Dodaj do ulubionych

Rozum , serce , serce , rozum , serce ???

13.02.09, 13:02
Czy przeżyłyście kiedykolwiek w swoim życiu 4 miesiące walki i paniki
wewnętrznej bo wydawało Wam się , że spotkałyście tego jednego , jedynego ? A
to było tak ...
Dobrze się rozmawiało , choć zupełnie o pierdołach ... Po czym on pokazuje
mi Kair nocą ... Romantycznie, yeah ... Nic nas nie łączy , nie ma żadnego
pocałunku , żadnej dyskusji o sexie - absolutnie . Należę do osób szanujących
się do szpiku kości i nie wyobrażam sobie jechać na wycieczkę , by się bzykać
... W każdym razie na odchodne jeszcze rozmawiamy i wtedy właśnie on łapie
mnie za rękę i patrzy głęboko w oczy ... Wyglądało to na coś raczej bardzo
hipnotycznego ... Być może wiecie o czym mówię , być może nie ... ;-)Wtedy nie
zdawałam sobie z tego sprawy , ale jakoś tej samej nocy zaczęłam o nim myśleć
silniej i silniej , a serce drgało tak jak w stanie zakochania. Nigdy się tak
szybko nie zakochuję i gwarantuję Wam , że on ten stan we mnie wywołał...
To tak zwana "magia" ;-)
Wiecie coś na ten temat ? Macie jakieś doświadczenia ?
Obserwuj wątek
    • ofelia_1 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 20:52
      Moja droga, przewiduję, że posypią się na nas kamienie, że jesteśmy
      pierwsze naiwne, ale cóż, jesteśmy!!
      Ja miałam bardzo podobne doświadczenia i nie dalej jak 2 dni temu,
      kiedy wyrzuciłam mu, że jest kobieciarzem, uparciuchem i zupełnie
      nie wiem co robię będąc z nim w kontakcie, w rozzbrajający sposób
      napisał mi, że skoro nie wiem, to musi być magia, którą na mnie
      rzucił. A tak naprawdę to ja na niego, bo jest tyle racjonalnych i
      ważnych przesłanek, żeby zakończyć tę znajomość, a on nie może
      zapomnieć i bardzo tęskni.
      Strasznie naiwna jestem, wiem, wiem :(
      • new_heart Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 07:44
        Kochana ..Sądzę , że jesteśmy wolne od naiwności... Gdybyśmy były naiwne
        przyszłoby nam ślepo wierzyć , że może on się zmieni itd i np postanowiłybyśmy
        być w związku z kimś takim ... ;-)
    • kleoluder1 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 20:55
      Oj mam..
      Mi piewrszy raz serce zabiło do mojego habibi , gdy na dyskotece
      złapał mnie za rękę i poprowadził na parkiet a wtle była muzyka
      Georga Michalea " Careless Wisper" .. na parkiecie byliśmy sami..
      światło oświetlało nasze twarze , poczym zgubiliśmy innych i coś we
      mnie tak pękło ,że wiedziałam ,że to On.
    • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 21:29
      Fajnie macie dziewczyny :) a jeszcze fajniejsze wspomnienia.
      Ja nie jestem taka kochliwa chyba? bo mimo ze byłam tyle razy
      to nie trafiła mnie jeszcze strzała amora.

      Wiem jedno będe miała męza z państwa Egipt bo uwielbiam ten kraj.
      Wiem tez ze zamieszkam w Kairze kiedy tylko skoncze moja
      edukacje w Polsce
      • ofelia_1 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 21:40
        Ja też kochliwa nigdy nie byłam, powiem wręcz racjonalna do bólu,
        ale takie zauroczenie spada na człowieka jak grom z nieba i raczej
        nie ma mowy o dokonywaniu jakigoś wyboru. Dopada cię, powala i już!

        Mam nadzieję, że zrealizujesz swoje marzenia, znajdziesz szczęście,
        czego Ci serdecznie życzę :)
      • mariapolo Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 21:40
        zapewne tez wiesz ze jako golaska w polsce to i tak bys nie miala wiekszych
        szans na chlopa polaka za meza :)))) a tak te pare dolcow jakie uzbierasz ze
        sprzedazy swojego skromnego dobytku w kraju moze zrobi jakies wrazenie na
        chlopcu spod piramid:)
        • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 22:00
          mariapolo napisała:

          > zapewne tez wiesz ze jako golaska w polsce to i tak bys nie miala wiekszych
          > szans na chlopa polaka za meza :)))) a tak te pare dolcow jakie uzbierasz ze
          > sprzedazy swojego skromnego dobytku w kraju moze zrobi jakies wrazenie na
          > chlopcu spod piramid:)


          Przykro mi ale mylisz sie co do mojej osoby.
          Jezdże do Egiptu od "małego" poprostu mam takiego farta ze
          mam zamożnych rodziców i dzięki temu miałam
          to szczeście poznac ten kraj
          Nie zamierzam nic sprzedawac w Polsce
          z reszta nie pozwolono by mi na to.

          Uwielbiam ten kraj i dokładnie wiem co chce od życia
        • sakala_beauty Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 13.02.09, 23:25
          mariapolo napisała:

          > zapewne tez wiesz ze jako golaska w polsce to i tak bys nie miala wiekszych
          > szans na chlopa polaka za meza :)))) a tak te pare dolcow jakie uzbierasz ze
          > sprzedazy swojego skromnego dobytku w kraju moze zrobi jakies wrazenie na
          > chlopcu spod piramid:)


          Jaki Ty masz chory umysł!
          • mariapolo Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 00:29
            sakala_beauty napisała:

            > mariapolo napisała:
            >
            > > zapewne tez wiesz ze jako golaska w polsce to i tak bys nie miala wiekszy
            > ch
            > > szans na chlopa polaka za meza :)))) a tak te pare dolcow jakie uzbierasz
            > ze
            > > sprzedazy swojego skromnego dobytku w kraju moze zrobi jakies wrazenie na
            > > chlopcu spod piramid:)
            >
            >
            > Jaki Ty masz chory umysł!

            sakala biuty :0 odwrotnie zapewnie do ciebie ja znam z hurghady kilka dziewczyn
            ktore wyszly za egipcjan i tam mieszkaja:) i wiesz z czego zyja???? bo nie
            pracuja i generalnie nie maja wiekszych szans na prace w egipcie bo arabski
            slaby i angielski tez kulejacy, zyja bynajmniej nie z pensji meza ktory zarabia
            ledwo na opltaty czynszowe w wynajetych mieszkaniach. Przejadaja wlasnie te
            pieniadze ktore przywiozly ze soba z kraju ze sprzedazy swojego dobytku, albo
            maja jakies z wynajetych mieszkan w polsce/ to te co maja mieszkania/. A jak
            myslisz z czego sie beda utrzymywac jak im sie ta kasa skonczy???????????? z
            pensji meza kelnera czy recznikowego????????????jest takie powiedzenie jak bieda
            zaglada w oczy to i milosc oknem ucieka szkoda tylko ze te panie o tym nie
            pomyslaly wczesniej. Zastanow sie jedna z druga czemu od czasu do czasu
            pojawiaja sie tu na forum pytania czym sie polki zajmuja gdzie pracuja w egipcie
            i jakos nie ma na nie odzewu????. Noooooooooo ale milosc nie wybiera:) wazne by
            mocno kochac a jak sie ma malo do stracenia bo w kraju tez sie mialo kiepska
            prace brak perspektyw mieszkalo sie z rodzicami i rodzenstwem na kupie czy
            komornym to mozna jechac i mieszkac nawet i w egipcie i udawac ze jest sie happy:)
            • sowa_55 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 10:33
              Jak sie kasa skonczy zostana odeslane tam skad przylecialy, bo juz
              nastepne z kasa sa na liscie!!! taka jest prawda..........
              • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 10:53
                Nie wszyscy Egipcjanie to biedni ludzie.
                I nie wszyscy chłopcy z Hurghady licza na kasę.
                Znam kilku którzy maja tyle kasy, fakt rodziców ale
                i nie tylko bo maja juz własne interesy
                ze nie musza naciagac panny z Europy.

                • mariapolo Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 11:35
                  li.ly napisała:

                  > Nie wszyscy Egipcjanie to biedni ludzie.
                  > I nie wszyscy chłopcy z Hurghady licza na kasę.
                  > Znam kilku którzy maja tyle kasy, fakt rodziców ale
                  > i nie tylko bo maja juz własne interesy
                  > ze nie musza naciagac panny z Europy.
                  >
                  a czym sie ci chlopcy zajmuja?????? roznosza reczniki nad basenem?? sa kelnerami
                  animatorami? :) czy operatorami hotelowych wielbladow ?????????? bo bycie
                  wlascicielem wielblada to tez jakis tam egipski interes:) moze tak jakies konkrety:)
                  • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 11:46
                    Oczywiście dokładnych cyfr Ci nie podam
                    bo nie posiadam wiedzy o stanie ich majatku.
                    Jeden prowadzi wraz z ojcem restauracje
                    z tego co wiem następny jest właścicielem centrum nurkowego.
            • sakala_beauty Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 11:53
              mariapolo napisała:

              > sakala_beauty napisała:
              >
              > > mariapolo napisała:
              > >
              > > > zapewne tez wiesz ze jako golaska w polsce to i tak bys nie miala w
              > iekszy
              > > ch
              > > > szans na chlopa polaka za meza :)))) a tak te pare dolcow jakie uzb
              > ierasz
              > > ze
              > > > sprzedazy swojego skromnego dobytku w kraju moze zrobi jakies wraze
              > nie na
              > > > chlopcu spod piramid:)
              > >
              > >
              > > Jaki Ty masz chory umysł!
              >


              Sarkazm jest najniższa forma inteligencji.
              A poza tym jeśli z kimś sie rozmawia to na początku podaje
              mu sie ręke a nie nogę!!!!
    • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 12:10
      Uważasz ze wszyscy w Egipcie sa tacy sami.

      Uważasz ze wszystkie kobiety z Polski
      sa głupie i naiwne i nie maja intuicji.
      Ze działaja tylko pod wpływem emocji uniesień i
      impulsu.

      • mariapolo Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 12:51
        li.ly napisała:

        > Uważasz ze wszyscy w Egipcie sa tacy sami.
        >
        > Uważasz ze wszystkie kobiety z Polski
        > sa głupie i naiwne i nie maja intuicji.
        > Ze działaja tylko pod wpływem emocji uniesień i
        > impulsu.
        >
        Uwazam ze wiele kobiet z polski pod wplywem uniesien emocji i impulsu wlasnie
        zadaje sie z panami w stylu podaj recznik wyczysc basen podaj talerz przynies
        pletwy i przyprowadz wielblada:) niz z szefami tych panow:). Zreszta to widac
        nawet na tym forum tylko jedna na iles tam forumowiczek pisze ze jej men jest
        szefem czegos tam czy wlascicielem sklepu z pompowanymi kolami reszta niestety
        zadaje sie z personelem:). Ale jak mowia milosc jest slepa a u faceta nie liczy
        sie kim jest i ile zarabia tylko serce heheheheheheheheheheh/ kocham te slogany/
        wszak mozna zyc miloscia i powietrzem. A pisze to dla tego ze jak pisalam
        wczesniej znam troche pan polek zonatych z arabami z hurghady i wiem jak zyja
        dla mnie wg moich standardow poprostu wegetuja. Wlasnie dla tego ze zamiast
        rozumem poslugiwaly impulsem i nie posiadaly intuicji :)
        • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 13:21
          Mariopolo pomimo swojego "ciętego języka" i to ze jesteś
          tak bezpośrednia wypowiadaniu swoich mysli na dany temat
          cenie Twoje zdanie :)

          • li.ly Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 13:42
            Uważam ze duzym plusem tego forum jest
            ze "opiekę" sprawuje kobieta która jest w
            szcześliwym związku z Egipcjaninem.
            Inaczej forum to byłoby tylko wołaniem o pomoc
            kobiet pełnym frustracji, oszukanych serc i bez
            nadziei ze jednak można byc szcześliwym w Egipcie
            • anette28 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 13:41
              Czytam to forum i myślę że tak na prawdę żadna z Pań nie zdaje sobie
              sprawy z tego jak wyglądałoby jej życie gdyby postanowiła zostać w
              Egipcie ze swoim ukochanym. Moja przyjaciółka zakochała się w
              Egipcjaninie parę lat temu i wyszła za niego za mąż. I nie był
              on "ręcznikowym", tylko wykształconym, lekarzem, pracował w
              szpitalu. Super laska, długie blond włosy, duży biust, faceci zawsze
              za nią szaleli, wcześniej parę lat mieszkała w Rzymie, prowadząc
              świetne, niezależne życie. Po ślubie zamieszkali w pięknym
              apartamencie w Kairze, mąż oczywiście kochał, ale w związku z tym
              był zazdrosny, kazał zakrywać piękne włosy, nosić długie czarne
              spódnice - jej uroda miała być tylko dla niego. Urodziła pierwsze
              dziecko, potem zaraz drugie. Jak przyjechała na chwilę do Polski,
              sama, bo chyba bał się puścić ją z dziećmi , była już z trzecim w
              ciąży. Udawała przed nami że jest szczęśliwa, bo ma w końcu swoje
              miejsce na ziemi. Po urodzeniu trzeciego dziecka (to tak prawie
              jedno po drugim)mąż dostał propozycję pracy w Arabii Saudyjskiej no
              i oczywiście z niej skorzystał. Jaki jest tego finał ? W tej chwili
              mieszkaja w Arabii, on pracuje całymi dniami w szpitalu, ona siedzi
              (dosłownie) zamknięta w domu z trójką malutkich dzieci, pomocy
              znikąd. Z domu wychodzi tylko raz w tygodniu z mężem, bo w Arabii
              kobieta nie może sama swobodnie się poruszać, prowadzić samochodu
              itp. To wyjście to wspólny wyjazd do supermarketu po zakupy, ubrana
              od stóp do głów, odkryte może miec tylko oczy. Oczywiście nie
              pracuje, bo jak i gdzie ? Mówiła mi że po "negocjacjach"
              wspaniałomyślny mąż daje jej 20 dolarów miesięcznie na "własne"
              wydatki. Z tych pieniędzy kupuje kartę i raz na 2-3 miesiące dzwoni
              do mnie i do MAMY. Płakać mi się chce jak o niej myślę, pytam
              dlaczego nie wróci, nie ucieknie. Mogłaby, ale po pierwsze nie ma za
              co wyjechać, po drugie w Arabii bez męża nie dotarła by nigdzie, a
              po trzecie ...musiałaby zostawić dzieci. Mówi że za 2 lata jak
              skończy się kontrakt i wrócą do Egiptu to może coś wymyśli. Ale o
              dzieciach oczywiście nie ma mowy. W Wigilię pisała do mnie że tak mi
              zazdrości świąt z rodziną bo ona siedzi w dresie przed telewizorem i
              płacze, a dzieci razem z nią. Nie jest już nawet ważne że w
              międzyczasie czarujący Arab zdążył ją pobić z jakiegoś tam powodu,
              bo to zdarza się także Polakom, ale tu można zawsze trzasnąć
              drzwiami, iść do rodziny czy przyjaciół, a tam ? Niestety trzeba
              dalej odgrywać swoja rolę dobrej żony muzułmanina, bo drogi odwrotu
              już nie ma. Opisałam tą historię KU PRZESTRODZE.Dziewczyny, oni
              świetnie nadają się na wakacyjny romans, ale nie planujcie z nimi
              przyszłości, bo my Polki jesteśmy na to życie za bardzo
              wyzwolone,wykształcone i niezależne. Jej ciemnoskóry przystojniak
              też był czarujący, też miał zniewalające spojrzenie i nieodparty
              urok osobisty. Pozdrawiam wszystkie zakochane i mimo wszystko życzę
              szczęścia !!!
              • mariapolo Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 13:53
                Anette28 hmmmmmmmmm a co dopiero gdy dziewczyna ma za meza animatora
                recznikowego kelnera czy kolesia od pletw z driwer center???????????? pewnie
                nawet nie moze liczyc na te 20 dolarow tygodniowo jesli koles zarabia az cale
                200 na miesiac.
                • sowa_55 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 14:47
                  Z tego dziewczyny prosty wniosek chcesz byc w niewoli to bedziesz
                  jak wyjdziesz zamaz za araba, z poczatku moze byc wszystko dobrze
                  ale tylko do czasu bo ktora z nas nowoczesnych kobiet, wytrzymala by
                  to wszystko??????????????????Te co pisza ze sa szczesliwe niech
                  przezyja w zwiazku pare lat to moga napisac ze sa szczesliwe ale nie
                  po roku czy po pol roku to jeszcze daleko do szczescia, po zlotym
                  weselu moga powiedziec ze mialy piekne i wspaniale zycie malzenskie,
                  poczekamy dozyjemy!!!!!!!!!!
                  • anette28 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 14:57
                    Te dziewczyny które piszą że są takie szczęśliwe - pewnie są , bo
                    moja przyjaciółka tez była przez pierwszy rok. Ale nawet tu w Polsce
                    wraz z kolejnym dzieckiem pojawia sie zmęczenie, problemy,
                    nieprzespane noce. Zapomniałam jeszcze dodać , że Pan doktor Arab
                    nie jest stworzony do opieki nad dziecmi czy jakichkolwiek prac
                    domowych, bo arabski mężczyzna jest ponad to i ta biedaczka ciągnie
                    to wszystko sama, bo wg niego spełnia swoją szlachetną rolę matki i
                    żony swego męża.
                    • sowa_55 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 15:07
                      anette28 musisz jeszcze dodac "niewolnicy" bo nie majac nikogo mam
                      na mysli rodziny przyjaciol w zasiegu reki nie moze sie z nikim
                      podzelic swoimi troskami i problemami jest niewolnica swojego
                      malzenstwa!!!!!!!!!!!!!!!
                      • beata7.0 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 21:32
                        sowa_55 napisała:

                        > anette28 musisz jeszcze dodac "niewolnicy" bo nie majac nikogo mam
                        > na mysli rodziny przyjaciol w zasiegu reki nie moze sie z nikim
                        > podzelic swoimi troskami i problemami jest niewolnica swojego
                        > malzenstwa!!!!!!!!!!!!!!!

                        oj Sowa Sowa...Ty czujesz chyba jakąś misję do spełnienia czy jak?
                        Nie masz faceta Egipcjanina, nie znoszisz ich, uważasz, że Egipt
                        to "brud, smród i ubóstwo", a siedziesz z uporem maniak na tym forum
                        i wrzucasz setny raz identyczny wpis, jak wpisywałaś już w setkach
                        innych wątków.

                        P.S. Jedna rzecz mnie zaitrygowała. Jak ma się ilość wykrzykników w
                        Twoich postach do głebi przekazu? Czy Ty każde
                        zdanie "wykrzykujesz"? - bo nie ma chyba Twojego wpisu, który nie
                        kończyłby się zbitką wykrzykników:)Czasem jest ich wręcz
                        zatrważająca ilość!!!!!!! <-nie mogłam się powstrzymać;)

                        • lani-2012 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 22:33
                          Mimo ze Sowa jest jaka jest...
                          I nie zawsze mozna Jej przytaknac to jest jedyna w
                          swoim rodzaju. Jej posty sa nieszkodliwe a
                          Ona jest niezbedna na tym forum.

                          Czasem potrzebna jest osoba która powie:
                          ^Hej lalunia super ze kochasz ale Twój kochaś jest
                          z Egiptu. A Egipt to nie Polska.

                          Co do wykrzykników to wyjaśnienie jest proste.
                          To co mówi jest ważne i trzeba to zaznaczyc i podkreślic.
                          • beata7.0 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 23:15
                            :):)
                            Dziękuję za wyczerpująca odpowiedź;)
                            Tylko, że to były pytania retoryczne...Ja naprawdę wiem, do czego
                            służą wykrzykniki:)))
                            • lani-2012 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 17.02.09, 23:19
                              Bardzo proszę:)

              • idealistkainaczej Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 18.02.09, 23:18
                anette28

                > Po urodzeniu trzeciego dziecka (to tak prawie
                > jedno po drugim)mąż dostał propozycję pracy w Arabii Saudyjskiej
                no
                > i oczywiście z niej skorzystał. Jaki jest tego finał ? W tej
                chwili
                > mieszkaja w Arabii, on pracuje całymi dniami w szpitalu, ona
                siedzi
                > (dosłownie) zamknięta w domu z trójką malutkich dzieci, pomocy
                > znikąd. Z domu wychodzi tylko raz w tygodniu z mężem, bo w Arabii
                > kobieta nie może sama swobodnie się poruszać, prowadzić samochodu
                > itp. To wyjście to wspólny wyjazd do supermarketu po zakupy,
                ubrana
                > od stóp do głów, odkryte może miec tylko oczy. Oczywiście nie
                > pracuje, bo jak i gdzie ?
                > Płakać mi się chce jak o niej myślę, pytam
                > dlaczego nie wróci, nie ucieknie. Mogłaby, ale po pierwsze nie ma
                za
                > co wyjechać, po drugie w Arabii bez męża nie dotarła by nigdzie, a
                > po trzecie ...musiałaby zostawić dzieci. Mówi że za 2 lata jak
                > skończy się kontrakt i wrócą do Egiptu to może coś wymyśli. Ale o
                > dzieciach oczywiście nie ma mowy. W Wigilię pisała do mnie że tak
                mi
                > zazdrości świąt z rodziną bo ona siedzi w dresie przed telewizorem
                i
                > płacze, a dzieci razem z nią. Nie jest już nawet ważne że w
                > międzyczasie czarujący Arab zdążył ją pobić z jakiegoś tam powodu,
                > bo to zdarza się także Polakom, ale tu można zawsze trzasnąć
                > drzwiami, iść do rodziny czy przyjaciół, a tam ? Niestety trzeba
                > dalej odgrywać swoja rolę dobrej żony muzułmanina, bo drogi
                odwrotu
                > już nie ma.

                anette 28

                1) w Polsce kobieta, ktora ma 3 dzieci tez jest skazana na swoje
                malzenstwo, bo zwyczajnie trudno byloby jej samej utrzymac taka
                gromadke dzieci po rozwodzie, nawet gdyby maz placil alimenty....
                2) wydaje mi sie, ze w tej sytuacji nie na miejscu jest sugerowanie
                przyjaciolce, zeby rzucila dzieci i meza ... czy matka moze porzucic
                swoje dzieci?
                3) to jest oczywiste, ze ona zazdrosci Ci naszych swiat Bozego
                Narodzenia ... kazdy teskni do Swiat Bozego Narodzenia w rodzinnym
                domu, nawet jako staruszek ... to normalne ... w jej przypadku
                nostalgia jest silniejsza, wiadomo dlaczego, no ale w zyciu nie
                mozna miec wszystkiego...
                4) z Twojego postu wynika, ze Egipcjanin jest wszystkiemu winien, a
                moim zdaniem to nieprawda, gdyby Twoja kolezanka wyszla za maz za
                lekarza Polaka i mialaby z nim troje dzieci i gdyby jej maz Polak
                zdecydowal sie wyjechac do Arabii Saudyjskiej "za chlebem" tez nie
                moglaby samodzielnie wychodzic z domu itd. ... Na swiecie jest
                kryzys, kto wie do czego on doprowadzi, kto wie czy nie bedziemy
                musieli wyjezdzac do bogatych krajow arabskich "za chlebem". Dzisiaj
                byc moze brzmi to jak herezja, ale zycie jest nieprzewidywalne...
                5) a moze Twoja przyjaciolka nie ma na miejscu przyjaciol i stad jej
                poczucie osamotnienia, zwlaszcza, ze maz jest ciagle poza domem,
                poniewaz chce zapewnic byt swojej rodzinie. Jak mozna go za to winic?
                A moze zamiast buntowac ja lepiej byloby zasugerowac jej zeby
                poszukala sobie przyjaciolek na miejscu, zon Arabow Europejek. Gdyby
                zaprzyjaznila sie z Arabkami tez byloby jej lzej....Przyjaciol
                znajdujemy na kazdym etapie zycia ... nie tylko w przedszkolu czy
                szkole podstawowej....:-)



                Opisałam tą historię KU PRZESTRODZE.Dziewczyny, oni
                > świetnie nadają się na wakacyjny romans, ale nie planujcie z nimi
                > przyszłości, bo my Polki jesteśmy na to życie za bardzo
                > wyzwolone,wykształcone i niezależne.

                1) wakacyjny romans .... coz romans niewiele ma wspolnego z
                miloscia... romanse sa dla pustych i znudzonych ... zycie ma o wiele
                wiecej do zaoferowania... szkoda czasu na romansowanie...
                2) jak ktos jest taki wyksztalcony i niezalezny to poradzi sobie w
                kazdych warunkach ... ostatnio w Arabii Saudyjskiej kobieta zostala
                Ministrem odpowiedzialnym za edukacje kobiet
                3) oczywiscie zycie kobiet w krajach arabskich rozni sie od zycia
                kobiet w Europie, ale zawsze powstaje pytanie czy nasza droga jest
                dobra dla nas samych ... jakie to bezduszne oddac pol roczne dziecko
                do zlobka i isc do pracy... makabra

                Pozdrawiam wszystkie Panie,

                • anette28 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 09:23
                  Droga Idealistko !
                  Nie wiem kim jesteś, ile masz lat i jakie doswiadczenie życiowe.
                  Chciałabym żebyś wiedziała że ja nie jestem wrogo nastawiona do
                  Arabów i związków z nimi - wręcz przeciwnie, uważam i wiem z
                  doswiadczenia, ze są czarujący, czyści (wbrew bardzo krzywdzącej ich
                  opinii "brudasów"), zadbani i ich podejście do kobiety nie ma sobie
                  równego na całym świecie. Na tym forum bardzo dużo pisze się o
                  związkach z Arabami - ale w większości są to sprawy świeże,
                  dziewczyny są zuroczone, zakochane, ale to wszystko trwa od
                  niedawna, nie maja z nimi dzieci,nie łączą ich przyziemne sprawy a
                  cały związek jest w fazie rozkwitu. Ja opisałam przypadek mojej
                  kolezanki aby uświadomić wszystkim jak to życie wygląda później,
                  kiedy kończy się namiętność, spacery po plaży i głębokie zaglądanie
                  w oczy. Bo o tym nie myśli żadna zakochana.
                  Błędnie mnie oceniasz sądząc, że mogłabym nakłaniać koleżankę do
                  opuszczenia dzieci - one są przeciez największą wartością - ale
                  właśnie w przypadku małżeństwa z muzułmaninem są one powodem dla
                  którego nie możesz od niego odejść, nawet gdy jest ci bardzo źle, bo
                  wtedy musiałabyś te dzieci zostawić.
                  Oczywiście wszędzie jest ciężko mając trójkę małych dzieci, ale mam
                  takie przyjaciółki i uwierz mi że z pomocą rodziny znajduja czas na
                  kino, siłownię, wyjście do pubu a nawet samotne kilkudniowe wypady z
                  koleżankami, żeby "odreagować" trudy codziennego życia. Ale własnie
                  o tą POMOC RODZINY chodzi, bo wyjeżdżając do obcego kraju same
                  skazujemy sie na brak tej rodziny i właśnie brak jakiejkolwiek
                  pomocy.
                  I ja na prawdę , tak jak piszesz, nie uważam , że Egipcjanin jest
                  wszystkiemu winien , winne jest życie , które wybrała - w obcym
                  kraju, w obcej kulturze i obcymi ludźmi wokół siebie.
                  Oczywiście wierzą Ci że kobieta została ministrem w Arabii, ale
                  takze 10 letnie dziewczynki wydaje sie tam za mąż itd, itp.
                  Wykształcona czy nie, kolezanka raczej ministrem nie zostanie, bo
                  zawsze będzie tam obca, a zeby cokolwiek osiagnąć, nie da sie tego
                  zrobić znad deski do prasowania, tylko trzeba wyjść z domu - a tego
                  zrobić nie może, bo dom jest tylko na jej głowie, mąz pracuje na byt
                  rodziny. I błędne koło się zamyka. Męża Polaka, Europejczyka,
                  mozna "pogonić" do prac domowych, opieki nad dziecmi - dla araba
                  jest to uwłaczajace jego meskiej godności. Więc kobieta ciagnie ten
                  swój wózek "w imię miłości".
                  A my Polki, w przeciwieństwie do Arabek, jesteśmy niezależne, nie
                  jesteśmy od małego przygotowywane do roli kury domowej, matki i żony
                  obsługującej męża, tylko kształcimy się, studiujemy, bo chcemy
                  osiagnąć pozycję zawodową. I lepsze jest oddanie dziecka do żłobka,
                  i odebranie go z niego przez szczęśliwą , usmiechnietą, umalowaną i
                  spełniona zawodowo mamę, niż pozostanie z nim w domu zmęczonej
                  życiem i nieszczęśliwej kobiety, w naciagniętym dresie i potarganych
                  włosach, której jedynym celem życiowym jest podanie obiadu męzowi i
                  umycie sterty brudnych naczyń.
                  Reasumując, we wszystkim trzeba zachować rozwagę, przemyślec
                  wszystkie za i przeciw, samej sobie odpowiedzieć na pytanie "co ja
                  będę z nim robić i o czym rozmawiać gdy emocje już opadną?"
                  Szczerze życzę wszystkim zakochanym udanych związków, Tobie droga
                  Idealistko także, nieważne z Arabem, Włochem czy Polakiem !
                  Pozdrawiam wszystkie forumowiczki !
                  • sowa_55 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 14:06
                    To prawda my Polki jestesmy takie jakie jestesmy i nie lubimy zeby
                    nas ktos probowal zmienic, ale tylko w naszym kraju!!!!
                    Ale jezeli ktoras z was zdecyduje sie na wyjazd do Egiptu na stale???
                    to musi o tym wiedziec ze z wielu rzeczy musi zrezygnowac........
                    a studia tam jej sa niepotrzebne, gdyz studiow nikt nie uzna!!!!
                    • kleoluder1 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 22:17
                      sowa_55 napisała:

                      > to musi o tym wiedziec ze z wielu rzeczy musi zrezygnowac........
                      > a studia tam jej sa niepotrzebne, gdyz studiow nikt nie uzna!!!!

                      Droga Sowo ale liczą się umiejętności. Jeśli kobieta nie będzie
                      sprawdzała się w roli przewodnika pomimo tego,że skończyła studia to
                      wywalą ją na zbity p... i w Egipcie i w Polsce.
                      Jeśli kobieta nie zna języka angielskiego ani arabskiego ani
                      rosyjskiego to nie ma mowy o jakiej kolwiek pracy.. no chyba ,że
                      sprzątanie czy mycie naczyń , do tego trzeba uwzględnić kryzys w
                      Egipcie.

                      Zdarzają się oczywiście przypadki ,że kobiety odrazu dostają prace
                      po swoim przyjeżdzie np w centrach nurkowych jako nagabywaczki do
                      wycieczek nurkowych.Wtedy pensje wynoszą około 1000 L.E , no ale
                      trzeba mieć wtedy znajomości i wize , która pozwala pracować. Wtedy
                      czy się ma studia czy nie..można zacząć swoją "kariere" w kurortowym
                      Egipcie.

                  • idealistkainaczej Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 21:39
                    Droga Anette28!
                    Bardzo dziekuije Ci za Twoja wypowiedz, a zwlaszcza za to
                    uzupelnienie. To prawda, ze wybierajac zycie w obcej kulturze
                    narazamy sie na koniecznosc dostosowania sie do obyczajow w niej
                    obowiazujacych. Zanim podejmie sie decyzje o ew. malzenstwie, a moze
                    nawet nawiazanie blizszych relacji z Arabem, trzeba miec tego
                    swiadomosc. Zgadzam sie z tym, ze kobiety studiuja poniewaz chca
                    czegos wiecej od zycia niz bycie tzw. kura domowa.

                    W zaden sposob nie moge zgodzic sie z tym, ze matka, ktora oddaje
                    dziecko do zlobka wraca do domu szczesliwa. Nie jest to dobre, ani
                    dla dziecka, ani dla matki. Dla dziecka z pewnoscia wazne jest zeby
                    mialo madra i wyksztalcona matke. Podobnie jak Ty uwazam, ze milo
                    jest miec sukcesy zawodowe, nietylko te domowe.

                    Jak widac z tego co tu napisalam myslimy troche inaczej mimo, ze
                    obie jestesmy Polkami. Dlatego nikt nie ma prawa dziwic sie wyborom
                    dokonanym przez innych.

                    Teoretycznie masz racje, przecietnego Polaka prawdopodobnie latwiej
                    jest "zagonic" do prac domowych. Sprobuj jednak "zagonic" jakiegos
                    wzietego biznesmena czy ordynatora do tego typu prac. Zycze
                    powodzenia! :-)

                    Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie


    • sakala_beauty Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 14.02.09, 12:25
      Zgadza sie. To prawda!



      Ale nie w przypadku takich wypowiedzi.

    • toosiak Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 22:31
      www.teleman.pl/prog-1084347-seans-planete-cztery-zony-jeden-maz.html
      wlasnie sie zaczyna.

      to nie Egipt, ale temat jakze adekwatny do dyskusji.
      • sashamari Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 22:42
        toosiak napisała:

        > www.teleman.pl/prog-1084347-seans-planete-cztery-zony-jeden-maz.html
        > wlasnie sie zaczyna.
        >
        > to nie Egipt, ale temat jakze adekwatny do dyskusji.

        Ten reportaż jest dobry :D często to puszczają.. naprawdę bardzo żal tych kobiet
        szczególnie tej młodej.. :( nawet jeżeli panowie o których się dyskutuje nie
        pochodzą z takiego marginesu jak pokazano.. to niestety trzeba wiedzieć, że oni
        do takiego traktowania kobiet są przyzwyczajeni.. w ich kulturze jest to po
        prostu zakorzenione :/ nawet jeżeli nie biją.. to niestety dla nich kobieta
        zawsze będzie czymś gorszym bez względu na to czy pochodzą oni z ubogich rodzin
        czy elit.. po prostu taka już ich kultura.. ale na pewno wśród nich są i wyjątki ;)
        • beata7.0 Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 19.02.09, 23:21
          sashamari napisała:

          to niestety dla nich kobieta
          > zawsze będzie czymś gorszym bez względu na to czy pochodzą oni z
          ubogich rodzin
          > czy elit.. po prostu taka już ich kultura..

          Zgadzam się i w tej kwestii zauważyłam pewną ciekawą zależność.
          Żaden Arab nie powie Ci wprost w rozmowie, że kobieta jest czymś
          gorszym, lub że nie szanuje matki czy siostry. Kobieta nie jest
          czymś złym..ALE!!!
          Ale ten sam facet bez wahania powie Ci,że MEŻCZYZNA JEST LEPSZY OD
          KOBIETY! Po prostu!
          To bardzo ciekawe, niby na jedno wychodzi, ale w samym języku tkwi
          tu pułapka i punkt odniesiesienia. "Kobieta nie jest zła - My ją
          szanujemy... Ale facet...wiadomo-lepszy i już". Ciekawa ta ich
          przewrotność.

          • sashamari Re: Rozum , serce , serce , rozum , serce ??? 20.02.09, 10:43
            dokładnie beato :) oni raczej nie użyją stwierdzenia, że jesteśmy gorsze.. mój
            np mówił 'jesteś tylko kobietą' ale naprawdę nie mówił tego złośliwie czy
            pogardliwie, bardziej mogłabym powiedzieć,że ze współczuciem.. a że jestem
            'tylko kobietą' on musi się mną zająć :) a nie powiem bo lubię jak facet się o
            mnie troszczy.. ale miałam wrażenie w pewnym momencie, że on nawet myśli za
            mnie!! na początku może i to jest miłe.. ale wiadomo we wszystkim musi być
            umiar.. a w ogóle czasem myślę jakby było pięknie gdyby można było zrobić taki
            mix :) coś wziąć z nich coś z naszych panów i po prostu powstałby ideał :D ale
            jak wiemy ideałów nie ma :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka