Dodaj do ulubionych

Alfa Star -relacja

IP: *.lublin.pl 03.09.03, 20:52
Na początek chciałabym zapewnić, że nie jestem ani histeryczką ani
rozkapryszoną panną, którą byle co wyprowadza z równowagi. Niemniej to co
przeżyłam wyjeżdzając z mężem i 6-letnim synem 8.08 tego roku wraz z tym
biurem podróży do Hurgady do hotelu Golden Five, zmusza mnie do napisania
poniższego, aby ostrzec innych przed nierzetelnością tego biura.

Biuro to wybrałam przypadkowo - a faktycznie namówiła mnie koleżanka.
Namawiała na tyle skutecznie, że miało nas wyjechać 14 osób. No właśnie
miało.... bo na lotnisku bez żadnego uprzedzenia 11 osób otrzymało vouchery
nie do Golden Five (5 gwiazdek - co na europejski przekłada się na powiedzmy
3) tylko do nieznanego nam hotelu Megaville( czy coś podobnego ) ale już 3-
gwiazdkowego wg egispkiej kategoryzacji. Okazało się , że zamienili hotele
tym, którzy mieli opcję HB. Moja rodzina miała AL więc mieliśmy skierowanie
do Golden 5. Na nasz ostry protest wyżelowani panowie nie umieli nam nic
poradzić. Zadzwonili gdzieś i stwierdzili, że czekają na telefon od szefa
(który oczywiście nie zadzwonił). Nie wspomnę, że nie posiadali nawet
katalogu aby pokazać wskazany znajomym hotel. Dodam, że tu po raz pierwszy
dowiedzieliśmy się, że oni tu nie są winni tylko ktoś inny, a kto to oni nie
wiedzą. To zdanie w wykonaniu pracowników Alfa Star usłyszałam od tej pory
wielokrotnie , gdy cokolwiek zawalili. W każdym efekt z Okęcia był taki, że 9
osób nie poleciało. Następne zmiany miały miejsce juz na miejscu w Hurgadzie,
gdy kierowali do autokarów - znów zmiana hoteli. Akurat te osoby nie dały się
spławić tylko wsiadły do autokaru. Podobnie zresztą jak nasza znajoma z
dzieckiem, która wykłóciła sie dosłownie o Golden Five. Pani rezydentka
podczas podróży autokarem opowiadała nam o bakszyszach i zemstach faraonów,
aż zaczęliśmy się zbliżać do Golden 5. Tu nam Pani Małgosia (bo tak nazywała
się ta pseudorezydentka i jak się potem okazało megakłamczucha) zaczęła
roztaczać wizję, jak to Ci z AL maja byc zakwaterowani w Diamondzie a Ci z HB
w budynku głownym. Jak to my z AL dostaniemy opaski i z czego to nie możemy
korzystać. I tu się kończy dla mnie przyjemna część przygód z Alfa Star. W
Diamondzie czar prysł: uprzejmy Pan stawierdził, że nie ma nie tylko
rezerwacji ale i wpłaty pieniędzy . Na to Pani Małgosia zaczęła w
odosobnieniu coś wyjaśniać i wyjaśniać a czas płynął i płynął. Piszę tak
dlatego ponieważ nie napisałam dotąd że wylądowaliśmy o godz 23:30 naszego
czasu a 0:30 czasu egipskiego. Po przepychankach i licznych westchnieniach
Pani Małgosia nas przeprosiła i powiedziała, żebyśmy chwilę poczekali sami bo
ona w tym czasie zakwateruje tych z budynku głównego. Nie było jej około pół
godziny . Mój syn zaczął prosić żebyśmy wrócili do domu do Polski bo mu się
chce spać i w końcu usnął mi na rękach. Po powrocie Panie Małgosia
stwierdziła, że zmieniamy lokal idziemy szukać dla nas pokoi w budynku
głównym. Gdy tam dojechaliśmy okazało się, że Ci z HB po wielkiej kłótni mają
pokoje - była godz. 2:00. My na razie nic nie mieliśmy i nic na to nie
wskazywało. Zadziwiające było to , że Pani Małgosia nie miała ani potwierdzeń
rezerwacji ani wpłat, ona po prostu przyjechała "na gębę" kwaterować ludzi.
Jednocześnie mówiła nam, że brak rezerwacji, a my na tyle znaliśmy
angielski , że rozumieliśmy, że nie chodzi o rezerwacje ale o kasę. Pani
Małgosia zaprzeczała, a my krzyczeliśmy. Kłamstwom zapewnieniom o jej dobrej
woli oraz jej niewinności nie było końca. Koniec końców otrzymaliśmy pokoje
ale bez AL. Opaski mieliśmy otrzymać na drugi dzień podczas dyżuru rezydenta
o godz. 10:00. Skapitulowaliśmy i o godz. 4:00 leżeliśmy w łóżkach.
Wniosek: CZUŁAM SIĘ JAK RUMUNKA NA DWORCU ZE ŚPIĄCYM DZIECKIEM I TO ZA WŁASNE
PIENIĄDZE. SKANDAL!!!!

Oczywiście Pan rezydent spóźnił się o godzinę (ale to nie jego wina , bo
zacytuję "kto Państwu powiedział, że dyżur jest od 10:00?") Ale zwycięstwo -
oznakowano nas plastikowymi opaskami. Acha i chyba dobrze, że nie było Pani
Małgosi bo po zebraniu sił chyba bym ją pobiła za tę noc.

Myślałam, że to już koniec wpadek tego biura ale nie było dane. Na wszytkie
wycieczki czekaliśmy w holu w środku nocy po około 2 godziny. Mąż na Kair
czekał 1,5 godziny, a ja dwie. Pani Małgosia wyznaczyła w czterech hotelach
godzinę zbiórki 1:50 a autokar był odbierany z parkingu oddalonego od Hurgady
40 km o godz. 2:00. Kair dwudniowy pierwszego najważniejszego dnia był bez
przewodnika. W autokarze mniej było miejsc niż turystów - przewodnik stał 500
km. Ci co mieli najpierw rejs po Nilu nie zostali odebrani ze statku i
przewiezieni na dworzec kolejowy (bo pani rezydentka o tym nie wiedziała).
Nie będę sie rozpisywała, że Ci co byli zakwaterowani w Empire to musieli
chodzic do rezydenta a nie on do nich, czy tez jak to Ambasador jest położony
naprzeciwko wjazdu na teren lotniska a morze jest tak oddalone że trzeba
jechac taksówką. To są rzeczy które znam ze słyszenia albo obserwacji
chwilowej. Czara się przebrała, gdy wyjeżdzaliśmy o 21:00 (autokar o dziwo
było prawie o czasie) pojechaliśmy następnie do Rose Desert i tam były tylko
3 osoby a pozostałe się jeszcze pluskały w basenie, bo na ogłoszeniu było
napisane że zbiórka jest nie o 21:10 a 22:10. Pani zarządziła przejażdzkę po
Hurgadzie i zbieranie ludzi z hoteli. Na moje pytanie czy nie ma imiennej
listy kogo ma zabrać odparła, że nie!!!! Jeździła, więc po całej Hurgadzie i
sprawdzała w wybranych hotelach czy ktoś wyjeżdża czy nie (ha ha ha). W końcu
nie wytrzymałam, że nie chciałam gratis city tour na zakończenie wakacji i ,
że nice chcę wracać do Rose Desert , bo to nie mój problem, że ktos się
pomylił. Na to Pani mi powiedziała, że nie może nas zawieść na lotnisko bo
wiąże się to z dodatkowymi opłatami i że będzie miała nieprzyjemności. Na to
nie wytrzymałam, i powiedziałam, że uważam, że gdyby raz czy drugi osoba
myląca się zapłaciła z własnej kieszeni za swoje błędy to na pewno trzeci raz
się nie pomyli i , że chcę jechać na lotnisko. Nie byłam odosobniona, pani
nie wytrzymała napięcia i skapitulowała- pojechaliśmy na lotnisko. Na tym
skończyła się moja współpraca w jakiejkolwiek formie z Alfa Star raz na
zawsze dla mnie i dla wszystkich moich znajomych, którym z całego serca
dobrze życzę i odradzam to biuro.
JEST TO JEDEN WIELKI SKANDAL i jak może Polska Izba Turystyki na coś takiego
patrzeć przez palce.

Egipt - proszę bardzo są jego zwolennicy i przeciwnicy - mi akurat w
mentalności Egipcjan i w samym hotelu nic nie przeszkadzało, natomiast Alfa
Star bardzo !!!
Obserwuj wątek
    • vivawawa Re: Alfa Star -relacja 04.09.03, 08:40
      dzięki, za relację
      powinnaś napisać reklamację do Alfy

      dzięki twojej relacji nie pojadę z Alfą do egiptu, tylko wybiorę inne biuro
      • Gość: Anka Re: Alfa Star -relacja IP: 213.77.48.* 04.09.03, 09:40
        Też byłam w Egipcie z Alfa Star. Na szczęście mieszkałam w tym hotelu, który
        wybrałam i było cudownie. Podczas mojego pobytu nie słyszałam o tym żeby komuś
        zamienili hotele, ale ja byłam jeszcze przed sezonem - w maju.
        Moje kontakty z pseudo-rezydentami były bardzo ograniczone, a raczej ich nie
        było wcale. "Rezydentkę" widziałam tylko przelotem na lotnisku i ....tylko
        wtedy. W naszym hotelu - jak się okazało na miejscu - wogóle nie było dyżurów.
        Panienka z uroczym uśmiechem oświadczyła nam, tu cytat: "macie Państwo tak
        dobry hotel, że nie ma potrzeby żebym tam przyjeżdżała, a poza tym to jest
        daleko" - byliśmy w El Gounie. Nasze protesty na nic się zdały, a żądanie
        przyjazdu zostało zbyte krótko "zadzwonię do Państwa" - i dalej kontakt się
        urwał.
        Panienka była do tego stopnia beztroska, że nie raczyła nas poinformować o
        godzinie lotu powrotnego i o tym o której przyjedzie po nas samochód żeby
        zawieść nas na lotnisko. Na szczęście mieliśmy do niej numer telefonu.
        Mimo to spędziłam cudowne wakacje w Egipcie i marzę o tym by tam wrócić.
        • Gość: SR Re: Alfa Star -relacja IP: *.acn.pl / 10.70.5.* 04.09.03, 11:46
          Ja też byłam z Alfą w Hurghadzie. Dwa dni przed wylotem tam zmienili mi hotel
          z 4* na 5* bez żadnej dopłaty tłumacząc się brakiem miejsc w 4*. Z mieszanymi
          uczuciami pojechałam. Okazało się,że mój hotel jest dopiero 8 m-cy. Wszystko w
          nim lśniało, obsługa przemiła, jedzonko dobre, animacje, pokoiki wspaniałe. Na
          rezydentów też nie mogę narzekać bo zawsze zjawiali się na wyznaczone dyżury,
          wywieszali informacje dotyczące wycieczek czy wylotu. Podano nam numery
          telefonów do 4 rezydentów. Natomiast jedynym ich minusem było to, że
          spóźniali się po nas na wycieczki fakultatywne. Najkrótsze spóźnienie to
          20min. Poza tym wszystko było ok. Pozdrawiam i życzę każdemu takich wakacji.
          • Gość: ponpon Re: Alfa Star -relacja IP: 195.94.206.* 04.09.03, 17:52
            Jaki to był ten extra hotel? Rafa? Plaża? Głębszy basen
    • Gość: Iwona Re: Alfa Star -relacja IP: 89.0.1.* 04.09.03, 12:07
      Gość portalu: Iza napisał(a):

      > ...... Okazało się , że zamienili hotele
      > tym, którzy mieli opcję HB. Moja rodzina miała AL więc mieliśmy skierowanie
      > do Golden 5. ............ W każdym efekt z Okęcia był taki, że 9
      > osób nie poleciało. ......................

      Przepraszam bardzo, ale ja czegoś nie rozumiem, 9 osób NIE POLECIAŁO BO
      ZMIENILI IM HOTEL????????????????????????
      Bardzo proszę o wytłumaczenie bo mnie "wcięło"
      • Gość: mm możliwość rezygnacji IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 04.09.03, 13:20
        w każdej umowie jest zapis, ze jeśli jest zmiana i klientowi ona nie odpowiada
        to może odstąpic od umowy. A nawet jeśli nie ma tego w umowie to jest takie
        prawo i jesli chcą ci wcisnąć kit (czyli np. hotel duzo gorszy) to możesz od
        takiej umowy odstapić i otrzymać zwrot kosztów (bo jest to z winy
        organizatora). Tak powinno się robić z firmami które tak kantują klientów - ale
        jak masz już podpisany urlop i kiepską możliwość manewru nim, albo nie masz
        zielonego pojęcia co by ci się udało kupić w innym biurze w last minute na
        wylot tego samego czy następnego dnia i nie ma zapasu kasy (bo przeciez biuro
        nie odda ci kasy wpłaconej od razu na lotnisku) to większość ludzi decyduje się
        na lot z danym biurem i licza że na miejscu nie będzie tak źle albo uda się
        jednak coś zamienić...
        a fajnie by było gdyby się tak cała ekipa zbuntowała i nie poleciała, bo by
        wtedy biuro sznowne musiało parę razy wybulić kasę za lecące na pusto miejsca w
        samolocie i by ich to troszkę po kieszeni trzepnęło...
      • Gość: Iza Re: Alfa Star -relacja IP: *.lublin.pl 04.09.03, 20:42
        Gość portalu: Iwona napisał(a):

        > Gość portalu: Iza napisał(a):
        >
        > > ...... Okazało się , że zamienili hotele
        > > tym, którzy mieli opcję HB. Moja rodzina miała AL więc mieliśmy skierowani
        > e
        > > do Golden 5. ............ W każdym efekt z Okęcia był taki, że 9
        > > osób nie poleciało. ......................
        >
        > Przepraszam bardzo, ale ja czegoś nie rozumiem, 9 osób NIE POLECIAŁO BO
        > ZMIENILI IM HOTEL????????????????????????
        > Bardzo proszę o wytłumaczenie bo mnie "wcięło"
        Może nie jasno się wyraziłam ale chodziło mi o to, że zamienili ludziom hotel z
        5-ciogwiazdkowego na 3 - gwiazdkowy. W tej sytuacji znajomi zrezygnowali z
        wyjazdu.
    • Gość: Aruba Re: Alfa Star -relacja IP: 217.97.139.* 04.09.03, 12:24
      Z winy Alfa Star miałam jeszcze gorsze przeżycia niż Iza. Przy okazji
      pozdrawiam towarzyszkę niedoli. Alfa Star zmieniło hotele całej grupie
      wylatującej wraz ze mną 17 sierpnia z Wrocławia - oczywiście z lepszych na
      gorsze, poza tym pracownicy Alfa Star kłamią na każdym kroku - spychają
      odpowiedzialność jeden na drugiego - codziennie na dyżurze był ktoś inny i
      trzeba było tłumaczyć wszystko od początku - oczywiście celowy zabied, żeby
      zyskać na czasie. Wkrótce napiszę więcej. Jedno jest pewne - z osób wracających
      31 sierpnia do Wrocławia - NIKT nie został skierowany do hotelu, za który
      zapłacił, a nie było to last minute - większość zapłaciła za wylot na 2
      miesiąca przed wylotem, potem nie było już miejsc w samolocie.
    • Gość: yogi Re: Alfa Star -relacja IP: *.kasknet.pl / 192.168.0.* 04.09.03, 12:54
      26.08 wróciliśmy z rodziną [ 3 osoby dorosłe + 2 dzieci 6 i 8 lat ] z 14
      dniowego pobytu w Hurghadzie w hotelu Sun Rise Resort. Wyjazd wukupiłem w
      biurze podróży Alfa Star w radomiu w połowie lipca [opcja rodzinna ] .Wylot z
      Warszawy 7:30 w hurghadzie 13:00 ,na lotnisku gorąco wiza 15 dolarów i do
      autokaru wiozącego nas do hotelu. Hotel ogromny ,zakwaterowanie zgodnie z
      zamówienie [ dwie bardzo duże sypialnie połączone wewnętrznymi
      drzwiami ,telewizor,pusta lodówka w każdym z nich ], opaski all na ręce .Jeden
      z pokoi posiadał balkon [ na nim stolik i dwa krzesła ] z widokiem na basen i
      zatokę. Basen duży ogłebokości od 140 cm ro 170 cm z barem, oraz brodzik z
      małą zjeżdżalnią o głębokości 50 cm.,plażę trudno nazwać piaszczystą ale dla
      dzieci do zabawy w piasku wystarczy,morze cieplutkie bardzo słone ,leżaków
      bardzo dużo niestety przy basenie nie dla wszystkich chętnych
      starczało .Obsługa hotelowa bardzo dobra sprzątanie i wymiana ręczników 1 raz
      dziennie nikt nie wyciągał rąk po bakszysz,bary { w okolicach tylko basenu
      było ich cztery }serwowały bezpłatne wino,piwo,drinki
      alkoholowe,pepsi,fante,wode mineralna niegazowaną soki z kartonu od 11:00 do
      24:00.Sniadania 6:30-10:00 obfite 4 rodzaje sera żółtego wędliny 3
      rodzaje,jajka na twardo,jajecznica,mesko na goraco,kilkanaście rodzajów
      opieczywa i ciast,omlety i naleśniki robione przy tobie i z przez ciebie
      wybrane dodatki ,soki owoce kawa,herbata,mleko ,chrupki 5 rodzajów.Lunch 13:00-
      15:00 i kolacja 18:30-22:00 2 rodzaje zup,4 rodzaje różnych mięs na gorąco
      ryż,ziemniaki,kasza warzywa na gorąco,sałatki i surówki owoce
      {jabłka,pomarańcze,banany,gruszki,arbuzy} napoje w asortymencie tak jak w
      barach oraz co było najsmaczniejsze do kolacji były przygotowywane przy tobie
      mięsa z grila ,makaron z różnymi dodatkami oraz smażone owoce morza.
      Dodatkowo od 12:00 do 17:00 przekąski makaron z mięsem,frytki ,mięso z
      grila,zupy, warzywa grilowane. Ogólnie jedzenie smaczne i każdy mógł znależć
      coś smacznego dla siebie wszystko bez ograniczeń.W kotelu działa klub dla
      dzieci,zajęcia są prowadzone w języku niemieckim ale dla dzieci to nie jest
      problem {moje nie znały języka niemieckiego}dzięki animatorom jeśli tulko chcą
      to bawia się świetnie {malowanie koszulek ,zawody w basenie,zabawy i gry na
      powietrzu} dyskoteka codziennie wieczorem prze ok.godzinęoraz .Dla dorosłych
      gimnastyka w basenie oraz areobik 2 razy dziennie oraz występy wieczorne
      artystów egipskich {fakir ,tańce egipskie ,zespoły folklorystyczne} i
      dyskoteka.Pojechaliśmy po to by leniuchować i tak było słońce,słońce na
      okrągło basen ciepła woda w morzu do oporu jedzenie i picie ,czego wiecej
      trzeba dla mnie to wystarczyło, Byliśmy na wycieczkach do Kairu {bardzo
      męczaca 8 godzin jazdy w jedną stronę} i Luksorze wrazenie nie do opisania
      czulem sie malutki w porównaniu do wielkości budowli i majestatu zabytków
      które dotrwały do naszych czasów,Wyjazdy odbyły się bez żadnych opóźnień i
      zgrzytów.Rezydentka Alfy Staru buła na dyzurach w hoteluw godzinach
      wywieszonych na tablicy ogłoszeń,ja osobiście miałem z nia styczność przy
      spotkaniu informacyjnym , przy zapłacie za wycieczki oraz przy wyjeździe.Przed
      wyjazdem byłem czytelnikiem forum i byłem bardzo zaniepokojony wypowiedziami
      na temat biura Alfa Star i obsługi rezydentów ale ja tego nie doświadczyłem na
      swojej skórze pojechałem wypocząć z całą rodziną i tak też się stało według
      mnie biuro Alfa Star wykonało dobrze to za co zapłaciłem. Aha jedyną platną
      rzeczą są lody { cena 5 funtów za gałkę}.Kazemu turyście zyczę tak udanych
      wakacji.Jeśli macie pytania pytajcie odpowiem.
      • Gość: PS Re: Alfa Star -relacja IP: 217.96.79.* 04.09.03, 13:18
        Byłem z żoną, synkiem i znajomymi w tym samym czasie w hotelu obok. Tyle, że z
        Eximem. Te same wrażenia, te same wycieczki (18.08 Kair, 22.08 Luxor). Pzdr.
    • Gość: Sue Re: Alfa Star -relacja IP: *.mst.gov.pl 04.09.03, 14:59
      Tez bylam w Hurghadzie z ALFA STAR,generalnie ok ALE: byla zmiana hotelu choc
      to nie last minute- na szczescie z 5* na 5 de luxe. wyladowalismy wiec w SUN
      RISE SELECT, hotel piekny i nowiutki, oferta all inclusive bardzo szeroka,
      animacja tez ok, ALE...plazy niestety brak!na tym co mialo byc (lub ma za jakis
      czas byc) plaza pracowaly koparki!Oczywiscie o tym ani w Alfa Star, ani w
      biurze SCAN HOLIDAY (na ul.Grochowskiej przy Geant w warszawie) gdzie kupowalam
      wycieczke nikt nie wspomnial.No i rezydenci-malo konkretni, mydlili oczy ale
      nic nie potrafili zalatwic.
    • Gość: aida Re: Alfa Star -relacja IP: *.pt-2.petrotel.pl 04.09.03, 15:24
      Ja też wróciłem niedawno z Golden 5 z Alfą. Hotel i wszystko co związane z
      Egiptem było cudowne. Ale rezydentka PANI MAŁGORZATA BARAN to skandal,
      prawdziwa bezmózga blondi, jednym słowem debilka
      • Gość: PS Re: Alfa Star -relacja IP: 217.96.79.* 04.09.03, 15:29
        Może nazwisko nie jest przypadkowe.
      • Gość: Iza Re: Alfa Star -relacja IP: *.lublin.pl 04.09.03, 20:45
        Gość portalu: aida napisał(a):

        > Ja też wróciłem niedawno z Golden 5 z Alfą. Hotel i wszystko co związane z
        > Egiptem było cudowne. Ale rezydentka PANI MAŁGORZATA BARAN to skandal,
        > prawdziwa bezmózga blondi, jednym słowem debilka
        Miałam koszmar ją poznać. To właśnie ona tak "skutecznie" nas kwaterowała.
      • Gość: Adrian Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 15:15
        ciekawe czy jeszcze pracuje - a moze biuro placi jej premie. Wydaje mi sie ze
        sa szkoleni pod wzgldem "wymagajacych" klientow
    • Gość: Pablo02 Re: Alfa Star -relacja IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 19:19
      Też byłem z żoną i synem i znajomymi z Alfą Star w Egipcie od 12
      sierpnia .Przezyć ze zmianą hotelu co niemiara zaczęło się w Warszawie na
      lotnisku skończyło w Hutghadzie na lotnisku po wielkiej wojnie wyladowaliśmy w
      hotelu o którym w Polsce nie myśleliśmy bo już nie było miejsc.Załtwialiśmy
      Megavish zaproponowano nam na lotnisku Empire a wylądowaliśmy w Aida Verdi
      dzięki rezydentowi Radkowi to chyba jedyna myśląca osoba z tych rezydentów pół
      dnia walki ale się opłacało 2 tygodnie leżenia i odpoczynku przy miłej obsłudze
      hotelowej polecam Aida Verdi. Pzdrawiam
      • Gość: Imo Re: Alfa Star -relacja IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 04.09.03, 19:32
        Gość portalu: Pablo02 napisał(a):


        > dzięki rezydentowi Radkowi to chyba jedyna myśląca osoba z tych rezydentów

        Dokładnie, Pan Radek Krobski to chyba jedyna odpowiedzialna osoba z Alfy. Byłam
        z nim na rejsie i chyba tylko dzięki niemu mój tegoroczny pobyt w Egipcie
        wspominać będę jako bardzo udany.
    • Gość: Adrian Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 14:32
      Pechowo ja też byłem uczestnikiem tego wyjazdu. Wylot 08.08.2003 (piątek) z
      Warszawy. Przyjechałem samochodem z Wrocławia, auto zostawiliśmy na parkingu -
      taxi zawiozło nas na lotnikso. Na lotnisku żadnych problemów - oznakowane
      miejsce wydawania biletów, bardzo miła obsługa. Dolecieliśmy do Hurghady.
      Wielkie zamieszanie - brak wsparcia polskich rezydentów, nie było kogoś kto by
      zebrał nas i powiedział co zrobić. Muszę tylko jeszcze wspomnieć że nasza
      wycieczka była wycieczką objazdową - wybraliśmy tylko miejsce pobytu tj.
      Hurghada i standard (5*), nie wiedzieliśmy więc w jakim hotelu będziemy
      mieszkać. Wykupiliśmy wizę i idziemy po rezerwację Hotelu -i tu zaczynają się
      nasze problemy. Okazało się, że Hotel w którym mamy mieszkać znajduje się w
      Safadze. Gdzie to jest ?! - pytam Panią Gosię Baran - "na południe Hurghady
      jakieś 20km". Ktoś mi podpowiedział, że to nie 20km ale jakieś 70km... Nie
      miałem ochoty spędzać urlopu w miejscowości o której nie miałem bladego
      pojęcia. Poprosiłem o zmianę hotelu, ale Pani była zajęta kłóceniem się z
      innymi. Ktoś mimo rezerwacji konkretnego hotelu miałbyć przeniesiony.
      Powiedziałem że chcę wracać do Polski. Nie było oczywiście takiej możliwości a
      szkoda - pozostało dalej się kłócić. Wszyscy już siedzieli w autokarze a my na
      walizkach. Zrezygnowana G.Baran zamykając drzwi do autokaru przed moim nosem
      krzyknęła do "polskojęzycznego" rezydenta, że on też tu pracuje więc niech coś
      zrobi ("polskojęzyczny" oznacza Egipcjanina mówiącego trochę po Polsku). Został
      mały busik, którym mieliśmy zostac wywiezieni do Safagi. Dalej protestowałem aż
      w końcu po kilkunastu telefonach udało sie załatwić Hotel - Golden Five. Wtedy
      jeszcze nie wiedziałem że nie należy się cieszyć...
      Dojechaliśmy do hotelu okolo 23:00. Jedyne o czym marzyliśmy to położyć się
      spać. Nie było nam to dane bo nasz rezydent dopiero zaczął załatwiać pokój -
      oczywiście przepraszał nas za zamieszanie i nie rozumie dlaczego Pani Baran tak
      postąpiła. Czekaliśmy, czekaliśmy i około 2:00 dostaliśmy pokój. HURRRA ! po 4
      godzinach w samochodzie, 1 godzinie na lotnisku w Warszawie, 4 godzinach w
      samolocie, 1 godzinie na lotnisku W hurghadzie i 3 godzinach na recepcji
      otrzymaliśmy pokój ! - łącznie 13 godzin... mieliśmy prawo do zmęczenia. Pan
      zaprowadził nas do bungalowu. Pomyślałem że szkoda że nie w głównym budynku,
      ale o to nie mogłem mieć pretensji, bo otrzymałem zgodnie z umową 5* standard.
      Następengo dnia spotkanie z rezydentem - spóźnienie około 1,5 godziny... W
      międzyczasie dowiedzialiśmy od mieszkających już tam Polaków, że to dopiero
      początek naszych przygód z BP Alfa Star. Na nasz pokój nie mogliśmy narzekać -
      jako że byliśmy w Turcji wiemy że standard Arabskich hoteli jest o conajmniej
      2* niższy w porównaniu do Europejskich. Jednyne co można powiedzieć to to, że
      Egipcjanie to brudasy i nie potrafią doczyścić rzeczy. np. jeśli na czymś jest
      plama i nie da się jej wyprać to i tak taką rzecz zostawią do użytku - ogólnie
      jest czyste, ale widać ślady używania. OK wróćmy do spotkania z rezydentem -
      jedyne na czym mi zależało to aby po powrocie z rejsu po Nilu nie mieć ponownie
      problemu z zakwaterowaniem w Hurghadzie - zostałem zapewniony, że oczywiście
      problemów już nie będzie. W Hotelu mieliśmy zostać do poniedziałku - tzn. w
      poniedziałek pojechaliśmy do Luxoru autokarem i tam zakwaterowali nas na
      statku. Jedynie rejs wspominamy jako udaną część wakacji. Ale tu też Alfa Star
      nie postarał się. Otrzymaliśmy "polskojęzycznego" przewodnika (Imad), który nie
      był w stanie przekazać nam swojej wiedzy lub też nie posiadał jej... Nagminnie
      próbował tłumaczyć zwroty z angielskiego i tak oglądając piramidy słyszymy, że
      to Egipskie piramidy lub piramidy Egipskie - jakby coś to innego znaczyło
      (Piramids of Egypt i Egypt's Piramid....). Bez książkowych przewodników
      niewiele byśmy wiedzieli o miejscach w których byliśmy. Po 4 dniach nadszedł
      czas opuszczenia statku. Czekała nas całonocna podróż pociągiem do Kairu. I tu
      MAŁY problem - Imad opuścił nas wcześniej bo nie było już dla niego miejsc w
      pociągu, więc musiał pojechać wcześniejszym, ale zapewnił nas że przyjedzie po
      nas Pani Beata. NIKT NIE PRZYJECHAŁ ! - cała grupa osób sama pojechała na
      dworzec i tam spotkaliśmy Polską rezydentkę. Oczywiście była zszkowana
      sytuacją. Według zapewnień Imada pociąg miał być lepszy i wygodniejszy niż
      samolot (jak ktoś chce to mogę opisać panujący tam syf). Dotarliśmy do Kairu,
      zakwaterowanie w Hotelu 4* Oasis, ale o niebo lepszym od Golden Five - może mam
      takie wrażenia bo mieliśmy nowy pokój. Poprosiliśmy o zmianę Imada i w końcu
      trafiliśmy na super przewodnika - szkoda tylko że na te dwa dni.. Następnego
      dnia wyjazd do Hurghady - cały autokar bez opieki rezydenta lub przewodnika -
      wracaliśmy tylko z kierowcami i Egipskim ochroniarzem... Dojechaliśmy około
      21:00. I ponownie brak jakiejkolwiek organizacji. Nie wiadomo dlaczego
      czekaliśmy i na kogo. Pojawił się "bardzomałopolskojęzyczny" rezydent, który
      miał rozwieźć nas po hotelach. Porozumiewałem się z nim po angielsku i
      tłumaczyłem innym. Najlepsze było to, że nie wiedział w których hotelach dane
      osoby mają mieszkać. Przyjeliśmy, że w tych samych co przed wyjazdem.
      Podjechaliśmy do pierwszego hotelu - wysiadłem z dwoma osobami aby na wszelki
      wypadek sprawdzić czy mają tam rezerwacje. Okazało się że tak, więc nasze
      przypuszczenia okazały się prawdziwe. Na recepcji rezydent otrzymał już fax z
      Kairu z litą osób gdzie kto ma mieszkać. Sukces ! Spojrzałem na listę i nogi mi
      się ugięły - przy moim nazwisku ponownie pojawił sie Hotel z Safagi...
      Pojechaliśmy do innego hotelu, gdzie spotkaliśmy pozostałych rezydentów, którzy
      zaoferowali nam pobyt w Hotelu o niższym standardzie (4*). Oczywiście nie
      zgodziłem się, na co Pan stwierdził, że i tak mam szczęście, bo parę dni
      wcześniej ludzie dwa dni spędzili w autokarze i na leżakach przy basenie -
      SUPER! ale jestem szczęściarzem... Wszystkiemu przysłuchiwała się cała grupa,
      która pomagała mi w negocjacjach do czasu kiedy mieli się "zamknąć" bo Pan ze
      mną rozmawiał a nie z nimi....
      Zakończyłem rozmowę i wsiadłem do autokaru nic nie ustalając. Nie wiedziałem
      gdzie nas wywiozą. Dojechaliśmy do Golden Five - wysiadło ponad 10 osób - my
      też się "załapaliśmy" i ponownie za wczesna radość.... Było już po 12 (0:00).
      Okazało się że rezerwacji nie ma dla wszystkich... Oczywiście rezydent
      (angielskojęzyczny) wytłumaczył, że to wina Hotelu, że zrobili overbooking i w
      całej Hurgadzie nie ma ani jednego miejsca! Na sofie leżała kobieta, którą
      dopadła "klątwa Faraona" i to nie przeszkadzało nikomu, nie byli w stanie
      załatwić pokoi, a chodziło oczywiście o pieniądze. W międzyczasie porozmawiałem
      z recepcjonistą, który wytłumaczył mi, że to nie ich wina, że to tylko biuro
      nie chce wysłać rezerwacji i że pokoje są wolne. Poprosiłem rezydenta aby biuro
      wysłało fax z rezerwacją - nie mogli tego zrobić. Zadzwoniłem do Pani Baran,
      która oświadczyła że "nie ma teraz czasu bo załatwia wyjazd do Kairu" i
      naprawdę nie obchodziło ją to, że ponad 10 osób nie ma gdzie spać.Po godzinie
      znalazło się parę pokoi. Reszta miała być zakwaterowana w Dimondzie i tu
      ponownie zaczęły się protesty, bo Dimondy miały swoją restaurację, w której po
      pierwsze śmierdziało, po drugie nie działała klimatyzacja. Zostaliśmy
      zapewnieni że wszystko już jest naprawione, więc poszliśmy sprawdzić -
      oczywiście dalej śmierdziało i było gorąco... Dochodziła 3:00. Okazało się, że
      mi przysługuje pokój w głównym budynku, bo mieliśmy wyżywienie HB, a w
      Dimondzie obsługiwany jest ALL. Mimo tego nie chciałem opuśić pozostałych
      (tłumaczyłem), ale nasz rezydent stwierdził, że albo bierzemy to co mamy albo
      możemy spać w recepcji... Wszyscy poddali się i poszli do swoich pokoi. Do
      łózka trafiłem około 4:00. Standard łazienki pozostawiał wiele do życzenia.
      Prysznic n
      • Gość: Adrian Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 14:35
        wiadomość cała nie zmieściła się.....

        tutaj kontynuacja:

        swoich pokoi. Do łózka trafiłem około 4:00. Standard łazienki pozostawiał wiele
        do życzenia. Prysznic nie był niczym zakrywany, nie mówiąć już o obudowaniu,
        więc woda lała się po całej łazience (2-3 mkw). Nerwy puściły gdy zamknąłem się
        i nie mogłem się wydostać bo nie było klamki... Na ścianach grzyb... Rano
        spotkanie z rezydentem - ponownie awantura - dostaliśmy nowy pokój - ponownie w
        bungalowie, ale tym razem gorszy niż ten na początku. Stwierdziliśmy, że nie ma
        sensu dalej się kłócić, bo zostało już tylko parę dni a chcieliśmy odpocząć.
        Kolejne problemy pojawiły się przy wyjeździe, ale o tym to możecie poczytać w
        wiadomości od Izy - wracaliśmy tym samym autokarem. Dodam tylko, że w całym
        autokarze nie było ani jednej zadowolonej osoby.

        I jeszcze jedno - dotyczy Pani Gosi Baran - nie obrażajmy baranów....

        Egipt warto polecić, ale NIE w wykonaniu Alfa Star. Czytając inne wiadomości
        wiem że są osoby, którym wyjazd się udał, ale ostrzegam innych żeby nie
        ryzykowali, bo nie płaci się tyle pieniędzy aby MOŻE udał się wypoczynek. Jeśli
        ktoś chce mogę podesłać zdjęcia pięciogwiazdkowego syfu, bo posiadam całą
        dokumentację fotograficzną. Dla tych co chcą jechać polecam tylko nowe hotele -
        2 letnie są już dość zniszczone.
        Reklamację złożyłem, ale jak do tej pory nie dostałem odpowiedzi.
        • vivawawa Re: Alfa Star -relacja 18.09.03, 16:18
          mogę prosić o zdjęcia ???

          miałem w listopadzie lecieć do Egiptu i mam coraz mniejszą ochotę
          • pc_maniac Re: Alfa Star -relacja 18.09.03, 16:34
            Przesadzasz z tymi obawami. To, że rezydenci w ogromnej większości to d***y
            wołowe nie zmienia faktu, że Egipt to fantastyczny kraj. Ludzie mili, piękna
            pogoda, jest co zwiedzać i co oglądać. Raf takich jak w Morzu Czerwonym nie
            ujrzysz aż do Australii. I co najważniejsze - Egipt w porównaniu z innymi
            orientalnymi krajami JEST BARDZO TANI. Sprawdź sam.

            No i jeśli w życiu nauczyłeś się, że jeśli umie się liczyć do dziesięciu, to
            należy zawsze liczyć na siebie to po prostu kup hotel trzygwiazdkowy (do
            niższej kategorii Cię nie wrzucą) plus rejs po Nilu (REWELACJA i to na statku
            5*). Statki są naprawdę świetne, zobaczysz dużo ciekawszy Egipt niż siedząc w
            Hurgadzie czy Sharmie. A zauważyłem choćby nawet po tym forum, że łatwiej
            trafić świetnego przewodnika na rejsie niż rezydenta siedząc na miejscu. Tyle
            co zaoszczędzisz na wykupieniu hotelu 3* zamiast 5* spokojnie wystarczy Ci na
            rejs. A wrócisz zauroczony i szerszy w pasie (przytycie gwarantowane). Na
            statku masz 3 pełne posiłki (szwedzki stół uginający się pod ciężarem
            wspaniałych frykasów) + tea time, basen, Galabija Party, Nubian Party, masę
            zwiedzania, wspaniałe kabiny z wanną, sejfem, czyściutkie jak łza.

            Co ja będę dużo gadał. Poczytaj w moim reportażu o rejsie po Nilu:
            ---
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=622&w=7901899
            lub obejrzyj zdjęcia:
            ---
            Fotoreportaż z Egiptu: pcmaniac.4.pl/
            • Gość: Michal Re: Alfa Star -relacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.03, 16:39
              pc_maniac napisał:

              > Przesadzasz z tymi obawami. To, że rezydenci w ogromnej większości to d***y
              > wołowe nie zmienia faktu, że Egipt to fantastyczny kraj. Ludzie mili, piękna
              > pogoda, jest co zwiedzać i co oglądać. Raf takich jak w Morzu Czerwonym nie
              > ujrzysz aż do Australii. I co najważniejsze - Egipt w porównaniu z innymi
              > orientalnymi krajami JEST BARDZO TANI. Sprawdź sam.
              >
              > No i jeśli w życiu nauczyłeś się, że jeśli umie się liczyć do dziesięciu, to
              > należy zawsze liczyć na siebie to po prostu kup hotel trzygwiazdkowy (do
              > niższej kategorii Cię nie wrzucą) plus rejs po Nilu (REWELACJA i to na statku
              > 5*). Statki są naprawdę świetne, zobaczysz dużo ciekawszy Egipt niż siedząc w
              > Hurgadzie czy Sharmie. A zauważyłem choćby nawet po tym forum, że łatwiej
              > trafić świetnego przewodnika na rejsie niż rezydenta siedząc na miejscu. Tyle
              > co zaoszczędzisz na wykupieniu hotelu 3* zamiast 5* spokojnie wystarczy Ci na
              > rejs. A wrócisz zauroczony i szerszy w pasie (przytycie gwarantowane). Na
              > statku masz 3 pełne posiłki (szwedzki stół uginający się pod ciężarem
              > wspaniałych frykasów) + tea time, basen, Galabija Party, Nubian Party, masę
              > zwiedzania, wspaniałe kabiny z wanną, sejfem, czyściutkie jak łza.
              >
              > Co ja będę dużo gadał. Poczytaj w moim reportażu o rejsie po Nilu:
              > ---
              > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=622&w=7901899
              > lub obejrzyj zdjęcia:
              > ---
              > Fotoreportaż z Egiptu: pcmaniac.4.pl/

              Dlaczego rezydenci są d...ami *** a nie ***** np. Jak jest stratyfikacja d...y
            • Gość: Adrian Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 19:18
              Masz racje - rejs nalezy do udanej czesci wycieczki. Ale jesli trafisz na
              przewodnika egipskiego to bardzo duzo stracisz.
              Wyzywienie na statku to BB, czyli sniadanie, obiad, kolacja i jeszcze
              podwieczorek wtraca ;-)
              Z opisywanymi przez Ciebie ilosciami nie zgodzilbym sie - jedzenia jest duzo,
              ale w porownaniu do tego co bylo w hotelu (Golden Five) to byla to tylko setna
              czesc ;-)) Tu akurat musze pochwalic ten hotel - jedzenia naprawde duzo.
          • Gość: Adrian Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 19:34
            podesle dzisiaj jak wroce do domu
          • Gość: iwka Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroc.zigzag.pl 26.09.03, 22:06
            Ależ jedź koniecznie!- byle nie z pseudobiurem Alfa Star
    • Gość: iwka Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroc.zigzag.pl 18.09.03, 19:20
      Bosz.... skąd ja to znam !!!! . Sama "przeżyłam" Alfę i Gosię Baran i właśnie
      składam reklamację.
      • Gość: Adrian Re: Alfa Star -relacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 19:32
        nie liczylbym na reklamacje - proponuje zalacznik przeslac do Polskiej Izby
        Turystyki. Odszkodowanie ktore moglym dostac to moze 500 do 1000zł - sprawa
        trwalaby X czasu, a sadem wlasciwym jest Sad w Radomiu... - jak policze sobie
        dojazd na kilka rozpraw z Wroclawia i stracony czas to nie ma sensu nawet
        zaczynac. Lepiej innych ostrzec zeby z tego biura nie korzystali.
    • Gość: Madzia Re: Alfa Star -relacja IP: *.acn.pl 18.09.03, 23:33
      Witam! Piszę pracę licencjacką o Polakach w Egipcie. Jeżeli możesz
      odpowiedzieć na kilka pytań ankietowych to wyślij mi maila. W temacie
      wpisz "Egipt". Bardzo mi pomożesz! :) mój mail to: mada.yogi@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka