Dodaj do ulubionych

nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum

22.05.10, 22:28
bardzo chcemy zobaczyć całą rodzinką wschów słońca z góry mojżesza
(najmłodszy w rodzince ma 5 lat) myślę że nie jest w stanie wejść
samodzielnie na taką wysokość.
PYTANIE BRZI: CZY KTOŚ SIĘ ORIENTUJE ILE SOBIE ŻYCZĄ ZA OSOBĘ
MIEJSCOWI KTÓRZY "PODWOŻĄ" TURYSTÓW NA WIELBŁĄDACH NA SAM SZCZYT
GÓRY???

POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 22:54

      A nie uśnie wam to dziecie po drodze?
      Wg mnie to lekka przesada aby targac takiego dzieciaczka po nocy na
      Góre Mojżesza.. Ale to Wasza sprawa możecie go wnieść na barana.. bo
      z wielbłąda to pewnie spadnie..
      • jusytka Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 23:00
        Też uważam, że tak małe dziecko nie nadaje się na tę wycieczkę, nie tylko z
        powodu jej uciążliwości. Odbywa się ona przez całą noc, aż do godzin
        południowych następnego dnia!
    • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 23:04
      Wielbłądem na sam szczyt "nie dojedziesz" , tylko do miejsca gdzie zaczynają się kamienne schody . Koszt to 10-15 $ .
      • marpol80 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 23:09
        a czy od tych kamiennych schodów, o których piszesz, na szczyt jest
        daleko???
        • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 23:17
          Schodów nie liczyłam ,ale z tego co mówil przewodnik to było ok.700 stopni.
    • marpol80 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 23:08
      czy szanowne Panie przeczytały DOKŁADNIE I ZE ZROZUMIENIEM MOJE
      PYTANIE??? Bo niestety wydaje mi się że nie... :(
      ps. a jeśli napisze że jak syn miał 3 lata i bez problemu zniósł
      podróż do Kairu i Luksoru to już chyba zostane totalnie
      zbluzgany??? :)

      ps. za odpowiedzi w stylu "POMOC WUJCIA DOBRA RADA" z góry
      serdecznie dziękuję
      • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 22.05.10, 23:33
        Szanowne panie bardzo dokładnie zrozumiały o co pytasz i wyraziły
        tylko swoją opinie na ten temat. Dlaczego miałbyś zostać zbluzgany?
        Zrobisz jak uważasz. Chcesz tachać dzieciaka po nocy na góre prosze
        bardzo... Zabrania ci ktos?
        A tak na marginesie jeszcze to wyprawa do Luksoru czy Kairu różni
        sie tym, że wiekszość czasu siedzisz w autokarze i możesz wygodnie
        pospać szczególnie w nocy jadąc do Kairu.. Na górę Mojżesza
        wchodzisz w środku nocy a więc nie ma mowy o wygodnym spanku..
        Później czekasz tam do wschodu słonca przy okazji marznąc bo za
        ciepło tam nie jest... itd... a później jak juz słoneczko wzejdzie
        musisz pokonac całą trase w dół... i jeszcze przez dobre pół dnia
        nie pośpisz bo zwiedza sie m.in . Klasztor Św. Katarzyny....
        Ale róbta co chceta :)) Nikt nikomu nic nie zabrania.... Mi tylko
        osobiście szkoda dzieciaka..
        • xagona Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 01:25
          Jest różnica między Kairem gdzie 90% wycieczki to autokar i krótkie (20-30
          minutowe)postoje na zwiedzenie atrakcji albo pobyt w klimatyzowanym muzeum...do
          tego połowa drogi dla takiego 3-latka to sen...
          A Ty mówisz o wchodzeniu na szczyt góry w nocy!Wchodzisz 2,5h jak Ty sobie
          wyobrażasz taką trasę przebytą przez pokładającego się do snu 5-latka....
          Zawsze możesz zamówić w recepcji opiekunkę do dziecka. Wycieczka jest w nocy
          więc i tak dziecko będzie spało...a ktoś będzie nad nim czuwał do rana i
          zaprowadzi na śniadanie, rano pójdzie na chwilę do miniclubu żeby sobie
          porysował i już wrócicie do hotelu. Koszt wynajęcia w recepcji wykwalifikowanej
          opiekunki wyniesie niemal tyle samo co koszt zabrania dziecka na fakultet a dla
          Was i dla dziecka to będzie wielka ulga. Nie wyobrażam sobie, żeby 5latek
          wspinał się po tylu stopniach i to średniej jakości...albo żeby ktoś go po
          ciemku wnosił na górę...Polacy są strasznie uprzedzeni i z niewiadomych mi
          powodów boją się zostawić dziecko w miniclubie czy śpiącego maluch pod opieką
          opiekunki nawet na 2h żeby iść na romantyczną kolację...To są dorosłe osoby,
          zawodowcy, animatorzy, podpisują deklarację, że biorą odpowiedzialność za
          dziecko...i w och interesie nie leży żeby coś się wydarzyło. O barierę językową
          nie ma co się martwić, nie wiem jak dzieciaki to robią ale one dogadują się z
          obcojęzycznymi dziećmi i animatorami...
          • xagona Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 01:29
            No i ten pomysł z wielbłądem to też jakiś kosmiczny. Jak dla mnie to byłaby męka
            trzymać dziecko i jeszcze siodło, żeby nie spaść razem z dzieckiem. Czy
            siedziałaś kiedyś na wielbłądzie i szłaś pod górę? Ja wole iść pieszo.......
            • dana_n Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 03:15
              Nigdy z matematyki nie byłam orłem,ale jak czytam,że podczas wycieczki do Kairu
              spędza się 90% czasu w autokarze,to mi słabo.Wychodzi na to,ze w czasie tej
              wycieczki wychodzi sie z autokaru tylko na siku...;-)Żeby nie było,że nie wiem o
              czym pisze,od razu mówię,że byłam na wycieczce do Kairu 2 razy z Sharm el
              Sheikh,więc nie opieram się na tym ,co ktoś kiedyś powiedział,tylko mówię
              to,czego sama doświadczyłam.Nie wiem kiedy autor postu zwiedzał kairskie
              muzeum,ale podczas moich dwóch pobytów nie stwierdzało sie w kairskim muzeum
              klimatyzacji.Dotychczas sadziłam,że jej tam po prostu nie ma...teraz juz nie
              wiem..ale jesli nawet jest,to co z tego ,jak nie działa.Podczas jednej z moich
              wycieczek do Kairu najmłodszą uczestniczką była roczna dziewczynka,która te
              podróż zniosła świetnie,zdecydowanie lepiej niż wielu starszych uczestników.Nie
              mówię tu,że takie wycieczki są świetnym pomysłem dla takich małych dzieci,ale
              nikt bardziej niż rodzice nie zdaje sobie sprawy na ile taki maluch może sobie z
              trudami podróży poradzić.Jeżeli bardzo chcecie się wybrać na Górę Mojżesza z 5
              latkiem,to się wybierzcie,tym bardziej jak dziecko zaprawione w boju.To nie
              będzie ani pierwszy 5-latek, ani ostatni,który stanie przed takim wyzwaniem.Pod
              górę rzeczywiście można się przejechać na wielbłądzie/do pewnej wysokości/i to
              nie jest żadne kosmiczne wydarzenie.Wyżej już trzeba na nóżkach,bo za wąsko i za
              stromo dla wielbłąda.Cena za jazdę wielbłądem jest /jak wszystkie ceny w
              Egipcie/uzależniona od Twoich możliwości w targowaniu/Jak zapłacisz 15$,to nie
              będzie krzywdy ani dla Ciebie,ani dla wielbłąda.Myślę,że skoro w ogóle
              przewidujesz opcje wchodzenia z całą rodziną,to uważasz,ze dziecko samo tez tego
              chce,/może nawet już zostało do tego przekonane/tylko fizycznie nie podoła.Ja
              bym tylko zwróciła uwage na to,że to droga powrotna czesto sprawia więcej
              problemów...Po pierwsze dlatego,ze schodzi sie juz po pokonaniu sporego wysiłku
              i nieprzespanej nocy,po drugie mięśnie nadwyrężone wspinaczką z pewnościa dadza
              o sobie znać przy schodzeniu na drugi dzień.
              • caprio22 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 10:18
                Lekko ekstremalny pomysł, aby na górę Mojżesza wchodzić z 5 - latkiem. Ja
                przerabiałam to w tym roku z 10latką i zdecydowanie polecam w takiej sytuacji
                wielbłądy (15$). Później na schodach też nie jest łatwo, ale dzieci mają (nie
                wiadomo skąd) energię, aby wspinać się po tych 750 karkołomnych stopniach. Zimno
                i wieje - trzeba się ubrać na cebulkę (czapka, rękawiczki, szalik też), aby w
                drodze powrotnej zdejmować ubranie w miarę rosnącej temperatury. Przy zejściu
                uważać, bo kamienie są śliskie (zaliczyłyśmy rozbite kolano u młodej - przydały
                się plastry). No i zwiedzanie klasztoru św. Katarzyny na koniec jest już bardzo
                nużące... Aha, był w grupie 10-letni chłopiec, który poradził sobie z wejściem
                bez pomocy wielbłądów. Tak więc nie ma reguły. Ale małych dzieci raczej tam nie
                widziałam...
        • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 10:12
          kasia_p45 napisała

          > Później czekasz tam do wschodu słonca przy okazji marznąc bo za
          > ciepło tam nie jest... itd... a później jak juz słoneczko wzejdzie
          > musisz pokonac całą trase w dół... i jeszcze przez dobre pół dnia
          > nie pośpisz bo zwiedza sie m.in . Klasztor Św. Katarzyny..

          A byłaś już na tej wycieczce że się tak wymądrzasz ????


          No górze latem wcale nie ma tak zimno,Na wschód czeka się jakieś 30 do 40min. powrotną drogę też można pokonać na wielbłądzie .Po dotarciu do Klasztoru zwiedza sie go z też tylko z 30 -40 min.i do autobusu i fru do hotelu . A nie tak jak piszesz ze dobre pół dnia zwiedzasz klasztor i.... co jeszcze ??? :-)


          • janan2 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 10:44

            > A byłaś już na tej wycieczce że się wymądrzasz????

            Ale będzia.A jeśli nie była a wie to co w tym złego że podpowie.Nic
            złego nie napisała.

            Są różne dzieci.Czasami znoszą trudy wypraw lepiej niż dorośli.To
            zależy od wielu czynników.Nigdy sam przykładowo nie zrozumię jak
            takie nieraz maluchy różnojęzyczne w grupie potrafią się
            świetnie "dogadywać"między sobą, nie znając języka.Tak że do
            rozważenia opcja pozostawić w hotelu całkiem sensowna.Wielbłąd
            owszem,ale to bydlę zawsze było odmieńcem.Dłuższa jazda mimo
            prowadzenia dosyć uciążliwa po ciemku.Lepiej piechotą lub na
            barana.Przynajmniej wiadomo co i jak, a nie nabawić się roztroju
            żołądka na grzbiecie huśtającego wielbłąda.Wszystko robi
            odwrotnie,nawet klęka i wstaje odmiennie,no i pilnować trzeba.Jak
            dziecko zaprawione w "bojach" i chętne,uprzedzone o
            trudach,zrozumie,to zabrał bym z sobą.

            Jest jeszcze opcja lektyka dla wymagających.W Egipcie wszystko
            możliwe,dla wygodnych nawet w hotelu pokonywać trudy drogi między
            barkiem a leżakiem.Wniosą też na sam szczyt.Kwestia ceny i
            dogadania.Ale to nie dotyczy pytającego.
            • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 10:53


              >
              > Ale będzia.A jeśli nie była a wie to co w tym złego że podpowie.Nic
              > złego nie napisała.

              Co wie ??? Ze klasztor zwiedza sie poł dnia ??? BZDURA . Najlepiej pisać z własnego doświadczenia ,a nie co "baba babie powiedziała" :D
              • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 12:04
                Chodzilo mi raczej o to, ze ok pół dnia trwa jeszcze ta wycieczka w
                tym zwiedzanie kalsztoru..
                Owszem nie byłam tam jeszcze ale sie wybieram i zbieram informacje
                na ten temat. Przeczytałam juz tyle relacji i opisów tej wyprawy..
                że mniej więcej juz wiem jak to wszystko wyglada. Wcale nie mam
                zamiaru sie wymądrzac i nie robie tego... wyraziłam tylko głośno co
                o tym mysle..
                A co do moich przygotowań to moge dodac tylko tyle, że będąc juz
                osobiście na danej wycieczce czy w danym hotelu nie ma juz dla mnie
                niespodzianek...wszystkie zebrane wczesniej informacje mają swoje
                pokrycie w rzeczywistości.. Póki co nie czułam sie nigdy zaskoczona
                ale dobrze poinformowana :))
                I myslę, że z Gorą Mojżesza będzie podobnie :))
              • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 12:22
                egipt-online.pl/wycieczki/wycieczki-fakultatywne/wycieczki-sharm.php
                Masz tu pierwszy lepszy z brzegu opis wycieczki.. W hotelu jestes
                dopiero na obiad
                • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 12:29
                  Jeśli to do mnie to :

                  Nie musisz podsyłać mi żadnych linków .Byłam ana tej wycieczce osobiście w tym miesiącu :D .

                  PS. w drodze powrotnej tak jak z Kairu czy Luksoru w autobusie TEZ MOZNA POSPAC :D :D :D
                  • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 12:40
                    No to fajnie, że byłas. Może więc opiszesz szerzej ta wycieczkę? Ja
                    chetnie poczytam.. inni pewnie tez :))
                    • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 12:50
                      A po co ??? Ty o tej wycieczce wiesz już prawie wszystko ,zainteresowani tą wycieczką pewnie też :-)
                      Parę zdjęć możesz obejrzeć na moim fotoforum ,a jeśli Ci mało to napisz , wyślę Ci więcej na E - mail gazetowy
                      • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 12:56
                        Cos ty taka złośliwa?? A fotki możesz podesłac... chętnie obejrze..
                        • marilla43 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 13:00
                          Nie ma sprawy jak znajdę trochę więcej czasu to podeślę ,cierpliwości :-))
                          • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 13:09
                            trzymam za słowo :)
                            • janan2 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 14:01
                              >trzymam za słowo:)

                              Ma bardzo bogatą kolekcję fotek.Po co Ci na poczcie.To trwa.A tak
                              swoją drogą to niektóre fotki bardzo udane.Skok do wody "w locie"
                              jakoś "wlazła" na Sfinksa (nas nie puścili) czy tak mylnie ujęto
                              czy mój ulubiony most w ulubionym kraju.Pewno się też wymoczyła w
                              termalnych,pewno dlatego taka fajna laska.Oglądnij najpierw,po co Ci
                              kolekcja jak jest gotowa.
                              • kasia_p45 Re: nie potrfię znaleść odpowiedzi na forum 23.05.10, 14:25
                                Noo zdążyłam juz podejrzec, że jest tam sporo fajnych fotek.. ale z
                                Góry Mojżesza nijak nie widziałam..
                                Mam nadzieje ze podesle, jak obiecała, troche fajnych fotek własnie
                                z tej góry.. bo pisała, że niedawno była
                                • marilla43 do Kasi_p45 23.05.10, 19:32
                                  janan2 ma rację szybciej i łatwiej jest dodać zdjęcia na fotoforum niż na pocztę. Specjalnie dla Ciebie dodałam pare fotek na moje fotoforum ,aby rozwiać Twoje wątpliwości , że rzeczywiście w tym miesiącu byłam na Górze Synaj , inaczej zwaną Górą Mojżesza. Miłego oglądania :-)
                                  • kasia_p45 Re: do Marilla43 23.05.10, 22:03
                                    Bardzi Ci dziekuje, super fotki :))
                                    Co do watpliwości to powiem tylko tyle, że ich nie miałam... bo niby
                                    dlaczego miałabym je miec??
                                    Co najwyżej mogę Ci zazdrościc, że mogłas oglądać tak cudne
                                    widoki.. :))
                                    Ja musze czekać do wrzesnia..
                                    A przy okazji jakbys choc w skróci opisała swoja wyprawę byłoby
                                    super.. Ciężko sie wspina na tą góre? Ile godzin sie idzie?.. Chyba
                                    jednak było tam troche zimno? Widziałam rękawiczki ..
                                    Jak wygląda oczekiwanie na wschód słonca?.. Da sie tam gdzies
                                    przycupnąć? odpocząć?
                                    • xagona Re: do Marilla43 25.05.10, 00:31
                                      A tam bezsensu nasze produkowanie się bo i tak weźmie 5latka na tą wycieczkę a
                                      potem biedny mąż będzie wchodził po 750 schodach z dzieciakiem na barana...a ona
                                      zadowolona będzie podziwiać widoki...baby zawsze takie mądre są bo to nie one
                                      noszą dzieciaki po schodach...już widywałam takie...i jeszcze miały czelność
                                      komentować to jak mąż niesie dziecko...
                                      5 latek, środek nocy, 2,5 godziny wchodzenia pod górę (sam 5 latek na
                                      wielbłądzie nie da rady siedzieć więc ktoś go musi trzymać więc powodzenia
                                      życzę, bo samemu trudno się utrzymać...) a potem 750 stopni...gratuluje
                                      rozsądku...a pewnie jeszcze kilka razy Egipt odwiedzi i wtedy mogłaby iść na tą
                                      górę ale nie trzeba teraz i już...

                                      Kair z Hurghady:
                                      9 godzin w autokarze - najpierw godzina zbierania ludzi po hotelach, potem
                                      postój przed konwojem prawie godzinę i 7 godzin ciągiem do Kairu (z 1 małą
                                      przerwą na toaletę na obskurnej stacji benzynowej)
                                      2 godziny zwiedzania muzeum
                                      30 minut przejazd na lunch
                                      40-50 minut lunch
                                      30 minut jazdy do piramid
                                      30 minut pod piramidami
                                      15 minut przejazd do Sfinksa
                                      15 minut pod Sfinksem
                                      30 minut przejazd do instytutu papirusu
                                      30 minut w instytucie
                                      8 godzin drogi powrotnej (z 1 małą przerwą na toaletę na obskurnej stacji
                                      benzynowej )
                                      = prawie 19 godzin w autokarze.... 3 zwiedzania + przerwa na lunch itp.....
                                      No może o kilka procent się pomyliłam...ale i tak 80% to autokar...
                                      • tomigun66 Re: do Marilla43 25.05.10, 18:49
                                        EEEEEEE to konwoje jeszcze "jeżdżą do Kairu?!Z SSH napewno nie.Fakt,z HRG
                                        jeszcze 5 lat temu jeździły...Ostatnim chyba konwojem jechałem w zeszłym roku do
                                        Abu Simbel z Marsa Alam.A co do samego Kairu to nie płynie się tam na fakultecie
                                        łódką po Nilu?Oprócz tego była jeszcze wizyta "obowiązkowa" u jubilera :)
                                      • marilla43 Re: do Marilla43 25.05.10, 19:07
                                        xagona napisała:


                                        > potem biedny mąż będzie wchodził po 750 schodach z dzieciakiem na barana...a on
                                        > a
                                        > zadowolona będzie podziwiać widoki...baby zawsze takie mądre są bo to nie one
                                        > noszą dzieciaki po schodach...już widywałam takie...i jeszcze miały czelność
                                        > komentować to jak mąż niesie dziecko...

                                        Przeczytaj uważnie:

                                        >> marpol80 - AUTOR WĄTKU jest tym biednym mężem :D :D :D
                                      • janan2 Re: do Marilla43 25.05.10, 19:53
                                        >baby zawsze takie mądre są bo to nie one noszą dzieciaki po
                                        schodach...

                                        Eeee tam!Ale jakby nie te baby to co byś nosił?Koty nie
                                        rodzą ,czasami jest pociecha,ale że też potrafią nakręcić czy
                                        podnieść ciśnienie to też fakt.Każda też zna własne dziecko i jest
                                        dla niej ważniejsze akurat od partnera.On powinien znać jednak
                                        możliwości partnerki czy dziecka.Wtedy łatwiej zapobiegać,bo
                                        wytłumaczyć raczej trudno jak uparta.Zagada na śmierć,one tak
                                        mają,więc lepiej może podzwigać dla świętego spokoju czy ustąpić
                                        czasami.Niech ma poczucie że jest doceniana i słuchana.Można też
                                        przyjąć niekiedy postawę Mariana tego od Heli z kabaretu,też
                                        skuteczna.Czasami potwierdzić "nooo" i drugim uchem wypuszczać,ale
                                        też można się niekiedy żdziwić i stanąć przed faktami dokonanymi
                                        niesienia dziecka na grzbiecie własnym lub chybotać się na camelu
                                        jak się nakręci i utwierdzi z pomysłem.Tak bywa,czasem trzeba
                                        słuchać.Ale bez tego gadania czy mentalnej odmienności było by
                                        bardzo w życiu nudno.Nie narzekaj,zapobiegaj wcześniej,tu akurat
                                        Marian od Heli nie pomoże.A konwoje zlikwidowali jeszcze chyba w
                                        2008,co nie znaczy że nadal nie jadą stadami jakby się dogadali.W
                                        każdym razie zlikwidowali ten głupi pomysł,raczej nie służący
                                        bezpieczeństwu.
                                        • kasia_p45 Re: do Marilla43 25.05.10, 21:49
                                          W 2008 to ja jeszcze w konwoju jechałam..
                                          • janan2 Re: do Kasia 25.05.10, 22:18
                                            Też jechałem.Ale pod koniec roku znieśli,no może od początku
                                            2009.Wiem że było to gdzieś w tym okresie.Ale znowu nie śledzę tak
                                            dokładnie bo mnie to ani ziębi ani grzeje.W każdym razie teraz
                                            konwojów jako takich nie ma.
                                            • dana_n Re: do janan2 25.05.10, 22:22
                                              Janan,a co z Twoim wyjazdem?O ile dobrze pamietam,miałeś w maju leżeć do góry
                                              brzuchem w Halomy,zrezygnowałeś?
                                              • janan2 Re: do janan2 25.05.10, 22:37
                                                Nie martw się.Będę.Ale nie ujawniam kiedy,lub celowo mylę.Nie dla
                                                mnie listy wylotowe i informacja kto gdzie i kiedy.Mogę tylko
                                                obiecać że około 20.06 będę już ze świeżymi fotami na fotoforum.
                                                • dana_n Re: do janan2 25.05.10, 22:45
                                                  ...to kto wie,czy sie przypadkiem nie spotkamy gdzies w Naama Bay..;-)..znów
                                                  mnie tam poniesie w czerwcu..;-)
                                                  • janan2 Re: do janan2 25.05.10, 22:56
                                                    No a ja wyjaśnię już po,o co biegało z tymi wszystkimi zmyłkami.Oby
                                                    wyszło,mogło by być ciekawie.
                                                  • xagona Re: do janan2 26.05.10, 00:24
                                                    Ja miałam konwój. Podróż z HGH 9 godzin. Zero pływania łódką w Kairze...Łódka to
                                                    w Luksorze była. Jubilera też nie było. Zapytali się czy chcemy
                                                    perfumerie....cała grupa powiedziała zgodnie NIE i dzięki temu szybciej
                                                    wróciliśmy do HGH.
                                                  • hasis56 Re: do dana_n 26.05.10, 10:14
                                                    No to może zdążysz jeszcze trochę się podciągnąć w arabskim.
                                                    Odczytaj pocztę.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dana_n Re: do hasis56 26.05.10, 12:31
                                                    بارد ، وذلك بفضل. :-)
                                                  • hasis56 Re: do hasis56 26.05.10, 13:56

                                                    Afuan !
                                                  • tomigun66 Re: do hasis56 27.05.10, 20:50
                                                    Jalla habibi:)
                                                  • hasis56 Re: do hasis56 28.05.10, 08:21

                                                    Ana miszhabibi, ana hasis !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka