bodiniusz
24.05.05, 23:18
Dajcie mi znać, czy na pustynię dam radę pojechać z córką 6-letnią. Jedziemy
razem z żoną i żona sama na quadzie, a ja z córą.... myślicie, że to ma sens?
Dwa lata temu byliśmy (tylko z żoną) jeepem (myślałem naiwnie, że sobie sam
posiedzę za kierownicą - jak na przykład rok wcześniej w Grecji, wypożyczyłem
sobie jeepa i sami sobie zrobiliśmy safari!). Wtedy żałowaliśmy, że to jednak
nie były quady. Ale teraz Olcia... co myślicie?
Bogdan