farbka27
29.11.13, 15:19
Witam!
Nie które z Was pewnie mnie kojarzą z jednorazowej akcji na początku roku kiedy prosiłam o wsparcie żywnościowe..
Nie pisałam wtedy ,że jestem w ciąży ponieważ dla najmłodszego syna wówczas miałam wszystko naszykowane i zapewnione..Poza tym czułam się strasznie prosząc o żywność dla 2 dzieci będąc w ciąży z 3 dzieckiem...No i prośba była jednorazowa o jednorazowe wsparcie do "wypłaty".
Mamy 3 dzieci w wieku 8 lat, 5 lat oraz 6 miesięcy..
Od tamtej pory mąż pracował i dawaliśmy sobie radę..Jednak idzie ta cholerna zima i zaczynają się postoje u męża w pracy. Mąż pracuje bez umowy. Niestety doprosić się o nią nie może, a zrezygnować z pracy też nie więc robi bez..
Za miesiąc październik zarobił 1020zł plus moje zasiłki rodzinne i pielęgnacyjne z mops w kwocie 602zł. Mąż w tym miesiącu przyniósł do tej pory 800zł i póki co od kilku dni ma postój w pracy.
Ja poskładałam cv gdzie mogłam, ale bez odzewu. U nas nie ma żłobka,ale szukam opiekunki do najmłodszego syna..pewnie będę musiała oddać większość tego co zarobię , ale to nie ważne. Grunt,żeby pracę dostać..
Złożyłam do tutejszego mopsu podania o zasiłek okresowy, zasiłek celowy na zakup opału oraz o obiady dla starszych dzieci w szkole.
Otrzymałam decyzję. Obiady zostały przyznane na miesiąc grudzień, zasiłek okresowy również w kwocie 329zł za miesiąc listopad i grudzień z wypłatą w grudniu dopiero. Odmówiono nam zasiłku celowego na zakup opału ponieważ gmina nie ma środków. Także zasiłek okresowy będziemy musieli przeznaczyć na zakup opału.
Byłam również w kościele wczoraj u siostry zakonnej z pytaniem o żywność, ale powiedziała ,że narazie wydali co mieli, jest koniec roku i mam się jeszcze dowiadywać.
Rodzina pomaga w miarę możliwości, to bochenek chleba, to jakiś obkład..Za wiele jednak sami nie mają.. Już nie wiem co robić..Rodzice moi obecnie nie mogą pomóc.. Mamie w maju tego roku postawiono diagnoze SM i obecnie całe ich środki pochłaniają leki i rehabilitacja.
Z rodzicami męża nie mamy od 2 lat kontaktu.
Na potwierdzenie mojej sytuacji mam:
- zaświadczenie o zgłoszeniu do ubezpieczenia z biura pracy, na którym jest też mój mąż z racji tego,że pracując dorywczo nie ma ubezpieczenia
- moja karta wizyt w UP
- decyzja o przyznaniu zasiłku okresowego
- decyzja o przyznaniu posiłków w szkole
- decyzja odmowna jeśli chodzi o zasiłek celowy
- orzeczenie o niepełnosprawności średniego syna
- decyzja o przyznaniu zasiłku pielęgnacyjnego na w/w syna
-decyzja o przyznaniu zasiłku rodzinnego na dzieci
Dokumenty zaraz zeskanuję i prześlę do Bj
Bardzo proszę o pomoc żywnościową i chemię..Jeśli chodzi o odzież, obuwie to zarówno my jak i dzieci mamy zapewnione.
Jeśli znalazł by się ktoś, kto zechce nam pomóc to będę bardzo wdzięczna
Pozdrawiam Justyna z rodziną