Dodaj do ulubionych

Pływanie a Giftun

21.06.12, 07:56
Witam

Może to głupie o co pytam ale...
Czy trzeba umieć pływać aby coś zobaczyć (rafa) podczas wycieczki na wyspę Giftun.
Ew. może polecacie inną wycieczkę na rafę...
Obserwuj wątek
    • white_millana1 Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 08:34
      na Giftunie szczątkowe rafy sa blisko brzegu, woda do piersi, i nawet jeżeli nie potrafisz pływać, to możesz chodząc zanużać głowę w masce/okularach. Spoko dasz rade, a po za tym tam jest taka wyporność, że jeżeli się przełamiesz i dasz radę położyc na wodzie to zobaczysz, że nie jest to trudne.
    • olianaa Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 09:22
      Podejrzewam, że nie chodzi Ci o pływanie z brzegu wyspy, tylko o postoje łodziami " na środku" morza, gdzie jest kilkadziesiąt minut na snurki. Dostaniesz kapok, więc nie powinno być problemu. Tam może byc jedynie trochę tłoczno, bo czasem zatrzymuje się w jednym miejscu kilkanaście łodzi, ale to bardziej w drodze na Giftun, z powrotem jest już luźniej. Zresztą nie ma reguły. Polecam buty do wody, płetwą można tylko dać komuś w szczękę, bo rzeczywiście ludzie często tłoczą się niedaleko łodzi (albo są po prostu proszeni o nieodpływanie, bo kto by to towarzystwo potem pozbierał :-))
      Większym problemem jest to, czy poza nieumiejętnością pływania nie masz lęku przed wejściem w kapoku do wody, gdzie na pewno nie ma gruntu :-), wiedząc, że oczywiście w kapoku jest bezpiecznie. No a poza tym wyporność w Morzu Czerwonym jest ogromna, myślę, że szybko zobaczysz, jak dobrze się tam pływa
    • karolina_pal Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 10:44
      Ja też nie umie tak bardzo dobrze pływać, i bałam że się utopie, ale się przełamałam. Dostałam kapok i wszystko ok, widoki są super więc jak najbardziej Polecam :) Ja mogę polecić wyspę Orange Bay:)
      • white_millana1 Re: Pływanie a Giftun do Olianaa 21.06.12, 10:49
        Olianaa, bez płetw nie zanurkujesz pod wodę, sama zauwazyłaś, że jest tam ogromna wyporność. Buty mogą sie jedynie przydac na Giftunie, bo tam chodzisz po dnie i należy uważac na jeżowce.
        • olianaa Re: Pływanie a Giftun do white_millana1 21.06.12, 11:24
          white_millana1 - z płetwami i w kapoku też nie zanurkujesz za to zrobisz niezły wir. Doradzamy osobie, która pisze, że nie umie pływać, nie sądzę, żeby chciała nurkować :-)
          • janan2 Re: Pływanie a Giftun do white_millana1 21.06.12, 13:16
            He he!Olia+anaa jak coś napisze to przynajmniej humor poprawi.Nie tylko przygody z płetwami czy wirem wodnym od kręcącego się w wodzie bąka.Trzeba wiać dalej,gdzie te przypadłości nie grożą.Nawet w kapoku będzie problem jak osoba nie pływa lub słabiutko.Można się napić niechcący,ale nie szkodzi w zasadzie.Zbyt wiele wody to tam nie ubędzie,ale wrażenia niesamowite.Wszystkie porady tej autorki cycuś,tyle,że jest pewne ale.Osoba niepływająca tracąca grunt pod nogami, ma z całą pewnością lęki i zacznie się szamotać,więc o degustację nie tak trudno.Więc warto skupić się tylko na pobliskim brzegu,do kolan,w bucikach(można i wskazane bez skarpetek) i obserwować rybki które z pewnością podpłyną.Nic trudnego.Woda krystalicznie czysta.
    • reniop Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 11:10
      Bardzo dziękuję za wszystkie informacje ale....
      jeszcze jedno - czy buty do wody są niezbędne? klapki kapielowe nie wystarczą?
      • olianaa Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 11:22
        reniop - do Egiptu bez butów do wody nie ma się co wybierać :-). Tam są jeżowce i inne ostre atrakcje. W klapkach nie popływasz, zgubisz je. Natomiast co do płetw - ja nie zastanawiam się w czym można zanurkować, a w czym nie - po prostu uważam, że w tłoku, jaki jest wokół łodzi jadąch na Giftun płetwy się niekoniecznie przydają - nie odpływa się daleko, a można tylko kogoś nieźle skrobnąć w dowolną część ciała. Nie każdy będzie w stanie zanurkować na dno po maskę, którą inny skopał z twarzy :-)
        reniop - takie buty, najlepiej nie całe plastikowe, tylko z tekstylnym wierzchem, kupisz i w sklepach sportowych i większości hipermarketów, także obuwniczym Deichmannie (często to samo, ale taniej) w cenie ok. 20-24zł. Warto. Takie buty przydają sie też np. do siatkówki plażowej, kiedy piasek ma taką temperaturę, że robi pęcherze na podeszwach stóp.
      • caprio22 Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 18:59
        Klapki ci spadną z nóżki... i będzie kłopot. A buty do wody były ostatnio w Lidlu w baaardzo przystępnej cenie...
        • sloneczko55555 Re: Pływanie a Giftun 21.06.12, 22:21
          Ja mam złe wspomnienia z płetwami :P , już się nie zbliżam do osób posiadające je na nogach bo można łatwo oberwać po twarzy :) .

          W makadi nie korzystałam z butów (ale miałam je w hotel ) ,ale może też dlatego,że od razu kierowaliśmy się na głęboką wodę :P
    • kama-tari Re: Pływanie a Giftun 22.06.12, 11:05
      może to dziwne, ja bez butów pływałam i jakoś na nic nie natknęłam się,

      ale dla osoby, która nie umie pływac, to pewnie dużo człapie, sprawdza grunt pod nogami to może lepiej żeby je miał,

      a na statku zawsze możesz poprosić uczynnych chłopaków, kapok ubierzesz, wezmą cię pod pachy, poasekurują Cię i podwójną przyjemność będziesz mieć :P

      niezapomniany widok ryb i męskie ramiona służące chętną pomocą ;)



      • janan2 Re: Pływanie a Giftun 22.06.12, 12:48
        Przy brzegu!?Odważna!Jeśli nie ma pomostu i płytka woda,to nie radzę.Też byłem taki odważny dopóki nie wdepnąłem w kolczaka.Ich plażowe metody leczenia plus samo ukłucie przez jeżowca to zapewniam,że przeżycie którego nie zapomina się do końca życia.Nawet przyśnić się może i nocą nachodzi chęć ubierania co najmniej gumofilców.Albo trzeba mieć upatrzoną i sprawdzoną ścieżkę zejścia w płytkiej wodzie.

        A na głębokiej no to raczej buty przeszkadzają.To jednak rzecz względna przy brzegu.Są przypływy i odpływy,więc trzeba uważać,bo można sięgnąć dna tam gdzie wcześniej było głęboko.

        A chłopaki owszem uczynne.Szczególnie w pomocy wypłoszonym w kapokach lub lekko oszołomionym niewiastom po intro, która tylko ładniejsza i bardzo wykształcona.Jakoś takie chyba celowo rzadko te szczebelki drabinki to jest powód, a sprzęt ciężki.Popychają za popielnik na pokład chętnie i jakby na to tylko czekali.Skurczybyki.Mnie tam jakoś nie chcieli pomagać.
        • kama-tari Re: Pływanie a Giftun 23.06.12, 22:23
          Może to zależy od miejsca ? W każdym razie nie widziałam ofiar po ataku jeżozwierza...
          Dzięki za dosadne uswiadomienie co może czekać, wezmę to przy następnej oakzji, choć tych butów nie cierpię na nogach mieć,

          Chłopaki - owszem chętni do pomocy, ale ja - jako osoba umiejąca pływać UBRAŁAM kapok jak zobaczyłam z 5 stojących rządkiem ze 2 metry ode mnie i pożerających wzrokiem - poczułam się niejako skonfundowana i zażenowana ;/, w morzu ściągnęłam, bo źle mi się w tym pływało....
          • olianaa Re: Pływanie a Giftun 23.06.12, 22:49
            > Może to zależy od miejsca ? W każdym razie nie widziałam ofiar po ataku jeżozwi
            > erza...

            Przepraszam, turlam się :-D
            Wiem, że o nie to Ci chodziło, ale zdążyłam sobie wyobrazić najeżonych igłami delikwentów, których jedynie kapoki uratowały przed niecnym atakiem. Zastanawiam się tylko, czy te jeżozwierze atakowałyby z lądu, morza czy powietrza :-) bo sądząc po koszmarnym smrodzie, jaki wydzielają w zoo to one jednak wody rzadko używają, zwłaszcza słonej i też nie jestem przekonana, czy w Egipcie w ogóle by im się podobało. A jak nawet, to przedsiębiorczy Arabowie na bank przerobiliby im igły na spławiki :-))))
    • reniop Re: Pływanie a Giftun 24.06.12, 10:32
      Bardzo dziękuję wszsytkim za rady i opinie.
      Jutro pędzę do Biedronki po buty do wody (są w promocji po 15 zeta)....
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka