monikaputz
10.05.07, 13:14
Wlasnie wrocilam z Sharm el Sheikh. Na lotnisku w Katowicach otrzymalam ulotke
biura Aaba Sharm-polskie tanie wycieczki w Egipcie. Skusilismy sie, bo byli
konkurencyjni> Ale:W Jerozolimie nie mielismy polskigo pilota, ktory byl
obiecany, na obiad byla jakas bulka za 8 dolarow, a na granicy zostawiono nas
samych sobie, bo pilot nie mial licencji i nie mogl wejsc na sale odpraw,
skutkiem czego 100 osob ugrzezlo na ziemi niczyjej. Ras Mohammad w ich wydaniu
to plywanie z agresywnym przewodnikiem (oczywiscie nie mowoacym po polsku) w
skupisku meduz. Oczywiscie rowniez kontrola policyjna z powodu braku licencji.
Jedyna wycieczka, ktora sie udala, to nurkowanie intro, ale ono bylo tylko
posredniczone, bo rodzime biura tez je sprzedawaly.
Odradzam Aaba Sharm.