Jedna z was podpowiedziała mi na privie (dzięki!), ze warto założyć taki
wątek, w którym będziemy wpisywać, co wysłałyśmy (wysłaliśmy) małej Sarze,
Rafałkowi i panu Edwardowi.
Domyśłam sie też ze wiele z was dostało od niego list z podziękowaniami.
Jeśli w takim liście pan E. zasygnalizował jakąś potrzebę - napiszcie o tym.
Czasem trzeba czytać między wierszami (ja tylko tak się dowiedziałam, ze mała
pije bebiko 1 i dostaje infakol na kolki).
No więc ja w dwóch paczkach wysłałam:
ubranka (czapeczki zimowe dla obojga, dla Sary: body z krótkim i długim
rękawem - kilka sztuk, kaftaniki, sweterek rozpinany, rajstopki, skarpetki,
śpioszki, spodenki z falbanką

))(pełen odjazd - wyobraźcie sobie, ze
Bartolo w tym też urzędował, ale jak podrośnie to cicho sza) - było tego
trochę, wygląda jednak na to, że zapomniałam), mydełko, krem, herbatkę (chyba
koperkową), sporo gazet dziecięcych tegorocznych

, zabawki dla Rafałka i
Sary (słonika i kangura, samochodzik, dwie grzechotki dla Sary), gąbkę-
jabłuszko, termometr do kąpieli-rybkę, butelki dla wcześniaków i kilka
jednorazowych smoczków (to miałam jeszcze z odziału dla wcześniaków), pięć
kaszek mleczno-ryżowych (brzoskwiniowe), nową butelkę Dyduś (miałam ją z
gazety dla dzieci), trochę pieluszek huggies (podebrałam Bartoliniemu),
chusteczki nawilżające, żel pod prysznic addidas dla pana E, czopki
uspokajające dla małej.. Kurcze, z pewnością coś tam jeszcze było, bo ledwo
to dotachałam na pocztę, ale już nie pamiętam.
Na święta wyślę kasę i już.
Może też dołączajmy znaczek zwrotny dla pana Edwarda, bo on z pewnością
będzie chciał napisac parę słów do każdej z nas.
Uf. Teraz wy.