Dodaj do ulubionych

Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania ???!!

31.05.08, 14:53
Witam

Mam takie pytanie- czy odbył ktos taka wyprawe??? aby do Egiptu
tylko doleciec samolotem a potem juz na miejscu samemu sobie
wszystko zorganizowac, podrozowac po calym kraju, na biezaco
wszystko zalatwiac etc ???? I jaki mniej wiecej koszt takiej wyprawy
(na 10-14 dni) wychodzi ??? Orientuje sie ktos jak ksztaltuja sie
ceny noclegu na 1-2 dni w zwyczajnym holetu ? lub ile kosztuje
przejazd na wiekszej odleglosci (np Hurghada-Kair, Hurghada-Luksor).

Bo bardzo chcialbym od takiej strony poznac Egipt i jakos we
wrzesniu w taka wyprawe sie wybrac:)
Obserwuj wątek
    • kasia_p45 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 15:41
      ktos tu pieknie opisal swoja wyprawe do Egiptu w kilka osob na
      wlasna reke..i z tego co pamietam wydali jakies 5000 $
      jak sie nie myle to pewnie to byl 78dario ./.ale pewnosci juz nie
      mam...musialabys poszukac w tych postach tutaj .. moze znajdziesz
      • zizou84 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 16:00
        no wlasnie przegladalem szybko duza wiekszosc postow, bo szukalem
        czy moze ktos czegos takiego nie opisal... moze ktos da potem link
        albo odpowie cos ;)

        pozdrawiam :D
        • jacek672 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 16:11
          proszę bardzo Egipt + bonus
          Izrael:www.ei2006.republika.pl/pliki/ei2006-1024.html .miłego czytania
          mnie osobiście autor zaimponował poza kilkoma małymi przegięciami(a może miał
          rację?)qrcze wybrałbym się na coś takiego.pozdrawiam.
          • zizou84 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 16:28
            super wielkie dzieki za ten link :D tak szybko spojrzalem i
            wlasciwie o cos takiego mi chodzilo :):) jak tylko wieczorem bede
            mial troche czasy- to biore sie za tego czytanie :):) i tez bardzo
            chcialbym w taka wyprawe sie wybrac- dlatego sobie ja zaplanuje i
            mam nadzieje ze jakos we wrzesniu sie uda :):)

            pozdrawiam:)
    • kasia_p45 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 16:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=78556822&a=78738721


      to chyba bylo to :)))... milego czytania.... ja to pochlonelam
      jednym tchem :))
      • kasia_p45 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 16:36
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=78556822&a=78556822..
        tu masz od poczatku...wczesniej podalam gdzies ze srodka
        • zizou84 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 31.05.08, 22:50
          kasia_p45 napisała:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=78556822&a=78556822..
          > tu masz od poczatku...wczesniej podalam gdzies ze srodka


          wielkie, wielkie dzieki za to :):)
    • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 05.06.08, 19:04
      Odpowiem Ci ;) Kilka razy, najcześciej samotnie. Bilet Hrg-Kair 60-
      65le w zaleznosci od pory i autobusu.Hrg-Lxr chyba 22 le nie
      pamietam dokładnie bo zawsze wysiadam w Qenie .Kair-Matruh cos koło
      30 le.Matruh-Siwa chyba jakies 22 le.Aleksandria -Matruch tez cos
      koło tego, jeden bilet na całą trasę , obojetnie czy wysiadasz np w
      ElAlamein czy w Matruh- płacisz tyle samo.Koszt bez biletu (bilet
      roznie zalezy od czasu itp, najmniej płaciłem 550zł w obie strony,
      średnia ok 1000-1500 z tym ze latam na min 3 tyg, wiec nieraz
      doliczaja cos stad np te 1500, ale to wtedy kiedy juz chce lecie a
      nie ma nic innego) .Jezdzac, autobusy sa relatywnie drogie w
      stosunku do ich cen, wiec wychodzi mi srednio ok 100$ na tydzien to
      tak dosc komfortowo nie oszczedzajac na niczym, co przy kursie
      jaki jest teraz to wręcz za darmo ;) . Hotel z łazienka, za dwójkę
      mniej wiecej ok 60 le, to w zaleznosci od regionu, w Luksorze np 40-
      50, w asuanie jeszcze taniej. W Siwie placiłem kiedys 12 le ;) teraz
      podwyzka była, wiec jest 30le. Jesli interesowalaby Ciebie lub kogos
      innego opcja "tramping" z samochodem (nie musze mowic ze wiecej,
      wygodniej, szybciej itp) koszt wychodzi mi jakies 1850zł na 2
      osoby+bilety na samolot+wstępy (te tez sa relatywnie drogie w
      stosunku do pozostałych cen). (w zaleznosci od apetytu itp ,
      zakladam jakies 70le na wyzywienie na 2 osoby to naprawde duzo, wiec
      prawdopodobnie wyjdzie mniej )To juz z paliwem na ok 2500km przez 12
      dni (1 na wyjazd+1 na powrót w rezerwie. Szczególy na priv, jesli
      znajda sie znudzeni opalaniem, a chcieliby przezyc cos jedynego w
      swoim rodzaju
      • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 05.06.08, 19:07
        Dopiszę, bo zaraz zapytasz pewnie czy sie nie pomyliłem ;) Tak na
        tydzień ;) Nie śpiąc po jakich szlamsach itp normalne hotele dla
        plecaków.
        • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 05.06.08, 20:01
          Cos tu namieszałem z rozpedu.........lol.Nie da sie dokładnie
          policzyc, raz jest taniej, raz drozej i zazwyczaj sie wyrównuje do
          sredniej .Niech bedzie na 2 osoby bo taniej hotele. 60le/dzien(w
          róznych miejscach mniej) ok 50 le/dzien jedzenie (to bardzo duzo) tj
          na tydzien jakies 770le+przejazdy (tu juz zalezy ile sie jezdzi)
          czyli jakies 200 $ na 2 osoby . Duzo zalezy jak sie zachowujesz,jak
          jestes ubrany, czy znasz realia,czy jestes w stanie (grzecznie i nie
          wyzywajac nikogo bo mozesz miec problem) pozbyc sie
          samozwanczych "pomocników" no i czy dogadasz sie po arabsku. Po
          angielsku cena zazwyczaj wynosi x 2 albo lepiej ;)
      • tarnina42 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 14:39
        witam poprosze o kontak tarnina42@NOSPAM.gazeta.pl pozdrawiam
        • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 15:59
          Tarnina42 mail lubieegipt@NOSPAM.gazeta.pl czyli gazetowy ;)
    • gosiak_75 Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 05.06.08, 20:23
      autobus z Hurghady do Kairu 70 funtów, ale bywają też za 100 funtów,
      zależy od pory dnia (w jednym autobusie może być jeśli dobrze
      pamietam tylko 5 obcokrajowców)
      pociąg z Kairu do Asuanu I klasa 100 funtów
      metro w kairze - 1 funt

      jedzenie jeśli się nie boisz zemsty faraona, to w knajpach
      arabskich, gdzie podają swojskie ichnie jedzenie najesz się do syta
      za 3-5 funtów, przeżyłam, wróciłam zdrowa
      soczki z trzciny cukrowej - 2 funty
      hotel w pobliżu Muzeum (TulipHotel - chyba 80 funtów za noc)

      • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 05.06.08, 20:45
        <autobus z Hurghady do Kairu 70 funtów, ale bywają też za 100
        funtów,
        Piszesz pewnie o ElGounie ja pisze o normalnych autobusach turgoman

        < pociąg z Kairu do Asuanu I klasa 100 funtów

        bez przesady ;) 2 jest rownie wygodna i sa tam normalni ludzie=cos
        sie dzieje pierwsza jest dla turystów i "dzianych" egipcjan wiec
        raczej nic ciekawego tam sie nie zdarzy ;)
        bilet 2 kl kosztuje ok 60 le nie pamietam dokładnie
        a najfanjniej i najciekawiej (w koncu po to sie jedzie z plecakiem,
        zeby poznac ludzi a nie sie izolowac, co to za przyjemnosc ? ;) )
        jest w 3 klasie i jadac samotnie, zreszta jak i wszedzie.

        > metro w kairze - 1 funt
        0,25 2 stacje, 0,5 powyzej, 1 le od konca do konca, nie pisz jesli
        nie jestes pewna po co wprowadzac w bład ?

        > za 3-5 funtów, przeżyłam, wróciłam zdrowa
        napisz ze kuszari, kofta lub pita ewentualnie bo czlowiek jeszcze
        uwierzy ze jadłas obiad z 2 dan ;)

        > soczki z trzciny cukrowej - 2 funty
        tu juz napisze krótko:
        bzdura ! wyobrazasz sobie ze egipcjanin zapłaci równowartosc ok 1
        zł ? za szklaneczke soczku , kiedy cola kosztuje 0,5le ? pomysl
        logicznie ;) 25 pts/szklanka

        > hotel w pobliżu Muzeum (TulipHotel - chyba 80 funtów za noc)
        50



        Po co

        • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 05.06.08, 21:06
          I tak ogólnie ;) Nie chce byc upierdliwy, ale przegladam sobie to
          forum, i zastanawia mnie jedno: dlaczego na pytania o wyjazd na
          własna reke, odpowiadaja ludzie ktorzy byli tam jedynie z pania
          przewodnik/rezydent za raczke na wczasach? (Wyjatek oczywiscie
          Maniac itd ) Czlowiek ktory tam pojedzie powinien chyba polegac na
          sprawdzonym info, a nie na wyczytanych, zaslyszanych opiniach ludzi
          ktorzy sami nosa nie wytkneli poza Hurghade, ale moze
          ci "doradzajacy" uwazaja ze tak bedzie lepeij dla Niego? Na
          zasadzie "ja pojade znowu na n'ty fakultet, ale "podpowiem" mu , co
          mi tam, przeciez to on niech sie martwi, prawda ? ". Zaistniejcie w
          inny sposób, bez ironii- sam chetnie czytam opisy wczasow , zawsze
          czegos mozna sie dowiedziec. Pozdrawiam
          • 78dario Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 07:16
            To nie bądź. Każdy kto pisze coś więcej niz tylko czy hotel a jest
            lepszy od hotelu b zasługuje na pochwałę a nie na besztanie.

            Mam pytanko kiedy ostatni raz byłeś w Egipcie, bo METRO KOSZTUJE
            1LE, niezaleznie od ilości stacji. Trochę się nim najeździłem, co
            więcej tyle samo płacili Egipcjanie. Chyba, że od września 2007 roku
            coś się zmieniło. Co do pozostałych uwag to w zasadzie trafne i
            musiał bym być wyjatkowo upierdliwy aby z nimi polemizować.

            Byłeś w Egipcie Środkowym. Jeżeli tak to napisz coś ciekawego o tym
            regionie.

            Pozdrawiam Dario.
            • 78dario Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 07:24
              I jeszcze jedno -Czy ty naprawdę myslisz, że jak ktoś pojedzie na
              własną rękę po raz pierwszy do Egiptu to będzie za wszystko płacił
              tyle samo co Egipcjanie? Wątpię.

              Dario.
              • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 09:39
                > I jeszcze jedno -Czy ty naprawdę myslisz, że jak ktoś pojedzie na
                > własną rękę po raz pierwszy do Egiptu to będzie za wszystko płacił
                > tyle samo co Egipcjanie? Wątpię.

                Zmieniasz kontekst mojej wypowiedzi, jak również pytanie jakie zadał
                autor.Nie pytał bo to najmniej istotne "ile kto płacił", ale jakie
                sa ceny. Chyba nie wmówisz mi ze wyjezdzajac nie szukales realnych
                cen w podstawowym celu- ile realnie to kosztuje i ile mozesz
                utargowac wiedzac jaka jest rzeczywista cena, prawda ? Pewnie ze nie
                zapłaci, nie wmówisz mi rowniez ze Ty tez za 20 razem nie natniesz
                sie na czyms, sam nieraz nie wiedzac ile cos jest warte dam sie
                naciac. Ale Egipcjanie tez tak maja i tez mi sie zala ze woleliby
                tak jak u nas-z cenami na towarze. Bo podstawowe rzeczy pamietaja
                wszyscy-ale juz cos nietypowego/innego jest warte tyle ile jestes
                skłonny zapłacic. Wiec jesli Ci powiem ze za hotel zapłaciłem np
                50le, ktos inny (słyszał,zapłacił wiecej itp ) np 80, ktora wersje
                informacji wolisz? prawdziwą chociaz moze nierealna dla białasa, czy
                dla turysty, gdzie pewnie zapłacisz wtedy jeszcze wiecej bo dowiesz
                sie ze-był remont wiec jest lepiej,podwyzka, inflacja, zmiana
                menadzera itp. Odpowiedz sobie sam , bo teraz Ty mnie sie
                czepiasz ;)
                Nawet nie wiesz jak mnie palce swedziały ;) zeby
                napisacprzepłaciłes ;). Bo przepłacałes, ale tego raczej nie da sie
                unknac gdzie ceny sa umowne, ale gdybys znał egipskie zapłaciłbys
                mniej -chociazby z przekory ze nie dasz sie naciagac. Ale nie pisze
                nic - chciałes komfort, wygode, baseny itp, nie liczyłes sie za
                mocno z kasa (to w koncu wakacje) -Twoja sprawa i Twoj wypoczynek.
                Tez od dłuzszego jzu czasu niczego nie przeliczam to moje wakacje i
                smieszne jest szczególnie przy egipskich cenach wyliczac wszystko,
                czy uzerac sie bez powodu. Nie lubie tylko chamskiego naciagania -
                wtedy za byle 25pst nie odpuszcze ;) a nieraz sam dołoze sporo
                wiecej kiedy jest ok
                • 78dario Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 10:36
                  Nie czepiam się. Co do przepłacania -to temat rzeka wiem, że
                  przepłacałem, ale gdybym miał się targowac do upadłego o wszystko to
                  na nic wiecej nie miałbym czasu. A dla mnie naważniejsze było jak
                  najwięcej zobaczyć niekoniecznie najniższym kosztem. Czasem jednak
                  się udawało np. w Asuanie za hotel zapłaciłem 40 LE od osoby (i
                  hotel był całkim całkiem). Poruszyłem ten temat ponieważ jak ktoś
                  pisze, że za szklanke soku płaci się 2 LE, to pewnie ma rację, ty
                  też pisząc, że gdzie indziej 0,5 LE, a na Khalili -polecam sprawdzić
                  ilę chcą za sok;-).

                  Jeżeli masz uwagi (także krytyczne)do mojego opisu to śmiało, wiem,
                  że mogło być lepiej, taniej i bardziej emocjonująco, ale cóż czasem
                  brakowało szczęścia, sił czy czasu:-).

                  Dario.

                  • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 11:31
                    Dario, doskonale Cie rozumiem w kwestii przepłacania. Nieraz
                    zmeczenie itd itp i w koncu stwierdzenie- a co mi tam, mam dosyc i
                    tak płace taniej niz u nas (duzo taniej) wiec raz czy dwa mozna
                    zaszalec.
                    Co do soku, to kufel obojetnie gdzie (duzy, na oko pół litra) max
                    0,5le i tak jest wszedzie, chyba ze geba biala to i cena rosnie ;)
                    Na Khalili nie bede sprawdzał ;) zna mnie prawie cały rynek, mam tak
                    wielu przyjaciół i tam akurat test byłby nieobiektywny. Ale domyslam
                    sie , bo i pamiatki ktore kupuje kosztuja normalnie kilka razy tyle
                    dla turystów ;) bo płace cene z faktury , ktora od wlasciciela ma
                    sprzedawca zeby nie sprzedał ponizej ceny zakupu.Co nie zmienia
                    faktu ze brat własciciela kramu pracujacy w innej branzy i moj
                    przyjaciel , stwierdził: cały rynek to najwieksi złodzieje w całym
                    Egipcie nie wyłączając ....... (nie napisze imienia ;) ) Nawet dla
                    zartu nieraz witam sie z nimi idac uliczka i krzyczac :czesc
                    złodzieje ;) na co odpowiadaja ze smiechem tez zwijajac sie ze
                    smiechu, wiedzac ze z mojej strony to zart ;) . Tak jest ,było i
                    bedzie. Zawsze cena jest wzgledna i inna w kazdym przypadku.W
                    hurghadzie za hotel płace mniej niz Egipcjanie, nie mówie juz o
                    turystach, gdzie indziej gdzie nikogo nie znam cene jaka wydaje mi
                    sie normalna w tym rejonie, ale nigdy nie dostane takiej jak od
                    znajomych czy przyjaciół. To w Egipcie podstawa, nigdy i nigdzie bez
                    kilku spotkan, poczucia humoru i podejscia do Egipcjan nie osiagnie
                    sie pułapu ceny dla znajomego czy przyjaciela.
                • seatac zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 10:53
                  Czytajac Twoje posty w tym watku mam nieodparte wrazenie, ze juz Cie
                  kiedys czytalem... Gdzies indziej, wczesniej.... Jestes tu niby
                  nowy, ale chyba nie za bardzo... Czy nie pisales kiedys pod innym
                  czteroznakowym nickiem (jeszcze w czasach przed obowiazkowym
                  logowaniem na forum E)??
                  Jesli Cie nieslusznie myle z ta osoba, to tylko plus dla Ciebie.
                  Pozdrawiam.
                  T.
                  • lubieegipt Re: zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 11:45
                    Odpisywałem Dario, wiec nie widzialem wczesniejszego postu. Hasło
                    zapomnialem ;) Dzieki za ten "plus" ;)Jesli piszesz o typie z
                    czteroznakowym Nikiem na N , i link który wkleiłem Ci sie zgadza,
                    to to ja ;)

                    P.S.Po "upierdliwosci " w kazdym tekscie poznałes ? ;) Wiem,
                    czepliwy jestem, co zrobic....
                    • nehti Re: zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 11:51
                      lubieegipt napisał:

                      Nick inny ale to ja , nie zapisuje haseł i wiadomo jak poźniej
                      jest , szczegolnie kiedy dlugi czas sie nie uzywa.

                      Nareszcie znowu pojawiłes się. Długo musieliśmy czekać na Ciebie ;-
                      )). Nie próbuj nam teraz znowu zniknąć.
                      Pozdrawiam
                      E.
                      • nehti Re: zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 11:55
                        Ja rozpoznałam Cię po sposobie w jaki piszesz. Styl, niektóre
                        zwroty, lekkość i pewna nonszalancja. Musieliśmy się jednak upewnić
                        czy to Ty ;-))).
                        Czy jak wybierasz sie gdzieś w podróż sparawdzasz czy grzałka
                        działa? hehehehe......
                      • lubieegipt Re: zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 12:17
                        > Nareszcie znowu pojawiłes się. Długo musieliśmy czekać na Ciebie ;-
                        Wiesz, jestem w szoku ze ktos na mnie czekał ;) Raczej byłbym za
                        wersja ze wszyscy odetchneli ze wreszcie mąciciel zniknał ;))
                        jeszcze jak pojawi sie Kangur, to admin pokasuje i Jego i mnie ;););)

                        <Nie próbuj nam teraz znowu zniknąć
                        Masz jakies pytania do mnie ? ;) czy tak mam polewac wode
                        dalej ;) ;) ;) ?

                        <Ja rozpoznałam Cię po sposobie w jaki piszesz. Styl, niektóre
                        <zwroty, lekkość i pewna nonszalancja

                        Sposob jest prosty- duuuuzo upierdliwosci ;) , czepialstwo ,
                        bufonada (ale ładniej brzmi Twoje okreslenie ;)- nonszalancja, tak,
                        niech tak sie to nazywa ;) )

                        Pracuje nad tym, ale zwalczyc w sobie upierdliwosc- uwierz, nie jest
                        łatwo ;)

                        <Czy jak wybierasz sie gdzieś w podróż sparawdzasz czy grzałka
                        >działa? hehehehe
                        Cholercia, nie ;( tamta załatwiłem juz do końca przy nastepnym
                        wyjezdzie (wstawiłem wode, oczywiscie bez wody ;) )
                        Nowa jest wieksza, słaba -długo sie grzeje woda (pewnie dlatego bo
                        ruska ;) )
                        Ale za to w Wigilie na Synaju (nie było nikogo-wszyscy pojechali
                        swietowac klasztor pusty-zero turystow, po drodze tylko check
                        pointy, pustynia i gwiazdka ktora zobaczylem na odludziu miedzy
                        wzgorzami) opanowywalem nowy sprzet-kuchenke spirytusowa ;) Nigdy w
                        zyciu bigos mi tak nie smakował. Byłem tak na niego napalony, ze
                        przynioslem gasnice,dwa kamienie bo i gar duzy (do kuchni w hotelu
                        nie chcialo mi sie lazic-to tylko w Kairze mam kuchnie dzwi obok to
                        i łaze ;) - ostatnio wlazłem na kota jak poszedłem po cukier ) . Pod
                        strachem (bo pokoj w drewnie) zagrzałem, dorobiłem puree i nigdy w
                        zyciu nie jadłem lepszej wigilijnej kolacji ;) po 3 tyg na
                        falafelach,kurczakach itp (lubie,ale bez przerwy sie nie da)

                        Upierdliwy jestem, fakt, ale odwróccie sytuacje- ktos dla kogo
                        najlepszy hotel to 2 max 3 gwiazdki (czyli ja ) , zaczyna radzic do
                        jakiego hotelu jechac z rodzina, z all, basenami itp. tak zeby
                        pytajacy był zadowolony z udanego, spedzonego w komforcie i
                        luksusowo wypoczynku. Ja nie mam o tym pojecia, a pisac co
                        wyczytałem, chociaz nigdy tego nie widziałem/przezylem , nie
                        przyszloby mi do głowy. A w druga strone,niektórym przychodzi ;) i
                        wychodzi na to ze sie czepiam ;);)
                        • nehti Re: zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 12:37
                          Lubię relacje " z jajem" a Twoje takie były, wryły się mocno w
                          pamięć. Niestety jedynym mankamentem było brak zakończenia. Czułam
                          niedosyt. Pytania? Niech inni pytają, ja wolę czytać i uczyć się od
                          takich ludzi jak Ty, lub nabierać doświadczenia sama. A czy jesteś
                          czepialski? Hmmmmmm......mnie się nie czepiasz ;-)))))
                          E.
                          • lubieegipt Re: zapytanie do lubieegipt 06.06.08, 12:53
                            <Niestety jedynym mankamentem było brak zakończenia

                            Hm, fakt, ale strasznie duzo czasu na to wszystko potrzeba, a teraz
                            pracuje na zebraniem wszystkich wyjazdow w jedna calosc, i mam spory
                            problem jak to poukładac zeby mialo rece i nogi.Ale moze to
                            zakonczenie do tamtej konkretnej historii kiedys dopisze.Wstawic
                            kawalków z roznych wyjazdow nie moge bo popsuje całosc z których ja
                            składam .Juz spaliłem "nozownika" w Gizie ;)

                            <Niech inni pytają, ja wolę czytać i uczyć się
                            To tak jak ja mimo pozorów jakie moga stwarzac moje posty

                            <od
                            > takich ludzi jak Ty, lub nabierać doświadczenia sama
                            Trzymaj sie tego drugiego ;) Przeceniasz mnie ;) Sam sie ucze, nie
                            jestem zadnym znawca, jak trafiam na innego plecaka trudno mnie
                            odpedzic, bo musze wiedziec wszystko ;) co On wie a ja nie. A im
                            czesciej tam jestem tym mniej wiem. Kiedy uswiadamiam sobie co wiem,
                            w stosunku do ogromu tematów/spraw o ktorych jeszcze nie wiem o
                            Egipcie i swiadomosci ze nigdy nie bede wiedzial tego co tubylec,
                            żałośnie kiwam glową nad swoja niewiedza ;) ;) Jak jeszcze pomysle
                            ile mi sie wydawało ze wiem za 2-3-4 wyjazdem, sam sie z siebie
                            smieje ;) bo świadomość mojej "wiedzy" była (i dalej jest) komiczna

                            <A czy jesteś
                            > czepialski? Hmmmmmm......mnie się nie czepiasz ;-)))))
                            moze Ty jestes :" niesamowicie spokojny czlowiek " ;)
                        • seatac do lubieegipt 06.06.08, 12:56
                          "Mordo Ty moja"....
                          nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze wraca ktos ze starych dobrych
                          czasow... nie pyta o gwiazdki, rezydenta, ilosc drinkow w ramach all
                          incl itp....
                          Idzie ku dobremu, stare powraca na szczyt. Nawet nie wiesz z jakim
                          zaciekawieniem czekalem na odpowiedz na moje pytanie, ale skoro to
                          Ty jestes tym o kogo pytalem, to kamien spada mi z pompy ssaco-
                          tloczacej.
                          Zawsze podobal mi sie Twoj sposob opisywania rzeczywistosci bez
                          upiekszen i zbednych ozdobnikow, ze swoistym dystansem do samego
                          siebie i otaczajacej rzeczywistosci.
                          Wrzuc mi na @gazetowy jakis namiar na siebie, to nie bedziemy
                          zasmiecac forum, bo nas inna czteroliterowa wytnie ;)
                          T.
                          • nehti Re: do lubieegipt 06.06.08, 13:12
                            A ja czekam na dalszy ciąg wspomnień......... :-)))
                            • lubieegipt Re: do lubieegipt 06.06.08, 14:10
                              <Nie próbuj nam teraz znowu zniknąć
                              <Masz jakies pytania do mnie ? ;) czy tak mam polewac wode
                              <dalej ;) ;) ;) ?

                              Jak pisałem, wygladało normalnie, teraz widze ze mozesz zrozumiec w
                              innym kontekscie i wtedy wyglada nieładnie. Chciałem napisac, ze
                              wszystko co pisze to sciema i lanie wody ;);) (kto to wie ? ) a Ty
                              moze masz konkretne pytanie, a ja sobie tu gierki słowne urzadzam ;)

                              > A ja czekam na dalszy ciąg wspomnień......... :-)))
                              co tam wspominać ;);) brud, smród i ubostwo ;), wieczorem strach
                              wyjsc na dwór bo wokoło same araby z krwiozerczym błyskiem w oku i
                              nozem za pazucha lataja,w hotelu tylko podłoga byla z marmuru (bo
                              tanszy od cementu) a ładniutkie pomidory , które kupiłem na salatke
                              (drozsze i nie takie zwykłe wsiowe) okazaly sie słodkim owocem ktory
                              diabli wiedza jak sie nazywa ;) a który miałem okazje poznac kiedy
                              po pokrojeniu ogóreczków, cebulki, papryczki itp zamiast pomidora w
                              srodku dojrzałem cos całkiem innego. Ot i cała Siwa ;) Teraz w
                              grudniu doszły komary bo zimno-Raid Twoim przyjacielem, ale nie na
                              długo bo te egipskie cholery chyba to lubią wiec po godzinie wracaja
                              jeszcze bardziej wyglodniale po odlocie na haju, kibel z zepsuta
                              spłuczką-kapitalna zabawa w nocy kiedy jeszcze sie zapchał a ja
                              rozespany wlazłem w suchym wczesniej pokoju w wode bo cos mi
                              pluskało dziwnie, mocno sie zastanawiajac co sie cholera tu dzieje?
                              powtórka z deszczem i zaraz rejon Szali mocno sie powiekszy?
                              Potepiencze wycie osłów 24na24 jakby całe to towarzystwo obdzierali
                              ze skory, brak benzyny "lepsiejszej" niz 80oct, godzinne czekanie na
                              pompowego ze stacji bo go wzielo na modlitwy wiec zamknal wszystko
                              na jedynej stacji w promieniu 300km i poszedł w cholere do meczetu.
                              A reszta w Siwie to juz po staaaaaaaremu, tyle ze niemców i innych
                              juz autobusami zaczeli tam zwozic bo vany za mały przerob miały
                              widocznie ;)

                          • lubieegipt Re: do lubieegipt 06.06.08, 14:19
                            Ja równiez sie ciesze ;) miło mi ze ostali sie i tacy którym nie
                            podniosłem adrenaliny ;) (a to rzadkosc ;) )

                            Ozdobniki były i to pewnie az za duzo, mnie samego nieraz razi taki
                            styl, ale bez niego znowu robi sie jałowo. W tym temacie rządzi
                            Clarkson, ale on juz ma to we krwi ze porównania , celne riposty,
                            dowcipne "wtyki" sa tak naturalne i kapitalne ze dla mnie jest
                            niedoscignionym mistrzem
                            lubieegipt@NOSPAM.gazeta.pl zapisałem hasło to jest szansa ze nie
                            zginie, chyba ze zginie caly notes ;) ;)
                            Dobra, koncze smiecic , ide pisac te wypociny z wyjazdów dalej
                            pzdr
            • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 09:27
              > To nie bądź. Każdy kto pisze coś więcej niz tylko czy hotel a jest
              > lepszy od hotelu b zasługuje na pochwałę a nie na besztanie.

              O czym Ty piszesz ? Ja pisałem o "przedpiszczyni", nie o
              Tobie.Akurat w tym temacie nie napisała nic poza tym ze była w
              Kairze i strzelam w ciemno powieźli Ją ElGouną ;) Była na wycieczce
              z biura, z kims tam w Kairze i czuje sie na siłach doradzac komus
              kto tam chce jechac z plecakiem na podstawie tego co gdzies tam
              wyczytała. Spójrz na tytuł postu i zobacz jak to się ma do zadanego
              pytania.Autor pytał o " jak w temacie" a nie -kto był w Kairze (i
              tez nie samemu) Popieram Cie, jakikolwiek opis czegokolwiek poza
              Hurghada jest ciekawy w przeciwienstwie do opisów basenów, pokojów,
              kelnerów, jedzenia, jak daleko do plazy itp. Preferencje mamy
              podobne bo sam spałes w Hurghadzie w takim hotelu, który dla mnie
              byłby jeszcze ok , lepszy juz nie- nie cierpie marmurów
              i "twardzieli" z profi sprzetem, obwieszonych koralikami na szyi co
              ma znamionowac trampa itp a konczy sie na fakultecie z pania
              rezydent ;) .Widziales to i nie wmówisz mi ze nie miałes
              niezłej "jazdy" ;)

              > Mam pytanko kiedy ostatni raz byłeś w Egipcie, bo METRO KOSZTUJE
              > 1LE, niezaleznie od ilości stacji. Trochę się nim najeździłem, co
              > więcej tyle samo płacili Egipcjanie
              Wrzesien 2007, grudzien 2007, styczen 2008 , raczej sie nie zmieniło
              bo zawsze były 3 stawki, mniejsza juz o cene bo to drobiazgi i
              umykaja, wystarczy zapytac, co sam robie- bo inflacja, moze sie cos
              zmieniło itp , pierwszego lepszego Egipcjanina i wszystko jasne.A
              tak jest zwyczajowo ze rzucasz funta, mówisz stacje i dalej, te
              25pts czy 50 , czesto traktuja jak napiwek, w przypadku "swoich"
              równiez

              <Co do pozostałych uwag to w zasadzie trafne i
              > musiał bym być wyjatkowo upierdliwy aby z nimi polemizować.

              Zawsze możemy popolemizowac ;) Jesli cos wypatrzyłes ze sie nie
              zgadza/uwazasz inaczej- pisz , nawet jestem ciekawy Twojego zdania
              co pomieszałem, no problem ;) .Ty byłes raz czy 2 ja troche
              wiecej/dłuzej ;) ale nie twierdze ze czegos sie nie dowiem , czegos
              mi nie podpowiesz czego nie wiedziałem itp. Zawsze uwaznie słucham
              ludzi którzy byli samemu, bo zawsze mozna na tym skorzystac

              <> Byłeś w Egipcie Środkowym. Jeżeli tak to napisz coś ciekawego o
              tym
              > regionie.
              pisze, pisze, tyle ze zbieram wszystko w jedna całosc, i jest tego
              tyle, ze pewnie w tym roku nawet nie skoncze. Zreszta co Ci moge
              napisać? Zabytki masz w przewodniku, nie ma sensu tego przetwarzac,
              jedynie ciekawe przypadki jakie sie zdarzyły, ale to potrwa.Hotele,
              przynajmniej ja szukam bez planów-pytam na ulicy byle kogo, bo
              lonely tez nieraz mam ochote spalic, bo "tani hotel" w ich wydaniu
              nieraz kosztuje 150-200le.
              Tak na szybko nawet nie wiem co Ci pisac, zabytki mnie troche
              znudziły juz - naturalnie zwiedzam, ale bardziej mnie wciagneło
              poznawanie ludzi, przemieszczanie sie, a ze jezdze samotnie, zawsze
              sie cos dzieje i polubilem to. Miejscowosci mało turystyczne , bo
              jakies dziury koło nilu ale tam własnie jest ten prawdziwy egipt.
              Hotele sa nie wszedzie,lub "nieco" obskurne ale mozna jesli sie
              chce. Zreszta teraz podrózuje troche inaczej wiec tego problemu tez
              juz nie ma .

              Wybierasz się na Synaj. Odwiedz PortSaid,niby nie bardzo po drodze,
              ale warto- kapitalne miasto z kolonialna zabudowa i moga Cię "nieco"
              zdziwic tamtejsze kobiety, czy raczej ich zachowanie w stosunku do
              białasa, tego poza Aleksandrią chyba nie ma nigdzie ;) - inny świat
              Również Oaza Fayran to ta maleńka kropka na mapie- malutka (przy
              niej Siwa to moloch -zreszta teraz juz zaczeli zwozic autobusami i
              traci klimat z przed kilku lat, chociaz ludzie sie nie zmienili
              jeszcze na szczescie a i Szali nie udało sie do końca zadeptac) ,ale
              bardzo klimatyczna oaza z ludzmi ,których nie zmieniły jeszcze
              wycieczki, tzn robia cyrk dla "fakultetów" ale jada tam sam mozesz
              liczyc na normalne traktowanie bo sa bardzo ciekawi takich okazów,
              których im nie przywiezli autobusem ;)
              • 78dario Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 09:51
                Dzięki za podpowiedzi (Synaj). Musisz sie jednak postarać i
                zamieścić obszerny opis podrózy po Egipcie. Jeszcze nie raz się tam
                wybiorę bez pomocników i chętnie poczytam o miejscach, do których
                pojadę. Do dzieła więc i niech klawiatura się zapali:>

                Dario.
                • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 11:14
                  Co do opisu-to jest tak. Wyjazd, zaczynam pisac, zanim skoncze znowu
                  lece, wiec stwierdzam ze pozbieram wszystko razem w jednym opisie bo
                  nieraz jest tak ze zdarzy sie niewiele ciekawych rzeczy. Odpadaja
                  opisy zabytków itp bo to powtorki z przewodników, jesli ktos jedzie
                  sam to i tak da sobie rade a i czesto cos sie zmienia, wiec i tak
                  musi to byc ktos kto potrafi improwizowac.
                  Jeszcze Synaj. W Katarzynie jest pare hoteli ale najtaniej chyba
                  200le. W dahab placilem 65le za dwojke za ładny, czysty pokój z
                  łazienka i ogrzewaniem (grudzien, wiec przydatna sprawa) ale jak to
                  to sie nazywało, nie pamietam, wokoło były tylko hotele za min 150
                  le . To tez drogo ale taniej=dalej a po całym dniu nie chciało mi
                  sie szukac .Jak bedziesz wchodził na "górkę" wez naprawde kupe
                  ciepłych ubran. Obojetnie kiedy jest potwornie zimno w nocy.
                  Widziałem talentów spodenkach, koszulkach i z torebką na wyjscia na
                  imrezy. Potrenuj ;) ja myslałem ze umre, na dodatek byłem chory i z
                  goraczka masakra ;) myslałem ze juz tam zostane .Przewodniki po
                  Synaju,klasztorze- kupuj w budkach koło parkingu, dalej wbrew
                  pozorom u handlarzy jest drozej. W klasztorze staraj sie nie mówic
                  po arabsku, niezbyt mile patrza, chyba ze do arabów, . W sklepie w
                  srodku- mozesz targowac, jesli jest arab- arabski Ci pomoze .Nie ucz
                  turystów ;) egipskich wiazanek. Jesli ktos jezdzi sam - wczesniej
                  czy pozniej sie nauczy, ale bedzie wiedzial co mozna a co nie. Glupi
                  tekst "pedał" do Egipcjanina, moze skonczyc sie obiciem twarzy ,sa
                  BARDZO przewrazliwieni na punkcie "wiazanek". Kiedy dla zartu
                  powiedzialem przyjacielowi co umiem, mial mine jakbym naprawde go
                  nawyzywał. Wiazanka , nawet bardzo delikatna i u nas powiedziana z
                  usmiechem i w zartach tam moze narobic sporych kłopotów .NIGDY nie
                  pomoze w sytuacji konfliktowej a iluzoryczna "tarcza" wynikajaca ze
                  statusu turysty- jest bardzo złudna -zawsze i wszedzie wiecej
                  zdziala usmiech (mimo wszystko) i jakikolwiek smieszny tekst rzucony
                  dla rozladowania atmosfery.Nie uwierzysz ale sytuacje konfliktowe
                  przezylem raptem kilka razy i najczesciej pomagal humor, chociaz
                  nerwy tez czasem puscily-ale trzeba wiedziec- gdzie, do kogo i co.
                  • lubieegipt Re: Wyprawa samemu przez caly Egipt... zapytania 06.06.08, 11:17
                    Masz historyjke, chociaz spale ja juz i bedzie znana kiedy opisze ;(
                    Jade do Matruh przez Gize, zachciało mi sie arbuzów (tj, mojej
                    żonie ) .5,5 za sztuke, oki-stragan na kółkach - rozlatujaca sie
                    toyota pamietajaca czasy wojny japonskiej.. Prosze o 2 i słysze ze
                    te niedobre, te sa lepsze ale po 8. Oki, wiem ze sciemnia,bo takie
                    same ale niech mu bedzie, stary gruchot, nedzne ubranie, niech
                    sobie ma dla nas to i tak smieszna cena.Daje 50le i czekam na
                    reszte. Ale za chwile slysze ze jeszcze lepsze sa po 11. Jak
                    pisałem, czesto dołoze i nie ma problemu, ale kiedy robie za jelenia
                    nie popuszcze. Zaczynam drzec morde na cała ulice i zadam oddania
                    kasy, nie ma szans, juz schowana ;) Sprzedawca lapie za wielki noz
                    do krojenia arbuzów............ Przez ułamek sekundy przewija sie
                    tysiac mysli z tym samym zakonczeniem kazdej-za chwile bede tu lezał
                    z nozem w brzuchu albo moja glowa dołaczy do sterty arbuzów. Ale za
                    chwile wracam do realnego swiata i stwierdzam ze to niemozliwe
                    jestem "swieta krowa" -turysta. Rzeczywiscie , nóz został schowany
                    ale w trosce o zycie cwaniaka,nie wiem myslał ze go dziabne, czy
                    co ? jednak pieniedzy dalej nie chce oddac. Wracam do auta, prosze
                    zone o kartke i dlugopis i zaczynam spisywac numery, informujac
                    cwaniaka ze jade do Kairu do Mugammy i ze juz nie chce kasy, a gnoju
                    narobie mu strasznego.Zwraca pieniadze jeszcze szybciej niz zabrał.
                    Spieniony nieco ruszam dalej, zerkam w lusterko czy nie poleca
                    czasem kamienie i po chwili ciezko mi uwierzyc, staje i patrzymy
                    przez szybe. Cwaniak w pospiechu zaczyna odkrecac tablice
                    rejestracyjne ;) Leze na podłodze i nie moge przestac sie smiac, 20m
                    dalej stoi nastepny sprzedawca, prosze o arbuzy dostaje bez cudów i
                    w normalnej cenie, przy okazji opowiadajac mu co przed chwila sie
                    zdarzyło. Mowie ze tamten to zlodziej i za arbuzy chciał 22le
                    zamiast 11. Spokojna odpowiedz, znowu zwala mnie na ziemie ze
                    smiechu - tak, tak ja wiem ze tamten to złodziej ;)

                    Masz ;) Pewnie czytałes, ale moze nie. Co prawda chaos i nie tylko
                    środkowy Egipt ,ale moze cos Ci sie przyda:
                    Nick inny ale to ja , nie zapisuje haseł i wiadomo jak poźniej
                    jest , szczegolnie kiedy dlugi czas sie nie uzywa.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=40056952&wv.x=1&v=2&s=0
    • aisza5 Polecam ciekawą wyprawę Beduinki-samotnie przez Eg 06.06.08, 10:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=16756187
      • lubieegipt Re: Polecam ciekawą wyprawę Beduinki-samotnie prz 06.06.08, 11:56
        aisza5 napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=16756187

        Beduinka to juz całkiem inna "liga" ;) niz plecak okazyjnie
        wojazujacy po jakims kraju arabskim. To wrecz tubylec przy jej
        obyciu, znajomosci jezyka itp itd. Nie dobijaj wiec juz
        fakultetowców , bo znajac meskie ego, faceta czy pare jakos
        przezyja -tłumaczac ze na wczasach: taniej, wygodniej,ciekawiej itp
        i gdyby tylko chcieli itp to ohohooooooooooo , bo sprzet juz
        maja ;););) ale kobiety samotnie podrózujacej nigdy ;);)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka