Dodaj do ulubionych

Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą

30.09.09, 15:49
Pomocy

Chcę zobaczyć Kolorowy Kanion, ale mam problem jestem dużym facetem
a słyszałem, że tam jest tak wąsko miejscami że mogę nie dać rady
iść dalej? Napiszcie mi jak to jest naprawdę, czy ktoś z taką sobie
kondycją i lekką nadwagą (110 kg ) ma szansę zobaczyć to cudo?
Przeczytałem ostrzeżenie dla "puszystych" w którymś wątku ale autor
nie napisał czy mimo tej puszystości da się iść.
Proszę o wypowiedzi osoby które tam były, widziały i wiedzą z
autopsji.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ami.ra Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 30.09.09, 19:38
      Spoko przecisniesz sie,gorzej jak masz słabą kondycje.Wejscie
      koncowe na góre jest niezłym wyzwaniem....
      • czytelnik22 Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 30.09.09, 20:16
        A ja widziałem takich, dla których sporym problemem było
        przeciśnięcie się w jednym czy dwóch miejscach troszkę poobcierani
        wrócili, ale 110 przy solidnym wzroście to chyba jeszcze nie ta
        klasa wagowa, która sprawiałaby problemy. Z wchodzeniem na górę nie
        widziałem żeby ktoś miał jakiekolwiek kłopoty.
        • dana_n Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 30.09.09, 21:41
          Odezwij sie na e-mail, to wysle Ci zdjecia najtrudniejszych do przejscia miejsc,
          jak chcesz. Sam ocenisz czy dasz rade.
    • bogurem09 Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 30.09.09, 21:56
      Mam 190 cm wzrostu i około 110 kg, Kolorowy kanion w lutym br. mnie
      nie zatrzymał w żadnym z wąskich miejsc. Wejście na górę, bez
      przesady nie jest takie trudne. Powodzenia.
    • irhana Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 04.10.09, 21:49
      Ja kiedyś usłyszałam, że nie powinnam jechać do kolorowego kanionu
      bo mogę mieć problemy z przejściem w jednym miejscu ... fakt nie
      jestem chudzinką ale bez przesady:D uparłam się, ze chcę jednak
      spróbować- pojechałam, nie miałam problemów z przjściem i cieszyłam
      się, ze nie posłuchałam tych "życzliwych"
    • gazetowy.mail Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 05.10.09, 12:47
      Kondycja to jedno i najwyżej będą na ciebie czekać aż się
      doczłapiesz na górę.
      Jest jedno miejsce najwęższe, w kształcie trójkąta stojącego na
      jednym z rogów, tworzą je dwie ściany zbiegające sie u podstawy i
      wielki kamień leżący nad nimi. I jak tam sie nie przeciniesz to nie
      ma drogi na około i nie ma jak wrócić.
      Mogę podesłać fotki jeśli podasz adres
      • domingo_10 Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 05.10.09, 13:18
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Jeśli można to poproszę te zdjęcia na
        adres domingo_10@gazeta.pl będę bardzo wdzięczny.


        pozdrawiam
        • gazetowy.mail Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 05.10.09, 20:51
          Zajrzyj na pocztę :-)
    • domingo_10 Re: Kolorowy kanion a ludzie z nadwagą 05.10.09, 22:08
      Tutaj też Wam dziękuje za super fotki, juz nie moge się doczekac
      kiedy ja tam bede ...
      Dzieki Wam jestem pewien, że świetnie dam sobie radę, teraz zaczołem
      się zastanawiać nad górą Mojżesza :D

      pozdrawiam
    • maurra czy to jest to miejsce? 06.10.09, 00:06
      static.panoramio.com/photos/original/2220005.jpg
      • gazetowy.mail Re: czy to jest to miejsce? 06.10.09, 11:31
        taaaaa.............. to jest to najwęższe miejsce
        • kasia_p45 Re: czy to jest to miejsce? 07.10.09, 21:48

          A powiedzcie prosze czy trudna jest ta trasa?? Szczególnie mnie
          interesuje czy łatwo połamac sobie nózki??
          Można iść w sandałach czy lepiej jakies adidaski załozyc??
          I ile kilometrów idzie się tymi przełęczami??
          W ogóle napiszcie cos więcej o tym kanionie i trasie jaka trzeba
          pokonac?
          • irhana Re: czy to jest to miejsce? 08.10.09, 12:12
            kasia_p45 napisała:

            >
            > A powiedzcie prosze czy trudna jest ta trasa?? Szczególnie mnie
            > interesuje czy łatwo połamac sobie nózki??
            > Można iść w sandałach czy lepiej jakies adidaski załozyc??
            > I ile kilometrów idzie się tymi przełęczami??

            Jak się postarasz to i w parku w mieście nóżki połamiesz :D a tak
            serio to nie jest aż tak łatwo połamać, no chyba że w szpileczkach
            tam pójdziesz...
            Mimo że widziałam wiele osób w sandałkach (nie tylko sportowych) to
            ja raczej nie polecam takiego obuwia, uważam że wycieczka w góry czy
            na pustynie w sandałkach nie jest dobra- to jednak góry. Poza tym w
            sandałkach to będziesz miała pełno żwirku i kamyczków (no ale jeśli
            ktoś to lubi... ). Ja wybierając się w jakiekolwiek góry mam na
            nogach buty trekingowe, bojówki i sportową koszuklę, ale widziałam i
            Panie w mini w kolorowym kanionie...

            Kanionem idzie się jakieś 2,5 km więc jest to przyjemny i nie
            męczący spacerek (jedyny minus to bardzo wysokie temperatury tam
            panujące. Są również 2 miejsca baedzo wąskie, ale tam wszyscy sobie
            pomagają i nie spotkałam jeszcze nikogo kto sie nie przecisnął.

            Ogólni kolorowy kanion to jeden z najpiękniejszych kanionów na
            świecie i będąc na Synaju nie można go nie zobaczyć. Widoki
            zapierają dech w piersi, tam jest poprostu cudnie i już nie moge sie
            doczekać listopada kiedy znowu ten cud natury zobaczę.


            pozdrawiam
            • kasia_p45 Re: czy to jest to miejsce? 08.10.09, 19:33
              Dzieki za informacje.. Na pewno sie przydadzą:)
              No ja oczywiście w gory nie wybieram sie w szpilkach bo nie dość, że
              połamałabym szpilki to i pewnie nóżki :)
              Tak w ogóle to zamierzam wybrać sie na Synaj w przyszłym roku ( we
              wrzesniu) wiec juz powoli zbieram informacje na ten temat.
              Ten Kanion mnie zaciekawił więc pewnie będę go chciała zobaczyć.
              Mówisz buty trekingowe? Ale czy we wrześniu nie bedzie mi w nich za
              ciepło? Oczywiście sandały odpadają, chyba, że w skarpetkach :)
              (oczywiście żartuje :))
              Tak czy siak... interesuje mnie jeszcze czy na Synaju jest więcej
              takich wycieczek jak przez Kolorowy Kanion? A co na temat Petry w
              Jordanii?? Pewnie coś podobnego?.. No i Góra Mojżesza dochodzi..
              Czyli wniosek sam sie nasuwa... trzeba zaopatrzyc sie w wygodne
              buty, spodnie bojówki i plecaczek ( Najlepiej termiczny )..
              Dobrze myslę?
              • irhana Re: czy to jest to miejsce? 08.10.09, 23:27
                Buty trekingowe mogą być lekkie i przewiewne www.sklep-
                presto.pl/product-pol-6182-Buty-trekkingowe-Key-West-Hi-Tec.html ja
                coś podobnego zawsze zabieram do Egiptu i sprawdzają się zawsze i na
                pustyni, i w górach. Bojówki i koszukli sportowe to podstawa mojej
                garderoby (no ale nie każdy bedąc w Egipcie pląta się po pustyni
                tyle co ja), plecaczek termoizolacyjny to tez świetna sprawa.
                Co do innych fakultetów z Sharm to super jet też Biały Kanion (ma go
                w ofercie Abba Sharm)poza tym góra Mojżesza (tutaj już warto mieć
                lepszą kondycję), świetna zabawa jest też na quadach (ale nie z
                wycieczką gęsiego tylko prywatna wyprawa na pustynię z
                przewodnikiem - dopiero wtedy można poszaleć z dala od wycieczek),
                wycieczka jeepami do Dahabu też jest warta polecenia. W ogole ja to
                kocham wszystko co jest związane z pustynią i górami na Synaju.

                O Jordani nie napiszę bo tam nie byłam.


                Pozdrawiam
                • kasia_p45 Re: czy to jest to miejsce? 10.10.09, 22:27
                  Dzieki za wszystkie podpowiedzi szczegolnie te z butami
                  trekingowymi. Bede musiala takie sobie kupic :)
                  • janan2 Re: czy to jest to miejsce? 11.10.09, 18:53
                    kasia_p45 napisała:

                    > Dzieki za wszystkie podpowiedzi szczegolnie te z butami
                    > trekingowymi. Bede musiala takie sobie kupic :)

                    Kasia!Ale przynudzasz.Wróć do starego
                    ubioru,sandały+skarpetki/sprawdzone,chyba deo/co tam będziesz
                    przejmować się innymi,modą lub kosztować się na super ubiory czy
                    buty.Baz praktyczna i sobą.To pierwsze z kanionem,a to drugie to
                    warstwowo do sandałów jeszcze kilka skarpetek.Bywa zimno.Ale lepsze
                    chyba gumofilce.Mozna potem z biedą przerobić na płetwy do
                    nurkowania.Taaakie proooblemy.Jak bys była neofitka w podróżach.

                    Bez urazy,he he.Coś mnie taki wisielczy humor opanował.
                    • irhana Re: czy to jest to miejsce? 11.10.09, 20:29
                      Wróć do starego ubioru,sandały+skarpetki/sprawdzone,chyba deo/co tam
                      będziesz
                      > przejmować się innymi,modą lub kosztować się na super ubiory czy
                      > buty.

                      Hahaha dobre :D modna mini i bluzeczka na pewno nie jest tańsza od
                      bawełnianej koszuli i bojówek :D śliczne sandałki to też spory
                      wydatek :D no ale fakt w górach bojówki i bawełniane koszulki
                      zawsze "modne". Jak dla mnie to wszyscy mogą tam chodzić w ogóle
                      bez bucików (będzie jeszcze taniej), i w wieczorowej mini sukience-
                      przynajmniej będę miała się z kogo śmiać, a ile radochy będa mieli
                      panowie patrząc na dziewczynkę, której mini podwineła się do pasa
                      przechodząc przez najwęższe miejsce kanionu (bo takie obrazki też
                      juz widziałam)...

                      pozdrawiam
                      • janan2 Re: czy to jest to miejsce? 11.10.09, 21:20
                        irhana napisał
                        a ile radochy będa mieli
                        > panowie patrząc na dziewczynkę, której mini podwineła się do pasa
                        > przechodząc przez najwęższe miejsce kanionu (bo takie obrazki też
                        > juz widziałam)...
                        Zawsze upatruję taki obiekt,czy to tam, czy w tureckiej
                        Kapadocji.Przynajmniej jest na czym oko zawiesić,piękna sprawaajakie
                        potem lica zarumienione.A jak jeszcze stringi?.Trochę na opak
                        poprzednia wypowiedz.To dla tych co przykładają zbytnią uwagę do
                        mody i ubiorów.Kasia do takich nie należy,tylko podpytuje jak to ona
                        potrafi.Z pewnością się nie obraziła.Ostatecznie moja muza na
                        forum.A że czasami ciętego języka?To cóż.Tak wyszło,czasem odpłacę
                        pięknym za nadobne.A ubiory?To każdy powinien brać takie jak mu
                        wygodne.Nie szpanować modą czy firmowymi ,aby się pokazać.Każdy ma
                        prawo do ubioru taki jak lubi.Tam trzeba w zasadzie jak w
                        górach,tylko że troszkę za goraco.

                        Sam preferuję skarpetki,oczywiście jaskrawych kolorów,sandały
                        koniecznie,mogą być z ubiegłego roku.Nawetlepiej,bo rozchodzone,mam
                        takie dyżurne.Do tego tyrolskie porcięta,koniecznie z typowymi
                        szelkami no i kapelusik tyrolski z kitką.Piórko nie wypada,mało
                        modne.Polecam.A kobitki to nie wiem,może się wypowiedzą jeszcze na
                        temat strojów,bo te co mnie się podobają to akurat nikt nie
                        proponuje.
                        > pozdrawiam
                        • kasia_p45 Re: czy to jest to miejsce? 11.10.09, 23:04
                          hihi LoL :))
                • kasia_p45 Buty trekingowe 11.10.09, 10:51
                  Jeszcze tak a propos tych butów trekingowych. Te buty, które tu
                  pokazałas maja takie nacięcia (otworki). Czy przez te otworki nie
                  nalatuje do buta piasek lub kamyki?..
                  • egipt-first-time Re:Jordania, Góra Mojżesza 11.10.09, 11:48
                    Jeśli chodzi o Jordanię i Górę Mojżesza - byłam i kilka wskazówek mogę napisać.
                    Byłam we wrześniu, w tym roku. A więc...
                    Na Górze Mojżesza nad ranem jest jakieś 9-10C, więc zdecydowanie zimno,
                    zważywszy na to, że na dole jak schodzisz jest jakieś 30C albo i więcej.
                    Najlepszy strój to jakieś spodnie bojówki (nie za grube) czy lniane spodnie,
                    sportowe buty pełne, skarpetki, jakaś sportowa bluzka, ciepła bluza. Ja miałam
                    jeszcze bawełnianą z długim rękawem. Polecam też coś na głowę - np. bluza z
                    kapturem może być lub arafatka. Nie radzę wybierać się w jeansach - rano tyłek
                    się nieźle zgrzeje ;-) (Do klasztoru św.Katarzyny nie można wejść w krótkich
                    spodenkach i bluzce bez rękawów).
                    Jordania - Petra:
                    Tutaj we wrześniu jest w miarę ok, tzn. temperatura podczas zwiedzania Petry,
                    pomiędzy murami, raczej nie przekracza 40C (lipiec/sierpień potrafi być ponad
                    50C). Sandały sportowe jak najbardziej, coś na ramiona żeby sobie nie spalić i
                    koniecznie czapka na głowę. Woda do picia konieczna, często będziesz po nią
                    sięgać. Spacer przez miasto i z powrotem zazwyczaj jest zaplanowany na kilka
                    godzin, najbardziej dokuczliwy jest upał. Kiedy ktoś ma słabszą kondycję może
                    skorzystać np. z wielbłąda w drodze powrotnej, konia, dorożki. Dorożki nie
                    polecam - sama zobaczysz dlaczego, a jeśli już się na nią uprzesz, to bez dużej
                    ilości Aviomarinu nie da rady ;).
                    A, coś na choroby lokomocyjne może być też przydatne podczas przekraczania
                    granicy Egipt-Jordania (katamaranem). Jeśli ktoś ma chorobę morską, lokomocyjną
                    to powinien się zaopatrzyć w taki lek.
                    Jordania to piękny kraj, widać różnicę po przekroczeniu granicy - jak mówią
                    przewodnicy to kraina mlekiem i miodem płynąca - i to widać.
                    Byłam również w Kairze, Gizie, Izraelu (Jerozolima, Betlejem) - jak masz jakieś
                    pytania to odpowiem.
                    • kasia_p45 Re:Jordania, Góra Mojżesza 11.10.09, 12:29
                      OO super. Takie informacje lubie :)) bardzo dziekuje :))
                      Ja własnie planuje na przyszły rok - wrzesień wybrac sie do Sharm ek
                      Sheikh.. lub gdzies w pobliże. Chciałabym skorzystać z tych
                      wszystkich wycieczek i dlatego zbieram informacje, żeby wiedziec jak
                      sie na to przygotować.
                      Np nie wiedziałam, ze na Górze Mojżesza w nocy i nad ranem jest
                      zimno. Teraz będe lepiej wiedziała jakie ciuchy zabrac itd..
                      A wracając jeszcze do Petry... tam sie spory kawał idzie pustynia i
                      kanionem... a jak wygląda sprawa gdy np zachce sie do WC??.. Da sie
                      chyba to jakos rozwiązać?.. Wiem, że może glupie pytanie... no ale
                      chciałabym wiedzieć... Zreszta podobnie z Góra Mojżesza... Jak te
                      sprawy sa tam rozwiązane??
                      • egipt-first-time Re:Jordania, Góra Mojżesza 11.10.09, 18:31
                        Pytanie jak najbardziej nie głupie ;-)
                        W Petrze jest sporo toalet na trasie - toi toi'e, więc nie ma problemu.
                        Natomiast w drodze na Górę Mojżesza są wioski beduińskie - tam można skorzystać
                        z toalet, nie wiem jakie są bo nie korzystałam (zakryte słomianką najczęściej ;)
                        ), na samej Górze też jest wc. Natomiast po zejściu na dół do Klasztoru św.
                        Katarzyny też jest WC - płatne 1LE, wszyscy po zejściu z góry tam idą, więc
                        setki ludzi i kolejka jest długa. Mega obrzydliwy kibelek - tzw.turecki bidet -
                        lepiej zamknąć oczy i nie patrzeć co tam pływa na podłodze.
                        • janan2 Re:Jordania, Góra Mojżesza 11.10.09, 19:06
                          egipt-first-time napisała:
                          > Katarzyny też jest WC - płatne 1LE, wszyscy po zejściu z góry tam
                          idą, więc
                          > setki ludzi i kolejka jest długa. Mega obrzydliwy kibelek -
                          tzw.turecki bidet -
                          > lepiej zamknąć oczy i nie patrzeć co tam pływa na podłodze.

                          Egipskie WC jak to w Egipcie.Jest jakie jest.Dla mnie wyjątkowo
                          przydatne?to płatne 1LE/Raz że człowiekowi ulży,a po drugie świetny
                          bankomat do rozmiany "grubszych".Jest jak w banku,i problem
                          bakszyszy rozwiązuje się w innych miejscach.Daję stówę i wydaje
                          drobnymi.Trzymają całe "cegły" tychpapierów.Brudnych
                          niemiłosiernie,trzeba przez rękawiczkę lub co niektóre najlepiej od
                          razu wyrzucić.1LE nieraz przypomina wszystko tylko nie
                          pieniądz,zlepek brudu i barwnej celulozy,o piastrach nawet nie ma
                          mowy.Bilon zaczyna być w obiegu/nawetładne te monety/ale niema
                          takiego wzięcia.To tak praktycznie,do czego jeszczemoże służyć WC
                          płatne.Nawet jak nie ma ten co pobiera wydać,to z pewnością skieruje
                          do szefa.Ten ma,lub za darmo.
                          Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
                          • kasia_p45 Re:Jordania, Góra Mojżesza 11.10.09, 19:56
                            O jacie kręce ...
                  • irhana Re: Buty trekingowe 11.10.09, 20:34
                    Czasem może coś tam wpaść, ale generalnie są to dobre i przewiewne
                    buty jak na ten gorący klimat. Fakt lepsze są całkiem zakryte, no
                    ale jest w nich bardzo gorąco, a te co pokazałam to taki kompromis.
                    • kasia_p45 Re: Buty trekingowe 11.10.09, 23:09
                      Dzieki za wszystkie informacje... napewno sie przydadza.
                      A powiedz jeszcze cos więcej o Gorze Mojżesza.
                      Jak przetrzymac ten chlód jak juz sie jest na Gorze? A w ogóle
                      bardzo wyczerpująca jest ta wedrowka? Plus nocka nie przespana...
                      jak to wytrzymac??.. Jak sie najlepiej przygotowac??
                      Z góry dziekuje i pozdrawiam :))
                      • imka.allegro Re: Buty trekingowe 12.10.09, 08:59
                        > Jak przetrzymac ten chlód jak juz sie jest na Gorze?
                        Rękawiczki. Nie żartuję - na szczycie zlodowaciałe ręce bolały mnie najbardziej
                        (połowa listopada). Dobre skarpetki, kryte buty. A co do reszty - polarek,
                        kurtka i można było wytrzymać. Zaznaczam, był to listopad, nie wiem jak w innych
                        porach roku.

                        > A w ogóle bardzo wyczerpująca jest ta wedrowka?
                        Odczucie wybitnie subiektywne. Widziałam płaczącą dwudziestolatkę, która nie
                        dawała rady na ostatnim podejściu i kilka pań, na oko trzy razy starszych, które
                        powoli ale samodzielnie pokonywały ostatni odcinek.
                        Zależy od kondycji ogólnej, ja swoją oceniam dość nisko, ale wystarczyła. Byłam
                        zdrowo zziajana - ale ani przez chwile nie pomyślałam żeby odpuścić.

                        Bezpłatne sławojki stoją po drodze, idąc w górę jest ciemno i można je
                        przegapić. Paskudne, ale użyteczne, nie ma co się przejmować dziurami w deskach ;)

                        A tu masz opinię osoby wysportowanej :)
                        forum.gazeta.pl/forum/w,622,72786539,76077235,Relacja_Styczen_Luty_2008_dni_11_13.html
                        • kasia_p45 Re: Buty trekingowe 12.10.09, 18:32

                          Ja mam tam zamiar być w pierwszej połowie wrzesnia. To może nie
                          będzie az tak zimno?
                          A co do kondycji to myslę, że dam rade. Boje sie tylko tych schodów
                          bo cos kolana mi wysiadają.. no ale zobaczymy jak będzie do tego
                          czasu..
                          • egipt-first-time Góra Mojżesza 12.10.09, 20:30
                            Ja byłam w drugiej połowie września, na górę wchodziliśmy 28.09. Na górze było
                            9-10C. Rękawiczki to może przesada, ale na pewno pełne buty i skarpetki. Choć
                            były i paniusie w krótkich spodenkach, czy spódniczkach i (o zgrozo!) klapkach.
                            A niebezpiecznie tam, tzn. łatwo się w takich klapkach poślizgnąć i wybić zęby
                            na skałach. Było widać, że nie wiedziały gdzie idą. Jak pisałam najlepiej ubrać
                            spodnie ale nie za grube a do góry na cebulkę. Ja miałam bluzkę bez rękawków, na
                            to bawełnianą z długim - założyłam mniej więcej w połowie góry, a dopiero przed
                            kamiennymi schodami założyłam bluzę ciepłą z kapturem. Na górze dodałam czapkę
                            pod kapturek, siedzieliśmy na ręczniku kąpielowym - warto wziąć nie jest ciężki,
                            a można na nim usiąść na skałach lub się okryć. Beduini wypożyczają za 20$
                            ponczo, albo derki - ale cuchnące, bo ściągnięte z wielbłądów brrrrr. Jak
                            pójdziesz w dół wracając już po schodach będziesz się powoli rozbierać - na
                            samym dole znowu jest jakieś 30-parę stopni.
                            • kasia_p45 Re: Góra Mojżesza 12.10.09, 21:05
                              Normalnie zaczynam sie juz nakręcac na ten wypad :):) A w ogóle ile
                              sie tam siedzi na tej Górze jak juz sie ją pokona??
                          • egipt-first-time Re: Buty trekingowe 12.10.09, 20:33
                            A schodów się nie bój, dasz radę. Zobaczysz ile staruszków, babcie z laskami tam
                            wchodzą. Zawsze możesz zrobić przerwę malutką na złapanie oddechu - tak robią
                            wszyscy. Ja miałam mały kryzys mniej więcej po 3-4 km - typowa "choroba
                            wysokościowa", ale tabletka na głowę, napiłam się porządnie i minęło. A jaka
                            satysfakcja będzie później, że tam weszłaś... A, jeśli masz nie za ciężką
                            latarkę to radzę zabrać - te co dają są kiepskie, tzn. często w połowie drogi
                            baterie padają.
        • yasheya Re: czy to jest to miejsce? 19.10.09, 16:42
          To teraz ja mam pytanie- czy kobieta niezbyt chuda z dużym
          (podkreślam dużym) biustem da radę się przecisnąć? Ile tam jest
          centymetrów? Wiadomo - brzuch można wciągnąć a z biustem gorzej.
          Z gory dziękuję za powazne odpowiedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka