Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17 lat temu
Witam,
Od 3 lat mieszkam na Tarchominie i nie wiem w czym tkwi problem (woda, płyn?), ale na wypranych białych rzeczach, pojawiają się plamki (kropki) w kolorze żółto-pomarańczowym. Początkowo myślałam, że to wina starej pralki, jednak w nowej sytuacja jest taka sama, niezmiennie od 3 lat. Nigdy wcześniej nie miałam takich problemów. Próbowałąm rozcieńczać płyn myśląc, że to jego wina, nie używać go wcale, jednak nic to nie daje. Nawet po wypraniu w samej wodzie i proszku plamki się pojawiają, są bardzo widoczne i wiele rzeczy nie nadaje się do użytku. Plam nie da się usunąć żadnym odplamiaczem. Przeszukałam wiele stron na temat "pralkowych" plam, jednak dotyczą one zazwyczaj plam dużych, tłustych. Czy ktoś spotkał się z czymś takim? Pozostaje w tym momencie pranie ręczne i wirowanie w pralce białych rzeczy, wówczas plam nie ma, ale po normalnym cyklu prania, są na każdej białej rzeczy. Będę wdzięczna za pomoc.