słyszałam, że jadąc na Krym, należy być przygotowanym na "inwazję" różnego
rodzaju robactwa, gryzących muszek etc. słyszałam, też ze ostatnio na Epatorii
królowały karaluchy, hm. co mam o tym myśleć? proszę o opinie osób, które były
w tej części świata