Dodaj do ulubionych

targowanie

13.01.06, 12:57
Wiem, pewnie bedziecie sie smiac ale nie bardzo umiem sie targowac. Wybieram
sie do Egiptu i troche mnie to przeraza. Ja niesmiala osobka i oni,
zaprawnieni w bojach handlarze. Moze ktos mi podsunie taktyke i metodologie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: targowanie 13.01.06, 13:18
      Od Arabów w targowaniu podobno lepsi są tylko Persowie (choć niektórzy mówją,
      że to też Arabowie).
      Nie można nauczyć się targowania w jeden dzień. Jak również, ktokolwiek wrócił
      z Egiptu, może powiedzieć, że targował się tak dobrze lub lepiej niż
      Egipcjanie, bo oni to pewnie "wysysają z mlekiem matki".

      Jeśli uda Ci się kupić coś za (według Ciebie) rewelacyjnie niską cenę (np. za
      10% kwoty początkowej), to gwarantuję Ci, że komuś innemu pewnie się udało tą
      cenę jeszcze bardziej zbić.

      Najważniejsze żeby nie martwić się, że komuś udało się kupić cokolwiek lepiej,
      ale oceniać zakup pod kątem, "czy ja jestem z niego zadowolona/y".
      A jak się targować?
      NIE OKAZYWAĆ nadmiernego zainteresowania towarem, któryt pragniesz kupić, czyli
      od niechcenia zapytać o niego jako kolejny.
      Jeśli sprzedawca wali Ci za coś kwotę 100 LE, to Ty ze skruszoną miną i
      przepraszając rzucasz, ze szkoda, bo gdyby kosztowało 10LE, to może byś się
      skusiła, ale ni8e chcesz obrażać sprzedawcy, więc dajesz sobie spokój.
      Gwarantuję Ci, że wychodząc ze sklepu zostaniesz do neigo zawrócona
      przynajmniej 3 razy, za każdym razem słysząc coraz niższą ofertę.

      Może inni forumowicze coś jeszcze doradzą?!
    • emma65 Re: targowanie 13.01.06, 14:00
      A ja dodam, że jak w zakupach uczestniczą dwie-trzy osoby, to lepiej, aby jedna
      targowała sie, a druga( i trzecia) "udawała", że jest trochę zmęczona,
      znudzona, zniecierpliwiona.....Taką taktykę stosowałyśmy z koleżankami,
      najbardziej sympatyczna, na którą Arabowie "reagowali" wiodła targi, a reszta
      snuła się po sklepie znudzona i od niechcenia coś tam oglądała.
    • emma65 Re: targowanie 13.01.06, 14:02
      aha ! i bez nerwów, ale z uśmiechem i patrząc Arabowi w oczy, tak my robiłyśmy
      • Gość: deo Re: targowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 17:40
        Popróbuj ... ja tez jestem d ... nie handlowiec ... raz w dawnych
        czasach udało mi się sprzedać w Rumunii ze dwie paczki Biseptolu które to
        osiągnięcie odpowiada mniej więcej współczesnym osiagnięciom polskich
        skoczków narciarskich ale ... to wciąga ...

        Ze dwa trzy razy troche sie potargujesz , zgodnie z radami poprzedników
        i sama połkniesz bakcyla i juz nic nie kupisz za pierwotnie podana
        cene chyba że w markecie Abu Aschar w HRG gdzie są kasy fiskalne ...

        W końcu wielkich zakupów w Egipcie nikt raczej nie robi i nawet jak
        straci parę funtów egipskich to nic sie nie stanie ....

        ale popróbuj to wciąga .... a w Assuanie na targu to cała
        przyjemnośc - majątku nie stracisz ....

        pzdr.deo
    • corsarzb Re: targowanie 13.01.06, 18:23
      Żona moja w "Old markecie", w Sharmie wytargowała się z 300 LE na 80 LE i gość
      prawie całował ją po rękach. Jak nie będzie chciał nic obniżyć podziękuj ładnie
      i wujdź z jego sklepiku. Sam za Tobą wyjdzie i ponownie Cię zaprosi, ale wtedy
      najlepiej przejść od razu do ataku.
      Ja np. chciałem jechać taksówką za 10 LE. Taksiarz chiał 25 LE,żona moja
      powiedizała 20 LE, a ja dalej obstawiałem tą swoją 10. Kierowca tłumaczy, że nie
      daję mu zarobić i że jego wielbład padnie z głodu. To ja mu na to, że po co mu
      "camel" jak ma auto? Podziękowaliśmy i odeszliśmy na piechotę z hotelu. Nie
      przeszliśmy nawet 150m jak sam za nami podjechał i powiedział, że ok, zawiezie
      nas za 10 LE. Nie ten taksówkarz to inny, tam jest więcej taksówek niż turystów
      chcących z nich skorzystać.
      • obser Re: targowanie 13.01.06, 19:25
        A mnie to targowanie na każdym kroku już wkurza.Ale np. w stycznieu rok temu
        doczepił się do mnie taki młody chłopak z całą torbą zegarków.Zainteresowałem
        się Rolexem-oczywiście "orginal".Chciał 250 USD.Dla głupoty kupiłem po całej
        ceremonii 2 szt za 10 USD.teraz w grudniu jak mnie zobaczył (kręci się nadal
        stale koło Sea Gull)zaraz mnie poznał i zaproponował 10 USD za sztukę.Nie byłem
        zaineresowany,bo jeszcze jeden mi chodzi,bo drugi po miesiącu się zepsuł
        (chociaż leżały w szufladzie ::)).W grudniu jako że mieszkałem w Aladdinie na
        początku musiałem użerać się z busikami.Następny wyjazd zaczynam metodycznie w
        Polsce od solarium,bo pod koniec pobytu,jak słoneczko na papie było widać,to
        zero kłopotu.Pozdrawiam
        • obser Re: targowanie 13.01.06, 19:27
          A jeszcze ważna sprawa.Naprawdę obrazą jest i bardzo nieładnie jak sprzedawca
          zgodzi się na Twoją cenę,a Ty nie chcesz kupić.Oni mają taki kodeks honorowy.
          • 5aga5 Re: targowanie 15.01.06, 00:52
            Zgadzam się.
            Czemy my, Polacy nie jesteśmy tacy?
          • Gość: Karolka Re: targowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 08:41
            Właśnie, właśnie! Nigdy tego nie rób. Targowałam dla koleżanki buty, facet
            koniec końców zgodził się na jej cenę, a ona się po prostu rozmyśliła i jak
            gdyby nigdy nic wyszła ze sklepu. Ile ja się musiałam natłumaczyć ją - szok. On
            nawet nie był wściekły był rozczarowany takim zachowaniem.
        • scorpio1956 Re: targowanie 13.01.06, 19:33
          Ja dodam jeszcze jedną uwagę.Nie kupujcie od razu,w pierwsze dni pobytu.Oni
          pytają od kiedy jesteś,po zachowaniu tez wyczuwają.I jeszcze jedna uwaga.Inna
          cena jest dla nieopalonego turysty ,inna dla opalonego.
          Kupujcie w ostatnie dni,a targujcie sie w pierwsze bez kupowania.Zobaczycie
          jaka jest potem różnica.
          Sprawdzone choć i tak pewnikiem...przepłaciłem.
          • madzia112 Re: targowanie 13.01.06, 21:37
            To ja dodam jeszcze, że na pytanie ( prawie zawsze zadawane ) 'który raz w
            Egipcie ?' Lepiej nie przyznawać się ,że pierwszy ;-) Dobrze też połazić trochę
            po sklepikach i w miarę zorientować się ile chcą za konkretną rzecz, jaką mają
            cenę wyjściową. No i rzecz jasna trzeba zarezerwować sobie sporo czasu - o
            głupią spódniczkę targowałam się ponad godzinę ( nie dla kasy bo i tak droga
            nie była ale już dla samej wprawy ;-) ). Zawsze po zakupach wracaliśmy do
            hotelu krańcowo wyczerpani, a mój mąż pod koniec pobytu poprostu czekał na mnie
            przed sklepem ;-)
            Za to zaraz po powrocie do Polski, kupując coś na targowisku tak zupełnie
            automatycznie zaczęłam gadkę ' a może trochę taniej ? jakiś rabacik ?' Moment
            zdziwienia w oczach sprzedawcy ale ... podziałało :)
            • pc_maniac Re: targowanie 13.01.06, 22:10
              Z tą opalenizną to święta prawda.
              Jak jesteś nie opalony, to każdy próbuje robić z Ciebie głupa, nawet w busikach.
    • beat09 Re: targowanie 14.01.06, 11:20
      wielie dzieki za wszystkie porady. mam nadzieje, ze bedzie pogoda zeby sie
      troszke opalic a potem do dzieła.
      • 5aga5 Re: targowanie 15.01.06, 00:54
        Na opalanie, tam zawze jest pogoda.
    • lilypons Re: targowanie 14.01.06, 12:54
      Sprzedawcy też często pytają z jakiego hotelu jesteś, bo mogą sobie
      wtedy 'oszacować' gościa i rzucić odpowiednią cenę. Zawsze można trochę 'minąć'
      się z prawdą i powiedzieć, że np. Hor Palace zamiast Hilton:) Oni też naciągają
      jak najęci, mówiąc, że za cenę którą chcesz dać za towar to z torbami pójdą i
      11 dzieci umrze z głodu, a towar to oczywiście oryginał i special price only
      for you my friend itd. :)))
      • madzia112 Re: targowanie 14.01.06, 18:27
        No właśnie, zapomniałam dodać że lepiej nie eksponować opaski All inclusive -
        handlarze sa bardzo spostrzegawczy i zaraz Cię odpowiednio wycenią ;-)
        Zdjąć się jej nie da ale można 'czymś' zamotać aby nie rzucała się w oczy ;-)
        • Gość: deo Re: targowanie IP: *.devs.futuro.pl 15.01.06, 12:42
          a to jak to sie znakuje tych all inclussive ....
          ... jak krówki

          pytam z ciekawości
          • madzia112 Re: targowanie 15.01.06, 15:47
            Deo , no nie mów, że nie wiesz ;-)
            Niestety się znakuje - zakładają Ci na łapkę taką plastikową tasiemkę, którą
            nosisz przez cały czas pobytu. Zdjąć raczej się nie da, tylko rozciąć.
            Nieliczne hotele dają zafoliowaną kartę ALL - tylko problem z tym bo musisz ją
            nosić przy sobie a za zgubienie straszą wysoką grzywną. pyramisa tak miała do
            2004. Teraz widziałam że zakładają opaski.
            • Gość: deo Re: targowanie IP: *.devs.futuro.pl 15.01.06, 20:30
              dzieki ....

              naprawde nie wiedziałem bo ja miałem HB i nic takiego nie było - bo i
              poco ....

              ale teraz wiem choc przyznam jestem nieco zdziwiony ... karta z napisem
              AL by wystarczyła ... ale co kraj to obyczaj ...
              a targowanie jak widac utrudnia ....
              a Egipcjanie pewno głupi nie sa .... bogacz to go po kieszeni
              nic mu sie nie stanie ....

              pzdr. deo
    • Gość: Magda Re: targowanie IP: 62.135.34.* 17.01.06, 12:35
      Najlepiej jeżeli chcesz coś kupić to podać cenę niższą od tej, którą sobie
      wymarzyłaś, żeby zaplacić za ten przedmiot. Jeżeli się nie zgadzają wychodzisz
      ze sklepu, wtedy oni obniżają swoją cenę a Ty troszkę podwyższasz swoją
      wyjściową cenę i jeżeli dojdziesz do wniosku, że taką cenę możesz zapłacić i
      oni się zgadzają to OK, a jak nie chcą to wychodź ze sklepu, napewno znajdziesz
      ten sam przedmiot w innym sklepie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka