takandrynka
15.03.05, 09:03
Jest kolejny artykul w super expressie o pani Basi z kamiennej Gory:
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=48825&scroll_article_id=48825&layout=1&p
age=text&list_position=1
_______________________
Nakarmiliście Mateusza
- Dzięki wam uwierzyliśmy, że są na świecie dobrzy ludzie. acy wrażliwi na
biedę innych - mówi Barbara Miechurska (30 l.) z Kamiennej Góry.
Barbarze Miechurskiej ze wzruszenia głos grzęźnie w gardle. Pokazuje
prezenty, jakie dostała od Czytelników naszej gazety: kilogramy ziemniaków,
kaszy, cukru, słodycze dla dzieci...
Uśmiech wrócił na twarz pani Basi i jej rodziny. - Dzięki podarkom będę mogła
spać spokojnie i nie martwić się, że nie mam do garnka co włożyć na drugi
dzień - mówi kobieta.
Prawdziwy obiad
W kuchni pachnie barszczem ukraińskim (zrobionym z buraków, które dostali od
dobrych ludzi). Razem z mężem Piotrem (31 l.) obierają ziemniaki. - Będzie
prawdziwy obiad - mówią.
O tragicznej sytuacji w rodzinie Miechurskich z Kamiennej Góry pisaliśmy
kilka dni temu. Barbara i Piotr - rodzice 5-letniego Mateusza i 9- -letniej
Magdy - nie pracują. Utrzymują się całą czwórką z 650 zł renty chorobowej i
zasiłku. Jest im bardzo ciężko. Rodzice nie dojadają na co dzień, żeby tylko
ich pociechy miały pełne brzuszki.
Nawet ubodzy się dzielą
Po artykule w "Super Expressie", w którym opisywaliśmy ich sytuację, w naszej
redakcji rozdzwoniły się telefony z Polski i zagranicy.
- Wzruszyła mnie ta historia. Mam kilka rzeczy. W tym sukienkę komunijną po
córce. Chętnie przekażę je dla córki pani Basi, która w tym roku idzie do
komunii świętej - mówiła nam Czytelniczka ze Śląska.
- To straszne, że ktoś jeszcze w Polsce, w XXI wieku, głoduje. Tak nie
powinno być. Zebraliśmy się z grupą kolegów, zrobiliśmy zrzutkę i wyślemy
paczkę żywnościową dla tej rodziny. Głównie konserwy i inne niepsujące się
produkty. No i słodycze dla Mateuszka... - mówi Czytelnik z Warszawy.
Ubodzy też pomagali
Z pomocą dla Miechurskich, tego samego dnia, gdy ukazał się artykuł, ruszyli
mieszkańcy Kamiennej Góry.
- Ludzie dzielili się z nami tym co mieli: przynosili po kilogramie
ziemniaków, paczkę cukru, jakąś kaszę, buraki... - opowiada pani Basia. - I
to nie bogaci ludzie przychodzili. Tylko tacy ubodzy jak my. Tacy, co sami
ledwo co mają, ale się z nami dzielili - opowiada kobieta.
Rodzice dzieci są szczęśliwi. - Starczy nam jedzenia na najbliższe tygodnie -
opowiadają.
Gmina zareagowała
W dniu, kiedy ukazał się artykuł o Miechurskich, natychmiast pojawił się w
ich domu pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
- Powiedzieli nam, że dostaniemy od nich zasiłek okresowy i zasiłek celowy.
Nie wiemy, ile to będzie pieniążków, ale dla nas się każdy grosz liczy - mówi
Barbara Miechurska.
- Nie zostawiamy ich bez opieki. Jednak możemy ich tylko wspierać. Nie możemy
ich utrzymywać - mówi Lucyna Nowak, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy
Społecznej w Kamiennej Górze.
Ty też możesz pomóc
Pięć milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie, a dwadzieścia trzy miliony
obywateli jest poniżej tzw. minimum socjalnego.
Z biedą radzić sobie musi 12,7% dzieci, najwięcej na Warmii, Mazurach i w
Świętokrzyskiem.
Według UNICEF szczególnie rośnie liczba głodujących dzieci. Jest ich w naszym
kraju aż 3 miliony.
Przypominamy o kompanii społecznej "Kromka chleba", pomagającej najuboższym
Polakom.
W akcji udział może wziąć każdy. Czytelnicy chcący wesprzeć Caritas w walce z
bezdomnością i głodem w Polsce proszeni są o kontakt z pracownikami placówek.
(Małgorzata Szukała - tel. 0/22 33-48-524, e-mail: caritaspolska@caritas.pl).
autor: Kamienna Góra, Robert Migdał Izabella Tur
_______________________________