Dodaj do ulubionych

Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci.

    • aurinko Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 16.02.15, 10:58
      Wysyłam dzisiaj paczką kilka rzeczy:

      - dwie bluzki z długim rękawem rozmiar L (może będą dobre dla najstarszego) nowe
      - wiatrówka wiosenna 2 szt (dla dwóch najstarszych) nowe
      - kamizelka ocieplana (z materiału jak kurtki są) 164 nowa
      - 2 pary dżinsów 140 nowe
      - nowy krem dla mamy
      - słodki drobiazg
      - szalik
      - chustka dla mamy

      Będę miała kilka rzeczy dla mamy na lato, ale to wyślę za kilka tygodni jak wyciągnę letnie rzeczy, na razie nie mam do nich dostępu.
      • daga-kos Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 16.02.15, 16:20
        Paczka spakowana, jutro dam mężowi do wysłania:ubrania dla mamy, środki czystości i żywność. Szczegóły wyślę do tabelki.
        • dziuni-a1979 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 16.02.15, 16:36
          Ja też mam spakowaną paczkę, wyślę jutro.
          Zawartość:
          4 x bluzka z długim rękawem 140-146 - dla 2 najmłodszych chłopców
          1 x płyn do mycia naczyń 1l
          4 x żel pod prysznic i szampon 2w1 300ml
          2 x pasta do zębów
          4 x szczoteczka do zębów
          4 x dezodorant w kulce
          1 x krem do rąk
          2 x mydło w płynie 500ml
          • daga-kos Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 16.02.15, 16:44
            No to chyba zdublowałyśmy się z dziuni-ą1979 jeśli chodzi o środki czystości ale przynajmniej rodzina będzie miała zapas na dłużejwink
            • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 16.02.15, 17:00
              Bardzo Wam dziękuję, dziewczyny smile
    • z_lasu Okno i praca 16.02.15, 17:07
      W temacie okna: zapadłą decyzja, że wymieniamy okno w pokoju dzieci. Jesteśmy w trakcie rozmów z firmą handlującą oknami, jest szansa na coś tańszego, ale na razie nie mamy żadnych konkretów (ukłony dla pana instalatora, bo tak naprawdę to on rozmawia). W ciągu dwóch tygodni będziemy wiedzieć coś konkretnego na temat kwot (ale wymieniamy na pewno).

      Praca: w środę mama idzie na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną. Na drugą (w innej firmie) nie wiem dokładnie kiedy, bo tę drugą pracę mama załatwiała całkowicie samodzielnie brawo Trzymajcie mocno kciuki! smile
      • zwycz.ajna Re: Okno i praca 16.02.15, 20:07
        Pieca cena nieziemska...2 lata temu kupiłam piec w sklepie za nie całe 900 zł, w tym roku teściowa kupiła taki sam za tyle samo. Ja ogrzewam nim ponad 100 m2, mam 10 lat gwarancji,nie rozumiem tej ceny i to jeszcze od producenta...
        • atena12345 Re: Okno i praca 16.02.15, 21:05
          To dobra cena za piec, wcale nie wygórowana
        • z_lasu Re: Okno i praca 16.02.15, 21:09
          Czy Ty na pewno masz na myśli kocioł uniwersalny na paliwa stałe? Wrzuciłam w nokaut i najtańszy piec o mocy 12-14 kW jest po 2260 zł (niestety, nie mogę wrzucić linka, bo mi wyrzuca jako spam). Gazociągu u nas nie ma.
          • zwycz.ajna Re: Okno i praca 16.02.15, 23:44
            Piec w którym mogę palić wszystkim, bo na takim na zależało. Kupiliśmy go w Castoramie za 800 parę złotych, do tego dokupiliśmy bojler, piec grzeje w nim wodę, dzięki czemu 24/24 mamy ciepłą wodę.
            Też mogłam kupić u producenta, marzył mi sie z podajnikiem, ale na taki mnie nie stać. Tyle co Ty wydałaś na sam piec, my wydaliśmy na piec, bojler, grzejniki i rury.
            Nie powinnam się wpierniczać, bo nie dałam ani grosza, ale można było kupić ze 2 okna, zresztą spokojnie mogą być używane. Ja swoje używane mam już 7 lat, kupione u gościa z allegro, który przywiózł mi je do domu.
            • z_lasu Re: Okno i praca 17.02.15, 05:18
              Kwestię pieca opisałam poniżej, w odpowiedzi dla pani.jezowej. Nie, nie jest to piec z podajnikiem. I też grzeje ciepłą wodę - w tym przypadku nie wymagało to zakupu bojlera, bo bojler już był, ale przeróbki instalacji, co też wymagało jakiegoś nakładu (to wszystko ukryte jest w cenie pieca).

              I nie rozważamy zakupu nowych okien po cenie rynkowej. Piec musiał być "na już", okno nie musi.
            • pitahaya1 Re: Okno i praca 17.02.15, 11:41
              Może magia leży w tym "-śmy w Castoramie". Zrobiliśmy, kupiliśmy, poszliśmy...

              A tu mówimy o tym, że dziewczyna chce pomóc rodzinie, przy Waszym finansowym udziale, ale jednak o wielu sprawach musi decydować sama. Nie wsiądzie z panem domu do auta i nie objadą okolicznych marketów w poszukiwaniu tańszego pieca.
              Podejrzewam, że i tak jakąś część spraw załatwia jeżdżąc swoim samochodem, wlewając swoje paliwo, dzwoniąc ze swojej komórki...
              Wiem, mogła nic nie robić.
              Ale tak to już jest, że mając jeszcze swoje życie i pracę, chcąc jeszcze komuś pomóc, nawet z pomocą tak wspaniałych osób, jakie spotykamy tutaj i na priv, jednak czasem doba ma tylko 24h i jakąś część spraw trzeba załatwić samemu. I czasem człowiek nie ma już czasu na gdybanie, szukanie, gdy za każdą podwózkę pan Wiesiek chce parę groszy, bo on nie ma czasu na doradzanie i jeżdżenie, żeby jakaś nieznana mu rodzina miała taniej...

        • pani.jezowa Re: Okno i praca 16.02.15, 23:06
          No właśnie mnie też zszokowała cena tego pieca.
          Nie dlatego, że się znam, bo nie znam się wcale, tylko dlatego, że autorka wątku napisała na początku tak:

          "Używany, 5-6 letni, porządny kocioł CO można kupić za 500-650 złotych + koszt paliwa (pojazd podobno się znajdzie - my takim nie dysponujemy)"

          A potem cena zrobiła się kompletnie inna.
          Rozumiem, że jest nowy a miał być używany, tylko czy to sensowne rozwiązanie?
          Tym bardziej, że rodzina ma wiele innych potrzeb, bo przecież niemal nic nie mają i można było te pieniądze rozdysponować inaczej.
          Stąd moje wątpliwości.
          Pisałam też o inwestowaniu w nie swój dom, bo autorka napisała, że sprawa spadkowa nie jest uregulowana. Gdy napisałam, że to problem natychmiast pojawił się post, że już jest uregulowana.
          I tych wątpliwości zrobiło mi się za dużo.
          • z_lasu Re: Okno i praca 17.02.15, 05:08
            > Rozumiem, że jest nowy a miał być używany, tylko czy to sensowne rozwiązanie?
            > Tym bardziej, że rodzina ma wiele innych potrzeb, bo przecież niemal nic nie ma
            > ją i można było te pieniądze rozdysponować inaczej.

            No właśnie nie bardzo można było, bo piec po większej części ufundował MOPS - gdyby cena pieca była niższa to MOPS dałby mniej. Zresztą MOPS też ceny pieca nie zakwestionował (znali cenę jeszcze przed zatwierdzeniem decyzji), gdyby była mocno zawyżona to podejrzewam, że by protestowali. Z używanymi jest ten problem, że tak naprawdę nie wiadomo w jakim są stanie i jest to zawsze ryzyko. Poza tym doliczając koszt paliwa (osobówką tego nie przywiezie, a "najbliższy" sensowny piec znaleźliśmy w odległości ponad 80 km), śrubunków, robocizny nie wiem czy wyszłoby istotnie taniej (fachowiec robił to przez kilka dni). Oczywiście gdyby udało nam się znaleźć nowy piec w niższej cenie to na pewno byśmy taki kupili. Tylko w przypadku takiej np. Castoramy znowu trzeba liczyć koszty transportu (do najbliższej Castoramy mamy 40 km, przy tej odległości nie dają transportu za darmo), śrubunków, robocizny itd.

            > Pisałam też o inwestowaniu w nie swój dom, bo autorka napisała, że sprawa spadkowa
            > nie jest uregulowana. Gdy napisałam, że to problem natychmiast pojawił się
            > post, że już jest uregulowana.

            Kilka miesięcy temu przyszła do nas zdenerwowana mama z informacją, że nie dogadała się z rodzeństwem więc kwestie własności pozostaną nadal nieuregulowane. Tak też napisałam na forum. Już po tym wpisie dopytałam mamę i okazało się, że jednak (w późniejszym czasie) udało im się dogadać i że już zdążyli uregulować tę sprawę notarialnie. Obecnie mama jest jedynym właścicielem. Proszę zrozumieć, że jestem sąsiadką i do tej pory tego typu dokumenty nie przechodziły przez moje ręce, bo niby z jakiego powodu? Staram się rzetelnie rozpoznać i opisać sytuację. W tym przypadku również dopytałam, choć nie spodziewałam się, żeby sytuacja się zmieniła w stosunku do stanu sprzed kilku miesięcy. Okazało się inaczej - sprostowałam to na forum. Jeżeli jest potrzeba przesłania aktu własności to sądzę, że nie będzie problemu.
            • pani.jezowa Re: Okno i praca 19.02.15, 18:37
              Bardzo dziękuję za wyjaśnienia.
              Moje wątpliwości okazały się bezzasadne, przepraszam za nie.
              • z_lasu Re: Okno i praca 20.02.15, 13:34
                Dziękuję za ten wpis.

          • penelopa40 Re: Okno i praca 17.02.15, 09:46
            tak tylko gwoli przypomnienia: większość pieniędzy na piec dał MOPS! na inne cele typy łóżko, ubrania, itp zapewne by tyle nie dał albo wcale by nie dał ...
            poza tym, moim skromnym zdaniem, nowe urządzenie grzewcze, zamontowane przez producenta, na gwarancji, jest nie do przecenienia, szczególnie w przypadku samotnej kobiety, która sama nie naprawi i raczej się nie zna biegle na maszynach, grzejnikach i bojlerach...
            autorka pisała, ze sprawy spadkowe chyba są nieuregulowane, a potem dowiedziała się, ze są uregulowane... ja tak zrozumiałam
            albo ja jestem za naiwna, albo inni zbyt podejrzliwi, bo mnie jakoś żadne wątpliwości nie nachodzą w tej sprawie...
            • slonko1335 Re: Okno i praca 17.02.15, 09:57
              Ja właśnie tez nie rozumiem. Na nowy piec trzeba było wyłożyć 400 złotych(przynajmniej tak zrozumiałam bo resztę dopłacił MOPS?) a wszystko jest na gwarancji, zamontowane przez fachowca który też za to odpowiada. Jasne można było wydać też więcej na stary piec bez dopłaty z MOPSu i nie mieć żadnej gwarancji, że będzie działał dłużej niż pół roku...
            • atena12345 Re: Okno i praca 17.02.15, 10:58
              jako, że doskonale wiem ile kosztują piece CO i czym sie różnią, również nie ma zastrzeżeń do ceny.
              Zdecydowanie lepiej zamontować nowy z gwarancją i ewentualnym serwisem niż stary, który nie wiadomo ile podziała.
              Zwłaszcza, że większość wyłożył MOPS.
              Uważam też, że nie ma sensu montować okna z demontażu, bo na 100% nie osadzi się go prawidłowo.
              Pomagamy tu okazjonalnie, więc niech ta pomoc ma sens
              • daga-kos Re: Okno i praca 17.02.15, 12:18
                Oczywiście że lepiej kupić nowy piec skoro MOPS go w znakomitej części dofinansował, a co do okna zgadzam się z ateną12345 że może być problem z montażem. Lepiej dołożyć parę złotych ale mieć pewność że nie będzie ciekło czy wiało.
                Przypominam też że to forum " Pomocne emamy" więc skoro ktoś potrafi wszystko cudownie kupić lepiej i taniej to niech skontaktuje się z autorką wątku i podpowie jak i gdzie to zrobić, a jeśli nie to niech przeniesie się na forum " Ja i moje wątpliwości"
                Łatwo gdybać, trudniej się zaangażować
                • gd_3334 adres 17.02.15, 12:34
                  poproszę o adres rodziny
                • z_lasu Re: Okno i praca 18.02.15, 00:05
                  Dziękuję, dziewczyny, za zrozumienie.

                  My też wyszliśmy z założenia, że skoro jest szansa na nowy piec przy naprawdę niewielkim nakładzie własnym (tak, było to 400 zł) to trzeba tak zrobić, bo prowizorka zawsze w ostatecznym rozrachunku wychodzi drożej. Zorientowaliśmy się w cenach i wyszło nam, że to jest naprawdę dobra cena. Nawet gdyby rzeczywiście był w Castoramie kocioł za 800 zł, to nie wolno zapominać, że jest to cena wyłącznie za sam kocioł stojący w Castoramie. Trzeba go jeszcze przywieźć i zainstalować, a wcześniej zdemontować stary piec, kupić elementy instalacji itd. Metodą gospodarczą trwałoby to co najmniej 2-3 tyg. (tu kłania się też posiadanie stosownych narzędzi + koszty frycowego za brak wystarczającej wiedzy), a sama usługa fachowca kupiona bez pieca byłaby na pewno droższa niż usługa kupiona z piecem. Tymczasem w tych 2000 zł (a tak naprawdę dla nas w 400 zł) zamknęło się absolutnie wszystko, włącznie z wywiezieniem dwóch starych pieców na złom. No i dlaczego właściwie Castorama? Równie dobrze mogliśmy (teoretycznie) pojechać w jeszcze 8 innym miejsc (Leroy, BudomMarket, BricoMarche itd.). Problem w tym, że gonił nas czas, bo oni już byli bez ogrzewania od kilku dni, w domu było 11 st. z tendencją malejąca, dwójka młodszych dzieci z infekcją. Naprawdę nie było czasu ani możliwości latania po marketach (do najbliższego mamy 40 km w jedną stronę). Mój mąż walczył przez blisko tydzień (codziennie od rana) z instalacją elektryczną, w której co chwilę objawiała się kreatywność kolejnych domorosłych elektryków, ja w tym czasie z zapaleniem oskrzeli i chorym 6-latkiem na stanie organizowałam pomoc via forum. Nie byliśmy w stanie zrobić tego lepiej, choć być może - obiektywnie - się dało.

                  W kwestii okna: tak jak pisałam udało się zainteresować sprawą "firmę okienną", czekamy na ich ruch, za 2 tyg. będzie coś wiadomo. Z tego co zrozumiałam jest szansa na nowe okno w symbolicznej cenie. Nie znam jednak szczegółów, bo z firmą rozmawia pan instalator, który przyjechał, zobaczył, załamał ręce i również zaangażował się w organizowanie pomocy. Z panem instalatorem rozmawia mój mąż, a ja jestem na końcu tego głuchego telefonu, więc nie chcę za dużo się wypowiadać w temacie, żeby potem znowu nie było, że napisałam tak, a wyszło inaczej.

                  Tak więc na razie czekamy: na okno i na zadeklarowane przesyłki. Do tego czasu nie ruszamy forumowych pieniędzy (pozostało nadal 400 zł + 20 zł nowa wpłata). Chciałam z tych pieniędzy kupić najpotrzebniejszą żywność, ale mama przeznaczyła na ten cel część pieniędzy ze sprzedaży złomu, więc na razie sytuacja jest opanowana.

                  Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc i za wsparcie, bez Was przede wszystkim nie uwierzylibyśmy, że możemy coś istotnie i trwale zmienić.
                  • maskot_1 Re: Okno i praca 18.02.15, 09:50
                    Przepraszam, ale nie wytrzymałam...

                    Dziewczyna musi się tłumaczyć, dlaczego uzbierała i dołożyła do nowego pieca 500-600 zł, zamiast kupić używany (czytaj: zagadka ile pociągnie) za 800. Poświęcając czas swój i swojej rodziny, że o funduszach nie wspomnę.
                    Naprawdę, trochę umiaru.

                    Z_lasu - myślę że ogromna większość docenia to, co robisz dla tej rodziny. Jestem pełna podziwu i szacunku, że chciało ci się nie tyle "dać parę złotych", co zaangażować czynnie w pomoc - sensowną i dającą nadzieję na trwałą poprawę sytuacji tej matki.


                    • renata.36 Re: Okno i praca 18.02.15, 09:55
                      Podpisuję się pod tym co napisała maskot,Szacunek dla z_lasu!
                      Mnie dziwi jeszcze to,że pretensje maja osoby,który w żaden sposób nie zaangażowały sie w pomoc,
                      Dla Pomocnych również słowa uznaniasmile
                      Ten wątek powinien byc przykładem jak sensownie, szybko i skutecznie zorganizowac pomoc.
                  • tara13 Re: Okno i praca 18.02.15, 10:17
                    Wyślij mi proszę nr konta na maila tara13@gazeta.pl
                  • kannama Re: Okno i praca 18.02.15, 13:42
                    Chyba niektórym się wydaje, że skoro MOPS dał 1800zł na piec, to można było poprosić, żeby dał 800zł. na piec i 1000zł na inne wydatki. A to niestety tak nie działa.
                  • z_lasu Re: Okno i praca 18.02.15, 14:21
                    Dzięki raz jeszcze za zrozumienie smile
    • 0ldjoanna Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 20.02.15, 14:32
      Czy mogę prosić o adres tej rodziny? Mam kilka rzeczy w bdb stanie dla młodszych chłopców, krótkie spodenki jeansowe (kilka par) , długie spodnie. Oczywiście, jeśli jest jeszcze taka potrzeba. Czy Twoja koleżanka nosi kolczyki (ma przekłute uszy)? Kilka lat temu "bawiłam się" robieniem biżuterii i zostało mi kilka par srebrnych kolczyków, których nie noszę; może ta pani ucieszyłaby się z nich?
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 20.02.15, 20:13
        Przepraszam, że nie odpowiadam na wszystkie zgłoszenia od razu, siadam teraz do komputera z doskoku.

        Z tego co przyszło do tej pory więcej było ubrań dla starszych. Pytałam konkretnie o spodnie dla młodszych i mama powiedziała, że dżinsów już powinno im wystarczyć, ale bardzo chętnie przyjmie spodnie dresowe. Tak, mama ma przekłute uszy i na pewno baaardzo by się ucieszyła.
        • tiril1981 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 22.02.15, 17:48
          Proszę o adres rodziny. Prześlę paczkę. Mój adres tiril1981@gazeta.pl
    • ni.tka Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 22.02.15, 17:25
      Nie wiem czy to w czymś pomoże ale na Polsacie jest taki program pt Nasz nowy dom.Tam remontują domy różnych rodzin w potrzebie; może to by pomogło rodzinie
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 22.02.15, 22:43
        Dzięki, już payuta podesłała mi coś podobnego. Tamto mi się nawet bardziej podoba, bo - o ile dobrze zrozumiałam - jest charytatywne, czego nie można powiedzieć o programie Polsatu. Ale zaproponuję mamie obie opcje.
    • z_lasu Re: Praca i łóżko 24.02.15, 22:13
      Mama była wczoraj i dzisiaj na dwóch rozmowach kwalifikacyjnych, obie rozmowy dotyczyły pracy na produkcji. W obu przypadkach kandydatura mamy została odrzucona z powodu... wzrostu sad W jednej firmie nawet "przymierzono" mamę do maszyny, ale niestety zabrakło jej centymetrów. Trochę się mama tym podłamała, ale ustaliłyśmy, że w tej sytuacji należy się skupić na szukaniu pracy w handlu. Mama bierze pod uwagę całkiem poważnie nawet odległe dojazdy, co mnie bardzo cieszy, bo myślałam, że będzie chciała szukać tylko lokalnie.

      Chłopcy tak się cieszyli z nowych materaców, że z radości... połamali łóżko, a dokładnie szczeble pod materacami. Mama wymyśliła, że ma znajomego stolarza, zadzwoniła, zapytała czy by nie miał czegoś, co by się nadało do podreperowania łóżka. Miał, przywiózł, chłopcy sami łóżko naprawili. I tym sposobem mają nie tylko nowe materace, ale i odnowione łóżko smile A ja mam nieodparte wrażenie, że w całą rodzinę wstąpiła jakaś nowa nadzieja, nowa energia do działania, że "chce im się chcieć".

      To dzięki Wam.
      • hugo43 Re: Praca i łóżko 24.02.15, 22:21
        Jak 9kg proszku ,to od nassmile
        • z_lasu Re: Praca i łóżko 25.02.15, 07:03
          Dzięki, napisałam na priv.

      • mamaxx4 Re: Praca i łóżko 24.02.15, 22:50
        bardzo budująca historia, śledzę i trzymam kciuki, bo niestety inaczej nie mogę pomóc
        • z_lasu Re: Praca i łóżko 25.02.15, 07:32
          Dziękuję, mamaxx4, takie wpisy to z kolei wsparcie dla mnie, informacja zwrotna, że ktoś to czyta, że ktoś nam kibicuje smile Dzięki temu mnie też się "bardziej chce".
          • fizmedka Re: Praca i łóżko 01.03.15, 20:03
            Podczytuje od dawna pomocne.
            Tym razem nusze napisac by wyeazic swoj podziw i szacunek do Ciebie! Jestes nuesamowita osoba! Trzymam kciuki za rodzine!!!
            Wlasnie takie przyklady motywuja do pomagania, bo widac ze ponoc nie jest bezcelowa a osoby potrafia sie pozbierac z najwiekszej biedy, jesli tylko da sie im szanse!

            Jeszcze raz gratuluje!
            • z_lasu Re: Praca i łóżko 03.03.15, 06:30
              Bardzo dziękuję, fizmedka, ale nie mam poczucia, żebym robiła coś wyjątkowego. Ja pomagam dzieciom, które znam. Wy zaufaliście obcej osobie i pomagacie ludziom, których nigdy nie widzieliście - to jest dla mnie niesamowite. Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem odzewu i pomocy jaką otrzymała od Was rodzina. W najśmielszych snach bym się nie spodziewała. Dziękuję.
    • z_lasu Okno i praca :( 03.03.15, 06:51
      W minioną sobotę miała przyjechać "firma okienna" (choć nadal nie było wiadomo nic konkretnego). Niestety, nikt nie przyjechał, a pan instalator, który się tą sprawą zajmował nie odbiera od nas telefonów (do dzisiaj). Do tej pory pan sprawiał wrażenie bardzo sensownego człowieka, udzielił rodzinie pomocy rzeczowej i nie obiecywał gruszek na wierzbie (raczej na zasadzie: spróbujemy, zobaczymy, może coś się uda), więc nie ma powodu, żeby nie odbierał, nawet gdyby z tych okien nic nie wyszło. Nie bardzo wiemy jak interpretować tę sytuację, na razie jeszcze czekamy i próbujemy się dodzwonić.

      Z pracą też kiepsko, moje możliwości (lokalne) się wyczerpały. Zaprzyjaźnione firmy handlowe (niewielkie) nie mają i nie przewidują na razie wakatów, a efekt rozmowy w firmie produkcyjnej, na którą liczyłam najbardziej, opisałam już wyżej. Będziemy oczywiście szukać nadal ("my" tzn. mama i ja), ale widoki są już trochę mniej optymistyczne.
    • z_lasu Wieści 15.03.15, 11:36
      Przepraszam za ciszę.

      Zmarła bardzo bliska mamie osoba (spokrewniona), która jeszcze kilka miesięcy temu mieszkała z tą rodziną. Jesteśmy już po pogrzebie. Koszty pogrzebu wziął na siebie inny członek rodziny (ubezpieczony, więc ZUS zwróci koszty), ale wszystko organizowała mama (przy naszym niewielkim wsparciu, głównie transportowym). Oczywiście bez dodatkowych kosztów się nie obeszło. Pozostaje mieć nadzieję, że limit nieszczęść na tę rodzinę na jakiś czas już się wyczerpał.

      Zanim to się stało za forumowe pieniądze kupiliśmy okno do pokoju dzieci. Z demontażu, nie udało nam się załatwić nic lepszego w tej cenie (300 zł). W związku z tym nie dysponuję fakturą zakupu, mogę przesłać jedynie zdjęcia starego i nowego okna. Nowego nie zdążyliśmy jeszcze zamontować. Dopiero teraz można na nowo zacząć o tym myśleć. Dam znać jak już zamontujemy, porobię zdjęcia przed, po i w trakcie, jakby ktoś był zainteresowany.

      Nasiona, które dostała rodzina natychmiast zostały wysiane na oknie (te, którym się należało: pomidory, papryka...). 14-latek już rozplanowywał ogródek, najstarszy - tak jak pisałam - wziął się za gipsowanie, mama szukała pracy. Tak dobrze wszystko szło... Mam nadzieję, że rodzina szybko się podniesie i znowu nabierze rozpędu. Dobrze, że idzie wiosna, to zawsze podnosi na duchu, daje nadzieję i energię.
      • pitahaya1 Re: Wieści 16.03.15, 14:05
        Mam nadzieję, że w miarę szybko staną na nogi, psychicznie i finansowo też. Może wiosna przyniesie jakąś pracę i energię do małego remontu. Chłopcy chcą pomóc a to duże wsparcie.
        Oby jak najdłużej wystarczyło im chęci.

      • mistgirl Re: Wieści 18.03.15, 13:10
        Jestem nowa w wątku i starałam się go przeczytać, ale jest bardzo długi, więc może coś mi umknęło, ale chodzi mi o alimenty. Jak pamiętam 150,00 zł na każdego z chłopców - to jest bardzo mało, zwłaszcza że to nastolatkowie. Jak rozumiem to są alimenty zasądzone, a nie otrzymywane? Jeżeli ojciec pracuje i jest zarejestrowany na poczet alimentów można ściągnąć od niego 3/5 wysokości wynagrodzenia, w części nieściągalnej uzyskać świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego. Świadczenie z funduszu to max 500,00 zł na każde dziecko. Według mnie trzeba wystąpić do sądu o podwyższenie alimentów. Kiedy alimenty były zasądzone? Mogę przesłać wzór pozwu, a mama uzupełniłaby sobie dane. W postępowaniu o podwyższenie alimentów mama jest zwolniona z wszystkich opłat. Można też poszukać w najbliższym mieście uniwersyteckim na Wydziale Prawa punktu bezpłatnych porad, ewentualnie gdzieś bliżej - czasami takie porady można uzyskać w Parafii, czasami w Urzędzie Miasta - w takim miejscu pozew zostałby napisany od początku do końca. Pozdrawiam
        • prochottka1 Re: Wieści 18.03.15, 19:32
          tu było o alimentach i sprawa ucichła

          10.02.15, 18:15
          ...bo wiele osób o to pyta.

          Alimenty zasądzone są w kwocie 600 zł (150 na każde dziecko). Kwota podana w ankiecie to ta, którą udaje się ściągnąć. Niebawem ta ściągalność czy raczej nieściągalność będzie potwierdzona pismem od komornika dla celów Fundusz Alimentacyjnego i zostanie nadany bieg sprawie świadczeń z FA.
          • mistgirl Re: Wieści 18.03.15, 21:32
            o, no właśnie. Super, że będzie Fundusz, ale podtrzymuję, że przydałoby się wystąpić do sądu o podwyższenie, bo to maleńka kwota, a jak ojciec jest zdrowy, zdolny do pracy i nie ma gromadki innych dzieci, to moim zdaniem każdy sąd podwyższy te maciupeńkie alimenty. Zwłaszcza, ze tata nijak się nie angażuje. Jakby była chęć, deklaruję pomoc jak wyżej.
            • z_lasu Re: Wieści 19.03.15, 06:45
              W temacie FA: kiedy ostatni raz pytałam mamę (jakieś 3 tyg. temu) czekała jeszcze na pismo od komornika. A później - wiadomo - wobec nieszczęścia nikt nie miał głowy do tego. Dzięki za przypomnienie, zapytam czy ta sprawa poszła już dalej.

              W kwestii podwyższenia alimentów: nie miałam do czynienia nigdy z tematem, więc zadam naiwne i może głupie pytania. Co rodzinie da podwyższenie alimentów na papierze, skoro nawet tych 600 zł nie udaje się komornikowi ściągnąć? Czy podwyższenie kwoty zasądzonych alimentów będzie miało wpływ na świadczenie z FA?
              • prochottka1 Re: Wieści 19.03.15, 14:37
                bedzie miało znaczenie jesli alimety zasadzone beda np 700 na dziecko to z funduszu dostanie sie tylko 500 pln - to maxymalna kwota na jedno dziecko
                jesli jest 150 to dostaniesz z funduszu 150 pln
              • aqua696 Re: Wieści 20.03.15, 07:32
                Z -lasu np. po podwyzszeniu bedzie po 500zl na chlopca co da 2000zl- to komornik sciagnie 600zl a 1400zl co miesiac doplaci FA, ojcu bedzie narastal dlug za niezaplacone alimenty, i chlopcy w przyszlosci beda musieli odrzucic spadek, albo przyjac do jego wartosci aby dlugu nie dostac w spadku do splaty. Chyba iz zmieni sie prawo.
                Jest o co zawalczyc aby bylo na rachunki na prad i inne rzeczy...
                Sprawa mogla juz byc zlozona, bo czas dziala na niekorzysc.
                Warto zawalczyc.
                Pozdrawiam
                • aqua696 Re: Wieści 20.03.15, 07:39
                  Skladajac o podwyzszenie, jesli nic sie nie zmienilo moze zlozyc o zabezpieczenie na czas trwania ustalenia.
                  • z_lasu Re: Wieści 20.03.15, 12:30
                    Dzięki, dziewczyny! To bardzo ważne informacje. Nie miałam czasu z mamą pogadać od kilku dni, na szybko tylko dopytałam o FA. Papiery do FA już zostały złożone, ale nie ma jeszcze odpowiedzi. Czy w tej sytuacji wniosek o podwyższenie alimentów ma sens?
                    • mistgirl Re: Wieści 20.03.15, 15:11
                      Oj, proszę nie wprowadzać w błąd - dług za niezapłacone alimenty w zakresie w jakim alimenty zostały wypłacone z FA wygasa z chwilą śmierci dłużnika alimentacyjnego. Inaczej byłoby bez sensu - wszystkie dzieci, które dostają świadczenia z FA dziedziczyłyby dług wobec Skarbu Państwa. Podstawa: Art. 28 ust. 3 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Inna rzecz, że spadek po takim tacie, o którym nic się nie wie i który prawdopodobnie ma inne długi, zawsze należy odrzucić. Można i należy złożyć pozew o podwyższenie - to kwestia niezależna od FA, jak sąd podwyższy i będzie potwierdzenie nieściągalności to uzupełni się dokumenty w FA i świadczenie z FA będzie wyższe. Max 2000 zł na czwórkę, więc moim zdaniem trzeba walczyć.
                      • z_lasu Re: Wieści 23.03.15, 06:48
                        Rozmawiałam wczoraj z mamą. Postara się już dzisiaj zacząć ten temat. Podpowiedzcie, jakich argumentów powinna użyć? Niby to oczywiste, że nie da się utrzymać dziecka za 150 zł miesięcznie, ale jednak sąd taką kwotę zasądził (w 2007).

                        P.S. Mama jedzie dzisiaj na dwie rozmowy w sprawie pracy. Czyli trzyma się i chce działać smile
                        • prochottka1 Re: Wieści 23.03.15, 15:09
                          ale jednak sąd taką kwotę zasądził (w 2007).

                          no to było 8lat temu !!!!
                          a o ile wnioskowała matka, wtedy
                          i jakie były mozliwosci zarobkowe ojca - to bardzo wazne

                          matka tez ma obowiazek utrzymywania dzieci, nie tylko ojciec
                        • prochottka1 Re: Wieści 23.03.15, 15:42
                          Postara się już dzisiaj zacząć ten temat. Podpowiedzcie, jakich argumentów powinna użyć?

                          musi wyliczyc koszt utrzymania dzieci, na co i ile wydaje
                          ubranie , jedzenie, szkoła, srodki czystosci, czynsz, prad itd
                          • miedzymorze Re: Wieści 23.03.15, 20:27
                            Jest w sieci sporo kalkulatorów, np tu:
                            www.przewodnikprawny.pl/w-jaki-sposob-ustalic-wysoko-c-dochodzonych-alimentow/

                            pozdr,
                            mi
                            • z_lasu Re: Wieści 25.03.15, 12:45
                              Dzięki, dziewczyny, za wszystkie informacje. Przepraszam, że tak rzadko się teraz odzywam, kompletnie się nie wyrabiam czasowo. Czytam wszystko co piszecie na bieżąco, ale zazwyczaj na telefonie stojąc korkach, więc trochę ciężko mi wtedy odpisywać smile Staram się też wszystko przekazywać mamie. Tzn. wszystko, co piszecie, swoje wątpliwości zachowuję dla siebie.

                              A wątpliwości mam na przykład takie:

                              Trochę absurdalne wydaje mi się dokumentowanie wydatków w charakterze argumentacji w przypadku, kiedy rodzina żyje poniżej minimum egzystencji i nie są zaspokojone podstawowe potrzeby bytowe dzieci. Co ma wynikać z faktu, że matka wydała na żywność np. 400 zł miesięcznie? Tyle wydała, bo więcej nie miała. To nie znaczy, że ta ilość wystarczyła, by zaspokoić potrzeby żywnościowe rodziny. Dzieci noszą buty i odzież używaną, głównie darowaną, czasem z lumpeksu. Nie ma rachunków za nowe buty, za wakacyjne wyjazdy itp. Czy to znaczy, że nie są dzieciom potrzebne? Tu chyba linia argumentacji powinna być inna.
                              • pani.jezowa Re: Wieści 26.03.15, 19:13
                                Dokładnie. Linia argumentacji powinna być taka, jak piszesz.
                                Tylko nie wolno zapominać, że matka też ma obowiązek utrzymania dzieci, tak samo jak ojciec.
                              • mistgirl Re: Wieści 30.03.15, 16:41
                                To nie do końca tak działa - dokumentuje się uzasadnione potrzeby dzieci i możliwości zarobkowe rodzica ( pozwanego). To, że matka nie ma środków, to nie znaczy, ze uzasadnioną potrzebą dziecka nie jest np.kieszonkowe, wyjscie do kina, czy wyjazd wakacyjny. Wiadomo, że nie ma na to pieniędzy, ale dziecko ma do tego prawo. Tak samo, jak nie nie do końca obchodzi nas, czy ojciec pracuje i zarabia - jeżeli jest zdrowy i zdolny do pracy, to nawet od bezrobotnego zasądza się według jego możliwości. Dokumentuje się zawsze wydatki stałe - opłaty domowe, dojazdy - a wyżywienie, ubrania, zajęcia pozaszkolne, rozrywkę - według potrzeb. Oczywiście oboje rodziców obciąża obowiązek alimentacyjny, ale w tym przypadku matka realizuje obowiązek osobistym staraniem - sprawuje nad dziećmi wyłączną opiekę i to też się liczy. Już pisałam, że mogę podesłać wzór pozwu, jak tylko byłaby chęć działania w tym kierunku. Pozdrawiam.
                                • z_lasu Re: Wieści 01.04.15, 16:14
                                  Jest chęć działania w tym kierunku. Bardzo dziękuję za propozycję i poproszę o wzór pozwu (na gazetowego). Rozmawiałam dzisiaj z mamą, chętnie skorzysta ze wzoru.

                                  Mama przesyła też podziękowania za informacje na temat FA. Wpłynęły pierwsze pieniądze z funduszu smile
                                  • mistgirl Re: Wieści 03.04.15, 13:50
                                    Przepraszam, ostatnio nie miałam czasu zajrzeć. Postaram się przez Święta napisać i przesłać wzór, Bardzo się cieszę, że pieniądze z FA wpływają. Cały czas jestem pod wrażeniem Pani akcji i tego, jakie wspaniałe przynosi efekty. Wszystkiego dobrego na Świętasmile
                                    • mistgirl Re: Wieści 09.04.15, 23:53
                                      Wysłałam maila na z_lasu@gazeta.pl Pozdrawiam
                                      • z_lasu Re: Wieści 15.04.15, 05:34
                                        Wielkie dzięki, odpisałam na priv. Pozdrawiam
    • pani.mysz Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 02.06.15, 23:33
      Hej, możesz napisać jak sytuacja rodziny?
      Czy coś się zmieniło na lepsze?
      Jak z pracą? Okno zrobione?
      • daga-kos Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 03.06.15, 09:49
        Też się ostatnio zastanawiałam, jaki jest dalszy ciąg historii...Przede wszystkim, czy mama znalazła pracę?
        • z_lasu Re: Mama ma pracę :) 20.06.15, 07:06
          Mama znalazła pracę jakieś 3 tygodnie temu. Dojeżdża ponad 50 km, z czego większość transportem firmowym. Pracę znalazła zupełnie samodzielnie, po naprawdę intensywnych kilkumiesięcznych poszukiwaniach. Nasz udział był taki, że od czasu do czasu podrzucaliśmy ją na rozmowy. Przyznaję, że nie spodziewałam się po niej takiej determinacji (mam na myśli zarówno intensywność poszukiwań, jak i braną pod uwagę odległość od miejsca zamieszkania). Trudno przewidzieć, na ile to zatrudnienie będzie stałe, ale ważne, że nie jest na czarno, więc już będzie jakiś podpunkt w CV.

          Dwaj starsi chłopcy również pracują od jakichś 2 miesięcy, pomagają komuś przy pracach gospodarskich w sąsiedniej wsi (skołowali skądś dwa stare rowery i dojeżdżają nimi kilka razy w tygodniu po szkole i w weekendy).

          Mama nie jest już całkiem samotna. Pan adorator również ma pracę.

          Okno oczywiście wstawione, jeszcze przed Wielkanocą. Nie mam niestety zdjęć nowego okna po wstawieniu, postaram się zrobić dziś lub jutro.

          Przepraszam za długą ciszę, ale mam niezłe zamieszanie we własnym życiu, nie miałam okazji porozmawiać z mamą prawie 2 miesiące.

          Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję. Nie mam wątpliwości, że bez Waszego wsparcia mama nie uwierzyłaby w siebie na tyle, żeby coś w swoim życiu zmienić. Jesteście wielcy.
          • daga-kos Re: Mama ma pracę :) 20.06.15, 08:11
            Super!!! Brawa dla mamy za determinację! Od razu człowiek się przekonuje, że mimo wszystko warto pomagaćwink
            Żeby tylko każdy potrafił tak skorzystać z szansy, jaką od losu dostał...
            Trzymam kciuki za całą rodzinę i wierzę, że dalej będzie tylko lepiej!
            • ewa9717 Re: Mama ma pracę :) 20.06.15, 17:29
              Fantastycznie się czyta takie wieści!
          • pitahaya1 Re: Mama ma pracę :) 20.06.15, 20:43
            Grunt to dobre wiadomości smile
            Nie byłoby tego wątku bez Twojego zaangażowania. A chce się pomagać, gdy widać, że idzie to w dobrym kierunku smile
            Pozdrawiam.
            • grzalka Re: Mama ma pracę :) 21.06.15, 19:43
              Krzepiąca wiadomość. Oby wytrwała w tej pracy
              • patrycjaz84 Re: Mama ma pracę :) 21.06.15, 21:59
                Witam
                Warto zgłosić chłopaków do akcji wyprawka szkolna , jak byś zbierała pod koniec wakacji pieniążki na zakup np. na buty szkolne dla chłopaków deklaruję się dołożyć
                Pozdrawiam
                • z_lasu Re: Mama ma pracę :) 27.06.15, 18:43
                  Bardzo dziękuję.
              • z_lasu Re: Mama ma pracę :) 27.06.15, 18:39
                Dziewczyny, to jest aż nie do uwierzenia. To jest praca, której chyba żadna z nas nie chciałaby robić za żadne pieniądze. A mama tak się cieszy, że ją ma, że może codziennie wyjść do ludzi... O to czy wytrwa to się już nie boję, boję się jak długo będzie tę pracę miała.
            • z_lasu Re: pitahaya1 27.06.15, 19:26
              Chciałam specjalnie dla Ciebie wrzucić zdjęcia ogródka, ale w tej chwili nie wygląda zbyt reprezentacyjnie smile Mamy cały dzień nie ma (pracuje po 8-10h + dojazdy), a chłopcy jeszcze 2 dni temu mieli szkołę + pracę popołudniami. Ale zapewniam, że warzywa są większe od chwastów smile
              • pitahaya1 Re: pitahaya1 28.06.15, 19:38
                Niech im rośniesmile Znajdą czas to wypielą chwasty. Domyślam się, że mama zarobiona, ale praca jest dla niej najważniejsza. Raz, że pensja a dwa - większa stabilizacja i wyjście do ludzi i na rynek pracy. Nawet, jeśli ta obecna idealną nie jest.

          • aurinko Re: Mama ma pracę :) 22.06.15, 10:43
            Wspaniałe wieści! I fajnie, że jest ktoś taki jak Ty, dzięki Twojej pomocy, zaangażowaniu i koordynacji ta rodzina rozpoczyna normalne życie smile
            • z_lasu Re: Mama ma pracę :) 27.06.15, 18:51
              Dziękuję, ale uważam, że całe uznanie należy się mamie. Wiecie (pewnie lepiej ode mnie), że nie da się pomóc komuś, kto sam nie włoży w to wysiłku.
    • rd.s Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 22.06.15, 22:29
      Chcialabym pomoc tej rodzinie. Nie mam za wiele ale na pewno jakas pomoc dorazna typu ciuszki dla dzieci, zabawki, moze wyprawka do szkoly?
      jak sie z nimi skontaktowac, jak to sprawdzic?
      pozdrawiam
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 27.06.15, 19:20
        Dziękuję za zainteresowanie. Proszę o kontakt na priv (nie masz aktywnego profilu).
    • z_lasu Re: Dzieci są w domu dziecka :( 26.07.15, 14:39
      Nie znam szczegółów. Z mamą się praktycznie nie widuję, nocuje w innym mieście u kogoś z rodziny, żeby mieć bliżej do dzieci i do pracy (pracuje teraz na 3 zmiany). Nie znam uzasadnienia wyroku. Nic się w ostatnim czasie nie wydarzyło (poza tym, że mama podjęła pracę, więc dzieci przez ileś godzin dziennie były bez nadzoru). Mama pomocy prawnej nie chce, mówi, że wszystkie możliwe pisma do sądu już zostały wysłane.
      • juli52 Re: Dzieci są w domu dziecka :( 26.07.15, 14:58
        To są bardzo przykre wiadomości sad Polityka prorodzinna się kłania! Na zasiłkach wyżyć się nie da a jak dzieci zostały same na parę godzin, od razu do domu dziecka! W domu dziecka przeznaczą po 3 tysiące miesięcznie na utrzymanie jednego dzieciaczka!
        Dużo sił dla mamy, dzielna jest bardzo i wierzę że Jej się uda!
      • myszkowa Re: Dzieci są w domu dziecka :( 26.07.15, 17:25
        Już nie chciałam w tamtym wątku, bo jatka zaraz będzie.
        Dlatego tutaj.
        A mama nie powiedziała co sąd podał za przyczynę zabrania dzieci? Bo coś podać musiał.
        Jak biedę to naprawdę można do RPD uderzyć, to nie jest w Polsce legalne.
        Dzieci powyżej 7 lat też mogą same zostawać, więc to nie powinien być powód.

        Obawiam się, że ktoś "życzliwy" jakiś donos głupi złożył...
        • z_lasu Re: Dzieci są w domu dziecka :( 26.07.15, 17:56
          Dlatego nie chciałam Ci nawet odpisać, że "tak, to ta rodzina", żeby się nie zleciały wszystkie tutaj.

          Z mamą rozmawiałam tylko chwilę w niezbyt komfortowych warunkach. Nie chciałam za bardzo drążyć, żeby się nie rozkleiła, bo to naprawdę nie był ani czas ani miejsce. Dzieci pojechały z początkiem wakacji, rodzina wiedziała o tym z wyprzedzeniem. Trochę tak, jakby czekali żeby dzieci skończyły rok szkolny. My dowiedzieliśmy się dopiero teraz.

          > Obawiam się, że ktoś "życzliwy" jakiś donos głupi złożył...

          Nawet się domyślamy kto.
          • myszkowa Re: Dzieci są w domu dziecka :( 26.07.15, 18:12
            Tak, wiem. Przepraszam, że tam zapytałam, nie pomyślałam wcześniej.

            Ech, ręce opadają.
            Bo rację ma Juli wyżej, że pobyt dziecka w DD jest bardzo drogi.
            I jeśli rodzina dziecko kocha to lepiej jej dać nawet połowę tych pieniędzy niż dzieciaki z domu zabierać.
            Strasznie mi szkoda tej rodziny.
          • kochamruskieileniwe Re: Dzieci są w domu dziecka :( 26.07.15, 18:55
            przepraszam, że dopytywałam w tamtym wątku...
            ech, nie pomyślałam...
      • mamatin Re: Dzieci są w domu dziecka :( 30.07.15, 23:59
        Sytuacja była dramatyczna a jest tragiczna. Bardzo żal mi tych chłopaków, ledwie zaczęli łapać wiatr w żagle, już ich udupiono. Zimą siedzieli w domu bez jedzenia, światła, ogrzewania i było git,a na wakacje ich do DD dziecka zabrali. Bardzo to smutne.
        Nie rozumiem tylko jak to mozliwe, że po tym wszystkim co dla nich zrobiłaś matka nie powiedziała Ci, ze ma postepowanie o odebranie dzieci. To chyba nie dzieje sie tak nagle. A sytuacja się poprawiła, maja dodatkowe źródło dochodu. Poza tym to duże dzieci są.
        ...pisma zostały wysłane..., tylko ciekawe co w tych pismach jest napisane. I dlaczego nie chce pomocy prawnej? A praca nie jest przypadkiem na czarno?
        Bardzo smutna wiadomosć.
        • lilalena Re: Dzieci są w domu dziecka :( 28.08.15, 14:33
          Dziewczyny co dalej z tą rodziną ?
    • nicktosia Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 21.09.15, 20:24
      Wiadomo może jaka jest aktualna sytuacja tej rodziny?
      Jestem z Wielkopolski. Chętnie włączę się w pomoc.
      • pupu16 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 07.10.15, 16:52
        Straszna historia, i jaki z tego morał? Ze lepiej nie naglaśniac sytuacji, bo znajdzie sie donosiciel... Jacy ludzie są głupi... Nie sądzę, zeby to był ktos z ich sąsiadów, bo ta sytuacja u nich przeciez trwała długo, a dzieci zabrano niedługo po uruchomieniu pomocy. Pewnie dlatego ta kobieta nie chce juz kontaktu z
        "pomocnikami", bo nie ufa nikomu. Trudno sie dziwic, b im współczuje
    • claudel6 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 20.01.16, 23:59
      z_lasu, czy wiesz, jaka jest sytuacja tej rodziny? czy chłopcy sa nadal w DD?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka