Drogie panie(nki

- co mam zrobic z głową?
raczej nie chcę welonu, wolałabym jakoś wpiąć sobie kwiatki - i tu mam
pytanie: JAK TO ZROBIĆ? czy musze koniecznie isc do fryzjera, czy są
jakies "domowe" patenty? (wsuwki?)
A poza tym KWIATKI SZTUCZNE CZY NATURALNE?
Czy sztuczne nie beda wygladac jakos tak marnie? zreszta - naturalne pewnie
wygladalyby marniej

jestem zupełna ignorantką w tej dziedzinie, wiec podzielcie sie
doświadczeniami!