tomf47 12.04.11, 08:50 Napiszcie mi jak to jest, bo już czytałem różnie opinie... czy to aby nie wstyd zostawiać po 1$ na łużku dla sprzątających ? Może to za mało ? A dla Barmanów ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolpik124 Re: Bakszysz ? 12.04.11, 09:31 Żaden wstyd i jest to bardzo wskazane. To część ich kultury. 1 dolar na łóżku to moze dla nas smieszna kwota, ale dla miejscowego sporo, tym bardziej, że sprzatając pokoje tych dolarów zbierze wiecej. Zresztą nie musisz dawać tych napiwkow codziennie i wszystkim, bo wtedy można popłynac nawet rozdając jednodolarówki. Wystarczy raz na 3-4 dni dla sprzątaczy, barmana, kelnera ręcznikowego itd. Odpowiedz Link Zgłoś
tomf47 Re: Bakszysz ? 12.04.11, 09:40 No widzisz... a ja już na tym forum czytałem, że podobno kawały już sobie opowiadają o tych naszych 1 dolarówkach... że podobno to śmiesznie mało i śmieją się z nas... bo np. niemcy czy anglicy zostawiają po 10$... więc już sam nie wiem... mimo wszystko będę zostawiał po dolarku :) Odpowiedz Link Zgłoś
flyr Re: Bakszysz ? 12.04.11, 09:45 na łużku to nie wiem ale na łózku to nie wstyd . Czasami zostawiam 2 a na koniec daje 5 ale to tylko na łóżku . Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 12.04.11, 18:34 >Na łuzku to nie wiem ale na łózku to nie wstyd< nie czepiaj się detali.Sam niekiedy tak robę aby "złowić uczonego delikwenta" do dyskusji,no i pośmiać się nieco z jego wywodów.Ty do nich nie należysz.Tym bardziej dziwne,że lapiesz temat.Ale mniejsza,kwarantanna minęła.Czasami dobrze się z Tobą dyskutowało.Teraz niestety wielka wtopa,wszyscy uciekli,więc i nie ma z kim ani o czym sądząc z wywołanego tematu poniżej. A wracając do tego słynnego bakszyszu!!!Oooo qrna!!!.Jak ja się cieszę.To chyba te legiony czy pułki świętych jadą na plaże Egiptu.Hetman wielki koronny Jarosław Rajmundowicz Wielki wysyła za frico.Znaczy półkolonia.No i szasta taki delikwent jednodolarówką i robi za krezusa.Jeszcze qrwa pyta!!!A policzył to ile ten one dolar warty?Robi za kapitalistę czy bżdzisnesmena?,kelnerowi w polsce by się odważyl?Czy ewentualnie zaryzykował naplucie w twarz,o zupie nie wspomnę.Policz człowieku ile to warte!!!Raptem trzy złote!!!No i jest problem,bo taki bęcwał nie zrozumie niczego!Zamiast dać walizkowemu czy recepcjoniście(trzeba wiedzieć) minimum te 5 euro,no to robią za polskich kapitalistów,wstyd przynosząc reszcie.Walcie się z tym jednodolarowym bakszyszem.Im to i tak zwisa i powiewa.Robicie za "polaczków",zamiast od razu znależć się sytuacyjnie i nie ośmieszać samego siebie.Koniowi dajcie lub wielbładowi ten one dolar,może przeżuje.A jak chcecie być traktowani godnie i nie za 1$,obojętnie komu,pokojówce, barmanowi,boyowi,to na litościwie patrzącego na to skąpstwo Alla(CH)a nie róbcie wstydu 5 one to nie pieniądz.Zresztą całkowita dowolność.Nic nie musicie,o nic nie pytajcie,bądzcie ludzmi znającymi realia kraju do którego jedziecie.Nie róbcie wstydu reszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
flyr Re: Bakszysz ? 12.04.11, 20:59 janan właśnie o to chodziło aby sie posmiać bo nudy straszne ale przyneta nie zadziałała Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 12.04.11, 21:58 Qrde szkoda! Nieco na to liczyłem,tak z nudów.No bo takich mamy "yntelaktualistów" że nie tylko ręka świeżbi,aby przywalic przynajmniej słownie za bzdurne pytania.Zresztą wystarczyło poszukać,nie pytać,setki razy o to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
lidzia777 Re: Bakszysz ? 13.04.11, 00:09 Sorki ale nie ma wymogów dawać bakszyszu. W koncu jak płacę za hotel to on płaci pracownikom, a jak mi podoba się coś szczególnie w ich pracy-nie tylko czy sprzątnie pokój czy nie- to mogę coś od siebie dać. I dlaczego 1 $ to ma być mało?? To co 100$ od razu?? Przecież oni takich pokoi dziennie mają parenaście . Ja w swojej pracy też nie dostaje za wszystko napiwków. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: Bakszysz ? 13.04.11, 07:52 atam, 100 dolarów. po tysiaku dawajmy, niech zobaczą polski gest, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
tomf47 Re: Bakszysz ? 13.04.11, 09:06 No widzę, że poniosło.... uuu, cha... a ja taki miły chciałem być i nie zbesztany (swoją drogą kto lubi być wytykany?) Myślałem po swojemu (może i mi wystaje słoma z butów - przecież byłem tylko kilka razy za granicą w różnych miejscach) ale wnioskuje, że jednak nie ma sensu zostawiać po dolarze, a co... przecież płacę za całość imprezy - więc niech sie pocałują. Dziękuję za wyjaśnienie i oświecenie mojego płytkiego umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 13.04.11, 17:36 >No widzę,że poniosło....uuu,cha...a ja taki miły chciałem być i nie zbesztany< Sorki!Faktycznie poniosło.Tyle tych pytań związanych z tym bakszyszem,jakby nie było innych problemów.Stale wałkowany temat ,aż do znudzenia i to od lat.Chyba już wszystko na ten temat zostało powiedziane i napisane.Niestety ciągle też wraca jak bumerang.Więc było nieco odmiennie,poza tym nic osobistego. Nie ma obowiazku płacenia bakszyszu przy każdej okazji.To dobra wola dawcy.Ale już tak przywykli,że się nie uchowa ,bo przy byle okazji wymuszają.Zresztą biednie żyją,niekiedy jest to ich jedyne żródło dochodów.Tak też bywa.Jak ktos chce to może dawać codziennie nawet po 100$ i to każdemu.A to nie o to idzie i ciagle o te drobne one dolar.Zawsze daję w miejscowej walucie,poza pierwszym razem.Nic w recepcji.Zgarnie do szyflady i uważa,że mu się należy,a klient najwyżej ma dobre samopoczucie.Ten co tacha walizki jest od tego.Znaja się jak łyse konie,jak pokój się nie spodoba,czy inne jakieś wstręty, no to jemu się wręcza i delikwent biega jak najęty,aż będzie dobrze.Nie wypada też wtedy "one dolar".Poza tym sprzątajacemu,co kilka dni.chyba,że kogoś kręcą maszkaronki i kwiatuszki w pościeli.Dasz czy nie dasz czyściej i tak nie będzie.Trzeba też oswoić sobie "ulubionego" barmana od napitków.Doskonale pamięta,kto mu i ile dał.I to nie "one dolar",bo musi liczyć na więcej,więc i bardziej stara się szybko i lepiej podawać.Reszta to sytuacyjne okazje,od leżaków ,parasoli,czy nawet podajacego jedzenie.Nic dopychajacemu kolanem kilogramy na lotnisku.Więc czemu tu się podniecać tymi jednodolarówkami!Miejscowa waluta!Poza tym nic nikt nie musi,to psuje i wzmaga nachalność w wyłudzaniu,co zaczyna byc widać i to deprymuje i wqrza. Odpowiedz Link Zgłoś
tomf47 Re: Bakszysz ? 14.04.11, 10:20 Bardzo dziękuję, za szczegółowe wyjaśnienie sytuacji. Jak tylko jestem za granicą w jakimkolwiek hotelu (nie tylko w Egipcie) codziennie zostawiam po wyjściu z pokoju dolarka, jakieś słodycze (zauważyłem że dużą popularnością cieszą się nasze krówki) i prawie zawsze mam dziwolągi z ręczników poukładane. Co do bramanów - to fakt jak jest dwóch trzech - to właśnie najlepiej sobie upatrzyć jednego i jemu dawać w "łapę", gorzej jak jest ich większa ilość lub jak codziennie się wymieniają... :( A co do kolana na lotnisku to ostatnio miałem taką sytuację, że facet bezczelnie prosił kase a nawet na 5$ wykrzywiał się i mówił że chce 20$ !!! Popukałem się w głowę znacząco i obróciłem się plecami. Po 10 minutach przyszedł i powiedział, że już może być te 5 - pokiwałem głową i nie dałem mu nawet tej piątki. Kurna tak sobie pomyślałem, za to że podniesie walizkę, przeniesie ją 30 cm na taśme i się uśmiechnie chciał 20 dolców.... maskra... A co do miejscowej waluty - to np. taksówkarze bardzo nie chętnie chcieli brać funty - krzyczeli dolar, euro.... :( No i standardowo zawyżali o 100% :) Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 14.04.11, 10:46 Taksiarze jak wszedzie,to cwaniaki.Trzeba najpierw ustalic cenę.Niech się krzywi,jedzie lub nie.Jak nie on to bedzie następny.Co do tych pościelowych datków,no to wystarczy im raz na trzy cztery dni.Rozbestwili się,no bo każdy prawie daje codziennie,więc traktują to już jako rzecz należną i obligatoryjną.To jest właśnie psucie personelu.Ale mnie łabądki,kwiatki,czy pościelowe maszkaronki średnio akurat interesują.Barmana to trzeba sobie upatrzyć na początku,który jest stale,bo tacy są,choćby szef lub jego zastępca.Wyskoczy nawet jak schowany na zapleczu.Mnie się raz znudziło i to ciagłe łażenie.Nie w Egipcie ale w Tunezji była taka bidniutka dziewczyna co zbierała kubki,popielniczki,czy wycierała ciągle czyste stoły lub podłogę.Stale była na nogach,zawsze w ruchu,nie mogłem się nadziwić kiedy spała czy wypoczywała,była zawsze.Wzięło mnie na litość i odpaliłem jej 20$,tak za frico,szkoda mi się jej zrobiło.Nie przewidziałem,że potem miałem super.Nawet dooopy z fotela nie podnosiłem,zawsze coś pełnego stało i to z parasolkami,wielokolorowe,co akurat było najlepszego.W Egipcie niestety sami męzczyżni i to wycwanieni.Kiedyś może powtórzę ten eksperyment.A tak,to z tym bakszyszem po uważaniu,rozsądnie i spokojnie,nie dać się naciągać,bo zaczynają nas traktować jak chodzące bankomaty.A to nie w tym problem,więc i pytanie przynajmniej dla mnie było denerwujące.Ale co tam,każdy robi jak lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
malik12345 Re: Bakszysz ? 14.04.11, 15:15 Miałem taki sam przypadek w Sharm.Po przylocie przy autobusie wrzucajacy bagaże nie chciał ode mnie wziąśc 5$ bo krzyczał że 20 i pokazywał w rękach dolce i rzeczywiście same 10 i 20.Ja mu podziękowałem , wsadziłem sobie torbe sam , a on mi ta torbe chciał wyciagnąc spowrotem....Krótki tekst o Policji Turystycznej wystarczył by Pan ten wsadził moja torbe spowrotem do autobusu i nie dostał nawet dolara....Chytry 2 razy traci , ale niestety nasza to wina bo widziałem jak ludzie dawali po 20 $ za to,że gośc odebrał waliske przy samym luku bagazowym autobusu i ja tam wsadził....żenada Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Bakszysz ? 12.04.11, 09:46 A Rosjanie "podobno" to mniej niż 100 USD nie dają za przyniesienie drinka do stolika. Mnie to zwisa. "Podobno" to takie fajne slowo czesto spotykane na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
msa1 Re: Bakszysz ? 12.04.11, 17:03 Przed wyjazdem czytałem na forum żeby zostawiać 1-2$, więc tak robiłem. Mimo że każdego dnia zostawiałem to tylko pierwszego ułożyli coś z ręczników, w pozostałe zgarniali kasę i nic ekstra nie było, także wnioskuje że to dla nich mało.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_nka Re: Bakszysz ? 15.04.11, 09:33 Daje zawsze bo jak nie dac skoro kelner zarabia 350 funtow/miesiac, z napiwkami (jak sa turysci!!!) dobija do 1000 funtow miesiecznie. Nie sile sie na jakies wielkie kwoty, dolarka, czasem 5. Daje tez sprzatajacym pokoje i naczynia, daje w restauracji - oni tez musza z czegos zyc. W hotelu w ktorym ostatnio bylam wszystkie napiwki trafialy do skrzyneczek - potem nastepowal podzial pomiedzy cala zaloge, nawet te ktora akurat nie pracowala. Nie widzialam przypadku aby ktos wziol napiwek i zabral go sobie - wszystkie trafialy do wspolnej kasy. Najlepiej zainwestowane napiwki to te dane chlopakowi zbierajacemu szklanki na basenie - nie musialam latac do baru, kolorowe drinki jakos same znajdowaly sie kolo mojego lezaka ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek37k Re: Bakszysz ? 15.04.11, 14:09 O tak , ten "kelner" chodzący koło basenu to ważny gość w napiwkowaniu . Co do napiwku , to jest zupełna wolność - dawać , czy nie , ale generalnie moje zdanie jest takie , że "napiwkowanie" obsługi hotelowej , w zdecydowany sposób podnosi komfort serwisu hotelowego , rozdanie 40-50$ podczas 14 dniowego rodzinnego pobytu w hotelu , mnie nie zrujnuje , a mam zauważalnie lepszy serwis . Zamiast skwaszonej miny obsługi , widze usmiech , dla mnie na wakacjach ma to też pewną wartość . Janan dobrze napisał kogo wybrać sobie do napiwków . Co do pokojowego , to jednak zdarzaja się momenty kiedy , taki pokojowy potrafi się odwdzieczyć za datek , więc też daję obowiązkowo . Odpowiedz Link Zgłoś
janusz.amir Re: Bakszysz ? 15.04.11, 14:59 Ufff! No to sobie poczytałem Wasze opinie. Generalnie też jestem za dawaniem bakszyszu, czy jak kto woli napiwków. Ale jedno ALE !! Nie należy przesadzać z sumą pozostawianą na łóżku! Uważam że 5LE w zupełności wystarczy i to nie codziennie. Po prostu nie należy ich przyzwyczajać do wysokich bakszyszów bo to ich deprawuje.W końcu się tak rozbestwią że bez dychy zielonych to palcem nie kiwną. Ale jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Otóż do Egiptu jeździ mnóstwo młodych ludzi na dorobku, w tym studentów dla których te parę dolców które dla Was są bez znaczenia - dla nich to już licząca się kasa. Nie każdy jest taki bogaty jak np. Janan żeby móc sobie pozwolić na codzienne napiwki. A chyba każdy chciałby spędzić miłe - wymarzone wakacje i nie czuć się gorszym od innych - tych bogatszych. To taka moja mała uwaga do powyższych jakże interesujących postów. Pozdrawiam, Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
irhana Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:14 Hmmm a ja uważam, że o napiwkach w ogóle nie powinno sie dyskutować, napiwki na całym swiecie o ile nie sa wliczone do rachunku są dobrowolne, w dobrym tonie jest je dawać, ale jeśli ktoś ma gdzieś dobry ton i kulture to nie musi tego robić, to jego sprawa i tyle. Wysokość napiwku też jest indywidualną sprawą, ktos ma ochotę i stać go na to żeby dawać dużo to daje, innego stać na niewielki napiwek to daje niewielki. Śmieszy tylko mówienie "zapłaciłem za opcję all i nie mam zamiaru dawać napiwków" a przy tym pretensje na złą jakość obsługi i nieuśmiechniętego do nas barmana. A pewnych zachowań warto uczyć się od wczesnej młodości, nawet biedy student może sobie odmówić jednej dyskoteki czy piwka na mieście, a w zamian za to wręczyc raz czy dwa barmanowi czy sprzatającemu jakiś drobny napiwek, wystarczy tylko chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz.amir Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:20 Masz w zupełności rację! Chodzi tylko o wysokość tych napiwków, a nie o to czy dawać czy nie. Wszystko jest dobre ale w granicach rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
piterpodroz Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:36 Zgadzam się,napiwek nigdy nie jest obowiązek,natomiast ja w Egipcie zawsze daje. Dla mnie raczej nie jest wielkim obciążeniem dać komuś 1$ raz na 2-3 dni osobie sprzątającej,komuś z obsługi czy kierowcy. Jeśli ktoś twierdzi,że to sporo to jest obłudnikiem,bo jednak na wycieczke go było stać. Wydanie dodatkowych 15-20 zł w ciągu tygodnia na napiwek raczej nie zrujnuje budżetu. To chyba wynika tylko z natury danej osoby,że boli go dzielenie się. Dla mnie dolar to niewiele, a w tym rejonie świata wiele milionów ludzi żyje dziennie za 2 dolary-czasem na całą rodzinę. Dyskusja ile dawać nie ma sensu,każdy daje tyle ile chce. I nie uważam że dolar to uwłaczająca kwota. Zwyczaj bakszyszu jest nieodłącznym elementem tego kraju,więc nie rozumie czemu ktoś próbuje przenieść to na realia naszego kraju.Taką mają kulturę i tak jest.Albo lecisz i akceptujesz albo nie.Można manifestować ,że się nie da bo już sie za wycieczke zapłaciło,ale po co?Wystaczy to przyjąć jako element wycieczki ( tak jak wizę egipską) i cieszyć się urlopem:) tego życzę każdemu narzekającemu:) Odpowiedz Link Zgłoś
tomf47 Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:32 No właśnie... piszesz 5 LE to mniej więcej 1 $ - i o to mi właśnie chodziło jak zakładałem ten temat. Myślałem, że krążą o nas (polakach) kawały na temat tej jednodolarówki, i żeby się więcej nie ośmieszać chciałem zapytać czy może lepiej wziąć przykład z innych narodowości i zostawiać więcej ale mniej często, nie codziennie ? Jak myślicie czy to dobry pomysł ? Odpowiedz Link Zgłoś
flyr Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:48 ja zawsze daje tyle samo czyli sprzatajacemu ( obsługa też od czasu do czasu ) 1 usd dziennie a w zeszłym roku w Jaz Belvedere trafił sie napreawdę sympatyczny sprzątajacy które dbał o wszystko ponad to co musiał . Dostał ostatniego dnia dodatkowo jeszcze 5 usd . Nigdy nie zapomne jego zadowolenia i uśmiechnietej buzi . Dla mnie to nie zbyt dużo a dla niego widocznie cały majatek . Tak jak było pisane powyżej , nie ważne ile ale trzeba dawać ponieważ jadąc tam przyjmuje się ( czy raczej powinno ) ich obyczaje a bakszysz jest nie odzownym elementem tamtego rejonu . Odpowiedz Link Zgłoś
ami.ra Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:53 Ja zostawiam na początku ok 2$ i obsrerwuje jesli po paru dniach gosciu zaczyna zlewać i sprząta po łebkach stop z $ .Wkurza mnie tylko jak jaśnie panowie czekają na napiwki bo inaczej obsługuja z wielką łachą.Ale po paru wyjazdach człowiek juz wie kiedy i komu i czy w ogóle dawac napiwki. Odpowiedz Link Zgłoś
flyr Re: Bakszysz ? 15.04.11, 15:56 dlatego dostał piątala extra . Bywa tak jak opisujesz , że jest stop z dolcami ale u mnie to tyczy się najcześciej obsługi w pool barach gdzie nażelowani figo - fago najcześciej usmiechają sie do rosjanek z wielkimi niebieskimi oczyma lub tez polek , które sie ślinia na ich widok i jak musze stac wtedy w mega kolejce to wiadomo , że nie dostanie . Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 15.04.11, 16:22 >Nie każdy jest taki bogaty jak np.Janan żeby sobie pozwolić na codzienne napiwki.< Qżwa złośliwiec!!!Gdzie ja to niby napisałem!?.Wypadało by Ci teraz znależć zacytować no i... Nigdy nie robię za bankomat,tym bardziej za nieobecnego "nieodżałowanego" kolegę,co akurat takie coś miał we krwi.30-do 50$ na dwa tygodnie to aż nadto.Nie zbiednieję.No i po uważaniu.Tak więc cokolwiek mijasz się z prawdą.Nieładnie,jak na tak szacowny nick. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz.amir Re: Bakszysz ? 15.04.11, 18:59 Eee tam. To nie była złośliwość! Po prostu Twój nick mi się podoba i tak sobie użyłem w Kontekście innych wypowiedzi. To nie było akurat do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
xagona Re: Bakszysz ? 15.04.11, 23:25 Nie daje więcej jak dolara....gość dostaje jakąś tam wypłatę, do tego niech co druga osoba da mu dolca dziennie. Zbierze ze 30 $ dniówki plus 10$ pensji. Biorąc pod uwagę, że zawsze wpada coś ekstra (ktoś wyjeżdża, jakaś łapówka) itd. można śmiało stwierdzić, że taki basenowy czy kelner zarabia lepiej niż lekarz w Polsce. Dolar za włożenie torby do luku (gdy stoi się tuż obok tego luku) to i tak za dużo. Na jednym kursie koleś ma napiwku ok. 20-30$ a zrobi dziennie nawet 3-4 kursy i nic się nie napracuje. Trzeba wziąć też pod uwagę, że koszty życia są w Egipcie o wiele niższe niż w Polsce. Teoretycznie gdyby nie żyli według idiotycznej zasady, że jeden koleś robi na 7 osobową rodzinę to żyliby jak bogacze za te ich "1$" napiwki. Ale to jest ich wybór, że 3/4 rodziny siedzi i nic nie robi, a jeden matoł tyra. U nas kobiety tyrają od rana do nocy. U nich siedzą i plaszczą 4 litery całymi dniami. Jak mają debilną kulturę i system to niech ten jeden idiota pracuje po 24h na dobę...ale to jest ich własny wybór i my nie musimy się nad nimi użalać. Gdyby wysłali baby do pracy to by mogli przy tych "1$" zarobkach pracować po 6h dziennie i jeszcze by na tym lepiej wychodzili niż niejeden z turystów, pracujący w Polsce na 1,5 etatu. Niemcy itd. są idiotami i tyle, że dają napiwek 10-20$ dziennie za wyniesienie śmieci z pokoju i ogarnięcie łóżka. Zajmuje mu to ok. 15 minut. Gdyby każdy tyle zostawiał to by Ci sprzątacze byli bogaczami.... Zostawiam 1$. Czyli ok. 2,50zł dziennie. Jeżeli koleś sprzątnie dziennie ok. 30 pokoi. Jeden zostawi mu dolara, inny nic a trzeci 5$. Średnio ma 30x2,5zł=75zł + pensji niewiele ale 100zł dniówki razem ma. Miesięcznie wychodzi ok. 2000zł na rękę. W Polsce marzenie wielu ludzi po studiach. Życie w Egipcie jest o połowę tańsze. Czyli żeby sprzątaczka z Polski mogła kupić za swoją pensję to samo co sprzątacz z Egiptu...musiałaby zarabiać 4000zł. A zarabia 1/4 z tego. Więc o jakich 5$ dla sprzątacza wy mówicie....?! To ja bym rzucała pracę i wolałabym zostać sprzątaczem w Egipcie niż pracować tak jak teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
dana_n Re: Bakszysz ? 16.04.11, 00:17 Xagona, zdarzyło mi się wielokrotnie zgadzać z Twoją opinią na tym forum, ale tym razem niestety nie mogę. Twoje nawet logiczne wywody i wyliczenia jak dużo zarabiają egipscy sprzątacze, ręcznikowi, czy inni kelnerzy albo barmani w hotelach...w mojej opinii nie mają nic wspólnego z istotą dawania napiwku, czy specyficznej jego formy - bakszyszu. Czy będąc w ekskluzywnej restauracji w Paryżu, Wiedniu, czy Londynie, zanim zostawisz kelnerowi napiwek zastanawiasz się nad tym ile osób każdego dnia to robi, i jak wielkie profity ten kelner dziennie osiąga? A może jeszcze zadajesz sobie pytanie, czy przypadkiem żona owego kelnera "nie płaszczy 4 liter", jak to ujęłaś? Myślę,że nie...bo tam Polak nie czuje się tak wielki i wszechmocny, jak w Egipcie.Tam Polak daje napiwki, bo za żadne skarby nie chciałby się przyznać, że jest biedniejszy od tego kelnera, któremu napiwek daje.W Egipcie, Polak dający 1$ napiwku czuje się bogaczem, kimś lepszym od hotelowych pracowników.W Egipcie wielu Polaków czuje, że nareszcie, czasem po raz pierwszy w życiu, nie są na szarym końcu w hierarchii wartości i rozkoszowanie się podejmowaniem decyzji czy dać dzisiaj "one dolar", czy nie, umacnia ich wiarę we własną moc na długi czas. Dawanie napiwków, to nie jest jakiś chory wymysł biednego arabskiego kraju, ani żadnej debilnej kultury. Jest to ogólnoświatowy zwyczaj wyrażenia zadowolenia w wykonanej dla nas usługi.Nie myśl xagona,że mój wywód jest skierowany przeciwko Tobie, bo nie takie mam intencje. Najczęściej moje zdanie jest podobne do Twojego, a dzisiaj po prostu Twój post spowodował, że napisałam swoją opinie na ten temat. Ja nie wyobrażam sobie nie dać napiwku gdziekolwiek...bo uważam,że taki jest zwyczaj.To ja czułabym się z tym,źle...być może nawet gorzej, niż osoba, która by tego napiwku ode mnie nie dostała. Ale dla mnie przy dawaniu napiwku obowiązuje jedna zasada...daje napiwek wtedy, kiedy jestem zadowolona z usługi.Jeżeli kelner, który mnie obsługuje jest niemiły, arogancki, niesympatyczny....to szans na napiwek nie ma....bo napiwek, w moim rozumieniu jest nagrodą, za DOBRZE wykonaną pracę, moim uznaniem, a nie wypłatą, która się należy. I to, czy on zarabia więcej niż ja, czy mniej...nie ma tu żadnego znaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek37k Re: Bakszysz ? 16.04.11, 08:28 xagona , krótko ...... Twoje poglądy to obciach :) tłumaczysz własną słomę z butów Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_p45 Re: Bakszysz ? 16.04.11, 19:29 Jak dla mnie to nie wstyd zostawiac jednego dolara na łózku... nawet czasem, co kilka dnia zostawialam 5-cio dolarówke.. Tak samo jesli chodzi o barmanów. Upatrzyłam sobie takiego jednego i od czasu do czasu dostał do łapki jednodolarówke... A jakie od razu drinki robil... mmm :)) To samo z kierowcami... tez dostawali... w zaleznosci od dlugosci i rodzaju wycieczki... jednego albo pięć dolarków :).. I wcale nie odczułam, żebym zbiedniała od dawania bakszyszu.. Jak mi wyszło ok 50 dolarków przez 2 tygodnie to chyba nie duzo co? Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 16.04.11, 21:07 Aaaa! To Tobie się należała ta łatka,co mnie janusz.amir przypisał.I znowu te jednodolarówki i to codziennie,no i czasami jeszcze nieco więcej.Wiadomo!Bankowiec! Ja do takich bogatych nie należę,jednak akurat mnie się dostało rykoszetem.Widocznie dlatego,że Ciebie długo widać nie było.Uważam też,że oszczędnie,w ich walucie i nie co dzień,no i koniecznie za coś jednak.Inaczej się przyzwyczaja,więc kłopot dla innych i te niekończące się pytania o tak prozaiczny problem.Jakby to jakaś szkoła dyplomacji była,a nie zwykły bakszysz po uważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
irhana Re: Bakszysz ? 16.04.11, 23:31 Oj tam w sumie ja też mogę za tą złą robić, bo co prawda nie daję zawsze i nie wszystkim, ale czasem potrafię przegiąć z kwotami jeśli jestem bardzo zadowolona. Przynajmniej nie wkładam kasy do paszportu, bo kota w worku jakoś nie lubię kupować :))) Do dyskotek nie chodzę, piwa czy drinków na mieście nie pijam więc mogę sobie pozwolić czasem na większe napiwki jak już przypadkiem siedzę w hotelu, a co wolno mi, moja kasa i mogę ją wydawać tak jak chcę, nikomu nic do tego! Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 17.04.11, 07:56 My tak sobie tylko z Kasią gaworzymy czasami.Ostatnio ma inne zajęcia,tylko czasami wpada,nie to co dawniej.Też daję,ale gdzie jest jakiś efekt,ale żeby specjalnie gonic za jednodolarówkami?Co to, to nie.Czasami mam też gest (rzadko),szczególnie jak przedobrzę we wlewaniu w siebie szczerości czy wdzięczności,no to mnie najdzie i szczodrość.Ale to nie codzienie i nic za frico.Zawsze idzie coś więcej walizkowemu po przybyciu.No bo jedni płacą w BP za widok na plaże lub basen,a dostają śmietnik,a ja to olewam.Nie płacę nic w BP,a właściwy widok na tę plażę, czy dupencje na basenie załatwiam na miejscu.Trudno też nie dać na stateczku jak się trafi morze na cały dzień i masz żarło, czy picie do woli,ze skrzynki z lodem,no i wybiegająca naduprzejmość.Podobnie z barmanem,czy tam kierowcami jak ci poprzylepia żoładek do kręgosłupa gdzieś na pustyni,albo rezerwacja parasola czy leżaka jak już jest plaża.Ale nic za nic,tylko dlatego że mają taki obyczaj, no i tak na zasadzie owczego pędu,no bo inni dają,to ja też muszę.Co to to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_p45 Re: Bakszysz ? 17.04.11, 15:26 No Janan ja akurat z jednodolarowkami klopotu nie mialam :)) Brałam z banku cala paczke jednodolarowek (znaczy 100 szt po dolarze).. a i sporo innych nominałow jak 5, 10, 20 itd. Setke jak mialam to ją od razu w maszynie na funty wymienialam a jeszcze lepiej jak bylo 100 euro... to zaraz z 800 funciakow wychodzilo :)).. Z tych jednodolarowek to mi jeszcze sporo zostalo. Mialo byc na rejs po Nilu.. Ale co tam? Niech sobie leżą i czekają.. Może sie w końcu doczekaja tego rejsu?? A wracając do bakszyszy... To teraz na Teneryfie tez zostawialam.. Np w ciagu tygodnia dwa razy położyłam 5 euro na łózku... to zaraz nawet dodatkowe ręczniki miałysmy :)) Tak czy owak moim zdaniem warto dawać.. Napewno nie nalezy z tym przesadzać. Ale też nie zbiedniejemy jak połozymy tych kilka drobnych banknotów na łóżku czy damy barmanowi lub kierowcy... czy tam jeszcze komuś.. Ot taki sympatyczny gest za dobrze wykonana prace :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piterpodroz Re: Bakszysz ? 17.04.11, 22:20 XAGONA Twoje poglady sa malomiasteczkowo-wiejskie.tragicznie sie to czyta i az musze odpisac.Skad Twoj poglad ze kobiety tam siedza na tylku i nic nie robia??!! Tak sie wlasnie sklada ze rozmawialem ostatnio z egipcjaninem i wlasnie wspomnial mi o tej krazacej opinii...ktora Ty wlasnie powielasz. Tam kobiety tez pracuja,tylko nie w kurortach.Taka jest ich kultura a nie debilny ustruj.poza tym za bezzrobocie odpowiada tez wladza-teraz sie zbuntowali wreszcie. Nikt nie dystkutuje w Polsce po co są Święta itp,bo to nasza kultura religia i zwyczaje, a u nich są inne,tak trudno to pojac swoim rozumkiem? To ze Ty nie jestes w stanie zarobic tyle co sprzatajacy w egipcie to Twoj problem nie muisz im liczyc ile maja kasy. To ich sprawa. Ja nie widze problemu ze kazdy im da dolara i maja 30 dolcow dziennie,bardzo dobrze,niech maja ich jak najwiecej,nie musisz im zazdroscic. A w Polsce tez masz samych bogatych i dobrze zarabiajacych?bo tam akurat jest miliony bardzo bardzo biednych i maja tez 14 mln kawalerow na bezrobociu,a wiesz czemu kawalerow? bo zeby miec zone musi jej zapewnic mieszkanie i jakies tam zycie,a jako bezrobotny raczej nie ma mozliwosci. O tych nic nie mowisz tylko o tych co w hotelu maja 2-4 tys zl:) zalosne:) Nikt nie kaze Ci dawac kasy,nie musisz sie dzielic. Natomiast jadac tam warto jednak zapoznac sie z kultura tego kraju i ewentualnie z Twojej łaski zaakcptowac niektore jej elementy zamiast po "polsku" je negowac:) i nie uwazam ze 1$ to obciach,bo pamietajcie ze to sie sumuje x ilosc pokoi:) Odpowiedz Link Zgłoś
lula5-0 Re: Bakszysz ? 20.04.11, 12:07 Też nie rozumiem osób, kt. mają pretensję, że "muszą" dawać bakszysz. Przede wszystkim jest to całkowicie dobrowolne czy i ile damy. Jest tam taki zwyczaj i albo to uznajemy albo nie. Wypowiedzi typu: "mnie nikt w pracy nie daje napiwków" jest co najmniej śmieszne. Mnie naprawdę nie jest szkoda zostawić kilka dolarów i w zamian znaleźć ręczniki ułożone w łabędzie albo kwiaty...:) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Bakszysz ? 20.04.11, 15:23 Urocza dyskusja ;-) Dla mnie bardzo interesująca, gdyż dotyczy problemów zupełnie mi obcych. Jeszcze do niedawna nie wiedziałem, o co chodzi z tymi łabędziami :-p Nie widzę powodu, by dawać komuś pieniędzy tylko z tego powodu, że wyciągnie rękę. Napiwek, zgodnie z S-V daję tylko wtedy gdy, jestem wyjątkowo zadowolony z jakiejś usługi. Gdy wrócę z Egiptu, powiem na ile mnie oskubali lub na ile ja ich oskubałem ;-) Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Bakszysz ? 20.04.11, 19:43 >Urocza dyskusja ;-)< Faktycznie!Rozwinęlo się bardzo.Dużo informacji,nikt nikomu raczej nie wchodzi w drogę,nie ma takich gorących polemik,kulturalnie aż z podziwu wyść nie można.A każdy i tak wybierze co uważa za słuszne.Pewność raczej jest jedna.Bakszyszu raczej tam nie uniknie.Taki kraj.Jedno zdanie w zasadzie mogło by zamknąć temat cyt..."co prawda nie daję zawsze i nie wszystkim..."ale jednak trzeba czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
sztecher Re: Bakszysz ?_O bakszyszu słów prawdziwych parę 18.04.11, 20:46 moim zdaniem bkszysz-napiwek warto dać: przy meldunku w hotelu recepcjoniście-20$ za dwie osoby za lepszy pokój, warto tez powiedzieć czego sie oczekuje-ja zawsze proszę o jedno duże łózko i zawsze dostaje do tego dobrze usytuowany i w dobrym stanie technicznym pokoj (oczywiscie nie jestrem analizatorem fug i tropicielem kurzu) warto dawać w barze (barach) tam gdzie widzimy/wiemy ze bedziemy przebywać-ja daje max 5$ jednorazowo-jesli duzo pije, jesli mało $ wystarczy jesli wiem ze w barze jestem tylko raz-daje w zaleznosci od nastroju, zabawy, klimatu jesli wiem ze bede kilkukrotnie/stale daje zawsze (w kwotach jak napisalem wyzej) nie daje w jadłodajniach chotelowych-nie oczekuje zeby kelner wokół mnie skakał-donosił napoje etc-ruszam tyłek i obsługuje sie sam-nie imponuje mi gdy ktos koło mnie skacze na plazy podobnie-nie oczekuja chłopca begajacego wokól mnie-chodze do baru plazowego-i robię zgodnie z tym co o barach napisałem w restauracji z karty-standardowo około 10% rachunku dla kelnera pokojowy/pokojówka co kilka dni 2-3$, ogólnie do 10 $ za tydzień i nie oczekuje zwierzątek z reczników - za tą kwotę zawsze jest posprzatane na poziomie jaki mi odpowiada-standardowa czystośc gosc od walizek w hotelu dolar gosc od walizek przy autobusie pod lotniskiem zjebka na dzien dobry przeważnie-bo oni sa zawsze najbardziej nachalni i wkur..., jesli trafia sie miły i spokojny moze dostac $ przy okazji: w krajach arabskich nalezy stosowac troche krzyku-oni sa krzykaczami i jak na nich nie wrzasniesz to cie nie szanują-zawsze sie dre jak mi lapy do baby pchają ( blondyna), jak mnie na silę gdzieś wciagają (sklep, restauracja, etc) lub cos wciskaja-przynosi to zawsze natychmiastowy efekt i jest spokój co do tych madrali, którzy krzycza że dają 10-20$ codziennie pokojowmu jesli jest sie np. tylko tydzien w hotelu we dwujkę to ok zbyt wiele na bakszysze nie wydasz, ale kazda wycieczka, wyjscie do miasta, atrakcje, zwiedzanie a jeszcze ja z wieksza rodziną to jest masakra bakszyszowa i cenowa ( jesli chodzi o zakupy pamiatek, etc). w tym wypadku trzeba byc uwaznym i asertywnym-warto operować funtami i miec ich duzo drobnych-wtedy facetowi co ci w kiblu w muzeum kairskim podaje na sile papier toaletowy dajesz funta i niech spierd....bo tego typu goscie potrafia czasami troche nadpsuc klimat swietnego kraju jaki jest egipt pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
patilub Bakszysz ? Najlepszy Wątek 15.05.11, 14:34 Dzięki tomf47 za założenie tego wątku. Pewnie jeszcze nie jeden raz takowy się pojawi, ale ten pobija wszystkie dotychczasowe :) Dzięki obszernym odpowiedziom wyjątkowych osób możne dowiedzieć się o wiele więcej o bakszyszu i nie tylko, ale oczywiście dla czytających ze zrozumieniem ;) Ja też mam w zwyczaju zostawianie 1$ i paru słodyczy :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nelle76 Re: Bakszysz ? 20.04.11, 16:30 heh.. jak cie stać to zostaw 100$ :) tez się ucieszą.... Odpowiedz Link Zgłoś