IP: *.icpnet.pl 28.02.03, 01:47
Moskwa jest cudowna i zaczarowana nawet zima gdy pod nogami
zwaly sniegu a na termometrze - 20. Cierpie gdy z niej wyjezdzam
i tesknie przez caly czas az do nastepnego razu... Stereotypy
Polakow o Rosji Moskwie Rosjanach sa straszne - Moskwa jest
bezpieczna jest niedroga i jest po prostu MOIM miejscem na
Ziemi. A Rosjanie to po prostu ludzie z najwieksza dusza jak
mozna sobie wyobrazic.
Obserwuj wątek
    • edyta75 Re: Moskwa 25.04.03, 11:50
      Witam;
      Podzielam Twoja opinie na temat Moskwy i Rosjan. Bylam w Moskwie
      przez 2 miesiace okolo 13 lat temu, wiec od tego czasu bardzo
      sie zmienila. Ale pamietam piekne miasto i bardzo zyczliwych
      ludzi. Obecnie zastanawiam sie nad jakims intersujacym wyjazdem
      wakacyjnym, czasu niewiele i chcialabym go jak najlepiej
      wykorzystac. Oczywiscie rozwazam kierunek: Moskwa, Sankt
      Petersburg, ale tez...kolej transsyberyjska.
      Jak najtaniej dotrzec do Moskwy, gdzie tanio sie zatrzymac na
      nocleg.... dziekuje za kazda informacje, ktora pomoze mi tanio i
      sprawnie zwiedzic to piekne miasto,dzieki z gory, pozdrawiam
      • Gość: pro-rus Re: Moskwa jest droga IP: *.vline.pl 10.05.03, 12:16
        Moskwa to drogie miasto dla przecietnego turysty.
        Ale nawet o zmroku jest tam bezpiecznie to fakt.
        • Gość: Acki Re: Moskwa jest droga IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 20:14
          A ja lecę do Moskwy 17 lub 18. Sobota i niedziela zwiedzanko a Pn I WT Robota
          w fabryce. Byłem w Moskwie wiele razy, ale ostatnio 10 lat temu
          Pzdr Acki
      • Gość: Lacis Re: Moskwa IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 13.05.03, 11:08
        Najtaniej i najprościej dojechać do Moskwy z Grodna bezpośrednim pociągiem. Jak
        wyjedziesz raniutko o ósmej z Białegostoku do Kuźnicy, to w Kuźnicy łapiesz się
        na pociąg do Grodna, a tam 2-3 godziny później masz pociąg do Moskwy. Przy
        kasach jest mała kolejka - ale większych trudności z nabyciem biletu nie
        powinno być. Bilet kosztuje mniej niż 100zł - oczywiście "płackart"... W
        Moskwie będziesz około południa następnego dnia.
        • Gość: wrr Re: Moskwa IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.05.03, 22:08
          A jak jest z bezpieczeństwem w pociągach? Nie tam złodziejstwa, reketu?
          I drugie pytanie: od kiedy Rosja wprowadza wizy dola Polaków? Od 1.06. czy od
          1.07. br.?
          • Gość: Lacis Re: Moskwa IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 15.05.03, 12:21
            Żadnego złodziejstwa - zwłaszcza jak sie jeździ "płackartem" - gdzie wszyscy
            wszystkich widzą, a i naród jeździ prostszy - więc nie ma kogo grabić. Rosja to
            nie Włochy! - nie stoją tam przed każdym budynkiem państwowym karabinierzy w
            kamizelkach kulootpornych z automatami gotowymi do strzału. Niebezpieczeństwa
            Wschodu, to jeden z najbardziej rozpowszechnionych i krzywdzących mitów - chyba
            że samemu szukasz nieszczęścia...
            Wizy będą od 1 lipca - chyba, ze się nie wyrobią i trochę to przesuną.
            3 dni temu w konsulacie białoruskim, jeszcze niczego nie wiedzieli, a w
            rosyjskim powiedzieli, że napewno bedą - czyli oficjalnie też jeszcze nie było
            żadnych decyzji...
            • Gość: wrr Żeleznaja doroga IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.05.03, 19:19
              Gość portalu: Lacis napisał(a):

              > Żadnego złodziejstwa - zwłaszcza jak sie jeździ "płackartem" - gdzie wszyscy
              > wszystkich widzą, a i naród jeździ prostszy - więc nie ma kogo grabić.

              -smile)).
              Czy bilety dla innostranców są droższe niż dla swoich?
              Jak się kupuje te "dla swoich"? Czy ktoś to później kontroluje?
              • Gość: Lacis Re: Żelieznaja doroga/Czyhunka IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 17.05.03, 10:37
                Gość portalu: wrr napisał(a):

                > Czy bilety dla innostranców są droższe niż dla swoich?
                > Jak się kupuje te "dla swoich"? Czy ktoś to później kontroluje?

                Na Białorusi na pewno nie. Nie ma osobnych cen ani kas. Jeżeli podróżujesz po
                Białorusi to nikt Cie nie pyta nawet o dokumenty.
                Natomiast w Rosji:
                Do biletów wpisuje się imię, nazwisko i numer paszportu [tak samo na Białorusi
                o ile jedziesz do Rosji].
                Ja zawsze kupuję jako "swój" - zreszta najczęściej kupuję,albo na Białorusi
                [gdzie problemu nie ma], albo w mniejszych miejscowościach, gdzie nigdy nie
                było kas dla "inostrancow"...
                W sierpniu na dworcu kurskim w Moskwie [to stamtąd Wieniczka jechał do
                Pietuszek] w jednej kasie jak zobaczyła polski paszport, to kazała nam iść do
                kas "Inturistu", ale stanęliśmy przy innej kasie i sprzedano nam bez
                najmniejszych kłopotów.
                Kilka miesięcy temu ktoś na "Forum" wypowiedział się, iż podobno kilka lat etmu
                zniesiono także w Rosji ceny i kasy dla "inostrancow" [mi już 7 lat temó
                powiedziano, że ceny te same, ale mam kupować w kasie dla inostrancow] - tyle,
                że nie wszyscy o tem wiedzą...
              • Gość: Lacis Re: Żeleznaja doroga IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 17.05.03, 10:44
                Kupuje się normalnie - w kasie za okazaniem paszportu [dokumentu tożsamości ze
                zdjęciem]. I w większości przypadków nikt nie powinien się czepiać, żeś z
                zagranicy. Mogą być tylko kłopoty z przeczytaniem twojego nazwiska - bo nie
                wszyscy sa biegli w "łacince" - ale się do tego nie przyznają. Można więc
                napisać na "bumażce" brzmienie nazwiska i imienia "grażdanką"[cyrylicą] - żeby
                pani nie miała kłopotów. Ale jak masz w nazwisku "dwuznaki" [sz, rz, cz] - to
                może się zdziwić, ze po polsku i rosyjsku nie zgadza się ilość liter... (((-;
                Zasadniczo "na miejscowego", kupuje się znając dobrze język - i na wszelki
                wypadek nie gadając zbyt wiele, by nie poznała akcentu - ale na kolei, to i tak
                bierze w łeb, bo na końcu musisz pokazać paszport.
                Co gorliwsi "prowadnicy" [konduktorzy] sprawdzają dokumenty przy wsiadaniu
                do wagonu [bilety sprawdzają zawsze] - więc kupowanie biletu na cudzy paszport
                się nie opłaca...
      • loiterer Moskwa 17.05.03, 19:45
        Edyto!
        Sprawdz prosze swoja poczte w Gazecie.

        Pozdrawiam,
        Loiterer
    • Gość: wrr Re: Moskwa IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.05.03, 21:15
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1482187.html
      musiałem się tym podzielić z Wami. Jest to trochę wzruszające. Leci u mnie
      teraz Nadieżda.

      A wracjąc do podróżowania po Rosji. Nie byłem tam od wieków. Tzn. w poprzednim
      wieku. Byłem tam ta studiach w Moskwie (technicznych, żadne tam akademie nauk
      społecznych itp). Kiedys z kolega pojechaliśmy do Leningradu bez zezwolenia,
      które było wówczas oficjalnie wymagane przy wyjazdach poza promień 30 km od
      miejsca pobytu. Na ewentualne głupie pytania mielismy przygotowaną odpowiedź,
      że jesteśmy z Estonii (za pięć lat poza Estonią nie spotkałem Estońca) a
      dokładniej z Tartu.
      W drodze powrotnej mielismy w kupiejnym wagonie dolne (lepsze) łóżka. Nasza
      towarzyszka z przedziału chciała sie z nami zamienić miejscami na co my nie
      mielismy ochoty. Zgodnie z ruska tradycja wypytywania się o wszystko zapytała
      Otkuda wy rebiata?
      My? My iz Tartu.
      O to bardzo ciekawe. Je też przyjechałam dziś autobusem z Tallina.

      W tym miejscu poszlismy sie myć. A zaraz później poszliśmy spać nie reagując na
      próby nawiazania konwersacji. Po estońsku to my oczywiście nie znaliśmy ani
      jednego słowa.
      • Gość: Lacis Re: Moskwa IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 19.05.03, 11:32
        To ja miałem odwrotnie. Pojechałem do Tallina na jeden dzień - tuż przed puczem
        Janajewa. Też bez pozwolenia, ale nie bałem się aż tak bardzo. Wracając
        jechałem z dwoma paniami z Mołdawii - Rosjankami matką i córką. Matka zaczęła
        mnie indagować skąd jestem [nie ten akcent] i na moją propozycję 'ugadajtie",
        powiedziała, ze coś z południa - pewnie Gruzin. Gdy w końcu przyznałem się,ze
        jestem Polakiem - odparła, że "nasz sowiecki" [że niby z Wilna, albo Białorusi]
        i stanowczo stwierdziła iz "na polaka z Polszy, ja nie pochoż"... I nie
        uwieżyła mi chyba...
        • Gość: wrr Re: Moskwa IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.05.03, 19:23
          Czy tez byłeś tam na studiach?
          • Gość: Lacis Re: Moskwa IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 20.05.03, 11:05
            Gość portalu: wrr napisał(a):

            > Czy tez byłeś tam na studiach?

            Nie!
            A dokładniej, to w marcu 1990 miałem miesięczny indywidualny kurs nauki
            łotewskiego, na uniwersytecie ryskim - ale tak "normalnie" to tam nie
            studiowałem.
            • Gość: wrr Anna German IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.05.03, 12:57
              "Na "Placu Gwiazd" w Moskwie pojawiła się wczoraj tablica ku czci polskiej
              piosenkarki Anny German. "

              To cytat z artykułu.
              Nie wiesz przypadkiem w którym miejscu w Moskwie jest Plac Gwiazd?
      • Gość: k Re: Moskwa IP: *.blueyonder.co.uk 20.05.03, 20:49
        Gość portalu: wrr napisał(a):

        > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1482187.html
        > musiałem się tym podzielić z Wami. Jest to trochę wzruszające. Leci u mnie
        > teraz Nadieżda.
        >
        > A wracjąc do podróżowania po Rosji. Nie byłem tam od wieków. Tzn. w
        poprzednim
        > wieku. Byłem tam ta studiach w Moskwie (technicznych, żadne tam akademie
        nauk
        > społecznych itp). Kiedys z kolega pojechaliśmy do Leningradu bez zezwolenia,
        > które było wówczas oficjalnie wymagane przy wyjazdach poza promień 30 km od
        > miejsca pobytu. Na ewentualne głupie pytania mielismy przygotowaną
        odpowiedź,
        > że jesteśmy z Estonii (za pięć lat poza Estonią nie spotkałem Estońca) a
        > dokładniej z Tartu.
        > W drodze powrotnej mielismy w kupiejnym wagonie dolne (lepsze) łóżka. Nasza
        > towarzyszka z przedziału chciała sie z nami zamienić miejscami na co my nie
        > mielismy ochoty. Zgodnie z ruska tradycja wypytywania się o wszystko
        zapytała
        > Otkuda wy rebiata?
        > My? My iz Tartu.
        > O to bardzo ciekawe. Je też przyjechałam dziś autobusem z Tallina.
        >
        > W tym miejscu poszlismy sie myć. A zaraz później poszliśmy spać nie reagując
        na
        >
        > próby nawiazania konwersacji. Po estońsku to my oczywiście nie znaliśmy ani
        > jednego słowa.





        a mozesz mi powiedziec gdzie studiowales konkretnie ,no i jak bylo.
        • Gość: wrr Re: Moskwa IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.05.03, 09:59
          gdzie studiowales konkretnie ,no i jak bylo.

          Moskiewski Instytut Inzynieryjno Budowlany
          Fantastycznie
          Masz priva?
          • Gość: sasz.ru Re: Moskwa IP: mail:* / 192.168.0.* 28.05.03, 20:43
            miasto cudowne, tak, ze studiowałem na mgu poznałem tu żonę i tu mieszkam na
            bulwarze dymitrs dońskiego, czasami do wawki przyjeżdżam do rodzicieli ale
            chętniej wracam do białokamiennej niż z niej wyjeżdżam i to mówi polak,
            zachęcam do przyjedżania, zwiedzania, pobytu naprawdę warto jest bezpiecznie i
            w ogóle och ach, pozdro
          • Gość: k Re: Moskwa IP: *.blueyonder.co.uk 31.05.03, 14:06
            chcialabym studiowac w moskwie.
            obecnie jestem w anglii,i za rok wybieram sie na studia .jest to kierunek
            zwiazany z miedzynarodowymi stosunkami polit itp.jeden z przedmiotow to jezyk
            rosyjski i 3 rok studiow jest w rosjii :moskwa albo pitersburg.
            chcialabym wiedziec cos na temat jak tam sie studiuje.
            • Gość: sasz.ru Re: Moskwa IP: mail:* / 192.168.0.* 31.05.03, 16:10
              zalezy co chcesz wiedzieć, ja się studiowałem od 1985 do 89 ale mam znajomych
              studiujących w tej chwili,zależy o czym chesz się dowiedzieć ja studiowałem na
              mgu slawistykę
              • Gość: k Re: Moskwa IP: *.blueyonder.co.uk 31.05.03, 16:16
                Gość portalu: sasz.ru napisał(a):

                > zalezy co chcesz wiedzieć, ja się studiowałem od 1985 do 89 ale mam
                znajomych
                > studiujących w tej chwili,zależy o czym chesz się dowiedzieć ja studiowałem
                na
                > mgu slawistykę



                nie za duzo wiem o moskwie i o jej uniwerkach .interesuje mnie stopien
                trudnosci ,ceny ,akademiki ,dyskoteki itp.
                no i bariera jezykowa.znam rosyjski rozgoworny ,niestety potrzebuje troche
                praktyki w pisaniu.
                czy studia tam sa platne.
                a tak apropos to czy ty jestes polakiem?
                • Gość: sasz.ru Re: Moskwa IP: mail:* / 192.168.0.* 02.06.03, 16:01
                  jestem polakiem, mam żone rosjankę i mieszkam od 95 r w moskwie na stałe, ja
                  studiowałem za 'komuny' od 85do 89, duzo polaków w moskwie było wówczas albo w
                  instytucie baumana, albo w mgimo (inst. stos. międzynarodowych lub też mgu-
                  uniw. moskiweski im. łomonosova). zasaday przyjęć były takie, że jechało się na
                  4,5 roku na studia finansowane przez oba rządy bratnich państw, dostawałem
                  wszystko: stypendium, za akademik płaciło się kopiejki, żeby wyjechać na takie
                  studia trzeba było mieć celujące wyniki w nauce w liceum (i)albo specjalne
                  osiągnięcia, ja wówczas zająłem czołowe miejsce w olimpiadzie z jęz. ros. na
                  etapie krajowym i jęz.niemieckiego, uznali, ze mam zdolności jezykowe i
                  ministerstwo oświaty i wychowania (ówczesne)wysłało mnie na stypendium rządowe,
                  wszystko zmieniło się po 89 roku, ludzie musieli wracać, bo za studia zażądali
                  opłat w twardej walucie, moją kolezankę odesłano z leningradu, studiowała
                  arabistykę w ciągu studiów po pieriepałkach skończyła naukę w krakowie. w tej
                  chhwili cudzoziemcy ZA NAUKĘ PŁACĄ W EKWIWALENCIE DOLAROWYM (albo jeżeli mają
                  stypendium to 1 2 semestralne rządu albo swej macierzystej uczelni) nauka może
                  kosztować od 300 dol. za miesiąc do 700 za miesiąc, cenią sie ale warto w
                  porównaniu z moimi polskimi kolegami studiującymi w polsce w ciągu 4,5 roku
                  odebrałem bardzo bogata wiedzę, przekazaną prze kadrę na światowym poziomie,
                  polecam naukę, ale jedynie na renomowanych uczelniach, w petersburgu sa to
                  państwowy uniwersytet petersburski oraz instytut im. hercena o reszcie nie
                  wiem, jeśli chodzi o język to nie wiem co rozumiesz przez jezyk razgavorny, czy
                  o jezyk ulicy i lumpów czy po prostu umiesz tylko mówić a nie umiesz pisać,
                  jezeli jezyk masz słabo opanowany, kieruja cie na kurs językowy tak jak w
                  anglii na uczelnię z tego co wiem dostają sie osoby znające angielski na
                  poziomie cambridge proficiency, ale jezeli jest to rok nauki to nie wiem, wiem
                  także, że na mgu prowadzą zajęcia po angielsku dla anglików a oprócz tego
                  równolegle osoby te uczą sie rosyjskiego na niższym poziomie, sasz.ru
                  • Gość: k Re: Moskwa IP: *.blueyonder.co.uk 02.06.03, 20:41
                    dzieki za odpowiedz.jesli chodzi o moj rosyjski to umiem czytac i pisac ale
                    nie jest to poziom akademicki.mowie dobrze bo mam duzo praktyki,moj chlopak
                    jest rosjaninem i nie nalezy do "lumpow".tzn skonczyl studia jezykowe w rosjii.
                    mieszkasz w moskwie ,jesli moge spytac co robisz tam i jak jest tam z praca.
                    sorry ze pytam ,ale powaznie mysle o tym kraju i naprawde cenie rosyjska
                    kulure.tutaj mam wiecej przyjaciol rosjan i mowiacych po ros jak polakow.
                    mysle ze to nizwykly kraj chociaz nigdy tam nie bylam.
                  • Gość: ReDragon Re: Moskwa IP: *.moscow.dial.rol.ru 03.06.03, 09:51
                    starosc nie radosc, ja tez juz myle wiele faktow z tamtych lat
                    a taki wstep spowodowala twoja pomylka dotyczaca baumana, gdyz byla to wtedy
                    uczelnia zamknieta dla obcokrajowcow, miales zapewne na mysli instytut
                    energetyczny (metro Aviamotornaja) na ktorym ja rowniez studiowalem od 1983
                    roku, a obecnie takze mieszkam na stale w Moskwie
                    pozdrawiam
                    www.redragon.ru
                    • Gość: Lacis Sasz i Dragon - prośba o pomoc IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 03.06.03, 12:49
                      Za 2 tygodnie wybieram się do Moskwy. Nie będzie to moja pierwsza podróż, ale
                      moskwicze, zawsze wiedzą więcej - bo po prostu tam mieszkają. Czy gdybym zadał
                      kilka praktycznych pytanek - a Wy zanlibyście na nie odpowiedź - to, czy
                      zechcielibyście na nie odpowiedzieć?
                      • Gość: SASZ.RU Re: Sasz i Dragon - prośba o pomoc IP: mail:* / 192.168.0.* 03.06.03, 20:54
                        no tak starość nie radość, lata lecą pamięć zawodzi, cóż poradzić, w kazdym
                        razie z grubsza tak to wyglądało, jeżeli chodzi o akademik na aviamotornoj to
                        moje kolezanki miały nieprzyjemne doświadczenie: pojechały na imprezę
                        organizowaną bodaj przez panów z maroka albo egiptu, albo któregoś kraju
                        ówczesnego magrebu, niestety trochę zabawiły tam i więcej tam nie chiały juz
                        jeździć, a w ogóle ile tam było w tych latach polaków, może ja kogoś znam a
                        mylę miejsca, jak pisałem na studiach byłem od września 1985 do stycznia 1990
                        potem mnie vydvorili bo się zmienił ustrój i musiałem pozyczać kasę bo rząd
                        miał nas głeboko w powazaniu, ale i tak dziękuję, za prawie 5 lat khaljavy,
                        wtedy miałem dyplom i wróciłem do rp, a teraz od 7 lat znowu tu jestem,
                        olek vel sasz
    • Gość: sasz.ru dla lacisa IP: mail:* / 192.168.0.* 03.06.03, 20:57
      zajrzyj sobie na sajt www.redragon.ru, bo ja zajrzałem i jest ok, moze tam
      znajdziesz to czego szukasz.
      olek
      • Gość: Lacis Re: dla lacisa IP: *.lo9.szczecin.pl / 10.10.10.* 07.06.03, 10:10
        Gość portalu: sasz.ru napisał(a):

        > zajrzyj sobie na sajt www.redragon.ru, bo ja zajrzałem i jest ok, moze tam
        > znajdziesz to czego szukasz.
        > olek

        Zajżałem i nie wydaje mi się - to strona dla dzieci - same ogólniki - nawet
        mniej niż w przeciętnym przewodniku. Mi chodzi o bardzo konkretne wiadomości,
        jak:
        Będę mieszkał koło stacji metra Pałac Młodzieży - gdzie znajduje się jakiś
        niedrogi i dobrze zaopatrzony rynek gdzie można by się zaopatrzeć w: solone lub
        wędzone ryby [farriel, gorbusza], rosyjskie słodycze, kaukazkie warzywa
        marynowane- zwłaszcz czosnek marynowany.
        -gdzie w Moskwie można tanio i w dużym wyborze znaleźć kasety wideo i audio
        [oczywiście z sowiecką i rosyjską - a nie zachodnią produkcją...];
        -może przypadkiem znasz - pozaa "Dietskim Mirom" na Łubiance - jakieś porządne
        sklepy modelarskie, z rosyjskimi modelami pojazdów w skali 1:35
        Takie są moje pytania - i na nie może odpowiedzieć tylko moskwicz - a nie
        niezwykle ogólnikowa stroniczka...
        Ale jeśli nie chcesz pomóc - trudno...
    • Gość: sasz.ru do redragon IP: mail:* / 192.168.0.* 03.06.03, 21:00
      nie posiadamy polskiego szriftu nieładnie tak ucinać ogonki, kreski itede a fe
      a fe.....!!!!!
      • Gość: medi2001 Re: do redragon IP: *.spray.net.pl 07.06.03, 19:56
        Niedlugo jade do Moskwy na pare lat. Napiszcie pare praktycznych rad, kto tam
        byl, chetnie przyjme wasze spostrzezenia i uwagi, pozdrawiam was
        Medi2001
        • Gość: sasz.ru Re: do redragon IP: mail:* / 192.168.0.* 09.06.03, 18:16
          zależy co będziesz robił i ile będziesz zarabiał- takie i poradysmile)) ale
          powaznie co chcesz wiedzieć ja mieszkam z przerwą w sumie 12 lat
          olek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka