Dodaj do ulubionych

Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co robic??

24.09.05, 15:26
Wiele teraz rozmawiam z ludzmi, ktorzy na wlasna reke zwiedzili Egipt i
dowiaduje sie przykrych rzeczy... oto kilka z nich.

1. 4 osoby wynajely falluke i poplynely na Elefantyne. Wczesniej sie umowili,
ze to bedzie koszt 2fe od osoby za przplyniecie w dwie strony, czyli razem
8fe. Jak zwiedzili wyspe i podeszli do brzegu-facet odplynal i powiedzial, ze
albo dadza mu do tych 8 jeszcze po 5 od osoby albo odplynie i jeszcze powie
innym, ze sa oszustami i nikt ich stamtad nie zabierze! SZOK! Oczywiscie po
dosc dlugiej przepychance slownej-zgodzili sie (zaplata z gory :-|)bo i co
mieli zrobic??

2.Jedna osoba kupowala w drodze do Abu Simbel chuste (wiecie, ta biala,
bawelniana co sie naklada na ramiona lub glowe) Z 10fe zeszla do 3fe za
sztuke. Troche targowanie trwalo i juz byla wolana do autobusu...facet sie
zgodzil na te 3fe i tuz przez zamknieciem drzwi skasowal kase i dal jej
chuste....ale jaka??!!??!! Brudna szmate, ktora chyba sluzyla do pokazywania
turystom!! SZOK!!

3. Dwie osoby (chlopak z dziewczyna)wynajeli taksowke i pojechali do Sakkary.
Umowili sie, ze za caly kurs dadza facetowi 20$. Facet ich zawiozl. Czekal
(chyba ze 3h. Umowili sie na konkterna godzine, ale On twierdzil, ze
czekal "gdyby wczesniej wrocili, a zreszta i tak nie mial teraz co robic")I
wracajac do hotelu, juz w Kairze wjechal w jakas uliczke i podworze. Tam od
razu zjawilo sie kilku arabow, cos wymachiwali, krzyczeli...facet powiedzial,
ze maja mu dac dodatkowo 20$ za czekanie. Na ich tlumaczenie, ze przeciez sie
umawiali , za cala przysluga wyniesie 20$ a czekac mu wcale nie kazali-facet
sie wsciekl. W momencie, kiedy chlopak wyjal kom, zeby zadzwonic na policje-
facet wysiadl, wyrwal mu tel, walnal nim o ziemie i zaczal ich z taksowki
wyciagac!! Wolal, ze sa oszustami i zywi do domu nie wroca!! Co mieli
zrobic?? Dali mu 50$ (oczywiscie reszty im nie oddal) po czym zawizl ich
jakies 50m od hotelu i kazal podejsc se na nogach...SZOK! SZOK!! SZOK!

Przyznam...ze te opowiesci troche ostudzily moj zapal do samowolnego
zwiedzania, zwlaszcza, ze bede z 5 latkiem... Mimo wszystko chcialabym
zwiedzic Kair, Luksor i Asuan na wlasna reke...tylko jak to zrobic, zeby
wrocic bezpiecznie??

Najbardziej mnie wkurza fakt, ze Oni najpierw sie zgadzaja na ustalone
warunki-a potem nagle cos im odpieprza i zaczynaja swirowac....
Doradzcie-co Wy byscie zrobili w takich przypadkach??

Pozdrawiam cieplutko:-)
Iwonka...jeszcze 4 dni!!

Obserwuj wątek
    • Gość: Mark Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:48
      No cóż, po tym poście widać ,że marzenia marzeniami, a real realem. Czujesz się
      na tyle pewnie ,że chcesz jechać na własną rękę? Ten post świadczy ,ze nie.
      Wbrew temu co Ci się wydaje, to jednak jest Afryka. Plany masz jak mi się
      wydaje aż za ambitne jesli chodzi o zwiedzanie, 50 % z tego nie wierzę ,że
      zdążysz. Wyprawy z 5 latkiem? Pozostwię to bez komentarza, ale lepiej przemyśl
      sprawę, bo Twoje fantazje nie brzmią zbyt poważnie. Bez obrazy. Trzeba jednak
      mieć trochę przygotowania. "fakultetowiec" nie powinien porywać się na takie
      rzeczy, chyba ,że bezpieczeństwo jest dla Ciebie nie ważne, ale po tym poście
      sądze ,że jednak ma znaczenie.Pytania świdczą ,ze nie nie robiłaś wcześniej
      takich wypadów nawet w innych krajach, proponuję europę na początek i dopiero
      ewent taki wypadzik. I ubiór przede wszystkim. Na pewno nie tak jak na
      zdjęciach. Mimo wszystko życzę powodzenia
      • platynka.iw Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 24.09.05, 16:04
        Gość portalu: Mark napisał(a):

        >Czujesz się na tyle pewnie ,że chcesz jechać na własną rękę? Ten post
        >świadczy ,ze nie.
        Ten post swiedczy o tym, ze te opowiesci zbily mnie z pantalyku. I chyba
        kazdego by zbily, zwlaszcza jak ma pod opieka dziecko.

        > Wbrew temu co Ci się wydaje, to jednak jest Afryka.
        Nie musisz mi uswiadamiac, co mi sie wydaje. To juz bedzie moja 4 wizyta na tym
        kontynencie. Dotarlo do mnie, ze to nie Australia.

        >Plany masz jak mi się wydaje aż za ambitne jesli chodzi o zwiedzanie, 50 % z
        >tego nie wierzę ,że zdążysz.
        Bedzie super-jak mi sie uda pozostale 50% zrealizowac.

        >Wyprawy z 5 latkiem? Pozostwię to bez komentarza, ale lepiej przemyśl
        > sprawę, bo Twoje fantazje nie brzmią zbyt poważnie.
        Fantazje?? Hmmm... nie wiem o co Ci chodzi. A o dziecko sie nie martw. Jest
        zaprawione z boju lepiej od niejednego doroslego. Ma 5 lat i 5 wypraw
        zagranicznych za soba...6 przed nim.


        > "fakultetowiec" nie powinien porywać się na takie
        > rzeczy, chyba ,że bezpieczeństwo jest dla Ciebie nie ważne, ale po tym
        > poście sądze ,że jednak ma znaczenie.
        Mysle, ze dla KAZDEGO bezpieczenstwo ma znaczenie. I czy globetrotters czy
        fakultatowiec-kazdy ma prawo do takiego zwiedzania-na jaki ma ochote.

        > Pytania świdczą ,ze nie nie robiłaś wcześniej
        > takich wypadów nawet w innych krajach, proponuję europę na początek
        I tu sie mylisz. Ale nie mam zamiaru Ci sie tlumaczyc, skoro nie rozumiesz, ze
        Egipt jest specyficznym krajem. I zwiedza sie go inaczej niz Wlochy czy Francje.

        > I ubiór przede wszystkim. Na pewno nie tak jak na
        > zdjęciach.
        Nie rozumiem. Jakich zdjeciach?? Mowisz o folderach czy moze gdzies mnie
        widziales??

        A swoja droga. Co Ty sie mnie czepiasz?? Moze jestes Arabem i tym postem
        bronisz swoich?? Bo jak widze, to bardziej ruszyla Cie moje osoba a nie
        poruszane w poscie problemy.

        Iwonka
    • Gość: jo Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: 87.207.220.* 24.09.05, 15:55
      A moze by tak Egipcjan napisac, co?
      Oszustwa? No coz, kazdy orze jak moze. A to sa marginalne przypadki, moze
      0,001%. Albo i mniej. Ogolnie Egipcjanie sa bardzo przyjaznie nastawieni do
      turystow. Poza tym bardzo lubia dzieci, wiec to raczej bedzie wplywac na plus.
      • platynka.iw Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 24.09.05, 16:09
        Niech bedzie, Egipcjnie:-) Kwestia nazewnictwa :-)
        Pewnie masz racje. Jednak ja z autopsji wiem, ze Oni wcale nie sa tacy mili.
        Podczas naszego pierwszego wypadu do Egiptu jeden EGIPCJANIN powiedzial nam, ze
        bialy = kasa. I gdyby nie bylo tej kasy-to bysmy nie mieli co u nich
        szukac...Smutne, ale zapewne prawdziwe. Nie mowie, ze wszyscy tak
        mysla.Spotkalam sie z wieloma sympatiami z ich strony. I mam 99% milych
        wspomnien, jednak...zapewne spora grupa tak nas postrzega.
        Iwonka
        • Gość: podmiot Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.astral.lodz.pl 24.09.05, 17:29
          Nie spotkałem się z ordynarnymi oszustwami ze strony egipcjan, ze strony
          polaków owszem.
          • Gość: Mark Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 17:48
            Nie czepiam się Ciebie. Ale zalew Twoich postów świadczył,że jesteś świadoma i
            wprawiona w tego typu podróżach. Natomiast ten post świadczy ,że jednak nie
            jestes tego pewna. Rób co chcesz nie moja sprawa. Różnie można to nazywać, np
            nieodpowiedzialnosć. Podałaś przykłady, więc sama wiesz, że moze być różnie.
            Ale tak jak mówiłem-Twoja sprawa. Tylko czego oczekujesz po tym wątku? Zę ktos
            powie-jedź spokojnie nic Ci się nie stanie? W takim razie po co fakultety?
            Argument -jestem 4 raz, o niczym nie świadczy- ile razy byłaś tam sama? Tak
            naprawdę? Nie z wycieczka? Wiesz doskonale w takim razie ,że z biurem, czy z
            fakultetami ,nie masz pojęcia o tym kraju. I nie "piję" do Ciebie, bo to samo
            mogłem kiedyś powiedzieć o sobie i potwierdzi to chociazby Pc, w co nie wątpię.
            To normalne co robią, i tez mozesz na to trafić ,musisz brać na to poprawkę.
            Ubiór? Byc moze Cie pomyliłem, w takim razie przepraszam.
            • Gość: lusia Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.stargard.mm.pl 24.09.05, 18:49
              Byłam tam kilka razy z mężem i wnukiem.Prawie zawsze mieliśmy problemy z
              zapłatą.Umawiliśmy się na pewną kwotę ale okazało się że po drodze Pan nie miał
              chętnych do naszego hotelu i chciał więcej kasy i wcale kulturalnie tego nie
              żądał.Ale lubię tam być ,28,09 też lecę ale wolę wycieczki bardziej
              zorganizowane ,i pewne, choć trochę droższe.
              • Gość: as Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 19:05
                sama bylam swiadkiem jak Polka ,ktora ugadala się za Arabem ,ze zawiezie ją
                busikiem kilka kilometrówza 5 LE i ona się na to zgodzila(2 satsze panie po ok
                65 lat)
                jak wysiadaly ,to rzucily mu dolara,czyli dokladnie 1/2 kwoty krzycząc-"pocaluj
                nas w dupę!"....
                • abirka Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 24.09.05, 19:27
                  Jakie 1/2 kwoty? 1$ to własnie 5LE ( nawet ciut więcej).
                  • Gość: as Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 08:46
                    zgadza się,tylko,że panie byly dwie-o czym napisalam
                    czyli powinny mu dać 2$
                    • Gość: as Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 08:49
                      a tak przy okazji,to masz blędnie podpisane zdjęcia na swojej stronie
                      peace nie pisze się pice
                      a to o aleję wolności chodzi dokladnie
                      • pc_maniac Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 25.09.05, 12:47
                        MArk ma trochę racji. Poprostu trzeba w tym kraju być asertywnym, a kwestia
                        oszustw. Mnie w momencie próby oszukania, gdy orientowali się, że idę w
                        zaparte, zawsze się wycofywali. Raz najnormalniej w Świecie powiedziałem, że
                        sprawę niech rozwiąże Policja Turystyczna, której numer zawsze w Egipcie mam
                        wbity do komórki. Oczywiście nie doszło do jej wezwania, bo gość ulotnił się
                        grzecznie. Dla nich to w jakimś sensie gra w berka, na zasadzie uda się to
                        dobrze, nie uda też dobrze. Przyznam się szczerze, że mimo wszystko to jednak
                        promil zachowań wEgipcie, wiec potraktuj to jako tamtejszy koloryt.
                        A jeśli jedziesz z dzieckiem (bo tak wywnioskowałem z Twojego postu) to wątpię
                        by ktokolwiek nawet próbował jakieś świństwa Ci zrobić, oni mają fioła na
                        punkcie dzieci, ale o tym już chyba wiesz.
                      • abirka Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 25.09.05, 14:23
                        Dziekuje za spostrzeżenie. A tak przy okazji, to z tego opisu sytuacji nie
                        wynikało, że cena miałabyć po 5LE od osoby :)
                        • hispana bus 26.09.05, 11:41
                          normalna stawka za ok. 25 km od osoby to 2 EGP, rzadko udaje sie ja wytargowac,
                          wiec zazwyczaj wynosi 2,5 EGP (jak jezdzilismy we dwojke placilismy 5),
                          nalezy: 1) ustalic cene przed wejsciem, 2) placic po wyjsciu z busu, 3) nie
                          ladowac sie do busow, ktore sa puste.
                          Mielismy sytuacje, kiedy nagle w polowie trasy gosc zazyczyl sobie po 10 egp od
                          osoby, natychmiast kazalismy zatrzymac samochod. Nie zaplacilismy kasy,
                          zlapalismy za chwile nastepny za normalna cene. Oni cholernie boja sie policji.
                          Trzeba byc stanowczym i nie dac po sobie pokazac ze sie czlowiek boi.
                          • neferett Re: bus 26.09.05, 14:45
                            W pierwszym przypadku (zostawienie na wyspie), moim zdaniem byly 2 opcje
                            wyjscia z tej sytuacji:
                            1 -zaplacic zadana kwote i miec swiety spokoj ale jednoczesnie utwierdzic
                            naciagacza , ze stosowany przez niego szantaz jest skuteczny
                            2- zostac na wyspie i zadzwonic na policje turystyczna
                            Asertywnosc jest w wielu przypadkach skuteczna , jednak w 2 opisanym przypadku
                            (taxi w Kairze) mysle , ze nic by nie dala. To juz nie byl jakis tam fortel
                            cwanych Egipcjan , ale mocno nieciekawa sytuacja , w ktorej moglo dojsc do
                            rekoczynow.
                            Prawde mowiac nie wiem czy zdecydowalabym sie na samodzielne zwiedzanie Kairu.O
                            ile Hurghada czy Luksor maja dosc przejrzysty plan , to Kair jest wielkim ,
                            zatloczonym molochem z masa malych, ciemnych uliczek i ciezko sie polapac gdzie
                            sie wyladowalo. Nawet jesli uda nam sie dodzwonic na policje , to jak
                            wytlumaczyc gdzie sie jest ?
                            Na szczescie do tak ciezkich sytuacji nie dochodzi zbyt czesto, zazwyczaj
                            konczy sie na ostrej wymianie zdan .
                            Trzeba byc stanowczym ale na pewno nie agresywnym , najlepiej byc tak sprytnym
                            jak sami Egipcjanie i myslec jak oni.
                            Mozna zrobic pare rzeczy , zeby czuc sie bezpieczniej:
                            - poprosic recepcjoniste o zalatwienie taksowki , pewnie wyjdzie to drozej niz
                            samodzielne zalatwienie taxi ale zawsze bezpieczniej
                            - zostawic w recepcji swoj numer tel. , powiedziec gdzie sie wybieramy i o
                            ktorej wrocimy
                            • Gość: ada Re: bus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 10:52
                              Ja bardziej zastanowiłabym się na zabraniem na takie samodzielne wycieczki 5-
                              latka, bo ty jako osoba dorosła wiesz już co może cię spotkać. Natomiast dla
                              dziecka nie ma nic gorszego niż uczestniczenie w awanturze gdzie atakowani są
                              jego rodzice i to jeszcze w obcym kraju dla niego nie znanym .Ja osobiście
                              zabrałam 8-latka no i niestety w tego typu sytuacjach uczestniczył , po
                              powrocie do kraju zaczęłam mieć z nim problemy zaczął sie bać, ciągle coś mu
                              złego śniło związanego z Egiptem i mimo iż minęło już pół roku ciągłe powtarza
                              że do Egiptu to napewno nie pojedzie, nawet woli już sam zostać w domu.
    • Gość: cs Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.k102.webspeed.dk 29.09.05, 16:11
      Coz, wszystko zalezy od sytuacji, czasami mozna sie wykrecic, czasami nie.
      Nas chcial tez zrobic kierowca busa, mial nas zawiesc z Magawish do centrum,
      poczekas w miescie az zrobimy zakupy i wrocic do hotelu.
      Umowilismy sie na 5 LE od osoby, ale w polowie drogi zwolnil i zazadal po 10.
      Ludzie sie zgodzili, bo to byl pierwszy dzien w Hurghadzie i bylo w grupie sporo
      dzieci i kobiet.
      Ale w drodze powrotnej kazalismy facetowi stanac przed brama do hotelu,
      zebralismy plik drobnych banknotow i w czasie jak facet liczyl, wszyscy weszli
      na teren hotelu.
      Oczywiscie jak zobaczyl, ze dostal po 5 LE, tak jak bylo umowione od poczatku,
      to morde darl jak opetany, ale przy policjantach pilnujacych bramy nie mial
      ochoty podskakiwac.
      • Gość: Mark Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 16:44
        Powiem tak- samemu facetowi jest dużo łatwiej. Jedyne co go moze spotkac ,to
        obita gęba ;), ale tutaj tez uwazaja z lapami, bo to jednak turysta i kryminał
        za takie coś. Ostatnio miałem takie własnie manewry w busie. Okoliczności
        sprzyjajace dla nich, zreszta tylko wtedy raczej kombinuja. Ja sam ich dwóch. Z
        Daharu do Sakkali. Umówilismy sie na funta (tak jezdżę zazwyczaj) w polowie
        drogi zaczynaja manewry.Ale ponieważ wróciłem z "tułaczki" po Egipcie, więc
        HRG mnie bardzo denerwowała, wiec i nastawienie miałem pechowe dla nich ;).
        Pokrzyczeli ,że chcą najpierw 15 , później 10 Le, w końcu pytaja ile dam- dam
        1 Le tak jak się umwaialismy. Przy okazji dostali info ,ze mozemy jechac na
        pustynię , ja i tak nie wysiade, a pierwszy który mnie dotknie dostanie w pysk
        ( nie lubię takich sytuacji i w gebe nigdy nikomu nie dałem, ale na gó..arskie
        zachowania ,to chyba jedyna metoda) i zero zapłaty, i beda mieli zrobione koło
        dupy. Przeczytałem im numer autka ,który mieli po arabsku , miny sie nieco
        zmieniły , pomedytowali i bez słowa dowieźli mnie na miejsce. Ale z dzieckiem
        czy z kobieta , chyba grzecznie bym zapłacił po awanturze. Inna sprawa ,że
        większość boi się tego "wywiezienia" , ale jesli pokrecicie sie samemu- to ten
        argument juz was nie ruszy, co za różnica gdzie wyladuje? i tak jestem w
        Egipcie ;)
        Pzdr
      • anuulka Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 29.09.05, 16:52
        Nam ostatnio przydarzyla sie smieszna busowa przygoda. Czekalysmy z kolezanka
        na normal bus wyladowany turystami ale jak na zlosc jezdzily same puste. Jeden
        z tych pustych bardzo dlugo nie dawal za wygrana i koniecznie chcial nas zabrac
        za special price.. Grzecznie tlumaczylysmy ze czekamy na normal z turystami.
        Pan zaczal sie targowac sam ze soba. 10! 9! 5LE!... 3,2,1.. my nic.. w koncu on
        ZIRO!! My ze dziekujemy a on No jak to przeciez mowie ZIRO ;) Tak nas
        rozsmieszyl ze w koncu pojechalysmy.. I faktycznie nie chcial kasy :) W
        miedzyczasie wsiedli Niemcy, skasowal ich na kilka euro stwierdzajac ze to
        Niemcy maja kase i ich wolno ;)
        • kuba_halford tylko rowne im prymitywy daja sie nabrac 29.09.05, 17:44
          na te dziecinne przekrety, przeciez to az samo w oczy siewbija ze cos jest nie
          tak odrazu :).

          1. Co do akcji z busem mielismy jeszcze jedna podobna gdzie jechalo 2
          czarnuchow i odrazu im cena skoczyla kilkakrotnie jak sie zaczalem robic
          agresywny i na kanciarzy wrzeszczec to odrazu bylo "oki oki 5 pund oki oki
          please stop..." usluznie. Nie mozna ich traktowac jak ludzi wiec nie badzmy zli
          bo trzeba za nich myslec czasem :).

          Pieniadze dostawali po dowiezieniu na miejsce a jesli jakies obiekcj mieli
          to "zatrzymuj sie i spadaj nie dostajesz pieniedzy". Trzeba tylko na wszystkie
          ich proby reagowac agresywnie i nie dac soba pomiatac odrazu wiedza kto jest
          Panem i nie bylo problemow.

          2. Przekrety z oplatami za wycieczki, podjechal jakis arabus gdy czekalismy na
          nasz bus z wycieczki na Giftun, wiedza ze sie ma wiecej pieniedzy i chca cie
          okrasc. Zaczal klamac ze jest z biura ale kazalem mu podac numer pokoju (ktory
          mial znac !!!) glupek zaczal cos kombinowac i mowic ze to on, powiedzialem ze
          jak nie powie to ma spadac (jak wymysli czterocyfrowy numer ? haha), chwile
          pokombinowal i powiedzialem "Won !!!".
          Oni naprawde sa prosci a te ich przekrety sa na poziomioe 3-latka, u nas menel
          pijak robi 1000 razy bardziej wyrafinowate, u nich niestety socjalizm nie
          wniosl obowiazku szkolnictwa wiec sa prosci jacy sa :).

          3. Cena za bus 1000 $ - ty sie smiejesz i mowisz mu ze jest glupi i odchodzisz,
          zaraz cie blaga zebys wsiadl za te 2 LE a jkak nie to za 2-3 min i tak masz
          inny bus ktorym pojedziesz normalnie i on o tym wie wiec musi cie zabrac jak
          chce zarobic.
          Jesli cos beda sciemniac reagujesz agresywnie jak podalem w punkcie 1, sa mali
          i ciency boja sie konfrontacji zwlaszcza z wiekszym europejczykiem ktorego
          chroni policja bo jest zrodlem dolarow dla kraju.

          4. obdartusy na wybrzezu nilu probuja cie okrasc i krzycza jak juz lodka
          doplywa (czyt. plyna zielone :)), wystarczy takiego pchnac i sie odczepia
          wszyscy grunt to solidarnosc grupy, babce obok mnie zegarek zdjeli z reki ale
          naszczescie miala zabezpieczenie na pasku ze sie zorientowala.

          5. naciagacze w sklepie pt. "Instytut Alabastru", jeden frajer placil za tego
          Gorala Z Ciupaga 50 $ a drugi mial go za zapalniczke (naprawde !). Podchodzil
          bajerowal ze 50 $ a ja sie zasmiewajac pokazuje caly regal i sie pytam czy
          wszystko za t 50 odrazu inaczej gada).
          Przed sklepo-instytutem usiluja ci wciskac jakies kamulce (alabaster) mowicie
          zeby sie odwalil a jak jest natretny i wciska do reki ze "gift" to mu rzucacie
          go gdzies i mowicei ze w kraju macie duzo kamieni zeby spadal. Macie spokoj.

          6. Natreci, np. nie macie ochoty na taksowke (moze tez byc opcja ze sprzedawca)
          wiec dla jaj z tych 40 funtow idac mowicie mu twardo ze 5 LE, na koniec jak
          wychodzilem za brame to zaczynali cene od 12 LE smiac mi sie chcialo.

          7. "My Friend" teks naszego ukochanego taksiarza, jezdzilismy moze ze 3 razy
          potem bralismy busa bo i ciekawiej a 40 LE fajniej u chlopakow w Samosie
          (Egipcjanie nie brudasy, chrzescijanie i sami popijaj) wydac bo nie natretni i
          spoko ludzie cywilizowani. Taksiarz jak szlismy do Busa zrobil sie namolny ajk
          moilem zeby spadal to powiedzialem ze wydalismy cala kase na wycieczki zle zeby
          mnie zawiozl bo jest moim przyjacielem, on sie dalej targuje ja mu mowie ze nie
          mam wydalem ale ciagle mowil ze jest my friend niech mnie zawiezie i zaczal isc
          od nas a ja krzyczalem ze sam mowil ze jest moim przyjacielem niech mnie
          zawiezie przeciez mowil. Niezly ubaw z kolesia byl, widac jak nie mam kasy nie
          bylem juz przyjacielem :).

          8. ceny za wycieczki- najlepiej zorientowac sie w cenach i biurach w kraju i
          wydrukowac. U nich wszytsko jest "broken" ale plazowy bo jestescie jego
          przyjaciolmi wal zalatwi nie za 20 LE tylko 100 EURO bo to super okazja i
          jestescie tacy rowni. sama rozmowa z takim glupkiem powodowala ze sie pol
          godziny smialismy.

          9. Nie powiedza co ci chca sprzedac, szukasz czegos innego a oni cie urabiaja i
          na koniec okazuje sie ze mowia o czyms innym. Mozesz na to stracic
          kilkadziesiat minut, jesli nie odpowie ci za 2 razem ile placisz i o czym
          mowicie to wychodz, odrazu odswierza im sie pamiec.

          10. Cwaniak w hotelu, nie prosilismy go (nikt nawet sam nie mogl walizek swoich
          zabrac) zeby przynosil bagaze a on przylazi i krzyczy zr 5$ odrazu, ja sie z
          jego smieje (by to poczatek nie byl to bym mu piatke przybil - niech zna
          wartosc uscisku dloni polskiego turysty :)) i mowie zeby spadal i przyszedl jak
          drobne bede mial a on dalej namolny to mowimy zeby sie zrywal. Przeklinal i
          wylecial z trzaskiem hehe.
          Znajomi obopk dali mu po dolarze to fochy strzelal jakies.
          Oczywiscie za zachowanie nie dostal nigdy pieniedzy, potem go nigdy nie
          widzielismy widocznie ktos skarge wniosl. Mnie pytal przedstawiciel biura czy
          zlozyc skarge w recepcji ale nie chcialo mi sie nad bidnym smoluchem znecac i
          powiedzialem zeby nie bo tylko ubaw mielismy.

          11. Goscie w sklepach i z owocami, Hurghada jest zawalona calym tym smieciem
          pamiatkarskim i arabami a klientow brak wiec jestescie cenni dla niego a te
          same paskudztwa typu plastykowa piramidka z rybkami w srodku znajdzie sie
          wszedzie, jak bedzie sie upieral przy cenie to podajecie mu swoja i ze jak nie
          przyjmie to wychodzicie (tak zrobilem kilka razy) i inna rozmowa bedzie,
          ewentualnie kupicie to badziewie gdzieindziej.

          12. Najpeiej miec znajomych jay w Samosie (kumple jednego znajomego z Ukrainy),
          chcesz szisze ? a prosze bardzo, jego kumpel ma fabryke ale takich ktore sa na
          rynek wewnetrzny dla knajp a nie turystow - zadne atrapki w kwiaty. Kupilismy
          razem z weglem i tytoniem za 1/6 ceny normalnej (slyszalem rozmowe jak gadali o
          cenie i mnie nie przycieli dodatkowo) i wszystko sprawdzili na miejscu (2
          czesci do wymiany) inaczej przywieziesz i masz nie dzialajacego smiecia w domu.
          Swojego nie orzna, mozesz tez sie dowiedziec jaka jest faktyczna cena.

          13. naganiacze do knajp - olewaj a jak zachodza droge i nie chca cie przepuscic
          przechodz przez nich jak przez powietrze szybko sie ucza ze trzeba zchodzic jak
          mowisz NIE !!!. Duzo klientow i duze napiwki zostawialem tylko ze znajomymi w
          Samosie bo nie drecza ludzi, nikt mnie nie wpychal i nie patrzyl jak mi wyrwac
          dolara, kolesie tez jakcys cywilizowani bardzo wiec spoko dalem ale
          cwaniaczkowi bym nie dal.


          Podsumowujac ich jak to mowicie przekrety sa na poziomie "daj ja ci tu
          przypilnuje twoje 300 $ dolarow a ty idz do toalety a ja bede tu stal i czekal
          na ciebie" albo palka w leb i uciec z gotowke.
          Prymitywizm i tyle, sami jestescie sobie winni skoro pchacie sie w glupie
          sytuacje chociaz wam smierdza od poczatku.
          Nie nalezy dawac soba pomiatac jak cos kombinuja (nop. nagla zmiana ceny)
          trzeba odrazu sie stawiac i wygladac groznie to cena wraca do normy i sie
          potulni robia jak widza ze problemy beda z wyrwaniem dodatkowych 10 LE (nie
          zeby mnie nie bylo stac ale dla zasady nie bede frajerem niech sie ucza, jak
          chce dac to daje wg. uznania a nie ze mnie ciemniak na prostacki numer chce
          oszukac :)), mozecie na nich wrzeszczec to im na szare komorki zaraz dobrze
          dziala.

          Egipcjanie maja ok mentalnosc i wporzadku ludzie ale te male murzynki to by
          matke wlasna za dolara zabily i ciemne to bardzo.

          Mozna przezyc bez problemu i kazdy da sobie rade jesli troche mysli i nie jest
          podatny na wplywy prostackich numerow.

          pzdr
          • Gość: Mark Re: tylko rowne im prymitywy daja sie nabrac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:06
            Zjecie mnie ,ale troche racji ma ;) Tzn , normalnych Egipcjan bardzo
            szanuje ,ale tych chachmentów trzeba traktowac tak jak pisał Kuba. Inaczej
            zginiecie. Szanowna założycielko watku- żeby Cie nie zjedli weź zsobie te rady
            do serca ;) Ale mysle ,że przez całą wedrówkę , tak jak ja trafisz na
            wspaniałych ludzi i nie będziesz musiała wykorzystywac tych rad.
            Niestety ,nieraz sa konieczne.
    • Gość: Turysta Do Marka o Kubie_Halfordzie IP: *.toya.net.pl 30.09.05, 10:44
      Cóż, Kuba_Halford narodowy pediatra niestety nie ma racji. Po pierwsze właśnie
      dzieci są najmniej narażone na różnice we florze bakteryjnej.
      Druga sprawa to te "pitekantropusy" i brak strzykawek. Tak się składa, że to
      nasza ojczysta służba zdrowia kuleje i wraca do epoki szamanów, bo na wszystko
      brak kasy. U nich, ponieważ usługi medyczne są płatne, niczego, a szczególnie
      tych strzykawek Halforda, im nie brakuje. Takie jakie tam znajdziesz centra
      medyczne Palacy jeszcze długo się nie dorobią. Inna sprawa, że drogie jak
      diabli, ale to już załatwia ubezpieczyciel.

      CO do wypowiedzi o przekrętach Egipcjan. Nikt Marku Ci głowy nie urwie, bo
      nieco racji ma nasz nadworny błazen, jeno język w jakim to spisał przypomina
      narkotyczny bełkot. Czyta się to ciężko, bo jakby pisała to osoba znerwicowana,
      która nie potrafi porządnie sklecić zdania, już o znakach przestankowych i
      dużych literach nie wspomnę.
      Mógłbym się jeszcze przyczzepić do jego dresiarskiego podejścia do życia - "nie
      pasi mi to walę w ryj".
      Ale cóż, mamy demokrację, więc i "dresy" żyją wśród nas (i nawet znają literki,
      gdby jeszcze nie ten niewielki zasób słów).

      Jak takie podejście do przekrętów (z rękoczynami) niby wyobraża on sobie w
      wykonaniu kobiet?
      • Gość: Mark Re: Do Turysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 11:31
        <jeno język w jakim to spisał przypomina
        <narkotyczny bełkot. Czyta się to ciężko, bo jakby pisała to osoba
        <znerwicowana, która nie potrafi porządnie sklecić zdania, już o znakach
        <przestankowych i dużych literach nie wspomnę.

        Powaliłeś mnie na dywan , tym zdaniem ;) Świetny tekst, myslę ,że nawet
        Halforda rozbawił ;), chociaz głowy nie dam, bo go wycieli ;)

        > Jak takie podejście do przekrętów (z rękoczynami) niby wyobraża on sobie w
        > wykonaniu kobiet?
        Dlatego własnie próbuje Jej wytłumaczyc ,że facet jak ma problemy, ma jakies
        mozliwości manewru i najwyzej łeb gdzies mu ukręcą. Sama kobieta, a tym
        bardziej z dzieckiem nie powinna w takim kraju nigdzie wybierać się sama.
        Chociaż powiem szczerze, w Egipcie czuję się bezpieczniej niż u nas, czy nawet
        np w Niemczech. Uchodźcy itp towarzystwo. Poza tym u nich religię traktuje się
        powaznie, a przynajmniej próbują żyć według jej zasad, więc przekręt jak
        najbardziej, ale kradziez , itp raczej już nie. Najlepszy jest Ramadan,
        nastawienie Egipcjan w trakcie tego swięta, rekompensuje niedogodnosci związane
        z jego trwaniem i chyba najlepiej i z duzym komfortem psychicznym się wtedy
        podróżuje

        • kuba_halford Re: Do Turysty 30.09.05, 11:38
          Gość portalu: Mark napisał(a):

          > <jeno język w jakim to spisał przypomina
          > <narkotyczny bełkot. Czyta się to ciężko, bo jakby pisała to osoba
          > <znerwicowana, która nie potrafi porządnie sklecić zdania, już o znakach
          > <przestankowych i dużych literach nie wspomnę.
          >
          > Powaliłeś mnie na dywan , tym zdaniem ;) Świetny tekst, myslę ,że nawet
          > Halforda rozbawił ;), chociaz głowy nie dam, bo go wycieli ;)
          >

          Pewnie "Pan Od Poldona" za 700 na miech wraz z dodatkami cos mi sie na to
          zanosi ;).
    • pc_maniac Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 30.09.05, 13:14
      > Wczoraj wróciłam z Egiptu...i przyznaję ...tak tak są okropni ..to naród
      > urodzonych oszustów i złodziei.

      Oszustów owszem, bo tego im nawet religia nie zabrania. Ale złodziei nie. To
      bardziej Polski turysta Polaka okradnie niż Egipcjanin.
    • kuba_halford Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 30.09.05, 13:20
      Wiesz dac im sie zrobic na takie prymitywne numery to nie nalezy sie chwalic
      zabardzo bo to swiadczy ze ktos ma poziom kombinatoryki rowny kleszczowi,
      przeciez w tych ich prymitywizmach odrazu widac ze cos nie pasuje i smierdzi
      przekretem na kilometr :). Dajecie sie orznac niejako na wlasne zyczenie i sami
      sie o to prosicie, mnie jakos przez 2 tyg. zaden z tych matolow nie orznal
      nawet na 50 piastrow. Trzeba im patrzec na rece za kazdym razem nawet jak ci
      towar pakuja ale o tym napisze przy innej okazji. Podstawa to ich zlewac
      totalnie a jesli sie wysilisz na "no !" nie wdawac sie w dyskusje po jego "why
      no ?" albo odpowiedziec "zebys mial zagadke", uodparniasz sie szybko potem
      chyba oni nawet widza ze masz ich za nic i cie nie zauwazaja nareszcie.
      Czy ja wiem czy zlodzieji ?, sama sie godzisz na taka cene i nikt ci nie kaze
      niczego kupowac :).
      pzdr.
      • cleopathre Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro 01.10.05, 10:46
        Mnie na szczęście ostrzeżono i nie dałam się zrobić choć mało brakowało...Na
        zaczepki wogóle nie reagowałam...szłam dalej mówiąc papa z uśmiechem.
        Po prostu stwierdzam,że trzeba bardzo uważać bo w tych krętactwach są dobrzy.
        Co do złodziejstwa ..to chodziło mi bardziej o ich podstępność i przebiegłość a
        nie o to,że bezpośrednio wyciągają ci coś z torebki.
        Mimo jak już wspomniałam wcześniej mój pobyt był wspaniały i nie ostatni.
    • Gość: natalia Re: Oszustwa Arabow.Przeczytajcie,doradzcie-co ro IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.05, 13:58
      arabowie wszędzie naciągają i próbują wyciągnąc więcej niż się umówili.
      zastanów się, czy warto ryzykować z 5-latkiem. jak córa była mała, to
      jeździliśmy tylko z biurem, dopiero potem powoli zaczynaliśmy ryzykować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka