Gość: Kinga S
IP: 79.173.51.*
11 lat temu
Kiedy kończyłam studia licencjackie w pewnej szkole w Poznaniu zapewniano mnie iż jako absolwentka tej szkoły będę miała przyznaną zniżkę na czesne w wysokości 30 % miesięcznie, jeżeli zdecyduję się kontynuować naukę na studiach magisterskich w tej szkole. Nie powiem, skusiła mnie zwłaszcza ta zniżka. Podczas składania dokumentów osoba która je ode mnie odbierała zapewniała mnie iż w mojej teczce znajduje się informacja o zniżce 30%. W trakcie trwania procesu rekrutacyjnego osoby z którymi się kontaktowałam osobiście, telefonicznie, e- mailowo ( posiadam maila z wiadomością od osoby zajmującej się rekrutacją, iż w mojej teczce osobowej znajduje się informacja iż posiadam zniżkę 30 %) i za każdym razem potwierdzały tą informację.
Zostałam również prze te osoby poinstruowana aby podczas podpisania umowy z Uczelnią przypomnieć o zniżce. Kiedy to zrobiłam, otrzymałam odpowiedź że ma teraz tym głowy nie zawracać i tylko podpisywać umowę bo jeżeli tego nie zrobię zostanę skreślona z listy studentów i że o zniżkę mam się przypomnieć w dziekanacie. Pomimo iż nie zgadzałam się z umową i z tym że nie było na niej wpisanej mojej zniżki podpisałam ją, po czym udałam się do dziekanatu. Tam po raz kolejny zapytałam się o zniżkę i otrzymałam odpowiedź iż jest ona uwzględniona i że mam płacić 30 % mniej.
W związku z powyższym co miesiąc przelewałam opłatę za studia w wysokości 245 zł miesięcznie. W dniu 20 sierpnia zadzwoniła do działu finansów aby upewnić się czy mam wszystko na bieżąco popłacone. Wtedy też dowiedziałam się że wpłaty są co prawda regularne, ale za niskie. Poinformowano mnie że nie została mi przyznana zniżka w wysokości 30 %. W celu zaistniałej sytuacji ponownie skontaktowałam się z działem rekrutacji gdzie potwierdzono iż nie ma w mojej teczce informacji o przyznanej zniżce.Po konsultacji z działem rekrutacji dowiedziałam się że mam napisać wniosek do rektora o przyznanie tej 30 % zniżki, napisałam więc takie pismo.
Otrzymała odpowiedź: "...warunkiem bezwzględnym, aby uprawniona osoba mogła skorzystać z przysługującego jej uprawnienia było fizyczne złożenie przez osobę uprawnioną listu z bonifikatą wraz z kompletem dokumentów rekrutacyjnych w dziekanacie.zgodnie z informacją uzyskana przez pracownika szkoły była Pani na liście osób uprawnionych, gdyż taka złożyła Pani ustną deklarację. Należy jednak zauważyć aby mogła Pani skorzystać z uprawnienia należało postąpić zgodnie z wyżej określoną procedurą. Pani tego warunku nie spełniła. Uczelnia mimo braku winy ze swej strony chcąc pomóc w zaistniałej sytuacji może zaproponować umorzenie odsetek za zaległe opłaty.
Ja o powyższych warunkach nie zostałam poinformowana, a składanie dokumentów odbywało się po terminie wysyłanych rzekomo pism z bonifikatą- ja nie jestem w stanie powiedzieć czy dostałam taki list, gdyż w tamtym okresie wielokrotnie się przeprowadzałam i nie wiem gdzie ewentualnie, na jaki adres list po ukończeniu mojej nauki mógł zostać wysłany.
Bardzo proszę o poradę w mojej sprawie, gdyż uczelnia co prawda nie poinformowała mnie o tym że mam takie zaległości żąda ode mnie ich spłaty i jeżeli tego nie zrobię nie otrzymam złożonych tam swoich dokumentów.
z poważaniem:
Kinga Stachecka