Dodaj do ulubionych

przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa

15.06.05, 12:45
Drogie mamy, bardzo dziękuje tym, którzy choć trochę mi pomomgli, wiem, że
może ktoś sobie pomysli "co to jest 3 słoiczki", ale dla mnie w tym
trudnym "mam nadzieje chwilowym czasie" jest to dużo, przyszedł do mnie tudny
okres, także imam sie każdej pomocy, dlatego jeśli ktoś ma na zbyciu zupki
Gerbera lub innych firm a nie ma co z tym zrobic to chetnie przyjmę, mój
synek uwielbia te jedzonko, a mojej mamie ulży w przygotowywaniu obiadków
(choroba sie zaostrzyła), mam nadzieję, że są jeszcze osoby, które potrafią
zaufać i uwierzyć mi, że nie biorę tego jedzonka by je "jak to określiła
jakaś mama w innym poście - SPRZEDAWAĆ", przepraszam, ale nigdy by mi to do
głowy nie przyszło, poza tym jestem osobą prawą i nie mam sumienia by kłamać,
pozdrawiam i czekam na informacje
Obserwuj wątek
    • krol-bush Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 15.06.05, 15:42
      Jedzonko dla maluszków robione w domku jest o niebo lepsze - moim skromnym
      zdaniem - i to z masy powodów.... Do dziś pamiętam "marchwiankę" mojej mamy wink
      (kiedy miałam 5 lat urodziła mi się siostra, zawsze się wykłócałam, gdy mama
      ten przecierek jej robiła, taki był pyszny..) piszesz ten post chyba enty raz -
      choć mogę Cię z kimś pomylić, ale chyba jednak nie... - a przecież ten czas
      mogłabyś przeznaczyć na starcie jabłuszka czy bananka (jeden owoc kosztuje
      przecież ok. 50 groszy) albo ugotowanie zupki i wyręczenie mamy... Nie mam
      dziecka - przyznaję - , dopiero w pażdzierniku pojawi się u nas maluszek
      (dziecko siostry), ale produkty, które chcesz by ktoś Ci podarował, ze względu
      na ich cenę i fakt istnienia tanich odpowiedników, wydają mi się produktami
      luksusowymi. Co ci po 3 deserkach? Jeżeli chcesz by twoje dziecko miało deserki
      na porządku dziennym musisz wymyślić lepszy sposób.
      • 26magda3 Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 15.06.05, 18:02
        obranie jabłka i wrzucenie do małej ilości wody, żeby się rozgotowało i
        smakowalo jak ze słoiczka zajmuje około 5 minut!!! a kosztuje tylko pare
        groszy!!!
        • katse Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 15.06.05, 18:09
          sa dzieci ktora wola obiadki ze sloiczkow
          i jedzonko ze sloiczkow jesli chodzi o normy czystosci warzyw i owocow jest
          lepsze

          ps. moja wypowiedz nie dotyczy bezposrednio postu, ale ogolu

          K
    • aqua696 Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 15.06.05, 20:01
      kurcze jesli ktos niechce pomoc niech nie kopie-aga ma naprawde ciezko-niewie
      w co rece wlozyc a wy jej mowicie kilka groszy-kilka minut-sama pamietam ajk
      moj synek byl maly w ciagle cwiczenia rehabilitacja wizyty lekarskie zabieraly
      kazda prawie minute teraz w perspektywy lat, kiedy w kolo jest mase malych
      zdrowych dzieci az serce mi sie kraje ze nie mial beztroski i ja z nim w
      maciezynstwie, czasu na bezproduktywna zabawe, nawet jedzenie bylo rehabilitacja
      a agus ma 2 dorosle ciezko chore osoby na glowie i male dziecko...... dajcie
      na luz a jesli ju chcecie pomoc to przygpotujcie kilka sloikow domowych z
      obiadkami i deserkami i pomozcie jej......
      • ania198 Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 15.06.05, 20:42
        Kochane - właśnie miałam to samo pisać. Skoro osoba prosi o pomoc, tzn. że
        widocznie jej potrzebuje, a Wy piszecie aby sama przygotowywała zupki, jakieś
        przecieri dla swojego Słoneczka, bądzcie choć troszkę wyrozumiałe, zrozumcie Ją
        i jeżeli możecie - pomóżcie, a jeżeli nie możecie pomóc ( rozumiem, sama nie
        mogę ), to nie piszcie, że przecież to 5 minut przygotować taki deserek dla
        dzidzi, bo wychodzi na to, że autorka tematu jest leniwa i nie chce Jej się
        robić tego dla swojego dziecka, a jak sami widzicie - aqua wyjaśniła wszystko.
        Eh sad pozdrowienia dla autorki tematu - cmok
        • dondon Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 15.06.05, 22:36
          z tego co wiem, Agusia_o pisze z pracy wiec trudno jej tam scierac jabluszka.
          Moj syn nie tolerowal zupek domowych-wylacznie BOBOVITE i nic innego.
          Moja corka toleruje wylacznie moje wlasne.Nie chcecie -nie pomagajcie.Po co te
          komentarze?
    • renata28 Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 16.06.05, 00:20
      Przyślij mi swoje namiary na priv. Może coś znajdę.
      • agusia_o dziękuję za wyrozumiałość 16.06.05, 08:20
        tak to prawda, że można gotować, i jak tylko mam czas to robię to, ale skoro
        chodze do pracy, to rzceczywiście po powrocie z niej, nie wiem, gdzie mam ręce
        włożyć, czy mam zając sie domem, dzieckiem czy też mamą...a może jeszcze
        ogródkiem, zakupami czy praniem. Kiedys napisała do mnie dziewczyna Marta z
        Pragi,że ma do oddania kilkanaście słoiczkó z obiadkami, bo nie ma znajomych i
        chce to wyrzucić, potem przyszła do mnie koleżanka i powiedziała dokładnie to
        samo, stąd ten pomysł, że może ktoś ma do oddania deserki, po co wyrzucać,
        skoro ja chetnie mogę przyjąc i zamiast ja gotować czy moja mama, mam już
        gotowy obiadek a przez ten czas zajme sie czymś innym... czy to tak trudno
        zrozumieć... jak trochę sie zmieni sytuacja w moim domku, to przestanę prosić
        dla siebie a zacznę dla innych osób
        • dondon Re: dziękuję za wyrozumiałość 16.06.05, 11:37
          ale Agusiu wydaje mi sie ze Twoje wsparcie dla domu dziecka i rodzinnego domu
          dziecka swiadczy o tym, ze nie tylko prosisz dla siebie.
          Tak na marginesie-wlasnie Lukasia przywiozla wozek-ja postaram sie go wyprac.Sa
          juz wiec dwa wozki dla Pani Iwonki.
          • agusia_o do dondon 16.06.05, 11:39
            starałam sie skontktować z Panią Iwonką, sprobuje jeszze raz dzisiaj,mam
            nadzieję,ze będę mogła zadzwonic do Ciebie i poinformawać, jak sprawa stoi z
            wozkami, pozdraiam Cie Cieplutko
            • krol-bush Re: do dondon 16.06.05, 15:24
              Po co komentować? Ja wiem........? Zastanówmy się....
              Tak na marginesie... To nie był atak tylko uwaga. jeżeli ktoś interpretuje to
              jako agresję to znaczy tylko tyle, że widzi w tym jakiś sens. Dziękuję za uwagę.
              ps. czytałam kiedyś na tym forum post osoby, która oburzała się na potrzebujące
              mamy, które proszą o pampersy. zauważała, że pampersy - choć to super
              wynalazek - są dopiero od 15 lat, a nie jest to równoznaczne z tym, że
              wcześniej dzieci miały odparzone pupki.... To forum dla mam potrzebujących czy
              pracujących? bo ja widzę subtelną różnicę.
              • ania198 Re: do dondon 16.06.05, 16:02
                Ludzie - dajcie spokój, możecie pomóc, to pomóżcie - a nie marudzicie,
                narzekacie, że można robić samemu - znacie troszkę sytuację Agusi - osoby
                napisały tutaj, więc troszkę zrozumienia, wyrozumiałości. Sama bym chętnie
                pomogła jeżeli miałabym takie mozliwości!.
    • mischell agusia napisz do mnie na prv 16.06.05, 16:29
      mischell@o2.pl i podaj numer konta, wpłace pare złotych na przecierki
      Pozdrawiam
      • dondon krol-bush 16.06.05, 19:50
        naprawde nie widzisz roznicy miedzy tym co jet teraz a bylo kiedys?
        Ja siedem lat temu uzywalam tetry-zniszczylam pralke , placilam duze rachunki
        za wode i prad.TTeraz jest duzo niemarkowych pampersow i nie chodzi tu tylko o
        odparzone pupy.Jak policzysz ile czasu, pieniedzy na wode i prad wyda mama
        uzywajaca tetry wyjdzie na to samo jak kupowanie jednorazowych pieluch.
        Co do zupek-te w sloikach tez nie sa wcale duzo drozsze od tej robionej w
        domu.Fakt teraz dla mojej corki robilam sama i zamrazalam ale Agnieszka pracuje
        i ma chora mame.Ma tez male dziecko , ktore po jej powrocie z pracy chcialoby
        pewnie mame miec dla siebie.Kokosow Agusia tez chyba nie zarabia.A prosic moze
        kazdy-nie kazdy zas musi czytac i pomagac.Nie widze nic zlego w tym , ze Agusia
        to napisala , bo pisze prawde jasno jak jest .I wcale nie tlumaczyla si ejakos
        gesto i nie odpierala "ataku".Zreszta nie rozumiem co masz na mysli w ostatnim
        stwierdzeniu.Czy mma pracujaca nie moze byc w potrzebie?
        • krol-bush Re: krol-bush 16.06.05, 20:17
          Oczywiście, to jest forum i ona może tu pisać co chce. Czy ja jej odmawiam tego
          prawa? nie rozumiem więc, dlaczego wy ku niepisaniu memu powołujecie się na
          wyrozumiałość i bezcelowość; moje myśli są jakie są i nie przepuszczam ich
          przez cenzurę wyrozumiałości. Nie są też bardziej bezcelowe od tych, których
          efektem są 3 słoiczki jedzenia.
          A co do twojego pytania: różnica jest dla mnie taka, że mama potrzebująca nie
          ma dać co jeść swemu dziecku i potrzebuje podstawowej pomocy, której zresztą
          uzyskać na tym forum nie jest łatwo, bo jest straszna inwigilacja i stwarzanie
          problemów w stylu: chciała wyłudzić ode mnie jeansy. Tymczasem czymże są
          używane spodnie przy prośbie, która dla mnie brzmi tak (ma na to wpływ także
          wasza argumentacja): mama chodzi do pracy, ma chorą mamę, która jest jednak w
          stanie funkcjonować, skoro gotuje obiady dla rodziny i dziecko, któremu jak
          napisała któraś z was - niestety nie pamiętam która - chce poświęcić
          zaoszczędzony na czynnościach domowych czas. Rozumiem, że lubicie tę Panią i
          cieszy się waszym szacunkiem, ale dla mnie proszenie o pomoc z powodu braku
          czasu nie jest tym samym co proszenie o pomoc z ostatecznej konieczności. i
          taka jest moja odpowiedź na twoje pytanie.
          Pisząc pierwszy post nie miałam zamiaru urazić tejże kobiety, żałuję, że to co
          teraz piszę tak wygląda, ale jest to mój osobisty pogląd i jednocześnie
          odpowiedź kierowana do ludzi, którzy coś tam do mnie wprost lub nie kierowali.
          Zaczęłam temat, by ze szczerej chęci zasugerować mamie, że lepsze od 3
          słoiczków byłoby wymyślenie sposobu na to, by te deserki nie były dla dziecka
          bożonarodzeniową atrakcją. A wy piszecie - pracuje. Już nie chcę być
          złośliwa........
    • ajlii gdyby ktoś chciał robić przecierki... 16.06.05, 22:09
      Nie pasteryzujcie ich czasem w słoiczkach po jedzeniu dla dzieci!!!
      Próbowałam - niestety rozszczelniąją się i zawartość wypływa z nich już w trakcie pasteryzacji... ale polecam słoiki po koncentracie pomidorowym i keczupie wink
    • aqua696 do krol bush 16.06.05, 22:40
      napisz krotko moze kiedys zycie ci dokopie tak jak agusi i wtedy ktos tez
      cie wykpi......... zle mysli wracaja jak bumerang
      agus trzymam kciuki-niestety sa ludzie z bardziej twardym umyslem jak kamien i
      horyzontem na dlugosc wlasnego nosa.....
    • aqua696 Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 16.06.05, 22:43
      agus podaj mi co najbardzije lubi twoj maluch moze uda mi sie cos tu zdobyc
      po mamach.... i przywioze ci w lipcu jak bede jechac z mlodym do szpitala,
      a moze napisz co lubi tez jesc jak cos to poprosze moja mam ....
      • 26magda3 Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 16.06.05, 23:07
        i po co ta wojna!!!
        nie zamierzałam tu nikogo obrażać ani atakować a raczej podsunąć jakiś pomysł.
        Sama wiem, że są dzieci ktore zjedzą tylko ze słoiczka (myślałam, że do takich
        nalezy dziecko zainteresowanej). Ale łatwo mozna je "oszukać" pakując swoje
        własne wyroby w małe sloiczki.
        A swoją drogą jeżeli jesteś z Krakowa lub masz tu kogoś to mogę Ci podarować
        zupki własnoręcznie zrobione i zamkniete w słoiczkach przez gotowanie smile
        pozdrawiam i prosze nie odczytujcie każdej uwagi jako atak

        magda
        • krol-bush Re: przyjmę OBIADKI, DESERKI, PRZECIERY- Warszawa 17.06.05, 15:24
          życzenia przyjmuję smile zresztą poniekąd też mam podobnie, bo też ciężko pracuję
          (w systemie 3 zmianowym), uczę się i też nie mam lokaji ani karnetów do
          restauracji; chciałabym pobyć więcej z narzeczonym mym, a tu niestety... Me
          skamieniałe serce ma nadzieję, że to cię pocieszy. nie wiem o co miałabym w
          takim przypadku prosić, może o te karnety,..., ale jeżeli mam dostać tylko 3 to
          raczej z gotownia nie będę mogła zrezygnować... bardzo szkoda.
    • agusia_o z prośby zrobiła sie kłótnia 20.06.05, 08:11
      przepraszam, ale chyba widzę, że prośba moja nadal jest nie zrozumiana. Mój
      pomysł z proszeniem deserków przyszedł mi do głowy, jak pewna dziewczyna
      ofiarowała mi ok. 30 słoiczków, bo nie wiedziała co z nimi zrobić, a chciała je
      wyrzucić do śmieci...potem jeszcze jedna dziewczyna dała mi 6 ktoś przysłał mi
      3 sloiczki i wtedy moja mama, która jest chora na SM powiedziała mi, że jak to
      dobrze, że są ludzie dobrej woli, bo teraz może trochę posiedzieć przy wnuczku,
      a nie stać nad gazem i mu gotować zupki. Oczywiście i tak mu czasami coś tam
      upichci, bo jest babcią, bardzo go kocha i jak czuje sie lepiej, to to zrobi.
      Jeszcze raz prosze o pomoc te osoby, które mają na ZBYCIU zupki, synek lubi i
      te gotowane przeze mmnie i te kupne, ale czasami na prawde nie mam kiedy
      ugotować mu czegokolwiek,czasami jade z mamą do szpitala, sprzątam itd. Fakt,
      pracuje ale to o niczym nie świadczy, nie mam kokosów (jak wiele z nas), ale
      nie można też mówić, że wiele osób na tym forum nie ma pracy i czeka na pomoc,
      bo to czasami wcale tak nie jest.... ale to już nie moja sprawa.... Pozdrawiam
      cieplutko osoby, które rozumieją taki stan rzeczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka