alcobar
12.04.13, 13:54
Na stronie Urzędu Miasta przeczytałem apel Nie dokarmiaj dzików!
Kilka dni temu podczas spaceru w okolicach Godebskiego zobaczyłem na skraju lasu całkiem piękne jadło. Faktycznie ktoś profesjonalnie wziął się za dokarmianie dzików. Nie były to resztki z jakiegoś "pańskiego stołu". Była to kupka, pięknych, świeżych (chyba prosto ze sklepu) i dorodnych ziemniaków, dorodnej marchwi o jeszcze innych warzyw. Myślę, ze razem było tego blisko 20 kg. Ktoś bardzo lubi dziki. Przyznam, że one mi tez nie przeszkadzają i są jak dla mnie fajnym wydarzeniem w sennym Józefowie. Co do zasadności dokarmiania się nie wypowiadam. Podobno te dziki są tak oswojone, że wcale ludzi się nie boją. W Rowach nad morzem też była taka liczna, wielopokoleniowa rodzina (nawet warchlaczki tam były) dzików, która zasadzała się na turystów przy wejściu na plażę i pobierała bakszysz w postaci gofrów. Nie miałeś gofra - ciężki było przejść. Ostatecznie dziki zapłaciły za swoje rozbójnicze zachowanie deportacja w głąb Parku Słowińskiego... Więc może nie przesadzajmy z dokarmianiem bo nam w końcu wyłapią te dziki...