadczeń innych.[1] Za niedługo może się pojawić akcja Wyprawki, więc jak nie wiesz jak zacząć, to możesz poczekać i skompletować przybory szkolne wink

                    pozdr,
                    mi

                    [1] chociaż należy mieć świadomośc, że niekiedy nie da się tego uniknąć uncertain
    • 77kunda Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 13:07
      jeśli sytuacja będzie potwierdzona to będę mieć coś dla chłopca na 104
      • ula-35 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 13:17
        Jeśli sytuacja będzie potwierdzona mam bucki dla najmłodszej.
    • bruy-ere Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 15:14
      A nie macie możliwości dorobienia gdzieś tam u Was przy pracach sezonowych (w polu, przy zbiorach owoców itp)?
    • agula30-2006 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 15:47
      A dlaczego nie należy się Wam już żywność z Banku Żywności?
      • bergamotka77 Re: Bardzo proszę o pomoc 11.06.13, 18:24
        Pewnie zbyt dlugo korzystali.
        A w jakim wieku sa dzieci? Moze mialabym cos dla chlopcow, ale ponizej 10 lat chyba ze juz meskie rozmiary potrzebne. Pytam o wiek bo mam czasem ciuszki oznaczone wiekiem a nie wzrostem. Ubrania i jakies buty dla dziewczyn w rozm.38 tez sie znajda - a rozmiar buta 39/40 co oznacza, rozumiem ze moze byc i 39 i 40? Sprecyzuj prosze.
    • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 08:34
      Dzień dobry spodzwiewałam się ze zapytacie mnie po co tyle dzieci więc ja zawsze chciałam mieć dużą rodzinę wszystko układało nam sie bardzo dobrze ja miałam swój sklep mąż pracował póżniej wszystko się posypało zostaliśmy z długami wszystkie pieniądze szły na spłatę mąż stracił pracę .Moje dzieci są grzeczne dbam o nie jak tylko mogę dobrze się uczą najstarsza córka za rok zdaje maturę bardzo chce jść na studia .Nie jesteśmy jakąś patologiczną rodziną nikt nie piji nie pali staramy się jak możemy ja teraz chodzę na zbiór truskawek zawsze coś dorobię mąż prawdopodobnie we wrześniu pojedzje za granićę na zbiór jabłek . Pomoc z opieki społecznej dokładnie opisałam ponieważ tak przeczytałam w regulaminie żeby wszystko dokładnie opisać .Moje dzieci są w wieku córki 18, 16 lat, 14 miesięcy chłopcy 12,8,3 lata córki noszą roz. 38 a buty jedna 39 druga 40 .Bardzo dziękuję wszystkim którzy chcą nam pomóc dokumenty wysłałam .
      • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 08:42
        mamamaj1 napisała:

        > Dzień dobry spodzwiewałam się ze zapytacie mnie po co tyle dzieci więc ja zawsz
        > e chciałam mieć dużą rodzinę wszystko układało nam sie bardzo dobrze ja miałam
        > swój sklep mąż pracował

        I tak dobrze Wam się powodziło, że dorobiliście się dwupokojowej chaty bez sanitariatów?


        • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 08:49
          planowaliśmy budowę domu nawet zaczeliśmy ale wszystko stanęło w miejscu
      • bruy-ere Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 08:49
        Mamamaj, napisz proszę w punktach listę: płeć dziecka + wiek + rozmiar ubrania + nr obuwia, będzie łatwiej się połapać. Może tez jakieś konkretne pilne potrzeby.
        • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 08:54
          córki 18lat roz 38 but 40, córka 16 lat roz.38 but 39 syn 12 lat roz. 152 cm but 39 syn 8 lat roz 128/134 but 32 syn roz. 104 but 27 córka 14 miesięcy but 20/21 roz. 80/86 będe wdzięczna za wszystko
        • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 09:04
          według mnie pilną potrzebą jest łóżko dla najmłodszego. Bo jeśli, to prawda, że 3-latek śpi w wózku, to nie wiem co napisać...
          • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 09:10
            przepraszam, pogubiłam się. Najmłodsza ma 14 miesięcy. Ale nadal uważam, że nie powinna juz spać w wózku
      • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 09:00
        Mamamaj1, a czy mogłabyś odpowiedzieć na te pytania, które pominęłaś? forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html ?
      • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 11:39
        Ja też zawsze chciałam mieć troje dzieci, więc mam jedno, bo na tyle akurat mnie stać.
        Jeśli miałaś 20 lat temu swój sklep, to mogliście się do tej pory już dawno wybudować, bo 20 lat temu na wiejskim sklepiku spożywczym zarabiało się od cholery.
        Nie bardzo rozumiem "posypania się nagle". Samo się posypało? I kiedy? Dwa lata temu? Cztery? Pół roku?
        I przyślij dokumenty. A jeśli przysłałaś - bo jakieś mi przyszły - to napisz na maila, że to Twoje, bo nie są z poczty gazetowej, a ja nie mam daru jasnowidzenia, niestety...
        • isabelka20 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 18:34
          dla mnie najbardziej rażące jest to, że dwoje dorosłych ludzi siedzi w domu i nie ma pracy, a matka pracuje i jakoś zatrudnienie ma i do tego legalne, bo komornik siedzi. Swoją drogą ciekawe za co komornik skoro tak było sielsko anielsko.
          • brysia0 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 19:28
            Dziewczyny, tylko po co te złośliwości? Ani nam się od tego lepiej nie zrobi, ani autorce wątku. Ostatnio mamy tu różne "kwiatki", każda z nas już pewnie nie raz wtopiła, ale to akurat nie jest wina tej Pani. Taki mam dziś pacyfistyczny nastrój.....
            • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 19:43
              Chyba faktycznie masz pacyfistyczne. Ja też nie mam podłego, ale powiedz, co, na bogów, nie jest winą tej pani? Bo chyba... wyłącznie Twój nastrój big_grin
              Zbierzmy do kupy: dwoje ludzi ok.lat 40, bezrobotnych i gnieżdżących się z szóstką dzieci w dwóch pokojach bez wygódki. Komornik, czyli długi. Rozpoczęta budowa domu, czyli... uzbrojona działka, czyli pieniądze, za które można by było wybudować kibel, a tymczasem płaci się podatek od jakiejś tam leżącej sobie ziemi z - nie wiem: dziurą na fundamenty? Fundamentem? Stanem surowym? Radosne "Zawsze chciałam mieć dużą rodzinę" i "kiedyś było dobrze, ale się [samo] popsuło i jest źle. Dwoje najmłodszych dzieci poniżej lat czterech, czyli płodzone prawdopodobnie już w okresie nieurodzaju. Brak odpowiedzi na jakiekolwiek pytania. Dokumenty być może są, ale stwierdzają jedynie aktualne świadczenia, a nie faktyczny stan posiadania, czyli czy faktycznie dwuizbowa chatka i tak dalej.
              Dla mnie to albo patologia z tradycjami [mimo podkreślanego braku nałogów], albo kompletna głupota, albo w znacznym stopniu bzdura. We wszystkich trzech przypadkach - wina pani, albo również pani, bo męża jakiegoś ma.
              Duża rodzina to nie problem - można sobie wyrwać bogatego muzułmanina. Oni się lubią mnożyć na potęgę i potrafią ustawić. Do mnie ten argument nie przemawia.
              • brysia0 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 20:08
                No miałam na myśli, że to nie wina tej Pani że często mamy do czynienia z naciąganiem i zawinioną kiepską sytuacją życiową na naszym forum w innych wątkach i dlatego podchodzimy do każdego jak do jeża... Miało byc błyskotliwie, ale mi nie wyszło. Wiem, Blanka o co ci chodzi, ale tak chciałam trochę nas uczulic na ton wypowiedzi, który czasem jest - i tu eufemizm - mało miły. Moim zdaniem lepiej nie pomagac, jeśli się uważa że ktoś na to nie zasłużył i się nie odzywac na forum, niz się wyzłośliwiac i też nie pomóc.
                • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 20:30
                  Brysia, ale tu jeszcze nikt nawet się nie spróbował wyzłośliwić: ani ja, ani Isabelka. Ani nawet Missmiriam. Po prostu staramy się dowiedzieć, jaka jest sytuacja.
                  Odpowiedź zapewne pojawi się jutro między 8.30 a 9.00 wink
                  Ton... Albo milczeć... Nie. Głaskaniem tu jeszcze nikomu się nie udało pomóc. A skoro każda z nas jest otwarta na pomoc, to pyta - pyta! - jak sprawa wygląda i dlaczego. A że nie robimy tego pokornie? Nie nasz to obowiązek. Zresztą jesteś tu dość długo, żeby wiedziećsmile
                  • wolnaola26 I to mi się podoba. 12.06.13, 20:36
                    I to mi się podoba- to, że wypracowałyście jakiś tam swój własny regulamin/ jakieś zasady!
                    I staracie się go trzymać- oby tak dalej, kobiety!
                    Dlatego tutaj jestem i pomagam, czasami, ale jednak pomagam.
                  • brysia0 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 20:49
                    No tak. W sumie racja. To forum już się kręci od paru ładnych lat smile
                    • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 20:53
                      No i dokładnie na tym to polega. Ja jestem tu 5 lat, część dziewczyn dłużej czy krócej... I w ciągu choćby tych 5 lat wypracowało się to, co w wątku na szpilce i w Regulaminie wewnętrznym. I nie na zasadzie, że "bo ja tak powiedziałam" - tylko zrobiłyśmy to tutaj razem. Łamanie własnych zasad byłoby bez sensu, dlatego też wpadam w rozpacz, jak wpadają anielice i od początku zaczynają reformować i dramatyzować, że jakim prawem pytamy i komentujemy.
                      Pomoc nie polega na utrzymywaniu rodzin wielodzietnych, bo to może byle bogaty głupek na stanowisku posła. Pomoc polega na usamodzielnianiu tych rodzin z dodatkiem pomocy rzeczowej. I mamy coraz więcej sukcesów. "My" - czyli Wy teżsmile
                      • zenobia.live Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 23:10
                        Jedna z tych anielic przez ktora bj32 popada w rozpacz ja chyba jestem, jezeli tak wypada mi przeprosic za ma "anielska nature"wink. Jasne ze to wasze zasady i pytac, komentowac nalezy. Niby nic mi do tego.Jestescie juz tu pare lat i jak same widzicie wasza praca przynosi dobre efekty.
                        Ale sytuacja, gdy ktoras z Was(czego oczywiscie nie zycze) znalazlaby sie w przyslowiowym bagnie i zwrocilaby sie z prosba na jakims forum, czy chcialaby czytac komentarze w podobnym tonie?I z reformowaniem nie ma to nic wspolnego. Najwidoczniej jednak to ja tu nie pasuje i zeby nie zabierac miejsca i czasu na czytanie moich odczuc nie majacych wiele wspolnego z trescia zakladajacych watki, przemile sie pozegnam, zyczac wielu sukcesow i niesiena madrej pomocy wszystkim pomagajacym Emamomwink
                        Pozdrawima serdecznie
                        • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 00:09
                          "Jedna z tych anielic przez ktora bj32 popada w rozpacz ja chyba jestem"
                          Nie. Jesteś irytująca, ale do anielic sporo Ci brakuje. Marudzisz, a i owszem, ale nie usiłujesz siłą nas reformować i własną piersią bronić co bardziej prymitywnych, ewidentnych naciągaczy.
                          Nie musisz przepraszać. Anielice też nie muszą - wystarczy, że pójdą w diabły.
                          "Ale sytuacja, gdy ktoras z Was(czego oczywiscie nie zycze) znalazlaby sie w przyslowiowym bagnie i zwrocilaby sie z prosba na jakims forum, czy chcialaby czytac komentarze w podobnym tonie?"
                          Dowcip polega na tym, że część z nas jest w czarne d...ziurze. Wiemy, co to głód, choroby i niepełnosprawność nasza bądź dzieci. A jednak radzimy sobie, odejmujemy sobie, bo jeszcze nie zdychamy z głodu - byle dać innym. A jeśli nie mamy sobie z czego odjąć - pomagamy podpowiedzią urzędową, radą czy dobrym słowem. Tak, tak, miła Zenobio. I ode mnie można dostać dobre słowo, jakkolwiek zapewne Cię to zdumieje.
                          Więc w razie katastrofy nie zwracamy się na "jakimś forum". Bo wiemy, gdzie możemy liczyć na wsparcie. Zaskakujące, nie?
                          A "komentarze w podobnym tonie"? Czyli co? Mając za mało - zachodzę w ciążę, piszę o tym i... co? Mniemasz, że oczekiwałabym pochwały albo "nie przejmuj się, będzie dobrze"? Hyhyhy.
                          "Najwidoczniej jednak to ja tu nie pasuje i zeby nie zabierac miejsca i czasu na czytanie moich odczuc nie majacych wiele wspolnego z trescia zakladajacych watki, przemile sie pozegnam"
                          Skoro tak twierdzisz - nie będę protestować i pozostaje mi życzyć Ci powodzenia tam, gdzie się udasz.
                          Pozdrawiam wzajemnie.
              • agus-ka Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 20:50
                bardzo trafne podsumowanie
                nie wiem jak można wlasne chcenie posiadanie wlasnej rodziny realizować przy braku możliwości finansowych

                zastanawia mnie jedno i przy okazji tego watku zapytam. Jak to jest, że Pomocne mamy przekazują buciki i ubrania po swoich dzieciach, a w rodzinach wielodzietnych jak ktoś prosi o pomoc to zawsze pisze cały zestaw, jakby ubrania, a zwlaszcza buty nie były przekazywane pomiędzy dziećmi. Czy to jest tak, że zawsze wszystko sie plami, zdziera i maksymalnie niszczy i nastepne dziecko nie może uzywać butow po starszym rodzeństwie? Jak patrzę na buty mojej córki to aż trudno mi uwierzyc, bo owszem zdarza się, że niektore sa kiepskie i po sezonie trafiają do kosza, ale zdecydowana większość oddaję dalej.
                Calkiem powaznie pytam, powiedzcie mi proszę.
                • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 20:58
                  Generalnie przekazywanie butów jest... dyskusyjne. Ale moja też chodziła w butach po innych dzieciach, a teraz ja i mama... chodzimy w butach po niej big_grin
                  Ale tłumaczenie jest zazwyczaj, ze albo "się zdezelowało"- szczególnie zdumiewające przy niemowlętach; albo "wydaliśmy, bo nie planowaliśmy kolejnego dziecka" - ciekawe w przypadkach, kiedy różnice między dziećmi wynoszą circa półtora roku, albo "wydaliśmy, bo nie mieliśmy gdzie trzymać" - co zazwyczaj nie przeszkadza w powołaniu na świat kolejnego potomka, przywleczeniu ze schroniska pieska z kotkiem i nabyciu kozy.
                  Acz przyznam, ze dobrze, że zwróciłaś uwagę na ten problem. Szczególnie, że i tutaj mamy różnicę między najmłodszymi dziećmi ok. półtora roku.
                  • anngam8388 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:23

                    Buty to akurat łatwo wytłumaczyć , jak ktos kupi buty za 200 to słuzą długo, takie za 30 zł już niekoniecznie. Sama kupuje adidasy dzieciom za 29,99 i wiem ,ze na drugi sezon są juz raczej nie do noszenia. A mój średni dostał od mojej znajomej nike, i chodziło w nich jej dziecko , mój drugi rok już i jeszcze schowam i poczekaja na mojego najmłodszego. Z ubraniami moze być podobnie, ale akurat w tych czasach mozna łatwo polować na okazje w lumpeksach smile na moich młodszych super nawet markowe ciuchy kupuje za 1 zł , 2 żl-10 zł..gorszej z starszej na niego juz cięzko kupic
                    • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:34
                      Wiesz co? Ja sobie kupiłam buty za 300,- i chodzę w nich tylko tam, gdzie wiem, ze szanse, ze mnie ktoś przydepnie - są niewielkie, bo doznają obrażeń od groźniejszego spojrzeniawink A i tak te za 200,- i te za 30,- to zazwyczaj chińszczyzna. No i umówmy się, że co innego 8 - 12latek, który faktycznie zarzyna buty w dwa miesiące - również te za 200,-, a co innego dwulatek, który chodzi w rozmaitym stopniu, czy roczniak, który może nie chodzić niemal wcale, a buty masmile
                      Przy dżinsach szczególnie płacenie za markę jest bez sensu. Ale buty solidne to około 60 - 120 zeta. I faktycznie większość dzieciaków w nich pochodzi, szczególnie, ze noga im szybko rośnie - i dla kolejnego mogą być. Tylko właśnie... Takich, jak powyżej na te 120,- nie stać.
                      A gdzie po lumpeksach pobiegają? Po Pcimiu? No nie, bo autobus, bo całodzienna wyprawa i wracanie z torbami jak Rumun i jeszcze się - broń Zeus - sąsiedzi dowiedzą, ze bieda, a na ciuchy wydawane pieniądze... Ciekawe, że o paczkach nie wiedzą.
                      Dziwne to czasem wszystko.
                      • agus-ka Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:59
                        aktualnie jest dużo outletów i tanich sklepów. Np w tesco jest dużo tanich ubrań. W pepco dzis kupilam córce bluzke za 8 zł, a sukienkę za 20. Komisy i lumpeksy sa jeszcze tańsze.
                        No tak, ale jak się ma 1000 zl na 6 osób to i na lumpeks nie wystacza...
                        ale ja mam jedno dziecko,a pani ma duża rodzinę o której zawsze marzyła... no i pomoc do Pani nie dociera, pracy nie ma, sklep padl, a wredny pracodawca na delegacji nie zapłacił.
                        Wybaczcie, ale krew mnie zalewa jak ktoś pisze takie farmazony i robi wlasnym dzieciom krzywdę. No bo jak nazwać rodzenie dzieci jak się nie ma domu/mieszkania z łazienką i sie nie ma pracy? Jak się karze spać 14 miesięcznemu dziecku w wózku (gondoli czy spacerowce?)? Jak wszystkim dzieciom brakuje letnich ubrań (jakby nie patrzeć to najtańsze ubrania)? To co Ci rodzice robią?
                        BTW chetnie zobaczylabym świadectwa szkolne tak zadbanych dzieci.
                      • miedzymorze Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 22:34
                        bj32 napisała:

                        > Wiesz co? Ja sobie kupiłam buty za 300,- i chodzę w nich tylko tam, gdzie wiem,
                        > ze szanse, ze mnie ktoś przydepnie

                        Tak, tylko żeby zakładać jedne buty tu, a drugie tam, co trzeba mieć więcej niż jedną parę...
                        A jeśli chodzi o dziecięce - to 'zwykłe buty' wytrzymują max dwa sezony, więc tutaj zużycie mnie nie dziwi.
                        Ale mam wrażenie, że trochę dyskusja schodzi na boczny tor. Załatwienie stypendiów i innych rzeczy świadczy jednak o jakimś ogarnięciu, i może raczej zamiast się skupiać na kwestiach po co tyle dzieci w takich warunkach (bo wiadomo, że to bez sensu), ktoś podrzuci jakiś pomysł jak wyciągnąć kasę od pracodawcy ? Kołacze mi się po głowie, że umowa ustna o wykonanie prac to też jest umowa której należy dotrzymać, ale jak to od strony formalnej ugryźć nie mam pojęcia.

                        pozdr,
                        mi
                        ps. w kwestii zabezpieczeń - czy można z mopsu dostać zasiłek celowy na zakup spirali ?
                        • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 23:01
                          Taaa... Mam ogólnie ileś par butów. Jedne kupiłam 8 lat temu, inne dostałam, jeszcze inne mam... po mamie sprzed 20 lat. Trudno zakładać adidasy do wyjściowej kiecki, czyż nie?
                          Kasy od pracodawcy na czarno nie da się wyciągnąć, a jeśli zacznie się domagać przez sąd - sam zmoczy. Bo praca na czarno jest nielegalna. Ustnie możesz się umówić na pożyczkę, nie na pracę. Ustnie to ja mogę pierożki lepić i jak kasy nie dostanę - moja strata. Praca to ZUS i podatek, zatem taki przypadek "ustnej umowy" to oszukiwanie miłościwie nam panujących. Inaczej ma się rzecz, jeśli masz obiecaną umowę "za tydzień" - chyba...
                          Tu problemem jest to, ze zgodnie z podanymi informacjami jest uzbrojona działka, jest chmara dzieci w strasznych warunkach, dwoje niepracujących, młodych ludzi i długi, oraz świetlana przyszłość, po której nie został nawet kibel.
                          O ile wiem, na antykoncepcję MOPS oficjalnie nie daje. Spotkałam się z jednym przypadkiem, ale do socjalna z własnej kieszeni chciała wyłożyć... i też jej się nie udało. Jak zmusisz do założenia spirali...?
                          • miedzymorze Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 23:43
                            bj32 napisała:

                            > Taaa... Mam ogólnie ileś par butów. Jedne kupiłam 8 lat temu, inne dostałam, je
                            > szcze inne mam... po mamie sprzed 20 lat. Trudno zakładać adidasy do wyjściowej
                            > kiecki, czyż nie?

                            Swego czasu miałam nawet pantofelki po prababci, ale nie w tym rzecz. Jak ledwo masz kasę tylko na 1 parę tanich butów, to nie nazbierasz sobie zasobów na różne okazje. Bo zanim uciułasz na kupno drugich, to Ci się te pierwsze rozpadną. Sam Vimes i jego teoria Nierówności Obuwniczej wink

                            > Kasy od pracodawcy na czarno nie da się wyciągnąć, a jeśli zacznie się domagać
                            > przez sąd - sam zmoczy. Bo praca na czarno jest nielegalna. Ustnie możesz się u
                            > mówić na pożyczkę, nie na pracę. Ustnie to ja mogę pierożki lepić i jak kasy ni
                            > e dostanę - moja strata. Praca to ZUS i podatek, zatem taki przypadek "ustnej u
                            > mowy" to oszukiwanie miłościwie nam panujących. Inaczej ma się rzecz, jeśli mas
                            > z obiecaną umowę "za tydzień" - chyba...

                            To kiszka uncertain

                            > Tu problemem jest to, ze zgodnie z podanymi informacjami jest uzbrojona działka
                            > , jest chmara dzieci w strasznych warunkach, dwoje niepracujących, młodych ludz
                            > i i długi, oraz świetlana przyszłość, po której nie został nawet kibel.

                            Pełna zgoda co do oceny sytuacji. Ale nie jest wykluczone (przy założeniu chęci współpracy, a nie tylko dostawania paczek), że uda się coś poprawić.

                            > O ile wiem, na antykoncepcję MOPS oficjalnie nie daje. Spotkałam się z jednym p
                            > rzypadkiem, ale do socjalna z własnej kieszeni chciała wyłożyć... i też jej się
                            > nie udało. Jak zmusisz do założenia spirali...?

                            Nie chcę nikogo zmuszać, byłam ciekawa, czy jest taka opcja.

                            pozdr,
                            mi
                            • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 00:19
                              Nie znam teorii o butachsad Słyszałam jedną i też nie pamiętam, czyją, o perfumach. Jakiś pan naliczył 52 smrody i 13 odorówwink
                              No więc ja też noszę buty po córce, chociaż wiem, że "koślawi" w inną stronę, niż ja.
                              Ano kiszka.
                              Chęć współpracy... Mam nadzieję, że jutro zobaczę choćby minimum takowej. Dzisiaj już właściwie... Acz wątpię...indifferent
                              Antykoncepcja w dalszym ciągu jest dostatecznie kontrowersyjna, żeby aptekarka nie zechciała sprzedać gum, bo jej sumienie zabrania, część ludzi dalej wierzy, że średnica wirusa HIV jest większa niż średnica dziurki od szpilki, zrobionej w gumie... Więc trudno, żeby urzędy sponsorowały tę potrzebę. Zwłaszcza, ze nie należy ona do "podstawowych potrzeb". Da się żyć bez zabezpieczeń. Bez seksu ponoć też. "Szklanka wody zamiast".
                              Ba! Z przyczyn społecznych nawet podwiązać się nie można i pani, która ma tuzin dzieci i kolejna ciąża grozi jej ślepotą bądź zgonem - nie dostanie od ginekologa skierowania na podwiązanie [czy jak to tam zwą] z przyczyn zagrożenia... O ile nie potwierdzi tego sześciu innych lekarzy. Bo jest paragraf bodaj 256 kk, z którego wynika, że podwiązanie i wazektomia to okaleczanie....
                              Pamiętasz sytuację sprzed 2 - 3 lat, gdzie Róża, odebrana rodzinie: podeszły wiekiem ojciec, cofnięta umysłowo matka, niewydolność społeczna, chmara głodnych dzieci i zwierząt - do owej rodziny wróciła? Lekarka, która litościwie panią po urodzeniu Róży podwiązała - została ukarana.
                              • miedzymorze Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 09:24
                                bj32 napisała:

                                > Nie znam teorii o butach:
                                A to proszę uprzejmie:

                                Weźmy na przykład buty. Vimes zarabiał trzydzieści osiem dolarów miesięcznie, nie licząc dodatków. Porządna para skórzanych butów kosztowała pięćdziesiąt dolarów. Ale para butów, na jaką mógł sobie pozwolić - całkiem przyzwoita na jeden czy dwa sezony, bo potem zupełnie przetarła się tektura, przeciekająca jak demony, to koszt około dziesięciu dolarów. Takie właśnie buty zawsze kupował Vimes i nosił je, aż podeszwy były tak cienkie, że w mgliste noce po kamieniach bruku poznawał, gdzie w Ankh-Morpork się znajduje.
                                Jednak dobre buty wytrzymywały lata, długie lata. Bogatego stać na wydanie pięćdziesięciu dolarów na parę butów, w których po dziesięciu latach wciąż będzie miał suche nogi. Tymczasem biedak, którego stać tylko na tanie buty, wyda w tym czasie sto dolarów -a nogi i tak stale będzie miał przemoczone.
                                To właśnie kapitan Vimes nazywał obuwniczą teorią niesprawiedliwości społecznej. (Terry Pratchett)

                                > Antykoncepcja w dalszym ciągu jest dostatecznie kontrowersyjna, żeby aptekarka
                                > nie zechciała sprzedać gum, bo jej sumienie zabrania, część ludzi dalej wierzy,
                                > że średnica wirusa HIV jest większa niż średnica dziurki od szpilki, zrobionej
                                > w gumie... Więc trudno, żeby urzędy sponsorowały tę potrzebę.

                                Kołtun wiecznie żywy.Ale spróbować nie zaszkodzi wink

                                pozdr,
                                mi
                    • agus-ka Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:45
                      dla mnie przekazywanie butów tez jest dyskusyjne, ale z drugiej strony rozumiem, że jak sie nie ma na buty to lepiej miec używane.
                      szczerze powiedziawszy nie przypominam sobie, żebym kupiła córce buty za 200 zł. kupuje głównie na wyprzedazach, w outlecie. Co prawda sporo czasu poświęcam na znalezienie czegos porzadnego ale w normalnej cenie. No ale cóż, takie zycie.
                      • renata.36 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:52
                        Tylko ,ze granice normalnej ceny dla Ciebie i dla kogoś innego moga byc absolutnie rózne.
                        • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:57
                          No wiec właśnie o to chodzi: jest dyskusyjne ze względu na stopy, ale nie mam schizy. Podobnie rzecz się ma w przypadku dziecięcych gaci, czy staników dla 10letnich dam. Też nie popieram, ale rozumiem i sama tak dostawałam z zaufanych źródeł oraz wygotowywalne - gotowałam jednak. Buty wygotować trudniejwink
                  • renata.36 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:39
                    Sie kozy nie czepiaj, bo mleko może dawać zdrowe i z ekonomicznego punktu widzenia 'zwróci sie" za miesiąc.Przy tym rodzina syta więc Cie upraszam Blanka o umiar w krytyce.
                    • renata.36 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:40
                      Oczywiście wkleiło mi sie nie tu gdzie planowałam.
                    • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:52
                      Się kozy nie czepiam, bo Anka ze skazą i uczuleniem na sojowe - 3 lata kozie piła, a ja miałam kiedyś kozy i doić umiem. I mit o tym, że gazetą się kozę wykarmi - to mit. Musi mieć urozmaicone żarcie, buraki, zboże, trawę też nie każdą zeżre. I wtedy faktycznie daje więcej mleka i dobrego. Wiem, bo... pijam i lubię. I dementuję plotki o tym, że kozie mleko śmierdzi. Bo może śmierdzieć wyłącznie po kontakcie kozy z capem, albo jeśli stoją w jednym pomieszczeniu.
                      A czy syta? Dobra koza daje 5 litrów mleka dziennie. Serio sądzisz, że się rodzina wykarmi? Krowa potrzebuje może i wiecej zeżreć, ale daje bliżej 20 litrów dziennie.
                      I generalnie chodziło mi o to, że takie rodziny właśnie sobie ściągają na łeb coś, co jest drogie, nieekonomiczne i czym nie są w stanie się zająć stosownie do wymagań, żeby mieć faktyczną korzyść. Mniemasz, że ta tutaj rodzina wiedziałaby, co robić z kozą?
                      • renata.36 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 21:59
                        Nie wiem, czy mieliby pojecie co robic z koza .W kozach 'biegła nie jestem".Za to w krowach ho ho!!! i to ,że krowa dobra i 20 litów mleka dziennie dac potrafi to prawda.

                        Zaraz zejde ze smiechusmiledzieki Blanka za rozluznienie bardzo ostatnio napietego "struna nerwowego" u mniesmile
                        • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 12.06.13, 22:05
                          Ja krowy pamiętam głównie z wakacji na wsi, ale kozy miałam i serio wiem.
    • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 08:50
      odpowiadam na pytania które pominęłam nie mamy dodatku mieszkaniowego,nie mamy też zasiłku dla bezrobotnych,nie jestem na wychowawczym,nie mamy dożywiania,nie korzystamy z caritas,szukamy pracy wszędzie ja mogłabym pracowac w sklepie czy sprzątać żadną pracą nie pogardzę mąż również .We wrześniu rozpoczynam kurs zawodowy jest to projekt z unijny .Mieszkamy a Świętokrzyskim.Pisząc tutaj nie spodziewałam się aż takiej krytyki nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc tylko ten jeden raz poprosiłam na tym forum a tu pospały się takie negatywne oceny mojej rodziny
      • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 10:06
        Skoro nie korzystacie z pomocy Caritasu, to może warto zacząć? Mieszkacie bliżej Kielc czy bliżej Starachowic? Trzeba iść do księdza w parafii i zapytać, na jakich zasadach można dostać pomoc żywnościową. kielce.caritas.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=117&Itemid=935
        • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 10:09
          Z innego wątku forum.gazeta.pl/forum/w,615,144980820,144981243,Re_Zasady_otrzym_pomocy_z_Caritas_Decyduje_ksi.html?wv.x=2
        • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 21:54
          www.sandomierz.opoka.org.pl/strdiec/kcpr.php
          www.sandomierz.caritas.pl/
          caritas.pl/caritas-diecezji-sandomierskiej
      • agus-ka Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 10:07
        nie, nie krytykujemy Twojej rodziny, tylko Twoją i Twojego męża. Dzieci i Twojej mamy nie oceniamy.

        Dlaczego córki nie beda miały dozywiania. Sądzac po wieku sa już w szkolach ponadgimnazjalnych. Tam nie ma stołówki? Szkoda, zeby chodziły głodne.

        Dziewczyny, jak to jest z tym dozywianiem. Czy jest możliwe żeby wszystkie dzieci miały dozywianie?
      • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 13:19
        Dlaczego nie ma dożywiania i czemu dziewczynki nie jedzą w szkole? Jeśli nie ma tam stołówki - jest opcja z braniem dodatku na wyżywienie, o ile pamiętam.
        Dlaczego nie korzystacie z Caritasu?
        I czy starałaś się o jakąś pomoc z PCPR?
        • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 08:58
          u dziewczynek w szkole nie ma stołówki mieszkamy daleko od kielc i do nas pomoc Caritasu nie dociera z PCPR też nie korzystam
          • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 09:18
            W takim razie dopytaj o dodatkowe środki na dożywianie w domu.
            Nie wiem, jak daleko od Was jest Caritas, bo może warto wsiąść w autobus i pojechać. Zresztą najstarsza chyba może to załatwić, skoro i tak jeździ do szkoły? Wyjdzie taniej.
            I udaj się do PCPR, a tam dowiedz, co możecie dostać.
    • agus-ka Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 08:55
      tej działki na której mieliście budować dom nie mozna by było sprzedać lub wydzierżawić?
      a co z dożywianiem dzieci w szkolach i ew przedszkolu?
      • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 09:00
        dożywianie chłopcy będą mieli od przyszłego roku szkolnego działkę planujemy sprzedać ale to jeszcze trochę potrwa działka jest po babci męża i jest straszny bałagan w papierach
        • vi_san Re: Bardzo proszę o pomoc 13.06.13, 21:34
          Piszesz o bałaganie w papierach. Ok.
          Ale przecież, skoro ROZPOCZELIŚCIE budowę, to musiało być jakieś przejęcie spadku po babci, czyli wpis w księdze wieczystej działki o prawie własności twego męza, zgłoszenie tejże budowy do urzędu gminy/miasta, czy pod co tam teren podlega, chociażby po to, by sprawdzić, czy budowa nie będzie kolidowac z planami urbanizacyjnymi, liniami elektrycznymi czy temu podobnie? Skoro to załatwiliście - to jaki teraz może być bałagan w papierach?
          Pytam z ciekawości, z góry uprzedzam, że prawnikiem nie jestem i na przepisach się nie znam.
          • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 09:21
            No właśnie to ciekawe, że do rozpoczęcia budowy bałaganu nie było, a do sprzedaży jest...
            Mamamaj, możesz wyjaśnić te tajemnicę?
    • bj32 Mam dokumenty: 13.06.13, 13:03
      Rodzinny z przyległościami, całość na niespełna 3000,-, celówka, rejestracja Mamamaj1 w UP bez prawa do zasiłku.
      • agus-ka Re: Mam dokumenty: 13.06.13, 13:45
        3000 misięcznie czy 3000 na rok + rodzinne miesiecznie?
        • bj32 Re: Mam dokumenty: 13.06.13, 16:32
          Niespełna trzy tysiące świadczeń: rodzinne, dodatek za wielodzietność [na czwórkę], dodatek na dojazdy... Zwracam uwagę, ze to jest kwota na 8 osób. Czyli po zrobieniu opłat na żarcie i chemię zostaje niewiele.
          Ale ciekawi mnie, ze nikt nie robi nic z tymi cudownymi warunkami mieszkaniowymi...
          • agus-ka Re: Mam dokumenty: 13.06.13, 20:54
            do tego stypendia, więc ponad 3 tys miesięcznie od Państwa. Trochę dziwne, że autorka mówi, że ma tylko 1 tys zł + celówki, kiedy tych pieniędzy jest znacznie więcej
            • mamamaj1 Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 07:37
              do celówki liczony jest dochód mojej mamy w całości bez potrąceń po potrąceniach mama bierze 1.188,44 zł plus rodzinne 1007zł tyle mamy miesięcznie na rękę do rodzinnego i stypendjum dochód mamy nie jest liczony jeśli trzeba wyślę zaświadczenie o dochodach wraz z potrąceniami
              • mycha_marycha Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 07:56
                Czegoś tutaj nie rozumiem.
                W końcu kto bierze to rodzinne na dzieci autorki wątku?

                Przecież na decyzji o przyznanych świadczeniach nie ma czyjegoś dochodu. Jest tam wyszczególnione to co rodzina dostaje co miesiąc z opieki.

                Blanka wytłumacz proszę jak krowie na rowie bom tępawink
                • mamamaj1 Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 08:12
                  ja biorę rodzinne 1007zł mieszkamy z moj mamą więc do celówki wliczane są jaj dochody na decyzji o celówce jest również wpisana moja mama
                  • mycha_marycha Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 08:20
                    Bj napisała
                    "Niespełna trzy tysiące świadczeń: rodzinne, dodatek za wielodzietność [na czwórkę], dodatek na dojazdy... Zwracam uwagę, ze to jest kwota na 8 osób."

                    mamamaj1 odpowiedz mi proszę, dlaczego twój mąż nie zatrudni się gdzieś sezonowo? Są tam ogłoszenia, że zapewniają nawet wyżywienie. Niżej w poście wkleiłam przykładowe ogłoszenia o racę. Jest ich sporo więcej, wystarczy poszukac, Wiem, że do zbierania truskawek zawsze potrzebują chętnych
                • bj32 Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 09:37
                  Mycha, to jest nas dwie tępe, albo pani ściemę wali. Do celówki jest liczony dochód na 9 osób. I wynosi prawie 2900,-. I wychodzi mi, że dostaje je... babcia. Jakim cudem, na litość?
                  I zarejestrowana w UP jest również ona.
                  Teraz to i ja zgłupiałam.
                  Mamamaj, możesz mi wyjaśnić ten cud? O ile się nie mylę, rodzinny otrzymuje opiekun prawny dzieci. Czy z tego wynika, że masz ograniczone/odebrane prawa Ty i partner?
                  • bj32 Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 09:40
                    I w związku z powyższym ciekawi mnie to:
                    "do celówki liczony jest dochód mojej mamy w całości bez potrąceń"
                    Od świadczeń *nie ma* potrąceń. Komornik nie ma prawa ściągać nic ze świadczeń na dzieci. Bo świadczenia nie podlegają zajęciu komorniczemu. Może babcia mu w ząbkach zanosić kasę osobiście, ale to całkiem inna sprawa.
          • seren.dipity Re: Mam dokumenty: 13.06.13, 21:23
            "Niespełna trzy tysiące świadczeń" - a gdyby któreś z rodziców znalazło pracę, czy by tyle zarobiło? A może gdyby nawet oboje znaleźli?
            Dobrze, że dostają "świadczenia", ale to chyba nie o to chodzi.
          • mycha_marycha Re: Mam dokumenty: 13.06.13, 21:25
            Uwaga! Nie odbierajcie tego jak jakąś krytykę czy coś w tym styluwink Ale ja jestem w szoku, że można dostac tyle kasy od Państwa co miesiąc. Do tego dochodzą jeszcze jakieś produkty żywnościowe, stypendia, jakieś dożywianie w szkole. Fakt, że jest 6 sioro dzieci, ale kurczę blade to jest kasa za siedzenie w domu.

            Chyba się przejdę do MOPSu i się dowiem, czy oprócz rodzinnego i dodatków do niego coś mi się więcej należysmile
            Bo ja z tych niedoświadczonych odnośnie świadczeńwink
            • seren.dipity Re: Mam dokumenty: 13.06.13, 21:28
              to samo mam na myśli wink
              • mamatin Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 02:42
                Znalezienie pracy przez jednego z rodziców mogłoby bardzo obinizyc dochody rodziny.
                • bj32 Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 09:47
                  Wychodzi mi kaszana. Babcia ma na łbie 8 osób, w tym dwie dorosłe, siedzące na zadkach i obijające kijem gruchy. Pojąć tego nie mogę.
                  Mycha, Ty się nie dziw. Ja się już stykałam z przypadkami, że w DSM mamusie brały na dwoje dzieci ok. dwóch klocków, pracowały na czarno, mieszkały za grosze, ciuchy dostawały od ludzi... Jak się ktoś umie zakręcić, to sporo może utargać.
                  Przepisy mamy takie, że za alkoholizm/narkomanię bądź przemoc w rodzinie... należy się jeszcze więcej kasy. Zawsze możesz spić męża, poprosić, żeby Ci przyłożył szpadlem i wtedy pójść do MOPS big_grin
                  Znalezienie pracy przez jedno z rodziców nie obniży, bo świadczeń nie liczy się do dochodu, więc jeśli jedno by znalazło robotę za najniższą [circa 1300,-], a nawet oboje, to wówczas dochód 2600,- i tak nie powoduje przekroczenia progu do rodzinnego z przyległościami.
                  Tyle, ze po co? Lepiej siąść i zaszlochać, ze nie ma pracy...
                  • mycha_marycha Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 11:05
                    Łooo matkosmile
                    Jak mój przeczyta nie daj Boże ten wątek to bez picia przywali mi tym szpadlem i wybije mi chęc pomocy smile
                    • vi_san Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 12:18
                      Albo przywali szpadlem i wyśle do MOPSu? Ja mam szczęście pracować [za najniższą możliwą, ale zawszeć pensja jest] ale bym się nie pogniewała, jakby mi kto dał co miesiąc dwa tysie...
                      • missmiriam1 Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 12:35
                        Wiesz, na tyle osób to niby niewiele. Ale jak czytam w założycielskim poście, że nie dociera pomoc, a potem się okazuje, że jednak jest, i to większa, niż pierwotnie było podane, to trochę dziwnie mi to brzmi.
                        • vi_san Re: Mam dokumenty: 14.06.13, 13:30
                          Oczywie, miss, że na tyle osób to nie wiele, ale...
                          Pierw pisze, jak sama zauważyłaś, o niedocieraniu pomocy, potem się okazuje, że jednak jest. Mają działkę budowlaną, na której rozpoczęli budowę domu, a z którą teraz jest bałagan w papierach [do czego się mamamaj nie ustosunkowała]. A przecież NIE MOGLI rozpocząć budowy, bez stwierdzenia własności dzialki, zatwierdzenia projektu budowy w Urzędzie Gminy, czy gedzie tam budowa podlegać by miała terytorialnie...
                          Poza tym, ja już zauważyła jedna z przedpościc: to pieniądze za siedzenie w domu. Może gdyby któreś ruszyło do pracy byłoby ciut więcej kasy? Wiem, że o stałą pracę nie jest łatwo, wiem, że o dobrze płatną pracę nie jest łatwo. Ale dziewczyny linkowały ogłoszenia o pracę, z wyżywieniem i zakwaterowaniem. Nie mógłby ów mąśż ruszyć pewnej części ciała i zamiast raz w tygodniu oblecieć okoliczne przedsiębiorstwaz CV zatrudnić się na sezon do zbiorów czy pomocy w kuchni hotelowej? Teraz przecież sezon.
                          Poza tym założyłam, że mycha zrozumie żart i nie poleci ze szpadlem do męża. smile
                          • missmiriam1 vi_san 14.06.13, 18:56
                            Vi_san, zgadza się. Dlatego napisałam, że niby niewiele, ale... To nie są tereny jakoś super hiper przez cały rok obfitujące w propozycje pracy, ale teraz do zbiorów przyjmują, tam sadów masa. I lasów, w innym wątku Gosia pisała, ile dają za kilogram grzybów. W Kielcach są hotele pracownicze, tereny przed dworcem remontują i chociażby tam można zapytać, czy pracy nie mają. Albo w Dallas, tfu, Daleszycach o pracę w stadninie. Komunikacja jest niezła, busiki jeżdżą często, zniżki dla uczniów i stale jeżdżących mają czasami.
                            • missmiriam1 Re: vi_san 14.06.13, 23:04
                              Jeszcze jest PKPS, www.pkps.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=211:kielce&catid=29&Itemid=112 i kilka organizacji pozarządowych www.wrota-swietokrzyskie.pl/organizacje-pozarzadowe-polityka-spoleczna .
    • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 07:44
      Dlaczego małżonek nie pojedzie na sezonowe zbieranie owoców. Jak nie ma na dojazdy to może przecież się dogadac z gospodarzem, że za pomoc w gospodarstwie będzie mógł u niego nocowac. Siedzeniem w domu nie poprawicie swojej sytuacji.

      jooble.com.pl/search-vacancy-pl/rgn-%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie/kw-zbi%C3%B3r-owoc%C3%B3w
      • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 08:32
        ja teraz zbieram truskawki w lipcu jak moja mama będzie miała urlop będziemy chodzić na zbiory razem z mężem ,mąż co tydzień chodzi po zakładach i pyta o pracę
        • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 09:02
          A dlaczego nie pojedzie gdzieś do gospodarza? Albo nie zbiera tych truskawek on. Jak pójdzie na cały dzień to wiadomo że więcej zarobi.
          Nie rozumiem tutaj czegoś. Kobieta chodzi na zbiory a facet siedzi w domu i co tydzień chodzi tylko po zakładach pytac się o pracę
          • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 10:17
            Ciekawa sytuacja ogólnie... Może go ręka boli i noga? Chłopina pewnie ma koło lat 40, to już sterany życiem...
            Ja w ogóle coraz mniej rozumiem...
            • hugo43 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 10:37
              pewnie mlodszymi dziecmi sie zajmuje,sprzata,gotuje,pierze recznie itd.
              • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 10:47
                Ergo: jest żoną swojej matki...
    • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 11:42
      Dodatkowo tam gdzie mieszkacie, niedaleko Sandomierza, są dosłownie kombinaty sodowniczo-warzywne. Tam ludzie od wczesnej wiosny do późnej jesieni mają pracę u sadowników i gospodarzy. "Kombinaty", bo ludzie tam maja spanie i wikt. Dużo Ukraińców tam jeździ i w ogóle z różnych zakątków regionu, więc zabezpieczenie noclegowe i posiłek w ciągu dnia mają. Tam też moglibyście pracować.
      • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 12:09
        To te okolice? No to rozumiałabym prośbę o pomoc w zimie, ale teraz? Potwierdzam - od metra sadów, plantacje truskawek, często z noclegiem albo dowozem - zwłaszcza na trasie Kielce/ Łagów/ Raków/Staszów. Dodatkowo kilka miejscowości na tych terenach to miejscowości turystyczne, w sezonie można znaleźć pracę w knajpkach. W tych nadleśnictwach www.pkt.pl/nadlesnictwo/100105105/5-1/?type=local www.pkt.pl/nadlesnictwo-lagow/100298236/5-1/?type=local warto spytać o punkty skupu runa leśnego.
        • sabatinii Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 14:48
          Jeżeli sytuacja będzie do końca wyjasniona,i udowodnisz,że faktycznie tej pomocy potrzebujesz ,pomogę,mam syna w wieku 5 lat więc ubrania bede mieć .Ale wysylkę będę mogła zrealizować dopiero po 1,jak wezmę wypłatę.
          • isabelka20 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 16:36
            Dziewczyny, a skąd w ogóle wiecie, że jest jakakolwiek działka? może to jakaś fantazja autorki wątku. Dla mnie cała ta sytuacja to jedna wielka ściema.
            Blanka ja wiem kto bierze pomoc z OPS, ale nie ma nigdzie zapisu, że alkoholikowi należy się więcej, dostaje on więcej dlatego, że "nie ma" żadnych dochodów, tak to przynajmniej wygląda w praktyce niestety.
            • vi_san Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 16:59
              Cytaty z mamamaj: "planowaliśmy budowę domu nawet zaczeliśmy ale wszystko stanęło w miejscu", "działka jest po babci męża i jest straszny bałagan w papierach"... I od tamtej pory, gdy zadałam pytanie jak rozpoczęli budowę, mając bałagan w papierach [Bałagan czyli co? Brak wpisu do ksiąg wieczystych działki? Niedokończone postępowanie spadkowe po babci?], jakim cudem gmina zatwierdziła projekt komuś NIE BĘDĄCEMU formalnie właścicielem terenu budowlanego? To równie dobrze Ty czy ja możemy pójść z projektem, że sobie planujemy will epostawić na środku stadionu narodowego, bo takie same prawa własności do gruntu posiadamy. big_grin Poza tym zaczeli budowę na nie swoim terenie? To przecież nawet w rodzinie nagle może się znaleźć siedmiu czy ośmiu wnuków tej babci i zażądać podziału mienia! Ale o działce sama mamamaj pisała, że jest. Po babci.
              • vi_san Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:01
                I, oczywiście, może to byc jedna wielka ściema, tudziez fantazja autorki. Dokumentów na posiadanie działki do bj chyba nie wysłano? Poza tym intryguje mnie skąd rodzina w tak tragicznej sytuacji finansowej ma na opłaty gruntowe, podatek itp. za ziemię która leży odłogiem?
                • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:05
                  vi_san napisała:

                  > Poza tym intryguje mnie sk
                  > ąd rodzina w tak tragicznej sytuacji finansowej ma na opłaty gruntowe, podatek
                  > itp. za ziemię która leży odłogiem?

                  Podatek rolny (a zapewne jest taki właśnie) to grosze - u mnie wynosił 15 zł/rok za działkę 750 m2
                  • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:10
                    Rolny. Tu teoria wskazuje działkę budowlaną i pewnie uzbrojoną, skoro się zaczęli budować.... O ile.
                  • vi_san Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:15
                    Grunty rolne to najniższy podatek. Wyższy [niż rolny] jest za działkę rekreacyjną, a za budowlaną jeszcze wyższy. Kwot dokładnych nie podam, bo mi się nie chce szukać, ale skoro ROZPOCZELI budowę, to nie mógł to być grunt rolny! a jeśli, to musieli go w gminie "przekwalifikować" z działki rolnej na budowlaną. Inaczej nie mogliby zacząć budowy, chyba, że samowolke sobie stawiali, ale wtedy to do prokuratora a nie na forum... big_grin
                    • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:22
                      A może z tego wynikły długi?
                      • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:29
                        bj32 napisała:

                        > A może z tego wynikły długi?

                        no masz! podatek pewnie wynosi grosze...
                        • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 17:08
                          Nie z podatku, tylko z nielegalnej budowy.
                    • atena12345 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:25
                      vi_san napisała:

                      > Grunty rolne to najniższy podatek. Wyższy [niż rolny] jest za działkę rekreacyj
                      > ną, a za budowlaną jeszcze wyższy. Kwot dokładnych nie podam, bo mi się nie chc
                      > e szukać, ale skoro ROZPOCZELI budowę, to nie mógł to być grunt rolny!

                      no właśnie bardzo się mylisz, rozpoczęcie budowy nie jest jednoznaczne ze zmianą kwalifikacji gruntu. Radzę nie wypowiadać się tak kategorycznie nie będąc pewnym tego co się "mówi" Jeśli była działka rolna - nie oznacza to, że na takiej nie można budować- to dopiero po zakończeniu budowy płaci się wyższy podatek. I to dopiero od następnego roku.
                      • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:31
                        Póki autorka nie wyjaśni tych czarów - nie dojdziemy.
                      • vi_san Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 09:03
                        ateno, napisałam, że prawnikiem nie jestem i się nie znam, natomiast WIEM, że znajomi mieli problem z ROZPOCZĘCIEM budowy, bo gnina nie chciała przyjąć projektu argumentując właśnie, że działka jest rolna a nie budowlana. Na tym się oparłam. Acz nie neguję, że mogła być zła wola urzędnika, któremu się coś tam nie podobało. Co i tak nie zmienia faktu, że posiadaną działkę w tak tragicznej sytuacji powinno się sprzedać, niezależnie czy ona rolna czy budowlana.
                        Inna sprawa, że mamamaj już wyjaśniła, że mają na akcie własności inny numer niż w księdze wieczystej. I nasuwa się pytanie co w związku z tym mamamaj robi? Ponieważ urzędy mamy tak gorliwe do pracy jak mamy [możemy dyskutować, czy tak być powinno ale faktów to nie zmieni] czy mamamaj "chodzi" koło tej sprawy? Czy naciska, żeby wyjaśnić to jak najszybciej? Bo jakoś tego nie pisze...
                • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.06.13, 17:09
                  No więc dokładnie: dokumentów na działkę nie mam, ale zakładam, że skoro twierdzi, że miała sklep, mąż pracował, byli w dobrej kondycji finansowej, to jedyne, co mogłoby spowodować nierozbudowanie domu choćby o kibel, to wizja nowego domu, który stawiają.
                  Ale jest coraz więcej nieścisłości.
                  Isabelka, raczej nie MOPS, może Gmina... Nie pamiętam, gdzie widziałam ten przepis, ale przy okazji chyba dofinansowań do podręczników bądź stypendium socjalnego.
                • mamamaj1 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 05:32
                  widze ze macie mnie za oszustke która próbuje wyłudzic pomoc szkoda że mnie nie znacie mojej rodziny wtedy przekonałybyście jak jest u nas .Ja nie siedzę na tyłku nie czekam aż ktoś mi da szukamy pracy dorabiamy ja robię trochę na drutach moja mama szyje czasem przerebiamy jakieś ubrania czasem piekę torty na zamówienie. Teraz zbieram truskawki a mąż jest z dziećmi .Rodzinne i celówki biorę ja nie moja mama mieszkamy razem wspólnie prowadzimy gospodarstwo domowe dlatego mamy dochód jest liczony dochód mamy brutto 2.070 zł od tego odliczone są podatek 117zł zus 444,5zł komornik 320zł zostaje 1.188,44 plus nasze rodzinne wsumie mamy 2195,44 na 9 osób Działkę również mamy nie wiem dlaczego miałabym kłamać gdy zaczynaliśmy budowę jeszcze nie była przepisana i teraz okazało się że w księdze wieczystej jest inny numer działki i my na akcie mamy inny.Nie wiem co jeszcze mam napisać widzę że wszystkie jesteście przeciwko mnie przeczytałam tu o sobie wiele przykrych słów bardzo żle się z tym czuje nie wiem czemu to ma służyć czy to jakaś terapia wstrząsowa czy co ?
                  • wolnaola26 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 06:59
                    Chodzi im chyba o to (i mi także) dlaczego zdrowy chłop nie może iść do pracy i zarobić pieniędzy na tak liczną rodzinę- i nikt Ci nie zabrania jej mieć, tylko najpierw trzeba mieć minimum warunki na tak duże potomstwo. A jeśli to prawda to dwa pokoje bez łazienki z 9 osobami to chyba to jakiś żart...(sorry, ja to tak odebrałam)
                    My nic nie mamy do zmiany ról (Pani pracuje, facet opiekuje się dziećmi), ale chyba nie w każdym przypadku -na taki luksus to sobie mogą pozwolić to tylko bogaci ludzie...
                    • hugo43 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 08:36
                      Widzisz,ja jak radzila bj,mam bogatego muzulmanina za mezasmile i 4 lata odczekalam,zanim sie zdecydowalam na druga ciaze,bo chcialam miec oszczednosci i swiety spokoj w tak waznej sytuacji.i na trzecie na bank sie nie zdecyduje,mimo ze moge wydawac sie zamozna osoba.po prostu mierze sily na zamiarysmile
                  • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 08:39
                    Ręce opadają... Mamamaj, podałam linki do Caritas, PKPS, do nadleśnictw często przyjmujących do pracy. Blanka pytała o coś forum.gazeta.pl/forum/w,615,145065057,145134968,Re_Mam_dokumenty_.html?wv.x=2 . Pomoc z Caritas dociera na te tereny, wiem o tym. Nie wiem, czy konkretnie tam, gdzie mieszkacie, bo nie odpowiedziałaś, gdzie mniej więcej, a świętokrzyskie duże. Ale podałam link, gdzie dziewczyny piszą, jak starać się o pomoc żywnościową z Caritasu. Zaświadczenie wystawi Ci i ksiądz i MOPS. Na stronie Caritas są maile i telefony podane, dzwoniłaś albo napisałaś? Na stronie PKPS również. To czego Ty oczekujesz? Tylko paczek? A pomyślałaś może, że tu ludzie z własnych, często prawie pustych kieszeni pomagają i jak widzą czyjś niechętny stosunek do ruszenia się z miejsca, to im się coraz mniej chce pomagać? A próbowałaś chociaż pojechać do najbliższych miejscowości i przejść się od sklepu do sklepu z pytaniem o pracę? Mąż był w Kielcach pytać o możliwość pracy z zakwaterowaniem? W Busku pytaliście? W Rakowie, w Łagowie? W co najmniej trzech sklepach w centrum Buska wisiały z tydzień temu ogłoszenia o szukaniu ekspedientki. W Kielcach przy deptaku w pięciu... sama widziałam. I jakie przykre słowa? Że dwoje dorosłych nie pracuje? Że od co najmniej kilku lat to trwa? No to chyba prawdę przeczytałaś.
                    • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 08:53
                      W zeszłym roku na pewno, w poprzednich chyba również sadownicy chętnie zatrudniali mężczyzn do stróżowania w nocy w sadach i na plantacjach truskawek. Może warto popytać? A może mąż popytałby o pracę w ochronie? Jakie macie najbliższe większe miasto, skoro, jak piszesz, do Kielc macie daleko?
                      • hugo43 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 09:25
                        missmiriam,a ty ze swietokrzyskiego jestes?tak pytam,bo ja mialam babcie w chrobrzu nad nida,do tej pory mamy tam ziemiesmilestraszny sentyment mam do tych terenow.
                        • missmiriam1 Hugo43 15.06.13, 09:43
                          Teraz jestem pod Warszawą smile W świętokrzyskim mam rodzinę, dużą smile W rozmaitych okolicach smile Mój ojciec stamtąd, też kawałek ziemi rodzinnie ma. I często jeżdżę smile Oj, ja też mam sentyment, pięknie tam jest smile
                  • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 12:17
                    Ja w dalszym ciągu tutaj czegoś nie rozumiem.
                    Bj napisała, że pobieracie "niespełna" 3000 zasiłków+ dodatki na 8 osób. Prawdopodobnie tą kwotę zliczyła z decyzji, którą dostałąś z MOPSu. Na tej decyzji nie może byc czyjegoś wynagrodzenia, nawet jak prowadzi się wspólne gospodarsto. Jest to kasa, którą otrzymujecie od Państwa. Do tego dochodzi wynagrodzenie twojej mamy+ stypendium.
                    Nie wiem dlaczego w dalszym ciągu [piszesz, że jest tam liczony dochód brutto i faktycznie tych świadczeń masz sporo mniej.
                    Bj popraw mnie jak się mylę, lub coś źle zrozumiałamwink

                    Ja też mam świadczenia rodzinne z MOPSu i w mordę misia tam nie ma dochodu mojego męża. Na rękę dostaję to co w decyzji, a małżonek na drugą rękę przynosi swoje wynagrodzeniesmile
                    Owszem, dochód się liczy, ale do obliczenia progów i NIE MA go wyszczególnionego w decyzji.
                    Może się powtarzam, ale chciałabym, żeby ta kwestia była jednak wyjaśniona. Na tą chwilę to ja nie wiem ile macie z MOPSu a ile z wynagrodzenia mamy. Jakoś tak to wszystko
                    zagmatwane jest.

                    Pozatym dobrze by było, gdybyś ustosunkowała się do wszystkich zapytań które tutaj padły, bo jak na razie to mam wrażenie, że odpowiadasz na te które Tobie pasują.

                    I jak dotąd to NIKT nie nazwał Ciebie oszustką czy naciągaczką.
                    Pytania które mnie interesyją to:
                    1. Dlaczego już nie dostajecie pomocy żywnościowej? Pisałąś, że przez dwa lata pobieraliście, teraz już nie. Przecież musieli wyjaśnic dlaczego już wam nie dają.
                    2. Dlaczego to Ty chodzisz na truskawki a nie twój mąż?
                    3. Dlaczego mąż nie zatrudni się u jakiegoś gospodarza?
                    • isabelka20 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 14:06
                      Ja Ci Mycha wytłumaczę. Na decyzji o rodzinnym dochodu nie ma wpisanego, ale na decyzji o zasiłkach celowych z OPS masz wpisany w decyzji na pewno łączny dochód rodziny (w niektórych decyzjach podają też na osobę) oraz kryterium dochodowe. Nie ma tam wpisanej żadnej kwoty brutto, ale do pomocy celowej nie odejmuje się potrąceń komorniczych (chyba, że są to potrącenia alimentacyjne) i dlatego masz w tej decyzji dochód wyższy niż faktycznie jest w rodzinie.
                      • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 15:40
                        Dziękuję za wyjaśnieniesmile
                  • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 13:57
                    Jeżeli rodzinne i celówki bierzesz Ty i na Ciebie adresowana jest decyzja o świadczeniach rodzinnych to wynagrodzenia Twojej mamy nie ma prawa byc na decyzji z MOPS. Tak jak napisałam wcześniej , wynagrodzenie Twojej mamy brane jest pod uwagę, gdy liczy się progi dochodowe.

                    I nie graj na uczuciach innych. Odpowiedz po prostu wszystkie na pytania, Bo do tej pory to starasz się unikac odpowiedzi, a to źle świadczy nie o nas tylko o Tobie.
                    • isabelka20 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 14:08
                      a jednak dochód na decyzji jest całej rodziny, a matka jest członkiem wspólnego gospodarstwa, także, że wpieraj komuś, że czarne jest białe, bo akurat ta sprawa nie ma w sobie nic zagmatwanego.
                      • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 15:38
                        Nie wpieram nikomu żadnych kolorówwink To że Ty się na tym znasz to nie znaczy że ja też wiem o co chodzismile Dlatego usilnie próbuję się dowiedzieć. Tym bardziej, że:
                        Bj napisała "Niespełna trzy tysiące świadczeń: rodzinne, dodatek za wielodzietność [na czwórkę], dodatek na dojazdy... Zwracam uwagę, ze to jest kwota na 8 osób."
                        Później było: " Do celówki jest liczony dochód na 9 osób. I wynosi prawie 2900,-. I wychodzi mi, że dostaje je... babcia. Jakim cudem, na litość?
                        I zarejestrowana w UP jest również ona.
                        Teraz to i ja zgłupiałam.
                        Mamamaj, możesz mi wyjaśnić ten cud? O ile się nie mylę, rodzinny otrzymuje opiekun prawny dzieci. Czy z tego wynika, że masz ograniczone/odebrane prawa Ty i partner? "
                        Prosiłam, żeby mi wytłumaczyć jak krowie na rowie. Nie doczekałam się odpowiedzi. Doszły jeszcze inne niejasności.
                        Stąd moje pytania. Może dla Ciebie są one oczywiste, dla mnie nie są. Tym bardziej, że autorka wątku w swoich wpisach nie odpowiada na wszystkie pytania
                        • isabelka20 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 15:43
                          ale oczywiście ja nie twierdzę, że dla każdego musi być to jasne i ja rozumiem doskonale, że nie jest, ale z tego powodu nie ma co się ciskać. Dlatego Ci to wyjaśniłam i ja akurat ten system rozumiem.
                          Co do samej autorki wątku jak i jej wpisów również uważam, że jest to jakaś gmatwanina i tyle. Po wielu latach pracy mam jedno zboczenie zawodowe, czuję krętaczy na odległość niestety i jeszcze się raczej nie pomyliłam.
                          • mycha_marycha Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 15:51
                            Daleko mi do ciskaniawink No może troszkę denerwuje mnie sytuacja, że autorka wątku nie widzi innych pytań. Odpowiada tylko na to co jej pasuje. Takie odniosłam wrażeniewink

                            Z chęcią bym wysłała dla małej dresy, bo akurat mam w tym rozmiarze, ale niestety dla mnie jest zbyt dużo niejasności. I poczekam, aż się wyjaśniąsmile

                            • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 17:15
                              Tylko jedno źle zrozumiałaś. To jest na 9 osób: babcia bierze na wszystkich, a jest babci, syn jej z żoną [chyba żoną, nazwisko inne, ale to o niczym nie świadczy] i sześcioro dzieci. Reszta tak, jak wyjaśniła Isabelka.
                  • bj32 Re: Bardzo proszę o pomoc 15.06.13, 17:20
                    Ja tam uważam, że nie szkoda, że nie znam Twojej rodziny. W kontakcie bezpośrednim jestem jeszcze okropniejsza.
                    Czasem dorabiacie... Czasem. A nie regularnie. Ty i mama. A mąż co? Rąsie do zadka mu przyrosły? Dzieci, de facto, starsze mogą się popołudniami zająć młodszymi.
                    Rodzinne i celówki bierzesz Ty... Ale decyzje są na nazwisko teściowej.
                    Jak zaczynaliście budowę - działka nie była przepisana... czyli nie mieliście prawa nic budować na gruncie, który nie był Wasz.
                    Dalej nie rozumiem, skąd długi, dlaczego nie masz sklepu i kibla i dlaczego mąż nie pracuje.
                    Owszem, terapia wstrząsowa, bo jak napłodziliście chmarę dzieciaków, to macie obowiązek je utrzymać. A my możemy pomóc komuś, kto sam sobie pomaga.
                    Rozumiem Twoje kiepskie samopoczucie, ale takie już jest życie, że jak ludzie widzą nieścisłości i bezmyślność cudzą, to ją wytykają.
                    Możesz albo się z tym pogodzić i okazać nieco pokory, albo się obrazić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka