Kochane,
Dawno nie pisałam o Pani Ewie, bo półtora miesiąca mnie nie było w domu. Z
tego co wiem, to Radus był w szpitalu z silnym zapaleniem oskrzeli, jest już
w domku. Pielęgniarki aby miały spokój podawały mu bardzo wielkie dawki
kaszki i zupki marchewkowej, wg mnie to zdecydowanie za wcześnie no ale ...
Tak więc Raduś pije mleko zagęszczone kaszką ryżową. Dziś Prawdopodobnie
spotkam się na chwil parę z Panią Ewą, porozmawiam co u niej słychać.
Szykuje się chrzest Radusia, no i wszystko wskazuje na to, że będę
chrzestną
Jak tylko dowiem się szczegółów napiszę więcej. POzdrawiam ciepło i dziekuję
Wam z całego serca za wsparcie tej rodziny
lea