20.06.13, 12:50
Witam. Już kiedyś korzystałam z z waszej pomocy. W tej chwili moja sytuacja wygląda tak że założyłam mężowi niebieską kartę za psychiczne i fizyczne znęcanie się nademną. Obecnie z piątką dzieci wyprowadzam się od niego na stancję gdzie będziemy mieli ciszę i spokój. Kobieta chce za wynajem symboliczne 100zł. Niestety mąż zabronił mi wsiąść rzeczy które on kupił mogę jedynie zabrać swoje meble np. jedno łóżko łóżeczko dziecka bo dostało ze szlachetnej paczki i meble kuchenne oraz szafę z jednego pokoju. Brakuje nam mebli do pokoju dzieci dywanów lub wykładzin (jest tylko wylana posadzka) itp. utrzymujemy się w tej chwili z alimentów na starsze córki 700zł rodzinnego 680zł i od 23.06 przechodzę na urlop wychowawczy 400zł ale niestety nie mogę pozwolić sobie na kupno mebli nawet używanych. Jeżeli ktoś miałby coś na zbyciu bardzo będziemy wdzięczni. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mawitka Re: pomoc 20.06.13, 19:46
      Po pierwsze uwiarygodnij swoją sytuację wysyłając dokumenty do Blanki. Skoro już korzystałaś z forum to przecież znasz procedury.
      Po drugie napisz skąd jesteś. Nikt Ci nie dostarczy mebli z Pomorza na Śląsk.
      • 5mama5 Re: pomoc 20.06.13, 21:09
        jutro postaram się wysłać wszystkie dokumenty tylko nie wiem czy dostane jakiekolwiek zaświadczenie z OPSu o niebieskiej karcie. Mieszkam na Lubelszczyźnie powiat świdnik
        • hugo43 Re: pomoc 21.06.13, 05:24
          to moze wroc do starego watku?jaki nick mialas?
          • 5mama5 Re: pomoc 21.06.13, 07:14
            to jest przeszłość o której chcę zapomnieć i chcę zacząć żyć normalniesad
            • hugo43 Re: pomoc 21.06.13, 08:08
              z tego co wiem,na forum uzywamy jednego nicka.szkoda ,ze tak wybiorczo traktujesz nowe zyciesmilejako pomagajaca wolalabym wiedziec,do kogo jest kierowana pomoc.
              • 5mama5 Re: pomoc 21.06.13, 08:12
                nie wiesz co to znaczy być bitym i wyzywanym przez bliską osobę na oczach dzieci nie wiesz jak trudno jest zacząć żyć normalnie a jaj już się zacznie żyć normalnie wtedy człowiek nie chce wracać bo przeszlości bo to bolisad(
                • hugo43 Re: pomoc 21.06.13, 08:25
                  no chyba zmiana nicku to kropla w morzu spraw do rozwiazania?w takim razie zycze udanego startu i rychlego rozwiazania problemowsmile
                  • mawitka Re: pomoc 21.06.13, 09:33
                    A bić Cię zaczął dopiero jak mu radośnie urodziłaś piąte dziecko?
                    Współczuję. Ale najbardziej Twoim dzieciom, bo one nie miały możliwości decydowania czy chcą żyć w patologicznej rodzinie.
                    • 5mama5 Re: pomoc 21.06.13, 09:51
                      pierwszy raz uderzył mnie gdy byłam w ciąży z 5 dzieckiem potem zaczął coraz częściej głupia miałam nadzieje że się zmieni w końcu nie wytrzymałam wezwałam policję założyłam niebieską kartę i teraz próbuję żyć na nowo. Wysłałam już dokumenty do bj32
    • bruy-ere Re: pomoc 21.06.13, 09:52
      > to jest przeszłość o której chcę zapomnieć i chcę zacząć żyć normalnie

      Nie musisz wracać do przeszłości, chodzi tylko o podanie starego nicka, żeby pomagające lepiej poznały Twoją sytuację, a także historię. Od tego uzależnione są decyzje o pomocy. Już sam fakt, że się wzbraniasz, budzi jakieś podejrzenia. A przecież chciałabyś uzyskać pomoc.
      • isabelka20 Re: pomoc 21.06.13, 14:40
        dokładnie, osoba nie mająca nic do ukrycia nie boi się ujawnienia swojego poprzedniego nicka na tym forum. Tak naprawdę nie ma pewności czy w tamtym okresie korzystania byłaś osobą wiarygodną.
        • aniulka8503 Re: pomoc 22.06.13, 10:42
          forum.gazeta.pl/forum/f,24028,Przemoc_w_rodzinie.html
          Proszę link do forum zamkniętego...bo zacząć nowe życie to nie tylko odejść...nieraz to wymaga dużo czasu, pomocy terapeutów, dużo siły przede wszystkim...Na tym forum nie znajdziesz przykrych słów, a zrozumienie i bardzo dużo ciepła...
          I tak jak pisałaś: "nie wiesz, co to znaczy być bitym i wyzywanym przy dzieciach..."...no cóż, nie wiem na jakiej podstawie to mówisz, bo wątpię byś znała tutaj wszystkich i wszystko o nich wiedziała...współczuję ci, bo wiem jak to jest i przede wszystkim gratuluję odwagi, bo trzeba mieć naprawdę dużo siły by zrobić ten najtrudniejszy krok czyli odejść...
          Pozdrawiam i życzę ułożenia sobie nowego, spokojnego życia...
          • aniulka8503 Re: pomoc 22.06.13, 10:54
            A jeżeli chodzi o niebieską kartę...na tej podstawie możesz założyć sprawę o znęcanie się...jest to bardzo dobry dowód, a nie dostałaś od policji żadnego papieru? mhmh...powinni ci dać...u mnie dają...wracając, jeżeli mąż dostanie wyrok, prawdopodobnie sąd zdecyduje by mężowi ograniczyć prawa rodzicielskie (chociaż i tu zależne jest to od sędziny), ale bynajmniej będziesz miała pewność, że mąż nie odbierze ci dzieci, bo przemocowcowi dzieci nie dają...tak, w razie gdyby twój mąż chciał walczyć o dzieci...pracownik OPS powinien wystawić ci też papiery na ten temat, do tego zaproponują ci psychologów, może prawnika do sprawy rozwodowej...mówię może, bo to też zależy na jakiego pracownika socjalnego trafisz...i przede wszystkim skoro dzieci dużo widziały, warto im dać możliwość terapii psychologicznej...może dziś stwierdzasz, że zaczynacie wszystko od nowa...ale w dzieciach to siedzi i uwierz po latach wyjdzie z nich cała agresja...i wiem to po moim dziecku, dlatego nie piszę ci tu farmazonów, bo mam w domu rozchwianego emocjonalnie małego przemocowca, z którym od dwóch lat staram się "walczyć"...małe dzieci "ciągną" do silniejszego...a skoro widziały, że tata jest silniejszy, to mają jego zachowania za autorytet...naprawdę warto zadbać o dzieci, bo może ty zapomnisz, zobojętniejesz...ale dzieci czują więcej niż nam się wydaje...
            • 5mama5 Re: pomoc 22.06.13, 11:41
              korzystamy z pomocy psychologa z POSu bo bez tego nie dalibyśmy rady po jego ostatniej akcj kiedy wyszedł z domu i zagroził że się powiesi szukało go 12 radiowozów policja z psami psycholog policyjny to wszystko na oczach dzieci. Tak zareagował na wieść o niebieskiej karcie kiedy dostał wezwanie do POSu. Z ośrodka pomocy dostałam tylko ulotki i pouczenia na temat niebieskiej karty. Jesteśmy w stałym kontakcie z ośrodkiem pomocy i czekamy na wizytę kuratora.
              • renata.36 Re: pomoc 22.06.13, 13:45
                Przepraszam bardzo, pewnie zostanę zle odebrana ale ciśnie mi sie pytanie:po co szukało go tylu policjantów?Komu powiedział,że sie powiesi i kto zaangazował tylu ludzi do akcji?
                Zeby nie było, temat przemocy mam "przerobiony".
                • mawitka Re: pomoc 22.06.13, 18:26
                  A mnie rozwaliło, że to też działo się na oczach dzieci. Nie miałam nigdy do czynienia z przemocą domową dlatego mam pytanie: Serio nie da się inaczej?
                  • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 07:39
                    Ilością policji sama byłam zaskoczona. Mi powiedział że zniszczyłam i odebrałam mu wszystko bo założyłam niebieską kartę powiedział gdzie znajdę listy porzegnalne porzegnał się z dziećmi i wyszedł z domu nie odbierał telefonu. Zadzwoniłam na policje opowiedziałam wszystko kazali mi czekać na policję. Przyjechała policja pojechaliśmy go szukać po okolicy namierzali jego nr tel w trakcie dołączyła do nas reszta policji i psycholog policyjna. Po dwóch godzinach wszyscy podjechali pod dom (to był koszmar dla dzieci) wzięli koszule męża i szukali go z psami a policyjny psycholog rozmawiał z dziećmi. Finał był taki że zabrali go na izbę przyjęć do neuropsychiatryka gdzie psycholog stwierdził ostrą reakcję na stres i mąż wrócił do domu.
                    • agus-ka Re: pomoc 23.06.13, 13:08
                      dziewczyno, Tobie jest potrzebny psycholog albo lepiej psychiatra.
                      Jedziesz szukać drania, ktory Cię tlucze i zostawiasz 5 dzieciaków?? Pozwalasz, zeby wszyscy zjechali sie pod dom, żeby dzieci mialy wątpliwą atrakcję zamiast powiedzieć policji, że w domu są dzieci i nie chcesz żeby oglądały to widowisko??
                      • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 17:22
                        nawet jeżeli najgorszy wróg czy obcy człowiek chciałby się powiesić też bym to zrobiła żeby do końca życia nie mieć wyrzutów sumienia że ktoś chce sobie odebrać życie a ja nic z tym nie zrobiłam A ja nie kierowałam akcją policji i nie decydowałam gdzie mają jechać i co robić. Sądzisz że gdybym powiedziała nie jedźcie pod mój dom bo was dzieci zobaczą to by mnie posłuchali?? Oni sprawdzali każdy budynek w gospodarstwie każde pomieszczenie niestety na tym polega każda akcja poszukiwawcza i ja nie miałam na to żadnego wpływu.
                        • renata.36 Re: pomoc 23.06.13, 17:36
                          Ake z nimi poszłaś zostawiając dzieci.I tego za nic nie jestem w stanie ogarnąć.
                          • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 17:42
                            bo mi kazali więc musiałam miałam się przeciwstawić policji?? a dzieci były pod opieką moich rodziców i znajomych.
                          • agus-ka Re: pomoc 23.06.13, 19:03
                            ja też tego nie ogarniam. Co innego poinformować o zamiarach samobójczych co innego jechać z policją. A w bajeczkę "kazali mi jechać" nijak nie wierzę.
                    • justyna198515 Re: pomoc 24.06.13, 15:57
                      Trochę chyba bujasz. Zajmuję się zaginięciami i wiem,że namierzanie po telefonie nie dzieje się po chwili-policja tego nie zrobi. Prokuratura( najczęściej) musi wystąpić do operatora a to trwa...bez komentarza.I serio jakby mi taki bydlak powiedział,że idzie się wieszać to podałabym mu linę. Jestem DDA i przerabiałam to z ojcem.A tak z naszych podatków stracono kilka tysięcy na jakiegoś popaprańca.
                      • anetchen2306 Re: pomoc 25.06.13, 09:14
                        Chyba, ze chodzilo o to, ze ktos ciagle dzwoni na ten Telefon tak, ze z daleka slychac, ze ten Telefon/wlasciciel gdzies w poblizu jest ... Moze o takie "namierzanie" chodzilo wink
                        W kazdym innym przypadku namierzania, potrzebna jest zgoda operatora (i nie udzielaja jej wszystkim, ktorzy o to poprosza, np. w calu zlokalizowania zaginionej komorki) i najczesciej wystepuje o nia instytucja "wyzsza" i troche to trwa ...
                        Sa tez programy i uslugi (platne!), pomagajace w lokalizacji telefonu, jednak trzeba je uruchomic wczesniej a nie w dniu "nieszczescia".
                        Co do szukania szantazysty: odpuscic. Jeszcze nie slyszalam, by ktos "chwalacy" sie zamiarem popelnienia samobojstwa tegoz dokonal. "Chwala" sie, bo widza w tym konkretny cel: wymuszenie na szantazowanym konkretnych zachowan.
    • missmiriam1 Re: pomoc 23.06.13, 17:54
      5mama5, a czy chociaż moderatorce podałaś swój poprzedni nick?
      • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 19:59
        Tak bj ma wszystkie moje dane. W takim razie skoro ja źle postąpiłam jak wy byście się zachowały w tej sytuacji? Co byście zrobiły gdyby faktycznie się powieśił (sznurek zabrała policja) jak byście to potem wytłumaczyły dzieciom "Tak dzieci tatuś się powiesił a ja spokojnie siedziałam w domu nic z tym nie zrobiłam bo po co przecież on mnie bił po co wam taki tatuś będziecie przecież mieć rentę po nim to wam wynagrodzi brak tatusia" Tak to byście załatwiły??
        • hugo43 Re: pomoc 23.06.13, 20:15
          A ty wierzysz w szantaze psychopaty?mi pewnie kolo bioder by te grozby lataly.pewnie bylabym zadowolona,ze poszedl w diably i chwila spokoju jest w domu.
          • malgoska182 Re: pomoc 23.06.13, 21:25
            hugo43 ma racje.Nie mialam nigdy do czynienia z przemoca domowa,ale jak czytam takie historyjki,ze psycholog policyjny wydaje opinie"silny wstrzas na stres" w przypadku oprawcy rodziny ,to wydaje mi sie ,ze ktos bajki pisze.A jaki stres na wstrzasy mialas Ty i dzieci?
            Dziwne,ze uwierzylas w straszenie bandyty"zabije sie ".Moja znajoma niedawno pochowala syna.Powiesil sie.Mlody ,zdolny z widokami na kariere.Cos Go przeroslo.Domyslam sie ,ze problemy finansowe.Rodzice biedni,ojciec czesto zagladal do kieliszka, matka usmiechnieta i taka z typu " dobrze jest, nie ma sie co martwic".On nikogo nie ostrzgal,zrobil to, co zaplanowal.Slaby czlowiek,nie walczyl.poddal sie.
            A Ty majac 5 dzieci lecisz ,bo policja Tobie karze ratowac kogos,kto wyrzadzal Wam krzywde.Czy dzieci nie widza,jaki jest ich ojciec?Boisz sie ich reakcji , boisz sie wlasnego sumienia,ktore co? zyc Tobie by nie pozwolilo? A niechby spelnil swoje zyczenie.On nie ma sumienia z Waszego zycia robic piekla,niech wiec idzie gdzie miejsce dla takich "damskich bokserow".Masz rodzicow,znajomych,bo jak pisalas byli z Twoimi dziecmi , w czasie gdy Ty z policja polowalas na "niedoszego samobojce".Bierz ich i jedz po swoje.Zadzwon na Policje.Skoro byli tacy sumienni wczesniej ,mam nadzieje,ze i teraz zapewnia ochrone i bedziesz mogla zabrac meble .
        • agus-ka Re: pomoc 23.06.13, 20:18
          zadzwoniłabym na policje, dała koszulę dla psów, ale nigdzie bym nie jeździła. Nie dość że drań to jeszcze szantażysta emocjonalny.
          Dla mnie ważniejsze by bylo bycie z dziećmi niz szukanie damskiego boksera.
          Zawsze zamierzasz go pilnować? Lecieć na każdy jego szantazyk? Jak dostanie pozew o alimenty to kolejny szantażyk masz jak w banku i tak za każdym razem.
          Własnie, kiedy złożysz pozew o alimenty, bo z tego co zrozumialam to te które otrzymujesz nie są od niego?
          Tak przy okazji, nie masz jakiegoś brata, kumpli? Jedź do niego i zabierz meble dla dzieci. Po co zbierasz po obcych ludziach, jak tamte meble Ci się należą.
          • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 20:31
            dlaczego nie pojadę bo się zwyczajnie go boje a pozew złożyłam 2 tyg temu zaraz po założeniu niebieskiej karty
            • agus-ka Re: pomoc 23.06.13, 20:35
              rozumiem, że z zabezpieczeniem na czas trwania procesu. Czyli już powinnaś mieć przyznane zabezpieczenie (na to jest 7 dni).
          • aniulka8503 Re: pomoc 23.06.13, 20:33
            A ja bym chciała podpytać, dlaczego to TY uciekłaś?
            wiem, wiem, że z reguły ciężko wykopać przemocowca...ale...skoro była policja to już wtedy mogli go zabrać...śmiało mówić policji że zagraża waszemu bezpieczeństwu...zresztą, jeśli mieszkanie jest wspólne...macie takie same prawa, ale w taki sposób można dotrwać do rozwodu (no oczywiście jesli masz taki plan)...fakt, dwa razy uciekłam...ale nigdy więcej...DZIECI mają swój dom a dzieciom należy się poczucie bezpieczeństwa, a nie tułaczka...
            • aniulka8503 Re: pomoc 23.06.13, 20:36
              I wtedy nie bać się wzywać policji...nawet kilka razy w ciągu dnia...nie wiem, ja postawiłam sprawę jasno, powiedziałam, że po prostu się boję...wyszedł z nimi...chociaż był trzeźwy...ale chcieli żeby wyszedł i wiem, że spał w samochodzie...nie pokazuj mu, że się go boisz...oni uwielbiają ten widok...coraz trudniej im, gdy pokazujesz swoją siłę...
              • aniulka8503 Re: pomoc 23.06.13, 20:37
                aha jeszcze jedno...idziesz na policję i mówisz, że chcesz zabrać swoje rzeczy i prosisz, by poszli z Tobą, bo się boisz...pójdą z Tobą...ze mną poszli...bez żadnych problemów
                • agus-ka Re: pomoc 23.06.13, 20:47
                  ooo, najlepsza rada ze wszystkich. Policja popilnuje tatusia, Ty zabierzesz meble i po sprawie. Twoj problem z wyposazeniem mieszkania się rozwiąże.
    • renata.36 Re: pomoc 23.06.13, 21:10
      Może ja niewrazliwa na "obietnice" samobójstwa, bo mój ojciec całe lata szedł sie wieszać.Sznurki kupował,zegnał sie z nami, płakał itp różne historie.Zobojetnielismy na to wszystko i w ogóle nas nie ruszało.Wtedy zaczął obiecywac,że wbije sobie nóż prosto w serce i nawet z tym nożem chodził gdzies po podórku.Zyje do dziś, ma 75 lat.
      Jakby sie chciał zabić to zrobiłby to i nikt by go nie upilnował.Zreszta moja Mama nigdy za nim nie biegła aby go powstrzymać.Nie dała sie zmanipulować.Nie wiem czy czułaby wyrzuty sumienia, gdyby sobie zycie odebrał.Wiem,że wykoNczył ja nerwowo.Mama nie zyje od 15lat a ojciec jak na jego tryb zycia ma sie dobrze.Ja mu nosze obiad codziennie ale wielkiej miłości do niego nie czuję.Za Mama tęsknię i (niech mi Bozia wybaczy) myslę,że lepiej byłoby gdyby , wiecie...zamiana ról.Zeby Ona była.
      • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 21:20
        renato to smutne co piszesz przykro mi i spróbuje skorzystać z rad dziewczyn. Dziękuje
        • renata.36 Re: pomoc 23.06.13, 21:35
          Skorzystaj, koniecznie.Zrób to dla swoich dzieci i dla siebie też.Dbaj o siebie , bo będziesz rodzinie potrzebna zawsze.Nie daj sie zmanipulować.Powodzenia.
          • 5mama5 Re: pomoc 23.06.13, 22:21
            dziękuje
      • justyna198515 Re: pomoc 24.06.13, 16:03
        renata.36 napisała:

        > Może ja niewrazliwa na "obietnice" samobójstwa, bo mój ojciec całe lata szedł s
        > ie wieszać.Sznurki kupował,zegnał sie z nami, płakał itp różne historie.Zobojet
        > nielismy na to wszystko i w ogóle nas nie ruszało


        Ja miałam tak samo- raz nawet tatusia w altance rozwiązywałam mamą- a obraz cięcia na jego brzuchu mam do dzisiaj przed oczami.Wkrótce miałam to w dooopie czy pójdzie czy nie.
    • bj32 Mam dokumenty: 24.06.13, 22:05
      Rodzinny na 5 dzieci, FA na... dwoje. I wychowawczy. Na rok bieżący. Coś mi nie leży.
      I nie napisałaś, jaki miałaś nick.
      • isabelka20 Re: Mam dokumenty: 24.06.13, 22:13
        oj nie napisała, bo chce się odciąć... szkoda, że nie odcina dzieci od tej szopki. Zresztą szopka z policją wygląda na mocno przerysowaną i tak też zapewne jest
        • missmiriam1 Re: Mam dokumenty: 24.06.13, 22:18
          Pytałam, czy przynajmniej moderatorce poprzedni nick podała, tu mam odpowiedź forum.gazeta.pl/forum/w,615,145255017,145316753,Re_pomoc.html?wv.x=2
          • bruy-ere Re: Mam dokumenty: 25.06.13, 06:49
            Autorka wątku z uporem maniaka unika podania starego nicka. Pewnie ma powód.
            • aniulka8503 Re: Mam dokumenty: 25.06.13, 15:08
              mhmhm...ale...jeśli na starym nicku prosiła o pomoc, to zapewne Bj mając dane osoby, ma też te same dane z innego nicka...
              no wiem, to długa, ciężka i mozolna praca...tak tylko wspomniałam...smile
              • justyna198515 Re: Mam dokumenty: 25.06.13, 15:37
                A może przydałoby się choć wiemj,że to dodatkowa praca dla Blanki żeby każdy nick proszącej zestawiać a jakimś kajecie z danymi z dokumentacji i później będzie jak znalazłsmile

                jak widać po proszącej ślad pewnie zaginiesmile
      • agus-ka Re: Mam dokumenty: 25.06.13, 18:25
        nie dziwię Ci sie, ze Ci nie lezy. Cala ta historyjka jakaś dziwna
    • mycha_marycha 5mama5 25.06.13, 19:35
      Dlaczego alimenty dostajesz tylko na dwoje dzieci?
      • 5mama5 Re: 5mama5 26.06.13, 06:49
        nie zniknęłam tylko uzyskałam już pomoc jestem w trakcie przeprowadzki inie bardzo mam czas siedzieć na forum. Dlaczego alimenty da dwoje do są to dzieci z pierwszego małżeństwa w tej chwili złożyłam wniosek o alimenty od męża na troje. Nie przyszło mi jeszcze nic z sądu za to mąż za to mąż dostał wezwanie na gminną komisję alkoholową
        • nioma Re: 5mama5 26.06.13, 08:06
          gminna komisja alkoholowa?
          rany, co to takiego?
          • renata.36 Re: 5mama5 26.06.13, 08:16
            Jest w każdej gminie takie "ustrojstwo", które zajmuje sie przeciwdziałaniem problemom alkoholowym.Bardziej w teorii, z tego co sie orientuję,Przesłuchają delikweta i skierują do psychiatry, który dalej stwierdzi co nastepuje.Jest to bardziej kręta droga do tego,żeby gość zaczął leczenie przymusowe.
            • isabelka20 Re: 5mama5 26.06.13, 18:11
              dokładnie tak jak napisała Renata. Sama tłukłam kilka lat dla nich wywiady na umowę dodatkową i jest to nic innego jak urzędniczy twór, który na pewno niczego nie zmienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka