Dodaj do ulubionych

Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pomoc!

21.09.05, 23:04
Cześć, dziewczyny!
Wiem, że wiele z Was (tak jak i ja smile) stara się pomagać mniej zamożnym mamom
i ich pociechom, których można znaleźć wiele na forum, ale nie tylko.
Niedawno dowiedziałam się (od forumowiczki zresztą - w razie czego
potwierdzi: zibi62) o Basi i Gabrysi oraz sytuacji, w jakiej się obecnie
znajdują i postanowiłam im pomóc - na tyle, na ile pozwoli mi moja sytuacja
finansowa, ale dziś pomyślałam, że może choć kilka z Was miałoby również
ochotę włączyć się w tą pomoc. Dlatego piszę. smile

Basia w grudniu skończy 24 lata, w czerwcu urodziła śliczną córeczkę -
Gabrysię i jest samotną matką. smile Niestety, mama Basi jest alkoholiczką i (na
szczęście!) Basia nie chce z nią mieszkać (a poza tym mama wyrzuciła ją z
domu). Mieszka obecnie w starej szopie czy starej chałupie - tak ona to
nazywa, natomiat zibi62 określa to jako "lepianka". W czasie ciąży próbowała
doprowadzić wnętrze do stanu używalności, ma piec, w którym pali (ale zimy
jeszcze tam nie przeżyła żadnej, zobaczymy jak będzie, bo ściany z drewna i
mocno zawiewa, zresztą to na Podlasiu...), niedawno (!) gospodarz, od którego
wynajmuje tą lepiankę, doprowadził jej prąd i wodę (oczywiście tylko zimną i
leci prosto ze ściany do... wiaderka...), no ale jakoś żyje, choć nie
wiadomo, czy długo tam pomieszka, bo umowę póki co ma na pół roku. Nie
potrafi pozbyć się wszędobylskich myszy - w pobliżu same pola, więc ciągną do
chałupy, chociaż Basia rozstawia pułapki i trutki, to w nocy ciągle słyszy
szuranie.
Jeśli chodzi o zasiłki, to tu mnie ucieszyła, bo widzę, że nie siedzi z
założonymi rękami - dostaje czasami celowe (np. na opał lub leki, ale
niewiele, bo około 100-150zł), w tym miesiacu przyznano jej zasiłek stały na
małą: 170zł+43zł, no ale to już wszystko. sad
Nigdy nie pracowała, jest zarejestrowana w urzędzie pracy (dzięki temu ma
ubezpiecznie zdrowotne), w przyszłym roku chce skończyć szkołę (przerwała rok
przed maturą - technikum krawieckie jeśli się nie mylę) i znaleźć pracę, choć
to raczej nierealne w miejscu jej zamieszkania, być może wyprowadzi
się/będzie dojeżdżać do Białegostoku.
Basia ma jeszcze babcię, która od czasu do czasu pomaga jej finansowo, ale
nie są to zbyt duże kwoty, poza tym jest ona pod silnym wpływem swojego syna
(wujka Basi), który jest bardzo nieprzychylnie nastawiony do dziewczyny
(m.in. dopiął swego i Basia musiała się wyprowadzić od babci, dlatego
mieszkają w tej lepiance - po drugiej stronie ulicy smile).
Mała pije mleczko Nutramigen, innych specjalnych wyadatków na szczęście nie
ma, no może poza pieluchami (ale na codzień Basia używa tetry, tylko gdy
dostanie od kogoś jednorazowe (celowo nie piszę "Pampersy", bo chyba nigdy
nie miały pieluch tej firmy), to zakłada je małej).
Wszystkie meble, sprzęty, całe wyposażenie dostały od ludzi ze wsi - stare i
używane, ale sprawne, więc jest ok.
Niestety, pieniążki, które dostają z opieki na niewiele wystarczają, biorąc
pod uwagę mleczko, czynsz 120zł no i utrzymanie samej Basi, tzn. jedzenie.
Do niedawna nie miały nawet wózka, Basia nosiła małą wszędzie na rękach a w
nocy bała się wyjść do wychodka na dwór i zostawić małą na łóżku, żeby nie
spadła (bo łóżeczka też nie mają). Niedawno odkupiła na raty wózek i choć
przeraża mnie zapleśniała budka (!), Basia mówi, że jest ok, bo wyszorowała
proszkami i pleśń się na razie nie pojawiła...
Do tej pory udało mi się przesłać im troszkę żywności, chusteczki dla małej,
trochę lekarstw dla Basi i Gabi, kupiłam małej matę z zabawkami i leżaczek,
bo ciągle chce na rączki a Basia musi np. wygotować pieluchy i wtedy Gabi
płacze. sad Czekam również na receptę na mleko - wykupię chociaż kilka puszek.
Ich potrzeby nie są wielkie ani wygórowane.
Gdy zapytać Basię, czego potrzebuje, to zawsze odpowiada, że tylko mleko i
pieluchy, ale czasem udaje mi się ją lekko przycisnąć wink i wtedy wychodzą też
mniej pilne i mniej ważne potrzeby typu herbatka dla Gabi, jedzenie, koc,
proszek, garnki, leki na kolkę czy kosmetyki dla Basi.

Basia dba o małą i kocha ją nad życie. Wszystko kręci się wokół niej, odmawia
sobie czego może, byle mała miała wszystko, czego potrzebuje. Bardzo mnie
rozczuliło, gdy kilkakrotnie słyszałam, jak zwraca się do Gabi - z taką
miłością, wręcz uwielbieniem. smile To NIE JEST osoba, która sprzeda, co
dostanie i wyda na wódkę, czy waciki. smile

Jeśli któraś z Was miałaby ochotę i możliwość pomóc Basi w jakikolwiek
sposób - niekoniecznie materialny, może np. należy jej się jeszcze jakiś
zasiłek, Wy się na tym znacie, wiem o tym smile a ona i ja niekoniecznie - to
proszę pisać na maila - podam namiary i ewentualnie listę najpotrzebniejszych
rzeczy.

Wiem, że Basi jest bardzo niezręcznie prosić o pomoc i nie chciałaby nikogo
naciągać, dlatego z góry piszę, że ciuszków dla małej, kocyków itp. ma
wystarczająco, już raczej brakuje im ubrań dla samej Basi.

Aha, dla zainteresowanych mogę podać również nr telefonu - oddałam Basi moją
starą komórkę i kartę z Tak Taka, ponieważ bywały już sytuacje, że np.
naszedł ją pijany Ktoś (czyt: mężczyzna z rodziny - chyba kuzyn, ale nie chcę
robić plotek a pewna nie jestem) i próbował ją pobić a ona nie miała skąd
zadzwonić na policję. Tak więc telefon ma, ale oczywiście nie może
oddzwaniać. sad
Obserwuj wątek
    • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 21.09.05, 23:20
      Rany boskie!!!!!!!!!!! W lepiance???????????????? Przeciez coraz zimniej sie
      robi. Mamo- smyka, trzeba załatwic dziewczynie miejsce w Domu Samotnej
      Matki!!!!! Ona nie może mieszkac w takich warunkach, bo ktos zrobi donos i jest
      dziecko do bidula zabiorą- a wiem że mają takie prawo. Tu pod Warszawą jest
      taki dom. Mogłabym sie spytać, ale może gdzies bliżej was jest taka placówka?
      Byłoby łatwiej stawiać sie w urzedzie pracy "po stempelek". W jakiej
      miejscowości mieszkacie? Moze jest szansa na lokal socjalny?
      Czekam za odpowiedź i pozdrawiam
      • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 21.09.05, 23:23
        napisz rejon moze w bialytmstoku dom samotnej matki??
      • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 21.09.05, 23:27
        Wiem, że była pytać o lokal socjalny, ale nie wiem, czy złożyła jakieś podanie,
        na pewno jej powiedziano, że nie ma. To jest malutka wioska, nawet nie wiem,
        czy maja takie lokale. smile
        Ja mieszkam na Górnym Śląsku a Basia na Podlasiu...
        Lepianka to określenie zibi62, ale to podobno taka rozwalająca się stara
        chałupa.
        Podobno właśnie lada dzień ma przyjść pani z opieki, by ocenić warunki,
        myślicie, że jest aż tak źle???
        • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 21.09.05, 23:31
          jest gorzej niech ta paniusia zalatwi jej dom ssamotnej matki czesc z nich jest
          pod nimi..... niech basia odrazu o to prosi
          • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 21.09.05, 23:52
            Dokładnie tak jak aqua pisze: niech Basia sama od progu prosi, żeby paniusia
            widziała, ze ona chce to zmienic. Dobrze by było, gdy tam mógł byc ktoś z
            Basią, gdy ta babka przyjdzie.
        • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 21.09.05, 23:48
          Wiadomo, ze jej powiedza, że nie ma lokalu. Niech uderzy wyżej, przecież to nie
          musi byc ta sama wioska.
          A co z alimentami dla Gabrysi?????
          • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:06
            Jezu, jak jej to powiem, to się załamie. sad
            Ona za nic nie chce iść do domu samotnej matki. sad
            A gdyby pani powiedziała o odebraniu Gabrysi, to nie ręczę za nią...
            Tatusia jakby nie było, bo chłopak, który jest ojcem dziecka, siedzi w
            więzieniu a Basia podała w papierach "ojciec nieznany", choć osobiście tego nie
            widziałam. Basia nie chce mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. I chwała Bogu.
            • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:08
              www.bratalbert.org.pl/informator/podlas.html#k
              może ten wasilków jest gdzies blisko??
            • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:10
              "Basia nie chce mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. I chwała Bogu."
              to niejest wyjscie -dziecko musi miec ojca dzis jest ustawa jutro jej nie
              bedzie a alimenty jej sie naleza-moze odrazu zlozyc o odebranie wladzy
              rodzicielskiej jak on siedzi i po sprawie tu bedzie czysto a dziecko nie bedzie
              mialao stresu ze niczyje, na wsi szybko to uslyszy-nieczarujmy sie!!!!
              A;limenty naleza sie dziecku nie Basi wiec tu niema o czym myslec.
              Ten dodatek teraz dostaje dla samotnej-a co jak go zlikwiduja??

            • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:12
              mama-smyka napisała:

              > Jezu, jak jej to powiem, to się załamie. sad
              > Ona za nic nie chce iść do domu samotnej matki. sad

              *A chce zamarznąc razem z dzieckiem??? A własciwie dlaczego nie chce?

              > A gdyby pani powiedziała o odebraniu Gabrysi, to nie ręczę za nią...

              *Jak zostaną tam na zimę to na 99% Gabrysię zabiora.

              > Tatusia jakby nie było, bo chłopak, który jest ojcem dziecka, siedzi w
              > więzieniu a Basia podała w papierach "ojciec nieznany", choć osobiście tego
              nie
              >
              > widziałam. Basia nie chce mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. I chwała Bogu.

              * Nie podaje sie teraz "ojciec nieznany"- w takiej sytuacji matka wybiera sobie
              imie dla ojca, a jako nazwisko ojca urząd wpisuje nazwisko matki. Niby chwała
              Bogu, ale ani alimentów, ani zaliczki alimentacyjnej.
              • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:16
                dla osob ktore maja wpis -odpowiadajacy nn -z tylu jest odpowiednio opisany
                prawnie to jest zasilek dla samotnej to 170zl
                • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:19
                  Tak? Nie wnikałam w to jakos. Ale dobrze że chociaz te 170 zł będzie jakby co.
                  • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:25
                    Tak, te 170zł właśnie przyznali, pisałam na początku. I jeszcze 43zł - ale to
                    nie wiem za co, jakiś dodatek rodzinny czy coś.
                    • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:27
                      tak dodatek rodzinny to cale 43 zl
                    • escribir Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:30
                      No fakt, pisałaś. Tak sie przejęłam warunkami, że już nie dotarło do mnie.
                      Ale nadal nie rozumiem dlaczego nie chce iśc do domu samotnej matki?????? Co to
                      znaczy "nie chce"?
                      "przezimują" tam, niech złozy jak najszybciej podanie o lokal socjalny- może na
                      wiosnę cos sie znajdzie.
                    • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:30
                      mam niech napisze o zasilek okresowy
                      Jest wypłacany w następujących sytuacjach:
                      - długotrwała choroba,
                      - niepełnosprawność,
                      - bezrobocie,
                      - możliwość utrzymania lub nabycia uprawnień do świadczeń z innych systemów
                      zabezpieczenia społecznego.

                      tu sa zasady
                      pomocspoleczna.ngo.pl/x/72551;jsessionid=726912C1EADBF381516458DCCBEB18EB.tomcat
                      • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:32
                        jej staly dochod to 213zl a kryterium to 632zl roznica sporo bo 419zl wiec
                        jest od czego liczyc, a jest bezrobotna-niech sie tylko zarejstruje bez prawa
                        do zasilku
                        • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:35
                          Jest zarejestrowana (pisałam, że ma bezpłatną opiekę zdrowotną), ale nie ma
                          zasiłku, bo nigdy wcześniej nie pracowała, choć nie wiem, czy to jest powód,
                          tzn. czy tu trzeba przepracować 6 miesięcy, by dostać zasiłek?
                      • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:33
                        Tak, ostatnio jej podpowiedzieli w opiece, żeby wypisała podanie w
                        październiku, może przyznają. smile
              • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:31
                Dlaczego zamarznąć? Pisałam, że mają piec - podobno wszyscy na tej wsi maja
                takie piece w domach, więc to chyba żadna rewelacja dla pani z pomocy.

                Nie chce, bo dopóki da radę, choćby z pomocą innych, chce być z małą sama. Też
                jej to proponowałam, ale mówi, że nie, że zrobi wszystko, żeby tam nie iść.
                Muszę ją jeszcze raz zapytać.

                Ale jak można odebrać prawa rodzicielskie "zaocznie"? A że siedzi w więzieniu,
                to już go dyskwalifikuje jako ojca?
                Nie wiem, co z tymi alimentami, może Basia nie chce nic zawdzięczać temu
                facetowi? Mama podobno też ją kilka razy zaczepiła na ulicy i proponowała
                pieniążki na mleko, ale Basia mówi, że nic od niej nie chce, bo będzie później
                chciała przychodzić do niej a nie chce awantur przy dziecku.

                Ale zapytam o te alimenty. Dzięki!
                • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:42
                  tak siedzi w wiezieni jest istnieje mozliwosc np. demoralizacji dziecka
                  niema kontaktu bo niemoze a dziecko niema kontaktu z ojcem,
            • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:13
              przemawia to tez przeciwko jej jakby niedaj.... chcieli zabrac jej dziecko bo
              jeszcze zrobia z niej puszczalska......przepraszam ale tak bywa niema szkoly
              nieam ojca niema mieszkania
              sama pustka matka i dziecko wyglada bardzo zle!!!!!!
              kurcze zebym miala jeszcze jeden pokoj, mi by bylo lzej i komus
    • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:40
      dowiedz sie czy wyplacono jej rednorazowy zasilek po urodzeniu dziecka-dodatek
      z "tytułu urodzenia dziecka"
      dom samotnej matki niejest taki zly a bedzie im cieplo, naprawde skonczy szkole
      tam i pomoga znalesc mieszkanie prace, nieraz razem zamieszkuja matkiz dziecmi-
      po domu samotnej i sie wspieraja
      • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:48
        Dostała tzw. "pępkowe" smile czy jakoś tak - 500zł, w sierpniu.
        Porozmawiam z nią o tym domu.
        • aqua696 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 00:55
          tak to oto chodzilo
          mysle mamo smyka ze niestety musi wziasc sie w garsc i pomyslec co jest wazne
          dla niej i dziecka i dobre i ambicje schowac dac sobie pomoc
          w takim domu samotnej matki np. duzo jej pomoga a to podstawa
          • roxanna1336 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 08:02
            W Domu samotnej matki,nie jest żle , wiem ,bo byłam jakiś czas. Ja byłam w
            Lublinie w domu prowadzonym przez siostry zakonne. Warunki były naprawdę
            doskonałe , ale o miejsce w takim domu zykle nie jest łatwo. Najpierw trzeba się
            dowiedzieć gdzie mogą ją przyjąć. Siostry pomagały znależć pracę i usamodzielnić
            się , dla dziecka dostaje się wszystko, miały dużo rzeczy z darów było mleko
            ,odżywki , kosmetyki dla dzieci. Każda mama miała dla siebie osobny umeblowany
            pokoik, łazienka była na każdym piętrze , ale kuchnia była wspólna , gotowałyśmy
            pod okiem śiostry dyżurnej. Problem tylko ,czy ta chałupka będzie na nią
            czekała???W końcu trzeba za nią płacić , bo ją wynajmuje jak rozumiem.A piece
            nie są takie złe , sama mam w domu i bardzo sobie chwale takie ogrzewanie, hi
            hi, to jakby kominek w pokojusmile
    • ela1975 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 07:39
      A jak dziecko zacznie chorować? A jak chatka zacznie przeciekać? Przecież to
      maleństwo jeszcze. Może by tylko przezimowały w tym domu samotnej matki. Sama
      pochodzę z podlasia ale jak to w okolicach Białegostoku to od nas daleko ale
      wiem jakie tam mogą być zimą mrozy!!!! Ile śniegu czasami nawet wiosną.
      • arwena_11 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 08:28
        Mamo smyka, skontaktuj sie ze mną na priv arwena_11@wp.pl, lub na gg 3035367.
        Mam obecnie dużo ubrań do oddania. Część już podzieliłam pomiędzy mamy, ale
        myśle że się one nie obrażą jak parę dam też Basi. potrzebne mi tylko wymiary.
        Co do domu samotnej matki to to jest chyba jedyne wyjście, w obecnej sytuacji.
        Nie wiem tylko jak to wygląda z miejscami, ale postaram sie coś dowiedzieć i
        może cos załatwić. Tylko ty musisz ją namówić. Pozdrawiam Marta
        • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 09:26
          Postaram się dzisiaj z nią porozmawiać na ten temat.
    • malgog Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 08:58

      Mamo-smyka
      podaj proszę w jaki sposób można się z Tobą skontaktować,
      czy odbierasz pocztę gazetową ??

      czekam na inf.
      • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 09:25
        Tak, jasne, odbieram.
        • sion2 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 09:29
          mamo-smyka czyli twoje zgłoszenie chęci pomocy Ani z Pruszkowa mam uznać za
          nieaktualne?... przepraszam ale b. duzo osób tak robi że się zgłasza, ja myslę
          że mogę na kogoś liczyć a potem cisza...
          oczywiście ja sie nie narzucam z "moimi" dziećmi, każdy może sobie wybierać komu
          pomóc, chodzi mi tylko o jasnosć sytuacji na kogo mogę liczyć smile.
          pozdr. Kasia
          • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 10:47
            Nie, dlaczego nieaktulane? Właśnie kompletuję paczuszkę. smile
            • sion2 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 11:39
              ach to przepraszam za niecne podejrzenia :0) ludzie są różni po prostu....
              dziekuję, myslałam że albo nie dotarł mój mail ostatni albo się wycofałaś...
    • ajlii Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 09:51
      Jaki rozmiar nosi Basia...? I numer buta poproszę.
      Czy ma kurtkę na zimę i ciepłe buty?
      • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 10:47
        Rozmiar 38, buty 40. Właśnie pisałam jednej mamie, że najbardziej potrzeba jej
        chyba butów i kurtki na zimę. smile Daj znać, czy masz w tym rozmiarze, żeby
        niepotrzebnie nie szło zdublowane. smile
        • sion2 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 11:41
          mama-smyka napisała:

          > Rozmiar 38, buty 40. Właśnie pisałam jednej mamie, że najbardziej potrzeba jej
          > chyba butów i kurtki na zimę. smile Daj znać, czy masz w tym rozmiarze, żeby
          > niepotrzebnie nie szło zdublowane. smile


          to ja będę miała jakies ciuchy dla tej Basi bo ja gruba się robię i mam za małe smile
          tylko nie wiem jak przekazać ale to sie odezwiesz i tak do mnie z paczką dla Ani
          to sie jakoś zgadamy....
          • arwena_11 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 12:04
            Kasia, ja sie odezwę wieczorkiem, bo też zrobie paczkę. Mam Kurtkę puchową z
            kapturem.
            • zibi62 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 13:34
              czesc dziewczyny! Mogę potwierdzić to wszytsko co pisała mama-smyka. Basia jest
              w naprawde tragicznej sytuacji, ale to dzielna dziewczyna i nie chce nikogo
              prosic o pomoc. to ja poprosiłam mame smyka o pomoc dla basi i Gabrysi, pomoc
              była natychmiastowa. ja sama na razie niewiele moge pomóc,nie mam pracy,
              niestety. Basia nie chce isc do Domu samotnej matki, moze jak zaczną sie mrozy
              to zmieni zdanie, zobaczymy. a Gabi kocha nad życie, dba o nia rewelacyjnie,
              choc kosztuje ją to bardzo duzo wysiłku, zeby uprać pieluchy musi przecież
              nagrzac wody( ma starą Franię- tez dostała od ludzi),potem prac, plukac ,
              prasować. Szkoda ze nie ma oparcia w rodzinie,ale moze całe sczęscie ze się od
              nich wyrwała, bo to sami alkoholicy. Basi to bliska koleżanka dzieczyny mego
              brata, ja niestety kontaktu z nia nie mam. choć jak się uda, moze za jakiś czas
              ja odwiedze. Dziewczyna mego brata mówiła, ze Basia sama ten dom remontowała,
              słabła, miała omdlenia a potem robiła dalej.trzeba jej pomóc bo naprawde na to
              zasługuje. jescze raz bardzo dizęuje mamie- smyka za pomoc, i wszytkim którzy
              zechca jej udzielić.
            • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 17:18
              Ooo, byłoby rewelacyjnie, bo tam podobno zimy są okrutne! smile
        • ajlii Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 22.09.05, 16:10
          mama-smyka napisała:

          > Rozmiar 38, buty 40. Właśnie pisałam jednej mamie, że najbardziej potrzeba jej
          > chyba butów i kurtki na zimę. smile Daj znać, czy masz w tym rozmiarze, żeby
          > niepotrzebnie nie szło zdublowane. smile

          No to nie mam kurtki ani butów... nie te rozmiary sad(( Ale mam bluzeczkę w tym rozmiarze, przydałaby się...? Robię teraz porządki w szafie i może coś wygrzebię. Mogę prosić o adres Basi na priv...?
    • mama-smyka żeby był porządek :) 22.09.05, 17:21
      Pewnie większość z Was zna sprawę i watek dot. Iwony z Kuczek.
      Chciałabym uniknąć tych nieporozumień, które obecnie wynikły w sprawie pomocy
      jej rodzinie i dlatego uważam, że pomoc dla Basi trzeba - że tak to ujmę -
      zorganizować czy koordynować - może to jest trafniejsze.
      Tzn. wydaje mi się, że w sprawie Iwony zawiodła właśnie organizacja, nikt nie
      wie, co kto wysłał, co już Iwona dostała a czego potrzebuje, wychodzą sytuacje,
      że 3 osoby wysłały kurteczkę i buty dla dziecka a przecież wystarczyłoby, żeby
      wysłała jedna - inne dzieci skorzystałyby z tych dwóch pozostałych itp. itd.
      Oczywiście nie uważam, że np. posiadanie lżejszej kurtki na jesień a ciepłej na
      zimę jest zbytkiem czy luksusem, ale chciałabym uniknąć sytuacji, gdy Basia
      dostaje np. 5 par butów na zimę, bo nie tylko nie jest jej potrzebna taka
      ilość, ale na pewno inne dziewczyny chętnie by je przyjęły.
      Oczywiście nic się u Basi raczej nie zmarnuje, przyda się wszystko, więc jeśli
      ktoś ma ochotę, może wysłać co tylko chce, ale ja będę na bieżąco informować,
      co Basia już dostała i za co dziękuje, myślę poza tym, że tak będzie uczciwie i
      przynajmniej wszystko będzie czarno na białym.
      Jeśli nie mam racji, to proszę mnie skorygować. smile

      Jeśli Wam to pasuje, to proszę pisać (najlepiej na mojego maila a ja będę
      pisała tutaj, gdy paczka dotrze albo jesli ktoś woli, to można wpisywać na
      forum - stale obserwuję smile) co kto wysyła, ok?
      No to buziaki, idę karmić moje maleństwo. smile
    • mama-smyka odnośnie odwiedzin pani z opieki 22.09.05, 21:36
      Dzisiaj Basia mi powiedziała, że ta pani już była!!!
      I nic, podobno ok i tylko jej przyznała ten zasiłek: 170+43zł. smile
      WIęc może pozwolą, by tam zimowały? Zwłaszcza, że dziś Basia kupiła znów trochę
      drewna. smile Ale na zimę musi chyba zrobić duży zapas.
      • monika26poznan Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 22.09.05, 21:42
        Mam pytanie,a czy Basia ma moze konto.Wtedy kazda z nas moglaby wyslac chocby
        10 zl i uzbieralaby na wegiel lub drewno na zime.Pozdrawiam,a poza tym to szlag
        mnie trafia jak widze tych wszystkich kandydatow na prezydenta,ktorrzy obiecuja
        zlote gory,to oni powinni odwiedzic Basie i jej jakos pomoc,ale oni maja nas
        wszystkich w .....i musimy sobie jakos same pomagac.
        • arwena_11 Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 22.09.05, 22:08
          Hej
          Jeśli chodzi o drewno, to ja na działce na zimę zużywam ok 13 m/2. A jestem tam
          tylko w weekendy. Ale ja mam tam ponad 100 m do ograznia. Może na mniejszą
          powiszchnię wyjdzie mniej, ale z drugiej strony ona musi palić non stop. Więc
          potrzebne i drewno i podpałka. U nas m/2 dobrego drewna ( dąb, grab ) kodztuje
          ok 150 zł, ale to dlatego że to drewno jest bardziej energetyczne, czyli pali
          się dłużej i daje więcej ciepła. Brzoza kosztuje ok 120 zł. Natomiast
          powiedzcie jej że sosną nie powinna palic, bo daje iskry i to grozi pożarem.
          Mam nadzieję że tam u niej drewno jest tańsze, ale myślę że i tak na ziomę to
          1000 zł to pewnie minimum. Jeżeli by Basia miała konto to sprawa byłaby
          łatwiejsza. Może dałoby się coś uzbierać. Drewno trzeba kupować teraz bo potem
          będzie i droższe i mokre, czyli że nie będzie sie dobrze rozpalało i będzie
          dawało czarny dym. A tak to do zimy trochę wyschnie. Pozdrawiam marta

          A i niech Basia postara się o celówkę na opał. Powinna dostać. To troszkę by
          ułatwiło nam pomoc.
          • mama-smyka Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 22.09.05, 22:13
            Dziękuję Wam za te cenne rady, zaraz zadzwonię do Basi i jej to przekażę.
            Jesteście kochane, buziaki ogromne dla Was! kiss**)
            Dokładnie się nie orientuję, ale Basia mówiła, że zapłaciła około 250zł
            za "przyczepkę", ale to jest droższe, bo kupuje już w kawałkach - wcześniej
            kupowała w belach za 220zł jesli się nie mylę, ale mała nie chciała jej dać go
            porąbać. wink
            Basia mówi, że tym drewnem rozpala, nie wiem, czy nie lepiej kupić trochę
            węgla? Nie wychodzi taniej?
            Teraz pali 2 x dziennie - rano i wieczorem, ale zimą to pewnie będzie musiała
            palić 24h na dobę a ściany nie sa szczelne... sad
            Zaraz zadzwonię. smile
            • mama-smyka Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 22.09.05, 23:06
              Pokręciłam jednak. smile
              Basia kupuje to drewno do cięcia, bo jest tańsze, ale nie w belkach, tylko w
              deskach - dziś kupiła jakieś 3 wiązki za 100zł a ta przeczepka to była
              wcześniej. smile
              Jeśli chodzi o zimę, to mówi, że nie będzie źle, bo to małe pomieszczenie i jak
              teraz rozpala 2x dziennie, to ma tak ciepło, że chodzi w podkoszulku a mała śpi
              w bodziaku. smile
              Poza tym jej babcia ogrzewa 3 pomieszczenia (ma 3 piece) i wydaje na zimę około
              1500zł, więc Basia sądzi, że 1000zł to wystarczy aż do wiosny, no ale zobaczymy.
              Jeśli chodzi o pieniążki, to Basia nie ma konta, podejrzewam, że gdyby nawet
              załozyła, to miałaby problem z wybraniem z bankomatu, bo raczej na wsi takich
              rzeczy nie mają. Więc może przekazem? Chociaż tutaj koszt to 3zł.
              I jeszcze co do domu samotnej matki - Basia mówi, że myślała o tym, ale babcia
              obiecała, że postara się pomóc i prosiła, żeby nie szła. Poza tym Basia mówi,
              że bywało już gorzej i choć z pomocą ludzi, ale dała sobie radę, więc chce
              spróbować wytrwać, ale nie zarzeka się, że za nic nie pójdzie.
              Jak będzie już koszmarnie źle, to pójdzie.
              • arwena_11 Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 22.09.05, 23:29
                No tak, tylko jak są szpary to ciepło szybciej ucieka. A może da sie te szpary
                uszczelnić. Są takie specjalne pianki, które wpuszcza sie miedzy deski i one
                pęcznieją. Potem to co wystaje się obcina. Co do domu samotnej matki, to myslę
                że trzeba zacząć się dowiadywać, bo to troszkę trwa ( czekanie na miejsce
                itd ). A jak Basia zdecyduje sie nagle ze nie daje rady i jest za zimno, może
                sie okazać że nie ma jak załatwić jej tego domu z dnia na dzień.
                • mama-smyka Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 23.09.05, 00:02
                  Chyba masz rację, ale ja mam nadzieję, że jakoś sobie poradzą.
                  Co do szapr, to wiem, że czymś je uszczelniała, ale jaki jest efekt - nie mam
                  pojęcia.

                  Już Ci odpisałam na maila, ale powtórzę część tu, żeby dziewczyny mogły
                  przeczytać:

                  Jeśli ktoś woli zaoszczędzić na przesyłce (powyżej 5kg (a to wbrew pozorom nie
                  jest dużo - ot np. mąka, cukier, olej, kasza, ryż i szampon) to już jest 16zł
                  (być może więcej niż zawartość paczki...) a ile można za to kupić...), to może
                  lepiej przesłać Basi pieniążki? Choćby i drobną kwotę, na pewno dobrze ją wyda
                  i na to, czego najbardziej potrzebuje (choć mam obawy, że na mleko i drewno a
                  sobie nic nie kupi nawet do jedzenia...)?
                  Ja mam zasadę, że wolę wysłać paczkę i dopłacić za przesyłkę a pieniążki to
                  tylko jak nie ma już innej możliwości, ale akurat Basi ufam i wiem, że
                  rozliczy się z każdej złotówki - zresztą poprosiłam ją o to grzecznie a ona
                  sama powiedziała, że uważa to za oczywiste. smile
                  Ja również chcę jej pomóc z tym drewnem i mlekiem (a poza tym Basia ma silną
                  anemię i ostatnio wydała na witaminy ponad 80zł w aptece...), bo jakoś muszą
                  przeżyć zimę, ale dam radę dopiero w październiku, bo teraz wysłała mi receptę
                  i wykupię mleko u siebie a później jej wyślę, ale na dłuższą metę to bez sensu -
                  w tej chwili czekam już 4-ty dzień na receptę a Gabi dostaje zwykły NAN
                  (Nutramigen się Basi już skońćzył sad ) i robi jej się podobno dziwna skórka.
                  Dobrze że np. nie wymiotuje... No ale jestem zła na siebie, że nie wysłałam po
                  prostu pieniążków na wykupienie, mała by już miała swoje mlesio... sad
                  Mieszkam baaardzo daleko od Basi, ale tak sobie myślę, że może aby nie
                  płacić za przekazy, dziewczyny, które chciałaby przesyłać pieniążki, mogłyby
                  wpłacać na moje konto a ja bym przesłała to Basi zbiorczo - przekazem?
                  Oczywiście ja też się rozliczę na forum, co kto ile wpłacił i zrobię skan
                  przekazu, żeby wszystko było w porządku.
                  Niemniej nie narzucam się wink i każdy może zrobić tak, jak uzna za słuszne.

                  Aha, pisałam już chyba, że Basia dostała 2x celówki na drewno, ale to były
                  kwoty 100zł i 150zł i nazywało się to "na częściowe pokrycie kosztów opału i
                  leków".
                  • escribir Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 23.09.05, 00:12
                    A podasz mi mamo smyka numer swojego konta??? Na priv czekam, puszczę cos może
                    od razu.
                    • mama-smyka Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 23.09.05, 00:33
                      Poszło. smile
                      • escribir Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 23.09.05, 00:45
                        Już wysłałam. Niestety symboliczną kwotę, bo to koniec miesiąca i to miesiąca
                        września, ale tak na dobry początek. Może niedługo uda się coś więcej
                        wygospodarować.
                        Pozdrawiam
                        • arwena_11 Re: odnośnie odwiedzin pani z opieki 23.09.05, 07:33
                          Ja też prosze , wpłacę albo jeszcze dzisiaj albo w poniedziałek.
            • alex05012000 Re: odnośnie palenia w piecu...i do mamy-smyka pyt 23.09.05, 09:34
              moja kuzynka mieszkająca w maleńkim miasteczku pali w piecu węglem a drewno na
              rozpałkę, bo jak twierdzi tak jest taniej i rąbać nie trzeba... więc lepiej
              chyba postarać sie o nieco węgla, który dłużej trzyma... z kolei my na działce
              mamy w drewnianym domku tzw. "kozę" na drewno, daje dużo ciepła na dobre kilka
              godzin, a potem ciepło uwalnia sie z komina, nie wiem jaki piec czy kuchnię ma
              Basia. a propos Basi mam spodnie rozmiar 40 nowe, bardzo ładne z USA, i sweter
              ciepły wełniany używany gruby ale dużyyyy, czy wysyłać? może jej się na mrozy
              przyda taki wielki grubaśny sweter??? pozd. alex
              • mama-smyka Re: odnośnie palenia w piecu...i do mamy-smyka py 24.09.05, 21:12
                Myślę, że na pewno się przyda. smile
    • amelka99 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 23.09.05, 08:01
      Mamo smyka odbierz poczte smile))
      • sion2 jeszcze o opale 23.09.05, 08:50
        każdemu podopiecznemu z MOPSu który nie ma centralnego ogrzewania przysługuje na
        zimę BEZPŁATNY przydział tony węgla
        nie wiem czy Basia może palić także weglem ale "moja" Ania z Pruszkowa pali
        własnie weglem a jak go nie ma to drewnem i każdego roku mają bezpłatny
        przydział, łacznie z przywiezieniem, węgla
        tona nie starcza na cała zimę do ogrzania 2 pomieszczeń nieszczelnych ale gdzieś
        na 3/4 zimy
        • mama-smyka Re: jeszcze o opale 24.09.05, 21:13
          Przekazałam, Basia ma zapytać w MOPSie. smile
      • maria_rosa Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 23.09.05, 09:03
        Słuchajcie, doszłam do końca ale...
        Minn. Basia kupiła na raty wózek, który już ma pleśń na budzie-wniosek-
        pomieszczenie jest zagrzybione.A jak kupiła na raty skoro nie ma zatrudnienia?I
        z czego spłaca te raty.
        W takim grzybie dziecko nabawi się astmy a już przecież nie bez powodu je
        nutramigen?
        Dziury w lepiance jak to określacie, pozwalają na zużycie większej ilośći opału
        ( pomijam koszt ale tam jest dziecko.Nie można tego uszczelnić pianką.To nie
        jest dom, czy mieszkanie w bloku.Okna się uszczelnia pianką a nie
        ścisny.Zresztą ta pianka nasiąka strasznie, dla mnie to ewidentnie oznaka
        zagrożenia pozarem.
        Dlaczego nie chce iść do domu samotnej matki.Jak już pisały dziewczyny ma tam
        wszystko zapewnione.W pokoju tez będzie taczej sama z córeczka.Co naważniejsze
        to ciepło.
        Tyle tylko, ze w domu samotnej matki trzeba się rewanżować pomocą..sprzątanie,
        zmywanie naczyń, mysie okien...

        Poproszę o adres na priv Basi i nr. telefonu kontaktowego.
        Postaram się w najbliższy weekend wybrać tam i zobaczyć ja to wsyztko wygląda.

        POnadto wysyłanie pieniedzy na konto kogokolwiek uważam ża zły pomysł.
        Ze względów bezpieczeństwa pieniądze, jeśli takowe są potrzebne komukolwiek z
        potrzebujących, powinny być wysyłane na konto jednego z moderatorów.
        Tym bardziej, ze to propomowałyśmy już niejednokrotnie.
        Sądzę, że nie stanowi problemu założenie konta ( za free )typowo do takich
        wydatków i tylko dla potrzeb forum.

        Nikogo nie oskarzam ale nie chcę na forum kolejnej afery.

        Czekam na adres Basi.

        Ściskam serdecznie,
        • mama-smyka Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 23.09.05, 10:18
          Ooo, to byłoby świetnie, gdybyś mogła tam pojechać i sama ocenić sytuację, bo
          ja znam ją tylko z przekazów Basi, jej przyjaciółki i zibi62, ale wiadomo, że
          słowa dla każdego mogą mieć nieco inne znaczenie.

          Co do wózka - ona odkupiła go od kogoś, kto trzymał go w piwnicy - stąd pleśń,
          ale w tej ich chałupce chyba grzyba nie ma. Kupiła na raty - chodzi mi o to, że
          ten ktoś chciał 100zł a ona zapłaciła 50, 30 i chyba jeszcze musi 20zł zostało
          do zapłaty. Płaci z tego, co dostaje z opieki i od babci.

          Pisałam już, dlaczego nie chce iść do domu samotnej matki, ale sama tak do
          końca nie rozumiem jej argumentów. sad

          Co do konta - jest to dla mnie bez różnicy, nawet byłoby chyba lepiej, bo nie
          musiałabym trzymać u siebie czyichś pieniędzy, ponieważ róznie może to być
          interpretowane. Zgodziłam się na to, ponieważ ktoś o to poprosił w mailu, więc
          pomyślałam, że czemu nie, nie wiedziałam, że na forum jest inna zasada, w
          sprawie Iwony też pieniążki są wpłacane na konto Marty, no ale może to akurat
          nie jest wzorcowa sytuacja, bo wyniknęła afera. wink)
          Tak więc proszę podać nr konta a przeleję to, co do tej pory wpłynęło.
          Proszę tylko, by osoba, która będzie posiadaczem rachunku, była w miarę
          dyspozycyjna, chodzi mi o wypłacenie i przesłanie pieniążków do Basi w razie
          potrzeby.

          Adres i telefon Basi prześlę na maila. smile

          Pozdrawiam!
        • foretka Do Maria_Rosa 23.09.05, 10:23
          Maria_Rosa,

          czy Ty mieszkasz gdzies w poblizu? Gdybys tam podjechala to byloby najlepiej.
          Moze moglabys zorganizowac paru chlopa zeby w jakis weekend doprowadzili ta
          chalupke do porzadku (w miare mozliwosci, jesli ocenisz ze cos sie da zrobic).
          Wtedy mozna zrobic zrzutke celowa na materialy. Bo jesli dziewczyna nie chce do
          Domu Samotnej Matki to trzeba by zadbac o to co ma.
          Co do rat - to mysle, ze umowila sie z kims prywatnie.

          Daj znac jak uda Ci sie wybrac.

          Pozdrawiam serdecznie
          ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
          • malgog Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 10:45

            Coś mi się wydaje, że maria-rosa warszawska jest,
            no ale mogę się mylić smile)))

            a może wśród forumek znajdzie się ktoś z tamtych okolic, kto naocznie mógłby
            się przekonać o warunkach w jakich mieszka Basia ????
            • roxanna1336 Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 11:10
              Ja mieszkam niedaleko Lublina, a gdzie mieszka ta dziewczyna, bo jakoś nie mogę
              się doczytać.
              • malgog Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 11:13

                niedalego Białegostoku
                wedle mojego rozeznania na mapie ze 40 kilosów od B na wschód
                • roxanna1336 Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 11:24
                  To z Warszawy będzie bliżej , niż z Krasnegostawu. Sorki,że zwracam głowę.
                  • maria_rosa Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 12:02
                    Ja jestem z Wawki, ale tata mojego syna jest kierowcą międzimiastowym, tudzież
                    wsiowym, zatem porosiłam go aby podjechał tam i zobaczył jak to wygląda.
                    Potrzebuję dokładny adres Basi.

                    pozdr.
                    • malgog Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 12:21

                      przeczytaj pocztę smile
                    • mama-smyka Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 13:03
                      Wysłałam rano, wtedy gdy pisałam, że zaraz wyślę. Nie doszedł? sad
                      To zaraz posyłam jeszcze raz.
                      Skoro to nie Ty osobiście się tam wybierasz, to chyba lepiej będzie, jeśli
                      uprzedzę Basię, że odwiedzi ją obcy mężczyzna, co?
                      • olenka33_33 Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 18:22
                        Mamo-smyka czy Ty zagladasz na poczte ???? sad(((
                        • maria_rosa Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 21:51
                          Słuchajcie, albo są jakieś niejasności albo chłopa mam ciemnego.
                          Czy adres dostałam prawidłowy? Wg, taty mego syna nie ma tam żadnej "lepianki"
                          pod tym adresem, tam są normalne gospodarstwa, domy, mniej lub bardziej
                          zadbane.Toć kierowcą jest od ponad 10 lat, przecież trafił.
                          Postaram się następnym razem pojechać z nim i sama zobaczyć.
                          Na chwilę obecną tyle.
                          pozdr.
                          • mama-smyka Re: Do Maria_Rosa 23.09.05, 22:01
                            No bo to nie jest "lepianka"! Pisałam i tłumaczyłam to dwukrotnie - "lepianka"
                            to określenie zibi62, ale Basia mówi, że to po prostu stara, sypiąca się
                            chałupa. Taka z drewna, rozumiesz? Wynajmuje jeden pokój i kuchnię od
                            gospodarza, on już zmienił lokum.
                            Co do reszty - sprawdź może pocztę, hę? smile
                            Rozumiem, że odwiedzinki póki co zakończone i nie muszę Basi o niczym uprzedzać
                            (bałam się jak zareaguje na obcego mężczyznę)?
                            • zibi62 Re: Do Maria_Rosa 24.09.05, 20:47
                              wybieram sie do Basi, za tydzięń chyba, wiec podam wiecej szczegółów. mam
                              nadzieje ze w końcu dojade bo wybieram sie juz dłuższy czas!!!
                              • krol-bush Re: Do Maria_Rosa 25.09.05, 02:08
                                A więc jednak Mario Roso trzymasz rękę na pulsie? Popieram, popieram... Ja
                                napiszę szczerze - w formie pytania do mamy smyka. jeżeli ktoś ma dochód rzędu
                                200 zł miesięcznie to jak może jednorazowo wywalić 200 zł na drewno, 80 zł na
                                witaminy? 80 zł na witaminy nie wydałabym nawet ja, a dochód bądź co bądź mam
                                większy. Przecież to prawie 50% jej miesięcznego dochodu? To brzmi dla
                                mnie...... nieprawdopodobnie, że ona potrafi wygospodarować takie kwoty.
                                chciałabym tak umieć.
                                • mama-smyka Re: Do Maria_Rosa 25.09.05, 12:21
                                  Przyznam szczerze, że denerwuje mnie, gdy ktoś na siłę stara się dopatrzyć
                                  przekrętu, ale w sumie Cię rozumiem, oczywiście jeśli chcesz pomóc, bo ja także
                                  zawsze zadaję 100 pytań, zanim komus coś wyślę. smile
                                  Te preparaty na anemię były już bardzo potrzebne, ponieważ Basia mdlała w
                                  różnych miejscach i bała się, że zemdleje kiedyś będąc z Basią na spacerze w
                                  lesie a wtedy różne rzeczy mogą się zdarzyć - to mała wieś i nie wiem, jak
                                  długo mogłaby tak leżeć.
                                  Nie pytałam, skąd miała pieniążki, ponieważ staram się być w stosunku do niej
                                  choć troszkę taktowna, wypytuję ją o takie rzeczy, że aż mi głupio, ze
                                  wszystkiego musi się mi tłumaczyć... sad No ale skoro chce pomocy, to ja
                                  pytam. smile
                                  Podejrzewam, że te 80zł dała jej babcia lub że złożyła wniosek o celówkę w
                                  opiece.
                                  Wiem, że była kilka dni temu u tego lekarza i po badaniu stwierdził, że nie są
                                  jej już potrzebne aż tak silne preparaty, zapisał tylko coś na wzmocnienie czy
                                  jakoś tak, bo Basia nadal czasami ma zasłabnięcia.
                                  A te 200zł za drewno to płaci zazwyczaj w ratach, czasem pomaga babcia lub
                                  przyjaciółka Basi a akurat w tym miesiacu przyznano jej 150zł z MOPSu na
                                  częściowe pokrycie kosztów opału i leków - pisałam juz o tym, zajrzyj wyżej.
                                  Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałam na Twoje pytania?
                                • mama-smyka Re: Do Maria_Rosa 25.09.05, 12:21
                                  Przyznam szczerze, że denerwuje mnie, gdy ktoś na siłę stara się dopatrzyć
                                  przekrętu, ale w sumie Cię rozumiem, oczywiście jeśli chcesz pomóc, bo ja także
                                  zawsze zadaję 100 pytań, zanim komus coś wyślę. smile
                                  Te preparaty na anemię były już bardzo potrzebne, ponieważ Basia mdlała w
                                  różnych miejscach i bała się, że zemdleje kiedyś będąc z Basią na spacerze w
                                  lesie a wtedy różne rzeczy mogą się zdarzyć - to mała wieś i nie wiem, jak
                                  długo mogłaby tak leżeć.
                                  Nie pytałam, skąd miała pieniążki, ponieważ staram się być w stosunku do niej
                                  choć troszkę taktowna, wypytuję ją o takie rzeczy, że aż mi głupio, ze
                                  wszystkiego musi się mi tłumaczyć... sad No ale skoro chce pomocy, to ja
                                  pytam. smile
                                  Podejrzewam, że te 80zł dała jej babcia lub że złożyła wniosek o celówkę w
                                  opiece.
                                  Wiem, że była kilka dni temu u tego lekarza i po badaniu stwierdził, że nie są
                                  jej już potrzebne aż tak silne preparaty, zapisał tylko coś na wzmocnienie czy
                                  jakoś tak, bo Basia nadal czasami ma zasłabnięcia.
                                  A te 200zł za drewno to płaci zazwyczaj w ratach, czasem pomaga babcia lub
                                  przyjaciółka Basi a akurat w tym miesiacu przyznano jej 150zł z MOPSu na
                                  częściowe pokrycie kosztów opału i leków - pisałam juz o tym, zajrzyj wyżej.
                                  Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałam na Twoje pytania?
    • aricia2 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 25.09.05, 10:54
      Pomogę jak mogę,oddam płaszcz tweedowy dla Basi, popielato- różowy, akurat na
      jesień,moge też oddac materacyk do łóżeczka. Mieszkam w tym samym województwie,
      jeśli Basia wyrazi zgode to chciałabym zaprosić Ją na cherbatkę do siebie. Ja
      wychowuję dwie córeczki (2 letnia i 7 miesięczną). Mogłabym przypilnować
      malutkiej Gabrysi kiedy miałaby coś do załatwienia. Problem tylko w tym czy nie
      mamy do siebie za daleko. Mieszkam w Suwałkach. Mamo - Smyka!! proszę o kontakt
      na e-mail. Myśle że mogę pomóc jeszcze bardziej i mamie i córeczce.
    • aricia2 Re: Basia z 3-miesięczną Gabrysią - potrzebna pom 25.09.05, 11:23
      tak to przeżywam , że zapomniałam podać adres big_grin sabastyn@osti.pl, jeszcze raz
      prosze o kontakt jak najszybciej, to ważne.
    • kasicaaa1 Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spokoju!! 25.09.05, 14:04
      Chcecie poznać warunki w jakich mieszka Basia??? Jestem jej przyjaciółką, wiem
      jak wygląda jej dom, jak każdego dnia jest ubrana Gabrysia, czy jest zdrowa?
      Prosze bardzo!! Mam dość czytania waszych odpowiedzi na zamieszczona na tym
      forum historie na temat sytuacji Basi, zrobiliście z niej ofiarę, nie wiem czy
      którakolwiek z Was chciałaby być teraz na jej miejscu, bo tak naprawdę liczyła
      na pomoc z serca, a nie z litości, ale najważniejsze, że bez waszej pomocy
      czuła się lepiej, niż dostając kremiki, jedzenie czy inne rzeczy, nie wspomnę o
      szpiegowaniu, bo tak to można nazwać, wysyłając jakieś osoby by sprawdziły
      gdzie mieszka i czy faktycznie jest to lepianka? I co? okazało się ze to nie
      jest prawda? bo to nie jest żadna lepianka tylko normalny dom. To takie dziwne?
      Dom drewniany? ale nie rozwalający się! Przeżyło w nim 5 rodzin, dzieci tych
      ludzi są zdrowe, nie narzekają ze wychowywane były w złych warunkach. Dziwicie
      się, że Basia ma piec??? co poniektórzy z Was nie wiedzą nawet jak taki piec
      wygląda, a powiem Wam, ze w tym domku jest cieplej niż w waszych rodzinach, bo
      jest w nim prawdziwy ogień, zarówno z serca Basi do Gabrysi, jak i ten z
      płonącego drewna, ale co Wy możecie wiedzieć o prawdziwym ogniu...nic.. Sama
      byłam przy tym, jak Basia remontowała ten domek, i nie było to w terminie
      podanym w historii o niej tylko po urodzeniu dziecka, gdy zajmowała się w tym
      czasie małą babcia. Basia włożyła całe serce w remont tego domku, i zapewniam
      Was, że nie jest to lepianka, jak piszecie. Ale co Was to może teraz
      obchodzić , skoro macie już klapki na oczach i proponujecie jej pójście do domu
      samotnej matki? A może któraś z Was sie tam wybierze? Nie sądzie, że to dobry
      pomysł, co poniektóre z Was są naprawdę wścibskie, aż sie dziwie, że wogóle
      macie dzieci.. gdzie w Waszych sercach miłość do nich? Czy naprawdę jest Wam
      bardziej istotne to by dziecko wychowywało sie bez matki albo w domu samotnej
      matki? skoro ma gdzie mieszkać, w ciepłym domu, ma co jeść, ma u boku babcie,
      która jej pomaga finansowo i nie tylko wspiera ja również duchowo, czego wy nie
      zrobiliście na tym forum. Wy cały czas zastanawiacie sie nad tym czy przeżyje
      zimę? Ja przeżyłam ich 25 w takich samych warunkach. Mogę Was zapewnić, że
      Basia tą i wiele następnych zim przeżyje. Ma drewno na opał, które sama jej
      kupiłam. Nie mogę czytać tych bzdur wypisywanych przez Was, przez tych którzy
      nic nie widzieli a dużo wiedzą. Boli nas to, co piszecie, wszystkich, Gabi,
      Basie i mnie. Basia miała okazje przeczytać te wszystkie listy od Was, załamała
      sie i wcale jej się nie dziwie...ukazana została jak ktoś kto nie ma co jeść,
      nie ma czym karmić małej i jest zdany na pomoc innych. Tylko, że radziła sobie
      bez Waszej pomocy, i nie narzekała na brak czegokolwiek , a to ze dostała
      rzeczy do domku ode mnie to normalne i naturalne, zawsze jej pomagałam i
      powiem Wam, ze mnie samej nie stać by kupić sobie meble, czy jakikolwiek
      sprzęt, a jak sie ma cos co sie da używać przez innych, nie wyrzuca sie tego,
      tylko daje tym którzy tego potrzebują. Basia przed opisaniem tej całej historii
      z naciąganiem faktów, czuła sie spokojna psychicznie, czy to nie było
      najważniejsze? teraz siedzi i non stop myśli co najlepszego zrobił ktoś kto nie
      zna ani jej ani nie widział w jakich warunkach mieszka...może oddamy wszystkich
      z naszej wsi do domu samotnej matki? domu starcow? wiezień? a co tam pozbądźmy
      sie nas wszystkich, bo wszyscy mieszkamy w takich warunkach...np. masowa
      zagłada? nie uważacie, że to dobry pomysł? ja myślę, ze pomysł jest przedni!
      ale tylko dla tych którzy nie maja zielonego pojęcia o tym , jak sie żyje na
      wsi. Bożżeee myszyyy??? od tego są koty by je łapać, Basia takiego posiada, ja
      również, bo myszy na wsi to rzecz naturalna. Wózek nie jest spleśniały, małe
      sprosatowanie. Lóżko również ode mnie, stan bdb. Lodówka działa, woda jest,
      toaleta również. Jedzenie również. Sklep km od niej. Lekarz również. Odnośnie
      pieluch z tetry...czy zapomnieliście już ilu z was było wychowywanych na
      tetrze? ja byłam i żyję, a może czasy sie tak drastycznie zmieniły, ze od tetry
      dostaje sie raka? co wy o tym myślicie?, jeszcze jeden przedni pomysł,
      zniszczmy cała tetrę na świecie, wykupmy z aptek i spalmy!! Czy zdajecie sobie
      sprawę z tego jak sie czuje teraz Basia?? jest załamana psychicznie, tyle Wam
      powiem i nie chce pomocy od nikogo z Was, nie potrzebuje litości, chce mieć
      tylko święty spokój. Chce w spokoju wychowywać Gabrysię i nie martwic sie, że
      przez Wasze głupie listy ją odbiorą. Postawcie sie teraz w jej sytuacji, jest
      osaczona przez Was i przez swoje myśli. Ma tyle ze starczy jej na jedzenie dla
      małej i dla siebie, pomagamy jej my, bliscy, a nie gotowi z cała premedytacja
      rozdzielić ja z małą Wy...internetowi nieznajomi...możecie uważać historie Basi
      za zakończoną dla Was.
      PS. wszystkim, którzy chcieli pomóc z dobrego serca dziękujemy…
      W większości przypadków, Ci którzy uważają, że komukolwiek byłoby by dobrze w
      domu samotnej matki, niech piszą swoje wścibskie listy pod inny adres.
      Pozdrawiamy.
      • maria_rosa Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 14:33
        Na forum toczy się dyskusja bo od tego też jest forum.
        Ponieważ emamy chciały wiedzieć ja sprawa wygląda pytały i miały prawo do tego.

        Nikt Basi nie osadzał, również ja pisałam to co osobiście myśle na ten temat
        ( takowe prawo forum daje również ).
        Nie wiem po co ten post z wyrzutami, rozumiem że zibi użyczyła ci komputera w
        tym celu ?

        Skoro przyjęłyśmy ogólnie słowo lepianka i padło również wyjasnienie, tudzież
        sprostowanie stanu technicznego lepianki nie widzę nigdzie złośliwości w tym
        słowie.
        NIe rozumiem tez czym Basia miała się załamać.W tym co przeczytała nie widzę
        osoboście nic złego.Każdy ma prawo pytać i pyta własnie.
        Co do odpowiedzi natomiast, były nieskładne z rozbieżnościami zatem nie dziwią
        mnie prośby o wyjaśnienia jak i rónież nieufność.

        Na przyszłość proponuję osobie koordynującej ( jakąkolwiek i komukolwiek )
        pomoc o rzetelny i zgodny ze stanem faktycznym opis sytuacji.
        Zapewnieam, iż unikniemy niepotrzebnych zgrzytów i pomoc zamiast obrad dotrze
        bardzo szybko.

        pozdrawiam serdecznie,
        • kasicaaa1 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 16:00
          maria_rosa napisała:

          > Na forum toczy się dyskusja bo od tego też jest forum.
          > Ponieważ emamy chciały wiedzieć ja sprawa wygląda pytały i miały prawo do
          tego.
          >
          > Nikt Basi nie osadzał, również ja pisałam to co osobiście myśle na ten temat
          > ( takowe prawo forum daje również ).
          > Nie wiem po co ten post z wyrzutami, rozumiem że zibi użyczyła ci komputera w
          > tym celu ?
          Zibi nie użycza mi komputera bo posiadam swój, nie widze zwiazku między moim
          listem a Zibi, bo takowego nie ma. List napisałam pod nadzorem Basi,opisałam to
          jak Basia sie czuje.Także nie sądze aby Pani zdanie się tu liczyło.
          • zibi62 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 16:45
            Zarówno ja jak i mama-smyka, otrzymałyśmy ,,wielkie podzięowanie" za
            zangażówanie sie w pomoc Basi i GAbrysi. ,,przyjacióła Basi' to dziewczyna mego
            brata, wiec daruje sobie publiczne wyciąganei wniosków z jej postu. jest mi
            bardzo przykro, ze tak potraktowała Was, bo wiem, ze wiekszośc Was przejęła sie
            losem Gabrysi i pomoc była naprawde z głebi serca. tak jak moja i mamy- smyka.
            czuje sie fatalnie, bo jescze w tym tygodniu koleżanki miały zbierac pieniadze
            na małą, mam pół piwnicy rzeczy dla GAbi.myśle, ze zawioze to co mam i na tym
            moja rola sie skończy.
      • ania198 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 16:55
        Przecież to jakaś paranoja. W głowie mi się nie mieści jak można napisać coś
        takiego do osób, które ze szczerego serca chciały pomóc Basi i Jej córce ( ???? ).

        Przeczytałam i oczom nie wierzę. Nie - to jakaś bzdura, to nieprawda. Może coś
        mi się w głowie poprzewracało, a może nie mi?!.

        Bardzo mi przykro, bo śledzę wątek - czytam wszystkie posty na bierząco i wiem,
        że wiele osób zaangażowało się w pomoc dla Basi i Gabi - a tutaj takie
        podziękowania dla Nich?. To jakaś PARODIA.

        No i Kasicaaa sama napisała, że Basia widziała ten post i chciała by Kasica tak
        napisała - ładne rzeczy, ładna wdzięcznośc, ładne podziękowania ...

        Eh.
        • babcia_marysia Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 17:51
          oj biedna mama.smyka,napisała to co sie dowiedziała od zibi,chciała dobrze,a
          wyszło po wpisie kasicy że napisała nieprawde......ludzie idą z otwartym sercem
          a tu batem ich za to.....ładna wdzięczność nie ma co
      • escribir Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 18:01
        Słuchaj no, kasica, powiem krótko: PRZEGIEŁAŚ!!!!!!!!! Doprowadziłaś do tego,
        że żałuję (!!!!!!!), że w odruchu serca przesłałam dla Basi te parę złotych.
        Zwłaszcza że dziecko mi się rozchorowało i po piątkowej wizycie u pediatry i
        wczorajszej na ostrym dużurze w szpitalu musiała wydać kupę kasy na leki, którą
        musiała pożyczyć.
        Co do domu samotnej matki: zdziwisz się ale mieszkałam w takim po urodzeniu
        starszej córki. I jakoś dziwnie nic nam się nie stało!!!!!!!!! Powiem
        więcej,dzięki pobytowi tam poznałam cudowną osobę, która stała sie dla mnie
        więcej niż matką! I tetrówach też dziecko trzymałam.

        Mam taką propozycję do koleżanek z forum, żeby od tej pory brać na piśmie zgodę
        na umieszczenie postu z historią osoby, w imieniu której występujemy. Żeby nie
        powtarzały się sytuacje, kiedy to osoby zaangażowane w pomoc nie dostawały
        takiego strzała w pysk!
        Tylko tak jeszcze się dziwię, że skoro miałas dostęp do netu, to dlaczego
        wcześniej nie uprzedziłaś Basi o nadchodzącym zagrożeniu w postaci pomocy z
        forum???? Oszczędziłabyś bidulce nerwicy? Dlaczego wcześniej się nie
        wycofałyście? Ja na jej miejscu nie miałabym nic przeciwko takiemu (cytuję)
        osaczeniu.

        P.S. Bardzo proszę moderatorki o niekasowanie tego postu.
        • babcia_marysia Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 18:37
          a mnie to się wydaje że to jedno wielkie kłamstwo i teraz dziewczynki
          przestraszyły sie że ludzie chcą przyjechać i zobaczyć wszystko na własne oczy
          ,oraz że odkryją prawde
        • kasicaaa1 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 18:41
          Nie mam zamiaru tlumaczyc komukolwiek czegokolwiek...tym bardziej Zibi,Zibi
          daruj sobie usprawiedliwianie mnie. List został napisany na specjalne zyczenie
          Basi. Proszę dać nam świety spokój.
          • babcia_marysia Re: Do zibi 25.09.05, 18:52
            zibi,niezłe ziółko z tej twojej przyszłej bratowej...współczuję ci
            • maria_rosa Re: do mamy_smyka 25.09.05, 19:11
              Nikt absolutnie nie ma do ciebie pretensji.
              Czysty przypadek sprawił, ze sprawa wyszła tak jak wyszła.
              Pomijam już kulturę "bratowej" zibi.

              ps. Chyba muszę częściej wykorzystywać chłopa podczas jego tras wujazdowychsmile
              • kasicaaa1 Re: do mamy_smyka 25.09.05, 19:34
                Chciałam cos sprostować, Zibi nie jest moja bratowa i nie bedzie w moim
                mniemaniu nią nigdy, moja znajomość z nia nie zdązyła sie zacząc a juz sie
                skończyła...na szczęscie!pozdrawiam wszystkie uczciwe i jedna fałszywą emame...
          • mama-smyka Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 19:07
            Nie mam wyjścia, należą się Wam wyjaśnienia, choć ja sama czuję się nieco
            pogubiona.
            WSZYSTKO, co tutaj napisałam, zawsze wcześniej konsultowałam z Basią!
            I wiedziałam, że jej przyjaciółka oraz brat cioteczny mają dostęp do internetu,
            że kiedyś to przeczyta, dlatego na bieżąco relacjonowałam jej również to, co Wy
            pisałyście, nawet jeśli były to przykre wypowiedzi.
            Nie wiem, dlaczego tak ostro zareagowała Basia, jej brat i przyjaciółka, czuję
            się, jakbym dostała w pysk i jest mi przeraźliwie przykro, bo wiem, że Wy
            chciałyście pomóc z dobrego serca, nieraz odmawiając sobie i Waszym dzieciom
            różnych rzeczy, bo czułyście, że tak trzeba, że ta cała sytuacja jest okropna,
            niesprawiedliwa i że przecież każda z nas może się kiedyś w takiej znaleźć.
            Nie jestem w stanie opisać, jak bardzo mi przykro, zwłaszcza że przegadałam z
            Basią tyle czasu, wydawało mi się, że wszystko jest jasne, bardzo ją polubiłam
            i cieszyłam się z każdego maila od Was, który przynosił mi wiadomości o chęci
            pomocy. Przyznam, że nawet naraziłam się mężowi, ale nie będę pisała
            szczegółów, bo jeszcze usłyszę, że trzeba było się nie narażać i że to robiłam
            z litości... Ech, szkoda słów.
            Bardzo Was, dziewczyny kochane, przepraszam. sad
            Przepraszam za to, że wczułam się w sytuację, uwierzyłam słowom Basi i jej
            przyjaciółki, że chciałam Basi i jej ślicznej Gabrysi pomóc, że wciągnęłam w tą
            pomoc Was. sad
            Wiem, że przez tą sytuację niektóre z Was zniechęcą się do pomocy w ogóle, że
            inne mamy stracą na tym, bo tej pomocy nie otrzymają. Nie dziwię się, ja
            opadłam z sił, mam dość.
            Chciałam ze szczerego serca pomóc, nie będę mówić, ile mnie to kosztowało, bo
            same wiecie, jak to jest, każda z Was robi co może a nawet więcej, często
            kosztem własnej rodziny. Nie chodzi mi tylko o pieniądze, ale o czas, energię,
            dobre myśli...
            A w zamian dostajemy co? Miłe podziękowanie? Uśmiech chociaż? Nie, wiadro pomyj
            na głowę i jeszcze obelgi! Szczególnie żal mi zibi62, której chyba oberwało się
            najbardziej - nie od Was oczywiście, ale od brata i jego dziewczyny. Szkoda, bo
            to bardzo miła i szczera dziewczyna i również chciała pomóc ze szczerego serca,
            zresztą brat z dziewczyną sami ją o tą pomoc prosili...
            Szlag mnie trafia i nie wiem, czy mam jeszcze ochotę na wysilanie się. A
            najgorsze jest to, że mój mąż mi to przepowiedział... sad((
            Jeszcze raz przepraszam, przepraszam, przepraszam... sad((
            Mam nadzieję, że mimo wszystko Basi uda się pokanać przeciwności losu i
            stworzyć Gabrysi dom, o jakim marzy.

            Coś jeszcze miałam napisać, ale się zdenerwowałam i zapomniałam. smile
            Jak mi się przypomni, to dopiszę. smile
            • mamaroksany Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 20:02
              brrr, własnym oczom nie wierzę, normalnie zatkało mnie.... nie mam pojęcia co
              napisać, okropieństwo tak napisać ludziom udzielającym pomocy jakakolwiek by ona
              nie była i czy z serca czy z poczucia obowiązku.... qrde tak się nie robi....
            • escribir Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 20:20
              Mamo smyka, napisałam na priv gazetowy
              • arwena_11 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 20:58
                Dziewczyny to co z kurtką i innymi rzeczami??. W końcu potrzebne , czy znowu
                jakaś wieksza afera?
            • mama-smyka Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 21:12
              Nie przypomniało mi się, umknęło i chyba już nie wróci, ale chciałam dopisać
              coś innego.

              Po pierwsze to nie wiem, czy skasowanie wątku to nie jest dobry pomysł? Ja juz
              dostałam lekcję i choć była krótka, to wiele z niej wyniosłam. Na pewno już
              nigdy nie podejmę się czegoś podobnego. Owszem, będę pomagać, ale tym mamom,
              które SAME wyraźnie o to na forum poproszą, ewentualnie tym, których wątek
              ciągnie się na tyle długo, bym mogła temu zaufać. Mój mąż od dawna mówi, że mam
              przestać pakować się w podobne historie a jak czuję potrzebę, to wpłacać
              pieniążki na konto Caritasu czy czegoś podobnego i coraz bardziej dochodzę do
              wniosku, że ma rację... sad

              Po drugie nie umiem pojąć kilku kwestii i powiem tylko, że moim zdaniem ktoś,
              kto odrzuca pomoc, zwłaszcza taką anonimową, gdzie nie musi patrzeć nikomu w
              twarz i dziękować 3 razy dziennie, po prostu jej nie potrzebuje.

              Po trzecie chciałam pomóc a nie niepotrzebnie się denerwować. Mam dość tej
              awantury, przepychanek, oskarżeń. Boli mnie żołądek, mój mały wyczuwał dziś
              moje nerwy, był upiornie nieznośny i dopiero przed chwilą usnął a zwykle
              zasypia po 18. Aha, i z wrażenia dostałam dziś okres - pierwszy raz po
              porodzie. smile

              Po czwarte - pieniążki od escribir mam nadal na koncie, więc może przeleję je z
              powrotem, przydadzą się zwłaszcza w obecnej sytuacji?

              Po piąte - gdybym mogła cofnąć czas... Napisałabym tylko pierwszy post a resztę
              starałabym się na pivie, może nie zrobiłoby się takie szambo? Albo nie
              pisałabym nic w ogóle.
              Wczoraj usłyszałam, że Basia nie chce pomocy, ponieważ jej brat wymyślił, że
              podacie to wszystko do gazety, opiszą to i odbiorą jej Gabi a dziś że nie chce,
              bo to z łaski...

              Wiecie co?
              Odpadam, nic więcej nie napiszę, choćby nie wiem jak mnie korciło.
              W razie czego - jestem pod mailem.
              Buziaki i dziękuję Wam za taki duży odzew i za to, że okazałyście tyle serca.
              Mam nadzieję, że mimo wszystko będziecie miały jeszcze w sobie tyle siły, by
              spróbować pomóc innym mamom.
              Nie wiem, czy Basia życzy sobie jeszcze podtrzymywać ze mną kontakt, czy
              pozwoli sobie jakoś pomóc... Nie mam pojęcia, ale chyba obecnie jest pod
              wpływem dwóch bardzo negatywnie nastawionych do całego świata osób, więc być
              może nie.
              Trudno.
              Jeszcze raz dziękuję i buziaki ogromne! kiss**
              • zibi62 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 21:39
                tak jak mówiłam wcześńiej, nie bede publicznie wyrażac swojego stosunku do
                dziewczyny mego brata, tu jednak pokaże większa klasę od niej. oberwało mi się i
                to całkiem nieźle. chciłam najbardziej przeprosic Dagmarę, czyli mamę-smyka, bo
                to ja poprosiłam ją o pomoc, i oczywiscie Was. nie wiem tylko co zrobić z kasa ,
                która zebrały moje kolezanki, mam stary wózek, troche ciuszków, 2 paczki
                pieluszek. wizyte chyba jednak sobie daruje, a dziecku by się te rzeczy
                przydały.najbardziej deneruje mnie to,ze pomogłam komus w trudnym finansowo
                momencie mego życia, sama szukam pracy, wiem, jak mzoe być cięzko, a tu prosze
                bardzo...No trudno!Przepraszam Was jeszce raz i bardzo dziękuje za pomoc,którą
                chciałyscie ofiarowac BAsi i GAbrysi.
                • kasicaaa1 Re: Basia nie potrzebuje pomocy,ale swietego spok 25.09.05, 21:45
                  Posluchaj zibi swój stosunek do mnie juz wyraziłas w swoich podłych smsach,
                  także nie pokazałas klasy, zreszta zeby ja pokazac trzeba ja miec!Jestes
                  fałszywa po prostu...wie to kilka osób i mi to wystarczy!
                  • foretka Do Kasicaaa1 25.09.05, 21:58
                    Witaj!

                    Czytam ten watek od poczatku a teraz czegos nie rozumiem. Jesli czytalyscie z
                    Basia wszystkie posty i mialyscie jakies watpliwosci to czemu nie
                    napisalyscie?? Wystarczyl jeden post od Basi, ze jest tak i tak, ze nie
                    chcialaby tego i tego. A tu nagle takie oburzenie?? I czemu zarzucasz
                    dziewczynom na forum zle intencje?? Nie znasz ich, nie znasz tego forum -
                    powiem Ci jedno - wiekszosc z tych mam to wspaniale, cudowne kobiety, ktore
                    czesto kosztem swoich wygod pomagaja innym. Nikt ich/nas do tego nie zmusza!

                    A teraz bardzo praktyczne pytanie - czy Basi i Gabrysi jest cos potrzebne? Bo
                    jesli tak, to po ustaleniu, moglabys tu napisac a dzieczyny, ktore juz sie
                    zaangazowaly moglyby pomoc. Pomijam ta afere ale tu chodzilo o to, ze ktos
                    pomocy potrzebuje i ktos chcial jej udzielic. Nie ma co sie obrazac nawzajem.

                    Pozdrawiam i jak juz wszyscy ochlona to moze cos konstruktywnego da sie zrobic
                    ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
                • maria_rosa Re: Do zibi i mamy smyka 25.09.05, 21:54
                  Zibi, my również dziękujemy za twoje zaangażowanie.Jeżeli nie wiesz co zrobić z
                  rzeczami i możesz je przetrzymać u siebie( masz miejsce ), zrób to.
                  Jeśli nie, wyślij na adres moderatorek, mój albo Ani-dondon.
                  Co do pieniżków, jeśli są twoje wracają do twojego portfela, jeśli nie dogadaj
                  się z mamami odnośnie zwrotu.

                  Mamo syka, nie denerwuj się bo wszyscy wiedzą, że chciałaś dobrze.
                  Nie kontynuujmy tego wątku.Zakończmy choć niesmak zostanie.

                  Swoją drogą wyszło na to, ze jak za bardzo węszymy to pomoc nagle nie wydaje
                  się być już tak potrzebna. A czy była wogóle potrzebna?
                  Pytanie pozostanie bez odpowiedzi.

                  pozdr.
                  • babcia_marysia Re: Do zibi i mamy smyka 25.09.05, 22:13
                    dziewczyny ...my wszyscy wiemy że chciałyście dobrze,chciałyście pomóc...nie
                    obwiniajcie sie....wszyscy to doceniamy,nikt nie czuje do was żadnej urazy a
                    kaśka-czyli ta pseudoprzyjaciółka Basi jest zepsuta do szpiku kości i z
                    zazdrości ,że Basia będzie miała więcaj od niej zrobiła się wspaniałym doradcą
                    Basi ,a ta dziewczyna jest zagubiona i posłuchała tych "dobrych"rad
                    pseudoprzyjaciółki...pozdrawiam gorąco i głowa do góry ,nie jesteście same
                    • kasicaaa1 Re: Do zibi i mamy smyka 25.09.05, 22:44
                      Pani czcigodna babciu...nie zalezy mi na tym by mieć wiecej niz ma Basia czy
                      ktokolwiek inny, jestem zadowolona z tego co mam, ale pomysły ma Pani
                      wspaniałe, czyzby jakies ukryte niespełnione pragnienia sie w Pani budza?
                      Rozsmieszył mnie ten list doprawdy...ale pozdrawiamsmile
                      • max0062wp.pl Re: Do Kasicy 26.09.05, 23:21
                        Witam żona zawołała mnie na chwile bym zobaczył to co jej się w głowie nie
                        mieści KASICA dlaczego jesteś taka pyskata do ludzi o dobrym sercu!!!!!
                        WSTYD!!!! a tak na marginesie skoro jesteś taka biedna jak ta Basia i jest na
                        tej wsi tak ciężko to mam pytanie skąd masz komputer?,skad masz łącze
                        internetowe? tu piec tu więgiel tu taka niby bida aż piszczy a tu prosze wieś
                        zabita dechami ale komputer i net jest. SORRY jest to dlamnie śmieszne bo to
                        czyste OSZUSTWO !!!!!! OSZUSTWO!!!! i jeszcze raz OSZUSTWO STOP koniec
                        naciągania i wyzyskiwania szczerych serc mam z tego forum . PS. prosze
                        moderatorki o sprawdzenie adresu I.P tej KASICY i pozdrawiam wszystkie MAMY z
                        tego forum NIE DAJCIE SIE OSZUKAC . Marek.Ł
                        • aqua696 Re: Do Kasicy 27.09.05, 00:29
                          bardzo madre slow napisal "rodzynek" zaduzo niejasnosc a przedewszystkim
                          wrogosci i jadu
                      • rafrafraf1 a ja wiem jednoo 27.09.05, 13:34
                        • rafrafraf1 Re: a ja wiem jednoooo 27.09.05, 13:35
                          gdzie sie pojawia mama smyka, tam się zaczyna cos dziwnego na forum... i to nie
                          tylko moje zdanie.
                          -------------------------------------------------

                          grunt to dobry informator
                          być nim, czy nie być o to jest pytanie?
                    • aricia2 Re: Do zibi i mamy smyka 27.09.05, 19:25
                      Tak mi przykro z powodu takiego rozwoju sytuacji.Nie wiem nawet co o tym
                      myśleć.Mimo wszystko sądzę jednak , że Basia pozostaje ofiarą naszego systemu
                      społecznego i politycznego. Nie ma podziału na czarne i białe są różne odcienie
                      szarości, czerni i bieli w naszym życiu. Uważam, że nie powinno nas to
                      zniechęcać w pomaganiu innym. Proponuję wręcz zorganizowanie się i założenie
                      jakiegoś związku, kółka, stowarzyszenia reagującego w podobnych przypadkach.
                      Wiem, że to trochę naiwne z mojej strony, dlatego pytam co wy na to?? Nie
                      łamcie się dziewczyny. Pzdrawiam WSZYSTKICH ! forumowiczów.
                  • mama-smyka Re: Do zibi i mamy smyka 25.09.05, 22:18
                    Racja, zakończmy dyskusję, ponieważ jest niesmaczna.
                    Tak czy inaczej ja nadal wierzę, że Basia i Gabi potrzebują pomocy a co więcej -
                    zasługują na nią.
                    Mam nadzieję, że Ula mimo wszystko wybierze się do Basi i na spokojnie z nia
                    porozmawia.
                    Jeśli Basia się zgodzi, choć mam już totalny metlik w głowie i nie wiem, czego
                    chce a czego nie + ja nadal postaram się jej pomagac na tyle, na ile będę
                    mogła. Chocby ze wzgledu na Gabi.
                    Ona twierdzi, że niczego nie chce poza mlekiem dla małej.
                    Mam receptę, więc na pewno ją wykupię.
                    A co będzie później? Czas pokaże.
                    Gdyby któraś z Was miała w sobie jeszcze dość cierpliwości, otrząsnęła się z
                    tego policzka, który wszystkie dostałyśmy od Kasi i mimo wszystko chciała w
                    jakiś sposób pomóc, to zapraszam na priva.
                    Na forum już nie napiszę ani słówka na ten temat.
                    Pozdrawiam i życzę dobrej nocki - mimo wszystko. smile
                    • trautlusia Re: Do zibi i mamy smyka 26.09.05, 15:00
                      Szanowne Panie
                      pamietajmy ze pomocy tutaj potrzebuje małe dziecko, nie patrzmy na jego
                      sytuacje przez pryzmat tego co "koleżanka" jedna z druga napisała bo pomiędzy
                      nimi rozgrywa sie na forum niesmaczna wymiana zdań która na pewno nie wpływa na
                      wzrost pomocy dla Gabrysi. Myślę ze osoby które ze szczerego serca chca pomóc
                      bo nieobojetny jest im los dziecka, pomoga Basi bez wzgledu na zamieszanie.
                      Nalezy pamietaż pomaga sie dziecku a rodzice dziecka, matka czy ojciec, jacy sa
                      na to nie ma ono wpływu (bez jakiejkolwiek urazy dla Basi- to jest
                      uogólnienie) - bardzą dobra zasade przyjęła Sion2 przy pomocy dla Ani z
                      Pruszkowa - ona i inne dziewczyny pomagaja dzieciom a nie rodzicom i w tej
                      sytuacji tez powinna byc ona zastosowana skoro macie watpliwości co do intencji
                      Basi (która pewnie teraz jest pod zbyt wielim wplywem innych osob (ktos jej
                      nagadałże odbiora jej dziecko i bardzo się przejęła- nie dziwi mnie to wcale,
                      ja tez czasami myślę nieracjonalnie jeżeli chodzi o mojego synka za bardzo sie
                      o niego martwię ) dlatego taka a nie inna reakcja i sama osbiście wierze że
                      potrzebuje tej pomocy dla Gabrysi), Ja osobiście wysyłam paczke tak jak
                      obiecałam mamo-smyka, na pirva napiszę co jest w paczce zebyś mogła to jakoś
                      koordynować
                      pozdrawiam
                    • escribir Re: Do zibi i mamy smyka 27.09.05, 08:56
                      Mamo smyka, skoro dałam to już nie zabiorę, to co wpłaciłam przeznacz,proszę na
                      mleko dla Gabi.
                      Pozdrawiam
                      • krol-bush Re: Do zibi i mamy smyka 27.09.05, 23:32
                        rafrafraf1 - zgadzam się z tobą w kwestii zasadniczej, jestem trochę chora, a
                        muszę pracować i temperament wink mi siada, kłócić się sił brak, ale od początku
                        tej dyskusji najbardziej ciekawą osobą w tej historii jest mama smyka i jak
                        zwykle po czasie okaże się, że oooooooooo, nikt by nie podejrzewał, wyglądało
                        to taaaaaaaaaaaaaaaak wiarygodnieeeeeeeeeeee...... tu jest masa przekrętów, bo
                        tu jest dużo zgody na przekręty. Tak to dla mnie wygląda. A tyle biednych
                        dzieciaków po ulicach się szwenda... słuchajcie, jak odprowadzacie dzieci do
                        szkoły to nie dostrzegacie tam obdartych zaniedbanych dzieci, którym warto dać
                        czekoladę? Wolicie przelewać komuś pieniądze na konto?
                        • aqua696 Re: Do zibi i mamy smyka 28.09.05, 01:00
                          jak najbardziej sie zgadzam
                        • arwena_11 Re: Do zibi i mamy smyka 28.09.05, 08:23
                          Chyba nie wszędzie jest taka bieda. U mnie na ursynowie ( Warszawa/) tego nie
                          widać. Po osiedlu nie chodzimy, tylko jeździmy do przedszkola samochodem, a jak
                          idziemy na spacer, to w naszej okolicy same nowe bloki i ludzie jeżdżacy
                          dobrymi samochodami. Dzieci w piaskownicach z nianiami. Ale jak dałam posta o
                          oddaniu ubrań to z warszawy nie było żadnego zgłoszenia. Więc nie wiem co
                          mysleć. Pozdrawiam
                          • escribir Re: Do zibi i mamy smyka 28.09.05, 09:15
                            A propos ubrań. Zgadzam się z arweną. Na mój post też nie było wielkiego
                            odzewu. Odezwały się dwie mamy: jedna dla siebie (na priv dostałam
                            potem "ostrzeżenie" przed tą mamą- oczywiście całkiem niesłuszne) i druga mama
                            dała mi namiar na rodzinkę spoza Warszawy- tam wyślę resztę. Więcej nikt w
                            Warszawie nie potrzebował.
                            Osobiście nie mam znajomych, którym mogłabym oddawać ciuszki po córkach- albo
                            nie potrzebują, bo już mają albo nie pasują, bo dzieci mają inną budowę. Jednej
                            mamie z osiedla, która znam z widzenia, dałam dla córki spódniczki, za ciasne
                            dla mojej. I właśnie to że zaciasne było moim wytłumaczeniem dlaczego chcę je
                            oddaći czy ona w związku z tym nie chciałaby ich. Nie chciałam obcej kobiety,
                            która nie prosiła mnie o pomoc, stawiać w niezręcznej sytuacji, pomimo,że
                            widziałam że się przydadzą. Ludzie są różni, różnie mogą reagować w takich
                            sytuacjach.
                            I jeszcze taka mała uwaga. Część korespondencji toczy sie na privie. Tam mamy
                            również wyjaśniają sobie swoją sytuację rodzinną. Jeśli stawiam na forum post,
                            że oddam dla potrzebującej, dostaję info że mam wiadomość na priv. W prywatnej
                            rozmowie okazuje się że nie jest to mama w skrajnej biedzie ale aktualnie
                            układa jej się kiepsko bo .....- to decyduję się jej pomóc. Ale na forum widać
                            tylko, że właśnie TA mama zareagował na mój wpis. I potem dostaję wspomniane
                            ostrzeżenia. A tak wogóle to mama, która wzięła ode mnie część ciuszków,
                            przywiozła na spotkanie parę rzeczy i w ten sposób z oddania zrobiła się
                            wymiana- a ja mam z głowy problem kupowania wąskich spodni z dłuuugimi
                            nogawkami. I obie strony są zadowolone. W każdym razie mam taką nadzieję. wink

                            Pozdrawiam wszystkich.
                        • escribir Re: Do zibi i mamy smyka 28.09.05, 08:52
                          Nie, nie wolę dać odbartemu dziecku czekolady! Kiedys obdartemu i żebrzącemu
                          dziecku kupiłam drożdżówki- na tyle mnie było stać. Rozerwał opakowanie,
                          sprawdził co jest i wywalił do śmietnika.
                          Ufam że mleko kupione przez mamę smyka za te parę groszy, które na to
                          przeznaczyłam dotrze do małej Gabrysi.
                        • rafrafraf1 dzieci ulicy 28.09.05, 10:15
                          ja mam takie dwie kochane dziewczynki mieszkające obok, którym pomagamy już od
                          wielu lat. Ale nigdy nie dajemy do tego domu pieniedzy. Dziewczynki dstają od
                          nas ubrania i jak wiemy, że tam jest krucho z kasa to możemy ich poratowac
                          zakupami. To dosć patologiczna rodzina, ale dziewczynki są super!!! Są bardzo
                          utalentowane i w to teraz postanowiliśmy zainwestować. Jednej chcemy opłacic
                          zajecia teatralne, a drugiej lekcje rysunku. Dzieki temu będa rozwijały swoje
                          zainteresowania, odetchną od domu. Tu przynajmniej wiem, że jest tak, a nie
                          inaczej i nie ma naciagania.
                          Pozdrawiam
                          Dagmara
                          • zibi62 Re: dzieci ulicy 28.09.05, 14:05
                            Gwarantuje Wam, ze wszystko co do dotrzee do mamy-smyka, a ma być przeznaczpne
                            dla Gabrysi, trafi do adresata. Mama-smyka juz jej wysłała wiele rzeczy, cześc
                            pieniedzy zebrała sprzedając rzeczy po swoim synku ( przepraszam mamo-smyka, że
                            opisuję to ze sczegółami), i dziwi mnie, ze ktoś moze jej zarzucić brak
                            uczciwosć czy naciaganie. zastanawia mnie skad wyciągnał tak pochopne i
                            krzywdzace wnioski!!!Nie znam innej, tak otwartej na potrzeby innych ludzi
                            osoby jak mama-smyka!!!
                            • krol-bush Re: dzieci ulicy 01.10.05, 13:03
                              Oj zazdroszczę wszystkim, którzy takich dzieciaków nie widują. ja mieszkam w
                              takim punkcie miasta, że tragedia... nie tylko nędza, ale też patologia.
                              pierwsze co mnie zaskoczyło po przeprowadzce to 2-3 letnie dzieci, które
                              biegają same, bez opieki, po podwórku wokół domu, mimo bliskości dwóch dużych
                              ulic, bo już są "dorosłe", a mama musi zająć się niemowlakami uncertain Brak biednych
                              dzieci? dla mnie abstrakcja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka