kalendarzowa_wiosna
13.08.08, 11:46
To pierwsze takie wakacje, na które namówiłam męża i syna. Do tej
pory głównie łaziliśmy po górach.
Wybrałam Dreams Vacation w Sharm (gromne dzięki za rady
forumowiczów). Lecimy za tydzień z Alfastar.
Poczytuję to forum od jakiegoś czasu i wszystko wydawało się być
takie piękne ...
I bach... co słyszę od ludzi którzy byli? że to poroniony pomysł...
- Upał jak cholera, nie da się wytrzymać!
ok. wiedziałam na co się decyduję choć zaczynam być z lekka
przerażona
- Słońce pali, wszyscy tylko oglądają swoje poparzenia.
ok. biorę faktory nr. 50 - To nic nie da! ja się cały czas
smarowałam, wcale się nie opalałam i tak jestem poparzona!
To ja już nie wiem jak się przed tym słońcem uchronić :-(((
- No i co z tego, że klima w pokoju, ogromna różnica temperatur i
zaraz się rozchorujesz!
może ludzie nie potrafią z klimy korzystać? przecież mozna to chyba
regulować?
- Ty wiesz ile wydacie na napoje? zwykłej wody nie wolno pić, tylko
butelkowaną! taa... my też mieliśmy all in, a dawali napoje tylko w
małych kubeczkach, a te napoje nie wiadomo z czego robione, to i tak
nie pilismy.
O jezu, to już nie wiem co myśleć. Potrzebuję normalnie ok. 3 litrów
wody do picia dziennie. Faktycznie będę musiała latać do sklepu?
- I ta zemsta faraona. Trzy dni spędziłem w szpitalu! Jedz tylko i
wyłącznie gotowane, po reszcie na 100% się rozchorujesz!
Hmm... jedziemy na tydzień. O zemście czytałam, wiem co robić.
Ale obiecałam mojemu dziecku lody i różne smakołyki bez ograniczeń.
Sama odżywiam się głownie warzywami i owocami. Nie chciałbym spędzić
wakacji w szpitalu o swoim dziecku najedzonym lodami nie wspominając.
Jak widzicie racjonalnego wsparcia potrzebuję, bo zaczynam się
denerwować...
Wygląda na to, że muszę nastawić się na tygodniową głodówkę i
opatulić się w jakieś szaty od stóp do głów... :-))) Tylko jak w tym
pływać i ogladać rafy??