mariola-m3
13.02.11, 21:58
To miał być nasz pierwszy wyjazd do Egiptu. Dojrzewałam do niego kilka lat. W miedzy czasie były inne kierunki-prawie cała Europa. Wreszcie za namową prawdziwych egiptomaniaków i z postanowieniem pierwszego prawdziwego nurkowania właśnie tam została podjęta decyzja (dokładnie tydzień przed wydarzeniami w Tunezji) która zaowocowała wpłaceniem zaliczki na końcówkę czerwca. Potem wiadome wydarzenia, złość, niepokój, śledzenie wszelkich informacji o sytuacji w Egipcie no i tego forum. Dziś po raz pierwszy zaczynam mieć prawdziwą nadzieję, że wszystko co zaplanowałam z najmniejszymi szczegółami się uda. Sytuacja w Egipcie wraca do normalności i mimo wszystkich pesymistycznych głosów, głównie na tym forum, myślę, że za dwa, trzy tygodnie hotele w Egipcie zaczną się zaludniać, czego sobie i wam życzę.