Dodaj do ulubionych

Sharm-Jordania-Izrael z Alfastar - mój opis

10.08.07, 23:23
8 sierpnia wróciłem z imprezy objazdowej Sharm – Jordania – Izrael.
Poniżej sprawozdanie z pobytu. Może niektóre informacje będą komuś
przydatne. Odpowiem chętnie na ewentualne interesujące Was pytania.

Termin – 24.07 – 08.08.2007. Wylot z Warszawy, powrót do Gdańska.
Organizator – Alfastar.
Opcja – 4* AI
Hotel w Sharm – Sharm Holiday

Na początek duże podziękowania dla pani Ani z Alfastar. Całą imprezę
rezerwowałem telefonicznie bezpośrednio z biurem pod koniec maja.
Wylot planowany był z Gdańska na 24.07. Ponieważ spodziewałem się
przybycia do Sharm 25.07 nad ranem, na 26.07 zarezerwowałem już
pierwsze nurkowanie w centrum Afica Dive. Uznałem że cały dzień
odpoczynku po podróży spokojnie wystarczy. 30.06 okazało się że
Alastar zmienił przewoźnika na trasie Gdańsk – Sharm i wylot został
przeniesiony na 25.07. Ten fakt skomplikował mi nieco plany nurków.
Skontaktowałem się ponownie z panią Anią z biura (załatwiałem z nią
wstępną rezerwację). Zaproponowałem zmianę terminu wylotu na
pierwotny, tj. 24.07, ale z Warszawy z możliwością powrotu do
Gdańska. Po 10 minutach otrzymałem telefon z pozytywnym
potwierdzeniem mojej propozycji. Tym samym pobyt wydłużył mi się o
24h bez żadnych dopłat, nie licząc kosztów biletów PKP do Warszawy.
Otrzymałem również niewielki rabacik (3%) za stałego klienta, ale
przy 6 osobach zawsze to kawałek grosza.
Wybrałem hotel Sharm Holiday (byłem tam już w 2006) ze względu na
bliskość centrum i lokalizację w tymże samym hotelu bazy nurkowej. W
sumie cena pakietu wyszła trochę taniej (ok. 15%) niż aktualnej w
tym czasie ze strony biura z hotelem w opcji traf. Po prostu
zależało mi na tej lokalizacji pomimo możliwości trafienia być może
lepszego hotelu.

Jak nigdy do tej pory terminowość poszczególnych etapów pobytu była
niezwykła, więc do biura nie mam nawet najmniejszych zastrzeżeń.
Terminy wylotów, transfery, spotkanie z rezydentem, usuwanie usterek
w pokojach – były na medal. Aż się bałem kiedy w końcu cos się
schrzani. A tu nic…


HOTEL W SHARM – SHARM HOLIDAY
Pomimo iż uważam, że nie jest to najlepszy hotel, powody tego wyboru
opisałem powyżej. Niewątpliwą zaletą jest bliskość centrum Naama.
Poza tym ustaliłem w hotelu pozostawienie kilku bagaży na czas mojej
objazdówki i miałem pewność powrotu do tego samego hotelu.
Więcej o hotelu napisałem tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14938&w=8150977&a=67316156


OBJAZD JORDANIA - IZRAEL
Program zaczyna się w nocy z poniedziałku na wtorek. Z hotelu
odebrano nas o godzinie 01.30.
Przewodnik - Krzysztof
Trasa wyglądała następująco:

Poniedziałek
-Przejazd do granicy Egipt-Izrael
-Zmiana autokaru na izraelski i kilkunastominutowy przejazd od
przejścia granicznego Izrael – Jordania. W sumie przeprawa przez
obie granice zajęła nam około 4 godzin. Z tego co wiem czas ten może
się wahać (z tendencją do wydłużenia) ze względu na mniej lub
bardziej szczegółowe kontrole po stronie izraelskiej. Jak twierdził
Krzysztof korzystnej zmianie uległa organizacja terminalu po stronie
izraelskiej i odprawa poszła naprawdę sprawnie. Nie było źle, zawsze
można było gdzies chwilę odsapnąć.
-Przejazd do Wadi Rum (niecałe 2 godzinki). Na miejscu przejażdżka
samochodami terenowymi do wioski beduińskiej, herbatka, później
chwilka odpoczynku w barze.
-Przejazd do Wadi Mus (Petra) i zakwaterowanie w hotelu Petra Inn.
Hotel skromny, ale większych zastrzeżeń nie mam. Klima działała
kiepsko, ale na dworku wiał chłodny wiaterek i spaliśmy prz otwartym
oknie. Na jedną noc hotel nadaje się w zupełności.
-O 15.00 wyjście do Petry. „Spacerek” 6 km w obie strony z
mozliwością indywidualnego wydłużenia.

Wtorek
-Wyjazd z hotelu
-Krótka wizyta przy Źródełku Mojżesza
-Półgodzinna przerwa przy stacji benzynowej (mozliwość zakupu
pamiątek, kawki, herbatki, itp.)
-Przejazd do Madaby i zwiedzanie kościoła św. Jerzego. Podczas
pobytu w Madabie przytrafił się nam pewien incydent. Tego dnia w
Jordanii odbywały się wybory do wladz lokalnych i podczas zwiedzania
kościoła w mieście zastrzelono policjanta. Wszędzie słychać było
wycie samochodów jadących na sygnale. Dość zdecydowanie wyprowadzono
nas z terenu kościoła do autokaru. Przy wyjeździe z miasta minęliśmy
kolumnę transporterów wojskowych pędzących do centrum. Jak
poinformował nas przewodnik, żadna wycieczka już tego dnia do Madaby
nie wjechała.
-Góra Nebo i wytwórnia mozaik. Można było zakupić wykonywane na
miejscu mozaiki. Ceny niemałe, ale można negocjować. Można tez kupić
troche kosmetyków pochodzących z Morza Martwego. Sugeruję zrobić tu
kilka zakupów z tej branży, bo jak się poźniej okazało sklep nad
samym Mozrzem Martwym oferował ceny wyższe.
-Przejazd do Ammanu i zakwaterowanie w hotelu Crown. Hotel o dobrym
standardzie z dużym basenem (nie korzystałem). Kilka minut
spacerkiem od hotelu znajduje się duży supermarket. Zrobiliśmy tam
spore zakupy: woda, trochę słodyczy, owoców. Ceny zblizone do
polskich, niekiedy nawet niższe. Można płacic dolarami. Wszystkie te
informacje przekazuje na bieżąco Krzysztof.
Niestety, ze względu na jakiś festiwal nie było możliwości
zwiedzenia Jerash. Wieczorem wybraliśmy się na objazd po Ammanie
połączony z wizytą w cukierni (testowanie lokalnych wypieków) i w
kawiarence (kawka, herbatka, fajka wodna). Cena nie za niska – 18$
od osoby, ale nie było co robić więc się zdecydowałem. Z pewnością
można to zrobić taniej samodzielnie, ale jakoś nie było czasu na
zorganizowanie się a i zmeczenie dawało się już trochę we znaki
(wcześniej nurkowałem przez trzy dni).

Środa
-Wyjazd z hotelu i objazd po Ammanie z kilkoma punktami
-Przejazd na granicę z Izraelem
-Krótki pobyt w Jeryho
-Przejazd do Betlejem. Zakupy w sklepie z dewocjonaliami i
zwiedzanie Bazyliki Bożego Narodzenia. Przy wyjeździe z
Betlejem „mała niespodzianka”. Miasto otoczone jest murem.
Otrzymaliśmy polecenie opuszczenia autokaru i przejścia na piechotę
drogi którą pokonują Palestyńczycy przy opuszczaniu i wejściu do
Betlejem. Widok dość przygnębiający. Kontrola Palestyńczyków przy
wykorzystaniu czytników linii papilarnych, nastrój wszechobecnej
inwigilacji, dziesiątki kamer i uzbrojeni po zęby żołnierze
izraelscy. Brrrr ….
-Zakwaterowanie w hotelu Mount Scopus. Hotel o dobrym standardzie.
Czysto. Naprawdę dobre posiłki, przygotowywane chyba pod Polaków.
Obsługa bardzo sympatyczna.

Czwartek
-Zwiedzanie starej części Jerozolimy – około siedem godzin
spacerowania po Old Town. Miejsca związane z kultem religijnym,
zarówno chrześcijańskim jak i żydowskim. Sugerowany naprawdę skromny
strój w wersji „dłuższej”. Dla mężczyzn niezbędne nakrycie głowy pod
Ścianą Płaczu. Wszystkie te informacje przekazuje na bieżąco
Krzysztof.
-Powrót do hotelu.
Wieczorem wybraliśmy się jeszcze samodzielnie taksówką (ok.5$)
ponownie na bazar, bo nie zdążyliśmy zrobić kilku zakupów. Warto
zabrać z hotelu wizytówkę, aby łatwiej zlokalizować go z
taksówkarzem przy powrocie.

Piątek
-Wyjazd z hotelu
-Grób Łazarza
-Przejazd nad Morze Martwe
-Niezapomniana kapiel w gęstej mazi Dead Sea. Warto mieć ręcznik i
jakieś klapki, bo dno usiane jest bryłami soli. Wrażenie „pływania”
jest niesamowite. Ale dostanie się tej wody do ust lub oczu jest
naprawdę przykre. Na plaży jest kilka stanowisk z prysznicami i
można się szybciutko opłukać. Sklep z wyrobami kosmetycznymi
produkowanymi z minerałów z Morza Martwego. Niektóre ceny za lepsze
kosmetyki naprawdę wysokie. W sumie przystanek trwa około 1,5-2
godzin.
-Przejazd na granicę z Egiptem
-Powrót do Sharm około 21.30.


NURKOWANIE
Korzystałem z usług bazy Africa Dive mieszczącej się przy hote
Obserwuj wątek
    • kadrom Re: Sharm-Jordania-Izrael z Alfastar - mój opis 10.08.07, 23:24
      NURKOWANIE
      Korzystałem z usług bazy Africa Dive mieszczącej się przy hotelu
      Sharm Holiday. Za pakiet trzydniowy płaciłem 125$ + 20$/dzień za
      kompletny sprzęt. Kolejne nurki były już po 40$. Sugeruję ceny
      ustalić mailowo, bo wyszło troche inaczej niż wg oficjalnego cennika
      na ich stronie: www.diveafrica.com/redsea/centre.html .
      Rozmowy prowadziłem z Nikkim. Bardzo sympatyczny gość. W chwili
      obecnej nie mają na stałe zatrudnionego polskiego instruktora, ale
      można ustalić z nimi nurkowanie z Polką – Julią. Bardzo sympatyczna
      i kompetentna osoba. Robiłem z nią pierwszego dnia check dive, a
      później widziałem jak prowadziła kurs OWD z dwójką Polaków.
      Pozostali instruktorzy bez zastrzeżeń. Mile wspominam Rosjanina –
      Pawła. Jestem początkujący w te klocki, a on naprawdę wykazał dużo
      cierpliwości i bardzo mi pomagał udzielając porad zarówno na
      powierzchni jak i wspomagając mnie pod wodą. Bardzo sympatyczny
      Anglik Stuart, który robił intro z moim synem. Ogólnie spokój i
      opanowanie. Standard łodzi bez zarzutu. Podczas mojego pobytu
      nurkowali z nami Rosjanie, Anglicy, Polacy, Włosi, Serbowie.
      Wielkość łodzi uzależniona od liczby nurków. Zdarzyło mi się pływać
      w składzie od 5 do 25 osób na łodzi, ale tłoku nigdy nie było.
      Rozkład jazdy (miejsca nurkowe) można znaleźć na stronie.
      Polecam gorąco to centrum.

      LOTY CZARTEROWE
      Warszawa – Sharm – Air Cairo
      Z egipskich linii z jakimi dotychczas latałem – najlepszy standard.
      Airbus 320. Wnętrze samolotu bardzo dobrze utrzymane. Czyściutko i
      świeżo. Catering, napoje – standardowy poczęstunek w arabskim
      wydaniu.

      Sharm – Wrocław – Gdańsk – Lotus Air
      Samolot gorzej utrzymany niż Air Cairo, ale ogólnie OK. Catering
      identyczny. Pozostało jedynie niemiłe wspomnienie. Podczas
      międzylądowania we Wrocławiu przez około 40 minut oczekiwaliśmy na
      terminalu. Po powrocie słyszałem jak jedna ze współpasażerek żaliła
      się innej, że coś tam jej zginęło. Dopiero po powrocie do domu
      okazało się, że z siatki mojej córki pozostawionej pod siedzeniem na
      torbie zginęły chipsy i słodycze. Może bysmy tego nie zauważyli, ale
      zginęła tylko część. Reszta pozostała na miejscu w siatce.
      ZABIERAJCIE WSZYSTKO CO CENNE, A RESZTĘ ZOSTAWIAJCIE ZAMKNIETĄ W
      TORBACH W SKRYTKACH, A NIE NA SIEDZENIACH !!! Pozostało niemiłe
      wrażenie, choć to tylko drobiazgi. Gazety córki zginęły z kieszeni
      siedzenia przed nią, a po chwili środkiem przeszła się
      stewardesa „szukając” właściciela. Może liczyli na jakieś
      świerszczyki ?


      KILKA INNYCH OGÓLNYCH OPINII I PORAD:

      -Odprawy na lotniskach – Zapoznajcie się dokładnie z przepisami co i
      w jakiej ilości można wnosić na pokład samolotu !!! Na Okęciu
      wejście do samolotu wydłużało się niemiłosiernie z powodu
      znajdowania w większości bagażu podręcznego nie zabezpieczonych w
      specjalnych workach napojów. Potem właściciele stali namiętnie przy
      strażnikach i próbowali na siłę wypić te napoje co powodowało
      niepotrzebne wudłużenie czasu kontroli i tworzenie się gigantycznej
      kolejki. Uwaga ! Do strefy wolnocłowej można jeszcze wejśc z
      napojami. Ograniczenia dotyczą samego wejścia do samolotu. Natomiast
      w Sharm napoje zabierali już przy wejściu do strefy wolnocłowej. Ale
      kontrola była taka sobie. Jedni wchodzili z butelkami, inni je
      tracili. Wszystko zależnie od widzmisie strażnika. Potem
      obserwowaliśmy jak starżnicy siedzą przy jednym stoliku i osuszają
      naszego 1,5l Sprite’a. Cena małej butelki wody na lotnisku w Sharm –
      4$.

      -Wiza – jeżeli do czasu objazdówki nie poruszacie się poza Synaj –
      wybieramy opcję Sinai Only. W przypadku planowanego rejsu do Ras
      Mohamed należy wykupić standardową turystyczną wizę za 15$. Przy
      powrocie z objazdówki podobnie. Zależnie od planów na resztę pobytu
      wybieramy opcję Sinai Only, lub planując wyjazd np. do Kairu
      kupujemy wizę za 15$. Wszystko objaśnia przewodnik. Na powrót można
      oczywiście wykupić znaczki na lotnisku w Sharm i wykorzystać je
      później przy powrocie z Izraela.

      -Fakultety – w tej kwestii fachowcem nie jestem, bo nie korzystałem
      poza wypadem mojego syna z dziewczyną do Kairu. Kupiłem od rezydenta
      za 55$/osobę. Nieco zmieniony program: piramidy, Muzeum, przejażdżka
      łódką po Nilu, kościół w dzielnicy koptyskiej i i meczet Amr Ibn al-
      As. Ceny na mieście niższe chyba w granicach 5-10$ więc nie szukałem
      specjalnie. W ogóle zauważyłem, że ceny z lokalnych biur nie są
      chyba aż tak kosmicznie niższe niż te proponowane przez rezydenta
      Alfastar więc nie potwierdzam osobiści legend o połowę niższych
      kosztach. Nie wiem. Może przy jakiś pakietach można wynegocjować
      zniżki. Fakt – przewodnik wg zeznań mojego syna nie był najlepszy
      (Egipcjanin) i więcej energii zużywał na proponowanie róznych
      precjozów ze srebra i złota niż na opowiadanie o programie
      zwiedzania, więc tu reguły chyba nie ma. W razie pytań mogę podać
      szczegółowy cennik fakultetów Alfastar.
      W ostatni wieczór przez przypadek znalazłem w biurze Orbit (vis a
      vis KFC w Naama) super propozycję wycieczki. Na monitorze przed
      biurem wyświetlali coś w rodzaju prezentacji. Impreza polega na
      zejściu pod wodę w specjalnych, ciężkich kaskach. Kaski tak
      obciążają człowieka, że można sobie zwyczajnie chodzić po dnie.
      Powietrze dostarczane jest wężami z łodzi. Filmik wyglądał
      rewelacyjnie. Cała rodzinka spacerująca po dnie za rączkę. Podskoki
      niczym na Księżycu. Byłem zły, że nie zauważyłem tego wcześniej. Na
      pewno bym skorzystał. Obsługa biura rozmawia po polsku. Koszt – 40$.
      Czas imprezy 3 godziny, z tego 25 minut pod wodą. Innych szczegółów
      nie znam. Jak ktoś skorzysta – chętnie przeczytam opis.

      -Rezydent Alfastar Emad– w zasadzie miałem potrzebę jednorazowego
      kontaktu podczas wykupu Kairu. Ale zrobił na mnie wrażenie clowna.
      Rzucał jakieś głupowate żarciki (np. o wysłaniu mnie za karę do
      Afganistanu lub Iraku), które śmieszyły chyba tylko jego samego. O
      kompetencjach nie mogę nic powiedzieć, bo nie miałem potrzeby ich
      testowania.

      -Połączenia telefoniczne – wykupiłem kartę prepaid Vodafone. Koszt
      SMS do Polski – 50 piastrów (ok. 25 groszy) , koszt 1 minuty
      połączenia głosowego (uwaga: naliczanie minutowe) – coś ok. 2,50
      pln. Kartę kupiłem na Old Markecie. Czerwone logo Vodafone widoczne
      troche w głębi po lewej stronie po wejściu przez główną bramę. W
      Naama w dwóch miejscach próbowali nabic mnie w butelkę. Koszt karty
      startowego SIM – 30 funtów (z kwotą na połączenia 1 funt). W Naama w
      jednym sklepie chcieli za starter 75 funtów. W innym sprzedawali
      otwarte pudełka z SIMem wyłamanym już z karty. Numer można
      doładowywać kartami z limitami od 10 funtów w górę (karty ze
      zdrapką). Korzystałem z pomocy gościa w recepcji bo brakuje
      komunikatów w języku angielskim. Nie ma tez możliwości sprawdzenie
      w „normalnym” języku pozostałej na koncie kwoty, ale zawsze znalazł
      się ktoś miejscowy chetny do pomocy w tej kwestii.

      -Przewodnik podczas objazdówki Krzysztof – spokojny i zrównoważony.
      Moje oczekiwania spełniał. Zauważyłem, że nie wszyscy byli
      zadowoleni, ale jeszcze się taki nie narodził…

      -Waluta podczas objazdówki– sugeruję dolary (niższe nominały).
      Nigdzie nie było potrzeby wymiany na waluty lokalne.

      -Elektryczność podczas objazdówki – w zasadzie bez problemu poza
      hotelem w Ammanie. Przewodnik opowie jak „dopasować” gniazda do
      naszych wtyczek. Sugeruję jednak mimo wszystko zaopatrzenie się
      w „przejściówkę”, bo wtyczki z grubszymi bolcami mogą nie pasować.
      Przejściówkę można za 4 funty egipskie kupić w Sharm w
      samoobsługowym markecie na deptaku w Naama niedaleko Mc’Donalds’a.
      Stojąc twarzą do McDonald’s sklep znajduje się w p
      • kadrom Re: Sharm-Jordania-Izrael z Alfastar - mój opis 10.08.07, 23:25
        Stojąc twarzą do McDonald’s sklep znajduje się w prawo około 20
        metrów (trzeba zejść kilka schodków w dół). Po wejściu do sklepu,
        półki z osprzetem elektrycznym znajdują się maksymalnie po lewej
        stronie w linii kasy. Jest tam kilka rodzajów tych urządzeń. Ceny
        podobne.



        No to się naskrobałem…
        Jeśli czegos nie wyjaśniłem, a chcecie wiedzieć – pytajcie.

        Dziękuję wszystkim którzy udzielili mi wcześniej informacji na temat
        objazdówki na łamach tego forum. W szczególności gorące
        podziekowania kieruję do cle_oo.

        Pozdrawiam
        Marcin
        • yrec61 Re: Sharm-Jordania-Izrael z Alfastar - mój opis 11.08.07, 09:59
          nie wiem czy nie napisałeś szczegółowo, czy tak ubogi był program
          imprezy
          • kadrom Re: Sharm-Jordania-Izrael z Alfastar - mój opis 13.08.07, 18:13
            Starałem się przekazać tylko ogólny zarys imprezy. Zabrakło mi czasu
            aby szczegółówo opisać np. zwiedzanie starej Jerozolimy.

            Pzdr
            Marcin
            • sharmdiver Jerozolima 13.08.07, 18:16
              Napisz o tym co sie stało:

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4379782.html
              Czy byłeś świadkiem walk w Jerozolimie?
              • kadrom Re: Jerozolima 13.08.07, 21:25
                Byłem parę dni wcześniej.
                Ale atmosfera napięcia i tak bywała odczuwalna (np. widok rewizji na
                mieście).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka