Dodaj do ulubionych

zaręczyny

09.02.06, 19:57
Jak sądzicie czy zaręczyny powinny byc uroczyste w obecności rodziców czy
wystarczy, ze ukochany romantycznie wsunie na palec pierścionek?
Obserwuj wątek
    • mstoj Re: zaręczyny 09.02.06, 22:39
      Dwa razy sie zareczalem. Raz uroczyscie przy rodzinie i rodzince mojej eks,
      wedlu mnie wygladalo to jak jeden cyrk. Przedewszystkim zadnego zaskoczenia,
      wszystko bylo sztuczne bo kazdy wiedzial jaki jest cel spotkania.

      Drugi po prostu jechalismy z dziewczyną na dlugi weekend majowy na mazury.
      Mielismy wynajety swoj pokoik i postanowilem to wykorzystac. Zrobilem male
      przygotowania w domu do milej i romantycznej kolacji i wszystko popakowalem.
      Pierwszej nocy na wyjezdzie gdy dziewczyna sie kapala to co mialem gotowe to
      wyjalem na stol a reszte przygotowalem juz na miejsu. Wyszla fajna kolacyjka we
      dwoje, przy swiecach i szampanie. Na koniec kolacji sie oswiadczylem.
      Dziewczyna nic nie wiedziala o tym wszystkim ani nawet sie nie domyslala a gdy
      sie ją poprosilem o reke zdretwiala na chwile ze zdziwienia. Rodziców
      uświadomilismy po powrocie z "dlugiego urlopu" gdyz oni tez nic nie wiedzieli.wink

      Polecam moj drogi sposob, jak widzisz pierwsza wersja przy rodzince skonczyla
      sie na tym ze sie rozeszlismy big_grin



    • stolarskaa Re: zaręczyny 09.02.06, 22:52
      Mój mąż oświadczył mi się pod kolumną Zygmunta po romantycznej kolacji!!Wolałam
      to niż jakiś cyrk przy rodzicach, co prawda byliśmy długo już ze sobą tak więc
      zaręczyny nie były zaskoczeniem dla nikogo. Jest to bardzo ważne dla dwojga
      ludzi a nie przedstawienie dla innych. Radzę wybrać zaręczyny "tylko we
      dwoje",a potem ewentualnie jakiś obiad dla rodziców. Pozdrawiam
    • minerwamcg Re: zaręczyny 09.02.06, 23:33
      Bo trzeba odróżnić oświadczyny od zaręczyn. Oświadczyny jak najbardziej we
      dwójkę, kameralnie, romantycznie i w ogóle och ach. Zaręczyny natomiast to
      publiczne ogłoszenie, że oto ja tu obecny X pragnę pojąć za żonę tę tu pannę Y,
      najdroższa, czy się zgadzasz, tak, no to wypijcie nasze zdrowie. Na ogół jest
      tak, że oświadczyny z pierścionkiem są najpierw, a zaręczyny później -
      spotykają się dwie rodziny, narzeczony ogłasza sztywnym ze wzruszenia głosem,
      że Kasia i ja postanowiiśmy się pobrać, szanowni państwo, proszę o rękę Kasi.
      Mama Kasi roni łezkę, tata Kasi czuje się głupio i coś tam bąka pod nosem, mama
      narzeczonego patrzy na Kasię jak lwica na ofiarę, tata narzeczonego patrzy na
      syna ze współczuciem, i w ogóle jest radość i powszechne wzruszenie.
      • pantarejka Re: zaręczyny 09.02.06, 23:53
        Ładnie i bardzo trafnie napisane smile

        U mnie oświadczyny były "we dwoje", a potem mój narzeczony pojechał do mojego
        Taty poprosić go po staroświecku o moją rękę. Tatuś rzekł, że on pozostawia
        decyzję mi, bo to ja będę żyła z tym "chłopem" przez resztę życia. Szampan się
        polał i wszyscy byli zadowoleni. Spotkanie mojego taty i rodziców narzeczonego
        wciąż jeszcze przed nami...
      • ladnapanna Re: zaręczyny 10.02.06, 08:30
        minerwa lepiej bym tego nie napisała hehe
      • kotbury2 Re: zaręczyny 10.02.06, 12:39
        Dzięki za odpowiedz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka