Dodaj do ulubionych

o świętach

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21 lat temu
Nienawidzę świąt! Przed mam ogromny stres, bo jak je przygotować, wszystko
urządzić, pogodzić. A ptem mam ogromnego kaca. Nigdy w święta nie wypoczywam,
nie jestem zadowolona, tylko STRASZNIE zmęczona. Nikt mnie nie rozumie.
Rodzina uważą, że wariuję i w ogóle jestem do niczego.
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: o świętach IP: *.aster.pl 21 lat temu
      mam tak samo.
      i wcale nie jest tak jak w reklamach telewizyjnych.Przz to całe zabieganie
      okoloświąteczne,święta są jakies takie bez uroku.
      • Gość: tola Re: o świętach IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21 lat temu
        Cieszę się, że ktoś jeszcze czuje podobnie jak ja...Z rozpedu chciałam napisać
        "ma jak ja...", ale z tego akurat nie ma co sie cieszyć
    • jadwiga_r Re: o świętach 21 lat temu
      Mam podobne odczucie.
      • marchefka27 Re: o świętach 20 lat temu
        ja sie podpisuję pod słowanmi kasi...
        jako dziecko bardzo lubilam swieta - spedzalismy je u dziadkow, byli kuzyni i
        bylo fajnie, odkad jestem "dorosla" nie lubie siwat...coraz bardziej :( a
        chcialabym zeby i moj synek mial radosne wspomnienia z dziecinstwa...
    • willi2 Re: o świętach 21 lat temu

    • Gość: Opty Re: o świętach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Bo święta są przede wszystkim dla dzieci wielką magią i my dorośli mamy im
      stworzyć odpowiednią atmosferę. To rozczarowanie może bierze się stąd, że
      odchodząc z domu rodzinnego wciąż mamy w pamięci "dziecięce" odczucia świąt i
      podświadomie chcemy jeszcze raz tak przeżywać, co niestety nie zawsze się
      udaje, bo tu sprzątanie, gotowanie, zakupy, sama proza życia.Tym bardziej można
      się zastanawiać jak robiły to nasze mamy, kiedy czasy były bardzo trudne, że
      wyczarowywały coś z niczego.
      Pozdrawiam z Nowym Rokiem:)
    • kolorko Re: o świętach 20 lat temu
      A ja uwielbiam świeta:) W tym roku miałam w domu Wigilię na 12 osób, a 3
      tygodniowy okres przedswiateczny spedziłam na chorowaniu ( najpierw jedno,
      pozniej drugie dziecko i ja). Nie wyrobiłam się z zakupami, porzadkami,
      zaplanowanymi potrawami. I co- swiat sie nie zawalił:) Moze odpuscić sobie
      perfekcjonizm na świeta, dac na luz, to naprawde pomaga:)
      Ja w każdym razie z ubierania choinki i całaj reszty cieszę sie tak, jak moje
      dzieci i mam nadzieje, ze zawsze tak będzie:)
      Pozdrawiam poświatecznie- a choinka ( zywa) bedzie stała do lutego:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka