Dziewczyny, jestem w rozpaczy, bo leżaczek, który dostałam od szwagierki po
jej 3 dzieciakach właśnie dokonał żywota

Nic dziwnego zresztą, bo używałam
go niemal 24 godziny na dobę. Mój niuniek tylko w nim zasypia i teraz nie
wiem, co robić. Wczoraj żeby usnął nosiłam go na rękach 3 godziny, ale ile
tak można?
Będziecie mogły mi pomóc? Może któraś z Was ma jakiś używany leżaczek już
niepotrzebny i mogłaby go oddać? Nie mogę za niego zapłacić, ale mogę dać
jakieś małe ciuszki, trochę grzechotek...
Pozdrawiam serdecznie
Mama z rękami do kolan i zakwasami