kamyczek2009
22.08.09, 10:01
Witam Serdecznie Piszę od swojej koleżanki która jest już u Was na forum, ja
niestety nie mam w domu internetu.
Nazywam się Kamila mam 26 lat i jestem matką 4 dzieci Kuby(8) Julki(6)
Filipka(4) Aleks(3miesiace).Nie jestem osobą która potrafi otwarcie mowić o
swoich problemach, ale cóż teraz mnie do tego sytuacja zmusiła.Do tej pory
mieszkałam na wiosce Knyki niedaleko gminy Szczecinek, mieszkalismy u rodziców
mojego Faceta(żyjemy w konkubinacie).Tomek pracował w budowlance nie
przelewało nam się za bardzo ale jakos wiazałam koniec z koncem, starałam sie
aby małuchom nic nie brakowało to było dla mnie najwazniejsze, niestety zleceń
było coraz mniej i Tomasz przynosił coraz mniej pieniedzy a co za tym idzie
zaczelismy z dnia na dzień życ coraz skromniej i biedniej,Rodzice Tomasza
nigdy mnie nie traktowali jak synową a moje dzieci jak wnuków cały czas były
jakies wyzwiska ze pod moim adresem, rozmawialam z Tomkiem nie raz o tym on
mnie uspakajał i przepraszał, ale niestety zapomniał chyba ze jestem matką
jego dzieci i rowniez po jakims czasie zaczał sie do mnie zwracac jak do ....

nie wytrzymałam nękania psychicznego trwało to ok 3 lat .Spakowałam swoje
rzeczy i przyjechałam z dziećmi do ojca ,ktory niestety tez sytuacje ma nie za
ciekawą...ale mnie przyjął.Jestem w Szczecinku sprobuje znalesc na wynajm
meszkanie dla moich maluchów i zaczne zyc normalnie .... Mam zasiłki dla
dzieci z tytułu samotnie wychowujacej ale niestety to jeszcze chwile potrwa za
nim przeniosę je tutaj na Szczecinek.Zwracam się Mamy do Was moze ktos by mogł
nas narazie wspomoc brakuje nam glownie ubrań dla dzieci a najbardziej na Kube
,żywności , środki chemiczne. Za nim stane na nogi wyciagam rękę z pomocą do
kogo się da jak napisałam wczesniej najbaardziej zalezy mi na dzieciach. Dwoje
idzie teraz do szkoły wiec i wydatek tez nie mały. Wiem ze z pomocą przyjaciół
tutaj na miejscu dam sobie rade, mam tu wsparcie i czuje sie kochana mam to
czego mi brakowało przez tyle lat.....