mamaroksany
26.10.05, 21:23
kochane emamy, które coś potrzebują i zgłaszają takową chęć:
jeśli zobowiązujecie się do opłacenia kosztów przesyłki niech to nie trwa
wiecznie bo ja osobiście jestem poirytowana faktem ze nikt się nie zgłasza po
to lub owo a wcześniej deklaracja była na 100%. Rozumiem, że są różne sytuacje
ale jest poczta, można nasmarować coś na forum a nie głucho!!!
A potem sa wątki w stylu nie obiecujcie bo się potem nie odzywacie i co ja mam
zrobić jedna mama z drugą mamą chcą coś dać i cicho, może warto przejąć
inicjatywę przeciez nikt wam za to głowy nie urwie. Wiem że w ostatnich dniach
nasila się nagonka na naciągaczki ale jeśli człowiek nie ma nic do ukrycia to
czemu się nie odezwiecie tylko pojawia się syndrom strusia??? Może ktoś mi to
wyjaśni bo siedze sobie i myślę co mam zrobić a niezręcznie upominać mi się po
raz enty o złotówki, których notabene sama nie mam na składzie.
To moja osobista refleksja skierowana do mam, które wiedzą o co chodzi.
proszę o niekasowanie nasze kochane moderatorki tego wątku bo może to usprawni
chociaż w małym stopniu porozumiewanie się bractawa "oddam/przyjmę"
pozdrawiam Agnieszka