nananas
21.07.09, 21:14
Moi znajomi wylecieli dzisiaj z tym biurem do Egiptu. Wczesniej
słyszeli kilka niepochelbnych opini, mimo wszystko postanowili
zaryzykować. Dzwonili do mnie przed kilkunastoma minutami, że już 4
godzinę siedzą na lotnisku!!! Otóż po przylocie okazało się, że nie
ma dla nich miejsca w hotelu, w którym mieli być zakwaterowani. Pani
rezydent zaporoponowała im miejsca w hotelu 4 gwiazdkowym mimo, że
zarezerwowali 5 gwiazdkowy!! Kiedy się nie zgodzili rezydentka
zaczęła dzwonić do kogoś, że są nieuprzejmi i ona nie potrafi z nimi
rozmawiać. Następnie oświadczyła im, że skoro nie chcą iść do 4
gwiazdkowego hotelu to mogą sobie wracać do Polski na własny koszt.
Ona nie bedzie z nimi siedzieć na lotnisku, oczywiście rezydent nie
może tak zrobić, chyba wszyscy wiedzą, więc była to zwykła próba
szantażu. Teraz, po 4 godzinach siedzenia na lotnisku biuro
proponuje pobyt tydzień w jednym 5 gwiazdkowym hotelu, drugi tydzień
w innym również 5 gwiazdkowym... Zobaczymy jak to się skończy...
Póki co zamiast odpoczynku - nerwy...