Gość: bear
IP: *.acn.waw.pl
06.06.05, 18:21
Bylam, wrocilam. Wrazenia - rewelacja.
BP Triada.
Mimo tego co tutaj czytalam spotkaly mnie tylko mile niespodzianki. Statek 5* - zgodnie z opcja wybrana w Polsce.
Nazwa Solaris I.
Duzo wiekszy od tego statku Triady 4*, ktory jest tutaj okreslany jako "barka plywajaca po Odrze" czy jakos tak :) I generalnie bez porownania. Wiem, bo ow Ache cos tam cumowal przy "moim" statku jedna noc w Asuanie.
Zaokretowanych bylo ok. 100 osob, z czego polowa to byli Polacy a polowa Niemcy. Pewnie rowniez dlatego obsluga byla na lepszym (niemieckim?) poziomie. Co prawda chlopcy nie najlepiej mowili po angielsku, ale przeciez moglam sie uczyc niemieckiego albo arabskiego :)
Kajuty b. sympatyczne. Okna wychodzace na zewnatrz plus balkoniki z krzeselkami. Na wieczornego drinka (z bezclowych zapasow) - idealne.
Na statku co wieczor rozne atrakcje - wieczor orientalny, wieczor nubisjki, galabija party itd itp. Imprezy byly calkiem udane - mimo, ze grupy polska i niemiecka bardzo sie nie brataly :) A jak byly jakies zawody - konkuracja pomiedzy dwoma narodami byla zauwazalna :)
Podroz po Nilu wspominam b. przyjemnie. Choc nie mam zludzen, ze w grupie polskiej byli tacy, ktorzy beda narzekac bo im sie nie podobalo. Ale to chyba lezy w polskiej naturze.
Wycieczki w ramach programu? Bez zarzutu. Przewodnik - Maciej M. Pelna profeska. Fakultety tez bez wpadek. A Abu Simbel po prostu powala na kolana.
Pobyt kontynuowalam w Le Meridien. Hmmm... Daleko do 5 gwiazdek, ale baseny i morze OK :) Bez jakiegokolwiek zalatwiania dali mi pokoj w budynku glownym. I znow nie ma co narzekac :)
Wracam do Egiptu za rok!
Pozdrawiam wszystkich!