mamakacpusia
29.11.04, 10:36
Wczoraj stało się coś strasznego. Jacyś wandale doszczętnie zniszczyli mi
wózek! Cała buda, tapicerka - dokładnie wszystko jest pocięte czymś ostrym,
nawet śpiworek, który był nie wyjęty, cały jest pocięty, łącznie z kołami.
Nic nie da się uratować. Jestem załamana, bo ten wózek był naszym jedynym
środkiem transportu. Teraz nawet do lekarza nie mam czym podjechać, a pogoda
jest jaka jest. Ja nie chcę nadużywać Waszej dobroci, ale może znacie kogoś,
kto ma juz niepotrzebny wózek? Chodzi mi tylko o pożyczenie. Ja odeślę, jak
najszybciej to będzie możliwe. Nie myślę o niczym ładnym- byleby miało 4
koła, które są w stanie jeszcze się kręcić, nawet stara parasolka. Proszę
popytajcie. Ja choćbym się dwoiła, troiła- nie dam rady kupić wózka nawet z
komisu. Błagam, chociaż się zastanówcie. Jestem załamana bo dosłownie nic mi
nie wychodzi. Pomimo tego, że perspektyw na pracę nie ma żadnych to jeszcze
wiatr w oczy. Kacperek ma 14 miesięcy więc jeszcze nie jest w stanie
samodzielnie chodzic dłuższych odcinków. W waszych dobrych sercach moja
nadzieja! Pozdrawiam.
Ania S.