miriam_73
06.06.10, 19:08
Woda w morzu już bardzo ciepła, od 27 stopni wzwyż, na płyciznach to w ogóle
zupa, skwarzy momentami bardzo, w tygodniu było momentami nawet 44 stopnie,
dopiero od czwartku, po tym piachu który się przetoczył nad wybrzeżem trochę
zelżało, no i wrócił wiaterek (przez dwa dni morze było zupełnie gładkie).
Baseny też już nagrzane.
W Solymarze Abu Dabbab znowu regularna włoska kolonia, zresztą na lotnisku
samolot za samolotem z Włoch, ale jest też zdecydowanie więcej dla równowagi
Niemców, Szwajcarów i Francuzów oraz Polacy. Rosjanie w ilościach śladowych.
Serwis w stosunku do zimy się poprawił, jedzenie bez większych zmian, teraz od
paru dni wszyscy biegają jak zakręceni, strzygą, sprzątają, malują, może im
się jakaś kontrola sieciowa szykuje.
Plaża zdecydowanie bardziej zatłoczona, z wielu hoteli z pomostami wożą ludzi
do Abu Dabbabu do czasu ich naprawy. Z tym, że ruch jest tak naprawdę bliżej
brzegu, dalsze wypady wzdłuż rafy płn i płd to już solówki lub prawie solówki,
bez tłoku i chlapania.
Diugonie w Abu Dabbabie bywają, acz dosyć nieregularnie, ostatnio widziane
były w ub. tygodniu, za to przy rafce północnej, na szczycie zatoki regularnie
się w ostatnich dniach plątał młody longimanus. Żółwików dużo, mają teraz
wypas, bo są meduzy a one to uwielbiają.
Widoczność w wodzie średnia, nawet na otwartym morzu, jest dużo planktonu i
zawiesina powoduje, że woda nie jest zupełnie przejrzysta.
Na Samadai delfiny są, wczoraj pływaliśmy z dużą grupą liczącą kilkadziesiąt
sztuk, bardzo były skore do zabawy, podpływały, wdzięczyły się, wrażenia
niesamowite.
Świeże zdjątka spod wody wkrótce, jak się wyśpię :) i ogarnę domowy bałagan.