vickydt
02.01.09, 08:02
Hotel fajny (choć ew życiu w 5 gwiazdkowym nie widzialam potłuczonych kafelek
w łazience, ale ponoc w tym dzikim kraju to standard). Ale nachalnosc
żebralnicza o dumnej nazwie "tradycja bakszyszu" sprawia, ze mam go dosc.
Kradzieze, bo inaczej nie nazwe nieoddawania reszty pod pozorem braku drobnych
(jesli dla pana Egipcjanina 10 dolcow to drobne, to mu gratuluje) sprawiaja,
ze jak widze przedstawiciela tej nacji to odwracam sie na piecie.
Przyzwyczajenie do kultury krajow hiszpańskojęzycznych sprawilo, ze zachowanie
Egipcjan jest dla mnie szokiem. Obsługa chyba nie słyszała, że ma byc
skuteczna a niewidoczna.
Fajne rafy są i wokół Krety, piękny klimat na Kanarach zaczyna się już w
lutym. Każdy robi jak lubi, ale od nachalności nacji Arabskich bede sie
trzymac z daleka.