Dodaj do ulubionych

Złoty środek na brak zainteresowania i empatii ze

17.08.13, 19:46
Złoty środek na brak zainteresowania i empatii ze strony lekarzy?

Witam drogie emamy,

mam problem z którym sama nie umiem sobie poradzić, może któraś z was była w podobnej sytuacji i znalazła z niej wyjście.

Choruję przewlekle od niespełna dwóch lat - na co ? tego nie wiem, lekarze z którymi miałam do teh pory przyjemność się konsultować w tej kwestii - też nie.

Dotykają mnie, hm ... napadowe, przemijające niedowłady (paraliże) lewej strony ciała, towarzyszą im silne bóle głowy i zawroty. Jak już wspomniałam choruję dwa lata ... nie dokuczało mi to jednak tak bardzo jak ostatnimi czasy.

Ataki paraliżu zdarzały się owszem - raz na kilka m-cy (tylko podczas miesiączki), jedak to co dzieje się teraz przerosło mnie. W czerwcu miałam 4 ataki, w lipcu 6 ... teraz "dopadło" mnie 12-go i dziś ... przeraża mnie fakt że choroba objawia się już w ciągu całego cyklu - wcześniej miałam błogą świadomość że mam te 3 BEZPIECZNE tygodnie ...

Diagnozują mnie - nie powiem że nie, były takie badania jak : TK (x 2), REZONANS MÓZGU (x 2), EEG (x 3), USG tętnic, RTG odcinka szyjnego, badania w kierunku boleriozy, Echo serca zwykłe i przez przełykowe (paskudna sprawa nie polecam), okresowe - szczegółowe badania krwi ...

Na podstawie EEG stwierdzono padaczkę skroniową (bez objawową), Rezonans znalazł torbiel w pajęczynówce (lekarze twierdzą że torbiel nie ma nic wspólnego z moimi napadami).
Byłam u trzech neurologów ... "specjalistów" ... uncertain ... pierwszy powiedział że symuluję (potem przepraszał - jak mnie R-ka na sygnale do szpitala zawiozła), drugi że "kuleczki mi się w głowie nie zgadzają", ostatni że mam w mózgu patologię ... owi specjaliści wykluczyli boleriozę, wadę serca i padaczkę ... zastanawiają się teraz nad migreną hemiplegiczną - pierwszą wizytę w poradni genetycznej (jest to choroba genetyczna, bardzo rzadka) mam w pażdzierniku ...

Odbyłam kilka wizyt na SORZe w Szpitalu Miejskim w Gdyni ... tam sprawa wygląda fatalnie ... Raz pani ratownik medyczna wyzwała mnie od "padalców" ... innym razem naszczuto na mnie psychiatrę która stwierdziła że zrujnowałam sobie życie bo urodziłam chore dziecko, ponadto w przeciągu 10 minut zdiagnozowała u mnie depresję i nerwicę tongue_out ... przy kolejnej okazji lekarz stwierdził że nie mam co z czasem robić i sprawiłam sobie urlop w szpitalu ... końcowy efekt każdej wizyty był taki - kroplówka, badanie "po łebkach" i won do domu ... żaden przypadek nie zakończył się na hospitalizacji ... a mamy tu w tym naszym miejskim oddział neurologiczny ... 3 razy zawiozła mnie do szpitala karetka, raz zjawiłam się ze skierowaniem z pogotowia ratunkowego.

Zastanawiam się ... co mam do jasnej cholery zrobić z tą sprawą ... przyznam wam szczerze że ... że jestem przerażona ... nie funkcjonuję normalnie ... boję się że to to znów przyjdzie ... nie nakręcam się ... to nie tak, staram się zachować spokój, dziś było wszystko ok ... przylazło to paskudztwo z nienacka ...

Nie mam REALNEGO wsparcia ze strony lekarzy ... no nie mam ...

Poddano mnie kuracji farmakologicznej - po leku przeciw padaczkowym - ataki się nasiliły, po lekach przeciw migrenowych zwracam i śpię, leki przeciw bólowe - mogę jeść jak cukierki (m.in. Codeinę i Ketonal) ... Relanium - też niczego nie zmienia ... aktualnie nie przyjmuję niczego ... lekarze się mnie boją ... a ja boję się ich, a raczej ich obojętności ... serio jeden z nich stwierdził że leczyć mnie nie będzie bo nie wie o co chodzi ... i idź pani gdzie indziej.

Zastanawiam się nad ... Rzecznikiem Praw Pacjenta ... co myślicie?
Obserwuj wątek
    • annika1801 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 17.08.13, 22:25
      szczerze.........to sprawa dla gazety bądź telewizji jak dla mnie,bo według twojego opisu odnoszę wrażenie,że poprostu nikt nie chce przejąć odpowiedzialności za diagnozę,być może lekarze też tak z "z powołania"nie są a być może NFZ za wysiłek im nie płaci.
      To TYLKO moje odczucie po przeczytaniu tego wątku.
      Nie wiem tylko,co dalej...........bo jak piszesz objawy się nasilają a rozwiązania brak.Atakuj wyżej,lekarze też mają kogoś nad sobą....
      • justyna198515 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 12:05
        Dali ci leki na padaczkę i migrene nie mają diagnozy?relanium?ketonal?wykończą cie nim postawią diagnoże. Znalazłam bym specjalistę w Gdańsku-neurologa i nawet prywatnie pojechalabym na wizyte.
        • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 17:04
          justyna198515 napisała:

          > Dali ci leki na padaczkę i migrene nie mają diagnozy?relanium?ketonal?wykończą
          > cie nim postawią diagnoże.


          Szczerze? to czuję się jak króliczek doświadczalny ...
      • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 17:02
        >Atakuj wyżej,lekarze też mają kogoś nad sobą....

        Wczoraj napisałam do pana Janusza Limon, jest to genetyk który ściśle współpracuje z
        Akademią Medyczną w Gdańsku i Gdańskim Uniwersytetem Medycznym, zajmuje się on chorobami rzadkimi. Jego reakcja była błyskawiczna, postara się by przyjęto mnie do szpitala na Zaspie w Gdańsku w celu pilnej diagnostyki, tam jest zespół lekarzy którzy tylko czekają na takie nietypowe wyzwania ... mam nadzieję że coś się z tego "urodzi".


        • justyna198515 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 17:04
          tylko napisz tu koniecznie, jak chcesz pogadac o migrenie i padaczce to napisz na maila: junka15@wp.pl
          • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 17:09
            Napiszę smile i zaraz się do Ciebie odezwę smile
    • alin9 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 14:30
      Sorry ale nie wytrzymałam.Czy Myślisz,że diagnozę stawia się w 5 minut?Diagnozują i mają podejrzenia.Bez wiedzy i zgody pacjenta nie włączą samoistnie leków.Widocznie się na to Zgodziłaś.Stwierdzenie choroba przewlekła to Twoja diagnoza?Znajdź sensownego lekarza i doprowadź sprawę do końca.Poleciłabym dobrego ale ja ze śląska(z neurologiem całe życie).Pierwszy też na mnie eksperymentował za dziecka.Drugi ma teraz co robić.Już bez badań też stawiałabym na padaczkę albo migrenę.Potem szukałabym potwierdzenia w badaniach.Jako laik chodzący na biologię w podstawówce wiadomo-prawa część ciała to lewa półkula mózgu i odwrotnie.Bóle głowy nasilające się w trakcie miesiączki to wizyta u gina plus specjalista.
      • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 16:55
        > Sorry ale nie wytrzymałam.Czy Myślisz,że diagnozę stawia się w 5 minut?

        Wiem że to dak nie działa, nie jestem dzieckiem i mam nie małe doświadczenie w TYCH sprawach, tymbardziej że zamin udało się zdiagnozować mojego syna minęły 3 lata.

        Ale to w jaki sposób traktują mnie teraz placówki medyczne jest nie do przyjęcia.

        Mój stan z dnia na dzień jest coraz gorszy, a pomocy z nikąd.

        Lekarzem nie jestem ... ale gdybym była i gdyby przyszła do mnie pacjentka z takim problemem to umieściłabym ją na oddziale i zrobiła wszelkie możliwe badania.

        Tolerowałam to tępo w jakim mnie diagnozowano - napisałam że trwa to dwa lata, ale sytuacja się drastycznie zmieniła, ataki się nasiliły ...

        Co to za strzelanie "na ślepo", przy ostatniej wizycie na SORze neurolog który miał tego dnia dyżur stwierdził że lekarz który przepisał mi lek przeciwmigrenowy (CINIE) jest nie poważny, bo skoro stwierdził (ten sam lekarz) że może być to migrena hemiplegiczna, to przy takiego rodzaju rozpoznaniu leki przeciwmigrenowe mogą doprowadzić nawet do wylewu krwi do mózgu. Na szczęście "kurację" zostawiłam w kibelku ...

        >Bez wiedzy i zgody pacjenta nie włączą samoistnie leków.W
        > idocznie się na to Zgodziłaś.

        Kochana, czy Ty kwestionujesz metody leczenia swojego lekarza? Jeżeli lekarz mi mówi : ma pani przyjmować to i tamto - poczuje się pani lepiej, to ja przyjmuję to i tamto. Wspomniałam już, nie jestem lekarzem ... i jeżeli ktoś kto zna się na leczeniu ludzi mówi mi że trzeba robić tak i tak, to ja mu wierzę. Na własną ręke diagnozować i leczyć się nie będę.

        >Stwierdzenie choroba przewlekła to Twoja diagnoza?

        Diagnozy jako takiej nie posiadam, napisałam że choruję przewlekle tj. nie od tygodnia i nie na grypę, ale od dłuższego czasu, i to na coś poważnego.

        > Znajdź sensownego lekarza i doprowadź sprawę do końca.

        I tak zrobię, jutro wykonam telefon do neurologa który cieszy się w trójmieście dobrą opinią i na pierwszą wizytę pójdę prywatnie, bo innego wyjścia nie ma.

        Ja mam pieniądze które mogę przeznaczyć na ten cel, a co z osobami któych na takie prywatne sesje nie stać? Już nie mówię tylko o moim przypadku ale o ogóle społeczeństwa ... zdechniesz szybciej pod przychodnią czy szpitalem niż ci pomogą ... tak to u nas wygląda!


        >Już bez badań też stawiałabym na padaczkę albo migrenę

        Kochana "stawiałabym", no nie można tak sobie obstawiać ... bo można pacjentowi wyrządzić ogromną krzywdę ...
        • alin9 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 18.08.13, 18:00
          Nie unoś się tak.
          Wiem że to dak nie działa, nie jestem dzieckiem i mam nie małe doświadczenie w
          > TYCH sprawach, tymbardziej że zamin udało się zdiagnozować mojego syna minęły 3
          > lata.
          Skoro Masz doświadczenie to Wiesz jak to działa.
          Ale to w jaki sposób traktują mnie teraz placówki medyczne jest nie do przyjęci
          > a.
          Dla większości pacjentów to żadne nowatorskie odkrycie niestety.
          Lekarzem nie jestem ... ale gdybym była i gdyby przyszła do mnie pacjentka z ta
          > kim problemem to umieściłabym ją na oddziale i zrobiła wszelkie możliwe badania
          Pamiętajmy,że we wszystkich zawodach są ludzie z powołania i chcący albo pozostali.
          > >Bez wiedzy i zgody pacjenta nie włączą samoistnie leków.W
          > > idocznie się na to Zgodziłaś.
          >
          > Kochana, czy Ty kwestionujesz metody leczenia swojego lekarza? Jeżeli lekarz mi
          > mówi : ma pani przyjmować to i tamto - poczuje się pani lepiej, to ja przyjmuj
          > ę to i tamto. Wspomniałam już, nie jestem lekarzem ... i jeżeli ktoś kto zna si
          > ę na leczeniu ludzi mówi mi że trzeba robić tak i tak, to ja mu wierzę. Na włas
          > ną ręke diagnozować i leczyć się nie będę.
          Nie kwestionuję.Piszę z własnego doświadczenia.Bez postawionej diagnozy nie zgodziłam się na włączenie leków.Jakie były skutki w relacji lekarz-ja to pomińmy.Dobrze zrobiłam bo po upewnieniu dodatkowym badaniem diagnoza była inna.Tekst w stylu ma Pani przyjmować to i tamto a będzie lepiej to przy przeziębieniu.Wtedy gdy chodzi o leki bez recepty.Lekarz traktujący swój zawód i pacjentów poważnie nie wyda na siebie świadomie takiego wyroku.Nie przepisze i nie zaleci leków na receptę bez dokładnego zbadania.Inaczej są takie kwiatki jak przy Twojej wizycie na SORze.
          > >Stwierdzenie choroba przewlekła to Twoja diagnoza?
          >
          > Diagnozy jako takiej nie posiadam, napisałam że choruję przewlekle tj. nie od t
          > ygodnia i nie na grypę, ale od dłuższego czasu, i to na coś poważnego.
          >
          > > Znajdź sensownego lekarza i doprowadź sprawę do końca.
          >
          > I tak zrobię, jutro wykonam telefon do neurologa który cieszy się w trójmieście
          > dobrą opinią i na pierwszą wizytę pójdę prywatnie, bo innego wyjścia nie ma.
          >
          > Ja mam pieniądze które mogę przeznaczyć na ten cel, a co z osobami któych na ta
          > kie prywatne sesje nie stać? Już nie mówię tylko o moim przypadku ale o ogóle s
          > połeczeństwa ... zdechniesz szybciej pod przychodnią czy szpitalem niż ci pomog
          Dziękuję za wyjaśnienie skąd termin przewlekłej choroby.Cieszę się,że Chcesz to doprowadzić do końca.Co do Twoich wywodów finansowych.Właśnie tak to wygląda u każdego specjalisty(kasa,kasa i dla odmiany kasa).
          Kochana "stawiałabym", no nie można tak sobie obstawiać ... bo można pacjentowi
          > wyrządzić ogromną krzywdę ...
          Chwila ja jako laik stawiałabym.Przegapiłaś istotne słowo w kontekście zdania.Po drugie sama Napisałaś,że to twój lekarz tak obstawił .
          • justyna198515 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 08:14
            a ja jako laik wykluczyłabym i migrenę i padaczkę...
    • amandaas Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 11:54
      Powiedz mi dokładnie czego oczekujesz od lekarzy, to wtedy może coś Ci poradzę.
      Narzekasz na traktowanie po łebkach- ze strony medycznej tego nie widać, masz pełną diagnostykę, potraktowali Cię jak najbardziej poważnie.
      Jeśli trafiasz na sor z atakiem migreny (nawet z objawami towarzyszącymi) to standardowym postępowaniem jest właśnie kroplówka, obserwacja kilkugodzinna i do domu.
      A że w każdym zawodzie znajdzie się cham to już inna sprawa, ale chyba nie oczekujesz głaskania po głowie.

      Więc czego oczekujesz? Pewnie diagnozy i leczenia. Diagnostyka została wdrożona i to pełna. A że nie da się postawić pewnej diagnozy to już inna sprawa. Wierz mi, że oni Ci tego nie robią na złość, po prostu nie mają już nic więcej do zrobienia, za przeproszeniem "wyżej dupy nie podskoczysz". To przykre ale tak jest.
      Życzę Ci siły, wiem co czujesz bo ja dokładnie takie same objawy, włącznie z leczeniem przeciwpadaczkowym miałam przez ok 7 lat. I też nikt nie wiedział co mi jest.
      • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 13:56
        >za przeproszeniem "wyżej dupy nie podskoczysz"

        To mi się spodobało smile

        > Życzę Ci siły, wiem co czujesz bo ja dokładnie takie same objawy, włącznie z le
        > czeniem przeciwpadaczkowym miałam przez ok 7 lat. I też nikt nie wiedział co mi
        > jest.

        Możesz mi powiedzieć coś więcej na swój temat? czy ataki wyglądały u Ciebie w taki sam sposób? Czy ktoś udzielił Ci fachowej pomocy? Mogę prosić Cię o kontakt? Mój adres : atom211@wp.pl.

        Wiesz co ... to strach przemawia przeze mnie ... i myślę że nie ma się czemu dziwić ... lekarze patrzą na mnie jak na czubka bo wcześniej nie spotkali się z czymś takim, to potęguje we mnie wrażenie osamotnienia i odtrącenia. Podejrzewam że to typowo ludzkie zachowanie, biorąc pod uwagę sytuację w której się znajduję.

        Pozdrawiam.


        • amandaas Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 14:58
          Napadowe bóle głowy, nagłe utraty przytomności włącznie z parestezjami i drgawkami czasem.
          Od kilku w roku do kilku w tygodniu. Też patrzyli ma mnie jak na czubka, wiecznie mnie każdy do psychiatry wysyłał. Diagnozy żadnej, w badaniach też naczyniak ponoć nieistotny klinicznie. Przeszło samo jakieś 5 lat temu.
          Teraz na 6 roku med widze jakie są możliwości lekarzy i wiem że oni bogami nie są i naprawdę nie wiedzą co Ci jest sad Stąd życzę siły i pomyślnego rozwiązania.


          Z rad jakie mogę dać to spróbuj pomóc sama sobie- musisz się bardzo dokładnie obserwować, szukać tzw "triggerów" ataku i próbować je wyeliminować. Ja po latach spędzonych w szpitalach nauczyłam się że jak nikt mi nie pomoże to muszę sama sobie....
          • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 15:03
            > Napadowe bóle głowy, nagłe utraty przytomności włącznie z parestezjami i drgawk
            > ami czasem.
            > Od kilku w roku do kilku w tygodniu. Też patrzyli ma mnie jak na czubka, wieczn
            > ie mnie każdy do psychiatry wysyłał. Diagnozy żadnej, w badaniach też naczyniak
            > ponoć nieistotny klinicznie. Przeszło samo jakieś 5 lat temu.

            Oj ile ja bym dała żeby samo przeszło smile

            Kurcze, właśnie dowiedziałam się że badań genetycznych w kierunku migreny hemiplegiczej w trójmieście nie zrobię. Najszybciej w Szczecinie ... napisałam tam @, bo telefonicznie się z nimi nie skontaktuję - awaria telefonu - jak pech to po całości smile

            > Teraz na 6 roku med widze jakie są możliwości lekarzy i wiem że oni bogami nie
            > są i naprawdę nie wiedzą co Ci jest sad Stąd życzę siły i pomyślnego rozwiązania

            Bardzo Ci dziękuję ... bardzo smile

            > Z rad jakie mogę dać to spróbuj pomóc sama sobie- musisz się bardzo dokładnie o
            > bserwować, szukać tzw "triggerów" ataku i próbować je wyeliminować. Ja po lata
            > ch spędzonych w szpitalach nauczyłam się że jak nikt mi nie pomoże to muszę sam
            > a sobie....

            Tiggery ... pisałam że to to przyłazi ni z tąd ni z owąd ... cholerstwo.
            • 70upartykrasnal Re: czy pomógł 15.09.13, 09:41
              dzień dobry atom211

              Przeczytałam Twój wątek na gazeta.pl. Sprawa mnie interesuje , bo mam również chorobę jakby tu powiedzieć nie do końca wiadomo skąd i co to jest. Nikt nie podjął się postawienia ostatecznej diagnozy choć mam już teczkę wyników.


              Dlatego proszę o informację czy pomógł CI p. Janusz Limon? czym on dokładnie się zajmuje? Czy tylko migrenami czy innymi schorzeniami neurologicznymi też?
              • atom211 Re: czy pomógł 15.09.13, 16:18
                Witaj, Pan Janusz jest genetykiem - polecił mi żebym spotkała się z neurologiem który pracuje w szpitalu w Gdańsku Zaspie. Dr. Sławkiem. to ponoć dobry specjalista a na takiego muszę trafić żeby pomógł mi przez to wszystko przebrnąć, czekam na wizytę. Mój lekarz prowadzący jest ... hm ... oporny ... podejrzewam że ma posiada niewielkie doświadczenie z takimi ... "nietypowymi" przypadkami ... Jak masz ochotę odezwij się na priw. Pozdrawiam.
                • 70upartykrasnal Re: czy pomógł 18.09.13, 09:23
                  proszę podaj adres na priw
          • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 16:22
            Moja droga, opowiedz mi na jedno pytanko, czy jest coś takiego jak lek na migrenę hemiplegiczną? Studiujesz medycynę więc może coś o uszy Ci się obiło smile

            Pokażę Ci coś ...

            migrenicy.pl/migrena-hemiplegiczna,56
            Dokładnie tak wyglądają moje ataki - nagły ostry ból lewego oka, ból głowy, zawroty głowy, zaburzenia koordynacji ruchowej, paraliż zaczyna się od lewej dłoni, przechodzi do łokcia, ramienia, póżniej atakuję lewą nogę.
    • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 19.08.13, 14:11
      Wiecie dziewczyny ... aż nie wierzę że to piszę ... ja się boję wyjść z domu, to już jest nienormalne ...

      Mam sporo obowiązków - wiadomo jak to przy dzieciach. Mój mały ma rehabilitację średnio 3-4 razy w tygodniu, kursujemy tu i tam - Gdynia, Sopot, Wejherowo. Były dwa incydenty podczas których "drapnęło" mnie na mieście i mąż musiał zwolnić się z pracy by odberać dzieci ze szpitala ...

      Jak mam jechać gdzieś dalej oblewa mnie zimny pot.

      Zastanawiałam się nad konsultacją z psychiatrą, myślę że to dobry pomysł ...

      • easyblue Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 21.08.13, 16:48
        Moją szwagirerkę z zapaleniem mięśnia sercowego lekarze w góry wyslalismile Mnie zaś raczyli relanium. Ot, widac lubią. Moze na sobie często próbują?tongue_out

        Do psychiatry jak najbardziej mozęsz pójść. Skoro zdarza się, ze objawy mogą samoistnie zaniknąć, to jest szansa, iż ma to podłoże psychiczne. Ale to tylko szansa. Najlepiej by było mieć w ręku na piśmie diagnozę, czego z całego serca Ci życzę. A z lekarzami naucz się rozmawiać jak równy z równym, wtedy spuszczają z tonu i zaczynają Cię inaczej traktować. Póki jesteś grzeczna i pokorna, póty traktują jak wariatkę i symulantkę. Nie daj sięsmile

        A jakieś zagraniczne ośrodki leczenie migreny? Pytałaś na forum: forum.gazeta.pl/forum/f,12154,Migrena.html ?
    • kroliczyca80 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 21.08.13, 17:40
      SM wykluczone? Znam kogoś z tą chorobą, kto miał podobne objawy. Zresztą to cholerstwo jest tak nieprzewidywalne, że co człek, to inne możliwości zachorowania...
      • justyna198515 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 22.08.13, 08:16
        właśnie pisałam atom,że mi to wygląda na sm-lekarzem jednak nie jestemsmile
        • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 22.08.13, 19:48
          Dziewczyny, 9-go września mam wizytę u neurologa - zapytam co o tym myśli. Dziękuję za wskazówki i rady kochane smile
    • zebra12 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 24.08.13, 09:14
      Jeśli objawy na początku występowały w czasie menstruacji, to ja bym poszła tym tropem. Przyczyna może być więc hormonalna. Zdarza się, choć rzadko, że endometrioza może występować także... kościach, oku czy w mózgu! Jeśli w mózgu to wtedy co miesiąc występuje krwawienie do mózgu. Stąd objawy neurologiczne i ból głowy. Uszkodzony co miesięcznymi krwawieniami mózg może później dawać objawy i poza miesiączką, ale jednak w jej czasie objawy powinny być najbardziej nasilone. Czy tak jest?
      Żeby wykluczyć lub potwierdzić tą tezę, trzeba by było przyjmować leki hormonalne wstrzymujące całkowicie menstruację i zobaczyć, czy objawy się wycofają. Jeśli bowiem rzeczywiście byłaby to endometrioza w mózgu, to z czasem choroba taka może zagrażać życiu. Można też spróbować wykonać MRI mózgu, ale w początkowym czasie menstruacji.
      Choroby rzadkie są.... rzadkie, ale jednak występują. Nie warto od razu im zaprzeczać.
      • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 24.08.13, 16:54
        oj mamusie złote moje ... dziś znów mnie złamało ... 1,5 h z życia wyjęte. Nie zestresowałam się niczym ... wczoraj miałam bardzo przyjemny dzień, zrealizowałam sporo swoich planów i byłam z tego bardzo zadowolona. Dobry nastrój nie opuszczał mnie do momentu ataku.

        Zarejestruję się do ginekologa i okulisty ( mam problem ze wzrokiem), do psychiatry już się zapisałam - na listopad. W poniedziałek odbiorę wynik rezonansu z angio, powinien już być ... może to badanie coś wyjaśni ...

        Dzięki za wsparcie moje drogie smile to bardzo ważne dla mnie. Dziękuję.
        • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 27.08.13, 15:46
          Kolejny atak za mną ... mam "burzę w mózgu" ... tyle emocji się ze sobą przeplata ... strach, złość, poczucie bezradności ...

          Wynik MR angio - super, bez odchyleń ...

          Jestem w stanie zaakceptować to że choruję, wiele osób choruje ... tylko żebym się dowiedziała co to za dziadostwo ... i jak z tym walczyć.
    • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 07.09.13, 20:05
      I jestem w szpitalu smile Szczerze mówiąc cieszę się smile od poniedziałku ruszą badania smile
    • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 13.09.13, 18:49
      Hej dziewczyny. Jestem po wizycie w szpitalu - jest diagnoza,a nawet dwie - migrena hemiplegiczna oraz padaczka skroniowa. Przepisano mi lek na moje dolegliwości - topamax, od dziś mam brać podwójną dawkę, mam nadzieję że po zwiększeniu dawki ataki się uspokają ... teraz mimo przyjmowania go wciąż mi dokuczają. W ciągu ostatnich trzech m-cy byłam sparaliżowana 20 razy ... mało optymistycznie, ponadto wciąż towarzyszą mi drętwienia lewej strony i paskudne ... ale to paskudne bóle głowy ... ciekawie nie jest.

      Ta sytuacja mnie nieco przerosła, nie mogę kontrolować swojego życia, męczą mnie najprostsze czynności - zrobienie zakupów,odprowadzenie dzieci do szkoły,wizyta u rehabilitanta z synem to nie lada wyczyn dla mnie ... strach wychodzić z domu ...

      Rozklejam się ... dziewczyny dajcie mi kopniaka smile

      W październiku najprawdopodobniej będę musiała iść do pracy ... Szymek staje 7-go na komisji ds.orzekania o niepełnosprawności - podejrzewam że orzeczenie dostanie ale raczej bez prawa do świadczenia piel. dla mnie, Chciałabym stanąć na nogi do tej pory ... a tu zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej ... kto zatrudni takiego paralityka smile ...

      Ale smęcę dziś co ... to poniekąd przez tą aurę za oknem i stan pod gorączkowy smile

      3 majcie się cieplutko.
      • kroliczyca80 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 13.09.13, 19:24
        Najważniejsze, że jest diagnoza/diagnozy. To już dużo więcej, niż było miesiąc temu. Strasznie brzmią te Twoje objawy, serdecznie współczujęsad Ale lekarze przecież dadzą sobie radę. W jakim mieście się leczysz?
        • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 13.09.13, 20:59
          Leczę się w Gdyni i w Gdańsku.

          Teraz taki dołek mam ... jutro napewno będzie lepiej. Dzisiaj byłam z małym na mieście, mieliśmy bardzo ważną wizytę u psychiatry, fatalnie się poczułam podczas podróży, przestraszyłam się że dostanę ataku, bardzo się zdenerwowałam i szybko wróciłam do domu.
    • atom211 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 14.09.13, 14:49
      Dziś zmyłam trzy talerze, jeden kubek, widelec, łyżeczkę, nóż i się zmęczyłam ...

      Od rana jestem na prochach przeciw bólowych.

      Jak ja nie nawidzę tego stanu kiedy moje ciało odmawia mi posłuszeństwa, nie mogę otworzyć oka, czuję jak ściąga mi policzeki i lewą stronę ust w dół, ręka i noga czasem aż bolą przez ten cholerny paraliż! To okopne uczucie - wiem że tworzę całość a czuję się jakby ktoś mnie zlepił z dwóch niepasujących do siebie części.

      Takie życie to nie życie.

      Staram się znaleźć specjalistę od takiego rodzaju migreny - bezskutecznie, szukałam też osób które na to chorują - bezskutecznie. Nie wiem czy to normalne że ataki występują tak często ... może są "rzuty" tej choroby tak jak przy SM ...

      Z niecierpliwością czekam na wizytę u psychiatry, podejrzewam że jest mi potrzebna, mój stan duszy budzi zastrzeżenia ... na terapię psychologiczną się nie wybieram, uczęszczałam na taką- prawie rok - więcej mi namieszała w głowie niż pomogła.

      Chcę zmienić nastawienie, ale jakoś mi nie wychodzi ... tongue_out
      • justyna198515 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 15.09.13, 17:26
        Atom-będzie dobrez-to może zabrzmi źle-ale to szczęście,że postawili diagnozę-spokojnie zaczną Cię leczyć- być może rzeczywiście masz rację i są jakieś rzuty tej choroby-może spróboj poobserwować-czy np.czegoś nie jesz co powoduje atak-ja musiałam wyeliminowac kilkanaście produktów-może pogoda-różnie to bywa. trzymam kciukismile
      • marychna31 ATOM 15.09.13, 21:38
        Gratuluje diagnozy- teraz będzie już tylko lepiej- trzymam za to kciuki.
        Czy mozesz coś więcej napisac o tym diagnozowaniu trudnych przypadkków (migren). Jakie badania się robi, jak długo to trwa, jacy specjaliści konsultują? Czy każdy moze się zgłosic do "twoich" specjalistów, o których pisałas powyżej?

        Chodzi o moją mamę. Ciężkie migreny miała moja babcia, ma moja mama i mam ja- więc to pewnie podłoze genetyczne. Migreny mają silny związek z hormonami i cyklem miesiecznym. U mojej mamy migreny bardzo się zmieniły i przybrały na sile po klimakterium. Oprócz objawów, które opisujesz dochodzą bardzo silne bóle ucha, problemy z błędnikiem oraz bardzo zniszczone śluzówki (szczególnie przełyk i język). Ataki trwają w zasadzie non stop. Po kilku dniach lub tygodniach pojawia się jeden lub dwa dni ulgi. Ataki wywołują czesto udary mózgu - w ostatnim okresie mama przeszła 4. Ulge przynosza tylko (ale tylko czesciową) sterydy (w zasadzie codziennie) + blokady w głowę (raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie) + silne przeciwbólowe (morfina, ketonal, duże dawki tramalu, duże dawki codeiny)... mama w zasadzie od lekarzy i szpitali to nie wychodzi... ma dokumenty o niepełnosprawności na sm ale lekarze mówią, ze chociaż wiele pasuje to jednak chyba nie sm... wciąż nie ma diagnozy. Może "twoi " lekarze w końcu pomogą?
        • atom211 Re: ATOM 15.09.13, 23:15
          Diagnozę wystawili neurolodzy ze szpitala miejskiego w Gdyni, swoją teorię oparli na objawach, bo jeżeli chodzi o badania to były one raczej podstawowe : TK,EEG,Echo serca - poza zmianami w eeg (jak zawsze w płatach skroniowych) i zwężeniem prawej tylnej tętnicy mózgowej nie znaleźli niczego do czego można by się przyczepić ... Z tym diagnozowaniem jest rożnie ... moje dziecko miało mieć autyzm, ADHD, wodogłowie ... a nie ma ... uncertain każdy lekarz u którego z nim byłam miał inną teorię ...

          Czekam na wizytę u Dr.Sławka - opinie w internecie są o nim różne, ale póki nie pojadę i z nim nie porozmawiam nie dowiem się jaki w rzeczywistości.
          Skąd jesteście? On przyjmuje w Gdańsku. Jeżeli jesteś zainteresowana zdam Ci relacje z przebiegu mojej wizyty u pana doktora smile Połowa sukcesu to trafić na dobrego specjaliste, który przeprowadzi człowieka przez ten syf - to już wiem, z doświadczenia. Przykro mi że Twoja mama tak cierpi ... przykro mi że nie ma nikogo kto pomógłby wam w tak trudnej sytuacji. Trafiłam w sieci na stronę Instytutu który zajmuje się chorobami rzadkimi ... tylko teraz nie wiem w jakim mieście jest ten instytut ... akurat piszę tą wiadomość z telefonu więc nie mam możliwości sprawdzenia tego - ale jak wpiszesz taką nazwę w przeglądarkę napewno Ci się wyświetli ich główna strona, spróbujcie tam zadzwonić i opisać swoją sytuację -może zaproszą was na konsultację???
          • atom211 Re: ATOM 15.09.13, 23:24
            Szpital Uniwersytecki w Krakowie - Instytut Chorób Rzadkich. Poczytajcie, popytajcie ...
        • justyna198515 Re: ATOM 16.09.13, 09:09
          Marychna!ketonal, tramal, codeina to nie LEKI na migrenę-nie dziwię się,że nie pomagają! Na migreny są leki takie jak: sumamigren( pakowane po 2 sztuki), amigrenx,sumigra itp. Dopiero one pomagają-ja też mam napady w zależności od cyklu miesięcznego.Biorę sumamigrę i jedna tabletka po 15 minutach pomaga. Ketonal forte mogę sobie podczas napadu w buty włożyć bo nie pomoże , nie wspominając o tramalu.Kto ją leczy? Neurolog?

          www.doz.pl/leki/d257-przeciwmigrenowe
          • atom211 Re: ATOM 16.09.13, 09:37
            Ja pół nocy myślałam o tej kobiecie. Czy Twoja mama po czterech udarach jest w stanie funkcjonować? tzn. czy chodzi? czy mówi? czy jest z nią kontakt? czy to jest możliwe żeby przeżyć cztery udary? Justyna ma rację, lekami przeciw bólowymi to jej lekarze niewiele pomogą.
            • justyna198515 Re: ATOM 16.09.13, 18:11
              A tramal to już opioid. zaraz przed morfiną w terminalych stanach nowotworu najczęścije podawany.
            • marychna31 Re: ATOM 18.09.13, 21:57
              Z tymi lekami przeciwbólowymi to jest poprostu leczenie objawowe. Tzw. leki na migrenę nic nie dały. Ja też brałam tony leków migrenowych, testowałam i w końcu dałam sobie spokój. To było tak, że te środki w najlepszym razie nic nie pomagały ale imigran to autentycznie myslałam, ze mnie zabije.
              Mama funkcjonuje kiepsko - tzn mówi i nawet chodzi, choc najpewnie sie czuje pchając wózek przed sobą (taki z wnukiem... smile ). Najczęściej mama poprostu lezy bo ją bardzo boli.
              Nie potrafie już nawet wymienić wszystkich operacji, które przeszła i które miały pomóc ale nic to nie dało.
          • marychna31 Re: ATOM 18.09.13, 21:54
            > ramalu.Kto ją leczy? Neurolog?
            Neurolog też ale głównym lekarzem prowadzącym jest anestezjolog. Neurolog nie ma nic do zaproponowania.
            • atom211 Re: ATOM 18.09.13, 22:27
              Anestezjolog lekarzem prowadzącym? ... hm ... chyba faktycznie jest on tylko po to by mamie ulżyć w cierpieniu ... przecież to nie jest lekarz który ma za zadanie leczyć pacjenta ... powiedziałaś te Twoja mama ma takie same objawy jak ja - te nieszczęsne niedowłady, może to to samo cholerstwo ? miała zmiany w EEG? czy ten "specjalista neurolog" próbował leczyć ją kiedykolwiek lekami przeciw padaczkowymi? zmieniacie lekarza (neurologa) czy cały czas trzymacie się tego jednego?
              • marychna31 Re: ATOM 21.09.13, 15:07
                Mama na lekach przeciwpadaczkowych jest od wielu lat. Ten neurolog to ordynatorka oddziału neurologicznego w Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie.
                • atom211 Re: ATOM 21.09.13, 16:04
                  marychna31 napisała:

                  > Mama na lekach przeciwpadaczkowych jest od wielu lat. Ten neurolog to ordynator
                  > ka oddziału neurologicznego w Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie.

                  Jeżeli jest ordynatorem oddziału to musi mieć znajomości - koleżanki, kolegów "po fachu", przy następnej wizycie mogłabyś zapytać czy istnieje możliwość by zorganizowała konsylium lekarskie dotyczące Twojej mamy - skoro ona nie ma pomysłu, ktoś inny może go mieć.

                  Myślałaś o tym Instytucie chorób rzadkich ?
            • atom211 Re: ATOM 18.09.13, 22:31
              anestezjolog ... Boże ... wykonczą Ci matkę ! musicie koniecznie zmienić lekarza - neurologa - jak ten pomysłu nie ma ... ja już takich z pięciu bez pomysłu spotkałam ... nie, nie ... tak być nie może być ... skąd jesteście?
              • 70upartykrasnal Re: ATOM 19.09.13, 07:57
                atom

                podaj adres maila. koniecznie musze napisać do ciebie ona priv
                • edytahk Re: ATOM 19.09.13, 08:44
                  Atom kobieto życie mi ratujesz mam takie napady,po trzy dni z życia wyjęte,tak boję sie bólu że poprostu szok sad
                  W moim eeg też nie bardzo co wyszło no podniesione ciśnienie skroniowe.A lekarze traktują to jak moje fanaberie,mieszkam w małej miejscowości i brak tu specjalistów jednak dzięki Tobie już ja teraz dla swojej neurolog powiem smile konowały.Też szukałam w necie wielu artykułów jednak na ten nie wpadłm.DZIĘKUJE
                  • atom211 Re: ATOM 19.09.13, 10:44
                    smile aż miło się czytało, cieszę się że mogłam pomóc.
                • atom211 Re: ATOM 19.09.13, 10:41
                  atom211@wp.pl zapraszam
                  • justyna198515 Re: ATOM 24.09.13, 15:46
                    Wczoraj wylądowałam na pogotowiu z takim bólem głowy,że ruszanie powiekami i oddychanie sprawiało ból. Okazało się,że już sumigra nie pomaga. Lekarz dał w zastrzyku trójcę złotą: dexaven,pyralginę i furosemid po godzinie pomogło. Innym razem zamiast furosemidu dostałam hydroxzinum i lepiej bo mogłam przespać a tak latałam sikać. Nie rozumiem jak całkowicie inne leki moga pomóc w migrenie. I pytanie mam do drogich mam: gdzie we Wrocławiu znajdę dobrego specjalistę od głowy-neurologa.albo od leczenia bólów głowy.
                    • atom211 Re: ATOM 24.09.13, 15:53
                      Justynka efekty są takie bo się denerwujesz niepotrzebnie na jakiś kurierów ... buraków. Szkoda że nie jesteś bliżej sad pomogłabym Ci w znalezieniu lekarza.
    • justyna198515 Re: ATOM 19.09.13, 10:05
      otóż to, bo jeśli nie pozna się w diagnostyce przyczyn migreny jak chociażby tętniaki jakieś guzy, padaczka, to trzeba prowadzić taki dzienniczek- ja wiem,że na bank pojawi sie po soku pomarańczowym, czekoladzie gorzkiej i mlecznej, serze żółtym,winie czerwonym-to pewniaki, a co jeszcze mi szkodzi nie wiem, bo nieraz nie zjem tego( w ogóle tak naprawdę wyeliminowałam)to i tak mam migrenę, no ale mi pomagają te leki, ktore wymieniłam...Teraz mam tydzień cały,że budza mnie bóle głowy-ale nie migrenowe...czekam na wyniki eeg
      • atom211 Re: ATOM 19.09.13, 10:47
        A ja kocham czekoladę sad ... trzeba będzie się przerzucić na landrynki ...
    • atom211 Re: ATOM 19.09.13, 10:39
      Leki nowej generacji migrenę są owszem - nazywane tryptanami i działają rewelacyjnie! ale przy migrene hemiplegicznej stosować ich nie wolno, mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Ten rodzaj migreny leczy się wyłącznie lekami p.padaczkowymi.
    • kobbaewa12 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 27.11.14, 02:19
      lekarstwa przeciw epilepsji moga spowodowac zwiekszenie sie ich a depresja jest bardzo czestym skotkiem ubocznym tej grupy lekow, sa padaczki lekoodporne, padaczka skroniowa jest powazna choroba neurologiczna
      aktywna czy nie, mam wrazenie ze nie ma Pani badan diagnozujacych padaczke chetnie pomoge prosze o kontakt
    • moniaszancilo919 Re: Złoty środek na brak zainteresowania i empati 15.08.18, 13:57
      Mam córkę która cierpi na migrenę z niedowładami- hemiplegiczną. do dziś lekarze nie są zorientowani co to jest. Ja mam od kilkunastu lat informacje zdobyte w internecie na ten temat. To niestety choroba genetyczna,rzadka. córka ma 22 lata, choruje od 4 roku życia, diagnozowana w Centrum. Z. dziecka przez dr. Kmiecia. Jedyny neurolog który chyba wtedy znał tą chorobę. Kiedyś ataki były straszne, do dwóch tygodni z udarami. Dziś złagodniały, przechodzi je leżąc w domu a nie w szpitalu. Jeśli jest pani zainteresowana mogę podać swój adres e-mail żeby udzielić więcej informacji chociaż widzę że obecnie już dużo o tym w internecie. Kiedyś tylko na str.anglojęzycznych. Monika J. z Torunia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka