platynka.iw
24.09.05, 15:26
Wiele teraz rozmawiam z ludzmi, ktorzy na wlasna reke zwiedzili Egipt i
dowiaduje sie przykrych rzeczy... oto kilka z nich.
1. 4 osoby wynajely falluke i poplynely na Elefantyne. Wczesniej sie umowili,
ze to bedzie koszt 2fe od osoby za przplyniecie w dwie strony, czyli razem
8fe. Jak zwiedzili wyspe i podeszli do brzegu-facet odplynal i powiedzial, ze
albo dadza mu do tych 8 jeszcze po 5 od osoby albo odplynie i jeszcze powie
innym, ze sa oszustami i nikt ich stamtad nie zabierze! SZOK! Oczywiscie po
dosc dlugiej przepychance slownej-zgodzili sie (zaplata z gory :-|)bo i co
mieli zrobic??
2.Jedna osoba kupowala w drodze do Abu Simbel chuste (wiecie, ta biala,
bawelniana co sie naklada na ramiona lub glowe) Z 10fe zeszla do 3fe za
sztuke. Troche targowanie trwalo i juz byla wolana do autobusu...facet sie
zgodzil na te 3fe i tuz przez zamknieciem drzwi skasowal kase i dal jej
chuste....ale jaka??!!??!! Brudna szmate, ktora chyba sluzyla do pokazywania
turystom!! SZOK!!
3. Dwie osoby (chlopak z dziewczyna)wynajeli taksowke i pojechali do Sakkary.
Umowili sie, ze za caly kurs dadza facetowi 20$. Facet ich zawiozl. Czekal
(chyba ze 3h. Umowili sie na konkterna godzine, ale On twierdzil, ze
czekal "gdyby wczesniej wrocili, a zreszta i tak nie mial teraz co robic")I
wracajac do hotelu, juz w Kairze wjechal w jakas uliczke i podworze. Tam od
razu zjawilo sie kilku arabow, cos wymachiwali, krzyczeli...facet powiedzial,
ze maja mu dac dodatkowo 20$ za czekanie. Na ich tlumaczenie, ze przeciez sie
umawiali , za cala przysluga wyniesie 20$ a czekac mu wcale nie kazali-facet
sie wsciekl. W momencie, kiedy chlopak wyjal kom, zeby zadzwonic na policje-
facet wysiadl, wyrwal mu tel, walnal nim o ziemie i zaczal ich z taksowki
wyciagac!! Wolal, ze sa oszustami i zywi do domu nie wroca!! Co mieli
zrobic?? Dali mu 50$ (oczywiscie reszty im nie oddal) po czym zawizl ich
jakies 50m od hotelu i kazal podejsc se na nogach...SZOK! SZOK!! SZOK!
Przyznam...ze te opowiesci troche ostudzily moj zapal do samowolnego
zwiedzania, zwlaszcza, ze bede z 5 latkiem... Mimo wszystko chcialabym
zwiedzic Kair, Luksor i Asuan na wlasna reke...tylko jak to zrobic, zeby
wrocic bezpiecznie??
Najbardziej mnie wkurza fakt, ze Oni najpierw sie zgadzaja na ustalone
warunki-a potem nagle cos im odpieprza i zaczynaja swirowac....
Doradzcie-co Wy byscie zrobili w takich przypadkach??
Pozdrawiam cieplutko:-)
Iwonka...jeszcze 4 dni!!