midollo
12.10.08, 11:05
To był mój drugi raz w Egipcie... jakby ktos przy pierwszym pobycie
powiedział mi, ze Egipcjanie to cwaniaczki, które wiedza, jak
wykorzystać naiwne turystki to w zyciu bym nie uwierzyła, bo byli
mili, ciepli, ciagle prawili komplementy. Teraz jednak oczka mi sie
otworzyły, gdy wraz z kolezankami wybrałysmy sie w nocy na plaże z
animatorami, by się troche zintegrowac, a oni od razu zrozumieli to,
tak, że chcemy uprawiać z nimi sex ;) i powtarzali to tego wieczoru
niejednokrotnie, ze po co chciałysmy z nimi iść, skoro nie chcemy
tego, czego oni oczekiwali... Juz nastepnego dnia przekonałam sie,
że to prawda jest, że turystki oczekuja od nich sexu udając się
gdzieś w nocy na plaże itp. Na własne oczy widziałam jak trzech
animatorów przyprowadziło turystki na plaże, by potem jeden koło
drugiego uprawiac sex nie zwracając w ogóle uwagi na oczy gapiów,
którzy byli tak blisko.... A nastepnego dnia na basenie jak gdyby
nigdy nic... jak gdyby nikt ich nie dzien wczesniej nie widział...
tak sie wlasnie zachowywali... byle zdobyć na dzisiejszą noc kolejne
ofiary. Wyglądało to jednak wszystko tak, jakby te turystki
doskonale wiedziały po co z nimi idą, widac same chciały się zabawić.