nglka
15 lat temu
Tak, teraz już wiem, że przegięłam z ilością Kreta. Bo jak mi się lekko przytkał to sypnęłam, zalałam prawie_wrzątkiem a po 15 minutach bez efektu - dosypałam. W sumie zużyłam (tak!) półtora opakowania.
Pobuzowało, poskwierczało a gdy po 30 minutach wróciłam do kuchni - stwierdziłam, że woda nie zeszła, przestało bulgotać a w odpływie coś zalega. I to coś jest twarde jak kamień. Złamałam już nóż [trzykrotnie] próbując diabelstwo wydłubać.
No i git, że dalej w rury nie poszło [znaczy: zmywarka odprowadza wodę a podłączona jest do odpływu pod zlewem, tego samego odpływu,co i sam zlew].
Ja już się pogodziłam z wywaleniem zlewu i części rur, za 3 tygodnie i tak się wyprowadzam a nowy właściciel mieszkania z pewnością najpierw zrobi remont lub przynajmniej odświeży - zlew ma prawie 30 lat - 3 tygodnie pociągnę bez zlewu w kuchni.
Tylko jak to cholerstwo zneutralizować? Okno otwarte na oścież, zimno jak ja nie pierdzielę a oddychać się prawie nie da. No przecież jakoś funkcjonować trza. Zlew zlewem, ale kuchnia to już ina bajka, z niej korzystać muszę [mam małe dziecię] a nie wiem czy da mi się hydraulika na jutro już wezwać.
Tylko proszę bez pomysłów "a może" - i nie w złej wierze to piszę, po prostu to tak cholernie żrący środek, że nie chcę wylądować potem na OIOMie z poparzeniem całego ciała.
Dziękuję z góry za wszelkie pewne sposoby.