anka7961
28.05.09, 10:00
Dziewczyny, wyjaśnijcie mi bo nie rozumiem: dlaczego jak niektóre
mamy proszą o pomoc to "proszą", a inne (których wypowiedzi mają ten
sam ton) żebrzą?
Ja nigdy osoby proszącej o pomoc nie nazwałabym żebrającą (mówię o
osobach które na prawdę są w ciężkiej sytuacji, a nie o osobach,
które są wyłudzaczami), bo wiem jak ciężko o taką pomoc publicznie
poprosić i napisać NIE MAM NA CHLEB, ALBO NA BUTY DLA DZIECKA.