27ewelinka
26.03.07, 14:55
Kochani... ostatni raz w Egipcie byłam w listopadzie... nie macie pojęcia
jak bardzo tęsknię...Nie mogę sobie znaleźć miejsca, wszystko mnie drażni, i
napewno nie jest to wiosenne przesilenie... Za oknem już na szczęście słońce,
co jest bardzo pocieszające, ale pomimo tego ja wciąż przed oczami mam
pustynię i "tamto" słońce. Co robić? Zastanawiam się , czy ja zwariowałam,
czy o co chodzi? Dlaczego tamten klimat tak bardzo mi odpowiadał, dlaczego
chciałabym tam wrócić już i natychmiast? Ze znajomymi przestałam poruszać ten
temat, bo poprostu mnie nie rozumieją. Jak wy sobie radzicie z takimi
uczuciami... jak wytrwać?