Dodaj do ulubionych

Tęsknota za Egiptem...

26.03.07, 14:55
Kochani... ostatni raz w Egipcie byłam w listopadzie... nie macie pojęcia
jak bardzo tęsknię...Nie mogę sobie znaleźć miejsca, wszystko mnie drażni, i
napewno nie jest to wiosenne przesilenie... Za oknem już na szczęście słońce,
co jest bardzo pocieszające, ale pomimo tego ja wciąż przed oczami mam
pustynię i "tamto" słońce. Co robić? Zastanawiam się , czy ja zwariowałam,
czy o co chodzi? Dlaczego tamten klimat tak bardzo mi odpowiadał, dlaczego
chciałabym tam wrócić już i natychmiast? Ze znajomymi przestałam poruszać ten
temat, bo poprostu mnie nie rozumieją. Jak wy sobie radzicie z takimi
uczuciami... jak wytrwać?
Obserwuj wątek
    • elsalvador1 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 15:25
      Egiptus hronicus-na to jest jedno lekarstwo,po prostu tam jechać.Widzę,że
      zostałaś zarażona i to w dawce normalnie-śmiertelnej hehe.Cóż,pozostaje mi
      powitać Cię w gronie takich jak Ty skazanych na Egipt.To kiedy
      wyjazd?.Pozdrawiam.Sali.
      • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 15:54
        Wygląda więc na to, że osób takich jak ja jest trochę więcej... :-)
        Pojechać planuję w lipcu, to jeszcze baaaardzo długo... a najchętniej już teraz
        rzuciłabym to wszystko (pracę i obowiązki) w cholerę i pojechała :-))))
        A czy ktoś z was myślał o tym, żeby do Egiptu pojechać na dłużej niż 1-2
        tygodna wakacji? Rozważaliście żeby zostawić to co tu, na rzecz "tamtego"? Czy
        jest to bardzo niedorzeczny pomysł? CZy powstrzymują was dobra praca,
        ustatkowane życie, rodzina, itp. itd.?
        • elsalvador1 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 16:06
          27ewelinka napisała:

          > Wygląda więc na to, że osób takich jak ja jest trochę więcej... :-)
          > Pojechać planuję w lipcu, to jeszcze baaaardzo długo... a najchętniej już
          teraz
          >
          > rzuciłabym to wszystko (pracę i obowiązki) w cholerę i pojechała :-))))
          > A czy ktoś z was myślał o tym, żeby do Egiptu pojechać na dłużej niż 1-2
          > tygodna wakacji? Rozważaliście żeby zostawić to co tu, na rzecz "tamtego"?
          Czy
          > jest to bardzo niedorzeczny pomysł? CZy powstrzymują was dobra praca,
          > ustatkowane życie, rodzina, itp. itd.?
          Tak się składa,że właśnie rzucam tu wszystko i wyjeżdzam na stałe.Jak będzie to
          się okaże.Pzdr.Sali.
          • elunia002 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 16:11
            ty to masz dobrze .jezeli nie masz rodziny to mozesz tak zrobic .Ale jezeli ktos
            ma rodzine to jak moze to wszystko rzucic i wyjechac?Nie ma takiej opcji .jezeli
            nie mialabym zadnych obowizkow i zobowiazan to kto wie
            • simon_r Re: Tęsknota za Egiptem... 26.06.08, 17:25
              Do Egiptu na stałe???.... ło matko!!!.. KOSZMAR!!
              Owszem można zatęsknić za słońcem i rafą.. ale żyć pośród tego syfu i bałaganu
              jaki robią arabusy u siebie w kraju???.. never!!
              Jeszcze na dodatek do brudu i bałaganu mamy Islam.

              Wybaczcie ale chyba warto zwiedzić jeszcze trochę więcej świata niż tylko
              zaśmieconą egipską pustynię... np. warto zobaczyć Tajlandię czyli kraj WOLNYCH
              ludzi.. wolnych dosłownie, wolnych od zazdrości, uprzedzeń religijnych i zawsze
              uśmiechniętych. Zdecydowanie raczej ten kierunek bym wybierał gdybym miał znikać
              na całe życie..
        • elunia002 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 16:09
          nie martw sie ja mam to samo .Tez bylam w listopadzie i od tamtego czasu ciagle
          maze mysle itp. rzeczy Musze tam znowu wrocic chociaz moj maz puka sie w czolo
          .mowi po co tam znowu wracac jezeli mozna pojechac gdzie indziej. A ja chce tam
          wrocic .wtym roku chyba raczej nie da redy z tego wzgledu ze kupilismy dom ale
          moze na poczatku nowego roku to kto wie.A gdzie bylas w Sarm czy w Hurg.?Bo my
          bylismy w Hurg.w hotelu Desert Rose.
          • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 16:23
            Naprawdę wyjeżdżasz?! Podziwiam za taką odważną decyzję... ja się
            waham...chociaż nie mam, jak Elunia, ani rodziny, ani zobowiązań. Sali, możemy
            pogadać na gg...? Ja wiem, że w życiu jest tak, że jak czegoś nie spróbujemy,
            nie zaryzykujemy, to nigdy nie dowiemy się jakby to mogło być...Tylko trudno
            podejumuje się takie radykalne decyzje, gdy wokół brak zrozumienia, a wszyscy
            na moje wzmianki o Egipcie i Afryce, pukają się, jak mąż Eluni, w czoło.
            W Egipcie byłam w Hurghadzie, w hotelu Roma. Ale nie tylko. Bo najpierw był ten
            cudowny rejs po Nilu, kiedy to zakochałam się w Egipcie...I bardzo mile
            wspominam ten czas, te wrażenia i wszystko to co dał mi ten pobyt,
            ale...przecież nie można żyć tylko wspomnieniami, prawda?
            • elsalvador1 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 16:35
              Jasne.Wysyłam Ci mój gg na priva.
              • janusz.amir Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 17:30
                Spoko. Ja wyjechałem na miesiąc a byłem prawie 2 lata i znów mnie ciągnie. Ale
                niedługo wyjeżdżam a pod koniec roku też może na stałe.
                Pozdrawiam.
                Janusz
                • elsalvador1 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 17:53
                  janusz.amir napisał:

                  > Spoko. Ja wyjechałem na miesiąc a byłem prawie 2 lata i znów mnie ciągnie. Ale
                  > niedługo wyjeżdżam a pod koniec roku też może na stałe.
                  > Pozdrawiam.
                  > Janusz
                  ...i będzie się działo oj będzie...pzdr Janusz
                  • fenikss3 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 18:39
                    ja rowneiz bardzo tesknie !
                    ostanio zastanawialam sie kiedy wrocilam z egiptu hmm myslalam ze to juz pol
                    roku czy rok temu z to raptem 3 tygodnie
                    ta choroba zaczyna byc niebezpieczna haha
                    i ja mysle pomieszkac tam dluzej zobaczymy jak nam sie to ulozy
                    wiem jedno ze marzenia sa po to by je realizowac wiec powolutku dzialam!
                    pozdrawiam cieplutko
                    • matanzas Re: Tęsknota za Egiptem... 26.03.07, 21:47
                      Witam
                      Ja mam też ten sam problem Egipt....znajomi nawet nie pytają się gdzie jadę
                      :):) dla mnie to już zaczyna być normą ,zawsze organizuje od razu dwa wyjazdy
                      z małą przerwą na prace i to jest jakieś rozwiązanie wracam i mam już światełko
                      w tunelu przeważnie trzy /cztery miesiące i z powrotem !!!!!!!Tylko ten urlop
                      tak jest go mało !!!!!!!!!!!!
                      • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 27.03.07, 14:06
                        Sali, dzięki za wiadomość :-)
                        To planowanie urlopu w dwóch terminach to całkiem dobry pomysł :-) I zgadzam
                        się! Marzenia są po to by je realizować!
                        Janusz, a możesz podzielić się swoimi doświadczeniami? Jak to się stało i co
                        Cię najbardziej przyciągnęło do Egiptu, że zdecydowałeś się tam zostać na 2
                        lata? Bo to już jednak dłuższy okres czasu... Napewno, życie codzienne jest
                        zupełnie inne od tego co się doświadczanego na 2tygdodniowych wakacjach, ale
                        skoro chcesz tam jeszcze wrócić to znaczy, że do czegoś Cię jednak ciągnie...
                        Tak jak i mnie teraz, poprostu trudno sobie z tym poradzić...i poprzestać na
                        myśleniu...Potrzebne są dalsze działania...
                        • janusz.amir Re: Do ewelinki 27.03.07, 17:38
                          Żeby podzielić się z Tobą moimi doświadczeniami to musiałbym książkę napisać.
                          Nie potrafię odpowiedzieć Ci jednoznacznie co mnie ciągnie do Egiptu mimo że
                          byłem kilkakrotnie i długo. Poprostu lubię te klimaty. Lubię dobrą i niedrogą
                          whisky, lubię dziewczyny z Alexandrii i lubię oddech pustyni.
                          Każdy kto tam mieszkał to mnie zrozumie. Nie potrafię krótkim tekstem
                          odzwierciedlić moich uczuć i fascynacji jaką odczuwam będąc na środku pustyni.
                          Pojedz na dłużej to mnie zrozumiesz.
                          Pozdrawiam
                          Janusz
                          • 27ewelinka Re: do janusza 28.03.07, 09:46
                            Rozumiem. Tak naprawdę, nie wiem czy to zrozumiałe, ale przed moim pierwszym
                            wyjazdem do Egiptu, niewiele wiedziałam o tym kraju i ludziach. I zachłysnęłam
                            się. Pokochałam te klimaty. Poczułam, że żyję, że oddycham, że czegoś chcę. I
                            to nie był wynik odpoczynku od pracy, wakacyjnej atmosfery, plaży, słońca i
                            luzu...czy czegoś tam jeszcze...Gdy pojechałam tam drugi raz, było podobnie.
                            Ale decyzja o pozostaniu tam na dłużej nie jest jednak łatwa, dlatego staram
                            się zrozumieć czym kierują się inni, skąd się bierze ta "miłość" do Egiptu. Czy
                            to może jakieś moje widzi-mi-się, czy coś mnie opętało ;-)
                            I nie ukrywam, że obawiam się o takie praktyczne rzeczy jak praca (bo przecież
                            trzeba się z czegoś utrzymywać) i bariera językowa, choć plusem jest że znam
                            dobrz angielski. Ale jakbyś kiedyś taką książkę napisał, to chętnie bym
                            przeczytała...:-)
                            • shark1sharm Re: do janusza 01.04.07, 13:28
                              Hymmm, ja tak zrobilem. Pieprznalem prace w banku, zrobilem divemastera i przez
                              poltorej roku pracowalem i mieszkalem w Sharm. Za zadne skarby tego swiata nie
                              zamienilbym tego czasu, na dalsza "kariere" w banku - smierc za zycia.

                              Jednak czasy sie zmieniaja, a mamy teraz dziecko (zona byla ze mna w Egipcie,
                              ona ma takze egipski syndrom) i wrocilismy do Europy... Znow pracuje w banku...
                              Ale chyba nie za dlugo zagrzejemy tu miejsca. Cos w tym Egipcie jest.
                              Sprzedalismy mieszkanie w Polsce, ale zeby wiazac sobie petle na szyje kredytem
                              hipotecznym w momencie gdy w Egipcie stac nas na kupno trzech apartamentow (w
                              jednym mieszkac, reszte wynajmowac)... Poza tym o prace w Sharm nie mamy co sie
                              martwic.

                              To w nas rosnie. Ten swiat tutaj, to jedna wielkie uluda. Te wszystkie rzeczy
                              ktorymi sie otaczamy. Moge smialo powiedziec, ze poczulem co to jest zycie,
                              dopiero w Egipcie.

                              p.s. nigdy nie zapomne tych chwil kiedy po pracy jechalem skuterem (notabene,
                              dalej mam ten skuter na Sharmie) do Sadiki na zimne piwo i zachod slonca. Lodki
                              stojace na Temple. Cisza.
                              Nieee, tego nie da sie opisac, a tym bardziej zrozumiec przez tych, ktorzy tego
                              nie doswiadczyli.
                              • aga14091974 Re: do janusza 09.04.07, 15:26
                                cześć wam wszystkim, myślałam, że to "wariactwo" na punkcie Egiptu to jakaś
                                zimowa depresja - mnie wzięło w październiku, po powrocie z Hurghady (to była
                                moja trzecia wizyta w Egpcie), ale widze, że nie tylko ja na "to" choruje. Ja
                                też powaznie myślę żeby sprzedać mieszkanie, zostawić wszystki tutaj i się
                                przekonać jak to jest TAM - cholernię tęsknię i nie mogę się z tego wyzwolić.
                                Tez pracuję w banku, i jak na razie jedyne co mnie powstrzymuje to ta cholerna
                                praca - tutaj w miarę nieźle płacą, a Tam - nie wiadomo czy w ogóle coś sie
                                znajdzie. podziwiam Janusza za tak odwazną decyzję.
                                PS. jadę za miesiąc na dwa tygodnie
                • tereseczka11 Re: Tęsknota za Egiptem... 03.05.07, 01:01
                  janusz.amir napisał:

                  > Spoko. Ja wyjechałem na miesiąc a byłem prawie 2 lata i znów mnie ciągnie. Ale
                  > niedługo wyjeżdżam a pod koniec roku też może na stałe.
                  > Pozdrawiam.
                  > Janusz
                  czy moge prosic o kontakt moje gg 3751321 lub mejl tereseczka11@tlen.pl w
                  sprawie wyjazdu na stale blagam
                • vivonkax Re: Tęsknota za Egiptem... 28.04.08, 13:12
                  Jezu, napisz mi proszę, co tam robiłeś 2 lata? Pracowałeś, czy masz
                  tyle kasy, że spoko wystarczyła na laufrowanie po Egipcie? Co
                  zamierzasz tam robić? mnie też się błąka taka myśl, żeby tam
                  zamieszkać. Ale chcę więcej info, jak Ty masz to zaplanowane.Pozdr.
                  Mój e-mail iwona.kicia@interia.pl
                  gg4656642
            • elunia002 Re: Tęsknota za Egiptem... 27.03.07, 21:13
              a kiedy doklanie bylas bo my od 11 -11-06 do 24-11-06.Sory ze jestem taka
              upierdliwa.Moze bylismy razem w tym samym czasie .My jestesmy z Poznania
              • 27ewelinka Re: do Elunii002 28.03.07, 09:52
                Ja dokładnie byłam od 24.11 - 08.12. więc, jak wy wracaliście to ja dopiero tam
                jechałam, ale nie z Poznania, tylko z Warszawy. A to był wasz pierwszy wyjazd
                do Egiptu?
                • elunia002 Re: do Elunii002 28.03.07, 15:20
                  tak pierwszy niestety .Ale mysle ze nie ostatni .Teraz chcemy jechac do Sarm i
                  Jerozolimy oraz Petry
          • edziab77 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.08.07, 21:42
            elunia002 napisała:

            > bylismy w Hurg.w hotelu Desert Rose.

            tez tam byłam - czesto sni plaża i widok morza... normalnie czasami
            czuje dotyk słonca na skorze;-)

            jak byłam pierwszy raz w Hurghadzie spotkałam pare która od kilku
            lat jeździ do Egiptu - wtedy wydało mi się to nidorzecvzne - po co
            dwa razy w to samo miejsce skoro cały swiat pozostaje do zwiedzania -
            teraz sie nie dziwie... chcoiaz rozwazalismy rózne opcje spedzenia
            wakacji to podskornie kazde chciało do Egiptu:_)

            ps. jeszcze 12 dni i Dahab:-)
      • magda3008 Re: Tęsknota za Egiptem... 27.03.07, 14:22
        ojjjj, mnie również "wzięło" i to całkiem nieźle:)
        jak na razie byłam raz i wpadłam na maksa. wpadłam mimo niezadowolenia moich
        przyjaciół, którym w E. się nie spodobało (bo za gorąco, za mocno wieje,
        brudno...)
        w tym roku wybieramy się w inne strony, mimo moich nalegań :/
        czym mnie E zauroczył?: cudownym gorącym powietrzem po wyjściu z samolotu,
        gorącym wiatrem ("ala nasz termowentylator" :D) wiejącym wieczorem od pustyni,
        cudownym morzem, zabytkami ogladanymi "na żywo" a nie z telewizyjnego ekranu,
        aromatyczna kawą pitą z brudnej szklaneczki na targu w Kairze.
        wróce tam i to nie raz!! :)
        pozdro Magda
      • mika405 Re: Tęsknota za Egiptem... 07.01.08, 11:10
        Mam pytanie..od dluzszego czasu mysle aby zamieszkac w
        Egipcie..marze o tym dniami i nocami..ale powiem szczerze ze sie
        troszke boje..tutaj mam dom, dobra prace, meza..ale przytlacza mnie
        wiele rzeczy..chcialabym wiedziec czy ciezko o mieszkanie i pace w
        Egipcie..mam wyksztalcenie wyzsze / zarzadzanie personelem/ale nie
        musze pracowac w zawodzie..kolejne moje pytanie dotyczy jak znalezc
        prace w Egiptowie, jak zarobki wygladaja, czy z pensji mozna
        spokojnie wyzyc, oplacic mieszkanie i jescze troszke zostanie?Pytam
        poniewaz musze pomagac finansowo osobom tu w Polsce..jak w ogole
        wygladaja reakcje na Polakow pracujacych w Egipcie?czy jest to w
        miare latwa sprawa czy raczej wyprawa pelna wyzwan?czy taka prace
        mozna zalatwic juz tu w Polsce czy dopiero na miejscu?powiem
        szczerze, ze naprawde wiem niewiele na temat takich spraw, jedno co
        wiem to to , ze kocham Egipt, panujaca tam atmosfere, klimat i
        wszystko co sie z tym wiaze..bardzo prosze o pomoc..
        z gory dzieki.
        Pozdr. Mika
    • platynka.iw Re: Tęsknota za Egiptem... 28.03.07, 10:25
      ewelinka-wpadlas i to na serio.Tak jak wiekszosc forumowiczow, ktorzy od lat
      lataja tylko w tamtym kierunku. Ja tez po pierwszym razie wpadlam i-koniec. Mimo
      uplywu lat to nie mija, a nawet wiecej-nasila sie! Tylko Egipt i Egipt. Mam duzy
      pokoj zrobiony po egipsku (reliefy, hieroglify na scianach, piramida na suficie
      itd); zaczelam studia gdzie wykladaja m.in starozytny egipt; kazda zlotowke
      obracam w dloni 3 razy zanim wydam-bo moze ja odloze na kupke "wyjazd do
      egiptu"; namietnie poluje na kazde info o Egipcie i czytam wszystko na ten
      temat; w domu biblioteczka juz peka od ksiazek o Egipcie.... itd, itp.

      Moje 6 letnie dziecko wie co to Nil, Kair, Luksor, Faraon, Barka Solarna...
      rozpoznaje na zdjeciach np.Karnak od sw. Luksorskiej, wie na czym polegalo
      funkcjonowanie swiatyn, balsamowanie, koronacja itd... potrafi rozpoznawac i
      nazywac piramidy, w muzeum Egipskim spoko rozpoznaje posag faraona zrobiony po
      smierci/za zycia; faraona przedstawionego jako dziecko... zna conajmniej 10
      Bogow Egipskich i wie o nich wiele.... itd, itp. A jego ulubionym byl faraon
      Echnaton ;-) normalnie szok.

      Ja osobiscie probowalam sie wyleczyc ze wzgledu na Rzesia (moj maz) ktory
      nienawidzi Arabo i Oni mu w Egipcie przeszkadzaja. Ja tez ich nienawidze-jednak
      potrafie oddzielic Egipt Starozytny od wspoczesnego, Arabskiego-i jest oki. Rzes
      tego nie potrafi. Wiec pojechalismy na wczasy do wlosch, na Krete....eeee...
      bezsensu. Siedzialam tam i ryczalam JA CHCE DO EGIPTU!!! W glowie ciagle mialam
      mysl ZA TE PIENIADZE MOGLAM BYC W EGIPCIE!!! RZes skapitulowal. Jezdzimy do
      Egiptu :-)

      A ja juz wiem jak spedze staorosc. Kupie bilet w jedna strone. Renta/emerytura
      bedzie przychodzic na konto. Zbudoje malenki domek z cegly mulowej nad Nilem.
      Bede sie nacierac sola i lyzka kopac grob w Gorach na zachodnim brzegu Nilu...

      Ech. Jeszcze 41 dni i bede w domu!!! :-)

      Pozdrawiam, trzymaj sie-choc bedzie ciezko...
      Iwcia

      • platynka.iw Re: Tęsknota za Egiptem... 28.03.07, 10:28
        > Zbudoje malenki domek
        Mialo byc oczywiscie zbuduje. Ech... myslac o Egipcie juz nic nie wiem :-)
        Buzia!
        • lexyniunia Re: Tęsknota za Egiptem... 28.03.07, 10:35
          ja wczoraj stałam na przejściu, czekałam na zielone światło i jak wiał wiatr,
          to zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie, że jestem na pustyni a wiatr gładził
          moją twarz :)))))))) chyba tu zwariuję, minął dopiero tydzień od powrotu a ja
          już planuję, kiedy znów wyjechać, to jest straszna choroba
          • 27ewelinka Re: Do lexyniunii 29.03.07, 10:15
            Tak, tak...skąd ja to znam... to uczucie jest nie do zniesienia... przed oczami
            mieć Nil, pustynię, wielbłady, kolory Morza Czerwonego, coffeshopy...itd.
            Wiesz, na początku gdy przyjechałam do Polski, to wydawało mi się jakbym się
            przeniosła z jednej planety na inną...i na tą inną patrzyłam z prawdziwym
            zdziwieniem w oczach - ludzie inni, budynki, samochody...wszystko wydawało mi
            się tak inne i beznadziejne, że aż niedorzeczne. Jakbym z kosmosu wróciła :-)
            • elsalvador1 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 10:33
              Zgadzam się niestety z Platynką w 100%.A na pytanie jak można brać wszystkich
              do jednego worka jest jedyna moja odpowiedz /poza tym co Platynka już
              napisała/,wielu arabów poznałem przez te 15 lat wyjazdów i ŻADEN nie okazał się
              porządnym człowiekiem.Sorki ale to prawda.Mam nadzieję jeszcze takowego
              spotkać,żeby choć jeden raz muc powiedzieć-spotkałem dobrego araba-
              mułzumanina.I być może się wielu naraże ale poglądu nie zmienię,żeby być fajnym
              gościem dla wszystkich.Zbyt dużo przeżyłem przez nich i pewnie zastanawiacie
              się dlaczego zamierzam tam zamieszkać...ponieważ kocham ten kraj-nie
              ludzi.Pozdrawiam.Sali.
              • 27ewelinka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 10:54
                Sali, powiem szczerze, że dziwi mnie to co mówisz, ja byłam tam 2 razy, a
                poznałam napewno 2 arabów, których uważam za dobrych ludzi. Ludzi, którzy
                okazali się bezinteresowni, życzliwi, otwarci i chętni do pomocy, nie żądając
                ani nie oczekując niczego w zamian... to przypadek? wyjątek?
                • elsalvador1 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 11:08
                  27ewelinka napisała:

                  > Sali, powiem szczerze, że dziwi mnie to co mówisz, ja byłam tam 2 razy, a
                  > poznałam napewno 2 arabów, których uważam za dobrych ludzi. Ludzi, którzy
                  > okazali się bezinteresowni, życzliwi, otwarci i chętni do pomocy, nie żądając
                  > ani nie oczekując niczego w zamian... to przypadek? wyjątek?
                  Zaprzyjaznij się z nimi a zobaczysz czego będą oczekiwać od Ciebie po pewnym
                  czasie.Z Twoimi pieniędzmi włącznie.To jest real ponadurlopowy niestety.A
                  aktorami są doskonałymi.To przykre ale prawdziwe.Dopiero przebywanie z nimi
                  otwiera ludziom oczy ale wtedy jest już za puzno.Pzdr.Sali.
                • platynka.iw Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 11:20
                  ewelinka-Sali wie co pisze. I ma niestety racje.
                  Zaloze sie o wszystko, ze tych dwoch ktorych poznalas "bezinteresowni, zyczliwi,
                  otwarci" graja jak reszta. I dopiero po jakims czasie wyjdzie z nich prawdziwa
                  natura. Ale... obym sie mylila-choc w cuda juz nie wierze.
                  • 27ewelinka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 11:34
                    Może i grają, ale ja już nie będę miała okazji tego sprawdzić. Poznałam tych
                    ludzi w konkretnych sytuacjach. Okazali się ludźmi więcej niż w porządku. Może
                    grali dobrych i uczciwych, tylko po co mieli by to robić? Podam mały przykład,
                    tego co mnie spotykało: po zakończonym posiłku w restauracji, pytam kelnera w
                    którym najbliższym sklepie mogę kupić kurczaka. Najpierw zaczął mi tłumaczyć
                    jak dojść do tego sklepu, a później poprostu ze mną tam poszedł, wytłumaczył
                    sklepikarzowi o co mi chodzi i wybraliśmy odpowiednią sztukę ;-) Ot, tak
                    poprostu, za nic! Bez żadnych propozycji, podtekstów itp. To naprawdę jest
                    jeden drobny przykład z wielu, które mogłabym tutaj podać.
                    Poza tym zgadzam się z Januszem. Czy w Polsce łatwo znaleźć ludzi, którzy są
                    otwarci i chętni do pomocy, nie żądając niczego w zamian??? Naprawdę nie lubię
                    generalizować...i utarła mi się w głowie myśl, że w Afryce, gdzie leży Egipt,
                    ludzie są bardziej ucywilizowani niż w Europie i Polsce...
                    • elsalvador1 Do Ewelinki 29.03.07, 11:47
                      On może i nie chciał nic od razu ale uwierz,wszystko robią
                      na "zapas",przecierają szlaki,szukają aż znajdą...to kwestia czasu a czekać
                      potrafią...cóż,mam nadzieję na zmianę mojego myślenia /choć podejrzewam
                      Janusz,że to wyjątki o ktorych mówiliśmy/.Ewelinko,zazdroszczę Ci tych
                      pierwszych doznań-ja mam niestety już całkiem inne.Pozdrawiam.Sali.
                  • agula19812 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.04.08, 23:07
                    Hej nie zgadzam sie z Wami bylismy z mezem w tamtym roku w kwietniu
                    i poznalismy naprawde bezinteresownego Egipcjanina ale opowiem w
                    skrocie byl barmanem w naszym hotelu pracowal na nocki tyle co z nim
                    przegadalismy to jeden wielki szok, pare razy zdarzylo sie ze podal
                    nam alkohol po 23 mimo ze opcja all juz sie skonczyla nie chcial za
                    to pieniedzy mimo ze proponowalam, zaproponowal zebysmy sie spotkali
                    z nim poza hotelem bylismy w knajpce gdzies 10 km od naszego hotelu
                    i powiem Wam jedno nie dogadalismy sie szczegolowo na temat godziny
                    spotkania i nie mielismy za duzo ze soba kasy i umowilismy sie nie
                    przepraszam Ayman (tak mial na imie)zaproponowal ze za taksowke i
                    napoje w knajpce on zaplaci zeby nas nie orzneli bo my jako turysci
                    zaplacimy duzo wiecej no i wiecie co oddalismy mu kase ale nie
                    wzial "zlotowki" wiecej niz opiewal na to rachunek, na pozegnanie
                    dalam mu kubek z Polski,tak chcialam nadmienic ze w Egipcie bylismy
                    w kwietniu tamtego roku do dzis utrzymujemy z nim kontakt smsowy,
                    ludzie i jaki on ma w tym interes przeciez ja nie place za jego
                    smsy, w tym roku w pazdzierniku planujemy wyjazd do Egiptu Ayman
                    teraz pracuje w Luksorze obiecal ze w tym czasie sie spotkamy. Ale
                    sie rozpisalam powiem Wam tylko jedno podobno mam czuja do ludzi i
                    wiecie co jeszcze powiem po prostu nie lubie szufladkowac ludzi bylo
                    tam wielu ktorzy patrzeli tylko na kase ale jest tam napewno tez
                    wielu normalnych ja mialam przyjemnosc poznac :)
                    pozdrawiam
                    Agula
              • janusz.amir Re: SALI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 11:06
                Nie rozumiem skąd u was tyle nienawiści do tej nacji? Ja też dużo przebywałem w
                krajach arabskich i zdanie mam o nich odmienne.
                I to Ty Sali tak napisałeś? Aż nie mogę uwierzyć?
                Ja prowadziłem z nimi interesy przez parę lat i uważam muzułmanów za ludzi
                porządnych i rzetelnych, czego nie mogę powiedzieć o katolikach.
                Możę to ja miałem szczęście a Ty pecha do ludzi z którymi obcowałeś.
                Nie wierzę że można kochać kraj jednocześnie gardząc jego mieszkańcami i wrzucać
                wszystkich do jednego worka bo ktoś Ci nadepną na odcisk!
                Czyżbyś w Polsce nie miał wrogów? Każdy u nas jest cacy?
                Pozdrawiam.
                Janusz
                • platynka.iw Re: SALI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.07, 11:25
                  Ta nienawisc bierze sie z tego co napisalam wczesniej. I wierz mi Januszu-mozna
                  rozgraniczyc milosc do kraju nienawidzac ich mieszkancow. Ich mozna i niestety
                  trzeba-tylko tolerowac.
                  I ciesze sie, ze masz inne wrazenia niz moje czy Robsona. To tylko daje
                  nadzieje, ze sa wyjatki. I nikt jak widzisz nie chwali katolikow czy innych ...
                  jednak takiego nagromadzenia zaklamania, perfidej gry, egoistow, falszu... itd
                  jak tam-nigdzie nie spotkalam.
                  I nie chodzi i "nadepniecie na odcisk" ;-) To bylby pryszcz.
              • pc_maniac Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.07, 21:07
                Odpowiadasz na :
                elsalvador1 napisał:

                > Zgadzam się niestety z Platynką w 100%.A na pytanie jak można brać wszystkich
                > do jednego worka jest jedyna moja odpowiedz /poza tym co Platynka już
                > napisała/,wielu arabów poznałem przez te 15 lat wyjazdów i ŻADEN nie okazał
                się
                >
                > porządnym człowiekiem.Sorki ale to prawda.Mam nadzieję jeszcze takowego
                > spotkać,żeby choć jeden raz muc powiedzieć-spotkałem dobrego araba-
                > mułzumanina.I być może się wielu naraże ale poglądu nie zmienię,żeby być
                fajnym
                >
                > gościem dla wszystkich.Zbyt dużo przeżyłem przez nich i pewnie zastanawiacie
                > się dlaczego zamierzam tam zamieszkać...ponieważ kocham ten kraj-nie
                > ludzi.Pozdrawiam.Sali.


                Cóż, co prawda to prawda. Arabowie to niestety krętacze, których głónm hobby
                jest kanciarstwo i kłótnie. I to nie wyłącznie wobec "niewiernych" czy innych
                nacji. Oni nawzajem rónież się oszukują. To jest chyba jedyna nacja, która
                nawet jak nie ma wroga, to zawsze jakiegoś sobie wynajdzie.
                Od setek lat walczyli pomiędzy sobą, a teraz mają frajdę, bo mogą nienawidzieć
                kogoś spoza świata arabskiego.
                Może poprostu mają w genach nienawiść?!

                Ale na szczęście jakieś tam geny egipskie też w Egipcjanach się przemyciły, a
                to był jednak naród o wyższej kulturze niż arabska. Wielka szkoda dla Świata,
                ze zostali podbici przez Arabów.

                Ale kończąc to gderanie powiem, że ja miałem więcej szczęścia - poznałem
                Egipcjanina, muzułmanina i przemiłego człowieka, który potrafił nawet wziąść w
                pray wolne, by móc nas pożegnać i odprowadzić na dworzec, gdy opuszczaliśmy
                jego dom (gdzie mieszkaliśmy).
                • yallamark Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.09.08, 00:08
                  PC, i Ty też ? ;) Mam do Ciebie szacunek, bo pośrednio, ale zawsze,
                  pomogłeś mi dojść do tego do czego doszedłem jesli chodzi o Egipt.
                  Taka kwestia mi się pojawiła : może po prostu na prawdziwe :
                  szacunek, przyjaźń i zaufanie, trzeba zasłużyć swoim zachowaniem, i
                  osobowością ? Bo mam zgoła inne doświadczenia, tyle, że nie traktuję
                  ich z góry, zawsze się śmieję, czyli tak jak oni, postępuję fair i
                  sam nie szukam zysków w obcowaniu z nimi. Ale to pewnie rzadkość, bo
                  jak mi powiedzieli (nie raz) np. w barze gdzie przyjmują fakultety,
                  wiec rocznie kilkanaście tysięcy ludzi pewnie- usmiechają sie i
                  traktują ich jak równych sobie- WYJĄTKI , kilka osob w roku. Jak
                  Kuba bogu ...........itd. może tu jest problem? Tyle, że wtedy ten
                  problem jest chyba w tych, którzy, "jadą" po arabach na
                  całego.................a nie Arabach jako takich
      • elsalvador1 Do Platynki 28.03.07, 10:33
        Lepiej tego nie mogłaś przedstawić Iwcia,dosłownie skapitulowalem hehe.Teraz
        Ewelina to już powinna wiedzieć,że z tym nie ma żartów i została napiętnowana
        klątwą Tutenchamona hahaha.Pozdrawiam.Sali. 41 dni do domu !!!!!!!!!!!!!!!!
      • werciula Re: Tęsknota za Egiptem... 28.03.07, 22:03
        Wszystko pięknie, ale...

        > Ja osobiscie probowalam sie wyleczyc ze wzgledu na Rzesia (moj maz) ktory
        > nienawidzi Arabo i Oni mu w Egipcie przeszkadzaja. Ja tez ich nienawidze-jednak
        > potrafie oddzielic Egipt Starozytny od wspoczesnego, Arabskiego-i jest oki.

        Nienawidzisz?!
        Z całym szacunkiem, ale czy zdajesz sobie sprawę ze znaczenia własnych słów?
        Żywisz uczucia nienawiści do blisko 80 mln ludzi? Ot tak?
        Ot tak po prostu, zanim zamienisz z kimś słowo, z góry go przekreślasz? Jest dla Ciebie nikim, bo jest Egipcjaninem?
        Jak to jest żyć z taka nienawiścią w sobie?
        • platynka.iw Re: Tęsknota za Egiptem... 29.03.07, 00:50
          werciula napisała:
          > Nienawidzisz?!
          > Z całym szacunkiem, ale czy zdajesz sobie sprawę ze znaczenia własnych słów?
          Tak. A Ty co sie czepiasz? Wracaj do swego Habibi i Go wielb jak wolisz.

          > Żywisz uczucia nienawiści do blisko 80 mln ludzi? Ot tak?
          Nie ot tak. Widzialas co Oni robia z zabytkami, ktore nie sa ich dziedzictwem?
          Jak traktuja turystow? gdyby nie $ ktore tam wozimy to nie byliby tacy uprzejmi.
          Widzialas jak traktuja kobiety, dzieci, zwierzeta? Jedz nie na 14 dni do hotelu
          z All ale jedz do Egiptu i sie przekonasz. I wiem-napiszesz, ze ze katolicy, ze
          w polsce tez... oki. Ja ich nienawidze i nic Ci do tego. To moje zdanie.

          > Ot tak po prostu, zanim zamienisz z kimś słowo, z góry go przekreślasz?
          Oj... z wieloma zamienilam wiele slow. Nie chce generalizowac ale zwlaszcza Ci w
          kurortach sa wielce wyrachhowani. I nie chce miec z nimi absolutnie nic
          wspolnego poza obowiazkowymi kontaktami typu kelner-klientka.

          > Jest dla Ciebie nikim, bo jest Egipcjaninem?
          Nie. Bo jest Arabem. Znam Egipcjan Koptow i to zupelnie inni ludzie. Albo
          Nubijczycy-zupelnie inni ludzie.

          > Jak to jest żyć z taka nienawiścią w sobie?
          A Ty wszystkich kochasz?? A moze chcesz mnie nawrocic?
          Co sie mnie czepiasz. Nienawidze ich i kropka. Przeszkadza Ci to? trudno, nie
          zmienisz tego.
          • platynka.iw Re: Tęsknota za Egiptem... 29.03.07, 09:19
            I co tu duzo szukac. Dzisiejsze wiadomosci:

            wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8792974&rfbawp=1175151851.881

            Nic dodac-nic ujac.
          • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 26.09.08, 23:42
            > > Jest dla Ciebie nikim, bo jest Egipcjaninem?
            > Nie. Bo jest Arabem. Znam Egipcjan Koptow i to zupelnie inni
            ludzie. Albo
            > Nubijczycy-zupelnie inni ludzie

            Nie masz pojęcia o czym piszesz. Krótko- dno,kupa mułu i żenada- nie
            masz pojęcia o Egipcie, więc gratuluję tupetu i megalomani. Miałem
            się nie odzywać, ale ksenofobów, rasistów i inne tego typu indywidua-
            nie trawię. A zanim zaczniesz pyszczyć- poproś kogoś by
            wytłumaczył ci różnicę miedzy moimi, wydaje mi sie-nieco wiekszymi
            doswiadczeniami jesli chodzi o ten kraj- a toba i twoimi
            wycieczkami. Jak dalej nie zrozumiesz- popros Janusza.amira bo i
            Jego wiedza i doświadczenie to pewnie dla ciebie nic, w porównaniu
            do Twoich "dokonań" . I nie uzyłbym tego argumentu w normalnej
            dyskusji, ale jeśli mod toleruje tego typu żenujące i rasistowskie
            wypowiedzi- nie widzę przeciwskazań. Dla mnie i innych normalnych-
            WSZYSCY LUDZIE SĄ TACY SAMI. Gardzę rasistami .
            • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 27.09.08, 22:48
              Przeprosić Cię mogę za wczorajszą formę wypowiedzi,i tylko formę bo
              grzecznie nie było to prawda. Ale jeśli ktoś wypisuję takie rzeczy
              jak Ty, to w sumie nie zasługuje na "grzecznie" .......... Wyjaśnię,
              bo znowu wyjdzie, że się kogoś bezpodstawnie czepiam. I nie Tobie,
              tylko reszcie forumowiczów, może nieświadomych- bo Tobie nie ma co
              wyjasniać, po tekstach jakimi rzucasz.

              Część została już wycięta dzisiaj przez Admina, więc nie będę się
              podpierał inwektywami jakimi tam obrzucałaś Arabów. Wystarczy
              reszta , która została. Twoje: " jedź na więcej niż 14 dni, itp
              itd " ma oznaczać że jedziłaś wszędzie sama i byłaś tam , powiedzmy
              pół roku, że poczuwasz się do rzucania tak autorytatywnych opinii ?
              Nie interesuje Cię , że inni tam mieszkają np, że byli sporo dłużej
              od Ciebie- i mają inne zdanie od Twojego na temat Arabów ? I ,że
              poza ludźmi związanymi z biznesem turystycznym, z tego zyjących, dla
              których często jest to byc albo nie być - poznałaś tylu innych, by
              pisać inwektywy na temat około 300mln ludzi ? Był już jeden taki w
              swoim czasie - też głosił ze jedna nacja jest beee, a druga- super
              cacy. I też nikt nie oponował- bo lepiej było się nie narażać i
              grać , w tym przypadku- na forum- wujka dobra rada, byle się nie
              narażać, prawda? niż reagować na teksty rasistów. Tamci też z
              usmiechem poklepywali przyjaciela po ramieniu, bo nie miał kto
              zaoponowac - a dalej już też im jakoś "samo z siebie" ? poszło z
              górki
              Napisz to samo o Żydach- ooooooo wtedy jazgot się podniesie, prawda?
              Ale o arabach ( a co, z małej litery, bo to podludzie dla ciebie,
              prawda ) ? Uważasz, że to że tam przyjechałas i zapłaciłaś- jest
              równoznaczne z tym ,że mają być Twoimi przyjaciółmi? Ale na to - jak
              wszędzie- trzeba zasłużyć. Może nie zasługujesz na czyjąś przyjaźń,
              swoim zachowaniem pokazując, że przyjechała "Pani", którą Arabowie
              mają -szanować, przyjaźnić się, usługiwać, nadskakiwać itp ? Może
              gdybyś pojechała nie na wycieczkę, zobaczyła normalnych ludzi-
              zmieniłabyś zdanie. Zamiast tego- wolisz do wczasów dorabiać
              ideologię o swoich wyjazdach. A tam zawsze będziesz- portfelem,
              przeciez Ty płacisz, Oni zbierają za to kasę- tak juz jest.
              Przyjeżdzasz na wczasy, i oczekujesz ze pracuja tam charytatywnie,
              dla Twojej satysfakcji? Że zrezygnuja z zapłaty za wykonaną usługę,
              bo ty jestes platynka? Poznaj normalnych ludzi, nie zyjących z
              turystyki- czyli z ciebie i twojej kasy, a zobaczysz ze moze byc
              inaczej, i wtedy najwyzej oczekuj bezinteresownosci. A to co
              piszesz, jasno wskazuje na charakter , i sposób podróżowania w
              czasie twoich wyjazdów. Wynajęłaś taksówkę, busa- powód do dumy?
              banał , i nic więcej. "Przedzierasz sie przez niebezpieczne zaułki
              Kairu i Luksoru? - gdzie one tam są , napisz proszę, chętnie ja i mi
              podobni odwiedzimy je, coś się bedzie działo w końcu, tylko gdzie
              one są? w twojej wyopbraźni? bo ja się nie spotkałem z tym co
              piszesz, ale ja nie mam pojęcia o egipcie. Moze inni- chociażby z
              tego forum- tez na takie trafili ? wtedy zwrócę honor . Co Ty wogóle
              wypisujesz. Na kim chcesz zrobić wrażenie? na wczasowiczach ? Oni
              akurat pewnie uwierzą w te "wyprawy" . Egipcjanie to dumny naród,
              uwierz- a na ich prawdziwą przyjaźń trzeba sobie zasłużyć-
              zachowaniem, własnym charakterem i osobowością, jak wszędzie, ale
              tam z racji odmienności- musisz dać z siebie więcej, bo za nic,
              tylko dlatego, że jesteś biała- przyjaźni nikt Ci nie da- tej
              prawdziwej. Poza tym, jeśli zachowujesz się adekwantnie do tego co
              wypisujesz- dziwię się ze wogóle stamtąd wróciłas, po takich
              tekstach- jeśli i tam je rzucasz. Powinnaś dostać w Egipcie, i
              innych krajach Arabskich - persona non grata.

              Poza tym , twoje inwektywy, obrazają moich przyjaciów, więc
              pośrednio i mnie. A nie życzę sobie, i pewnie inni też, by osoba
              twojego pokroju definiowała moich przyjaciół, ich przyjaciół czy
              bliskich. Nie mówię już np. o rodzinach mieszanych, które pewnie
              czytają to forum, i teraz sie dowiadują, że ich Egipskie rodziny,
              to: !#$%@^&$#&^&#^&%*^

              <Jak traktuja turystow? gdyby nie $ ktore tam wozimy to nie byliby
              tacy uprzejmi.
              A jednak są, popatrz, nawet w głupiej Hurghadzie, dostałem kartki za
              darmo, ot tak. Niemożliwe? .... i wiele innych rzeczy, w różnych
              miejscach. Noclegi, jedzenie. Innych materialnych gratisów nie
              liczę. I nie żebrałem czy brałem na "sępa" - to dla jasności bo moze
              nie zrozumiesz, ale by ich nie obrazić odmową. I na nic nie liczyli
              za to, bo kiedy proponowałem nieraz jakiś rewanż, czy rekompensatę-
              obrazali sie wręcz. Patrz jaki podły i chciwy naród.



              <Widzialas jak traktuja kobiety, dzieci, zwierzeta?
              widziałem, chciałabyś by Twoje dziecko, czyjaś żona, czy zwierzak
              było tak kochane, więc nie uogólniaj- i nie rób z moich przyjaciół,
              czy czyichś rodzin bandytów

              <Jedz nie na 14 dni do hotelu
              <z All ale jedz do Egiptu i sie przekonasz.

              Czyli co, tak jak ty, mam jechać na rejs po nilu itp , na 21 dni, i
              po tym wygłaszać takie teksty jak twoje- bo to będzie znaczyło, że
              coś wiem o egipcie?

              > Jest dla Ciebie nikim, bo jest Egipcjaninem?
              <Nie. Bo jest Arabem.
              Pieknie ;). Żydzi, Azjaci i Eskimosi też pewnie są nikim dla Ciebie?
              pewnie tak. Tyle, ze również nie zyczę sobie , by rasiści, nazywali
              moich przyjaciół, czyjeś rodziny- nikim. To ktoś wygłaszający takie
              opinie nim jest, a i dużo to mówi o intelekcie takiego osobnika.

              <Znam Egipcjan Koptow i to zupelnie inni ludzie. Albo
              <Nubijczycy-zupelnie inni ludzie.
              Tez znam, i nie z rejsu po nilu. Koptowie? w wiekszości przypadków z
              jakimi miałem do czynienia, w przeciwieństwie do muzułmanów-
              wiecznie za fasadą krzyżyka na nadgarstku- wciąż podtykanego z dumą
              pod pod nos- węszyli tylko, jak na tą -wspólna przecież wiarę-
              wyciągnąć jakoś kase. Ale nie uogólniam- jak każda nacja, jeden
              taki, drugi inny. Z Nubijczykami, Eskimosami, Niemcami i wszelkimi
              innymi narodami- tak samo: jeden gnój, inny wspaniały człowiek-
              wiem ze nie uwierzysz

              <Ich mozna i niestety
              <trzeba-tylko tolerowac.
              Szkoda ,że ciebie tutaj , a już w szczególnosci w Egipcie- tolerują.
              Patrz, jednak mają jakąś pozytywną cechę . I to akurat tą której Ci
              brakuje- TOLERANCJA ;) !!! A po takich tekstach - i tutaj i tam- nie
              powinni.

              <jednak takiego nagromadzenia zaklamania, perfidej gry, egoistow,
              <falszu... itd
              <jak tam-nigdzie nie spotkalam.

              Fajnie, że odwiedziłaś wszystkie mieszane rodziny, moich przyjaciół
              itp i wiesz najlepiej jacy oni są, ale nie zycze sobie, i pewnie
              inni też, by rasista- a przecież nim jesteś, bo , cyt za
              wikipedią : " Kto publicznie znieważa grupę ludności albo
              poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowościowej,
              etnicznej, rasowej..." itd - obrzucał epitetami ludzi których nie
              widział na oczy, a którzy są ich rodzinami czy przyjaciółmi.
              Rasistowskich przekonan, twój mąż raczej powinien się wstydzić i nie
              przyznawać do tego, ale zdaje się że dla ciebie to wręcz powód do
              dumy, móc się pochwalić jakiego twardziela ma się w domu.

              To tyle. Odpisywać nie musisz, bo nie zamierzam tracic dalej czasu-
              z róznych wzgledów. A i z pogądami, które głosisz- raczej powinno ci
              zalezeć, zeby watek poleciał w zapomnienie

            • bigsumatra4 Re: Tęsknota za Egiptem... 30.09.08, 13:17
              Gratulacje, oby wszyscy tak myśleli
      • 27ewelinka Re: Do Platynki 29.03.07, 10:07
        Ale mnie zaskoczyłaś...! U Ciebie to już prawdziwa wpadka! Ale bardzo dobrze to
        rozumiem...choć nie myślałam jeszcze o tym, żeby swój pokój urządzać w stylu
        egipskim i narazie z namaszczeniem obracam w rękach wszystkie przywiezione z
        Egiptu pamiątki :-) I podziwiam Cię, że tą wiedzę o Egipcie przekazujesz
        dziecku :-))) To już będzie prawdziwy wielbiciel tego kraju :-) Może nawet już
        teraz wie więcej ode mnie na temat Egiptu! Grrr chyba muszę sobie więcej
        poczytać i poszerzyć swoją wiedzę bo aż mi wstyd ;-)
        Jeżeli chodzi o tamtejszych ludzi to nie mogę powiedzieć nic negatywnego na ich
        temat...Są sympatyczni, życzliwi i choć wiem, że w dużej mierze ze względu na
        turystów, bo to ich dochód, to nawet będąc gdziś z dala od "turystycznych
        miejscowości" dawało się odczuć pogodę i optymizm bijący od tych ludzi, którzy
        przecież żyją w trudnych warunkach i często w biedzie.
        Chciałabym też w przyszłości zobaczyć inne zakątki świata, bo wierzę że jest
        mnóstwo pięknych miejsc do zwiedzenia. Ale narazie w sercu mam Egipt.
        A twój pomysł zbudowania sobie domku nad Nilem jest uroczy... i mam nadzieję,
        że jeżeli jest to coś czego bardzo pragniesz i uda Ci się przekonać do tego
        Rzesia, to kiedyś go zrealizujecie.
        Dzięki, że napisałaś. Nie czuję się już teraz osamotniona w
        swoich "dziwacznych" uczuciach .... :-)
    • werciula Re: Tęsknota za Egiptem... 28.03.07, 22:15
      Ewelinko..
      nie wiem, o jakim rodzaju pracy myślisz.. ale pierwsze, co przychodzi mi do głowy to praca w charakterze animatora. Jest sporo tego typu możliwości. Napisałaś, że leciałaś z Wawy. Czy mieszkasz tu? Jedno, co na pewno należy wziąć pod uwagę: zarobki tam a w Polsce to dwie różne bajki. Ale spokojnie można znaleźć pracę, z której można żyć tam. Aha, no i mało kto tam słyszał o wynalazku typu ośmiogodzinny dzień pracy:)
      • 27ewelinka Re: Do werciuli 29.03.07, 10:26
        Wiesz, myślałam o pracy rezydenta, ale prowadzone kursy trwają 3-4 miesiące...
        a jeszcze później trzeba zdać egzamin państwowy, co wymaga dodatkowego czasu. A
        na czym polega praca animatora? Wiesz jak to wygląda w praktyce? Ja leciałam z
        Warszawy, rzeczywiście tutaj mieszkam. Jeżeli chodzi o zarobki, to zdaję sobie
        sprawę z tego, że muszą być niższe... ale wiesz, nie wszystko przekłada się na
        pieniądze...przynajmniej ja tak myślę :-)
        • magdalena.e a my tam zamieszkamy... 29.03.07, 21:42
          .... jeszcze trochę. Może rok, może dwa a może trzy ale WIERZĘ, że z mężem,
          który kocha Egipt chyba jeszcze bardziej niż ja (choć to nie wydaje się
          możliwe:)) i z córeczką (jeśli syn tez będzie chciał wyjechać, to też go
          weźmiemy:)) wyjedziemy aby TAM zamieszkać!!! Claudine prosiłam byś zorientowała
          się w cenach mieszkań - pamiętasz??? Na razie za 196 dni ZNÓW tam będziemy!!!
          Pozdrawiam Egiptomaniaków serdecznie!!!
          • 27ewelinka Re: a my tam zamieszkamy... 30.03.07, 09:13
            A ja Ci bardzo zazdroszczę tego, że możesz pojechać tam z kimś, kto też
            pokochał Egipt... we dwoje, a szczególnie jako rodzina jest chyba inaczej. Z
            drugiej strony to większa odpowiedzialność, jeżeli coś miałoby pójść nie tak
            jak się myśli i marzy...Niestety jestem realistką i te mniej barwne scenariusze
            też biorę pod uwagę...Do Egiptu planuje pojechać jeszcze w tym roku, o ile
            wszystko się ułoży jak należy :-)
        • werciula Re: Do werciuli 30.03.07, 00:28
          Mailik na Ciebie czeka pod adresem, z kórego piszesz:)
          • 27ewelinka Re: Do werciuli 30.03.07, 11:58
            Dzięki za maila. Odpowiedź też znajdziesz w skrzynce :-)
    • galab1970 Re: Tęsknota za Egiptem... 29.03.07, 23:00
      UFFF! Od razu poczułam sie lepiej! Bo juz myślałam, że coś ze mną jest nie tak!
      Też byłam w listopadzie w Egipcie w hotelu Titanic! I nie ma dnia żebym nie
      kombinowała co zrobić a właściwie skąd wziąć kase żeby tam znowu wrócić! Egipt
      jest niesamowity! Kto nie był nie zrozumie tej tęsknoty!
      • anik731 Re: Tęsknota za Egiptem... 31.03.07, 18:55
        Witam Was wszystkich. Wiem co to znaczy tesknic ja wrocilam 1 pazdziernika
        2006r i po 2 tyg. bylam w biurze podrozy i zaliczkowalam wyjazd na Sylwestra no
        i pojechalam na kolejne 2 tyg. Teraz mam plan zeby pojechac na miesiac w
        sierpniu wynajac mieszkanko bo wychodzi to calkiem tanio. Moi znajomi lubia
        sluchac opowiesci o Egipcie i Hurghadzie ale czasami zastanawiam sie czy nie
        mysla o mnie jak o jakies nienormalnej...no coz gbyby nawet... Pozdrawiam
        • 27ewelinka Re:Do Anik731 01.04.07, 11:48
          W gazetowej skrzynce znajdziesz maila .
          • veronica3d mieszkalam rok w hrg!! 01.04.07, 12:31
            witam wszystkich!doskonale rozumiem wszystkich, ktorzy tutaj pisza.ja mieszkalam
            rok w hrg z chlopakiem(teraz mezem) i wspominamy to jako najcudowniejszy okres w
            naszym zyciu!zero problemow,beztroskie zycie,po prostu sielanka.pracowalismy w
            centrum nurkowym maz instruktor, ja dive master.nasz szef okazal sie cudownym
            czlowiekiem.Mial ok 60 i traktowal nas jak swoje dzieci,zawsze moglismy na niego
            liczyc,do tej pory mozemy.To on nauczyl nas nurkowac,dzieki niemu pokochalam
            podwodny swiat i nauczylam sie szanowac to srodowisko(czego ne mozna powiedziec
            o wielu turystach:( do tej pory nasi najlepsi przyjaciele to chlopaki z
            centrum,z ktorymi przebywalismy dzien w dzien.w polsce nie mamy takich
            przyjaciol.jak sobie przypomne wspolne nurkowania,potem powrot do mieszkania,a
            wieczorkiem piwko lub wypad na dyskoteke to mi sie lezka kreci.tam nikt nie
            myslal o jakichs rzeczach typu:zaplacic rachunek,ugotowac obiad itp.tam sie nie
            mysli o takich pie..ch!zyje sie z dnia na dzien!
            Jak wracalam samam po nocach od kolezanek lub z imprez to maz nawet po mnie nie
            wychodzil.tam jest tak bezpiecznie zo moglam sie sama wloczyc po najdalszych
            zaulkach i nic!Jak ja chce tam wrocic!!!
            Ale przytrafilo nam sie inne szczescie,16.11.2006 urodzil nam sie synek i poki
            co nie myslimy o wyjezdzie na dluzej.ale jak tylko Maks bedzie mial ok1,5 roku
            to cos czuje ze zostawimy ten caly pie..ik i wrocimy na stare
            smieci.pozdrawiam wszystkich milosnikow egiptu
            • magdalena.e do veronica3d 01.04.07, 22:30
              a czemu z małym nie chcecie tam być? my byliśmy na wczasach z 10 miesięczną
              córcią... pozdrawiam
              • veronica3d do magdalena.e 02.04.07, 08:47
                na wczasy to my tez jedziemy,09.05 na krete i maly bedzie mial wtedy skonczone
                6m-cy,ale to nie to samo co wyjechac z nim na dluzej do egiptu.poki co to co 6
                tyg ma jakies szczepionki wiec musimy byc na mijscu.idziemy we srode na nastepne
                i spytam sie kiedy bedzie taka dluzsza przerwa(chyba cos ok 14 m-ca o ile sie
                nie myle).zreszta maz otwiera w polsce firme(ku...mac od roku walczy z
                pozwqoleniami,papierami itp wklada w to g....kase a otworzyc jeszcze nie mozna
                bo brakuje a to papierka,a to pozwolenia,ja mam dosc!!!)dlatego tez doszlismy do
                wniosku ze jezeli do konca roku firma nie bedzie przynosila satysfakcjonujacych
                nas dochodow to sprzedajemy wszystko w cholere,bierzemy troche kasy,kupujemy
                domek z basenem na gorce na osiedlu willowym nad king tut hotel i zostajemy w
                hrg przez najblizsze kilka lat!
            • 27ewelinka Re: mieszkalam rok w hrg!! 02.04.07, 23:05
              Hej , wyslalam ci mailika na gazetowa skrzynke.
        • vivonkax Mieszkanko 28.04.08, 15:02
          hej,czy mogłabyś mi napisać, jak wynająć mieszkanie w Egipcie i jaki
          jest koszt? Czy Ty wynajmowałaś będąc jeszcze w Polsce, czy dopiero
          na miejscu?Pozdr.vivonkax
    • pillowbook Re: Tęsknota za Egiptem... 01.04.07, 13:30
      Dołączm do Was.
      Wylatuję jutro, niestety tym razem tylko na tydzień - święta na plaży.
      Już nie liczę, który raz wracam do "domu" i oczywiście również marzę o
      przeniesieniu się tam na stałe, a marzenia (podobno) spełniają się...
      • cle_oo Re: Tęsknota za Egiptem... 01.04.07, 17:45
        Tak czytam ten wątek i nie wierzę w to co wypisujecie, jak możecie tęsknić za
        Egiptem? Ja byłam raz zobaczyłam i szczerze mówiąc więcej tam nie pojadę, wolę
        nasze morze.
        • magdalena.e do 27ewelinka 01.04.07, 22:27
          jasne, że wspaniale jest dzielić z najbliższymi miłość do Egiptu!!! a myśleć, że
          coś nie wyjdzie... w Polsce też może coś nie wyjść, prawda? poważnie chcemy
          zamieszkać w HRG:) (chociaż znajomi pukają się w głowę) a na razie żyjemy myślą,
          że już 12 października ZNÓW tam będziemy:)))))
          • anik731 Re: do magdalena.e 22.04.07, 13:00
            Czesc nie przejmuj sie tym co powiedza znajomi. Ja z checia zostalaby na stale
            w Hurghadzie. Bylam 3 razy z czego ostatni raz sama. Ciagle jednak nie jestem
            na tyle odwazna zeby zostac na stale, ciagle mysle ze nie znam na tyle
            angielskiego no i tak siedze w tej "popieprzonej" Polsce co dzien myslac o
            Egipcie, ale tego nikt nie zrozumie dopoki nie pojedzie, zobaczy a na pewno i
            zateskni. Pozdrawiam i zazdroszcze decyzji
        • magdalena.e do cle_oo 01.04.07, 22:33
          no tak... jeden woli rybki a drugi akwarium... nikt nie zabrania Ci kochać
          Bałtyku a nam Morza Czerwonego i Egiptu:))))))))))))
        • platynka.iw Re: Tęsknota za Egiptem... 02.04.07, 08:49
          cle_oo napisała:
          > Tak czytam ten wątek i nie wierzę w to co wypisujecie, jak możecie tęsknić za
          > Egiptem? Ja byłam raz zobaczyłam i szczerze mówiąc więcej tam nie pojadę, wolę
          > nasze morze.
          Cle_oo, Cle_oo... i mamy Ci uwierzyc?? ;-)
          Dobrze, ze pisalas to w 01 kwietnia, to Cie tlumaczy Wariatko ;-)
          Do zobaczyska w DOMU!!!
          Iwcia
          • elsalvador1 Do cle_oo 02.04.07, 11:21
            Hehehe,rozbawiłaś mnie a inni dali się nabrać,Bałtyk hehehe,to dobre...Ty
            lepiej posłuchaj "sponsora" i pakój się,Ewcia jeszcze zipie to coś
            załatwi...Bałtyk hehehe...Pzdr.Sali.
            • cle_oo Re: Do cle_oo 02.04.07, 14:53
              No tak wczoraj byłam zakochana w Bałtyku:-))), ale tylko krowa nie zmienia
              zdania i po głębszym zastanowieniu skuszę się po raz któryś jednak na Egipt.
              Ps
              Myślałam, że więcej osób na mnie nakrzyczy, widać miłość do Egiptu idzie w
              parze z wyrozumiałością.
              Droga Platynko i Ty Sali i tak mam przechlapane u sponsora, że przez moją
              głupotę musimy rok czekać na następny wyjazd. Pocieszające jest tylko to, że
              już bliżej niż dalej. Może w końcu się spotkamy w realu i nie mam tu na myśli
              zakupów w sklepie:-)))
      • 27ewelinka Re: do pillowbook 02.04.07, 23:18
        Fajne Swieta Ci sie zapowiadaja ;-) Tez mialam taki plan jeszcze w grudniu, ale pozniej rozsadek wzial gore nad emocjami i zostaje (troche niestety) z moja rodzinka...
        • pillowbook Re: do 27ewelinka 19.04.07, 23:23
          I było super! W lany poniedziałek (rano) pokropił deszcz!!! Nieprawdopodobne!!!
          Znowu odliczam: póki co miesiące, za niedługo - tygodnie, a później dni i
          godziny. Lecę w lipcu i znowu będzie fantastycznie...
          Pozdrawiam wszystkich zwariowanych Egiptomaniaków...
          J.
          • 27ewelinka Re: do 27ewelinka 20.04.07, 11:25
            To miałaś prawdziwy śmingus dyngus prosto z nieba ;-) Podasz gg? W pracy nie
            mam dostępu, ale któregoś wieczorku możemy sobie poklikać o Egipcie :-)
    • veronica3d odpisalam Ci Ewelinko 03.04.07, 09:54
      • 27ewelinka Re: odpisalam Ci Ewelinko 03.04.07, 12:14
        Ja tobie tez i mam nadzieje (znowu!), ze moj mail doszedl...
    • kochamegipt Re: Tęsknota za Egiptem... 03.04.07, 10:08
      Egipt sie albo kocha do szalenstwa albo nienawidzi
      jade tam drugi raz i juz mysle o kolejnych.
      niezarazeni ta chorobą nigdy nie pojmą-nie ma sie co wysilac.jest tyle pieknych
      miejsc na swiecie...............egipt egipt egipt
      • fenikss3 Re: Tęsknota za Egiptem... 04.04.07, 10:25
        rozumiem cie i podpisuje sie pod twoja wypowiedzia
    • jolikb Re: Tęsknota za Egiptem... 05.04.07, 18:14
      Mam pytanko- w jakich kwotach mozna nabyc mieszkanie, apartament albo jakis
      domek w Hgh? orientujecie sie?
      z gory dzieki za odpowiedz
      poz
      • aziza_kama Re: Tęsknota za Egiptem... 05.04.07, 19:37
        zajrzyj na stronę:
        www.egiptnieruchomosci.com/
        lub
        www.egipt.hurghada.pl/
        zakadka Egipt+OFERTY
    • kasienka245 do Ewelinki 06.04.07, 13:03
      Witaj
      Jak tak czytam Twoją wypowiedz to zupełnie jakbym słyszała siebie...Ja tekże
      tęsknię i to tak bardzo, że nie moge sobie z tym dać rady. Może pogadamy na
      gg(4542839)
      pozdrawiam serdecznie
      • 27ewelinka Re: do Kasienka245 11.04.07, 12:05
        Po dłuższej przerwie znów jestem. No jasne, że możemy pogadać :-) Oddezwę się
        do Ciebie na gg, najlepiej wieczorkiem. Pozdrowionka!
    • barbi1982 Re: Tęsknota za Egiptem... 06.04.07, 14:24
      Powiem Wam jedno- nie daję rady funkcjonować!! Wróciłam w listopadzie(więc
      trochę temu)i codziennie ale to codziennie myślę tylko o jednym- kiedy będę
      miała znów urlop i zapalę sobie sziszkę w tym bardzo specyficznym klimacie
      Hurghady.. To już jest chore, myślałam że z czasem mi choć trochę przejdzie ale
      teraz wiem że to nieuleczalne..Siędzę na tym forum, czytam kolejny raz te same
      wątki jak psychiczna, gdy mój mąż po raz kolejny przyłapuje mnie na tym forum
      to już w głowę mi puka (choć on też był zachwycony)..Opowiadam znajomym ale kto
      nie pojedzie to nie zrozumie:)
      • dianamirek Re: Tęsknota za Egiptem... 07.04.07, 03:12
        Witam, jestem tutaj ponad 4 lata,jestem bo bez slonca i suchego klimatu nie
        moge funcjonowac.Radze sobie z egipcjaninami, ich po prostu trzeba poznac a
        najwazniejsze to aby oni cie zaakceptowali,nie jest to latwe ale mozliwe.
        Pozdrawiam wszystkich slesknionych slonca i morza,zapraszam na gg5620922
        Szukam chetnego do pracy w hotelu przy sprzedazy wycieczek na Safari od zaraz.
        Pozdrawiam Diana
        • magdalena.e do: veronica 3d 09.04.07, 18:41
          hej. a nie wiesz przypadkiem jakie ceny tych willi koło King Tuta? czekam na
          odpowiedz i serdecznie pozdrawiam!!!
          • anik731 Re: do: magdalena.e 22.04.07, 13:04
            Napisalam do Ciebie znajdzie wyzej. Atak wogole to lece w sierpniu na
            miesiac...nie moge sie doczekac
            • magdalena.e do: anik731 25.04.07, 22:39
              przeczytałam...
        • tereseczka11 Re: Tęsknota za Egiptem... 03.05.07, 01:40
          witam czy jestescie whurghadzie ?kupuje tam mieszkanie i bede chciala sie
          czyms zajac lece w maju na miesiac narazie /
          • elsalvador1 Do tereseczka11 04.05.07, 11:13
            tereseczka11 napisała:

            > witam czy jestescie whurghadzie ?kupuje tam mieszkanie i bede chciala sie
            > czyms zajac lece w maju na miesiac narazie /
            Hejka.To wszystko jest dosyć skąplikowane-kupić tam mieszkanie to nie
            sztuka,raczej doradzam Ci na początek wynająć jakieś fajne mieszkanko a dopiero
            po czasie,jeżeli dalej będziesz pewna tego,kupić coś na miejscu.MUSISZ mieć
            prawnika na miejscu w innym wypadku możesz mieć kłopoty z zakupem.To bardzo
            skorumpowany kraj i załatwienie formalności wiąże się z całą stertą papierów i
            wedle przepisów w języku arabskim.Jeżeli chcesz mogę Ci dać namiary na ludzi
            którzy pomogą w tym.pozdrawiam.Sali.
    • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 16:36
      To znowu ja...znów tęsknię, znów nie mogę sobie poradzić z tym uczuciem,
      rozważam wszystkie za i przeciw przeprowadzeniu się do Hurghady, rozglądam się
      za pracą tam, załatwiam sprawy tu na miejscu by móc się wyrwać na kilka
      miesięcy...wszystko to jednak ciągnie się w czasie, a ja czytam posty kolejnych
      osób wracających z Egiptu, czując żal, że nie jestem na ich miejscu...
      • kkaminska Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 17:29
        Czytajac te posty jadacych i wracajacych z wakacji pamiętaj ,że wakacje i
        przebywanie w hotelu to zupełnie co innego niż mieszkanie tu na stałe. Nie
        mówie,że jest źle (absolutnie nie) ale INACZEJ ! Nie każdy może i umie to
        zaakceptować. Jeśli miałabyś szanse pomieszkać tu miesiąc, dwa przed
        przeprowadzką na stałe to było by idealnie. Wtedy masz pewność ,że podejmiesz
        taką decyzje świadomie.
        • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 17:34
          Tak, tak pamiętam...To nie tyczy się tylko Hurghady, ale także każdego innego
          potencjalnego miejsca bo wakacje to czas wolny, czas słońca, dobrej zabawy,
          przygód i w ogóle...a życie codzienne to inna rzecz.
          Ja na szczęście nie tylko miałam okazję być w Egipcie w hotelu, zwiedzić
          południową część na statku, ale także podczas swojego drugiego pobytu,
          mieszkałam w mieszkaniu, a więc już trochę inaczej niż "turysta". I różnice
          było widać, choć chodziło przecież o krótki 2 tyg. pobyt. Tak więc moim planem
          jest pojechać teraz na 2-3 miesiące, a później się zobaczy. Ale chociażby
          nawet, to i tak jest to duża zmiana.

          • kkaminska Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 18:06
            Dokładnie. Do tego jeszcze dochodzi to ,ze Egipt to całkowicie inny świat. Inne
            obyczaje,inne tradycje , inne spojrzenie na świat ,o religii juz nie
            wspominając.
            Jesli z tym się uporasz , przyzwyczaisz i zaakceptujesz to mieszka się tu jak w
            raju ;) Tylko tęsknota za Polską czasem nachodzi ....;)))
            • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 18:18
              Wiesz, tylko ten "inny świat" jakoś tak mi odpowiadał :-) I tradycje i kultura,
              bo jestem raczej tolerancyjną osobą. Myślę, że byłabym w stanie to wszystko
              zaakceptować bardziej niż mniej, choć napewno znalazłyby się rzeczy, które
              wytrącić by mnie mogły z równowagi... ale nigdzie nie jest idealnie :-)
              Tylko... czy taki raj nie jest nudny? ;-) Bo o tęsknotę się nie martwię - na
              szczęście 4 godziny lotu to nie tak daleko...
              • kkaminska Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 18:30
                No to swietnie. Duże szanse,ze juz nie bedziesz chciala stad wyjechac ;)

                A o nude to sie nie martw. Tutaj nie da sie nudzic ;)
                • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 03.05.07, 12:15
                  Napisałam Ci na priva...
    • olinka.6 Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.07, 19:26
      Witam,

      Jeszcze nie znam tego uczucia, bo jestem tu teraz i to pierwszy raz, ale na myśl, że jeszcze nie cały tydzień, dopada mnie coś jak przedwczesna tęsknota. Będę robiła wszystko, żeby się tutaj pojawić jak tylko się da. pewnie będzie to dopiero za rok o tej porze. Ale do tej pory pewnie też oszaleję. Więc póki co na trzymaj się cieplutko. A ja na pocieszenie przesyłam ci usmiechy tych czarnych przystojniaków i całą masę gorących promieni słoneczka.
      • 27ewelinka Do olinka.6 03.05.07, 12:01
        Bardzo dzięki za miłe słowa :-) I pozdrowienia i uśmiechy z Hurghady :-)))) Wiesz, ja też miałam podobnie, gdy tam byłam - jeszcze nie zdążyłam wyjechać a już tęskniłam... ach ten Egipt!!! co on ma w sobie takiego?
        • dk50 Re: Do 27ewelinka 17.06.07, 20:33
          Witam,
          chciałabym się z Tobą skontaktować , pisałam już meila, odzywałam się przez
          skype i nic :( Jak możesz podaj nr GG, sprawa pilna - Hurghada i miłość do Egiptu :P
          • 27ewelinka Re: Do 27ewelinka 17.06.07, 23:21
            Hej, twojego maila odczytalam dopiero dzis, zadnego wczesniejszego od Ciebie
            nie dostalam. Tak czy inaczej, juz odpisalam :-)

            • wawers1_2 egiptomaniak 05.11.08, 07:21
              Witam wszystkich. Kurcze myślałem, że to tylko mnie i moją rodzinkę tak wzięło.
              W zeszłym roku po powrocie z Egiptu myślałem, że mnie krew zaleje na tą
              zgniliznę tu w kraju. Wyjechaliśmy w listopadzie i po powrocie byliśmy już
              innymi ludźmi. Ktoś na forum pięknie nazwał to oddechem pustyni i miał rację.
              Klimat tam odpowiada mnie i moim najbliższym i powiem, że my również myślimy o
              osiedleniu się tam. Nie wiem, to chyba w naszym przypadku czyste wariactwo. Mamy
              niewielki biznes tu w kraju i ustabilizowane życie. Synowie nasi wkraczają w
              dorosłe życie... to co nas tam tak ciągnie???
              W tym roku 25 listopada lecimy całą rodzinką do Sharm do hotelu Palmyra. Pewnie
              po przylocie do kraju od nowa się zacznie depresja zimowa, cholerna pogon za
              pieniądzem itp itd.
              Egipt ma coś w sobie co sprawia, że człowiek przestaje racjonalnie myśleć.
              Pozdrawiam wszystkich egiptomaniaków.
    • 27ewelinka Do veronica3d 24.07.07, 16:36
      Weronika, nasze skrzynki na gazeta.pl nie działają!!! Wysłałam ci już 3 e-maile
      i nawet nie mam potwierdzenia w skrzynce nadawczej :-(
    • adonis81 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.08.07, 12:29
      Mam tak samo jak Ty,nie wiem co ze sobą zrobić, cały czas jestem
      myślami tam.Wrociłam niedawno i bardzo tęsknię.Nie wiem co takiego
      jest w tym kraju ze tak mnie do niego ciągnie.Czy tylko kobiety tak
      mają?czy mężczyzn tez to spotyka?
      Były to moje pierwsze wakacje w Egipcie ale napewno nie ostatnie:)
      Czy Wy też tak macie???
      • fenikss3 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.08.07, 13:24
        nie tylko kobiety mnie pierwsza dopadlo a teraz po kolei moj maz
        haha juz planuje nastepny wyjazd na styczen nie wspomne o synu ktory
        wlansie tam wybiera sie ze swoja dziewczna wlansie teraz a musze
        nadmienic ze wrocilismy 3 tygodnie temu
        to jakas choroba hahaha
        • brolka35 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.06.08, 19:42
          pierwszy raz byłam rok temu, wróciłam tęskniłam planując wyjazd w
          tym roku. Znowu wróciłam i wiem gdzi epojadę za rok - i tez mnie
          lekko szarpie od środka bo to cały rok.Chociaz może uda mi się
          wyskoczyć we wrzesniu na tydzień - byłoby bosko. Mój syn 6 latek tak
          jak tutaj czytałam u niektórych forumowiczów rózniez zauroczony
          egiptem. Ach rozumiem Was
          • big-muszka Re: Tęsknota za Egiptem... 16.07.08, 19:28
            W Egipcie jestem zakochana i bede tam wracac jak tylko bede miec
            okazje i nie chodzi tylko o pogode, blekit nieba slonce. To miejsce
            ma cudowny magnetyzm, pozwala wyrobić sobie dystansu do waznych jak
            nam sie wydaje spraw. Po powrocie widzimy szara polske z szarymi
            smutnym obywatelami, wiadomosci w tv nas smiesza, rozdmuchane
            sensacje irytuja, pospiech drazni a tam zycie ma inny rytm nawet ci
            ktorzy tam pracuja podzielaja te opinie, tam usmiech pojawia sie
            czesciej nie ma takiej zazdrosci zawisci to wlasnie za tym tesknie
            najbardziej w Egipcie mozna wypoczac nie tylko fizycznie ale przede
            wszystkim psychicznie...niedlugo tam wroce licze juz dlugie dni
            • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 17.07.08, 12:54
              A ja wróciłam prawie miesiąc temu z Egiptu :-) Nie byłam tam
              1,5roku. Świadomie odwlekałam, świadomie próbowałam zapomnieć i
              wmówić sobie, że to tylko moje chore odczucia. Aż nadszedł impuls. W
              jeden dzień zobaczyłam ofertę last minute, dwa dni później byłam już
              na lotnisku. I wiecie co? Przekonałam się dopiero teraz tam będąc,
              tak na 100%, że moje wszystkie wcześniejsze emocje, uczucia
              dotyczące Egiptu były prawdziwe!!!! A ja skutecznie je
              zagłuszałam!!!! Co to za ulga utwierdzić się, że jednak nie odbiło
              mi, nie zwariowałam!!! To jest coś, co jest poza mną, coś czego nie
              mogę już oddzielić od swojego życia. Ktoś wcześniej napisał, że
              pieprznął pracą w banku i pojechał tam na rok. Wierzę, że nie żałuje
              ten decyzji do dzisiaj, że to był fantastyczny czas, który sobie w
              swoim życiu zafundował. Ja będąc tam przez 10 dni przeżyłam tyle
              emocji i wrażeń, który nie przeżyłabym tutaj w ciągu miesiąca, może
              nawet więcej. Byłam otwarta, uśmiechnięta, chłonęłam wszystko.
              Psychika inna, kontkaty z ludźmi inne. Pewnie to wszystko przez
              słońce ;-) Może też ludzie są tam inni i to wpływawało na mnie
              pozytywnie. Bo wróciłam i co? Szarość pomimo gorącego lata. Szarość
              w ludziach, brak uśmiechów, zawiść, zazdrość, wszystko to co było
              przed. Plus moje zrutynizowane życie. Nie chcę
              teeeeeegggggoooooooo!!!! To mnie męczy i zabija. Dlatego, tym razem
              nie rzucam słów na wiatr - jestem gotowa już na wszystko.
              Rozpoczęłam załatwianie różnych spraw, które wymagają zakończenia i
              pojadę tam: w ciemno, bez pracy. Planuję mieć trochę pieniędzy na
              mieszkanie, a o resztę postaram się na miejscu. Nie chcę być w
              dalszym ciągu żywym trupem tutaj. Trzymajcie za mnie kciuki!!!!
              • egipcica Re: Tęsknota za Egiptem... 26.09.08, 13:36
                Dzien, w ktorym napisalas tego posta, to dzien moich urodzin i
                wlasnie wtedy spedzalam je w Egipcie w tym roku :) bylam pierwszy
                raz w Egipcie. I co??? trzy tygodnie pozniej polecialam tam znowu!!!
                Odbilo mi totalnie, jestem "zainfekowana" egiptem. Jestem teraz na
                piatym roku studiow, ale oszalalam na punkcie Egiptu na tyle, ze w
                okolicach listopada biore dziekanke i wyjezdzam do Egiptu!!! Na
                razie na rok a pozniej sie zobaczy :) Po powrocie z Egiptu mialam te
                same wrazenia co TY! Tam czulam ze zyje!!! a w Polsce??? szara
                egzystencja, tylko wszechogarniajaca zazdrosc i zawisc. wszedzie
                smutni ludzie nie potrafiacy cieszyc sie malymi rzeczami. ciagla
                pogon za pieniadzem i za tym kto ma wiecej i kto ma lepiej. Dla mnie
                zycie w Polsce to powolna agonia. Gdy wysiadlam z samolotu w Egipcie
                to do glowy przyszla mi jedna rzecz-urodzilam sie po to zeby zyc
                tutaj!!! Ile łez wylalam przez ostatni miesiac wiem tylko ja.
                Potepiona przez cala rodzine, ktora potrafi prorokowac tylko, ze tam
                na pewno zmarnuje sobie zycie, zamiast mnie wspierac. A ja wlasnie
                czuje ze w Polsce moge sobie to zycie zmarnowac, jesli nie wylece do
                Egiptu. Rozstalam sie z partnerem, na razie nie mam gdzie mieszkac,
                matka sie do mnie nie odzywa....... Ale co tam!!! wiem ze to
                wszystko przetrwam bo na koncu tej trudnej drogi jest moj cel, moje
                marzenie, ktore sie spelni :) i to daje mi sile :)
                Pozdrawiam wszystkich Egiptomaniakow!!!
                Nie rezygnujcie z marzen!!! Jesli sie w cos wierzy i pragnie
                najmocniej na swiecie, to to sie spelni :)
            • maaszkaaa Re: Tęsknota za Egiptem... 01.11.08, 20:10
              Egipt to miejsce w ktorym chce spedzic cale zycie, tam czuje sie
              jak nigdzie na swiecie, tego co sie tam widzialo i przezylo nie da
              sie zapomniec. Tylko tam potrafie zyc pelnia zycia, tam kazda
              sekunde przezywam w 100%. Tylko tam czuje sie tak wolna. Kazdego
              dnia mysle o Egipcie, o tym kiedy tam znowu bede. Jeszcze nigdy tak
              nie tesknilam, za nikim ani za niczym. Chce znowu poczuc ten goracu
              podmuch wiatru, ktorym Egipt tak cudownie nas wita. Bedac w Polsce
              czuje w sobie pustke, nie odczuwam emocji, a w glowie mam tylko
              jedna mysl: Egipt. Chce pokierowc moja przyszloscia tak aby kiedys
              zamieszkac tam na stale. Wiem ze to bedzie trudne, ale to w tym
              momencie jest moim jedynym marzeniem, mam nadzieje ze do spelnienia.
              Chce tam mieszkac, zalozyc rodzine, zestarzec sie, i brac zycie
              garsciami.
          • tymonek12 Re: Tęsknota za Egiptem... 17.07.08, 12:22
            Wrócilismy dwa tygodnie temu. Tak tęknimy, że już planujemy wyjazd w
            ferie lub na wielkanoc.
          • kinia-wawa Re: Tęsknota za Egiptem... 17.08.08, 22:00
            A ja właśnie wróciłam wczoraj z dwutygodniowego pobytu w Hurghadzie.
            Było super. Wprawdzie miasto jest paskudne, wolę Sharm ale i tak
            jestem zadowolona i najchętniej wróciłabym już dzisiaj tam z
            powrotem. To słońce i ciepło, uwielbiam to. A u nas tylko te
            deszcze... I do czego tu wracać...
            • zla_wiedzma Re: Tęsknota za Egiptem... 18.08.08, 09:39
              A czy można tesknić, za czymś czego sie nie zna ?
          • jolaka50 Re: Tęsknota za Egiptem... 22.08.08, 21:50
            A ja myślałam, że to my zwariowaliśmy jedziemy za miesiąc a już
            myślimy jak dorobić na następny wyjazd he
            he
      • anka9717 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.08.07, 13:28
        Ostatni raz byłam w Egipcie 2 lata temu, a serce i myśli cały czas są w
        Hurghadzie (bo tam jeżdziłam).Najgorzej jest wiosna i latem - słońce świeci jak
        w Hurghadzie, kolory jak w Hurghadzie, gwiazdy na niebie jak w Hurghadzie, owoce
        i kawa pachną jak w Hurghadzie, tylko ludzie innni, więc tym bardziej tęsknie. I
        żyje tylko nadzieja na to, że w przyszłym roku bede miała praca, a moja mama
        zgodzi sie zostać z moim synkiem i chociaż przez tydzień będę mogła pobyć w
        Hurghadzie mojej ukochanej.
        Pozdrawiam.
        • wp2007 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.08.07, 22:25
          Zastanawiam się - do czego tak bardzo tęsknicie. Byłem na
          objeździe , widziałem prawdziwy Egipt.Widziałem najważniejsze
          egipskie zabytki, poznałem wielu egipcjan , liznąłem egipskiej
          kultury - i to nie jest moja bajka.Kair-bród , smród i ubustwo,
          większość hoteli to niby imponujący hol/ pierwsze wrażenie klienta/
          a potem - turysto radź sobie sam. Egipcjanie to w większości
          biedacy/ bogaci mieszkają w Londynie/, którzy na każdym kroku chcą
          wyrwać/czesto oszukać, wykiwać , itp/ od człowieka parę
          fynciaków.Ktoś pisze o ukochanej Hurgardzie,a co to jest Hurgarda?
          Miasto rozciągające się na przestrzeni 40 km w większości to
          dzielnice nędzy.Byłem zobaczyłem i.... narazie wystarczy.wp2007
        • engeene Re: Tęsknota za Egiptem... 17.08.07, 10:49
          oj tęskni sie tęskni za ciepełkiem słoneczkiem i wakacyjnym luzem:) byłam w
          Egipcie jakiś czas temu z alfą, wróciłam...i już nie mogę sie doczekać kolejnej
          wycieczki:)eh....
          • ilga27 Re: Tęsknota za Egiptem... 28.04.08, 14:24
            z mężem w Egipcie bylismy już 2 razy w HGR i za 22 dni jedziemy
            znowu ale tym razem do SSH. Obydwoje zakochalismy sie w tym kraju,
            nie mozemy wyobrazic sobie zeby chociaz raz w roku tam nie pojechac -
            ten kraj uzaleznia :)) ciepelko, ta woda i ten podwodny świat :)))
    • wolny_czlowiek Re: Tęsknota za Egiptem... 17.08.07, 12:59
      Ech...
      byliśmy w drugiej połowie lipca w Hurghadzie
      Powrót - 11 IX - tym razem do Sharm

      Tego nie da się opisać
      klimat uliczek w Asuanie nocą
      ile wspomnień
      nowi znajomi, którzy teraz tak daleko - przypominają o sobie "połączeniem
      nieodebranym"


      Ech - pozbierać się nie mogę...
    • nikola80 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.08.07, 17:59
      To niesamowite!!!!!! Nie jestem sama!!! a już myślałam że coś mnie
      opętało bo odkąd wróciłam z Egiptu nie ma dnia co ja piszę, nie ma
      nawet minuty żebym nie myślała o powrocie. Nie wiem co zrobić ze
      sobą bo nigdzie nie mogę znaleźć sobie miejsca, znajomi i rodzina
      już nie mogą mnie słuchać i też pukają się w czoło :( teraz
      przynajmniej wiem, że jest więcej takich osób jak ja, które
      zakochały się w tym kraju. Tak bardzo chciałabym tam wrócić, tylko
      na razie fundusze na to nie pozwalają.
      W tym roku wreszcie zrealizowałam swoje wieloletnie marzenie i na
      początku lipca poleciałam tam pierwszy raz, pokochałam ten kraj od
      pierwszego wejrzenia, pierwszego oddechu tym ciepłym powietrzem,
      pierwszego stąpnięcia po tamtej ziemi.... było cudownie, nie ma
      takich słów żeby wyrazić mój zachwyt i to co czuję do Egiptu...
      niestety urlop szybko się skończył i trzeba było wracać, to był dla
      mnie koszmar, chodziłam z kąta w kąt i nie wiedziałam co się ze mną
      dzieje, poprostu zostawiłam tam swoje serce. Dlugo nie namyślając
      się wykupiłam jeszcze raz wczasy i wróciłam tam po dwóch tygodniach
      czyli pod koniec lipca :)))) pomyślałam że może jak pobędę tam i
      jeszcze troszkę nacieszę się tym krajem to wszystko po powrocie
      wróci do normy... myliłam się jest jeszcze gorzej, teraz nie
      potrafię już wogóle funkcjonować!!! Jestem na etapie poszukiwania
      pracy w Sharm, problem w tym że nie mam ukończonych żadnych kursów
      np. pilota wycieczek czy kursu nurkowania, no i na dodatek mój
      angielski nie jest aż tak perfekcyjny ale potrafię się nawet całkiem
      dobrze dogadać. Błagam pomóżcie bo naprawdę zwariuję. Całymi dniami
      potrafię słuchać ich muzyki, oglądać zdjęcia.... zamykając oczy
      przenoszę się Tam.
      Wszystkich kochających Egipt serdecznie pozdrawiam.
      • agnetha04 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.08.07, 19:40
        A juz myslalam ze tylko mi tak odbilo, ze po dwoch tygodniach jade
        jeszcze raz :)))
        • ehtarr Re: Tęsknota za Egiptem... 13.09.07, 10:02
          Nie tylko Tobie. Ale ze wstydem musze przyznac, ze odbija TYLKO
          Polkom i to rowno :-))) Takich watkow jak ten:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24864&w=33082047&a=33082047
          jest na necie bez liku.
    • nikola80 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.08.07, 20:21
      ja gdybym tylko teraz miała za co polecieć to nie zastanawiałabym
      się ani sekundy tylko spakowałabym walizkę w ciągu 5 minut i prosto
      na lotnisko. Szczerze zazdroszczę. A dokąd lecisz Sharm czy Hurghada?
      • agnetha04 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.08.07, 20:59
        Sharm. W srode. Ale nosi mnie juz konkretnie. I pomyslec ze niecale
        10 dni temu wrocilam... ;)) ale to na pewno nie bedzie moj ostatni
        wyskok ;)
        A Ty gdzie bylas?
      • agnetha04 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.08.07, 21:01
        Sharm. W srode. W chacie mnie nosi jak nie wiem...i pomyslec ze 10
        dni temu wrocilam...
        A Ty gdzie bylas?
        • nikola80 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.08.07, 21:33
          też w Sharm w hotelu Millennium a później w Sonesta Club :))
          a Ty jaki hotelik??
          • agnetha04 Re: Tęsknota za Egiptem... 25.08.07, 14:32
            Horizon.
            To moze jak obie mamy takiego hopla to nastepnym razem wybierzemy
            sie razem? :))
            • nikola80 Re: Tęsknota za Egiptem... 25.08.07, 23:32
              hmmm czemu nie :))) całkiem dobry pomysł, ja bardzo chciałaby
              polecieć tam na Sylwestra.... problem jednak jak pisałam juz
              wcześniej z funduszami, czasu troszkę jeszcze mam więc możę zdążę
              coś odłożyć :(
              • anka9717 Re: Tęsknota za Egiptem... 27.08.07, 13:30
                Jak dobrze wiedzieć, że inni tez tęsknią za Egiptem i jest to większość osób
                wypowiadających sie na tym forum.
                Szkoda, że osoby, które piszą o Egipcie jako kraju brudu i smrodu nie znalazły
                sie jeszcze miesiąc temu w okolicach miejsca mojej pracy. Tu dopiero, w centrum
                Warszawy zobaczyłyby jak może być brudno i śmierdząco. Pracuje tu od marca i
                przez wiele miesięcy zastanawiałam się dlaczego tak jest (na trawnikach
                wszelkiego rodzaju śmieci, psie kupy i nieprzyjemny zapach). Teraz zmienia się to.
                A w Hurghadzie chodziłam bocznymi ulicami, po piachu, bo asfalt był tylko na
                głównych drogach, widziałam jak śmieci wyrzuca się przez okno, na plac gdzie
                jeszcze nie ma żadnej budowy, ale myślę, że takie miejsca i zachowania można
                spotkać i u nas. I dalej tęsknie za Egiptem... Pozdrowienia dla wszystkich
                tęskniących i dla tych, którzy podobnie jak Janusz wiedzą, co piszą.
                • wp2007 Re: do anka9717 27.08.07, 15:14
                  Zapewne PIJESZ do mnie. Porównywać mozna kurorty i stolice. Jeżeli
                  porównasz Hurg. do Sopotu to sprawa czystości i higieny wypada
                  zdecydowanie na korzyść Spootu , Międzyzdroji czy Ustki . Jeżeli
                  chodzi o stolice do w W-ie downo nie bylem natomiast Kair to jeden
                  wielki śmietnik . Gdyby nie specyficzny klimat / niska wilgotność
                  powietrza / to epodemia trwałaby tam non stop. Będąc na objeździe
                  widziałem tzw. prawdziwy egipt. Ścxieki , śmieci , gruz i wszystko
                  co zawadza - do Nilu , w Nilu kompią sie dzieciaki . Przez brak
                  higieny umiera co 5 noworodek , a przy porodzie co 10 kobieta. Przez
                  to ,że w Egipcie żyje 10 % prawdziwych Koptów a reszta to głównie
                  arabowie ze swoją nienawiścia do higieny, czystości , porządku itp
                  to Egipt poza paroma kurortami wygląda jak jeden wielki śmietnik , w
                  ktorym czas zatrzymał sie na sienkiewiczowskiej powiesci. To samo
                  dotyczy ichniejszej słuzby zdrowia .Tych , których na to stać leczę
                  sie w Tunezji , bogatsi w Europie .Egipcjanie , ktorzy dorobili sie
                  paru groszy , kupuja bilety w jedna strone do Londynu. No ale , cóż
                  jeżeli Ci sie podoba? wp2007
                  • yallamark Re: do wp 27.09.08, 00:34
                    Będąc na objeździe
                    > widziałem tzw. prawdziwy egipt.

                    Co TY niby widziałeś na tym "objeździe" ? Widziałeś to co chcieli
                    Ci pokazać, nic więcej. A o prawdziwym Egipcie nawet nie pisz, bo
                    nie masz o nim pojecia. Jak załozysz plecak na grzbiet, zrobisz
                    rundę czym się da i gdzie się da- będziesz mógł powiedzieć coś o
                    Egipcie. Na razie możesz wypowiedzieć się o wczasach, czy objeździe-
                    a to całkiem inna melodia, moze komuś uda Ci sie to wytłumaczyć. I
                    nie atakuję Cię jako konkretną osobę, ale naprawdę nie potrafisz
                    sobie uswiadomić i tobie podobni- że wycieczka, to inny świat,
                    stworzony na potrzeby turystów, a real , to jeszcze inny o którym
                    nie masz pojęcia? to naprawdę takie trudne? Przeciez to nie wymaga
                    jakiejś wielkiej inteligencji, więc dlaczego jest tak trudne do
                    zrozumienia? Do tej pory sadziłem, że TWA jedzie po Tobie bo to TWA-
                    bez powodu, ale teraz widze, ze powód jednak musiał być
                • anka9717 Re: Tęsknota za Egiptem...wp2007 29.08.07, 09:12
                  Każdy może mieć własne zdanie na różne tematy. I tak jest przy tym wątku.
                  Uważam, ze w Polsce w wielu miejscach i regionach moglibyśmy znależć miejsca i
                  zachowanie podobne do tych jak w Egipcie. Ale rozpisywanie się o tym, nie ma
                  chyba sensu.
                  A w Hurghadzie - byłam (kilka razy), zobaczyłam (to, co rzadko widzą
                  wypoczywający turyści) i cały czas tęsknię...
                  • wp2007 Re: do anka9717 29.08.07, 09:31
                    W Polsce trudnp znaleźć kobiety z pakunkami na głowach idących
                    potulnie 3 kroki za swoim mężczyzną/ panem/. Zwały smieci w centrum
                    W-wy to, nie wywozone od tygodni to również abstrakcja,dzieci
                    pluskające sie w Nilu do którego przed momentem wlano ścieki i
                    wyrzucono śmieci to w Polsce rzecz nie do pomyślenia , brak
                    klimatyzacji w Kairskim muzeum - w Polsce montowana jest juz w
                    warzywniakach. Przykłady można mnozyć - ALE JEŻELI TĘSKNISZ...WP2007
              • agnetha04 Re: Tęsknota za Egiptem... 28.08.07, 09:06
                Nikola a Ty za jednym i za drugim razem bylas w Egipcie sama?
                • nikola80 Re: Tęsknota za Egiptem... 28.08.07, 16:13
                  Nie, za pierwszym razem byłam z chłopakiem a za drugim razem z
                  siostrą i jej synem. Prawdę powiedziawszy teraz byłabym w stanie
                  jechać tam nawet sama i jestem pewna w 100%, że wcale bym się tam
                  nie nudziła :) a jak Ty wybierasz się sama? ;>
                  • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 01.09.07, 10:49
                    nikola80 i agnetha04 :-) rozumiem was doskonale, ja już na lotnisku w hurghadzie
                    przed wylotem nie mogłam się pozbierać... ale tak naprawdę zaczęłam tęsknić czy
                    zobaczyłam tę naszą beznadziejną rzeczywistość...szarą i burą... jak ktoś wyżej
                    wspomniał klimatu z uliczek małych południowych miasteczek nie da się opisać,
                    knajpek usytuowanych przy brzegu nilu, bazaru w asuanie... to właśnie był ten
                    prawdziwy egipt, nie turystyczny... dlatego, poimo tego co napisał ktoś wyżej o
                    ściekach, brudzie, braku kanalizacji, śmieciach itd. natychmiast bym się tam
                    przeniosła gdybym mogła liczyć na jakąś sensowną pracę. Ja wiem że dla wielu
                    ludzi to nie jest do pomyślenia, i trudno. Każdy powinien robić tak, żeby jemu
                    było dobrze, a innym nic do tego...
                    • nikola80 Re: Tęsknota za Egiptem... 04.09.07, 10:51
                      a ja już myślałam i zaczęłam troszkę zazdrościć, że 27ewelinka
                      przeprowadziła się do Egiptu i nie zagląda tutaj ;))
                      wiesz 27ewelinka dalej mnie trzyma tęsknota i nie chce popuścić ani
                      troszeczkę :( miałam w planach jechać do Sharm na Sylwestra i już
                      żyłam tą myślą odliczając dni a tu katastrofa, zwolnili mnie z
                      pracy, poprostu załamałam się ;(( zebrałam już nawet małą ekipę,
                      mięliśmy lecieć razem, tak wszystkich nakręciłam, że już też nie
                      mogli się doczekać, a teraz okazuje się, że jak nie znajdę pracy nie
                      będę miała za co polecieć :( naprawdę jestem załamana i serce pęka
                      mi z bólu... ;(
    • kicius225 Do Ewelinki:* 04.09.07, 02:29
      po pierwsze bije ogromne pokłony w stronę założycielki tego forum
      czyli Ewelinki:P ja niestety też choruję na Egipt a ostatnio
      zaraziłam nim kumpele. Wróciłam niecały tydzień i ciężko odchorowuje
      powrót. Tęsknota, brak własnego miejsca, choroba...niestety w Polsce
      jest zimno... Przeczytałam całe to forum ...co prawda zajęło mi to
      troszke czasu ale jakoś dałam radę to bylo silniejsze ode mnie:)Nie
      zgadzam się z opinią że Arabowie to źli ludzie...wiadomo nie wszyscy
      są mili, fajni i wogóle ale tak jest w każdym kraju.. W Egipcie
      byłam już 3 razy i w styczniu mam nadzieje polecę czwarty:P Jestem w
      jeszcze gorszej sytuacji niż wy bo zakochałam się w arabie..Jesteśmy
      razem już od roku ale ja niestety nie mogę nawet marzyć że w
      najbliższym czasie tam się wyprowadzę ponieważ mam dopiero 19 lat
      zaczynam studiować, wiecie rodzina mnie nie pusci... mama i tak juz
      sie martwi... ale na szczescie rozumie moja milosc do kraju no i
      oczywiscie do faceta:P W przyszlym roku chce leciec z kumpela do
      hurghady jako animatorka na jakies 2 miesiące jak beda wakacje tylko
      kompletnie nic nie wiem na ten temat;/ gdzie sie to zalatwia jak to
      wyglada....prosze pomozcie mi:) Szaleje w domu .... Te zdjecia,
      piosenki, pamiątki....ah ta milosc... Pozdrawiam wszystkich
      cierpiących Buzka Ewelinko:*
      • nikola80 do Kicius225 04.09.07, 11:01
        hejka :) witam w gronie zakochanych i uzależnionych od Egiptu :)
        mam pytanko i zarazem prośbę, napisałaś że słuchasz piosenek
        domyślam się że egipskich? mam już ich troszkę ściągniętych z
        internetu ale ciągle szukam nowych. Kupiłam też płytki w Egipcie ale
        niestety włamano mi się do auta i skradziono je :((( nie płakałam
        tak za radiem jak za tymi płytkami. Kicius225 czy mogłabym Cię
        prosić o przesłani jakiś fajnych pioseneczek na maila? Sama pewnie
        mnie rozumiesz - wspomnienia :)
        • kicius225 Do nikola80 04.09.07, 13:13
          a podaj mi innego maila bo tu się jakoś nie da na tego wysłać:P buzka
          • nikola80 Re: Do nikola80 04.09.07, 16:22
            ok :) z góry serdecznie dziękuję i już się cieszę,
            mój mail to nikola80@poczta.onet.pl
            buźka :)
          • nikola80 Re: Do kicius225 06.09.07, 01:02
            nie dostałam jeszcze od Ciebie żadnych piosenek na maila :(((
            zaglądam kilka razy dziennie a tam nic :(( plllleasee przyślij
            chociaż kilka ku pokrzepieniu serca ;) pozdrowionka
            • kicius225 Re: Do kicius225 07.09.07, 19:12
              sorki ale mnie nie bylo przesle kilka wieczorem:P buzzka
            • kicius225 nikolaaaaaaaaaa 07.09.07, 19:14
              sorki ale mnie nie bylo przesle kilka wieczorem:P buzzka
              • martaa_kk Ech najchetniej bym Was ucalowala:) 10.09.07, 20:44
                Tez kocham Egipt na zaboj i nic i nkt we mnie tej milosci nie
                zabije, bylam w zwiazku z Egipcjaninem, wspanialy czlowiek,
                moja "bratnia dusza", ale sie niestety rozstalismy. Na razie nie
                spotkalam nikogo, kto zafascynowal mnie tak jak on.
                Tez mam tak, ze najchetniej rzucilabym wszystko w diably i -po
                trafieniu szostki w totka- podrozowalabym po calym swiecie, w
                szczegolnosci po Balkanach i polnocnej Afryce, Bliskim Wschodem tez
                bym nie pogardzila:)
                Widzę, ze wielu tu pasjonatow Egiptu, mam do Was prosbę, znacie moze
                adresy stron, na ktorych moglabym sie czegos ciekawego dowiedziec o
                Egipcie, kulturze, historii, religii itp.?Bede Wam dozgonnie
                wdzieczna za linki, pozdrawiam cieplo
                • edziab77 Re: Ech najchetniej bym Was ucalowala:) 12.09.07, 12:23
                  wrocilismy dzisij rano.... wyjezdzzjac z hotelu prawie plakalismy ze
                  trzeba wracac do polskiej szarej rzeczywistosci typu praca-dom... po
                  wyladowaniu w Balicach natychmaist chcielismy wracac - zimno, szaro
                  i do d...;-) siedze w grubym swetrze pije jedna herbatke z a druga i
                  juz tesknie....
                • bluemax1981 Linki do fajnych stron 30.10.07, 11:56
                  Ciekawe jak mi sie wydaje linki , artykuly
                  www.arabia.pl/content/view/273343/2/
                  www.arabmusic.nl/
                  www.4metal.pl/artykuly/dzika-namietnosc/
                  www.egipt.amra.pl/
                  egipt.sdn.pl/historia.html
                  Pozdrawiam wszystkich MANIAKÓW !!! :)
    • agula19812 Re: Tęsknota za Egiptem... 12.09.07, 18:53
      Hej Wam wszystkim Ja też się zakochałam w Egipcie byłam w kwietniu
      dla mnie poprostu masakra, jak myślę że dopiero bede tam w kwietniu
      przyszlego roku, dla mnie to była pierwsza tak daleka podróż,
      znajomi oczywiście się dziwią czemu znowu Egipt jak moze byc Tunezja
      lub Cypr ktorego jeszcze nie widzialam, ale ja nie chce, ja chce do
      Egiptu, wiecie zanim jechalam wchodzilam na forum zeby dowiedziec
      sie o jakis ciekawostkach wtedy po raz pierwszy zobaczylam
      watek "tesknie za Egiptem" zastanawialam sie o co im chodzi hahaha
      teraz niestety wiem nie ma dnia wchodzac na internet zebym nie
      weszla na to forum :)
      Jeszcze jedno musze napisac, nie ktorzy pisza ze nie ma dobrych
      Egipcjan ja z cala pewnoscia mowie ze sa przynajmniej jeden poznalam
      kelnera z naszego hotelu ktory miedzy innymi spotkal sie z nami po
      za hotelem to on "stawial" w kafejce kawe zaznacze ze bylam tam z
      mezem nie liczyl na nic, do dzis z nim piszemy smsy i przepraszam
      podobno wszyscy czekaja na zarobek ze strony turystów przeciez ja
      nie place za te smsy a dla niego to nie maly wydatek taki sms
      pozdrawiam wszystkich Egiptomaniaków
      • anka9717 Re: agula19812 17.09.07, 13:19
        Pozdrawiam.
        • ma_rysiaa Re: agula19812 30.10.07, 14:16
          Wróciłam dzisiaj w nocy. Łzy same mi lecą po policzkach. Chora
          jestm już od 3 lat, kiedy pierwszy raz poleciałam do Egiptu. Za
          każdym razem jest cudownie.
          Mam dopiero 16 lat i całe zycie przede mną. Już dzisiaj wiem, że
          Egipt bede odwiedzać regularnie. Praca tam? Czemu nie? Kurs
          divemastera, podszkolic jezyki i see ya.
          Pozdrawiam wszystkich tęskniących i zakochanych.

          Co do arabów: poznałam i tych niezbyt ciekawych i tych
          przesympatycznych. Jeżdze z rodzicami i do tej pory oni i ja
          utrzymujemy kontakt ze znajomym poznanym 3 lata temu. Teraz tez
          poznałam cudownych ludzi i zamierzam utrzymywac znajomosc na
          przyszlosc.

          a byłam w Marsa Alam w hotelu Badawia.

          pozdrawiam
    • 79klara Re: Tęsknota za Egiptem... 07.01.08, 10:04
      Mój Boże , jest nas więcej - tęskniących za Egiptem ! No to ulga w sercu bo już
      myślałam , że mam coś z głową:)W Egipcie byłam 2 razy - raz w Hurghadzie i raz w
      Sharm.Chciałabym jeszcze tak dużo zobaczyć.Mam za sobą 3 dniowy pobyt w Kairze ,
      jednodniowy pobyt w Luksorze.Czuję taki niedosyt, takie pragnienie powrotu , że
      aż mnie ściska w środku.Chciałabym chociaż na rok wyjechać i spróbować tam żyć
      ale mąż nigdy nie rzuci swojej pracy , ja rzecz jasna sama , bez ukochanego nie
      wyjadę i kółko się zamyka...Miałam plan by coś otworzyć , zarabiać na siebie tam
      w Egipcie niestety mąż nie akceptuje myśli wyjadu , owszem wczasy ale na tym
      koniec.Zazdroszczę wszystkim , którzy są tak silni , odważni i realizują to co
      czują za konieczne.Wielki respekt !
      • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 21.04.08, 14:15
        Jak dobrze, że znalazłam ten wątek na forum i już się nie
        zastanawiam czy to przez tą pogodę czy to ta szara codzienność.
        Jak narazie byłam 1 raz w Egipcie i myśle, że mnie doskonale
        rozumiecie, nie moge przestać myśleć i wspominać...
        Nigdy nie myślałam, że mi się to przytrafi, przcież tyle jest
        pięknych miejsc na świecie, ale ja teraz nie chce nic innego tylko
        EGIPT!!!!
        I wiem to na pewno - jeszcze tam wrócę! Chociaż interesowałby mnie
        troche dłuższy pobyt, nie tylko 1 czy 2 tyg.urlopu.
        Pozdrawiam wszystkich zakochanych w Egipcie:))
        • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 21.04.08, 15:42
          Kochani!

          Po długim czasie ponownie odwiedziłam to forum. Cieszę się i
          dziękuję za ciepłe słowa (kicius, nikola). Myślałam, że jak
          przestanę zaglądać na strony dotyczące Egiptu i to forum to mi
          przejdzie. I rzeczywiście nie zaglądałam przez długie miesiące. Jak
          widać zapomnieć się nie da... Najpierw planowałam i przekładałam
          zeszłoroczny wyjazd na lipiec, sierpień, wrzesień...ale dla własnego
          dobra wiedziałam, że lepiej będzie zająć się życiem tutaj i nie
          jechać w ogóle. No cóż, prawdziwych pragnień ukrytych gdzieś głęboko
          nie da się zabić. Co jakiś czas wypływają z dna serca i dają o sobie
          znać. Więc jestem ponownie. Narazie nie planuję wyjazdu do Egiptu,
          ale znów na nowo zaczynam tęsknić... za słońcem, morzem i wszystkim
          tym co ujęło i zachwyciło mnie za pierwszym razem.

          Pozdrawiam was wszystkich, zakochanych i tęskniących za Egiptem :-)))
    • kasia_p45 Re: Tęsknota za Egiptem... 21.04.08, 21:29
      Co jest takiego w tym Egipcie, ze sie wszyscy tak zakochuja??
      • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 22.04.08, 09:54
        Tego się nie da opowiedzieć, co jest w Egipcie, trzeba tam być i
        poczuć to. Ale wiem, że nie wszyscy się zakochują. Niektórzy pojadą,
        zobaczą i nie mają ochoty drugi raz wracać, a niektórym tak wlezie w
        serce, że tęsknią i nie mogą już tu żyć:))
        27ewelinka ciesze się,że znów napisałaś, bardzo dobrze Cię rozumiem,
        ja wróciłam 2m-ce temu i znów chce tam być!!!!!! Próbuje jakoś
        zapomnieć, ale to niestety jest silniejsze.
        Jak sobie radzisz z tą tęsknotą?

        • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 11:57
          Ale tu teraz pusto i cicho, chyba wszyscy tęskniący wyjechali do
          swojego ukochanego EGIPTU:)
        • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 14:37
          Kasia_p45, to jest tak jak napisała kama07_2, niektórzy się
          zakochują, na innych ten kraj nie robi większego wrażenia. Ja muszę
          się przyznać że byłam już w kilku miejscach na tym świecie, a jednak
          tamte egipskie wakacje wspominam najlepiej :-)))
          Kama, jak widzisz, nie wszyscy wyjechali do Egiptu - ja wciąż tu
          jestem!! A ty 2-miesiące temu to byłaś tam pierwszy raz? I gdzie, w
          Hurgadzie czy Sharmie?
          Jak sobie na nowo zaczęłam radzić z tęsknotą?? Narazie przeglądam
          oferty w internecie, wczoraj paliłam sheeshę, dziś rano słuchałam
          dawno zapomnianej arabskiej muzyki, a dziś pewnie zacznę przeglądać
          zdjęcia z wakacji. Tyle tylko, że to chyba nie jest radzenie sobie z
          tęsknotą, tylko jej potęgowanie :-D Masz jakieś lepsze pomysły? ;-)
          • kasia_p45 Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 18:44
            No ja wlasnie jade pierwszy raz i to w najwieksze upaly bo w
            lipcu...Ale mam nadzieje zakochac sie w tym kraju...Ale zobaczymy
            jak to bedzie...narazie poki co polykam wszystkie informacje...
            • deoand Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 18:53
              Bez przesady z tą miłością - naświecie jest wiele pięknych
              miejsc i męzczyzn też - nie koniecznie musi byc to Abdullach .
              Egipt trzeba zobaczyc najlepiej w dwóch ratach jeden z
              Hurghady ze zwiedzeniem Aswanu Luksoru Abu - Simbell choc
              najlepsza jest tu objazdówka autokarowa a na drugim miejscu
              rejs po Nilu .. Druga rata to Sharm z górą Mojżesza i
              ewentualnie Jerozilima albo Petrą ...
              Kair obowiązkowo konieczny do zobaczenia można zaliczyc albo
              z HRG albo z Sharmu .. nawet nieco lepiej - nie ma
              konwojów ...

              a z miłością poczekajmy

              pzdr deo
              • kasia_p45 Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 19:46
                No wiesz... zakochac sie a oszalec na jakims punkcie to dwie rozne
                sprawy.. ja nie zamierzam szalec. Ale jezeli mi sie spodoba to
                pewnie zrobie jakas powtorke..albo powtorki :))
                Dzieki i pozdrawiam :)))
          • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 20:02
            Witaj ewelinko fajnie że jesteś:)
            ja też już byłam w paru miejscach i zamierzam jeszcze troche
            pojeździć, aby się przekonać jak to jest z tym Egiptem rzeczywiście,
            ale teraz wydaje mi się, że nigdzie nie będzie tak jak TAM!!!
            Zobaczymy.
            Tak, byłam tam pierwszy raz, typowa objazdówka, rejs po Nilu i
            oczywiście Hurghada.
            Ja narazie nie zaglądam do moich zdjęć,bo wtedy mi jest jeszcze
            gorzej:) dobrze, że znalazłam to forum to moge sobie troche poczytać
            i pocieszyć się, że nie tylko mi jest tak smutno.
            Nie mam pojęcia co moge z tym zrobić.
            • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 20:55
              Jasne deo, przecież nikogo nie będziemy zmuszać do pokochania Egiptu. Każdy ma
              swoje upodobania, każdy lubi coś innego. W świecie jest wiele wartych zobaczenia
              miejsc i uważam , że nie trzeba z nich rezygnować na rzecz Egiptu. Dobrze mieć
              poprostu porównanie.
              Kasia, jeżeli chcesz zobaczyć prawdziwe zakątki Egiptu, coś więcej niż widoki z
              przyhotelowej plaży (choć te są niewątpliwie piękne), to warto naprawdę wybrać
              się na rejs po Nilu. Sama swoje wrażenia opisałam w jakimś wątku pt. Rejs po
              Nilu. No i Kair i piramidy - to są główne punkty, które trzeba w Egipcie
              zwiedzić. Ja niestety nie byłam w Sharmie więc nie udało mi się dotrzeć na Górę
              Mojżesza, choć podobno też warto.

              Widzisz Kama, a ja ci zazdroszczę, że byłaś w tym Egipcie tak niedawno, ciekawe
              czy wiele się zmieniło przez ostatnie 1.5 roku...
              Tak myślę, że z tą tesknotą chyba najlepiej nauczyć się żyć , zaakceptować. I
              myśleć sobie, że jeszcze kiedyś się tam pojedzie i zobaczy wszystko na nowo :-)))
              • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 22:04
                Ale ciężko tu żyć, kiedy pamięta się tamten klimat...
                • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 23.04.08, 23:02
                  Ciężko? Nawet cholernie ciężko...
                  • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 25.04.08, 09:43
                    tymbardziej, że znikąd zrozumienia...
                    :(
                    • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 25.04.08, 11:00
                      Oj tak, na zrozumienie to liczyć nie ma co... pamiętam jak znajomi
                      pukali się w czoło, gdy opowiadałam im z zafascynowaniem o moich
                      wrażeniach i przeżyciach. Po pewnym czasie dałam więc sobie spokój...
                      • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 25.04.08, 13:14
                        Więc bardzo się ciesze,że chociaż tu są ludzie, którzy mnie
                        rozumieją..
                        oj ciężkie to życie:(
                        • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 25.04.08, 15:33
                          A kiedy planujesz następny wyjazd do Egiptu? :-)
                          • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.04.08, 11:10
                            Niestety nie wiem, w najbliższym czasie nie planuje:(
                            • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 28.04.08, 10:40
                              Trochę nam się pogoda polepsza, ale do Egiptu to jeszcze daleko,
                              co? ;-)



                              • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 28.04.08, 10:43
                                Ja już sama nie wiem jaka pogoda lepsza, jak jest tak ciepło to mi
                                się przypominają tamtejsze klimaty, a jak leje to mi jest smutno, że
                                nie ma słońca..
                                • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 28.04.08, 12:05
                                  Niezależnie od Egiptu, myślę , że jednak lepiej jest gdy ta pogoda
                                  jest słoneczna i ciepła ;-)
                                  • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 28.04.08, 12:36
                                    Fakt, muszę Ci przyznać rację, ta też kocham ciepłe klimaty;)
                                    • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 29.04.08, 11:02
                                      Sporo ofert pojawiło się na wyjazd w 1 weekend majowy. Domyślam się,
                                      że w Egipcie będzie, zwłaszcza wtedy, mnóstwo turystów, szczególnie
                                      Polaków.

                                      Czy wiecie czy w ostatnim czasie powstały jakieś nowe miejsca,
                                      kluby, restauracje , które byłyby prowadzone przez Polaków?
    • kitazzz Re: Tęsknota za Egiptem... 29.04.08, 18:23
      Ja nie byłam jeszcze nigdy, ale znajomych wielu było, zachwyceni, a
      ja im zazdroszczę...Może w przyszłym roku się uda, i zobaczę to co
      tu znalazłam na portalu, w relacjach jakichś konkursowych:
      www.podroze.pl/wyprawa/relacja/zimowy-egipt-czyli-okaz-serce-
      drugiemu-czlowiekowi,572.
      W ogóle coś niesamowitego... A mam pytanie- kiedy jechać do Egiptu
      by uniknąć upałów typu 40 stopni? żeby tak ciut chłodniej było,
      niecałe 30 na przykład???
      • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 30.04.08, 09:54
        Kitazzz dzięki za linka, wzruszające słowa, trochę inne od tych,
        które czytamy od większości wracających turystów...

        Kiedy jechać do Egiptu? Ja byłam w drugiej połowie września i końcem
        listopada. Listopad to trochę niedobry czas, bo o ile dni są
        słoneczne, to jednak słońce zachodzi szybko, a noce są już naprawdę
        chłodne. Wydaje mi się, że najbardziej idealnym czasem na wyjazd
        jest kwiecień, maj i do połowy czerwca oraz wrzesień i październik.

        Napewno uda Ci się pojechać i pewnie polubisz ten kraj tak bardzo,
        jak większość czytelników tego forum :-)




        • anka9717 Re: Tęsknota za Egiptem... 01.05.08, 22:04
          Byłam w Hurghadzie we wrzesniu - bardzo ciepło, w grudniu - podobnie
          jak listopad opisanym w wątku powyżej,w maju - rewelacja,polecam.
          I cały czas tęsknie...Pozdrowienia dla WSZYSTKICH, którzy mają tak
          samo.
        • kama07_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 04.05.08, 14:19
          27ewelinka wysłałam Ci wiadomość na konto gazety.
        • kasia_p45 Re: Tęsknota za Egiptem... 11.05.08, 12:03
          A ja jade przelom lipca i sierpnia i pewnie spale sie na skwarek..
    • doriska1973 Re: Tęsknota za Egiptem... 02.05.08, 09:59
      Nie wierzyłam ale faktycznie tęsknota jest ...dlatego natepny urlop tez
      oczywiscie w Egipcie :):):) pozdrawiam wszystkich
      • ante.todo cóż to za wariackie forum !!!! 02.05.08, 11:36
        no nie, co za wariackie forum....
        ja wróciłam tydzień temu z objazdóweczki....dojśc do siebie nie mogę
        do dzisiaj. Tak szczerze powiem (tzn napiszę) że wiele miejsc i
        krajów widziałam, ale takiego jak Egipt to jeszcze nie...
        Niesamowita atmosfera, tam czuje się jakies wibracje, jeszcze te
        zabytki: Luksoru, Kair, Asuan.... Jest w tym kraju coś niesamowitego
        i jakiś tajemny magnetyzm co ciągnie przyciąga i ciągnie nas tam ;-)
        Może dlatego, że to taki wariacki i trochę dziki kraj ? Taki biedny
        a jaki uśmiechnięty i radosny. Pełny przyjaznym ludzi i słońca.
        Czego chcieć więcej? Tam człowiek czuje że żyje. Po prostu.
        • 27ewelinka Re: cóż to za wariackie forum !!!! 05.05.08, 21:20
          Podpisuję się pod twoimi słowami obiema łapkami :-))))

          TAM człowiek czuje że żyje. Tak poprostu :-)

          • niebiesko Re: cóż to za wariackie forum !!!! 11.05.08, 09:24
            No no, ja to bym chętnie tam się przeniósł....
            Egipt albo się nienawidzi albo kocha...
            • kama07_2 Re: cóż to za wariackie forum !!!! 11.05.08, 19:05
              I najgorsze jest to, że jak pokochasz to jakby jakiś magnes cie tam
              przyciągał i nie chcesz już w inne miejsce jechać, a świat jest taki
              piękny!
              • kicius225 Szczescie 26.06.08, 15:07
                hejoo wrocilam... 27 ewelinka co do zrozumienia sie nie zgodze
                zabralam ze soba do egiptu przyjaciolke i teraz mam
                sprzmierzenca...a moja mama tez kocha ten kraj... kiedy wy tak mocno
                debatowaliscie ja bylam kolejny raz w egipcie. Mama mnie zabrala..
                ale ja to mam szczescie juz bylam tam 5 raz... malo tego robilam tam
                zdjecia na prace koncowa do szkoly fotograficznej.... wiecie co wam
                powiem nie warto sie meczyc z tesknota tylko spelniac swoje
                marzenia... zalatwiam sobie prace w egipcie na poczatek na dwa
                miesiace a jak mi sie spodoba to na pol roku... za duzo w zyciu mnie
                spotkalo zebym teraz musiala rezygnowac z marzen... pamietajcie
                dzisiaj jestemz jutro nas nie ma.. zycie jest za krotkie na
                tesknote.. mam nadzeiej ze jakos i wam sie uda.. a co najlepsze mam
                poparcie mamy.. co prawda zostawiam tu chlopaka ale to silniejsze
                ode mnie.. ah ten egipt... i loveeeeeeeeeeeeeeee
                • home6 Re: Szczescie 16.07.08, 18:06
                  Jeśli mogę spytać to jaka pracę Pani ma..co tam będzie Pani robić? Pytam z
                  czystej ciekawości gdyż uwielbiam Egipt....Ostatnio jak byłam w Egipcie to
                  poznałam polk, która tam pracuje od 2 lat:)

                  Pozdrawiam serdecznie
                  original110@poczta.onet.pl
                  • turanka Re:tęsknota za egiptem 17.07.08, 17:06
                    witam wszystkich na tym forum.......jeszcze rok temu nie wiedzialam
                    ze Egipt tak mnie zafascynuje i ze teraz bede zadawać takie
                    pytania.....otóz bardzo powaznie myśle o przeprowadzce do Hurgady i
                    znalezieniu tam pracy.......niestety moj angielski nie jest
                    zachwycajacy........poza tym zdaje sobie sprawe ze znalezienie tam
                    pracy nie bedzie latwe. Stad moje pytanie moze ktos z Was wie badz
                    ma namiary na ludzi ktorzy moga zaoferować prace z góry dziekuje za
                    wszelkie informacje i serdecznie pozdrawiam wszystkich
                    kochajacych "magiczny" Egipt
                    • 2malutka Re:tęsknota za egiptem 03.08.08, 21:01
                      nie dawno wróciłam z Egiptu, zakochana, w Egipcie, no i chce tam wrócić, chce
                      zamknąć wszystkie sprawy tu i wyjechać ale jak?
    • home6 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.07.08, 17:59
      Witam. Po przeczytaniu Pani postu w internecie odnosze wrażenie jakby Pani
      dosłownie wyjęła mi te słowa z ust. Ja również po powrocie do tej pory nie moge
      przestać myśleć..., a podobno czas leczy rany:) ale jak widać nie w moim
      przypadku:)A co do znajomych to to samo choc bardzo chce to nie mam z kim
      pogadac na ten temat bo wszyscy maja odmienne zdanie w tej kwestii ja za, a oni
      przeciw. Dlatego szkoda, że nie znam kogos takiego jak Pani, kto w tej kwestii
      mnie w pełni rozume. Ale pocieszające jest to, że niedługo znów lece...już sie
      nie moge doczekać...

      Pozdrawiam serdecznie
      original110@poczta.onet.pl
      • kicius225 pracaa 17.07.08, 21:36
        oddalam cv do kilku biur podrozy i dostalam juz kilka ofert pracy
        jako animatorka... dosc dobrze znam jezyk angileskii wiec mysle ze
        nie bedzie problemow.. a poza tym czekam tez na oferte zwiazana z
        fotografia;] pozdrawiam;p
      • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 04.08.08, 10:42
        Tak, wiele osób które znalazły się w tym wątku mają podobnie :-) U
        mnie po prawie 2 latach znajomi przestali negatywnie reagować na
        słowo Egipt. Wiedzą, że stało się ono częścią mnie i że myśli,
        rozmowy, styczność z Egiptem napawa mnie po prostu radością. I widzą
        to w moich oczach. Teraz wiedzą, że to nie jest jakaś tam moja
        fanaberia, bo czas mija, a ja pozostaję przy swoim. Jeżeli miałabyś
        (przepraszam, że per ty, ale tak chyba łatwiej ;-) ochotę
        porozmawiać, powymieniać się myślami i tęsknotami o Egipcie to mój e-
        mail 27ewelinka@gazeta.pl

        Kiedy ostatnio byłaś w Egipcie, kiedy jedziesz znowu?
        • falling_star30 Re: Tęsknota za Egiptem... 13.08.08, 18:14
          i mnie urzekł Egipt...na tyle, że jeszcze dobrze się nie rozpakowałam a już
          myślę o tym by byc tam kolejny raz....

          W wielu miejscach juz byłam: na dłużej czy krócej więc nie jest to kwestia
          zachłyśnięcia się czymś nowym.... ale pierwszy raz tęsknię za jakimś miejscem aż
          tak jak za Egiptem.
          Przed wyjazdem miałam spore obawy - zwłaszcza po przeczytaniu paru postów,
          relacjach znajomych którzy wrócili z krajów arabskich-okazało się że mój pobyt
          był wielkim zaskoczeniem - pozytywnym zaskoczeniem.

          Trudno jest mi powiedzieć, że dobrze poznałam arabów itp, ale przez czas pobytu
          trafiłam na osoby, które zmieniły mój odbiór ludzi z Egiptu na wielki plus-przez
          swoją życzliwość, ciepło, bezinteresowną pomoc w różnych sytuacjach itp. Owszem,
          nie uogólniam, bo zdarzyły się też te negatywne spotkania ale jednak tych
          pozytywnych było znacznie lepiej.

          Oby do nastepnego wyjazdu...bo w głebi serducha wiem, że będą kolejne wyjazdy
          właśnie w tamtym kierunku.... :)
          • kicius225 27ewelinka 18.08.08, 00:29
            Hejka,
            w egipcie ostatni raz bylam w kwietniu po raz 4;p teraz we wrzesniu
            mialam jechac ale odradzil mi to znajomy bo u nich przez caly
            wrzesien jest ramadan i poodbno egipcjanie sa troszke nerwowi;] wiec
            mysle ze polece w pazdzierniku;] ewelinka rzadko wchodza na maila
            itd bo nie mam na to czasu ale masz gg:8370903
            • 27ewelinka Re: 27ewelinka 18.08.08, 10:56
              Mam gg i zapisałam sobie już twój nr :-)
              Pozdrawiam!
              • w_u_j_e_k Tak na marginesie 18.08.08, 15:19
                Głupota nie polega na popełnieniu błędu, głupota polega na trwaniu w błędzie.
                • kicius225 Re: Tak na marginesie 20.08.08, 18:12
                  jak masz cos do powiedzenia to pisz wprost a nie jakimis ukrytymi
                  myslamii
                  • kicius225 ;] 22.08.08, 20:10
                    jakoś się cicho tutaj zrobiło czy już każdy sobie odpuścił?;p już
                    nie kochamy egiptu??;p
                    • kama07_2 Re: ;] 23.08.08, 15:13
                      kicius225 nie wiem jak inni ale ja po 2 pobycie tam kocham jeszcze
                      bardziej i tęsknie bardziej:)
                      a tu faktycznie jakoś cicho...
                      • kicius225 Re: ;] 23.08.08, 23:11
                        ja bylam juz ttyle razy ze to jak moj drugi dom;p Wogole zeszlam sie
                        z moim arabskim chlopakiem pewnie znowu sie nie uda ale cos nas do
                        siebie ciagnie... tyle czasu juz..
                        • 2malutka Re: ;] 24.08.08, 11:23
                          ja też tęsknię wciąż za Egiptem, chociaż byłam tam tylko raz, ale nie ostatni,
                          swoją tęsknotę duszę w sobie, bo rodzina ani znajomi nie mogą mnie już słuchać.
                          • 27ewelinka Re: ;] 24.08.08, 20:08
                            Pewnie jest tutaj tak cichutko dlatego, że każdy z nas oddaje się swoim myślom,
                            wspomnieniom i tęsknotom za Egiptem w zaciszu własnego serca :-), a nie dlatego,
                            że się one zmniejszyły...

                            Bo ile można pisać, że się tęskni i wciąż wraca myślami do tego co było... ja
                            mogłabym wiele razy, ale czy ten wątek nie stanie się wtedy trochę nudny? ;-)
                      • ptysia29 Tęsknota za Egiptem 23.09.08, 22:22
                        Siema Ja właśnie wróciłam z Egiptu, to był moj pierwszy pobyt tam
                        mojej kumpeli drugi, wiem jedno moje serce pozostało tam, nie mogę
                        sobie znaleśc miejsca w pracy. Niestety nie znam dobrze angielskiego
                        juz nie mowiac o arabskim, wiec troszke sie boje wyjechać, choc mam
                        ochote wszystko rzucic,a z drugiej strony myslę o tym co bym tam
                        mogła robić, jakie są tam emerytury, jakie jest prawo podatkowe, czy
                        można importować z Polski jakieś rzeczy, np. mięso, piwo,
                        alkohol.Prozdrawiam tych co juz zrealizowali rownież i moje
                        pragnienie.
                        P.S. Moja uwaga co do ramadamu to fajny okres dla turystow, bo nie
                        chce im sie negocjowac cen i mozna czasem cos taniej kupic, nie sa
                        tak bardzo natarczliwi dla kobiet.
                        • rydzyna1213 Re: Tęsknota za Egiptem 24.09.08, 07:30
                          ramadan konczy się z zachodem słonca - czyli o 18, więc w ciągu dnia nie są natarczywi :-))) a wieczorem na bazarach.......... :-)))

                          Super było słuchac muezina wzywającego do modlitwy i oglądac ich religijnośc (nie wszystkich :-))))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka