Dodaj do ulubionych

a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcjanami?

30.10.08, 19:28
znacie moze chociaz jakis zwiazek ktory przetrwał i ludzie sa
szczesliwi? bo icgale jakies zle historie sie tu czyta..moze ktos
zna?..moze oni ni ezawsze wszyscy klamia?..Mam koleznke ktora
poznala tam chlopaka czy oni zwasze na nas tak patrza?> tzn ze
jestesmy latwe...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • d-omi Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 31.10.08, 08:29
      ja znam kilka takich.
      pozdrawiam
      • szypka81 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 31.10.08, 16:12
        no wlasnie, czy kazdy Egipcjanin mysli, ze jestesmy łatwe??? czy
        kazdy Egipcjanin sprawiajac komplementy jest interesowny i tylko
        mysli jak tu szybko laske przeleciec??? jak sprawic zeby i im
        zaczelo na nas zalezec???????
        • shakirra1 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 31.10.08, 19:29
          Dziewczyny, nie kazdy Egipcjanin tak uwaza. Przeciez widza co sie
          dzieje. Jedne pojda z nimi do lozka po godzinie, a inne dopiero jak
          przyjada za 3 razem do Egiptu np. To ze Europejki sa latwe, to taki
          sam stereotyp, jak to, ze kazdy Egipcjanin klamie i porywa dzieci.
          Wezcie jeszcze pod uwage, ze ci z Gornego Egiptu sa wychowani w
          bardzo konserwatywnych warunkach i dla niektorych nasze normalne
          naturalne zachowania, to ze chcemy byc uprzejme, rozmawiamy z nimi,
          usmiechamy sie, nosimy szorty i koszulki na ramiaczkach zakrawa juz
          na zachowanie pan lekkich obyczajow. Wiec taki chlopak jak wyrwie
          sie ze swojej rodzinnej wioski przezywa szok. I wlasnie tak nas
          odbiera - ze jestesmy latwe. Na szczescie sa tez inni, ktorzy nie
          oceniaja nas tylko przez pryzmat naszej europejskosci i szanuja
          roznice.
          • piksa30 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 31.10.08, 19:51
            No wlasnie tak sie zastanawiam..bo moja siostra spotkala na
            wyjezdzie kolege..na poczatku przez pierwsz3 dni nic ...umowila sie
            dopiero po tyg....koniec konicow posuenela sie z nim dalej....potem
            pojechala 2 raz i teraz chce jechac trzeci..on nie wyglada na
            typowego podrywacza rzadne i love u ..itp...zastanawiam sie jak to
            jest..bo te smsy nie sa od niego tak czeste jak tu slyszy sie na
            forum czy to ozn ze on ja traktuje czy tez nietraktuje ok?...jak
            dzowni do niego z skypa to mowi ze bardzo mu na niej zalezy, ze
            teskni ... i ciesz sie ze ona o nim pamieta...do niczego nie
            namawia..nawet jak go zaprosila powiedzial ze nie ma kasy...i tak
            sie zstanawiam czy taka postwa moze dobrze rokowac...on tez
            utrzymuje rodzine..wiec..moze ..wydajae mi sie ze ona bardziej sie
            angazuje czy to normalne?...on nie ma czasu na maile...co
            mysliscie?..
            • shakirra1 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 02.11.08, 14:41
              Piksa, siostra musi odpowiedziec sobie na pytanie: co dalej? Czy
              chce ciagnac zwiazek na odleglosc, czy jest w stanie zaufac temu
              facetowi, czy jest w stanie zaakceptowac OGROMNE roznice w
              mentalnosci i kulturze Egipcjan? Nie wspominajac o tym, ze on moze
              miec zone, albo narzeczona wybrana juz przez rodzicow. Trzeba sobie
              odpowiedziec na podstawowe pytanie - czego sie oczekuje po takim
              zwiazku??? Czy to ma w ogole sens?
              • piksa30 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 02.11.08, 15:15
                Wszytsko fajnie tylko jak zaufac jak komus na odleglosc..niektorym
                sie udaje stad moje pytanie..wydaje mi sie ze ona nie myli teraz bo
                jest cala w skowronkach...to co ma szpiegi zaczac uprawiac>? jak sie
                dowiedziec ze facet nie ma juz zony wybranej przez rodzicow..? jak
                poznac ze nie klamie?..bo jej sie wydaje ze nie..i dlatego
                postanowilam wziac sparwy w swoje rece..jaky co ktorej z Was
                przyszlo do glowy..czy moze po prostu zaufac?..nie jest to koles
                ktory od poczatku obiecyweal jej gruszki, mowil i love u itd..wiec
                moze porzadny..sama nie wiem..
                • beata7.0 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 02.11.08, 23:19
                  Ja jestem w takim związku już 7 miesięcy. Pierwsze skowronki już za
                  płoty:)Nie miałam powodów, żeby mu nie ufać...ale nie mam też żadnej
                  pewności (poza przeczuciami), że tak nie jest. Ja mu wierzę, ale
                  musiało minąć kilka miesięcy, żebym nie szukała tutaj informacji o
                  nim, czy nie wypytywała go o różne rzeczy szukając nieścisłości.
                  Kocham go, mimo, że jest to najbardziej skomplikowany związek w moim
                  życiu. Czy nam się uda?..Życie pokaże.
                • czerwonyfartuszek Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 11:48
                  Moje drogie.
                  Bardzo trudno jest żyć w związku na odległość, ja zaczynam 3
                  miesiąc, tym bardziej prowadzić podwójne życie. Czasem masz wrażenie
                  że wszystko się wali, wszystko co było stałe i kiedyś kochane jest
                  obce, nie potrzebne i możesz bez tego żyć, liczy się tylko on
                  ukochany z Egiptu, mała kopertka w telefonie komórkowym i chce ci
                  się wyć z tęsknoty, miłości i radości.
                  Moja egipska miłość jest młodsza o 6 lat, a czuję się przy nim jak
                  mała dziewczynka, ale też 100% kobieta, bardzo to wszystko dziwne.
                  Nic między nami się nie wydarzyło, tylko spojrzenia i uśmiechy,
                  przed wyjazdem wymieniliśmy się telefonami i tylko tyle. Nigdy nie
                  nazwał mnie habibi, nigdy nie prosił o pieniądze, głupawe sms-y
                  skończyły się po 2 tygodniach, teraz jesteśmy na etapie "na zawsze,
                  na prawdę", tylko prawda jest taka, że na prawdę to mam męża, czy
                  mój ukochany z Egiptu ma żonę? Tego nie wiem. Ostatnio coś
                  przebąkiwał o ślubie, szybko zakończyłam ten temat. Nie nalega,
                  prosił tylko o przemyślenie. Wiem, że on jest z jakiejś małej wioski
                  gdzieś koło Aleksandrii. I tak sobie myślę, czy mu powiedzieć
                  chociaż części prawdy, np. że jestem w separacji z mężem - a nie
                  jestem, ale wierzcie mi, że myślę o tym bardzo często. To chyba chęć
                  pozostawienia sobie furtki, sama nie wiem. On nigdy mi nie
                  powiedział, że chce przyjechać do Polski, raczej wszystkie plany to
                  Egipt. Ta niepewność jest straszna. To jest jak odbijanie piłeczki.
                  A dla mnie kto wygra nie ma znaczenia, bo ja go kocham i jak tylko o
                  nim myślę jest mi lepiej niż ... wiecie co chcę napisać.
                  Bardzo to przykre ale pod jego zdjęciem na fotoblogu pojawiły się
                  komentarze. Powiedziałam mu o tym, że wiem o jego paniach z byłego
                  ZSRR, napisał ze wprawiłam go w zakłopotanie i że mnie kocha. Bardzo
                  bym chciała żeby ten facet mnie kochał... Taka jest moja historia.
                  • makadibay85 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 12:58
                    Skoro się pojawiły pod jego zdjęciem komentarze to chyba wiesz z kim
                    masz do czynienia.
                    Nie ma sensu żebyś sobie zawracała głowy, dwulicowym dupkiem.
                    Chyba że satyfacjonuje Cię to,że kocha Ciebie ...i jeszcze 10
                    Rosjanek.
                    • aro.77 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 15:11
                      Czerwonyfartuszku zgadzam się z makadibay. Jeśli znalazłaś swojego
                      ukochanego na "liście" tzn. że wielu juz "zalazł" za skórę i taki ma
                      sposób na życie. Im szybciej o nim zapomnisz, tym mniej będzie
                      bolało. Chyba, że odpowiada Ci bycie ofiarą za cenę nieziszczonych
                      marzeń i pragnień, bo z tego związku raczej nic nie będzie. Nie
                      zapominaj też, że jesteś w stałym związku. Na pewno nie jest Ci w
                      nim łatwo. A teraz na dodatek oszukujesz nie tylko męża, ale i samą
                      siebie. Czy naprawdę warto? Potraktuj swoją przygodę jako wakacyjny
                      epizod i zapomnij. Jeśli jednak jesteś bardzo zdeterminowana, to
                      uporządkuj swoje sprawy z mężem, wróć do Egiptu i znajdź sobie
                      jakiegoś przyzwoitego i wartościowego egipcjanina (uwierz mi: są
                      tacy)...
                  • beata7.0 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 18:50
                    hmmm o jakim Ty związku mówisz? Ty mężatka, on młodszy od Ciebie
                    młody Egipski chłopak. To klasyczny romans, a nie związek. Z całym
                    szacunkiem, bo daleko mi, żeby kogokolwiek obrażać, ale przechodzisz
                    przez etap zwany "małpim rozumem" przez co przechodzi każda
                    zauroczona kobieta. Daj sobie trochę czasu, a zaobaczysz, że bedą
                    Cię jeszcze bawiły wizje układania życia z nim. Zresztą co tu
                    układać..zaczeliście od wzajemnych kłamst. Co można zbudować na
                    kłamstwie? Photoblog udowodnił Ci, że młodzieniec zalicza sie.. do
                    tych zaliczających...Sprawa wydaje się jasna. A że tęsknisz? Że było
                    cudownie, że czułaś się boginii, że on jest sexowny. Wszystko
                    dobrze, tylko nazywajmy rzeczy po imieniu. Romas tak właśnie
                    wygląda. Nie warto mylić z Mołością, albo nawet podciągać na siłę
                    pod miłość..Bo i po co?
                    • piksa30 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 19:49
                      Ale czy naprawde nie ma tu szczesliwych happy endu??>...ludzie..
                      • beata7.0 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 20:09
                        piksa30 napisała:

                        > Ale czy naprawde nie ma tu szczesliwych happy endu??>...ludzie..
                        No jak nie ma?
                        A Shakirra? Szczęsliwa młoda mężatka?
                        U mnie obecnie jest "happy", jaki będzie "end", ciągle nie wiem:)
                        • kalinkamc Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 03.11.08, 22:40
                          Tak. Ja znam takie. Sama tak zrobiłam:) Potraktowałam to jako cudowny wakacyjny
                          romans. I tylko tyle. Owszem miesiąc tęsknoty. Ale to koszt:)
                          • pandolinka24 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 07.11.08, 21:02
                            Witam
                            Ja mieszkam w Egipcie od 4 lat,od dwoch jestem mezatka,mamy 2 corki
                            naleze do tej czesci szczesliwych i zadowolonych(przynajmniej
                            narazie)oby tak dalej....
                            • karolina.chonly do Pandolinka 11.11.08, 15:57
                              Hej,
                              wlasnie napisalam na forum "z daala od Polski", bo szukam osob
                              (najlepiej kobiet), ktore zyja od jakiegos czasu w Egipcie.
                              Moj maz jest Egipcjaninem, od wielu lat mieszka w Niemczech, gdzie i
                              ja sie przeprowadzilam (2 lata temu). Mamy mala coreczke i myslimy o
                              tym czy wlasnie zostac tutaj, czy moze przeprowadzic sie do Egiptu.
                              Mamy jeszcze troche czasu zanim mala pojdzie do szkoly, ale ja juz
                              chcialabm sie dowiedziec jak sie tam zyje.
                              Bylam w Egipcie juz kilka razy i to nie w miejscach typu Hurghada,
                              widzialam codzienne zycie, a nie zycie turysty, ale chcialaby,
                              wiedziec jak tam jest z praca jesli chodzi o obcokrajowcow, z czym
                              sa trudnosci, itp. Jak masz ochote prosze podziel sie
                              doswiadczeniem, moje gg 8665039, e-mail karolina@web.de
                              Bede bardzo wdzieczna
                              Pozdrawiam!!
                              • tapi79 Re: do Pandolinka 14.11.08, 22:43
                                cześć, mam nadzieję, że Twój mąż nie pracuje w firmie turystycznej- 45 minut od
                                Dortmund ?

                                Pozdrawiam
                  • agaagusagnes Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 11.11.08, 15:29
                    Wrociłam dwa miesiace temu z Egiptu - i jestem zakochana. Pomimo, ze
                    mam cudownego meza i synka , mam 35 lat a on 26 , to w czasie
                    wakacji nasza milosc rozkwitla. Juz planuje swoj powrot do Egiptu.
                    Nie wiem co mam myslec o nim, opowiedzial mi o swojej zonie i synku,
                    ktorzy mieszkaja w Kairze. Jak myslicie co mam robic, jest to tylko
                    romans wakacyjny lecz bardzo zaangazowalam sie emocjonalnie.
                    • shakirra1 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 11.11.08, 16:12
                      Proponuje Ci wylac sobie kubel zimnej wody na glowe i nie myslec o
                      tym Egipcjaninie. Jak to sobie wyobrazasz? Rzucisz meza, rozwalisz
                      sobie i jemu rodzine dla Egipcjanina, ktory ma zone i dziecko?? On
                      zony i dziecka nie zostawi nigdy!!!! Jesli jest koptem nie ma prawa
                      do rozwodu, a jesli muzulmaninem to mozesz byc dla niego conajwyzej
                      druga zona, albo bogata pania z Europy, ktora predzej czy pozniej
                      poprosi o kase dla rodziny.
                      Mam meza Egipcjanina, ale nigdy w zyciu nie mialabym nawet cienia
                      watpliwosci, gdybym miala rodzine w Polsce, ze nigdy ich nie
                      zostawie. Zastanow sie dobrze.
                      pozdrawiam
                      • agaagusagnes Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 11.11.08, 22:06
                        Dziekuje shakirra za ten kubeł zimnej wody. Prawda jest, że nigdy
                        nie zostawi meza ani On swojej zony. Lecz jak mamy zyc- ta miłosc
                        nasz zniszczy albo połączy na zawsze w tym zwariownym czworokacie.
                        Czy tak da sie zyc.
                        • czerwonyfartuszek Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 12.11.08, 09:04
                          Moja droga, jestem w prawie takiej samej sytuacji jak ty, Z
                          wyjatkiem tego, że ja nie mam dzieci i nie wiem czy mój egipcjanin
                          ma rodzinę
                    • beata7.0 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 11.11.08, 17:05
                      A mi to brzmi, na czystą prowokację:) Wnioski, które sie nasuwaja po
                      tym wpisie sa tak oczywiste, że aż banalne. Brakuje tylko jednego
                      watku: "I poprosił mnie o pieniądze, wysłałam mu, ale wierzę, że to
                      w imię miłości;);)
    • karolina.chonly Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 17.11.08, 09:21
      Hej,
      nie, nie pracuje w poblizu Dortmundu. Poza tym nalezy do osob, ktore
      zdecydowanie opowiadaja sie za posiadaniem tylko jednej zony :)
    • kotekbechemotek Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 19.11.08, 12:03
      Ja zdecydowalam sie opowiedziec o szczesliwym malzenstwie mojej serdecznej
      kolezanki z Warszawy od 5 lat ma meza Araba z Egiptu i jest szczesliwa co wiecej
      potrafila go sobie wychowac i ustawic i nie ma tych wszystkich problemow o
      ktorych pisza tu na forach. wydaje mi sie ze te problemy wynikaja z tego ze te
      panie mialy je z soba jeszcze przed tym jak zwiazaly sie z jakims wakacyjnym
      habibkiem ale zaczynajac. Historia prosta 6 lat temu wakacje w egiptowie
      hotelowy romans miziu miziu koles mowi ze kocha lover itp ona byla tam ze 3 razy
      w koncu postanowienie slub i jego wyjazd do Polski ale dziewczyna byla madra
      wszak miala juz prawie 30 che na karku jakies tam zwiazki wczesniejsze i byla na
      tyle madra ze zasiegnela rady i opini na temat Arabow tak ze biorac slub w
      egipcie wczesniej powiedziala zeby jej przyszly mezus podpisal jej weksel i
      umowe ze porzyczyl od niej 10 tys $ zrobila to u Egipskiego notariusza habibkowi
      powiedziala ze ona zanim go zaprosi do Polski musi wziasc calkowicie za niego
      odpowiedzialnosc finansowa i to jest jej nizbedne habibek mial do wyboru albo
      podpisac weksel albo spadac na drzewo wszak jak mu powiedziala jak ja naprawde
      kocha to podpisze i koles podpisal. Zamieszkali w Polsce i co sie okazalo
      standardzik mezus nawet nie widzial potrzeby nauki Polskiego bo po co jak to
      nieprzyszlosciowy jezyk i trudny robic mu sie nie chcialo bo w knajpie to
      placili mu grosze zaczol cos tam marudzic o emigracji do Niemiec czy Angli i
      zaczol nawet podnosic glos na moja kumpele. Ale on powiedziala mu jasno po
      jakieis takiej awanturze tresc byla mniej wiecej taka jak chce emigrowac do
      angli to niech spier... w podskokach a ona od razu idzie do prokuratora i mowi
      ze okradl ja z pieniedzy i bizuteri przy okazji okradl jej kolezanke i niech
      potem sie ukrywa tam gdzies bo prawo jest jednakowe i tak go znajda deportuja do
      Polski gdzie tu bedzie za to sadzony, a jak trafi do Polskiego wiezienia to juz
      ona sie postara by kolesie pod cela przetrenowali z nim erotyczna pozycje na
      Bin Ladena. Ona w tym czasie wezmie z nim rozwod a jak deportuja go do egiptowa
      to tam zalozy mu sprawe o ten weksel na 10 tysiecy ktory bedzie musial jeszcze
      splacac albo jego rodzina wiec ma wybor. A jak podniesie na nia reke to ona
      narobi wrzasku i policja od razu go zabierze a sasiedzi w bloku powiedza ze jest
      agresywnym arabem :))).. I co sie okazalo ze kolesiowi wywietrzala od razu
      emigracja nauczyl sie Polskiego jako tako ona wziela kredyt wynajela mu lokal na
      osiedlu i zrobila mu kebab maja ladna corke ktora na 1 imie ma Natalia a dopiero
      na 2 gie Noeli, mezus arab nauczyl sie obslugi odkurzacza umie po sobie sprzatac
      umyc talerze i wie nawet do czego sluzy mop / panie co sa w zwiazkach z arabami
      wiedza jak trudno ich tego nauczyc/ Co wiecej moja kolezanka twierdzi ze teraz
      jej maz bardziej ja szanuje jako kobiete liczy sie z jej zdaniem itp. Jak widac
      i na Araba mozna miec sposob wystarczy tylko chciec i miec odrobine
      determinacji. Wg mnie kobiety ktore sa z aAabami a potem placza ze im zle itp
      to poprostu generalnie szare myszki cierpiace na patologiczny zespol umeczonej
      kobiety dla ktorej facet jest wszystkim i nie widza mozliwosci zycia bez faceta.
      Taki facet moze ja bic moze pić ale ma byc i to wszystko w tym temacie
      pozdrawiam wszystkie wiedzace czego chca odwazne panie:)))))
      • karolina.chonly Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 19.11.08, 12:27
        Na pytanie kto nosi w tym zwiazku spodnie odpowiedz jest jasna. Ale
        wtedy dzieki z takim facetem... ona jest dumna, ze go "wychowala"??
        Wspolczuc kolesiowi takiej m... Poza tym mogla sobie wziac jakiegos
        polskiego czy niemieckiego pantofla... czy jakiegokolwiek innego.
        Wiesz jestem z Arabem juz kilka lat, jestesmy partnerskim
        malzenstwem. Pomaga mi bardzo duzo w domu i przy dziecku,ale to on
        nosi spodnie w naszym zwiazku.
        Wiesz wynika to moze z tego, ze jestesmy ludzmi wyksztalconymi i na
        poziomie, bardzo sie szanujemy na wzajem.
        Twoja kolezanka (a moze Ty??) wziela biednego chlopaka,
        prawdopodobnie bez wyksztalcenia, bez pieniedzy i pokazuje, ze to on
        jest od niej uzalezniony. Zenada.
        No albo jest zwyklym dupkiem jak na to pozwolil - takich tez nie
        brak w Egipcie, kto powiedzial, ze wsyzscy arabowie to twardziele?
        • kotekbechemotek Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 19.11.08, 23:38
          Karolina ale zauwaz ze 90% kobiet z tego forum sa zwiazane z panami ktorych
          poznaly na wakacjach i ci arabowie w taki lub inny sposob zwiazani sa z
          przemyslem turystycznym to nie sa studenci ani emigranci zyjacy juz od ilus tam
          lat w Niemczech tak jak w Twoim przypadku. Wiec jadac do Egiptu skazane sa
          poniekad na takich a nie innych egipcjan i co wiecej biora ich za mezow takie
          jest live i nic na to nie mozna poradzic ::))))
      • anyhoo44 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 19.11.08, 22:39
        wybacz, ale na szczesliwy zwiazek to mi nie brzmi, a tym bardziej na happy
        end... co by nie mowic o Arabach, to ta Pani sie zachowala jak ostatnia s...
        rozumiem jej motywacje, ale trzymac faceta tylko grozbami? masakra, przeciez on
        jej nie kocha, upokorzyla go i zaszantazowala. okropne.
        • kotekbechemotek Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 19.11.08, 23:49
          anyhoo44 napisała:

          > wybacz, ale na szczesliwy zwiazek to mi nie brzmi, a tym bardziej na happy
          > end... co by nie mowic o Arabach, to ta Pani sie zachowala jak ostatnia s...
          > rozumiem jej motywacje, ale trzymac faceta tylko grozbami? masakra, przeciez on
          > jej nie kocha, upokorzyla go i zaszantazowala. okropne.


          sooorki jestem kobieta i jakos ciebie nie rozumiem a co miala zrobic niby????
          Tyrac ciagle na niego???? a moze emigrowac w nieznane i dalej tam go
          utrzymywac??? a moze pozwolic mu zabrac corke do egiptu a przy okazji wszystkie
          swoje pieniadze na ktore pracowala???? Moze ty tego nie rozumiesz bo jestes
          jakas naiwniara i niewiesz ze jak kobieta jest zakochana to nie mysli o tym co
          bedzie dalej jak sie bedzie im zylo po slubie itp jaka beda mieli przyszlosc w
          Polsce lub w Egipcie wg mojej oceny koles tez wziol slub z moja kumpela tylko w
          celu polepszenia swego zycia a ze trafil na madra kobiete ktora umiala zadbac o
          swoj los to chyba powinno swiadczyc in plus wlasnie. O wiele mniej bylo by na
          tym forum placzacych pan co to twierdza ze zly Arab ja skrzywdzil bo naciagnol
          ja na kase albo zabral dziecko majatek po slubie zostawil i uciekl do egiptu
          jesli wszystkie by myslaly czasami glowa a nie inna czescia ciala. ale to sa
          pobozne zyczenia bo sama wiem ze jak sie kocha to czlowiek nie mysli o takich
          sprawach jak i za co bedzie sie razem zyc wszak zyc mozna miloscia pozdrawiam
          :::))))
          • shakirra1 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 19.11.08, 23:54
            Takie mam pytanko. Po co ta pani wyszla za maz za Egipcjanina??
            Wedlug mnie, to chyba jakas masochistka. Bo jak czytam ta historie
            to od poczatku widac, ze ona zakladala taki wlasnie scenariusz. Po
            co jej taki koles do szczescia skoro jest taka wspaniala. I nie
            pisze tego z sarkazmem. Tylko zastanawiam sie, co kieruje takimi
            kobietami?? No ja boya hotelowego czy innego kelnera nie ciagnelabym
            ze soba do Polski, zeby go tam wychowywac. Po prostu nie widze sensu
            tej calej historii.
            • kotekbechemotek Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 20.11.08, 08:16
              shakira ile ty masz lat ze niewiesz ze milosc jest slepa????? a ten Arab na
              czole nie mial napisane ze ze jest leniem i ze moze zwiazek z Polka traktowal
              jako wyrwanie sie do lepszego swiata. Jak dziewczyna jest zakochana to nie
              patrzy czy koles jest kelnerem animatorem czy czyscicielem basenu widac ty tego
              niewiesz. Poza tym powinnas wiedziec ze o swojego faceta sie walczy a tym
              bardziej jak jest juz dziecko, ja uwazam ze ona dobrze robi ma meza takiego jaki
              jej sie trafil i robi wszystko by dziecko mialo ojca a ona nie okazala sie
              kolejna wykorzystana przez sniadolicego recortowego amanta. a ty co bys zrobila
              jakby sie okazalo ze twoj lover tez jest z toba dla paszportu chce zyc na Twoje
              konto i byc moze w przyszlosci jeszcze odebrac ci dziecko nie walczyla
              bys????????????
              • shakirra1 Re: a czy znacie szczesliwe zakonczenia z egipcja 20.11.08, 18:16
                Ale co Ty taka nerwowa jestes? Spokojnie. Wyluzuj:-)
                Doskonale wiem, ze milosc jest slepa, ale po prostu nie wyobrazam
                sobie takiego uzerania sie z facetem. Tylko tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka