Dodaj do ulubionych

bakszysz-ile?za co?komu?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 20:59
mysle ze temat mowi wszystko;))))
interesuje mnie komu i za co wreczamy bakszysz, no i oczywiscie w jakiej
kwocie??
pytam bo czytam na tym forum ze to jest cos innego niz napiwek...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ser Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: 217.153.99.* 14.08.05, 21:04
      Tak szczerze mówiąc to bakszysz chcą wszyscy,za wszystko (nawet najmniejsza
      usluge) no i najlepiej by bylo zeby to od razu byly pokaźne kwoty.Nie traktuj
      mojej odpowiedzi jako cos na odczepnego,czy tez wyśmiewającego -
      pojedziesz,przekonasz się sam i przyznasz mi poźniej rację.
    • tomm_p Re: bakszysz-ile?za co?komu? 14.08.05, 21:05
      dajesz tyle na ile jestes zadowolony...minimalnie 1 LE.
      Komu? restauracje, sprzatacze, bagazowi...za zdjecia z kims.
      Mysle ze ludzie poszerza ta liste :)
      Pozdrawiam
    • kruszynka301 Re: bakszysz-ile?za co?komu? 14.08.05, 21:45
      my dawaliśmy zazwyczaj 1$ - obsłudze przy kolacji, kiedy przyszli (bywały wieczory, kiedy przychodzili, gdy wstawaliśmy od stołu), sprzątającemu (co 2-3 dni), więcej daliśmy kierowcy jeepa, ale to za zachwyty nad 2-letnią córeczką, kiedy całą jazdę przez pustynię .....przespała;).
      • Gość: o Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 22:51
        :)
      • pipipipi Re: bakszysz-ile?za co?komu? 15.08.05, 07:08
        kruszynka301 napisała:

        > my dawaliśmy zazwyczaj 1$...

        A gdzie mieszkacie, chętnie koło Was się pokręcę dla bakszyszu :-)
        Sorki, ale szpanerów nie brakuje.

        A tak na poważnie. Dla Egipcjanina 1$ to kupa kasy. Przy ichniejszych zarobkach
        od 200LE, przy braku podatków (mają jedynie stałe opłaty), paliwie za niecałego
        LE/l to dawanie po 1 LE "przy kolacji" jest robieniem z siebie "bogola".
        A potem zastanawiacie się czemu setki Egipcjan, jak muchy nad gówienkiem
        dookoła Was (i nie tylko Was) ciągle krążą i domagają sie dolarów nawet za
        uśmiech.
        • kruszynka301 Re: bakszysz-ile?za co?komu? 15.08.05, 10:19
          "A gdzie mieszkacie, chętnie koło Was się pokręcę dla bakszyszu :-)
          > Sorki, ale szpanerów nie brakuje."

          1$ to niecałe 3,5 zł. Jeśli chcesz się koło nas (2 dorosłych i małe dziecko, 5 minut wybierające soczek) pokręcić za taką masę pieniędzy, to zapraszam;))).
          • pc_maniac Re: bakszysz-ile?za co?komu? 15.08.05, 13:01
            Pipipi mna rację.
            Co z tego, że 1 $ to niecałe 3,5 zł. Ty w Polsce zarabiasz powiedzmy 1500 zł
            (choć pewnie wielu nawet więcej. Egipcjanie w kurortach zarabiają od 50$ w zwyż.
            Więc pomyśl logicznie, jeśli dajesz im zarobić na bakszyszach dużo więcej niż
            wynosi zarobek, to prostą przyczyną będzie niechęć do pracy, za to wielka chęć
            do żebraniny, ponieważ jak na ich kraj, z takiej żebraniny można stać się
            tamtejszym milionetrem.
            I nie chodzi tutaj o to, że oni zarabiają mało (bo faktycznie zarabiają mało),
            ale i życie w Egipcie (dla Egipcjanina!!!) jest nieporównywalnie tańsze niż dla
            Polaka w Polsce.

            Jeden dolar napiwku w Egipcie to tak jakbyś dawała w Polsce napiwki w wysokości
            30$. A nie wydaje mi sie by ktoś w Polsce dawał 30 dolarowe napiwki.
            • kruszynka301 Re: bakszysz-ile?za co?komu? 15.08.05, 15:00
              no dobrze, ale nie wydaje mi się, aby np Niemcy czy Holendrzy dawali napiwki w wysokośći 1 LE. Poza tym, napiwki daje się zazwyczaj po wykonaniu pracy, i kelner obsługujący przecież nie wie, jaki napiwek dostanie - jeżeli jesteśmy zadowoleni, zostawiamy 1$, jeżeli nie, to 1 LE - a na żebraninę jestem wyczulona, nie znoszę tego.
              Swoją drogą, to jak jest z tymi przelicznikami? 1$ to 6 LE, a wg Ciebie to jest jakaś niesamowita kwota dla Egipcjanina. Poza tym, dolary dla nas są łatwiej dostępne niż banknoty o nominale 1 LE, szczególnie na początku pobytu.
              • monika2203 Re: bakszysz-ile?za co?komu? 15.08.05, 16:13
                Dużo, mało, za dużo, za mało... To strasznie względne.
                Różni są tam ludzie (jak wszędzie) i rózne sytuacje. W Hurghadzie zawsze dawałam
                kasę kobiecie maksymalnie biednej, która żebrała na ulicy. Obraz nędzy i
                rozpaczy. Przeważnie nie dawałam nic innym, młodym, zdrowym, upierdliwie
                upraszającym się o to.
                Bakszysz w formie napiwka to jednak co innego. W knajpie w Polsce też daję
                napiwki, ale tylko wtedy, kiedy wszystko działa tak, jak powinno.
                To fakt - w Egipcie zarobki są nieporównywalnie mniejsze, ale i życie
                nieporównywalnie tańsze. Nas traktują jak bogatych wujów i bogate ciocie z
                Ameryki. Czasem jednak mam po prostu ochotę dać komuś kilka funtów i nie widzę w
                tym nic aż tak złego.
                I jeszcze taka mała uwaga... Chłopcy sprzątający w hotelach są naprawdę
                niebogaci. Tak, daję im napiwki. jednak mniej chętnie, gdy zobaczyłam bliżej jak
                żyją i mieszkają. Prawda jest taka, że ich mentalność bardzo różni się od
                naszej. Zamiast kupić sobie za bakszysz od nas np. pościel, to oni (zdecydowana
                większość z nich) będzie oszczędzać na telefon komórkowy. Oczywiście, tylko
                tak... i tak mało który ma kasę, żeby później kupować kartę telefoniczną... Inny
                świat.
                • Gość: a co was Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 18:36
                  Dawaliśmy sprzątającemu codziennie 5 LE dostawalismy dodatkowe ręczniki dla
                  dzieci i piekne wielgłady z nich układane:)
                  za to kelnerom nic nie dawaliśmy -za ociąganie się
                  pozatym na lotnisku jak podjechały bagaze dałam 5 $ i mojej walizki nie zrzucono
                  (jak inne) tylko zdjęto i dostarczono mi do rąk
                  • Gość: bobo Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:46
                    radze dac w lape redcepcjoniscie zeby dal ci dobry pokoj:)))
                    • anuulka Re: bakszysz-ile?za co?komu? 17.08.05, 00:52
                      taaa a moze wogole dajcie recepcjoniscie w lape zeby dal jakikolwiek pokoj bo
                      moze bedzie mial kaprys i nie da?? a na powaznie, nie lepiej najpierw sprawdzic
                      jaki dostanie sie pokoj a potem ewentualnie nosic dolary na lepszy pokoj jesli
                      ten faktycznie nie nadaje sie aby w nim milo spedzic urlop bez zawracania innym
                      dupy i wiecznego zrzedzenia? niby bida taka a sama bylam swiadkiem w Luksorze
                      jak dzieci gestami pokazywaly zeby im cos dac do jedzenia a jak dostawaly to
                      wyrzucaly i pokazywaly na kieszen... jeszcze troche a do Egiptu trzeba bedzie
                      jezdzic z walizka wyladowana zielonymi i rozdawac je na prawo i lewo bo bez
                      tego nawet nie bedzie sie im chcialo zmywac naczyn i podawac beda na brudnych.
                  • anuulka Re: bakszysz-ile?za co?komu? 17.08.05, 00:53
                    hmm 15 pln za laskawe zdjecie walizki? chyba sie przekfalifikuje...
                    • neferett Re: bakszysz-ile?za co?komu? 17.08.05, 01:09
                      Zawsze przy temacie bakszysz wywiazuje sie wielka dyskusja. Bakszysz to sprawa
                      wzgledna i indywidualna , mysle wiec , ze napominanie innych , ze daja za duzo
                      czy za malo , nie ma wiekszego sensu. Moze po prostu piszmy ile za co dajemy a
                      autor pytania sam sobie wyciagnie " srednia".
                      • Gość: Grzesiek Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 08:25
                        Anuulka (witaj! witaj!) ma rację!!! Biednie wyglądającemu dzieciakowi w
                        okolicach "Paradise" w Hurghadzie dałem 1 LE, a on się na mnie wydarł i był
                        oburzony, bo spodziewał się CO NAJMNIEJ 1 EURO!!! Może dlatego że obok jest
                        wolnocłówka! Dlatego popieram PC_Maniaca: osobiście od czasu do czasu daję 1 LE
                        za sprzątanie w bungalowie sprzątaczowi - i uważam ze wystarczy, a on i tak
                        mnie lubi, jest uczynny, uprzejmy i nie leniwy. A jak kiedyś z braku miejsca w
                        torbie zostawiłem mu bluzkkę polo, to poprosił nieśmiało, żebym mu to napisał,
                        bo nie chciał być posądzany o kradzież.... Są ludzie i ludzie, jak wszędzie. A
                        że tam gdzie turyści jest najwięcej cwaniaków usiłujących na tym zarobić - nie
                        ma sie co dziwić! Oni naprawdę nie są reprezentatywni, mimo że w Hdzie czy SES
                        najczęściej sie na nich natkniesz!!!
                        Pozdrawiam
                    • jooasiaa Re: bakszysz-ile?za co?komu? 18.08.05, 14:15
                      To zrób to- bo jak moją walizką szanowny Pan rzucił prosto z samolotu na wózek
                      to kamera która była całkiem nieźle zapakowana przestała działać:(

                      Wiec może bynajmnie Ty nie bedziesz tak rzucała:)
                • Gość: aga Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:55
                  wcale nie traktuja nas jak "bogatych wujków i ciocie z Ameryki" a to dzieki
                  takim ludziom ktorzy uwazaja ze 1 dolar "napiwku" nie "daniny dla biednego" to
                  cala masa forsy i sie nie należy....
                  z takim podejsciem traktuja nas jak Rosjan których uwazaja za biedaków z
                  trzeciego swiata i traktują z "per buta" jak taki wejdzie do sklepu i chce za t-
                  shirt płacic 1 LE..bo przeciez w Egipcie wszystko MUSI być takie tanie....
                  dziękuję bardzo za psotrzeganie Polaków jako ludzi nizszej kategorii bo za tego
                  1$ to taki Egipcjanin kupi merca....ech, polaczki....nadmieniam ze daje many,
                  jak mam kaprys...i zacynam odczuwac niesmak po zazartych kłotniach o przejazd
                  za 1 Le..dziwne ze tylko polaczki i rosjanie sie wykłócają, inne nacje po
                  prostu wsiadały a potem dawaly ile uwazały (99% pasazerów)
                  • Gość: turystka Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 12:29
                    Co do Rosjan, to z tego co widziałam własnie ich traktują jak milionerów.
                    A co do Egipcjan, to niestety, ale wiekszość z nich to fałszywe cwaniaczki,
                    którzy wchodzą każdemu w d... za 1 dolara, a gdyby tą samą osobę spotkali
                    spragnioną na pustyni, to by jej nawet łyka wody nie dali.
                    Co do napiwków, oczywiście zostawiam,i to zawsze ale rozsądnie.
                    Jeśli zaś chodzi o busa, to nie widzę potrzeby płacenia za przejazd 5 dolarów,
                    jeśli stawka urzędowa jest 2 LE. Bus to nie taksówka. Czy u nas NIemcy płacą
                    za przejazd tramwajem 50 zł? Albo czy zostawiają napiwki po 200 zł? nie
            • Gość: mariusz Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: 195.205.73.* 17.08.05, 10:38
              a nawet jak zarobia te 50usd w co watpie to dlaczego protestujesz?
              tylko w wyzszej klasie hoteli maja stala pensje pozostali dostaja uniform
              resztki ze stolu i bakszysz jest ich jedynym zarobkiem, poza tym w kurortach
              nie pracuja non stop-sezon nie trwa pelen rok
              czasami sa natretni ale gdybys mial dolara w kieszeni i szanse rozwoju takie
              jakie panstwo im stwarza, ciekawe co bys robil?
              dla mnie osobiscie duzo wazniejszy jest usmiech kilku dzieciakow niz marudzenie
              ze dalem w ciagu 14 dni 20 dolcow biedakom, nie dajesz kasy oszustom to
              zasadnicza roznica
              • kuba_halford nie daje nic 17.08.05, 10:50
                sama przyjemnosc sluzenia Panu Halfordowi jest dla kocmoluchow wystarczajaca
                nagroda.
                • Gość: Grzesiek Re: nie daje nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:36
                  Zaprawdę, trudno dyskutować z tak szowinistycznym podejściem jak Dżastego, czy
                  jak mu tam, ale z drugiej strony szowinizm Agi, która najwyraźniej nie uważa
                  się za "polaczkę" (może jest inna rasowo?)wkurza nie mniej. Ludzie!!! Gdzie
                  jest ZŁOTY ŚRODEK????
                  • Gość: aga Re: nie daje nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:46
                    Nie uwazam sie za "polaczkę" bo jestem POlką. ot co.
                    A propos szowinizmu-czy tez moze już rasizmu:
                    >która najwyraźniej nie uważa
                    > się za "polaczkę" (może jest inna rasowo?)-MOŻE NIA DAJ BOŻE JESTEM CZARNA
                    ALBO ŻÓŁTA-tak sobie pomyslał w/w Grzesuiek....
                    • kuba_halford Re: nie daje nic 17.08.05, 12:47
                      Gość portalu: aga napisał(a):

                      > Nie uwazam sie za "polaczkę" bo jestem POlką. ot co.
                      > A propos szowinizmu-czy tez moze już rasizmu:
                      > >która najwyraźniej nie uważa
                      > > się za "polaczkę" (może jest inna rasowo?)-MOŻE NIA DAJ BOŻE JESTEM CZARN
                      > A
                      > ALBO ŻÓŁTA-tak sobie pomyslał w/w Grzesuiek....

                      Taki Ziemkiewicz tylko "Polactwo" i Gazeta Polska no co za wiesniak.
                      • Gość: mariusz Re: nie daje nic IP: 195.205.73.* 17.08.05, 13:54
                        czlowieku rece opadaja
                        zajmij sie czyms innym bo tylko smieci po tobie zostaja
              • aarcanaa Re: bakszysz-ile?za co?komu? 14.09.05, 12:04
                1-2$ --> bagazowemu za wniesienie/wyniesienie bagazu do/z pokoju
                2-3$ --> dla sprzatajacych, na pewno pierwszego i ostatniego dnia, i ew. w
                takcie po 3-4dniach, beda czyte reczniki, posciel, czysto w lazience, papier
                toaletowy, cos ladnego na lozku ;) - labedzie, stateczki, fale, ludziki,
                kwiatki rowniez zywe, usmiechy, serduszka
                2-3$ --> w restauracji, z obsluge, zostawic na poczatku, to zawsze kelner
                bedzie do nas przychodzil, nie trzeba bedzie go wolac...

                ja mialam 15$ przeznaczonych na napiwki przy wyjezdzie na 8dni, nie wszystko
                wydalam... oni i tak malo zarabiaja, wiec co nam szkodzi dac 1$...
                _____________________________
                ew. ok.10$ do paszportu przy zakwaterowaniu --> chociaz lepiej najpierw
                obejrzec pokoj i jezeli bedzie nie taki, do wtedy dac bakszysz i poprosic o inny
                ew. ok.25$ --> oplata za przedluzenie dobry hotelowej... - ale to w sumie nie
                jest liczone jako bakszysz...

                Pozdrawiam
                Ania
                • Gość: peeska Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.rdc.pl 26.10.05, 13:48
                  Czy w restauracji na początku znaczy po pierwszym posiłku?
                  • pc_maniac Re: bakszysz-ile?za co?komu? 26.10.05, 14:15
                    Gość portalu: peeska napisał(a):

                    > Czy w restauracji na początku znaczy po pierwszym posiłku?

                    Czy to ma jakieś znaczenie, czy dasz małą kwotę po każdym posiłku, jeśli
                    byliście zadowoleni z obsługi, czy też dasz na koniec większą kwotę?

                    Egipcjanie niestety od pewnego czasu zapomnieli wogóle co to znaczy bakszysz
                    czy napiwek. Wielu z nich uważa, że danie im pieniędzy za cokolwiek to
                    OBOWIĄZEK.
                    Ja chętnie (i najwięcej) daję tym, którzy nierzucają się do mnie z wyciągniętą
                    łapą i nie rządają, jakby to było zagwarantowane ustawą o ruchu turystycznym.
                    Kilkakrotnie zdarzyło mi się dać prawdziwy bakszysz biedakom koczującym przy
                    ulicy, którzy wogóle nie zaczepiali turystów. I powiem, że byli mile
                    zaskoczeni. To sprawiało mi większą radość, niż dawanie napiwku cwoaniaczkowi,
                    który chciał mi ściągnąć na lotnisku bagaże z pasa transmisyjnego. Takim mówię
                    dziękuję i sam troszczę się o własny bagaż.
                    Często z żoną dawaliśmy również bakszysz handlarzom, u których wytargowaliśmy
                    bardzo atrakcyjną dla nas cenę na pamiątki. Poprostu płaciliśmy kwotę
                    uzgodnioną, a potem dokłądaliśmy kilka LE, co również powodowało miłe
                    zaskoczenie.
                    W wielu wypadkach sami jesteśmy winni, że ci ludzie są nahalni i nieuprzejmi,
                    gdy widzą, ze ich nahalność przekłąda się na pieniądze. Wielu zachodnich
                    turystów właśnie w sytuacjach tarmoszenia ich za rękaw, zmuszania do kupienia
                    czegokolwiek, dla świętego spokoju daje się naciągnąć. I skutki jakie są każdy,
                    kto tam pojedzie, sam widzi.


                    ==============================================
                    Biedny naród, w którym nieudacznicy narzucają swoją wolę reszcie :o(
    • Gość: Anika Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.edipresse.pl 17.08.05, 14:00
      My dawalismy generalnie za sprzatanie pokoju po 2LE dziennie i byli baardzo
      zadowoleni, chcielismy na koniec dać kelnerom obslugujacym nas napiwek za caly
      wyjazd ale okazlo sie ze zasada hotelu jest taka ze oni sa po to zeby sprawiac
      nam radosc i nie moga przyjmowac napiwkow dlatego tez musielismy zrobic to
      pokryjomu przez osoby trzecie. Owszem bakszysz trzeba dawac ale nie przesadzajmy
      • Gość: outlaw Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 22:36
        dziekuje wszystkim za zetelna informacje, dziekuje tez tym ktorzy wywolali mala
        burze;))), dziekuje nawet panu kubie_h.(alias Dzasty;))za wszystkie
        wypowiedzi...jak ktos to napisal postaram sie wyciagnac srednia:))))czyli-jak
        napisal ktos inny-zloty srodek:))))))
        dzieki POZDRO non stop!!!
        • monika2203 Re: bakszysz-ile?za co?komu? 17.08.05, 22:45
          Aga,
          Dlaczego się czepiasz?
          Mam swoje zdanie.
          Ty masz prawo mieć swoje.
          Wolność słowa i poglądów..... czy nie?
          • pc_maniac Re: bakszysz-ile?za co?komu? 17.08.05, 23:15
            Zasada jest taka, że jeśli mówisz, że Ty dawałaś, to wolna wola. Lecz jeśli
            ktoś się pyta ile powinno się dawać to już ton w jakim Ago odpowiedziałaś nie
            jest nawet sugestią, to NAKAZ by tyle ktoś dawał co Ty.

            Ja rozumiem, że Ty musisz się "pokazać" w Egipcie, że chciałabyś zabłysnąć tam
            jak gwiazda na firmamencie i jakiekolwiek argumenty innych osób w tym wypadku
            nie są na miejscu, bo i tak do Ciebie nie dotrą.
            Jeśśli byś dawała te dolary biednym bezrobotnym to byłoby to zrozumiałe, ale
            zważ, że dawałaś je ludziom, którym całkiem nieźle się żyje z pracy wokół
            turystów.
            Weźmy tutaj kilka rzeczy porównajmy pomiędzy Polską (która tak wcale nie ma
            wysokich cen jak np. Niemcy czy Francja).

            Podatki dochodowe w Polsce znasz ich wartość w Egipcie NIE MA!

            Podatki od działalności w Polsce są i to dość wysokie w Egipcie NIE MA (jest
            stała dość niewielka opłata jednorazowa, odnawiana co roku).

            Podatki od nieruchomości w Polsce są - w Egipcie NIE MA! (jest jednorazowa
            opłata przy zakupie domu, działki i to wszystko)

            Cena paliwa w Polsce oscyluje ok. 4 zł w Egipcie poniżej 50 gr.

            Obiad z 2 dań w Polsce najtańszy 50-100 zł w Egipcie najtańszy z 3 dań 5 LE
            (jedynie dla turysty 30-50 LE).

            Przejazd busem w Polsce 1,20-2 zł w Egipcie 50 piastrów (jedynie dla turysty 1
            LE)

            Za 150 $ może w Egipcie przeżyć przy bardzo suto zastawionym stole 10 osobowa
            rodzina, płacąc jeszcze za nośniki energii - w Polsce tyle wydajesz na czynsz,
            opłaty, energię, gaz, telefon, bo na życie Ci już nie starczy.
            --------------------------------------------

            Teraz z innej beczki.
            Jeśli sprzątacz w hotelu spokojnie obrobi dziennie 20 pokoi i w każdym
            otrzymuje 1-2$ x 30 dni to mamy kwotę w miesiącu = 600-1200$
            Taka kwota to już nie jest dużo TO JEST BARDZO DUŻO! A na tamtejsze koszty
            życia to FORTUNA!

            Więc Ago, z przykrością muszę tutaj użyć słów niecenzuralnych, lecz
            przekazywanych z pokolenia na pokolenie - "ktoś tu wyżej sra niż dupę ma!"
            Bo w taki sposób to nie pmagasz Egiptowi, lecz małej grupce pracowników, którym
            udało się dorwać do sprzątania pokoi, czy kelnerowania.
            A co z pozostałymi? Co ze śmieciarzami, co z pomywaczami, ogrodnikami, i
            tysiącem innych zawodów, z którymi się nie zetkniesz bezpośrednio?

            Im też pomagasz w ten sposób?
            Ja kupując coś w Egipcie miałem taką zasadę - targować się twardo o każdy LE, a
            gdy utargowałem com chciał (lub prawie chciał ;o), to po uiszczeniu zapłaty
            dawałem dodatkowo napiwek.
            I Egipcjanie byli szczęśliwi, że zarobili więcej niż myśleli i szacunek też
            miałem w ich oczach, bo w interesach w kulturze arabskiej ceni się twardych
            zawodników w handlu.
            Wiele razy widziałem jak pokazywali sobie palcami Niemców, czy Włochów i
            pokładali się ze śmiechu, jak to zawołali od nich cenę 100!!! razy wyższą, a
            oni bez mrugnięcia powieką tyle płacili.

            Obawiam się więc Ago, że Twoje rozdawnictwo na prawo i lewo wcale nie
            przyniosło w ich oczach chluby, a wręcz odworotnie.
            Ale by to wiedzieć, pojedź tam następnym razem, pomieszkaj u nich w domu,
            zaprzyjaźnij się tak, byś nie była w ich oczach "dojną krową", wtedy dowiesz
            się dużo więcej o ich podejściu do nas Europejczyków.
            A wtedy możesz mówić o polaczkowatości. Tylko obawiam się, że wtedy zmienisz
            front o 180 stopni.
            • Gość: mariusz Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: 195.205.73.* 18.08.05, 10:56
              dziwna argumentacja
              rownie dobrze Polak w Angli tez powinien rzadac litosci bo jest duzo
              biedniejszy, po co przytaczasz te ceny kazdy kto tam byl zauwazyl jedno-
              cholerna biede
              a ona nie wynika z tego ze komus sie nie chce, tam nie ma warunkow zeby cos
              zrobic i to nie jest wina tych ludzi
              jestes czlowiekiem wyksztalconym i lepiej lub gorzej poradzisz sobie w kazdym
              kraju a przecietny egipcjanim nie ma zadnej opieki poczynajac od malego dziecka
              fakt ze dam mu dolara nie uczyni z niego bogatego emeryta na starosc, pomoze
              tylko przezyc
              wiesz ludzie roznia sie tym ze maja rozna wrazliwosc na biede innych, z tym
              lepiej nie polemizuj
              • pc_maniac Re: bakszysz-ile?za co?komu? 18.08.05, 11:15
                Gość portalu: mariusz napisał(a):

                > dziwna argumentacja...
                > rownie dobrze Polak w Angli tez powinien rzadac litosci bo jest duzo
                > biedniejszy, po co przytaczasz te ceny kazdy kto tam byl zauwazyl jedno-
                > cholerna biede
                > a ona nie wynika z tego ze komus sie nie chce, tam nie ma warunkow zeby cos
                > zrobic i to nie jest wina tych ludzi

                Nie całkiem dziwna, a to dlatego, że nie przeczytałeś całości tego co napisałem.
                Więc przytoczę Ci fragmenty, których nie zauważyłeś:
                (cytuję za sobą) "Bo w taki sposób to nie pmagasz Egiptowi, lecz małej grupce
                pracowników, którym
                udało się dorwać do sprzątania pokoi, czy kelnerowania.
                A co z pozostałymi? Co ze śmieciarzami, co z pomywaczami, ogrodnikami, i
                tysiącem innych zawodów, z którymi się nie zetkniesz bezpośrednio?

                Im też pomagasz w ten sposób?"(koniec cytatu).
                Aga pragnie pomagać wybranej grupie ludzi, którym właśnie w tym kraju wiedzie
                się całkiem niezgorzej.
                To tak jakby w Polsce mówić, że są żebracy i bezdomni, więc pomogę tym, którzy
                zarabiają po 5000 zł miesięcznie.
                Bo do tego właśnie pomoc Agi się sprowadza.
                Ja z wielką atencją dawałem bakszysz (i to nie mały) bezrobotnemu, czy
                staruszkowi, który pracował jako śmieciarz (gdyż u nich nie ma emerytur).
                I to uważam, że można nazwać pomocą potrzebującym, nie zaś dawanie 4-10 razy
                większego napiwku niż normalny, tym, którym powodzi się całkiem dobrze w
                Egipcie.

                Sprzątacze, czy "walizkowi" na lotniskach zarabiają często 10x więcej niż
                księgowy w dużej egipskiej firmie. Więc co powinniśmy wspierać swoimi odruchami
                serca przechodzenie księgowych na stanowiska sprzątaczy, czy "walizkowych"?

                • Gość: AGA Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 11:48
                  jakiś dziwny ten pc maniak.i impulsywny strasznie.
                  nikt nie mówi ze należy dawac np walizkowemu który stoi przed autobusem na
                  lotnisku do którego wlasnonoznie dojedziesz i biorac od ciebie walizkę-
                  podniesie 10 cm nad podłoze i wstawi do luku-i pokaze ci ze chce za to 1$
                  (uprzedzam nowych turytów w Egipcie) no to mnie zabiło na poczatku. cwaniactwo
                  i nic wiecej.i takich tępić-chocbyscie byli z paszportem Luxemburga:-) to samo
                  na koniec-pan który postawil walizke na tasmie przy odprawie-cos na ksztalt
                  naszego celnika-chce 1$ (HALAS MANY, HALAS HOLIDAYS!!!)
                  moja uwaga dotyczyla wlasnych obserwacji, gdzie zbyt czesto widzialam drwiace
                  spojrzenie za kłocacymi się zazarcie o 1 LE rosjanami, lub :kupcami" w
                  zaprzyjaznionym sklepie który twardo twierdzil ze ten towar musi kosztowac iles
                  tam(najlepiej 1/10 ceny w polsce) i on tyle zaplaci, bo tak chce i już.
                  kazdy ma swoje obserwacje, kazdy ma swoje zdanie i kazdy ma SWOJE POCZUCIE
                  GODNOŚCI czego zdaje sie szanownc-maniak nie zauwaza:-((
            • Gość: do pc-maniaka Re: bakszysz-ile?za co?komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 11:23
              czemu mam wrazenie, ze niby to forum to twoja własnośc i jestes jedynym guru
              tutaj, jak widac .Autorytet wszystko wiedzacy i nie mogacy przezyc ze wyzej
              dupy nie ma niz sra-sory-ale to przytoczenie twojego argumentu...
              niby jestes taki mądrala w kwestiach egipskich a nie zauwazyłes prosciutkiej
              zasady....ze jesli sprzatacz zarobi przez miesiac 1200 $ według twoich bystrych
              obliczen-to nie pójdzie "w piz..." -przeciez ma na jak to powiedzałes lordoskie
              zycie przez rok....a nie!!! zaraz powiesz ze moze oni chca zarobic przez 10 lat
              na dalsze życie szejka?????i tak skladaja w banku te nasze dolary by po 10
              latach wykupic pół Egiptu????nikt ci mie powiedzial,ze tam się prace BARDZO
              SZANUJE,bo nie sposób jest zaoszczedzic jak to sobie bystro wyliczyłes??dziwne,
              ze obracajac się tam nie widzisz ze ci super bogaci egipcjanie-sprzatacze
              chodza w kiepskich butach, barmani -tez pewnie opłacani przez kapryśne Agi
              pracuja dniemi i nocami non-stop, sklepikarze którzy tak podobno zedra na
              wszystkich poza cwaniackimi polakami i ruskimi biedakami, jakos nie oplya w
              majatek-a utrzymuja rowniez z tego bande rodziny w kairze lub na innej
              prowincji..przyjrzyj sie oczom egipcjanina po zazartej targowaninie, jak
              turysta wytargowal sie z 4 funtów na 2 funty...nie zobaczysz tam szacunku
              napewno.Nie bez powodu nie nalezymy do grupy wysokiego szacunku-i pc maniaku
              czynaj na drugi raz uwaznie cudze e-maile do których sie chcesz ustosunkowac,
              bo ponosza cię emocje (chyba porównanie z rosjanami)-nigdzie nie bylo napisane
              ze dawac tO NAKAZ
              • pc_maniac Z Dzastym nie dyskutuje 18.08.05, 11:28
                Za wysoki poziom kultury reprezentuje dla mnie.

                BTW, ostatnio skrytykował kogoś za błąd ortograficzny lub literówkę )bo
                możliwe, że tej osobie poprostu zjadło literę "r").
                Więc tym razem ja będę zgryźliwy - przyganiał kocioł garnkowi lordoWski pisze
                się z literą "w".
                • kuba_halford Re: Z Dzastym nie dyskutuje 18.08.05, 11:35
                  pc_maniac napisał:

                  > Za wysoki poziom kultury reprezentuje dla mnie.
                  >
                  > BTW, ostatnio skrytykował kogoś za błąd ortograficzny lub literówkę )bo
                  > możliwe, że tej osobie poprostu zjadło literę "r").
                  > Więc tym razem ja będę zgryźliwy - przyganiał kocioł garnkowi lordoWski pisze
                  > się z literą "w".

                  Przeciez to nie z mojej maski sieci nawet osla lako baranku Bozy
                  hehe "specjalisto od sieci rozproszonych" ty naprawde niedorobiony jestes.
                  Ty sie lepiej nie madrz tylko zastanow jak sie przed sadem wytlumaczysz
                  teraz :*.
                • Gość: do pc maniaka Re: Z Dzastym nie dyskutuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 11:35
                  a bardziej konstruktywnej wypowiedzi bogatszej w argumenty
                  merytoryczne.....nie umiemy sklecic??czyzby odrobina racji???a moze jednak
                  wyrzuty ze nie dalismy miłemu kierowcy który przeciez nas wiózł za PENSJĘ"?????
                  • kuba_halford Re: Z Dzastym nie dyskutuje 18.08.05, 11:47
                    Gość portalu: do pc maniaka napisał(a):

                    > a bardziej konstruktywnej wypowiedzi bogatszej w argumenty
                    > merytoryczne.....nie umiemy sklecic??czyzby odrobina racji???a moze jednak
                    > wyrzuty ze nie dalismy miłemu kierowcy który przeciez nas wiózł za
                    PENSJĘ"?????

                    Wez Gosciu odpusc sobie tego plastikowego eunucha pc_maniaca. Jak dwoch gosci
                    powiedzialo, nigdy by sie w takie gadki jak prowokowane przezemnie nie wdawali
                    a jak o cos pytam to mi odpowiedza i nie ma problemu ale ten dzieciol i jeszcze
                    moze 2-3 zawsze sie bedzie wymadrzal (wczesniej o znajomosci sieci
                    rozproszonych a teraz wzial ciebie za mnie wiec sam masz przyklad :)). Daj
                    spokoj zona go bije a ozenil sie bo to jedyna okazja do seksu byla i stracic
                    nie chcial stad jego desperacja. Odpusc go sobie.
                    pzdr.
                    • Gość: mariusz Re: Z Dzastym nie dyskutuje IP: 195.205.73.* 18.08.05, 12:08
                      jaki jest temat twojej wypowiedzi?
                      • Gość: Dzasty I co z tego, ze jestem idiotą? IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:50
                        Mnie z tym dobrze, a to wy sie wsciekacie, bo nic mi nie mozecie zrobic
                        • Gość: ha ha Dzasty, co ty gadasz? nie jestes idiota! IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:53
                          To reszta na tym forum cie nie rozumie
                          • Gość: do pc maniaka Re: Dzasty, co ty gadasz? nie jestes idiota! IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:55
                            Trzymam za ciebie kciuki. Nie daj sie kuba_halford!

                            jak wogole mozna jezdzic do takich brudasow?
                            • Gość: AGA Re: Dzasty, co ty gadasz? nie jestes idiota! IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:59
                              A ja tma lubie gdy rzuce kocmoluchom kilka dolarkow i liza mi buty gdy
                              przechdze i nic ci PC_Maniak do tego ty dzieciuchu!
                              • Gość: aga do pc maniaka Re: Dzasty, co ty gadasz? nie jestes idiota! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 13:06
                                ups.......czyzby próba pc maniaka zdyskredytowania rozmówcy poprzez podszywanie
                                sie pod popularne imię z idiotycznymi wypowiedziami????
                    • Gość: Grzesiek Z Dzastym się nie dyskutuje daj spokój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 13:02
                      Znowu dałeś się sprowokować przez tego niewyżytego knura, który uprawia
                      praktyki Onana na niedorobionym forum Stowarzyszenia Ateistów i
                      Wolnomyślicieli, czyli byłego prawego ramienia Służby Bezpieczeństwa PRL! Daj
                      se siana z tym zakompleksionym małolatem "Panem" Kubą Dżastym
                      Pozdro
                      • Gość: Andzelina Re: Z Dzastym się nie dyskutuje daj spokój IP: *.aster.pl 18.08.05, 13:06
                        Tak tak Grzesiek ma racje on cie znowu sprowokowal a ty tego Trolla karmisz bo
                        sie tak mu dajesz postawil bys sie mu jakos ostrzej zeby tego idiote zmiazdzyc
                        argumentami a on cie tylko osmiesza a nie powinnmo tak byc. Pc_maniacu nie daj
                        sie !
                        • Gość: outlaw Re: Z Dzastym się nie dyskutuje daj spokój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 16:54
                          widze ze moj watek wywolal sporo zamieszania-a niepotrzebnie:))))...mi
                          wystarcza wasze doswiadczenia z praktyki...a ja sobie wszsytko sam juz
                          przekalkuluje:))))))
                          dzieki za pomoc mimo wszstko
                          • jatagan A tak nawiasem-pisze się "W OGÓLE"..... 02.09.05, 03:49
                            • kuba_halford Re: A tak nawiasem-pisze się "W OGÓLE"..... 02.09.05, 10:38
                              Yyyyyy... cos ty naprawde ?, kurcze nie wiedzielismy super ze jestes bo czegos
                              madrego sie moglismy wszyscy dowiedziec. No inteligencik tak trzymac.
                          • wojtek37k Re: Z Dzastym się nie dyskutuje daj spokój 03.09.05, 13:37
                            Podpowiem Ci coś , bakszysz to dzielenie się bogatszego z biedniejszym tym co
                            ma i myślę że 1 LE w zupełności wystarczy dla przypadkowo spotkanych osób , to
                            natomiast jak wynagradzasz obsługę w hotelu przez 14 dni , ma bezpośredni wpływ
                            na to jakiej jakości wakacje spędzisz , dasz trochę więcej , to trochę więcej
                            będą się starać . PC Maniac jest osobą , która mam wrażenie wie sporo o
                            Egipcie , ale On za przeproszeniem w hotelu nie wypoczywa , tylko zabiera dupe
                            w troki i podróżuje . Tak przynajmniej z relacji , z Jego podróży wynika .
                            Pozdrawiam Wojtek
                            • Gość: dalloway Re: Z Dzastym się nie dyskutuje daj spokój IP: *.chello.pl 26.10.05, 18:53
                              Czasem dawałam po dolarze, gdy strasznie chciałam dać a nie miałam drobnicy
                              funtowej. Generalnie uważam, że nie należy tego robić - jako jednorazowego, a
                              już szczególnie codziennego napiwku, bo to strasznie psuje - i absolutnie nie
                              ma tu znaczenia fakt, że u nad 1 dolar to pryszcz. Moje spostrzeżenia
                              potwierdzają znajomi Egipcjanie. W Sharmie znamy np. małżeństwo - on Egipcjanin
                              jest managerem w hotelu *****, ona jego żona Europejka - guest relation w innym
                              ****. Jedno i drugie mówi, że przy pensjach np. recpecjonicty 80 S, a
                              sprzątacza ok. 200 LE dawanie napiwków po dolarze pwoduje ze w ogóle przestają
                              prawcować, a w efekcie wywala się ich z roboty. Oczywiście można dyskutować nad
                              poziomem płac w turystyce, ale akurat na to nie mamy raczej wpływu, a już na
                              pewno nie za pomocą napiwków. Co ciekawe w Sharmie zawsze mieszkamy w Faraanie
                              i tam żaden recepcjonista, kelner ani barman nie weźmie ani grosika mówiąc, że
                              im nie wolno. Sprzątacze i bagażowi czasem biorą, czase nie - chyba są słabiej
                              kontrolowani. Ale w tym roku wydarzyła nam sie historia niezwykła. Znajomi, z
                              którymi byliśmy, chcieli dać na koniec 10 funtów, le mieli tylko banknot 20.
                              Dali pokojowemu i przykazali wydać 10, oczywiście nie miał. Odpuścili sobie z
                              racji małej sumy, ale ku swojemu zdziwieniu następnego dnia tuż przed wyjazdem
                              dogonił ich ten facet i zdyszany wręczył 10 funtów!
                            • Gość: skapa marta Re: Z Dzastym się nie dyskutuje daj spokój IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.05.06, 18:34
                              pc maniac, wiesz kurcze Ty calkiem madryfacetjestes:) Dajesz tym co zasluguja
                              bo przeciez w doniczkach forsy tez nie uprawiasz.Bardzo szczytnie dawac komus
                              grosz-popieram. Tylko zwrocmy pierw uwage na to, ze pracujacy lub udajacy ze
                              pracuje pokojowy zarabia tam 3 razy wiecej niz niektorzy tutaj. Kurcze, przykro
                              mi, moze ja biedna jestem ale chcialabym zarabiac 1000$ miesiecznie. Zbieralam
                              na swoja wycieczke 3 miesiace, odkladalam co moglam bo chcialam zobaczyc Kair,
                              ponurkowac i ciekawie spedzic czas. 1$ dziennie pokojowemu, kelnerowi,
                              bagazowemy (2*5$) to w sumie 38 dolarow przez dwa tygodnie. Moze to dla
                              niektorych nieduzo, ale to jedno nurkowanie wiecej. Zaraz powiecie,
                              ze "polacze" i skapa jestem. Hmmm, moze i jestem, ale zarabiam uczciwie na
                              wszystko co mam, do nikogo nigdy reki nie wyciagnelam a za to co udalo mi sie
                              zrobic ponad oczekiwania innych zostawalam wynagradzana. Tak wiec wynagradzajmy
                              kogos za to co robi ponad swoje obowiazki.Dlaczego tak mysle?? Przytocze jeden
                              przyklad: malo przystojny pokojowy o imieniu Yaser jeden dzien sprzatnal moj
                              pokoj po czym mi sie oswiadczyl, kiedy odmowilam zabraniajac mu przy tym
                              kladzenia sie!!! na moim lozku nie mialam w pokoju robione NIC! Oczywiscie nie
                              oburzam sie specjalnie bo nie lubie gdy ktos obcy szweda mi sie
                              po "moich"czterech katach ale jakies minimum trzeba zachowac:/ czyz nie? Tak
                              wiec reasumujac: skapa marta wydala na bakszysze (okolo) 1$*2 dla bagazowego w
                              hotelu, 5le dla kelnera ktory uwijal sie przy moim stoliku jak pszczolka, po
                              1le dzieciakom, ktore o dziwo mnie nie zaczepialy oraz 1$ facetowi dzieki
                              ktoremu zaoszczedzilam 10$ na nurkowaniu.W sumie wyszlo ok 10$. Moze malo, moze
                              wystarczajaco, ale ja nigdy nie dostalam nawet dolara za usmiech.Moze nie jest
                              za ladny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka