Royal Palace - wlasnie jestem

IP: 62.114.154.* 30.08.03, 20:05
Musze powiedziec ze wszytsko co napisano na tym forum o tym hotelu jest nic
nie warte. Hotel jest po prostu swietny, dostalismy dwa wielkie pokoje z
widokiem na basen, jedzenia daja full, stoly uginaja sie pod jedzeniem,
kotow wcale nie chodzi cala masa, tylko czasem pare przmknie droga. Poza tym
przez caly dzien na plazy organizowane sa animacje, aquaaerobic, waterpoolo,
boule i wiele innych. Aha i plaza moze nie jest taka piaszczysta jak w
tunezji, ale jest ok. A to co mialo byc gruzem w wodzie to sa po prostu
kamienie z odplywu. A pomiedzy dwoma budowami umieszczony jest Sultan Beach
a nie Royal Palace. To tyle. Po 11 09 jak wroce zrobie strone ze zdjeciami.
Polecam hotel. Bylismy u znajomych w Megawishu i tam Polacy maja gorzej,
wszytsko robione jest pod \wlochow
    • Gość: Minius Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 30.08.03, 23:23
      Ja byłem w Ambassador Club, ale jego goście korzystają również z plaży Royal
      Pallast i faktycznie jest to jedna z najładniejszych plaż w Hurgadzie. Nikt tam
      nie musi się martwić o leżak, czy o miejsce pod parasolem (takie grzybki z
      trzciny), faktycznie przy samym przegu jest nieco kamyków przypominających
      gruz, ale z gruzem mogą go pomylić jedynie osoby, które nie wyściubiły poza
      miasto nosa na pustynię i nadal uważają, że pustynia to piaskownica. Już w
      samej wodzie powyżej 20 cm głębiokoci nie uświadczy się nawet jednego kamyczka.

      Jeśli zaś komuś te kamyki tak barsdzo przeszkadzają powinien jeździć nad Bałtyk.

      W pokojach Royal P. nie byłem, ale obydwu hoteli właściciel jest ten sam, więc
      sądzę, że Royal tym bardziej może się podobać turystom. Jedyna wada (ale to
      wszędzie się spotyka) to zbyt duża ilość Polaków, którym słoma z butów nawet na
      plaży wyłazi i zachowują się gorzej niż dawni koloniści angielscy.
    • oryginal Re: Royal Palace - wlasnie jestem 31.08.03, 14:40
      A nie mówiłam :)
    • Gość: gucio Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 08:25
      Ech jak zazdroszczę!!! Ja też twierdzę że Royale Palace jest super. Byłam tam w
      zeszłym roku i jeszcze mam przed oczami te piękne palmy pod moim balkonem. I
      ten wielki basen. I super plażę. Powiedz czy skończyli już ten nowy budynek?
      Miłego odpoczynku.
      • Gość: Piter Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: 213.25.39.* 03.09.03, 13:26
        Gość portalu: gucio napisał(a):

        > Ech jak zazdroszczę!!! Ja też twierdzę że Royale Palace jest super.
        A JA NIE
        Byłam tam w zeszłym roku i jeszcze mam przed oczami te piękne palmy pod moim
        balkonem.
        PALMY RZECZYWIŚCIE BYŁY IMPONUJĄCE
        I ten wielki basen.
        WIELKI TO FAKT ALE WODA MĘTNAWA - TO JUŻ CO KTO LUBI
        I super plażę.
        WIDZIAŁEM LEPSZE (I TO NIE NA HELU ALE W SAMEJ HURGHADZIE)- PROPONUJĘ SIĘ
        PRZEJŚĆ W LEWO W KIERUNKU LAGUNY
        Powiedz czy skończyli już ten nowy budynek?
        NIE NIE SKOŃCZYLI - A JUŻ ZACZYNA SIE SYPAĆ I RDZA WYCHODZI GDZIE MOŻE :-))
        > Miłego odpoczynku.
        MIŁEGO MIŁEGO
    • Gość: mm Royal Palace - i jak? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 01.09.03, 12:09
      a napisz proszę trzy istotne dla mnie rzeczy:
      1. czy słychać samoloty? bo ten hotel wg. katalogów jest blisko lotniska?
      2 czy masz HB czy All Incl. - i co w tym hotelu lepiej mieć? czy jak ma się HB
      to "dojadanie" i "popijanie" jest w hotelu bardzo dorgie?
      3. jak jest z rafą? jest coś w miarę blisko plązy dla snorków- amatorów? i czy
      są windsurfingi?
      będę wdzięczna za info!
      • Gość: Minius Re: Royal Palace - i jak? IP: 81.219.125.* 01.09.03, 17:22
        Nie odpowiem na temat jedzenia w tym hotelu bo byłem zakwaterowany w
        Ambassadorze i z racji wspólnego właściciela obu hoteli korzystałem z plaży i
        obiektów Royal Pallace.

        Ten hotel jest zbyt daleko od lotniska by można było usłyszeć w nim dźwięk
        startujących czy lądujących samolotów (no chyba, że wybuchających, ale nie
        słyszałem o takich wypadkach :D ). Co do rafy, to widać ją z plaży, jak i wyspę
        Giftun, ale jest ona oddalona o jakieś 200-300 m wpław, ale tego nie polecam ze
        względu na spory ruch jachtów. Możliwe staranowanie.

        Za to plaża i piasek rewelacyjny. Powiem tak, jeśli chcesz mieć blisko hotelu
        rafę - zapomnij o piasku, jeśli piasek - zapomnij o rafie. Te rzeczy się
        wykluczają.
        • Gość: mm taranujące jachty :-O ? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 02.09.03, 11:08
          no co wy - poważnie po "kąpielisku" pływają sobie jachty? czy tylko jak się
          dalej człowiek wypuści? a ile ich tam jest pojedyńcze czy całe tabuny? bo ja na
          surfingu to nie zawsze płyne tam gdzie bym chciała i spotkanie z takim
          jachcikiem czy inną pływającą potworą mogłoby się źle skończyć... :-(
          a te 200-300 m to jest do Giftun czy do najbliższej rafy?
          • Gość: Minius Re: taranujące jachty :-O ? IP: 81.219.125.* 02.09.03, 15:55
            Oczywiście jachty nie pływają po kąpielisku, lecz dalej. Niestety większość z
            nich musi przeływać pomiędzy Giftunem, a plażą (tak 150-200 m od plaży), więc
            uważam, że wybranie się wpław na Giftun, choć całkiem wykonalne od strony
            kondycji, to jest niestety niebezpieczne. Ile pływa obok Giftunu jachtów? na
            pewno ponad 30 dziennie, nie liczyłem (szkoda było mi na to czasu), ale może
            być ich tam nawet 3 x tyle.

            Nie chodziło mi o taranowanie z premedytacją, ale jeśli pływa się pod wodą, lub
            jedynie z widoczną koncówką rurki do snoorkowania, to takie przypadki mogą się
            zdarzyć.
            • Gość: mm a małe rafy? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 02.09.03, 16:30
              są takie gdzieś "porzed strefą taranujących jachtów"? :-)
              tzn. gdzieś przy plazy żeby sobie popatrzeć choć troszkę?
              • Gość: Piter Re: a małe rafy? IP: 213.25.39.* 03.09.03, 10:29
                Proszę zapomnij o jakichkolwiek rafach w pobliżu plaży. Byłem tam w lipcu i
                zapewniam, że nie ma możliwości dopłynięcia wpław do z plaży do rafy.
                Zastanawia mnię jaki cel ma ktoś kto pisze na forum, że jest to możliwe.
                Polecam natomiast ekipę z Masters Clubu - z nimi spędzisz niezapomniane chwile
                nurkując na rafach - pytaj na plaży o Hosniego (charakterystyczna biało-różowa
                czapeczka NIKE)albo wal prosto do biura (w prawo z alejki prowadzącej na plażę,
                tuz przy plaży).
                Widoczki w okolicach kąpieliska hotelowego (poza bojami) raczej nie są
                zachęcające - strasznie dużo różnych śmieci leży na dnie - butelki, części
                łodzi, opony i inne takie.
                Pozdrawiam
                • Gość: Imo Re: a małe rafy? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 03.09.03, 10:45
                  Gość portalu: Piter napisał(a):

                  > Widoczki w okolicach kąpieliska hotelowego (poza bojami) raczej nie są
                  > zachęcające - strasznie dużo różnych śmieci leży na dnie - butelki, części
                  > łodzi, opony i inne takie.
                  > Pozdrawiam

                  Wróciłam 30 sierpnia z Hurghady. Kilka ostatnich dni mojego pobytu spędziłam
                  właśnie na tej plazy ale żadnej butelki, opon tudziesz innych podobnych
                  niespodzianek nie zauważyłam w wodzie.
                  • Gość: Piter Re: a małe rafy? IP: 213.25.39.* 03.09.03, 13:20
                    Gość portalu: Imo napisał(a):


                    >
                    > > Widoczki w okolicach kąpieliska hotelowego (poza bojami) raczej nie są
                    > > zachęcające - strasznie dużo różnych śmieci leży na dnie - butelki, części
                    >
                    > > łodzi, opony i inne takie.
                    >
                    > Wróciłam 30 sierpnia z Hurghady. Kilka ostatnich dni mojego pobytu spędziłam
                    > właśnie na tej plazy ale żadnej butelki, opon tudziesz innych podobnych
                    > niespodzianek nie zauważyłam w wodzie.

                    A ja popływałem wokół pomostu zarówno z fajką jak i z butlą (robiłem tam kurs
                    nurkowania) i zapewniam szanownych forumowiczów, że dno było zasłane śmieciami.
                    Proszę przeczytać dokładnie co napisałem - śmieciory były poza bojami
                    wytyczającymi hotelowe kąpielisko ale niestety b. blisko.
      • Gość: Imo Re: Royal Palace - i jak? IP: 81.219.125.* 01.09.03, 22:19
        Windsurfing jest, zaraz po lewej stronie plaży.
    • Gość: Piter Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: 213.25.39.* 02.09.03, 16:02
      A łyżka na to: Niemożliwe!!!
      • Gość: JJ Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 14:02
        Słuchaj Piter, juz myslałam ze wyluzowałeś po tym jak skomentowano twoje
        poprzednie opinie. jak widać masz wielka przyjemność z kontrowania dobrych
        opinii. Myslę ze nie spełniasz się zawodowo lub prywatnie i wszystkie twoje
        kompleksy leczysz na Forum. naprawde jesteś już nie smieszny, ale załosny
        • Gość: Piter Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: 213.25.39.* 03.09.03, 14:36
          Zastaniawia mnię od pewnego czasu z jaką zaciekłością atakowani są wszyscy,
          którzy napiszą coś niepochlebnego o Egipcie (czytaj: o swoich wrażeniach z
          pobytu tamże). Niestety nie jest tak, że gdzieś jest tylko miodzio a gdzie
          indziej tylko gorycz. W Egipcie jest i "fajnie" i "niefajnie". Wielokrotnie
          deklarowałem - również na tym forum - "Egipt - tak, hotel o którym mowa - nie"
          i swojego zdania nie mam zamiaru zmieniać. Egipt na pewno jest wart
          odwiedzenia - sam planuję pojechać tam w przyszłym roku. Bogatszy o
          doświadczenia z tego lata pewnie lepiej wybiorę ofertę.
          Zagłuszanie głosów krytycznych, nagonka na osoby niezadowolone z pobytu w
          Egipcie sprawiają, że to forum staje się bardzo jednostronne. Chyba lepiej
          martwić się przed i pozytywnie "rozczarować" na miejscu niż doznać szoku
          kiedy "cud" opisany w folderach i zachwalany na forum wcale takim cudem nie
          jest.
    • Gość: agios Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: 217.153.7.* 04.09.03, 09:36
      Piter, dlaczego już nie wspominasz o tym, że największy żal miałeś o to, że nie
      pozwalają Ci wynosić jedzenia ze stołówki, co? Wstydzisz się czy co? Poza tym
      im dalej od Twojego wątku w którym wylewałeś swoje kompleksy i mieszałeś z
      błotem Royal Palace tym więcej demagogii w tym co piszesz. Teraz już po prostu
      kłamiesz. O plaży, o budowie, o wszystkim. To po prostu kłamstwa. Royal to
      zwykły, przecietny hotel, nie fascynujący ale i bez wad, a dzięki Tobie stanie
      się najbardziej rozreklamowanym hotelem w Egipcie.
    • Gość: toni Re: Royal Palace - wlasnie jestem IP: *.tkdami.net 06.09.03, 22:20
      agios masz racjé, bardzo przecietny, wiem bo mieszkaøem w trakcie objazdówki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja